Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Próbowano mnie orżnąć o wartość Vat

Featured Replies

Napisano

Miałem stłuczkę gość wjechał mi w tyłek, klasyczna sytuacja... sprawca spisał oświadczenie itd.

Zgłosiłem szkodę umówiłem się na oględziny pan tylko z zewnątrz popatrzył zrobił kilka fot na moje pytanie co z uszkodzeniami za zderzakiem typu belka ściana tylna itp. pan stwierdził ze jak rozbiorę i zobaczę uszkodzenia to mam się kontaktować i umówić się na oględziny dodatkowe. Tyle z ich strony potem przez 3 tygodnie zero odzewu. Sam naskrobałem maila co z moją sprawą - pani przesłała że wszystko w toku i w załączniku wstępny raport z oględzin a tam zaniżona wartość zderzaka o 50% - nie wiedzieć czemu, naprawa pogiętej klapy kombi?? co tu naprawiać jak dołem przełamana do wewnątrz, moim zdaniem tylko wymiana - myślę ok kupię używkę, i jak się uporam z naprawą może na akumulator wystarczy. Dziś przychodzi przelew i szok zaniżony w stosunku do kosztorysu o parę stówek po zerknięciu na kosztorys dopatrzyłem się że wypłacono mi kwotę netto bez podatku Vat. Naskrobałem maila do pani że daję 7 dni na wyrównanie odszkodowania o wartość podatku Vat po czym zgłaszam sprawę do rzecznika ubezpieczeń i wystąpię do sądu o zwrot należnej mi kwoty odpowiedź była równie szybka jak moje wzburzenie pani tłumaczyła że pewnie nie zaznaczyłem opcji że nie jestem płatnikiem Vat a zaznaczyłem na pewno jak również napisałem że nie używam auta w celach zarobkowych.

Moim zdaniem firmy celowo wypłacają kwoty netto i liczą że nieświadomi ludzie nie będą wiedzieli o co chodzi i nie będą domagać się dopłaty do kwoty brutto.

Sumując sprawę kolizji miałem brać to co dają ale teraz stwierdziłem ze faktycznie po demontażu zderzaka będę się odwoływał jak zobaczę najmniejszą ryskę czy wgięcie.

Ciekawe czy moje doświadczenie jest jednostkowe czy może któregoś z was też próbowano orżnąć o Vat?

Napisano

> myślę ok kupię używkę, i jak się uporam z naprawą może na akumulator wystarczy

Czyli wzburzyła Cię kombinacja ubezpieczalni, ale sam jednak kombinujesz jak by tu wykombinować nowy akumulator? hmm.gif

mar00ha

Napisano

Trzeba bylo wybrac naprawe bezgotowkowa i nikt by nie kombinowal ok.gif, TU wyplaciloby kase, a Ty mialbys naprawione nalezycie auto.

Jedynym problemem moglby byc przypadek przekroczenia kosztem naprawy wartosci auta.

Tak Ty kombinujesz jak tu ukrecic na nowe aku, a TU jak Cie wyrolowac na VAT rotfl.gif

Napisano
  • Autor

> Czyli wzburzyła Cię kombinacja ubezpieczalni, ale sam jednak kombinujesz jak by tu wykombinować

> nowy akumulator?

> mar00ha

Tak moja kombinacja sprowadza się do tego kupić nowe czy używane, ty po kolizji kupował byś części nowe czy używane?

Napisano

> Tak moja kombinacja sprowadza się do tego kupić nowe czy używane, ty po kolizji kupował byś części nowe czy używane?

Ja wstawiłbym rozbite auto do ASO i odebrał naprawione.

mar00ha

Napisano
  • Autor

Jak ja naprawię auto moja sprawa, na nowych czy na używanych gratach i mam do tego prawo a ubezpieczyciel ma Obowiązek wypłacić mi Kwotę brutto, nie widzisz różnicy między moim kombinowaniem a ubezpieczyciela?

Napisano
  • Autor

> Ja wstawiłbym rozbite auto do ASO i odebrał naprawione.

