Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

uszkodzenie drzwi przez wysiadającego chama

Featured Replies

Napisano

Witam

Sytuacja, która zdarzyć się może wszystkim a rzadko bywamy świadkiem. Co wtedy kiedy złapiemy na gorącym uczynku takiego delikwenta? Dzwonić na policje? Szkoda zostanie pokryta z jego OC...a może się okaże, że taka wgniotka na kilkuletnich drzwiach i mały odprysk lakieru to jeden z dzisięciu ...i nikt tego nie uwzględni?

Będę wdzięczny za odpowiedzi w tym wątku.

Pozdrawiam

Słoń

Napisano

Ja bym najpierw spróbował się dogadać ze sprawcą.

Napisano
  • Autor

> Ja bym najpierw spróbował się dogadać ze sprawcą.

No niby tak, ale to zależy nowe auto to pozostaje malowanie całego elementu, utrata wartości, starsze to ktoś powie "panie masz takich 10 a ode mnie chcesz?" ...

niewiem.gif

Napisano

Mi kiedys baba przywalila tak jak siedzialem za kierownica i czekalem na zone.

Nie bardzo widziala o co chodzi wsumie. Nie rozumiala, ze komus to moze przeszkadzac, ze sie udezy jego samochod.

Powidzialem, ze albo przeprosi grzecznie albo poprosze o numer ubezpieczenia to sobie polakieruje drzwi.

Ostatecznie przeprosila, ale normalnie jak w przedszkolu.

Napisano

> Mi kiedys baba przywalila tak jak siedzialem za kierownica i czekalem na zone.

> Nie bardzo widziala o co chodzi wsumie. Nie rozumiala, ze komus to moze przeszkadzac, ze sie udezy

> jego samochod.

> Powidzialem, ze albo przeprosi grzecznie albo poprosze o numer ubezpieczenia to sobie polakieruje

> drzwi.

> Ostatecznie przeprosila, ale normalnie jak w przedszkolu.

Ehh na swoim fiacie juz nawet staram się nie widziec takich wgniecen bo auto stare i szkoda nerwów. Chociaż kiedy moja honda oberwała (w drugim dniu od odebrania z salonu) od starszego kierownika jego drzwiami to przyznam szczerze niezłą wiązkę przekleństw na niego posłałem. facepalm%5B1%5D.gif. Oczywiście też nie widział nic zlego w tym, że mi obil drzwi i nawet nie przeprosił sick.gif

Napisano

> Ehh na swoim fiacie juz nawet staram się nie widziec takich wgniecen bo auto stare i szkoda nerwów.

> Chociaż kiedy moja honda oberwała (w drugim dniu od odebrania z salonu) od starszego

> kierownika jego drzwiami to przyznam szczerze niezłą wiązkę przekleństw na niego posłałem. .

> Oczywiście też nie widział nic zlego w tym, że mi obil drzwi i nawet nie przeprosił

Ciekawe jakby zareagował gdybyś mu zasadził kopa w drzwi

Napisano

jeśli starsze auto, to bym przywalił mu w zamian zlosnik.gif

Napisano

> Witam

> Sytuacja, która zdarzyć się może wszystkim a rzadko bywamy świadkiem. Co wtedy kiedy złapiemy na

> gorącym uczynku takiego delikwenta? Dzwonić na policje? Szkoda zostanie pokryta z jego OC...a

> może się okaże, że taka wgniotka na kilkuletnich drzwiach i mały odprysk lakieru to jeden z

> dzisięciu ...i nikt tego nie uwzględni?

> Będę wdzięczny za odpowiedzi w tym wątku.

> Pozdrawiam

> Słoń

Moim zdaniem jak jest AC to zgłaszać,nie jako jesteś do tego zmuszony musisz wskazać sprawcę,jak nie ma AC a sprawca nie chce ugody to też zgłaszać ale dobrze by było mieć jeszcze jakiegoś świadka do tej sprawy,inaczej będzie cięzko udowodnić że ta wgniotka jest jego dziełem.

Napisano

> jeśli starsze auto, to bym przywalił mu w zamian

Taaa a jak tam będzie cwaniak to poprostu on zgłosi uszkodzenie pojadzu i sory Ty dostaniesz w dupę.

Ot Polska Panie Polska

Napisano

> Będę wdzięczny za odpowiedzi w tym wątku.

Ale jakich niby odpowiedzi się spodziewasz?

Trafisz zapewne na kilka typów ludzi, z których większość nie będzie chciała się dogadywać, będą kłamać w razie konieczności, od czasu do czasu może ktoś Ci nawet grozić...

