Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

mgła a rozum kierowcy

Featured Replies

Napisano

> Ale czy do Ciebie dociera to, ze to nie jest taki beton jak Ty. Ze uwazasz ze nigdy nikogo nie

> razisz.

Ty natomiast uważasz, że moje światła oślepiają mimo że prawdopodobnie nigdy za mną nie jechałeś. Dobre.

hahaha.gif

> Dociera do nich ze wylaczenie swiatel, p. mgeilnych gdy ktos za nimi jedzie NIE BOLI

Ale jeżdżą na światłach przy widoczności powyżej 50m? Wyżej w tym wątku piętnowano takich, że nie wolno.

Napisano

> Ale jeżdżą na światłach przy widoczności powyżej 50m? Wyżej w tym wątku piętnowano takich, że nie

> wolno.

nie wiem czy jeszcze nie zauważyłeś, ale tutaj wszyscy jak co do czego dochodzi to są świętsi od papieża wink.gif

Napisano

> Ty natomiast uważasz, że moje światła oślepiają mimo że prawdopodobnie nigdy za mną nie jechałeś.

> Dobre.

> Ale jeżdżą na światłach przy widoczności powyżej 50m? Wyżej w tym wątku piętnowano takich, że nie

> wolno.

Watek rozpoczal sie od tego, ze troche kultury za kierownica nikogo nie boli. Wiec w dobrym tonie jest gdy jedzie ktos za Toba zgasic je, bo wtedy nie spelniaja swojej funkcji a ostre swiatlo drazni.

Ty czepiles sie tych 50 metrow jak cycka mamy.

I tlumaczac, ze nikogo to nie razi ani nie meczy bo nie trzeba sie na nie gapic, to rownie dobrze mozna by jezdzic ciagle na drogowych. Bo nie musisz sie na nie patrzec a do tego moment mijania to tylko kilka sekund. A jak nieraz i 100km jade za autem na p. mgielnych bo w POlsce nawet nie ma szansy na wyprzedzenie.

Wiec troche kultury i zrozumienia. To nie boli i ujmy na honorze Ci nie przyniesie. Tak samo nie zmniejszy Twojego bezpieczenstwa gdy wylaczysz te swiatla gdy jedzie za Toba auto i wiesz ze Cie widzi.

Napisano

> nie wiem czy jeszcze nie zauważyłeś, ale tutaj wszyscy jak co do czego dochodzi to są świętsi od

> papieża

Bo troche kultury za kierownica nikomu nie zaszkodzi. A jak wszyscy wszystkich w dupie beda mieli. To bedzie tak jak jest, nikt Cie nie wpusci a jeszcze w gebe zarobisz jak sie krzywo usmiechniesz.

Napisano

A wystarczy w kodeksie dodać akapit podobny do tego ze światłami drogowymi:

Quote:

Kierujący pojazdem, używając świateł drogowych, jest obowiązany przełączyć je na światła mijania w razie zbliżania się:

pojazdu nadjeżdżającego z przeciwka, przy czym jeżeli jeden z kierujących wyłączył światła drogowe drugi jest obowiązany uczynić to samo;

do pojazdu poprzedzającego, jeżeli kierujący może być oślepiony
;

pojazdu szynowego lub komunikacji wodnej, jeżeli poruszają się w takiej odległości, że istnieje możliwość oślepienia


Tylko sprytnie to ująć i problem z głowy.

Napisano

> Watek rozpoczal sie od tego, ze troche kultury za kierownica nikogo nie boli. Wiec w dobrym tonie

> jest gdy jedzie ktos za Toba zgasic je, bo wtedy nie spelniaja swojej funkcji a ostre swiatlo

> drazni.

> Ty czepiles sie tych 50 metrow jak cycka mamy.

O kulturze gadasz a od betonów mnie wyzywasz. rotfl.gif

> I tlumaczac, ze nikogo to nie razi ani nie meczy bo nie trzeba sie na nie gapic, to rownie dobrze

> mozna by jezdzic ciagle na drogowych. Bo nie musisz sie na nie patrzec a do tego moment

> mijania to tylko kilka sekund.

Poświeć sobie kilka minut przeciwmgłowymi nocą w oczy. I poświeć sobie kilka sekund długimi. Potem spróbuj zejść ze schodów.

hehe.gif

> A jak nieraz i 100km jade za autem na p. mgielnych bo w POlsce

> nawet nie ma szansy na wyprzedzenie.

To sobie zrób przerwę lub kogoś przepuść.

> Wiec troche kultury i zrozumienia. To nie boli i ujmy na honorze Ci nie przyniesie. Tak samo nie

> zmniejszy Twojego bezpieczenstwa gdy wylaczysz te swiatla gdy jedzie za Toba auto i wiesz ze

> Cie widzi.

Sęk w tym że nie wiem czy mnie widzi. I nie wiem czy ten za nim mnie widzi.

Napisano

> O kulturze gadasz a od betonów mnie wyzywasz.

> Poświeć sobie kilka minut przeciwmgłowymi nocą w oczy. I poświeć sobie kilka sekund długimi. Potem

> spróbuj zejść ze schodów.