> mar00ha

Ja wybrałem kosztorys, co nie oznacza że mam dostać odszkodowanie obniżone o wartość podatku Vat

Napisano

> co nie oznacza że mam dostać odszkodowanie obniżone o wartość podatku Vat

Oczywiście, że nie oznacza. Jednak fakty są takie, że też chciałeś zakombinować, nie? Sam to przecież napisałeś.

mar00ha

Napisano

> że też chciałeś zakombinować, nie? Sam to przecież napisałeś.

Ale jak Kali zakombinować, to dobrze, słusznie i uczciwie, a jak TU zakombinować, to gwałt, rozbój, kradzież i aj-waj, policja !!!

Napisano

> Ciekawe czy moje doświadczenie jest jednostkowe czy może któregoś z was też próbowano orżnąć o

> Vat?

oczywiście ...

u mnie nawet posuneli się dalej i zignorowali oświadczenie że auto nie jest wykorzystywane do działalności gospodarczej ...

w rozmowie telefonicznej twierdzili że takiego oświadczenia nie mają ... dopiero po blefie że mam potwierdzenie przyjęcia przez nich ...

grzecznie dosłali VAT rotfl.gif

Napisano

> Ja wstawiłbym rozbite auto do ASO i odebrał naprawione.

> mar00ha

a ja wolałem rekompensatę w złotówkach za dwie rysy na błotniku niż lakierowanie całego błotnika ... co wyszło by gorzej niż teraz z tymi ryskami ...

ale nie widze potrzeby żeby nie otrzymać za to kasy którą wydałem na przyjemności smile.gif

Napisano

> Ja wstawiłbym rozbite auto do ASO i odebrał naprawione.

> mar00ha

Z twoim autem spoko, spróbuj odstawić stary samochód do naprawy bezgotówkowej, zobaczysz ile trzeba dopłacić grinser006.gif

Napisano

Ja miałem dzwonka.Ubezpieczyciel sprawcy wycenił szkodę na 2.200 zł.Oddałem samochód do lakiernika(naprawa bezgotówkowa).Od ubezpieczyciela otrzymałem właśnie pisemko,iż przelał odszkodowanie na konto lakiernika w wysokości 4.385,05 zł.

Wszystko w temacie.

Napisano
  • Autor

Nie widzisz różnicy? poza tym jakie jest moje kombinowanie ze naprawiam na używkę oszczędzając kilka złotówek? To nazywasz kombinowaniem?

> Oczywiście, że nie oznacza. Jednak fakty są takie, że też chciałeś zakombinować, nie? Sam to

> przecież napisałeś.

> mar00ha

Napisano

> Z twoim autem spoko, spróbuj odstawić stary samochód do naprawy bezgotówkowej, zobaczysz ile trzeba

> dopłacić

Przy 10 letnim Avensisie nic nie trzeba dopłacać.

Napisano

> Ale jak Kali zakombinować, to dobrze, słusznie i uczciwie, a jak TU zakombinować, to gwałt, rozbój,

> kradzież i aj-waj, policja !!!

Nie widzę tutaj "kombinowania". Obowiązkiem TU jest wypłacić kwotę odpowiadającą wartości szkody co do złotówki bez zaniżania kosztorysu. Prawem ubezpieczonego - wybór sposobu likwidacji szkody (bezgotówkowo, lub kasa do kieszeni). Nie rozumiem dlaczego miałbym na siłę robić auto w warsztacie, a nie jechać za pieniądze z ubezpieczenia na Bora-Bora, zamiast naprawiać SWÓJ samochód...

Jak na razie ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych nie "zmusza" poszkodowanych do naprawy bezgotówkowej - może powinna. ASO na pewno zacierałyby ręce... Stawki OC wzrosłyby dwukrotnie.

Ps. Ja bym naprawiał bezgotówkowo w ASO, ten sposób jest dużo bardziej kosztowny dla TU biglaugh.gif

Napisano

Nie znalazłem informacji jakie to TU... wink.gif

Napisano
  • Autor

> Nie znalazłem informacji jakie to TU...

benefia...

Napisano

Tak szczerze mówiąc to według mnie do odszkodowania z OC powinna być doliczana jeszcze jedna pozycja "rekompensata za stracony czas".

I tak:

stawka X - za samą zaistniałą sytuację (bo przecież tracimy czas po samej stłuczce).

