Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czym grozi jazda bez paska wieloklinowego?

Featured Replies

Napisano

Pacjent: Ford Focus 1.8 TDci z 2003r.

Wczoraj po odpaleniu okazało się, że gdzieś 'się zgubiło' wspomaganie kierownicy.

Najprawdopodobniej pękł pasek wieloklinowy (wielorowkowy), który napędza też pompę wody i klimatyzację.

Muszę pojechać na kanał i wszystko dokładnie obejrzeć.

Czy dam radę przejechać takim autem ok. 15 km bez ryzyka np. zagotowania chłodziwa?

Napisano

> Czy dam radę przejechać takim autem ok. 15 km bez ryzyka np. zagotowania chłodziwa?

Trochę sporo, ja bym próbował naprawy na miejscu wymiana paska to nic trudnego.

Napisano

> Pacjent: Ford Focus 1.8 TDci z 2003r.

> Wczoraj po odpaleniu okazało się, że gdzieś 'się zgubiło' wspomaganie kierownicy.

> Najprawdopodobniej pękł pasek wieloklinowy (wielorowkowy), który napędza też pompę wody i

> klimatyzację.

> Muszę pojechać na kanał i wszystko dokładnie obejrzeć.

> Czy dam radę przejechać takim autem ok. 15 km bez ryzyka np. zagotowania chłodziwa?

Jak napędza pompę wody to nie jeździł bym tym autem dalej jak 50m.

Napisano

> Najprawdopodobniej pękł pasek wieloklinowy (wielorowkowy), który napędza też pompę wody i

> klimatyzację.

> Muszę pojechać na kanał i wszystko dokładnie obejrzeć.

> Czy dam radę przejechać takim autem ok. 15 km bez ryzyka np. zagotowania chłodziwa?

Bez klimatyzacji i wspomagania możesz sobie jechać na koniec świata, ale bez pompy wody po chwili zagotuje się. Albo robisz auto na miejscu albo sznurek/laweta.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Po drugie alternator pewnie też. Więc szybko prądu braknie.

Zanim padnie aku będzie po silniku biglaugh.gif

Napisano
  • Autor

> Trochę sporo, ja bym próbował naprawy na miejscu wymiana paska to nic trudnego.

Niby nic trudnego, ale dostęp jest tylko od spodu, a mam założoną osłonę pod silnikiem. Poza tym na lewarku,na betonie pod blokiem i przy obecnych rojach komarów kiepsko będzie się pracować.

Napisano

w 15km na bank usmażysz silnik skromny.gif

Napisano

> ...przy obecnych rojach komarów kiepsko będzie się pracować.

Po 4 piwo.gif przestają gryźć. devil.gif

A na serio to jeśli pompa wody jest na pasku rozrządzu a nie wieloklinowym to ja bym zaryzykował, ale wyłączając maksymalną ilość odbiorników (ze światłami włącznie). Dobrze jednak podładować aku wcześniej i po naprawie.

PZDR

Napisano

>[...]

> Czy dam radę przejechać takim autem ok. 15 km bez ryzyka > np. zagotowania chłodziwa?

Na raz to się może nie udać, ale na 2-3 razy (z 10-15 minutowymi przerwami) powinno bez problemu. Jeśli to trasa to będzie łatwiej, w mieście trochę trudniej. Grunt to patrzeć na wskaźnik temperatury i reagować jak temperatura podskoczy za bardzo.

Oczywiście sznurek albo laweta jest lepszym rozwiazaniem.

Napisano

> Na raz to się może nie udać, ale na 2-3 razy (z 10-15 minutowymi przerwami) powinno bez problemu.

> Jeśli to trasa to będzie łatwiej, w mieście trochę trudniej. Grunt to patrzeć na wskaźnik

> temperatury i reagować jak temperatura podskoczy za bardzo.