> To sobie zrób przerwę lub kogoś przepuść.

> Sęk w tym że nie wiem czy mnie widzi. I nie wiem czy ten za nim mnie widzi.

Nie wyzywam tylko okreslam. Skoro niczego nie mozna byc pewnym to pozostaje Ci posiedziec w domu. Trzymaj sie i powodzenia. Mam nadzieje, ze ludzie maja wiecej kultury i pewnosci siebie niz Ty zlosnik.gif

Napisano

> Skoro niczego nie mozna byc pewnym to pozostaje Ci posiedziec w domu.

tylko że Ryb to świecenie raczej nie przeszkadza

Napisano

> Sęk w tym że nie wiem czy mnie widzi. I nie wiem czy ten za nim mnie widzi.

Ten przed tobą też pewnie Cie nie widzi.

Włącz drogowe zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Czyli Niemcy mieli WŁĄCZONE przeciwmgielne przy widoczności POWYŻEJ 50m?

> Zgroza.

Jak zwykle nie dostrzegasz tego co tu istotne. A istotne jest ze mieli WYŁĄCZONE kiedy ktoś za nimi jechał.

Napisano

> Jak zwykle nie dostrzegasz tego co tu istotne. A istotne jest ze mieli WYŁĄCZONE kiedy ktoś za nimi

> jechał.

to jeszcze doprecyzuj co to znaczy jechać za kimś bo jak jadę samochodem to przeważnie 90% czasu jadę za kimś. Bo 200, 300m ktoś zawsze przede mną jest.

I teraz mi wytłumacz jak mam stwierdzić, że tego za mną już oślepiam/jeszcze nie oślepiam.

Więc wydaje mi się, że lutniecię długimi w tym momencie jest zwykłą informację dla poprzedzającego, pt. weź to zgaś, bo mnie razi. Nie jest to (nie powinno) przejawem piany na ryju, bo ten ch.. mnie oślepia.

Napisano

> w niemczech i wszystkich normalnych krajach europy nie jest unormowane jakiej gęstości na dm3 ma

> być mgła żeby włączyć przeciwmgielne

> jest mgła - są przeciwmgielne nie ważne od gęstości

tyle ze jest tez zdrowy rozsadek

Quote:

ale jak podjechalem na te 50 m to każdy wyłączył.


moderatora prosze o zamkniecie watka

ci ktorzy mieli zrozumiec juz zrozumieli smirk.gif

Napisano

>

> Sęk w tym że nie wiem czy mnie widzi. I nie wiem czy ten za nim mnie widzi.

czerowone z tylu pojazdu widac lepiej niz biale z przodu

serio serio

wiec jesli ty widzisz swiatla w lusterku to ten za toba na 100% widzi latarnie przed soba

Napisano

> czerowone z tylu pojazdu widac lepiej niz biale z przodu

> serio serio

> wiec jesli ty widzisz swiatla w lusterku to ten za toba na 100% widzi latarnie przed soba

a na jakiej podstawie to twierdzisz?

Imo z dalszej odległoścu zobaczysz światło przednie, niż tylne hmm.gif

Napisano

> Pisałem już. Bo ten za mną może sobie gdzieś skręcić a następny jest dwa razy dalej. Chciałbym żeby

> i on mnie widział.

Jak ten za Toba skreci, to przeciez to zauwazysz, to wtedy wlaczysz znowu to swiatlo. Jaki problem? Nastepnego zobaczysz z tylu - wylaczysz. Gdzies skreci - wlaczysz. Naprawde masz z tym jakies problem?

Napisano

>W temacie oświetlania i oślepiania to drogi AUTOKĄCIKOWICZU zacznij od sprawdzenia własnych świateł mijania pod kątem poprawności ustawienia, bo idę o zakład, że samochód z rozkalibrowanym reflektorem(ami) bardziej oślepia, niż ten na PM.

Szkoda, że nie idzesz o zakład, że mam dobrze ustawione... bo bym wygrał, gdyż zapewniam Cie, że światła sprawdzam na stacji diagnostycznej nie tylko w czasie przeglądu icon_rolleyes.gif.

Ogólnie to ta dyskusja i tak do niczego nie doprowadzi.... Ci co jezdża na swiatlach PM gdy ktoś jedzie za nim nadal tak beda robić i beda twierdzić, że ciezko im jest wylaczyc, ze w kazdej chwili ten co ejdzie za nim moze skrecic i ten kolejny nagle mu wjedzie w dupe bo ma 600KM pod maska i elastyczność na 6 biegu 60-100 km/h w 1 sekunde... facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> Daję sobie radę ale nie mam ochoty. I nic z tym nie możesz zrobić.

Mogę. Np. jadąc za Tobą mogę włączyć długie światła i się tak wzajemnie pooślepiamy ok.gif

> Nie. Nigdy nie słyszałem o przypadku rozjechania kogoś przez kierowcę OŚLEPIONEGO przez światło

> TYLNE PRZECIWMGŁOWE.

Nigdy? Słabo Kolego... Miałem niemiłą okazję zabezpieczania miejsca potrącenia pieszego - który szedł poboczem i został zahaczony przez auto, którego kierowca nie zauważył poszkodowanego właśnie z takiego powodu.