Mi się zdarzyła podobna sytuacja 2x:

- dziadek wysiadał z dużego Fiata, walnął mi drzwiami w błotnik i popatrzył na mnie (jak mi się zdawało) bezczelnym wzrokiem; wyszedłem z auta i rozpocząłem pogawędkę, ale dziadek okazał się kompletnie nieprzytomny - demencja totalna, to był jakiś cud, że był w stanie prowadzić auto smile.gif

- chłopiec słusznej postury, z żelem na włosach w ilości porównywalnej do ilości kupy w czaszce... - powiedział mi, że mnie "zap...li jak się nie odp...lę" - i też nie wiedziałem za bardzo co zrobić smile.gif

Napisano

> Ostatecznie przeprosila, ale normalnie jak w przedszkolu.

i co - miałeś satysfakcję? jeśli tak, to dziwne, że w ogóle zaczynałeś temat facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> i co - miałeś satysfakcję? jeśli tak, to dziwne, że w ogóle zaczynałeś temat

Mialem, bo moze baba na przyslosc zanim komus wyrżnie w drzwi to pomysli.

Napisano

> Mialem, bo moze baba na przyslosc zanim komus wyrżnie w drzwi to pomysli.

ojejeje... wyrżnie, przeprosi, a tamten powie, że chce OC.

baba na to odpowie, że inny koleś to kazał tylko przeprosić hehe.gif

Napisano

jasny gwint

rozwla mnie to

troche lat minelo juz od '89 a ciagle mam poczucie ze zyje w nie swoim kraju tylko jakis ich

"nie bede segregowac smieci bo to i tak nic nie da"

"nie bede sie starac, bede wynosil z pracy papier i co sie da bo to przeciez niczyje"

"kupe po moim psie posprzata jakis tajemniczy ktos przeciez place ogromne podatki"

"snieg i rzucony papier sprzed posesji tez niech ktos zrobi z tym porzadek bo jak wyzej"

"nie zadzwonie na policje ze koles przede mna jedzi zygzakiem, albo stoi w poprzek drogi bo na cb krzycza zem konfident"

itd

itp

kut#$%^ kiedy ludzie zrozumieja ze wszystko jest za ich pieniadze/czas/marzenia i zniszczyc czyjas wlasnosc to rzeczywiscie cos znaczy....?

aha i jeszcze ci hipokryci.... o np ci co to nie sciagaja TISow bo to oprogramowanie firmowe do opli (a sami potem pojada do Pana zenka-bo to o juz sciagnal a nie ja)

Napisano

> jasny gwint

> rozwla mnie to

> troche lat minelo juz od '89 a ciagle mam poczucie ze zyje w nie swoim kraju tylko jakis ich

> "nie bede segregowac smieci bo to i tak nic nie da"

> "nie bede sie starac, bede wynosil z pracy papier i co sie da bo to przeciez niczyje"

> "kupe po moim psie posprzata jakis tajemniczy ktos przeciez place ogromne podatki"

> "snieg i rzucony papier sprzed posesji tez niech ktos zrobi z tym porzadek bo jak wyzej"

> "nie zadzwonie na policje ze koles przede mna jedzi zygzakiem, albo stoi w poprzek drogi bo na cb

> krzycza zem konfident"

> itd

> itp

> kut#$%^ kiedy ludzie zrozumieja ze wszystko jest za ich pieniadze/czas/marzenia i zniszczyc czyjas

> wlasnosc to rzeczywiscie cos znaczy....?

> aha i jeszcze ci hipokryci.... o np ci co to nie sciagaja TISow bo to oprogramowanie firmowe do

> opli (a sami potem pojada do Pana zenka-bo to o juz sciagnal a nie ja)

No to co powinienem byl zrobic wg ciebie?

Skasowac babe na 200 euro za malowanie drzwi, na ktorych i tak juhz bylo 20 innych wgniotow zrobionych wczensiej w podobnych sytuacjach?

Napisano

> No to co powinienem byl zrobic wg ciebie?

> Skasowac babe na 200 euro za malowanie drzwi, na ktorych i tak juhz bylo 20 innych wgniotow

> zrobionych wczensiej w podobnych sytuacjach?

nie wiem co powiniens zrobic, sam nie wiem jak bym sie zachwal w takiej sytuacji

i post nie personalnie celowany do ciebie

ale juz widze tu w tym watku uwagi "i po co w ogole reagowales... zeby przeprosila"

jasny gwint tak wlasnie po to zeby chociaz przeprosila bo to moja wlasnosc i jak babacie kocham w koncu kupie bron

Napisano

> Co wtedy kiedy złapiemy na

> gorącym uczynku takiego delikwenta?