> Oczywiście sznurek albo laweta jest lepszym rozwiazaniem.

jak nie działa pompa wody to jej obieg praktycznie też nie pracuje. Czujnik może pokazywać że jest ok a głowica już zdąży lokalnie się przegrzać (popękać) albo klęknie UPG. Ja bym nie ryzykował tylko holował...

Napisano

Mi kiedyś spadł pasek w Skodzie Fabii 1.9 SDI bo pękł napinacz...pompa wody napędzana jest w tym aucie z paska rozrządu, wspomaganie jest elektryczne więc zdecydowałem się na dalszą jazdę...przejechałem ok. 40km ze światłami, radiem, ładowaniem komórki, wspomaganiem potem deska rozdzielcza zabłysła jak choinka i padało wszystko po kolei...jak dojechałem na miejsce światła ledwo się świeciły i po zgaszeniu już nie odpaliłem...znaczy akumulator padł frown.gif i nic więcej się nie stało smile.gif

Napisano

> Pacjent: Ford Focus 1.8 TDci z 2003r.

> Wczoraj po odpaleniu okazało się, że gdzieś 'się zgubiło' wspomaganie kierownicy.

> Najprawdopodobniej pękł pasek wieloklinowy (wielorowkowy), który napędza też pompę wody i

> klimatyzację.

> Muszę pojechać na kanał i wszystko dokładnie obejrzeć.

> Czy dam radę przejechać takim autem ok. 15 km bez ryzyka np. zagotowania chłodziwa?

tak dla formalności ...

albo klinowego albo wielo ... wielorowkowego wink.gif

Napisano

Jeżeli jesteś pewien, że pęknięty pasek napędza również pompę wodną, to bierz grata na sznurek lub lawetę. Nie warto ryzykować, szanse zniszczenia silnika są duże.

Pasek pękł znienacka, czy popiskiwał sobie od pewnego czasu, ale "nie miałeś kiedy" pojechać do mechanika ? cfaniaczek.gif

Napisano

> Na raz to się może nie udać, ale na 2-3 razy (z 10-15 minutowymi przerwami) powinno bez problemu.

> Jeśli to trasa to będzie łatwiej, w mieście trochę trudniej. Grunt to patrzeć na wskaźnik

> temperatury i reagować jak temperatura podskoczy za bardzo.

> Oczywiście sznurek albo laweta jest lepszym rozwiazaniem.

Chłopie, ogarnij się, co Ty człowiekowi doradzasz. Jazdę bez chłodzenia silnika? Jak nie działa pompa wody, to silnik momentalnie się zagrzeje. Obserwacja wskazania temp nic nie da, bo nie wiadomo, gdzie jest wkręcony czujnik temp. Idąc za Twoją radą koleś funduje sobie przegrzanie silnika. Studzenie przez 10-15 minut nie da nic.

Naprawdę sam byś tak pojechał 15km bez obiegu wody w silniku? yikes.gifyikes.gifyikes.gif

pad.gifpad.gifpad.gif

Bartek

Napisano

> Naprawdę sam byś tak pojechał 15km bez obiegu wody w silniku?

Dawno temu spierdzieliła mi woda z silnika w Żuku. Gdzieś na wiosce, a telefonów komórkowych jeszcze nie było. Musiałem zrobić kilka km bez wody. Temp. od razu skoczyła, ale nie miałem wyjścia. U kowala dorobiłem brok, zabiłem w blok silnika, zalałem wody i pojechałem dalej zlosnik.gif

Ale kolega niech najpierw zajrzy pod maskę, bo zerwany pasek mógł sporo szkód narobić.

Napisano
  • Autor

> Jeżeli jesteś pewien, że pęknięty pasek napędza również pompę wodną, to bierz grata na sznurek lub

Niestety napędza frown.gif:

schowek01z.th.jpg

Napisano

> Po drugie alternator pewnie też. Więc szybko prądu braknie.

Używając rozsądnie prądu, na samym akumluatorze można z powodzeniem przejechać kilkaset kilometrów

Napisano

> Używając rozsądnie prądu, na samym akumluatorze można z powodzeniem przejechać kilkaset kilometrów

Na włączonych światłach kiedyś holowałem swoje auto. Prąd skończył się po kilkudziesięciu km.