> Ilekroć hamuję (o zgrozo - hamuję przy dobrej widoczności!) powoduję ryzyko że ten za mną zostanie oślepiony i kogoś rozjedzie.

Jeżeli hamujesz stale na odcinku kilku czy kilkunastu kilometrów, to owszem - jest takie ryzyko.

> PS. Prosiłbym w przyszłości o powściągliwość w szafowaniu określeniami typu "durnie". Można by

> pomyśleć że próbujesz obrazić rozmówcę.

"nie mam ochoty. I nic z tym nie możesz zrobić."

Napisano

> Byłem wczoraj w DE. Nie wiem jakie tam są przepisy. Mgła lekka światła p mgielne włączone, ale jak

> podjechalem na te 50 m to każdy wyłączył. No prawie każdy. Polacy nie.

Identyczna zasada jak z wjeżdżaniem na suwak itp. itd. W Polsce nie uczy się jeździć, tylko zdawać egzamin i potem jest tego pokłosie. Pomysły kierowców - szczególnie z "powiatowymi" rejestracjami - są czasem bardzo zaskakujące.

Napisano

> Identyczna zasada jak z wjeżdżaniem na suwak itp. itd. W Polsce nie uczy się jeździć, tylko zdawać

> egzamin i potem jest tego pokłosie. Pomysły kierowców - szczególnie z "powiatowymi"

> rejestracjami - są czasem bardzo zaskakujące.

To nie tylko brak wyszkolenia, również najzwyklejszy w świecie brak kultury. "Moja racja jest najmojsza". "Wolno mi to se włączę przeciwmgłowe, wała mnie obchodzi, że komuś to przeszkadza. " Bynajmniej nie mają na to monopolu posiadacze "powiatowych" rejestracji.

Swoją drogą ktoś w Sejmie mógłby pójść po rozum o głowy i doprecyzować przepis o przednich przeciwmgłowych, aby zabronić ich używania w deszczu. W naszej Burakolandii takie przepisy są, niestety, niezbędne. Na rozsądek kierujących nie można liczyć frown.gif

Napisano

> Mogę. Np. jadąc za Tobą mogę włączyć długie światła i się tak wzajemnie pooślepiamy

Na tę okoliczność wynaleziono elektrochromatyczne lusterka. Świeć więc sobie ile wlezie, na zdrowie.

smile.gif

> Nigdy? Słabo Kolego... Miałem niemiłą okazję zabezpieczania miejsca potrącenia pieszego - który

> szedł poboczem i został zahaczony przez auto, którego kierowca nie zauważył poszkodowanego

> właśnie z takiego powodu.

Z powodu oślepienia przez tylne przeciwmgłowe? Nie do wiary.

> Jeżeli hamujesz stale na odcinku kilku czy kilkunastu kilometrów, to owszem - jest takie ryzyko.

A są tacy co tak robią. Np. w górach. Lub stoją w korku przez pół godziny z nogą na hamulcu. I jakoś ci za nimi nie robią wypadków.

> "nie mam ochoty. I nic z tym nie możesz zrobić."

Ależ mogę. Na przykład nie kontynuować dyskusji. 30.GIF

Napisano

> To nie tylko brak wyszkolenia, również najzwyklejszy w świecie brak kultury. "Moja racja jest

> najmojsza". "Wolno mi to se włączę przeciwmgłowe, wała mnie obchodzi, że komuś to przeszkadza.

> " Bynajmniej nie mają na to monopolu posiadacze "powiatowych" rejestracji.

> (...)

A wyobraźmy sobie sytuację: jest mgła (obojętnie czy gęsta czy nie) i ktoś mi wjeżdża w tył.

1. Nie miałem włączonych tylnych przeciwmgłowych.

Ustalenie post factum czy akurat w tym miejscu i czasie było 49 czy 55m widoczności jest przecież niemożliwe. Grunt, że była mgła, auto nie miało przeciwmgłowych - można mi przykleić przyczynienie się do kolizji.

2. Miałem włączone przeciwmgłowe mimo widoczności powyżej 50m.

I co, ten styłu zezna: "Panie władzo, on mi tak mocno świecił mimo że go było dobrze widać i nie trzeba świecić, i nie chciał zgasić więc w niego w związku z tym w niego wjechałem bo był zbyt widoczny"? A ja zeznam że mgła była gęsta. Ba, tak gęsta że koleś we mnie wjechał mimo włączonych przeciwmgłowych a teraz się idiotycznie tłumaczy!

I teraz już wiadomo do czego jeszcze przydaje się włączone przeciwmgłowe, nawet jeśli jest trochę "na zapas".

smile.gif

Napisano
  • Autor

> A wyobraźmy sobie sytuację: jest mgła (obojętnie czy gęsta czy nie) i ktoś mi wjeżdża w tył.

> 1. Nie miałem włączonych tylnych przeciwmgłowych.

> Ustalenie post factum czy akurat w tym miejscu i czasie było 49 czy 55m widoczności jest przecież

> niemożliwe. Grunt, że była mgła, auto nie miało przeciwmgłowych - można mi przykleić

> przyczynienie się do kolizji.