Kierowca, czy pasażer?

Napisano

> Ehh na swoim fiacie juz nawet staram się nie widziec takich wgniecen

No i masz efekt. Daj palec...

Potem ludzie się dziwią, że rysowanie/wgniatanie cudzego auta, to nie norma. Żółte kartki trzeba dawać za każdym razem.

Napisano

> Mialem, bo moze baba na przyslosc zanim komus wyrżnie w drzwi to pomysli.

Po co miałaby myśleć? W końcu uszło jej płazem.

Napisano

> Święto mamy, flagi wszędzie, nawet szewc nie klnie bo ma wolne.

Skoro zostałem odbanowany to zwrócę uwagę, że nie kląłem a zacytowałem. Zacytowałem celowo, żeby zwrócić uwagę na całkiem prawdopodobną i beznadziejną sytuację jaka może wydarzyć i jaka mi się przydarzyła. Sam cytat (a właściwie bogactwo języka, jakie tam wystąpiło) wydało mi się na tyle zabawne, że aż warte przytoczenia.

Tak więc może panuj kolego nad swoją pomrocznością jasną, bo jak sądzę głupota i bełkot na forum (bełkot dość powszechny w wypowiedziach niektórych zasłużonych forumowiczów) bardziej razi niż wykropkowany wulgaryzm, który nie jest do nikogo adresowany...

Napisano

> Ja bym najpierw spróbował się dogadać ze sprawcą.

To może być ciężkie zlosnik.gif

Kiedyś wysiadłem z auta i stałem z boczku, podjechała paniusia i już po parkowaniu widziałem że nie jest dobrze.

Oczywiście zrobiła jebut drzwiami w drzwi mojego auta i na tak opartych drzwiach zaczęła się gramolić z auta.

W tym momencie zwróciłem jej grzecznie uwagę że niszczy mi auto a ona popatrzyła na mnie z obrzydzeniem i rzuciła tekst "jest pan bezczelny" icon_eek.gif

Więc skoro tak to proszę bardzo zlosnik.gif majtnąłem jej drzwiami i dostała solidną wiąchę międzyinnymi z tekstem o tłustej grubej doopie, 4 kapciach i kopniętych drzwiach jeżeli nie odjedzie w tej chwili.

Była oburzona ale zastosowała się do wszelkich uwag zlosnik.gif

Nie, nie jestem z siebie dumny ale nie pozwolę żeby jakiś babsztyl na mnie naskakiwał zamiast grzecznie przeprosić

Napisano

Raz myślałem,że szlag mnie trafi.

Stałem na promie - obok mnie samochód - kobieta buch drzwiami w moje. Nic myśle przypadek, drugi raz otwiera to samo. Zwróciłem grzecznie uwagę - jej wzrok gdyby mógł zabijać to by zabił. zlosnik.gif Ale już później uważała otwierając drzwi.

Napisano

Dołączę się do dyskusji. świadkiem takich zdarzeń byłem niejednokrotnie. Ludzie kompletnie nie uważają. Raz baba przywaliła mi w drzwi i na moją zdecydowaną reakcję oczywiście się wypieła. Dla mnei auto to coś więcej niż narzędzie do przemieszczania się z punktu A do B, dbam o niego, pieszcze i chce żeby wyglądał jak najlepiej, dlatego takie uszkodzenie mnie boli. Sam jak wysiadam na parkingu , bardzo uważam na inne auta żeby ich nie obić. A ostatnio zostawiajac auto pod jakimś marketem , stawiam je jak najdalej, żeby nic mu się nie stało. Myślę że gdyby ktoś naprawdę poważnie obiłby mi w ten sposób auto to wezwałbym Policję.

