Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jak się przygotować do długiej jazdy w nocy

Featured Replies

Napisano

> Zwyczajnie jestem sową i nienawidzę terroru skowronków.

Sowy "pracują" w nocy ale o świcie idą spać . Więc potwierdzasz tezę, że masz inny rytm dobowy i dlatego jak niżej:

> Co za faszysta wymyślił wstawanie o 6.30 ???????????

Ten faszysta nazywa się pieniądz - bezwzględny jak korporacja - masz wstać i dłubać na chwałę kieszeni prezesa - bo nie twojej.

Można zrobić rozpiske typów układu autonomicznego i pór ich optymalnej pracy (rytm sen/czuwanie) , sposobów modyfikowania tychże. Ale to nie jest temat na autokącik. Tu sygnalizujemy - jeśli nie nadajesz się do jazdy w nocy , a większość społeczeństwa nie nadaje się to po co ryzykować. A ktoś już musi mimo to jechać to niech zrobi to z głową na właściwym miejscu.

Napisano

> ja sobie zawsze biorę karmiatke i na pitstopie rozkładam sobie kolo fury i kima ( no chyba że leje)

ach te podróże...

dobrze, ze ludzie wymyslili samoloty smile.gif

Napisano

Ja niestety bez drzemki nie wytrzymywałem

A tak przy okazji przypomniały mi się (tak pi razy drzwi) statystyki jazdy:

Chorwacja 1 godzina - 140 km

Węgry 1 godzina - 110 km

Słowadcja 1 godzina - 90 km

Polska - Chyżne - Kraków - 100 km - 3 godziny sciana.gifpad.giffurious.gif

(Akurat taki wariant podróży wybrałem i jest dość ciekawy)

Napisano

> Takie dziecko zostawia się z babcią, jeśli jest taka możliwość, bo zaraz po powrocie do domu nic

> nie będzie pamiętać z wycieczki poza męczarnią w samochodzie. Nawet nocą to nic przyjemnego,

> wyobraź sobie, że śpisz 10 godzin na fotelu, fajnie? Takie jest moje zdanie i dopóki moja

> córka nie będzie miała około 8 lat, zostaje w domu.

> (...)

Klon twinsena? Czy następny mądry inaczej?

Dziecko w okresie największego rozwoju zamiast zobaczyć świat ma siedzieć w domu?

Niewykluczone, że kiedyś się odwdzieczy twierdzeniem, że np. starym ludziom coś jest niepotrzebne bo i tak niedługo umrą lub wskutek demencji nie zapamietaja.

Jak wychowamy dzieci taką będziemy mieli przyszłość.

Napisano

Ja mam dwa doświadczenia z jazdy nocą - zwykle jeżdżę na dzień. Jedno, kiedy wracałem 1000km. Położyłem się spać ok. 20, ale "reisefiber" obudził mnie o 23 i koniec spania. Kupiłem sobie jakiś isostar czy cuś takiego (nie energy) i pojechałem. Jechalem wtedy Fiatem CC900 więc 130km/h to był max, ale wspominam tą podróż dobrze. Kryzys ok. 5 nad ranem przetrwałem na stacji benzynowej akurat tankując, posiedziałem, zjadłem i dalej jazda...to były akurat Niemcy i sobota, więc zdarzało się, że na autobahnie byłem sam...

Drugie doświadczenie jest generalnie zbieżne z wieloma tu wypowiedzianymi. Poszedłem na zajęcia, wróciłem ok. 15 i o 18 wyjazd, bez drzemki, prosto "z dnia". O 4-5 nad ranem taki kryzys, że droga mi zaczęła uciekać...zjechałem na stację benzynową, drzemka godzinna i dalej...ten kryzys to bardzo nieprzyjemne odczucie...nie polecam...teraz jakbym jechał, to w tym czasie koniecznie jakaś pazua z drzemką...i spanie przed wyjazdem...

Napisano

> Klon twinsena? Czy następny mądry inaczej?

> Dziecko w okresie największego rozwoju zamiast zobaczyć świat ma siedzieć w domu?

> Niewykluczone, że kiedyś się odwdzieczy twierdzeniem, że np. starym ludziom coś jest niepotrzebne

> bo i tak niedługo umrą lub wskutek demencji nie zapamietaja.

> Jak wychowamy dzieci taką będziemy mieli przyszłość.

Rozumiem, że pamiętasz wszystkie swoje wycieczki poniżej 5 roku życia i dzisiaj wspominasz z uśmiechem na twarzy. Ja wychowuję dziecko codziennie, więc tydzień w ciągu roku mogę spędzić tylko z żoną. Swoje mądrości rozsiewaj w swojej rodzinie.

Napisano

Skoro się zastanawiasz, to lepiej jedź w dzień. Dla dziecka czopek uspokajający i masz z głowy;)

Napisano

> Takie dziecko zostawia się z babcią,

moja Teściowa by Ci powiedziała: ''zrobiłeś, to sobie zabieraj''

ja w sumie też uważam, ze jak sie chciało dzieci, to sie nimi trzeba zajmować. i jak sie umie wszystko zorganizować, to wcale nie będą udręką. a jakbym miał czekać 8 lat (tak jak Ty) to może już mi sie nie bedzie chciało nigdzie jeżdzić?