> 2. Miałem włączone przeciwmgłowe mimo widoczności powyżej 50m.

> I co, ten styłu zezna: "Panie władzo, on mi tak mocno świecił mimo że go było dobrze widać i nie

> trzeba świecić, i nie chciał zgasić więc w niego w związku z tym w niego wjechałem bo był zbyt

> widoczny"? A ja zeznam że mgła była gęsta. Ba, tak gęsta że koleś we mnie wjechał mimo

> włączonych przeciwmgłowych a teraz się idiotycznie tłumaczy!

> I teraz już wiadomo do czego jeszcze przydaje się włączone przeciwmgłowe, nawet jeśli jest trochę

> "na zapas".

Po raz któryś z kolei z zadziwiająca szczeroscia obnazasz swoje motywy. Najważniejsza jest Twoja wygoda. Bo Ty sie bedZiesz musiał tłumaczyć (kompletna bzdura BTW), bo Ty musisz włączyć ponownie p. Mgielne gdy skręci jadący za Tobą. Itd itp.

Możesz nam wprost napisać, ze masz innych ludzi w d. i to ze utrudniasz im i uprzykrzasz jazdę a co gorsza narazasz pieszych na potracenie jest dla Ciebie bez znaczenia, bo liczysz tylko Ty.

Dotąd byłem przekonany, ze ludzie robią to ze zwykłej niewiedzy. Jak widać równie istotnym czynnikiem jest tez zwykle chamstwo i buractwo.

Napisano

> Po raz któryś z kolei z zadziwiająca szczeroscia obnazasz swoje motywy. Najważniejsza jest Twoja

> wygoda. Bo Ty sie bedZiesz musiał tłumaczyć (kompletna bzdura BTW), bo Ty musisz włączyć

> ponownie p. Mgielne gdy skręci jadący za Tobą. Itd itp.

> Możesz nam wprost napisać, ze masz innych ludzi w d. i to ze utrudniasz im i uprzykrzasz jazdę a co

> gorsza narazasz pieszych na potracenie jest dla Ciebie bez znaczenia, bo liczysz tylko Ty.

> Dotąd byłem przekonany, ze ludzie robią to ze zwykłej niewiedzy. Jak widać równie istotnym

> czynnikiem jest tez zwykle chamstwo i buractwo.

Proszę, nie obrażaj mnie bo to nie sprzyja merytorycznej dyskusji. Wielokrotnie rozmawialiśmy już na kąciku i nie zawsze się zgadzamy ale nawet pozostając przy swoim zdaniu warto rozstawać się jak dżentelmeni.

Sam wiesz że niebezpieczeństwo doprowadzenia do wypadku wskutek olśnienia w przypadku tylnych świateł (obojętnie których) jest czystą demagogią. Nikt nie jest aż tak wrażliwy. Za to świecąc długimi można do tego doprowadzić bez problemu.

A mi nie chodzi o moją wygodę co o bezpieczeństwo. To ja odpowiadam za pasażerów i nawet jak podejmę przesadzone środki celem jego utrzymania (przesadzone czyli: włączenie dostęnego oświetlenia oraz skupianie się na drodze przede mną zamiast na wstecznym lusterku).

Używam oświetlenia (i nie tylko) samochodu zgodnie ze swoją oceną sytuacji. Używam np. tylnych świateł przeciwmgłowych podczas szybkiej jazdy w deszczu gdy ściana wody uniesiona za autem czyni je zupełnie niewidocznym. Teoretycznie nie ma na to przepisu w kodeksie. W praktyce uratowało mi raz bagażnik.

Nigdzie nie napisałem że świecę komuś celowo w oczy w korku lub uporczywie drażnię światłami blisko jadące samochody - to nie jest czarno-białe. Z pewnością zdarzą się sytuacje w których Ty byś je wyłączył a ja jeszcze nie. Ale każdy z nas ma swoją ocenę sytuacji i ja Twojej nie kwestionuję.

Rozumiem natomiast ludzi, którzy nie wyłączają takich świateł z wielu powodów. Bo np. zapomną, bo są starzy i nie ogarniają wielu czynności na raz, bo się boją konsekwencji prawnych (a wiesz że to nie jest niemożliwe i sprawcy kolizji nieraz zwalają wszystko na niewinnych), bo mają setki różnych powodów. Przedstawiłem tutaj niektóre z nich, faktycznie pisząc w pierwszej osobie i postawiłem się trochę pod pręgierzem. To jest tylko Internet, nie stanie mi się krzywda. Ale nie znaczy to jednak, że sam robię wszystkie te rzeczy w każdych okolicznościach. Sądzę, że przejeżdżając obok mnie nawet byś tego "chamstwa i buractwa" nie zauważył.

Ale trochę dystansu dobrze by nam zrobiło. Niektórzy używając oświetlenia mają inne cele, niż tylko robienie innym kierowcom na złość. Warto poszukać więc innej interpretacji.

20.GIF

Napisano

> Konia z rzędem temu, kto udowodni (i zmierzy!!) jaka była gęstość mgły w chwili wypadku/stłuczki.