Napisano

> Używając rozsądnie prądu, na samym akumluatorze można z powodzeniem przejechać kilkaset kilometrów

Może w czasach, kiedy w autach jeszcze nie wszystko było na prąd (sama elektryczna pompa paliwa ciągnie non-stop kilka Amperów) i nie trzeba było w dzień świecić reflektorami... zlosnik.gif

Napisano

> Na włączonych światłach

Przecież napisałem rozsądnie. Jak nie ma prądu, to pierwsze co wyłączamy, to światła w dzień. Ostrożnie z hamulcami, żeby nie świecić choinką z tyłu auta. Dmuchawa wyłączona, zero radia.

Napisano

> Może w czasach, kiedy w autach jeszcze nie wszystko było na prąd (sama elektryczna pompa paliwa

> ciągnie non-stop kilka Amperów) i nie trzeba było w dzień świecić reflektorami...

Fakt, to były inne czasy zlosnik.gifold.gif

Napisano

> Chłopie, ogarnij się, co Ty człowiekowi doradzasz. Jazdę bez chłodzenia silnika? Jak nie działa

> pompa wody, to silnik momentalnie się zagrzeje.

Nie momentalnie tylko po chwili (po kilku minutach)

>Idąc za Twoją radą koleś funduje sobie przegrzanie

> silnika. Studzenie przez 10-15 minut nie da nic.

Da - sprawdzone doświadczalnie

> Naprawdę sam byś tak pojechał 15km bez obiegu wody w silniku?

Kiedyś nie miałem innego wyjścia (co prawda to było "tylko" 7-8 km i ani to przyjemne, ani szybkie nie było (strat żadnych nie było poza rozładowanym akumulatorem) - dlatego napisałem, że lepszym rozwiązaniem jest holowanie albo laweta.

Napisano

> Pacjent: Ford Focus 1.8 TDci z 2003r.

> Wczoraj po odpaleniu okazało się, że gdzieś 'się zgubiło' wspomaganie kierownicy.

> Najprawdopodobniej pękł pasek wieloklinowy (wielorowkowy), który napędza też pompę wody i

> klimatyzację.

> Muszę pojechać na kanał i wszystko dokładnie obejrzeć.

> Czy dam radę przejechać takim autem ok. 15 km bez ryzyka np. zagotowania chłodziwa?

1. Pod żadnym pozorem nie jeździć w tym stanie bo:

a) brak obiegu w układzie chłodzenia = momentalne przegrzanie, a po jeździe z taką temperaturą silnik będzie mniej więcej warty tyle ile waży razy cena złomu

b) pytanie dlaczego pękł pasek PK. Ja obstawiam zablokowane wolne koło alternatora (sprawdzić koniecznie), i jeśli pasek postrzępił się, to absolutnie koniecznie rozebrać i sprawdzić, czy nie nawinęło się śmieci na rozrząd (bardzo prawdopodobne).

Sama wymiana paska bez ustalenia powyższych będzie stratą czasu.

Napisano
  • Autor

> Sama wymiana paska bez ustalenia powyższych będzie stratą czasu.

Rozbiorę i sprawdzę.

Cos mi świta, że jak było na dworze wilgotno to lubił sobie popiskiwać i na prawie 100% nigdy nie był wymieniany, a mam 185kkm najechane.

Napisano

panie sprawa jest prosta:

- kup se pan ten nieszczęsny pasek,

- podnieś prawą stronę samochodu (pasażera) do góry, zdejmij prae przednie koło i zabezpiecz auto coby na głowę nie spadło,

- w plastikowym nadkolu powinien być demontowalny kawałek tego nadkola jeśli nie to wytargaj nadkole - chodzi o to, żebyś miał swobodny dostęp do rolki napinającej,

- zdemontuj plastikowe osłony z góry silnika,

- jak nie podłubujesz w swojej padace to wydrukuj sobie schemat kól i paska z posta powyżej co ułatwi sprawę montażu paska,

- przyda się pomocna dłoń coby pasek przytrzymać jak będziesz naciągał pasek napinaczem dlatego musisz kucnąć / uklęknąć obo samochodu,

- czas operacyjny z fajkiem w zebach 15 minut, proste jak nie powiem co,

coby Ci do głowy nie przszyszła jazda bez chłodzenia bez względu co niektórzy tu napiszą...