Napisano

normalny człowiek otwiera tak drzwi aby sam sobie swoich nie uszkodzić hehe.gif omawiane w tym wątku osoby są po prostu zwykłymi prostakami a z prostakami się nie dyskutuje bo nie ma sensu ok.gif

Jak kiedyś byłem młody i głupi pewnemu kierowcy który zaparkował sobie w bramie wjazdowej niechcącą uszkodziłem dwie opony a następnie z pewnej odległości po dość długim czasie oczekiwania obserwowałem jego reakcję . Teraz czegoś takiego bym nie zrobił bo za dużo baranów jest wśród społeczności no.gif Dwa ostatnie przypadki

- wychodząc z sali zabaw z młodym zastałem moje auto zablokowane przed samochód Solidu. Robiąc dedukcję i analizując portret psychologiczny kierowcy , poszedłem do najbliższego banku gdzie zastałem pracownika solidu gadającego z Panią sprzątaczką ok.gif

- siedzę z młodym w aucie i widzę jak baba parkuje w bramie wyjazdowej z kamienicy , następnie idzie do Rossmanna smile.gif podejrzewam na zakupy hehe.gif

Napisano

> Powidzialem, ze albo przeprosi grzecznie albo poprosze o numer ubezpieczenia to sobie polakieruje

> drzwi.

Ale nr polisy możesz zdobyć bez proszenia się.

Ktoś podawał ostatnio stronę (UFG chyba), na której można takie informacje dostać. Potrzebne są nr rejestracyjne.

I powiedzmy, że masz takie informacje - co dalej z tym numerem polisy?

Napisano

> (...)

> idzie do Rossmanna podejrzewam na zakupy

Dzisiaj inteligentny inaczej pan mając pusty parking zaparkował swoje Audi na wjeździe na tenże parking.

Napisano

> Dzisiaj inteligentny inaczej pan mając pusty parking zaparkował swoje Audi na wjeździe na tenże

> parking.

no i co pogadasz sobie z takim zlosnik.gif?

Napisano

> Mi kiedys baba przywalila tak jak siedzialem za kierownica i czekalem na zone.

> Nie bardzo widziala o co chodzi wsumie. Nie rozumiala, ze komus to moze przeszkadzac, ze sie udezy

> jego samochod.

A czy to nie Ty kiedys tłumaczyłeś że samochod to kawalek blachy i ze nie ma co sobie tym głowy zawracać bo do tego sluzy zeby byl uzywany itp itd ? Moze coś mylę to sorry ale tak mi się jakoś kojarzy

Napisano

> no i co pogadasz sobie z takim ?

Ja za bardzo nie wiem co powiedzieć w takiej sytuacji bo to przerasta moje pojmowanie.

Napisano

> A czy to nie Ty kiedys tłumaczyłeś że samochod to kawalek blachy i ze nie ma co sobie tym głowy

> zawracać bo do tego sluzy zeby byl uzywany itp itd ? Moze coś mylę to sorry ale tak mi się

> jakoś kojarzy

Chyba tak pisalem.

I dalej tak uwazam, ale mimo wszystko uwage warto zwrocic.

Napisano

> Ale nr polisy możesz zdobyć bez proszenia się.

> Ktoś podawał ostatnio stronę (UFG chyba), na której można takie informacje dostać. Potrzebne są nr

> rejestracyjne.

> I powiedzmy, że masz takie informacje - co dalej z tym numerem polisy?

Zapomnialem dopisac, ze to nie bylo w Polsce tylko w Irlandii.

Sam numer polisy to sobie moge zczytac z przedniej szyby, bo kazdy ma obowiazek tam umiescic mala karteczke z numerem ubezpieczenia.

Jednak do tego jeszcze mi sa potrzebne imie i nazwisko kierowcy.

Wtedy zglaszam sie do ubezpiezcyciela, tlumacze im dokladnie co sie stalo a oni wyplacaja odszkodowanie.

W tym samym czasie drugi uczestnik tez ma obowiazek powiadomic ubezpieczyciela co sie stalo.

Napisano

Jestem tego samego zdania smile.gif

Jednakże w dzisiejszych czasach samo "zwrócenie uwagi" jest kompletnie nie zauważalne.

Kiedyś jak zdecyduje się lakierować całość auta i przytrafi mi się taka sytuacja w mojej obecności odczekam i na oczach drugiego właściciela zrobię to samo z pełną premedytacją.

Aczkolwiek zapewne o tym zapomnę i prędzej domagał się będę zwrotu kosztów jeśli usterka faktycznie będzie widoczna i rzucająca się w oczy.

Napisano

Uwagę trzeba zwracać i tępić buractwo ile wlezie bo inaczej to przez kilka pokoleń nie zmienimy mentalności tej tępej części narodu, która tkwi dalej w PRLu i nie ma poszanowania dla nikogo i niczego.