> Mgła to zjawisko tymczasowe, niekiedy mocno lokalne, silnie związane z porą doby.

widac ze kolega po studiach grinser006.gif

> Poza tym argumentacja, że "miał włączone p.mgielne i nie widziałem stopu" jest zwyczajnie

> kretyńska.

> A co jeżeli zajdą kodeksowe przesłanki do włączenia tylnych P.M i również wjedziesz komuś w tył?

> Też powiesz, że nie widziałeś stopu przez PM i frajer do ukarania?

> Każdy samochód (każdy z homologacją do poruszania się na drodze publicznej) ma tak zaprojektowany

> układ oświetlenia, że poszczególne żarówki, które są włączone nie mają prawa wpływać

> dostrzeganie innych, w tym stopu.

> Jak od przodu ktoś jedzie na dolnych p. mgielnych to może kierunkowskazów nie widzisz?

> W temacie oświetlania i oślepiania to drogi AUTOKĄCIKOWICZU zacznij od sprawdzenia własnych świateł

> mijania pod kątem poprawności ustawienia, bo idę o zakład, że samochód z rozkalibrowanym

> reflektorem(ami) bardziej oślepia, niż ten na PM.

idac twoim tokiem rozumowania, zawsze wlaczam swiatla drogowe we mgle jak widze przed soba auto z tylnymi przeciwmglowymi, lepiej zeby widzial ze ktos jedzie za nim zlosnik.gif

Napisano

> a na jakiej podstawie to twierdzisz?

tylko i wylacznie subiektywnego odczucia wlasnego, zbudowanego na podstawie przejechanych jakichs 300kkm w krainie gdzie mgly wystepuja dosc czesto

> Imo z dalszej odległoścu zobaczysz światło przednie, niż tylne

mowimy o jezdzie we mgle

czerwone widac lepiej skromny.gif

Napisano

> Pomysły kierowców - szczególnie z "powiatowymi"

> rejestracjami - są czasem bardzo zaskakujące.

ziew.gif

w ciagu ostatnich kilku tysiecy km zabic mnie probowaly tylko dwuliterowce smirk.gif

nie generalizuuj ok.gifgrinser006.gif

Napisano

> tylko i wylacznie subiektywnego odczucia wlasnego, zbudowanego na podstawie przejechanych

> jakichs 300kkm w krainie gdzie mgly wystepuja dosc czesto

> mowimy o jezdzie we mgle

> czerwone widac lepiej

Jak by to powiedzieć...Oczywista oczywistość zlosnik.gif W końcu po to jest rozpraszający klosz na lampie...No i zawsze LEPIEJ widać czerwone w białym niż białe w białym.

Napisano
  • Autor

Kolego zadajesz sie byc całkowicie odporny na wiedzę. W KD nie ma obowiązku używania tylnych świateł p. Mgielnych. Jest zaledwie przyzwolenie na ich użycie w scisle określonych warunkach i obowiązek wyłączenia natychmiast gdy te warunki nie zachodzą.

Przestań więc bajduzyc o konsekwencjach prawnych ich nie włączenia.

Z jednym masz racje. Tobie nic sie nie stanie ani przez dyskusje tutaj, ani przez to, ze naduzywasz tych świateł. Ryzykujesz życiem lub zdrowiem nie swoim, ale innych, nieoswietlonych lub słabo oswietlonychuczestników ruchu.

Jesteś całkowicie odporny na wiedzę z fizjologii widzenia, która w sposób jednoznaczny opisuje te procesy. Jesteś tez jak widzę odporny na doświadczenia i relacje innych osób wypowiadających sie tu które "z życia " potwierdzają to o czym mówi nauka.

Napisano

> Używam np. tylnych

> świateł przeciwmgłowych podczas szybkiej jazdy w deszczu gdy ściana wody uniesiona za autem

> czyni je zupełnie niewidocznym.

Czyli właśnie wynalazłeś technologię stealth nadającą się do zastosowania na wszelkiej maści videorejestratory facepalm%5B1%5D.gif

Średniointeligentny pantofelek wie, że za taką "ścianą wody" powinien znajdować się samochód, a nie powstała tak sama z siebie.

Poza tym tylne przeciwmgielne znajduje się zwykle tam, gdzie tej uniesionej wody jest najwięcej, więc jest najmniej widoczne i nie osiągasz świeceniem go niczego więcej, oprócz delikatnego zdenerwowania jadących za Tobą, bo TY chronisz własny tyłek (w swoim mniemaniu) mając w nim jednocześnie innych.

Napisano

piszecie ze was denerwuje to czy tamto odnośnie świateł....

mnie wpienia ponad opisane sytuacje jeszcze bardziej brak używania migaczy... moż ena wszelii wypadek używajmy ich w trakcie mgły w okolicach widoczności 50m cały czas - taka choinka: p-mgielne przód tył , awaryjne, drogowe, mijania, postojowe, i do tego klakson...? (taki żart ale z tymi migaczami to wr.....)

Napisano

> piszecie ze was denerwuje to czy tamto odnośnie świateł....