Pozdrawiam klucze w dłoń

Napisano
  • Autor

> - kup se pan ten nieszczęsny pasek,

> - podnieś prawą stronę samochodu (pasażera) do góry, zdejmij prae przednie koło i zabezpiecz auto

> coby na głowę nie spadło,

> - w plastikowym nadkolu powinien być demontowalny kawałek tego nadkola jeśli nie to wytargaj

> nadkole - chodzi o to, żebyś miał swobodny dostęp do rolki napinającej,

> - zdemontuj plastikowe osłony z góry silnika,

> - jak nie podłubujesz w swojej padace to wydrukuj sobie schemat kól i paska z posta powyżej co

> ułatwi sprawę montażu paska,

> - przyda się pomocna dłoń coby pasek przytrzymać jak będziesz naciągał pasek napinaczem dlatego

> musisz kucnąć / uklęknąć obo samochodu,

> - czas operacyjny z fajkiem w zebach 15 minut, proste jak nie powiem co,

pasek zamówiony (dayco za 36zł). Zrobię jak piszesz, a że nie palę to pifko sobie malutkie wypiję w trakcie roboty.

> Pozdrawiam klucze w dłoń

PS. tylko te komarzyce...

Napisano
  • Autor

> 1. Pod żadnym pozorem nie jeździć w tym stanie

a czy objaw pt. brak wspomagania wiąże się wyłącznie ze strzelonym paskiem?

Napisano

komarzyce gryzą (jak na każdą babę przystało) - życie, można się tylko przystosować zlosnik.gif

W fiordach tych starszych przynajmniej, wszystko po za nierządem pędzone jest z paska wielorowkowego więc jak nie ma paska to nie ma chłodzenia, prądu i wspomagania a także klimy,

jak załozysz pasek wszystko wróci do normy, jeśli masz jakieś pytania, wal smiało ok.gif

Odnośnie wspomagania - pasek będzie napędzał pompę wspomagania, pompa zacznie pompować zlosnik.gif płyn wspomagania a ten przez rozdzielacz hydrauliczny będzie zasilał odpowiednie strony siłownika wspomagania znjdującego się w przekładni kierowniczej - jak działa to kierowajka pracuje lekko i przyjemnie, jak nie działa to nie działa i kręcić cięzko - jak to w zyciu smile.gif

pozdrawiam

Napisano

> a czy objaw pt. brak wspomagania wiąże się wyłącznie ze strzelonym paskiem?

tak, ale nie tylko,

może być zbyt niski poziom płynu do wspomagania w układzie albo jego brak, może być padnięta pompa nie podajaca odpowiedniego ciśnienia,

generalnie większość usterek powoduje ubytek, czasem spory płynu wspomagania...

Napisano
  • Autor

> generalnie większość usterek powoduje ubytek, czasem spory płynu wspomagania...

Płyn jest. Nawet rzekłbym, że za dużo, bo ok. 2 mm ponad max. Więc liczę na to, że to tylko pasek powiedział 30.GIF

Napisano

> Naprawdę sam byś tak pojechał 15km bez obiegu wody w silniku?

> Bartek

Sprawa sprzed 2 miesiecy. W 206 1,9D pekla nagrzewnica i woda zaczela leciec do srodka. silnik byl dobrze zagrzany i po kilometrze do srodka zaczela leciec PARA wodna. Kierowniczka zgasila silnik, podniosla maske i 10 minut studzila. Ruszyla by 2 km dalej spowrotem sie zatrzymac ale tym razem na 15 minut. Po prosestudzeniu dojechala do domu (poltora kilometra).