+

stawka Y - za czas stracony u ubezpieczyciela (np. jeśli trzeba było przyjechać na oględziny)

+

stawka Z - za czas spędzony na wizytach w warsztacie

Napisano

> benefia...

F...ck, właśnie w Benefii miałem kupować pakiet na Lacetona za tydzień... sciana.gif

Napisano

... Stawki OC wzrosłyby dwukrotnie.

> Ps. Ja bym naprawiał bezgotówkowo w ASO, ten sposób jest dużo bardziej kosztowny dla TU

I, w konsekwencji, jak sam piszesz, droższe dla płacących OC.

To może opatrznie brzmi, ale w moim interesie jest, aby było jak najwięcej wypłat gotówkowych, a najmniej napraw bezgotówkowych. biglaugh.gif

Napisano

> Z twoim autem spoko, spróbuj odstawić stary samochód do naprawy bezgotówkowej, zobaczysz ile trzeba

> dopłacić

Za naprawę z OC?

Napisano

> Miałem stłuczkę gość wjechał mi w tyłek, klasyczna sytuacja... sprawca spisał oświadczenie itd.

> Zgłosiłem szkodę umówiłem się na oględziny pan tylko z zewnątrz popatrzył zrobił kilka fot na moje

> pytanie co z uszkodzeniami za zderzakiem typu belka ściana tylna itp. pan stwierdził ze jak

> rozbiorę i zobaczę uszkodzenia to mam się kontaktować i umówić się na oględziny dodatkowe.

> Tyle z ich strony potem przez 3 tygodnie zero odzewu. Sam naskrobałem maila co z moją sprawą -

> pani przesłała że wszystko w toku i w załączniku wstępny raport z oględzin a tam zaniżona

> wartość zderzaka o 50% - nie wiedzieć czemu, naprawa pogiętej klapy kombi?? co tu naprawiać

> jak dołem przełamana do wewnątrz, moim zdaniem tylko wymiana - myślę ok kupię używkę, i jak

> się uporam z naprawą może na akumulator wystarczy. Dziś przychodzi przelew i szok zaniżony w

> stosunku do kosztorysu o parę stówek po zerknięciu na kosztorys dopatrzyłem się że wypłacono

> mi kwotę netto bez podatku Vat. Naskrobałem maila do pani że daję 7 dni na wyrównanie

> odszkodowania o wartość podatku Vat po czym zgłaszam sprawę do rzecznika ubezpieczeń i

> wystąpię do sądu o zwrot należnej mi kwoty odpowiedź była równie szybka jak moje wzburzenie

> pani tłumaczyła że pewnie nie zaznaczyłem opcji że nie jestem płatnikiem Vat a zaznaczyłem na

> pewno jak również napisałem że nie używam auta w celach zarobkowych.

> Moim zdaniem firmy celowo wypłacają kwoty netto i liczą że nieświadomi ludzie nie będą wiedzieli o

> co chodzi i nie będą domagać się dopłaty do kwoty brutto.

> Sumując sprawę kolizji miałem brać to co dają ale teraz stwierdziłem ze faktycznie po demontażu

> zderzaka będę się odwoływał jak zobaczę najmniejszą ryskę czy wgięcie.

> Ciekawe czy moje doświadczenie jest jednostkowe czy może któregoś z was też próbowano orżnąć o

> Vat?

Phiii, Panie..... vat to tylko wierzcholek calej gory lodowej zeby.GIF

Tak z ciekawosci - zerknij w kosztorys i zobacz jaka stawke przyjeto u Ciebie za roboczogodzine pracy blacharza/lakiernika ? - tu jest bardzo duze pole manewru smile.gif

Napisano

> Czyli wzburzyła Cię kombinacja ubezpieczalni, ale sam jednak kombinujesz jak by tu wykombinować

> nowy akumulator?

> mar00ha

To jego sprawa na jakich czesciach naprawi swoj samochod.

Obowiazuje zasada pelnego odszkodowania, a wzbogacony na tym calym procederze z pewnoscia nie bedzie. Jesli uda mu sie cos przyoszczedzic - kupujac gorszej jakosci czesci, uzywki, etc. i cos kasy zostanie, to nikomu nic do tego....