> mnie wpienia ponad opisane sytuacje jeszcze bardziej brak używania migaczy... moż ena wszelii

> wypadek używajmy ich w trakcie mgły w okolicach widoczności 50m cały czas - taka choinka:

> p-mgielne przód tył , awaryjne, drogowe, mijania, postojowe, i do tego klakson...? (taki żart

> ale z tymi migaczami to wr.....)

Do używania klaksonu we mgle, podczas wyprzedzania, zobowiązuje KRD - a NIKT tego nie przestrzega.

Napisano

> Odnoszę wrażenie, że mgła dramatycznie pogarsza rozsądek. Odzywają się raczej emocje, że o można

> odpalić jakiś gadżet w aucie np. światła p. mgielne.

> O ile te przednie to jeszcze jakoś toleruję, no może komuś one coś poprawiają (np. samopoczucie), o

> tyle tylne strasznie mnie irytują.

Dokładnie wiem o co Ci chodzi waytogo.gif

Powiem tak: w terenie zabudowanym powinien być po prostu zakaz używania tylnych świateł przeciwmgłowych, bo mgła, która w mieście ogranicza widoczność do 50 m zdarza się raz na 5 lat wpysk.gif

Polscy kierowcy mają tendencję do "chwalenia" się, jakim oświetleniem dysponują. O ile przednie przeciwmgielne oślepiają niezbyt często, to tylne są prawdziwą zmorą dla innych kierowców angryfire.gif

Napisano

> Dokładnie wiem o co Ci chodzi

> Powiem tak: w terenie zabudowanym powinien być po prostu zakaz używania tylnych świateł

> przeciwmgłowych, bo mgła, która w mieście ogranicza widoczność do 50 m zdarza się raz na 5 lat

A teren zabudowany to tylko miasta? zlosnik.gif

Pojeźdź u mnie po wsiach, to zobaczysz, jak w terenie zabudowanym można nie widzieć na więcej niż 3 przerywane linię środkowe do przodu.

Napisano

> to mniej więcej:

> widoczność:

> 49m - włączam

> 200m dalej

> 60m - trzeba wyłączyć

> 100m dalej:

> 51m - nie wolno włączyć, metra brakuje!

> Dzięki za taką wyliczankę, bo już bym chyba nie miał czasu na prowadzenie pojazdu bo by mi cały

> czas obserwacja i obliczenie gęstości mgły pochłonęły.

Widze, ze fani PM sa nieomyli i nieprzekonywalni.

To na prawde, nie jest takie trudne zeby oreslic czy trzeba wlaczyc PM czy nie.

Ja stosuje taka regule: Jezeli jestem przy slupku pikietazowym i nie widze kolejnego, to znaczy, ze mgla jest gesta i MOŻNA (ale nie trzeba) wlaczyć tylne PM.

Jak za mna bylo auto, to nie wlaczam tylnych PM. Ale jak bylem sam na drodze, to z reguly wlączam, ale tylko do momentu, az inny kierowca dojedzie do mnie i widze, ze on mnie tez zauwazyl.

Jak widac nie jest to taki trudne smile.gif

Pregne jeszcze raz powtorzyc:

Mgla ograniczajca widocznosc do 50m upowaznia do wlaczenia tylnych PM a NIE NAKAZUJE ich wlaczenie

Napisano

> A teren zabudowany to tylko miasta?

> Pojeźdź u mnie po wsiach, to zobaczysz, jak w terenie zabudowanym można nie widzieć na więcej niż 3

> przerywane linię środkowe do przodu.

Lucek, ale zgodzisz sie w takim przypadku starcza zwykle swiatla, bo tempo poruszania sie i tak jest odpowiednie do warunkow i ryzyko wjechania komus w kufer jest prawie zerowe.

Natomiast przypadkowe zjechanie z drogi na pobocze jak najbardziej.

Zdarzylo mi sie pare razy jechac w takiej mgle, ze najwygodniej byloby puscic pasazera przed autem jako zwiadowce, bo dojrzenie ktoredy droga prowadzi bylo niemozliwoscia.

Napisano

> Lepiej jak auta stoja w korku np w mieście i wszyscy na p-mgielnych.

Nie muszą nawet mieć włączonych przeciwgielnych.

Normą jest, że mało kto zaciąga na postoju ręczny - więc ludziska trzymają uparcie nogi na pedale hamulca. W dzień jakoś ujdzie, ale jaki efekt daje wpatrywanie się nocą w światła stopu poprzedzającego pojazdu, nie muszę mówić frown.gif

Napisano

> Nie muszą nawet mieć włączonych przeciwgielnych.

> Normą jest, że mało kto zaciąga na postoju ręczny - więc ludziska trzymają uparcie nogi na pedale

> hamulca. W dzień jakoś ujdzie, ale jaki efekt daje wpatrywanie się nocą w światła stopu

> poprzedzającego pojazdu, nie muszę mówić

ok.gif

ale IMO za dużo wymagasz od niektórych kierowców, jak widzisz wyłączenie p/mgielnego stanowi mega problem jak ktoś jedzie z tyłu

a co dopiero zaciągnięcie ręcznego i zdjęcie nogi z hamulca hehe.gif

Napisano

> Nie muszą nawet mieć włączonych przeciwgielnych.