Do dzisiaj obserwuje czy cos sie nie stalo ale brak skutkow ubocznych. Jak zapytala sie czy wziasc skads zimnej wody i dolac to zdrowo nakrzyczalem bo przy takim szoku termicznym blok silnika raczej napewno by peknal.

Wymiana nagrzewnicy, zalanie (jestem w szoku ile wody wlalem)

Niestety nie bylo mozliwosci zeby ktos podjechal i wzial na hol.

Napisano

jeśli nie słyszałeś przed awarią żadnych dziwnych piskliwo - bulgocących dźwięków z pod maski i nie nasilały się one przy kręceniu kierownicą to prawie na pewno jest to wina tylko zerwanego paska, swoją droga masz fantazję, coby paska przy takim przebiegu nie zmieić.

A jak u Ciebie z pompą wody, rozrządem i rolkami? tak pytam z ciekawości?

Napisano
  • Autor

> A jak u Ciebie z pompą wody, rozrządem i rolkami? tak pytam z ciekawości?

Powiem tak: auto kupiłem przy 165kkm i do tego przebiegu było na 100% serwisowane i wszystkie planowe wymiany były robione. Jeśli wymiana tego paska jest w planie wymian to było to zrobione.

Napisano
  • Autor

No i lipa, Panowie.

Pasek jest i po odpaleniu auta się kręci.

Tylko śmierdzi odrobinkę i cicho sobie popiskuje.

Obawiam się, że to pompa wspomagania się ze mną pożegnała (czytaj: zatarła) i pasek się po jej rolce ślizga i dlatego śmierdzi. I to w najmniej odpowiednim momencie frown.gifno.gif

Napisano

Pewnie nikt mi nie uwierzy ale ja kiedys latem bez plynu chlodniczego przjechalem renault Clio I 3/4 trasy z Wroclawia do Poznania.... Czyli jakies 100km. Jak jechalo sie 100km na godzine to silnikowi wystarczalo chlodzenie powietrzem (temperature pokazywal w normie). Ale jak dojechalem do Poznania to trzeba bylo sie zatrzymywac co pare km i czekac 15 minut aby sie schlodzil

Autko przejechalo pozniej jeszcze 100kkm i nic mu nie bylo. Potem nie wiem bo zostalo sprzedane

Byla to wersja benzynowa. Autor ma diesla a diesle podobno mniej sie grzeją. Wg mnie przejechanie 15 km z zatrzymawanie sie np pare razy, nawet po miescie nie spowoduje zadnej powaznej awarii.

Przeciez kiedys silniki byly chlodzone tylko powietrzem nawet Porsche 911 do 1996 smile.gif

Wiem, wiem - dzis inne czasy, inne technika. silnik musi byc odpowiednio zaprojektowany...

Napisano

> Obawiam się, że to pompa wspomagania się ze mną pożegnała (czytaj: zatarła) i pasek się po jej

> rolce ślizga i dlatego śmierdzi.

Dlatego stary pasek moze pekl...

Napisano
  • Autor

> Dlatego stary pasek moze pekl...

No właśnie nie. pasek jest, kręci się i nawet wszystkie rolki się kręcą.

Więc: skoro płyn do wspomagania jest i pasek pompę kręci to co to może być??

Napisano

> Chłopie, ogarnij się, co Ty człowiekowi doradzasz. Jazdę bez chłodzenia silnika? Jak nie działa

> pompa wody, to silnik momentalnie się zagrzeje.

Wyluzuj poślady, to jest diesel.

Napisano

> Czy dam radę przejechać takim autem ok. 15 km bez ryzyka np. zagotowania chłodziwa?

Bez ryzyka na pewno nie. Ogólnie widziałem kilka ropniaków, które nie widziały kropki wody od setek, czy nawet tysięcy kilometrów, ale... sam bym nie zaryzykował...