Napisano

> Ale jak Kali zakombinować, to dobrze, słusznie i uczciwie, a jak TU zakombinować, to gwałt, rozbój,

> kradzież i aj-waj, policja !!!

Odnosze wrazenie, ze Kolega w jakims T.U pracuje 270751858-jezyk.gif

Kali kombinowac w granicach sumy odszkodowania i T.U ten temat gucio powinien obchodzic..., tym bardziej iz zgodnie z orzecznictwem Kali nie musi nawet naprawiac swojego pojazdu, aby dostac od T.U kase... - wiec rownie dobrze kase od T.U Kali moze wydac na akumulator / nowa krowe czy skrzynke wodki dla wodza plemienia...

Napisano

> Oczywiście, że nie oznacza. Jednak fakty są takie, że też chciałeś zakombinować, nie? Sam to

> przecież napisałeś.

> mar00ha

Fakty są takie, że odszkodowanie w kwocie brutto należy mu się "jak świni obierki".

Fakty są również takie, że odszkodowanie to może np. przepić jeśli taka jego wola, może kupić żonie kolczyki, dzieciom zabawki albo nawet rozdać ubogim.

I to nie jest żadna kombinacja.

Nie ma obowiązku naprawy samochodu za te pieniądze.

icon_rolleyes.gif

Napisano

> Za naprawę z OC?

Zdarza sie smile.gif

Co wiecej, zdarza sie nawet w przypadku AC smile.gif

Napisano

> To może opatrznie brzmi, ale w moim interesie jest, aby było jak najwięcej wypłat gotówkowych, a

> najmniej napraw bezgotówkowych.

Przeca sam to wyżej napisałem zlosnik.gif. Ale to nie znaczy, że akurat ja bym się do tego zastosował wink.gif

Przykład z mojej firmy: kolega miał małą szkodę - babka wjechała mu delikatnie w bok auta przy cofaniu. Pojechał do zaprzyjaźnionego warsztatu wycenili na circa 3000 zł naprawę. Rozliczenie w Interrisku (OC sprawcy) dostał na kwotę chyba ok. 2300 pad.gif

Upominanie się o pieniadze, które pozwolą mu na naprawę nie dało rezultatu ("groził", że wstawi auto do ASO), więc za moją radą pojechał do ASO i Interrisk grzecznie zapłacił 7500 za naprawę bezgotówkową. cfaniaczek.gif

Napisano

> Ja miałem dzwonka.Ubezpieczyciel sprawcy wycenił szkodę na 2.200 zł.Oddałem samochód do

> lakiernika(naprawa bezgotówkowa).Od ubezpieczyciela otrzymałem właśnie pisemko,iż przelał

> odszkodowanie na konto lakiernika w wysokości 4.385,05 zł.

> Wszystko w temacie.

Trafiles do lakiernika ktory mial podpisana umowe z tym T.U ....

Albo po prostu miales szczescie smile.gif

Napisano

> Ciekawe czy moje doświadczenie jest jednostkowe czy może któregoś z was też próbowano orżnąć o

> Vat?

Auto nie jest na firmę?

Wtedy wypłacają netto a VAT firma rozlicza z fiskusem. Inaczej byłaby do przodu o VAT.

Napisano

> ... Stawki OC wzrosłyby dwukrotnie.

> I, w konsekwencji, jak sam piszesz, droższe dla płacących OC.

> To może opatrznie brzmi, ale w moim interesie jest, aby było jak najwięcej wypłat gotówkowych, a

> najmniej napraw bezgotówkowych.

Tylko, ze dzialania TU prowadza do takich zachowan jak moje.

Nie chce mi sie z nimi ciagac, wyklocac o pieniadze, walczyc o kase za zastepczaka itd.

Prowadze wiec samochod do warsztatu na naprawe bezgotowkowa, nie trace czasu bo warsztat sam wszystko zalatwia, auto zastepcze dostaje bez gadania, a ze wezmie duzo wiecej niz ja, cos za cos.