Napisano

> Rozumiem, że pamiętasz wszystkie swoje wycieczki poniżej 5 roku życia i dzisiaj wspominasz z uśmiechem na twarzy.

ja nie pamiętam, bo moi rodzice nigdy nigdzie nie jeżdzili. i właśnie dlatego wszędzie z dziećmi jeżdżę, żeby coś zobaczyli

no ale każdy robi jak uważa

Napisano

> Rozumiem, że pamiętasz wszystkie swoje wycieczki poniżej 5 roku życia i dzisiaj wspominasz z

> uśmiechem na twarzy. Ja wychowuję dziecko codziennie, więc tydzień w ciągu roku mogę spędzić

> tylko z żoną. Swoje mądrości rozsiewaj w swojej rodzinie.

Nie pamiętam. Nic nie pamiętam. Ale jakoś w wieku 5 lat byłem mocno emocjonalnie związany z rodzicami. A przecież mogli mnie do tego czasu trzymać w piwnicy, skoro w przyszłości i tak miałem nie zapamiętać.

screwy.gif

Napisano

> Dziecko w okresie największego rozwoju zamiast zobaczyć świat ma siedzieć w domu?

W sumie kolega ma rację, dzieci skończą 18 lat, to sobie pojadą, gdzie zechcą... co się mają męczyć w aucie? grinser006.gif

No ale jak by już musiały jechać, to koniecznie z TV, DVD, laptopem i tabletem, bo krajobrazy czy inne widoki zmieniające się za oknem są taaaakkkkiiieee nuuuuuuuuuuuudne............

> Jak wychowamy dzieci taką będziemy mieli przyszłość.

Całe dzieciństwo przejeździłem bez fotelików, bo wtedy ich zwyczajnie nie było. Dlatego moje córki też nie miały bezwzględnego obowiązku jazdy od pkt. A do B w foteliku, bo mało które dziecko (czy w ogóle się takie urodziło?) wytrzymuje dłuższe siedzenie bez ruchu.

Z tamtych lat miło wspominam klęczenie na tylnej kanapie i obserwowanie uciekającej drogi oraz leżenie w poprzek i sen... Rano było już nasze polskie morze grinser006.gif

Napisano

> Jasne...

Mam w powazaniu czy mi wierzysz czy nie. but.gif

To, że czegoś Ty nie potrafisz nie znaczy, że ktoś inny nie może umieć 893goodvibes.gif

> Noca na pustej autostradzie i z wlaczonym tempomatem po kilkudziesieciu kilometrach nie ma

> znaczenia z jaka prędkością jedziesz - wszystko staje sie tak samo monotonne.

Poiwedz po prostu, że auto Ci nie wyciaga 180 devil.gif

> Jadac szybciej co najwyzej jest trudniej w pas trafic gdy juz sie zaczyna zasypianie.

Nie mierz każdego swoją miarą alien.gif

Napisano

Zakładam że jest jeden kierowca - więc w połowie drogi, albo nawet za połową,

czyli dotąd dokąd dotrwasz jedziesz i nocujecie w jakimś moteliku czy czymś

takim. Rano w dalszą trasę i zaręczam Ci, że dojedziesz za kolejny dzień.

To nie jest tak hop siup, stawać trzeba itd.

Napisano

> Rozumiem, że pamiętasz wszystkie swoje wycieczki poniżej 5 roku życia i dzisiaj wspominasz z

> uśmiechem na twarzy

Jestem laikiem w tych sprawach ale myślę, że takie wyjazdy jednak pobudzają mózg dziecka, próbę adaptacji w innych warunkach, nawet jeśli za kilka miesięcy, lat nie będą pamiętać wiele/wcale z takiego wyjazdu. Nie odnoszę się do kwestii odległości czy dobrą odległością/czasem podróży jest 100, 500 czy 1000 km.

Napisano

Z doświadczenia wiem, że jazda nocą to głupota, tzn. całą noc.

Bez drzemki nad ranem będziesz przysypiał, drzemka może pomóc, ale na krótko. Trzeba by tak pospać z 2-3 godziny gdzieś po trasie.

Nie mam dzieci, ale wszystkie długie trasy startuję ok. 4-5 rano.

I to jest IMHO najlepsze rozwiązanie.

Jechanie całą noc to głupota i stwarzanie zagrożenia dla siebie i innych.

Jeśli jest 100% mus bo mus, to robić drzemki jeśli tylko będziesz czuł, że sie zmuszasz.

I tu zależy od dnia, czasem 2 drzemki wystarczą, a czasem trzeba stawać co 20 minut.

4-5 rano jest IMHO optymalna, dzieciaka osłonić od słońca i ogień.