> Normą jest, że mało kto zaciąga na postoju ręczny - więc ludziska trzymają uparcie nogi na pedale

> hamulca. W dzień jakoś ujdzie, ale jaki efekt daje wpatrywanie się nocą w światła stopu

> poprzedzającego pojazdu, nie muszę mówić

Takie coś mógł napisać tylko właściciel auta z ręczną skrzynią biegów.

A tacy np. Amerykanie to dopiero muszą robić wypadki że hoho! Bo oślepiają tymi hamulcami jeden drugiego non-stop.

Ciekawe jak udaje się ludziom przeżyć jadąc np. za tym:

05_4e9d1e32758a3.jpg

boje_sie.gifboje_sie.gifboje_sie.gif

Napisano

Nie chce mi sie calego watku czytac... w starym aucie czesto w sporej mgle uzywalem tylko tylnych badz tylko przednich swiatel przeciwmglowych (w zaleznosci czy jechalem jako ostatni czy jako pierwszy zlosnik.gif )

W 'nowym' samochodzie nie ma opcji wlaczenia tylko tylnych (albo ja nie umiem zlosnik.gif ) zlosnik.gif Wiec sila rzeczy nie da sie zrobic dobrze kierowcy jadacemu z przodu zlosnik.gif

Napisano

> Takie coś mógł napisać tylko właściciel auta z ręczną skrzynią biegów.

> A tacy np. Amerykanie to dopiero muszą robić wypadki że hoho! Bo oślepiają tymi hamulcami jeden

> drugiego non-stop.

> Ciekawe jak udaje się ludziom przeżyć jadąc np. za tym:

ale co Ty masz z tymi wypadkami spineyes.gif

czy ktoś tu pisał że to powoduje wypadki ?

po prostu przeszkadza i tyle, a kultura na drodze polega między innymi na patrzeniu ciut dalej niż czubek swojego nosa 270751858-jezyk.gif

jeśli komuś może przeszkadzać moje zachowanie, to staram się tego nie robić, albo robić to tak aby jak najmniej utrudniać ok.gif

czy to tak trudno zrozumieć ? czy może już po prostu trolujesz ?

Napisano

> ale co Ty masz z tymi wypadkami

> czy ktoś tu pisał że to powoduje wypadki ?

Tak. Kilka osób powyżej pisało o wypadkach polegających na np. potrąceniu pieszego przez kierowcę oślepionego przez światła tylne przeciwmgłowe. Ja wiem że się zapędzili ale oni się do tego nigdy nie przyznają.

rotfl.gif

> po prostu przeszkadza i tyle, a kultura na drodze polega między innymi na patrzeniu ciut dalej niż

> czubek swojego nosa

Z tym że może przeszkadzać to się zgadzam. I zgadzałem się od początku. Tyle że w przypadku mgły zyski są wyższe niż koszty.

> jeśli komuś może przeszkadzać moje zachowanie, to staram się tego nie robić, albo robić to tak aby

> jak najmniej utrudniać

> czy to tak trudno zrozumieć ? czy może już po prostu trolujesz ?

Nie troluję. "Trolowaniem drogowym" nazwałbym czepianie się innych kierowców próbujących jechać prawidłowo, którym czasem zdarzy się przesadzić. Zapalone przeciwmgłowe przy widoczności choćby trochę powyżej 50m, jazda PONIŻEJ maksymalnej dopuszczalnej prędkości itp. powodują głosy oburzenia tych, którym wszystko przeszkadza. Natomiast jazda we mgle bez przeciwmgłowych lub przekraczanie dozwolonej prędkości jest absolutnie ok. Nie widziałem tutaj zbyt wielu wątków narzekających na powyższe.

Napisano

> Tak. Kilka osób powyżej pisało o wypadkach polegających na np. potrąceniu pieszego przez kierowcę

> oślepionego przez światła tylne przeciwmgłowe. Ja wiem że się zapędzili ale oni się do tego

> nigdy nie przyznają.

jeśli ktoś tak napisał to IMO faktycznie przesada grinser006.gif

choć jakiś tam wpływ na BRD ma i czym chyba pisałem wcześniej

> Z tym że może przeszkadzać to się zgadzam. I zgadzałem się od początku. Tyle że w przypadku mgły

> zyski są wyższe niż koszty.

nie wiem jakie masz zyski, ale OK

> Nie troluję. "Trolowaniem drogowym" nazwałbym czepianie się innych kierowców próbujących jechać

> prawidłowo, którym czasem zdarzy się przesadzić. Zapalone przeciwmgłowe przy widoczności

> choćby trochę powyżej 50m, jazda PONIŻEJ maksymalnej dopuszczalnej prędkości itp. powodują

> głosy oburzenia tych, którym wszystko przeszkadza. Natomiast jazda we mgle bez przeciwmgłowych

> lub przekraczanie dozwolonej prędkości jest absolutnie ok. Nie widziałem tutaj zbyt wielu

> wątków narzekających na powyższe.

to jak nazwać to że kolejny raz interpretujesz przepis po swojemu ?

przepis wyraźnie mówi że możesz ale nie musisz używać p/mgielnych !

tak jazda bez przeciwmgielnych jest OK, bo tego nikt nie wymaga ... prędkości w to nie mieszajmy wink.gif

a dwa, to że cały czas mowa jest o tym, jak ktoś za nami jedzie, a nie czy jest 50m, 52.5m czy 105m widoczności

jest pusto świeć sobie do woli, widzisz za sobą auto wyłącz bo może to przeszkadzać temu co jedzie za Tobą, a w niczym nie pomaga bo przecież Cię już widzi ?

tylko tyle i aż tyle grinser006.gif

Napisano

> Takie coś mógł napisać tylko właściciel auta z ręczną skrzynią biegów.