Ostatnia moja naprawa z AC bezgotowkowo kosztowala TU 10tys netto, z czego sadze, ze sam na nowych, dobrych czesciach nie u najgorszego blacharzo-lakiernika spokojnie w 5tys brutto bym sie zmiescil.

Gdyby tak chcieli dac mi do reki te 10tys., sprzedalbym to auto jako rozbite, a tak dalismy niezle zarobic warsztatowi.

Napisano

> Zdarza sie

> Co wiecej, zdarza sie nawet w przypadku AC

Odwrotnie - z AC rozumiem, z OC - nie. icon_rolleyes.gif

Napisano

> Odwrotnie - z AC rozumiem, z OC - nie.

Ja nie rozumiem w zadnym z tych 2 przypadkow...

Z OC - wyplacamy tyle ile trzeba, bo nalezy sie to gosciowi jak psu buda....

Z AC - tym bardziej wyplacamy tyle ile trzeba, bo gosc jest naszym klientem i moze do nas nie wrocic...

Napisano

> Ja nie rozumiem w zadnym z tych 2 przypadkow...

> Z OC - wyplacamy tyle ile trzeba, bo nalezy sie to gosciowi jak psu buda....

> Z AC - tym bardziej wyplacamy tyle ile trzeba, bo gosc jest naszym klientem i moze do nas nie

> wrocic...

Albo inaczej:

OC - reguluje to ustawa, ma być jak przed dzwonem

AC - reguluje to OWU

Napisano

> Albo inaczej:

> OC - reguluje to ustawa, ma być jak przed dzwonem

A to juz jest bardzo subiektywne okreslenie...

Np. zamiast oryginalnej czesci moze byc przeciez zamiennik...

Jesli klient robi kosztorysowo, to wcale nie trzeba dac mu stawki za roboczogodzine w ASO, co wiecej, wcale nie trzeba dac mu sredniej stawki obowiazujacej w warsztatach "rzemieslniczych" na danym terenie...Mozna klientowi obciac co tylko sie da i niech sie klient buja smile.gif

Ostatni dowcip jaki widzialem to stawka za rbg 45 zł brutto smile.gif Zastanawiam sie tylko, gdzie sa warsztaty pracujace za takie pieniadze smile.gif

> AC - reguluje to OWU

Napisano
  • Autor

> Auto nie jest na firmę?

nie nie jest

> Wtedy wypłacają netto a VAT firma rozlicza z fiskusem. Inaczej byłaby do przodu o VAT.

wiem o tym dla tego zażądałem dopłaty do kwoty brutto

Napisano

> Z twoim autem spoko, spróbuj odstawić stary samochód do naprawy bezgotówkowej, zobaczysz ile trzeba

> dopłacić

Wszystko zależy od ubezpieczyciela i warsztatu. W ASO mają generalnie w d... pisanie odwołań i użeranie się z ubezpieczycielem, ale warsztaty specjalizujące się w naprawach powypadkowych wiedzą jak ugryźć temat.

Ostatnio miałem przygodę, z OC trzeba było wymienić tylny zderzak który był porysowany z każdej możliwej strony. Zastanawiałem się czy nie obetną amortyzacji za uszkodzenia - przy naprawie na fakturę nie obcieli, gdybym brał kosztorys na 100% by uwalili.

Zresztą gdyby chcieli dopłaty to miałem ambitny plan żeby zarządać odtworzenia zarysowań na zderzaku na wzór oryginału - zeszło by się pewnie kolejne 2-3 roboczogodziny zlosnik.gif

Napisano

> Czyli wzburzyła Cię kombinacja ubezpieczalni, ale sam jednak kombinujesz jak by tu wykombinować

> nowy akumulator?

> mar00ha

Ale co to za kombinacja? Równie dobrze mógłby w ogóle nie naprawiać tylko na wczasy pojechać - takie jego prawo!

Napisano

(...)

> myślę ok kupię używkę, i jak

> się uporam z naprawą może na akumulator wystarczy

(...)

> Dziś przychodzi przelew i szok zaniżony w

> stosunku do kosztorysu o parę stówek po zerknięciu na kosztorys dopatrzyłem się że wypłacono

> mi kwotę netto bez podatku Vat.