Napisano

> Dzisiaj inteligentny inaczej pan mając pusty parking zaparkował swoje Audi na wjeździe na tenże parking.

ja zaś dla odmiany zostałem kiedyś nazwany męskim narządem kopulacyjnym tylko dlatego, że jaśnie pan miał silne parcie, by wjechać na całkowicie zajęty parking, a musiał poczekać, aż ja wyjadę... screwy.gif nie wiem, gdzie się rył, skoro nie było wolnych miejsc... niewiem.gif

  • 1 miesiąc później...
Napisano
  • Autor

Jak w temacie, widzialem duzo takich sytuacji. Jedzie sobie wózek sam...z towarem bo właściciel owego wehikułu rozmawia przez telefon ... i bum w auto...

Pozostaje tylko Policja? Co zrobić jak sprawca swobodnie oddala się pieszo?:)

Napisano

> Ehh na swoim fiacie juz nawet staram się nie widziec takich wgniecen bo auto stare i szkoda nerwów.

> Chociaż kiedy moja honda oberwała (w drugim dniu od odebrania z salonu) od starszego

> kierownika jego drzwiami to przyznam szczerze niezłą wiązkę przekleństw na niego posłałem. .

> Oczywiście też nie widział nic zlego w tym, że mi obil drzwi i nawet nie przeprosił

Kazdy pewnie mial taki przypadek.

Dlatego lubie jezdzic na codzien nowym autem, ale wcale nie lubie posiadac.

Napisano

ja juz przestalem sie tym przejmowac. Jak kupilem auto rok temu mialem 1 wgnitke na drzwiach. Po roku jezdzenia w Polsce autko ma juz kolo 10 wgniotek na drzwiach i 1 lub 2 na blotniku.

Ale gdybym zlapal takiego idiote to od razu bym po Policje zadzwonil. Moze jakby dostal mandat ze 100zł to nastepnym razem by pomyslal wychodzac z samochodu zeby troche uwazac na inne samochody. A tak jak ma jakiegos 20 letniego trupa z ktorego rdza garsciami odchodzi to malo go juz interesuje czy uderzy w inny samochod czy nie :/

Napisano

Temat właściwie dotyczy dobrego wychowania i zasad kultury - jeśli ktoś przez przypadek uderzy w inny samochód drzwiami w obecności właściciela jasne dla mnie jest, że niezależnie od tego czy jest ślad czy nie należy przeprosić w pierwszej kolejności podobnie jak się kogoś niechcący szturchnie ramieniem na ulicy.

Z drugiej strony nie ma co robić z siebie takich świętych krów i psioczyć na każdą ryskę na samochodzie - nie jest to miłe ale to jest na takiej samej zasadzie jak spadnie na dach kasztan albo spod koła ciężarówki wyleci kamień i zrobi odprysk - samochód jest ciągle na to narażony, także na nieuwagę kierowców (jeśli to jest zrobione niechcący a nie wynika z buractwa).

Napisano

> Jak w temacie, widzialem duzo takich sytuacji. Jedzie sobie wózek sam...z towarem bo właściciel

> owego wehikułu rozmawia przez telefon ... i bum w auto...

> Pozostaje tylko Policja? Co zrobić jak sprawca swobodnie oddala się pieszo?:)

pójść za nim sprawdzić nr rej autka w które wsiądzie ... zrobic fotkę mordki ... a potem na policję ... następnie opisać całość i niech ścigają ...

a z czego ściagnąć jak nie bedzie chciał płacić ... praktycznie spora część ubezpieczenia mieszkan i domów ma "w sobie" OC własciciela i mieszkańców tej nieruchomości i ciągnąć z tego ile sie nalezy ... to samo OC wg mojej agentki chroni również przed tym że jak w markecie zrzucę TV to tez powinni wypłacić z tej polisy ...

Napisano

> Witam

> Sytuacja, która zdarzyć się może wszystkim a rzadko bywamy świadkiem. Co wtedy kiedy złapiemy na

> gorącym uczynku takiego delikwenta? Dzwonić na policje? Szkoda zostanie pokryta z jego OC...a

> może się okaże, że taka wgniotka na kilkuletnich drzwiach i mały odprysk lakieru to jeden z

> dzisięciu ...i nikt tego nie uwzględni?

> Będę wdzięczny za odpowiedzi w tym wątku.

> Pozdrawiam

> Słoń

Ja tam dochodzę do wniosku, że najlepiej mieć listwy plastikowe na drzwiach i się nie przejmować. zlosnik.gif

W mojej skodzinie są na tyle sprytne że jakbyś nie kombinował, to co najwyżej przywalisz w listwe zlosnik.gif

Ale też mnie to wqrwia, bo dbam o auto, choć ktoś powie, że to tylko skoda wink.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.