> A tacy np. Amerykanie to dopiero muszą robić wypadki że hoho! Bo oślepiają tymi hamulcami jeden

> drugiego non-stop.

> Ciekawe jak udaje się ludziom przeżyć jadąc np. za tym:

przez pierwsze 10 sekund swieci tak jak na foto a potem przygasa hmm.gif ?

takie systemy sa montowane i w europie

Napisano

> Ciekawe jak udaje się ludziom przeżyć jadąc np. za tym:

w europejskich realiach A7 ma całkiem długa listwę 3 stopu i kierowcy dają radę zlosnik.gifwaytogo.gif

Napisano

> (...)

> a dwa, to że cały czas mowa jest o tym, jak ktoś za nami jedzie, a nie czy jest 50m, 52.5m czy 105m

> widoczności

Było tutaj trochę i o jednym i o drugim.

> jest pusto świeć sobie do woli, widzisz za sobą auto wyłącz bo może to przeszkadzać temu co jedzie

> za Tobą, a w niczym nie pomaga bo przecież Cię już widzi ?

> tylko tyle i aż tyle

Nigdzie nie napisałem że tak nie robię. Napisałem jednak że nie zawsze (wszystko zależy od okoliczności) oraz że rozumiem tych, którzy tego z różnych przyczyn nie robią. Wymieniłem kilka z tych przyczyn pisząc w pierwszej osobie - może to był błąd. A potem to już dyskusja się zrobiła trochę za gorąca.

wink.gif

Zaręczam, że gdybyś mnie spotkał na drodze (jak również ci, którzy mnie tu atakowali) to niespecjalnie bym Ci przeszkadzał. Niemniej nadal uważam, że jesli komuś coś przeszkadza to powinien ugryźć problem od swojej strony (zwiększyć odstęp, przepuścić kogoś przed siebie itp.) zamiast czepiać się źródła przeszkadzania, które jest poza jego zasięgiem i na które nie ma wpływu (świecenie długimi to tylko pogarszanie sytuacji). Warto też wziąć pod uwagę, że ten przeszkadzający może mieć ograniczenia których sami nie mamy (np. wiek, strach, niewiedza itp.) i niekoniecznie musi mieć złe intencje.

Zwiększenie odstępu w przeciwieństwie do świecenia długimi zwiększa bezpieczeństwo i powoduje że na drogach jest dwóch wkurzonych kierowców mniej.

Napisano

> przez pierwsze 10 sekund swieci tak jak na foto a potem przygasa ?

> takie systemy sa montowane i w europie

Na zdjęciu są światła mijania. Po naciśnięciu hamulca dopiero jest zabawa.

zlosnik.gif

I wydaje mi się, że nie przygasa. Zresztą miałoby to niezbyt dobre konsekwencje gdy np. dojedziesz jako ostatni do korka na autostradzie. Przygaszone światła stopu mogą być wtedy przyczyną wypadku.

Napisano

i tak najbardziej podoba mi sie ten podpis po czesku chyba pod zdjeciem

Napisano

> Zwiększenie odstępu w przeciwieństwie do świecenia długimi zwiększa bezpieczeństwo i powoduje że na

> drogach jest dwóch wkurzonych kierowców mniej.

ale świecenie długimi to imo też nie jest przejaw kultury grinser006.gif

rozumiem mignąć, tak jak się miga jak ktoś jedzie z przeciwka na drogowych ...

jeśli zrozumie i zgasi ok, jeśli nie to zwiększamy odstęp, w ostateczności można zjechać ... i tak mi się zdarzało robić

weź pod uwagę że zawsze da się zwiększyć odstęp, cały czas przewijał się temat świateł w mieście, jeśli co drugi świeci p/mgielnym to jak staniesz na światłach - 100m dalej ?

Napisano

> i tak najbardziej podoba mi sie ten podpis po czesku chyba pod zdjeciem

Mniej więcej: "Nawet na amerykańskich drogach nie da się tego tyłu przegapić dzięki efektowi 164 diód"

zlosnik.gif

Notabene, fajnie to wygląda.

Napisano

> Takie coś mógł napisać tylko właściciel auta z ręczną skrzynią biegów.

> A tacy np. Amerykanie to dopiero muszą robić wypadki że hoho! Bo oślepiają tymi hamulcami jeden

> drugiego non-stop.

> Ciekawe jak udaje się ludziom przeżyć jadąc np. za tym:

Ale to jak, nie ma ręcznego, żeby zaciągnąć jak stoi żeby nie pełzało? hehe.gif Wtedy nie świeci co tylko może hehe.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.