> Moim zdaniem firmy celowo wypłacają kwoty netto i liczą że nieświadomi ludzie nie będą wiedzieli o

> co chodzi i nie będą domagać się dopłaty do kwoty brutto.

Ale sam sobie odpowiedziałeś czy próbują CIę "orżnąć".

Skoro odszkodowanie w wersji bez VAT wystarczyło na naprawę, a w wersji z VAT miało "jeszcze na akumulator starczyć", to znaczy, że w wersji bezwatowej było wyliczone prawidłowo, a w wersji watowej WZBOGACIŁBYŚ się, co nie jest postępowaniem właściwym, gdyż odszkodowanie ma pokryć FAKTYCZNE STRATY, a nie "jeszcze na akumulator starczyć".

A potem szloch i załamywanie rąk, że "łomatko, ale te kurfisyny od ubezpieczycielów zdzierają za składki, paaaaaanie..."

Napisano

> Z twoim autem spoko, spróbuj odstawić stary samochód do naprawy bezgotówkowej, zobaczysz ile trzeba

> dopłacić

Naprawiałem 11-letnie seicento.

Koszt dopłaty = 0 (słownie - ZERO) PLN.

Słucham, ileż to trzeba dopłacić, bo ja nie bardzo rozumiem czemu.

Albo ubezpieczyciel naprawia bo szkoda jest częściowa, albo orzeka całkę, W CZYM TU PROBLEM????

Napisano

> Ostatnio miałem przygodę, z OC trzeba było wymienić tylny zderzak który był porysowany z każdej

> możliwej strony. Zastanawiałem się czy nie obetną amortyzacji za uszkodzenia

No chłopaku, ale nie bardzo rozumiem tutaj "krzywdę" - na samochodzie była wcześniejsza szkoda(y), więc z jakiej paki ubezpieczyciel ma odpowiadać za coś, co nie leży w jego gestii?

W takim przypadku obcięcie odszkodowania jest 100% zasadne i nie podlegające dyskusji.

Napisano

> Nie widzisz różnicy? poza tym jakie jest moje kombinowanie ze naprawiam na używkę oszczędzając

> kilka złotówek? To nazywasz kombinowaniem?

Wystąpię w roli advocatus diavoli...

Chłopaku - JASNO napisałeś, że "na akumulator może jeszcze starczy".

Twoją (i tylko Twoją) decyzją jest naprawa na częściach używanych.

Jak wyżej zauważono - możesz wziąć odszkodowanie w/g wyceny i udać się na wczasy do Włoszczowej - TWOJA SPRAWA.

Ale w takim przypadku nie ma opcji, że Ty sobie "wykombinujesz", tylko bierzesz to, co ubezpieczyciel Ci wyceni.

Nie chcesz problemu ? Wstaw do ASO i odbierz na koniec naprawione auto.

Chcesz kombinować? Nie dziw się, że ubezpieczyciel broni się (a pośrednio także i mnie, bo ubezpieczyciel wypłaca kasę także i z moich składek) przed finansowaniem "jeszcze akumulatora".

Napisano

> (...)

> A potem szloch i załamywanie rąk, że "łomatko, ale te kurfisyny od ubezpieczycielów zdzierają za

> składki, paaaaaanie..."

A te składki to rosną z powodu wypłat rzędy 5kzł, czy 10 kzł za tę samą szkodę?

Jakieś mam takie wrażenie, że czytasz "od góry", bo Twoje argumenty już padały biglaugh.gif Ba, nawet odpowiedzi do nich biglaugh.gif

Napisano

> No chłopaku, ale nie bardzo rozumiem tutaj "krzywdę" - na samochodzie była wcześniejsza szkoda(y),

> więc z jakiej paki ubezpieczyciel ma odpowiadać za coś, co nie leży w jego gestii?

> W takim przypadku obcięcie odszkodowania jest 100% zasadne i nie podlegające dyskusji.

Ja to widzę w ten sposób : nie ma innej opcji naprawy jak lakierowanie całego elementu. Jeśli TU ma problem z tym że będę "do przodu" to niech warsztat odtworzy rysy na nowej powłoce w dokładnie takim samym miejscu i rozmiarze (oczywiście będzie to kosztowało dodatkowe rbg) - byle bym tylko nie musiał dopłacać.