Napisano
  • Autor

> ale... sam bym nie zaryzykował...

to teraz odpowiedz na to: skoro płyn do wspomagania jest i pasek pompę kręci to co to może być??

Napisano

> Wyluzuj poślady, to jest diesel.

Mimo wszystko, jest to nadal silnik spalinowy i bez chlodzenia nie pozyje zbyt dlugo.

Napisano

> to teraz odpowiedz na to: skoro płyn do wspomagania jest i pasek pompę kręci to co to może być??

Nie rozumiem o czym mówisz, napisałeś, że zerwałeś wielorowek napędzający pompę wody i wspomaganie. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić w jaki to magiczny sposób wciąż "pasek pompkę kręci"?

Napisano

> Mimo wszystko, jest to nadal silnik spalinowy i bez chlodzenia nie pozyje zbyt dlugo.

Zgadza się, sam nie zaryzykowałbym takiego hardkoru, ale jak już pisałem w tym wątku, są diesle, które w zasadzie w naszych szerokościach geograficznych wody nie wymagają, choć nie jestem przekonany czy akurat doładowany i całkiem wysilony common-rail do nich należy.

Napisano

> Zgadza się, sam nie zaryzykowałbym takiego hardkoru, ale jak już pisałem w tym wątku, są diesle,

> które w zasadzie w naszych szerokościach geograficznych wody nie wymagają, choć nie jestem

> przekonany czy akurat doładowany i całkiem wysilony common-rail do nich należy.

Tyle, ze watek nie jest o przedpotopowych technologiach typu W123. Gdyby kolega zastosowal te porade, to byc moze pompa wspomagania bylaby najmniejszym problemem.

Napisano

> to teraz odpowiedz na to: skoro płyn do wspomagania jest i pasek pompę kręci to co to może być??

a) siadla pompa

b) siadly zaworki na listwie wspomagania

Czy jestes w stanie okreslic, czy pompa tloczy plyn ? Jest dosyc brutalna metoda, ale trzeba to zrobic szybko i sprawnie (sprawdzone na Focusie I, tyle, ze benzynowym, nic sie nie stalo). Odessaj cala zawartosc zbiorniczka z plynem i zapal silnik na 3-5 sekund. Powinno wyrzucic troche plynu z listwy do zbiornika, jezeli nie wyrzucilo to masz raczej problem z pompa, przy okazji nasluchuj dzwieku, zaswiszczy dosyc nieprzyjemnie. Oczywiscie potem zalej plyn z powrotem do zbiorniczka (jak w czasie tych 3-5 sekund cos wyrzuci, to moze sie nie udac zalac na raz, wiec dolej do maks, odpal silnik na chwile, poczekaj az zassa i dolej reszte).

edit: Jeszcze mi sie przypomnialo. W benzynowym FF przy pompie byl kabelek elektryczny do jakiegos czujnika/przelacznika (w ang. wersji nazywaja to pressure switch czyli niby jakis przelacznik), ale czy masz to w dieslu to pewien nie jestem (przy opisie demontazu ten przelacznik jest tylko w sekcji benzynowej), lepiej jednak sprawdz, bo moze po prostu to jakis zawor bezpieczenstwa i sie odlaczyl kabel.

Napisano

> Przeciez kiedys silniki byly chlodzone tylko powietrzem nawet Porsche 911 do 1996

Chłodzony powietrzem, to lekkie... "nadużycie semantyczne", że powtórzę za klasykiem zlosnik.gif Te silniki są tak naprawdę chłodzone olejem.

Napisano

> Przeciez kiedys silniki byly chlodzone tylko powietrzem nawet Porsche 911 do 1996

powiedz ze zartujesz yikes.gif

dla jasnosci-nadal sa silniki chlodzone powietrzem-i co z tego w tym temacie wynika?

Napisano

> Tyle, ze watek nie jest o przedpotopowych technologiach typu W123.

Zdziwiłbyś się, sprawa tyczy się całkiem współczesnych konstrukcji.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.