Napisano

> (...)

> (...)

> Ale sam sobie odpowiedziałeś czy próbują CIę "orżnąć".

> Skoro odszkodowanie w wersji bez VAT wystarczyło na naprawę, a w wersji z VAT miało "jeszcze na

> akumulator starczyć", to znaczy, że w wersji bezwatowej było wyliczone prawidłowo, a w wersji

> watowej WZBOGACIŁBYŚ się, co nie jest postępowaniem właściwym, gdyż odszkodowanie ma pokryć

> FAKTYCZNE STRATY, a nie "jeszcze na akumulator starczyć".

> A potem szloch i załamywanie rąk, że "łomatko, ale te kurfisyny od ubezpieczycielów zdzierają za

> składki, paaaaaanie..."

Z tym sie nie zgodze...

Kolega wyraznie napisal, ze wstawial uzywke - wiec kombinowal i wstawial czesci ponizej ustalonego poziomu jakosci. Rownie dobrze mozna zderzak przywiazac sznurkiem, ktory kosztuje 2 zl za metr. Naprawa wykonana ? Wykonana smile.gif

To, ze zostala jakas kupka pieniedzy, to nie jest wzbogacenie ino zwykla kompensacja ....

Idac Twoim tokiem rozumowania, to gdy Ci ukradna nowego mercedesa klasy S, a wyplaca na nowe seicento, to wszystko jest okey - i to samochod i to samochod 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Ja to widzę w ten sposób : nie ma innej opcji naprawy jak lakierowanie całego elementu. Jeśli TU ma

> problem z tym że będę "do przodu" to niech warsztat odtworzy rysy na nowej powłoce w dokładnie

> takim samym miejscu i rozmiarze (oczywiście będzie to kosztowało dodatkowe rbg) - byle bym

> tylko nie musiał dopłacać.

W sumie dosc odwazna teza...

I pomimo swojej abstrakcyjnosci wcale nie taka glupia...

Dlaczego poszkodowany ma byc dodatkowo zubozony poprzez partycypowanie w przywroceniu pojazdu do stanu poprzedniego ? smile.gif

Wiem, Polska to nie Hameryka smile.gif

Napisano

> A te składki to rosną z powodu wypłat rzędy 5kzł, czy 10 kzł za tę samą szkodę?

Składki w PL rosną z kilku powodów:

1. Rynek ubezpieczeń w PL jest BARDZO konkurencyjny - towarzystwa poszły na wojnę cenową, skutkiem czego ubezpiecznia komunikacyjne stały się deficytowe.

2. Z każdym rokiem rośnie średnia wysokość wypłaty odszkodowania - po części dlatego, że park samochodowy młodnieje, koszta napraw, zwłaszcza nowych samochodów rosną niepomiernie (zrobienie całki w niecałkiem 2-letnim samochodzie klasy premium nie stanowi problemu i bynajmniej samochód nie musi być silnie zintegrowany z wiatą przystankową), jak również klienci się wyedukowali i wiedzą, czego mogą żądać.

3. BARDZO (!!!) wzrosły koszta szkód osobowych.

Na przykładzie flot - jedna (!!!) szkoda osobowa potrafi utopić całkiem ładną szkodowość OC. Jedna! I to wcale bez jakiegoś dzikiego szału. Odszkodowania idące w setki tysięcy złotych nie są czymś specjalnie dziwnym.

4. W ubiegłych latach towarzystwa ubezpieczeniowe popłynęły na sporą kasę na ubezpieczeniach majątkowych. Tak jak wcześniej straty na komunikacji pakowano do wora z majątkiem (dochodowym podówczas), tak teraz nie ma już gdzie pakować i ktoś zapłacić MUSI.

Towarzystwa ubezpieczeniowe nie mają w piwnicach drukarni szmalu, tylko operują przekładając kasę z jednej kieszeni do drugiej i kasując za to pośrednictwo. Nic w przyrodzie nie ginie.

To wszystko w totalu przekłada się na to, że z roku na rok polisy będą drożeć, choćby ze względu na to, że rynek Wspólnotowy to wymusi - mamy najtańsze polisy OC w Europie i ten stan rzeczy - niestety - nie utrzyma się długo.

Anałej - konkludując - zapobieganie sponsoringowi nowych akumulatorów jest jednym ze sposobów na obniżenie kosztów działalności, co w jakiś-tam sposób przekłada się na niższe, a raczej mniej-wyższe składki i ja takie rozwiązania popieram.

> Jakieś mam takie wrażenie, że czytasz "od góry", bo Twoje argumenty już padały Ba, nawet

> odpowiedzi do nich

Napisałem swoje zdanie - MOŻE się ono pokrywać ze zdaniem innych :-)

Nie wolno?

Napisano

> Z tym sie nie zgodze...

> Kolega wyraznie napisal, ze wstawial uzywke - wiec kombinowal i wstawial czesci ponizej ustalonego

> poziomu jakosci. Rownie dobrze mozna zderzak przywiazac sznurkiem, ktory kosztuje 2 zl za

> metr. Naprawa wykonana ? Wykonana

Skoro jest to akceptowalny przez Użytkownika poziom naprawy - nic Ubezpieczycielowi do tego, prawda?

> To, ze zostala jakas kupka pieniedzy, to nie jest wzbogacenie ino zwykla kompensacja ....

Norman - w ustawie jasno stoi: Ubezpieczyciel ma zapłacić za NAPRAWĘ pojazdu.

Zapłacić nie więcej, niż uzasadnione ekonomicznie koszta naprawy - czytaj: koszt naprawy w ASO. Jeżeli właściciel decyduje się na inny sposób naprawy (bądź nie naprawianie pojazdu), wówczas oczywistą oczywistością jest to, że ubezpieczyciel wypłaci w/g kosztów najniższych możliwych (bo właściciel zdecydował się naprawić JAK NAJTANIEJ, do czego ma absolutnie pełne prawo). - i znowu - ubezpieczyciel jest tu w prawie, bo kompensuje klientowi faktyczną stratę (klient przecież naprawił), jak i broni interesów pozostałych klientów (bo nie zasponsorował przysłowiowego akumulatora).

> Idac Twoim tokiem rozumowania, to gdy Ci ukradna nowego mercedesa klasy S, a wyplaca na nowe

> seicento, to wszystko jest okey - i to samochod i to samochod

Jeżeli ukradną mi nowego meśka, to dostanę (zwyczajowo, zakładam że mam "tradycyjne" KR bez dodatkowych "bonusów" (gwarantowana suma ubezpieczenia) jak i "planowych obcięć" (udziały własne itp) ) kasę w/g np Eurotax'u na dzień szkody. To, czy jest to faktycznie kasa "godziwa", czy też nie, czy wypłacą wartość nowej SS-klassy czy też będzie to równowartość Fiata 600 to już ZALEŻY OD ZAPISÓW UMOWNYCH. O ile wysokość odszkodowania będzie zgodna z tymi zapisami (a klient z ubezpieczycielem MOGLI SIĘ UMÓWIĆ, że ubezpieczyciel wypłaci niskie odszkodowanie - to się nazywa swoboda zawierania umów) to jest OK.

BTW, rozmawiamy o OC, a Ty wychodzisz z KR - nie mieszajmy dwóch odrębnych systemów płatniczych - nie bądźmy Peweksami :-)

Napisano

> Anałej - konkludując - zapobieganie sponsoringowi nowych akumulatorów jest jednym ze sposobów na

> obniżenie kosztów działalności, co w jakiś-tam sposób przekłada się na niższe, a raczej

> mniej-wyższe składki i ja takie rozwiązania popieram.

To po co w takim razie w ogole ubezpieczenia ?

Swiadomosc prawna spoleczenstwa rosnie. Poszkodowany, ktorego T.U wydymalo bedzie pozywal samego sprawce. Wkurzony sprawca wiecej nie kupi polisy w takim T.U i na dodatek powie to swojemu sasiadomi Mietkowi. Pewnie jakis fakt czy inny wartosciowy dziennik o tym napisze i takich Mietkow bedzie wiecej...

Bledne kolo ....

Niestety, z roku na rok ilosc spraw vs T.U na wokandach rosnie - o czyms to swiadczy ....

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.