Napisano

siadasz i jedziesz, jak się zmęczysz to śpisz , nawet 15 minut wystarczy i jedziesz dalej . tysiąc trzysta kilometrów to nie jest żadna trasa na zastanawianie się

Napisano

> Z doświadczenia wiem, że jazda nocą to głupota, tzn. całą noc.

Dla Ciebie może i głupota, ale dopuszczasz do siebie myśl, że ludzie są różni ?

> Jechanie całą noc to głupota i stwarzanie zagrożenia dla siebie i innych.

Jakbym miał być tak kategoryczny jak Ty, to powinienem napisać, że wyjazd o 4-5 rano to głupota. W moim przypadku jak wstanę o takiej porze, to cały dzień mój umysł w 99% jest zajęty myślą "spać !".

> 4-5 rano jest IMHO optymalna, dzieciaka osłonić od słońca i ogień.

Pogadamy, jak będziesz miał jakiekolwiek doświadczenie z jazdą z dziećmi.

Napisano

> Takie dziecko zostawia się z babcią, jeśli jest taka możliwość, bo zaraz po powrocie do domu nic

> nie będzie pamiętać z wycieczki poza męczarnią w samochodzie.

gratuluję podejścia do sprawy - widać z tobą tak robili hehe.gif

bo moje pamiętają wycieczki tak mniej więcej od 2 roku - przypomijają sobie różne fakty o których my zapomnieliśmy , a od 3 roku to już pełna świadomość gdzie byli i co widzieli

Napisano

> Takie dziecko zostawia się z babcią, jeśli jest taka możliwość,

Na HP ktoś kiedyś powiedział, że równie dobrze można przywiązać łańcuchem przed domem.

Żarcie ktoś rzuci, a przecież dziecko i tak nic nie zapamięta, więc w czym problem ??

Moje są włóczone po Europie w zasadzie od urodzenia i jak raz były na zorganizowanych wczasach samolotem, to stwierdziły że nigdy więcej i wakacje bez samochodu, to nie wakacje.

Napisano

> Nie mam dzieci, ale wszystkie długie trasy startuję ok. 4-5 rano.

> I to jest IMHO najlepsze rozwiązanie.

> Jechanie całą noc to głupota i stwarzanie zagrożenia dla siebie i innych.

> Jeśli jest 100% mus bo mus, to robić drzemki jeśli tylko będziesz czuł, że sie zmuszasz.

> I tu zależy od dnia, czasem 2 drzemki wystarczą, a czasem trzeba stawać co 20 minut.

> 4-5 rano jest IMHO optymalna, dzieciaka osłonić od słońca i ogień.

mam dzieci i jeżdzę dużo - sam i z rodziną i trasa 1500 km nie robi na mnie żadnego wrażenia (chyba, że po afryce gruntowymi drogami)

wstać dla mnie poniżej 6 to zmarnowany cały tydzień sick.gif

wyjechać w trasę o 18 i dojechać na miejsce przed południem to jedna drzemka nad ranem, pół godzinki i godzinka snu na miejscu i jest Oki

każdy niech sądzi po sobie i nie krytykuje innych

Napisano

> Z doświadczenia wiem, że jazda nocą to głupota, tzn. całą noc.

Nie całą, ale większość nocy, gdy wszędzie pusto zajedziesz najdalej.

Potem w dzień przejedziesz 1/2 tego co w nocy w tym samym czasie.

Napisano

> gratuluję podejścia do sprawy - widać z tobą tak robili

> bo moje pamiętają wycieczki tak mniej więcej od 2 roku - przypomijają sobie różne fakty o których

> my zapomnieliśmy , a od 3 roku to już pełna świadomość gdzie byli i co widzieli

To sie z wiekiem zapomina, pierwsze wspomnienia mam z 4-5 roku życia obecnie.

Napisano

> Jestem laikiem w tych sprawach ale myślę, że takie wyjazdy jednak pobudzają mózg dziecka, próbę

> adaptacji w innych warunkach, nawet jeśli za kilka miesięcy, lat nie będą pamiętać wiele/wcale

> z takiego wyjazdu. Nie odnoszę się do kwestii odległości czy dobrą odległością/czasem podróży

> jest 100, 500 czy 1000 km.

daj spokój - dzieci trzeba trzymać w piwnicy (najlepiej w beczkach) - po co im cokolwiek pokazywać i uczyć - niech wyrosną na ciemnych roboli do łopaty cool.gif

ja niestety jestem wyrodnym ojcem bo dzieciakom organizuję dwa miesiące wakacji na wyjeździe - pewnie wsadzą mnie do więzienia za znęcanie się nad małoletnimi hehe.gif

Napisano

> Ja wychowuję dziecko codziennie, więc tydzień w ciągu roku mogę spędzić

Ja nawet dwójkę .... akceptuję to, że sam z żoną (lub jej młodszą i ładniejszą następczynią, ewentualnie młodym chłopcem jak już orientację zmienię) czas będę spędzał, jak moje młode już nie będą chciały ze starym przebywać.

Napisano

> ja niestety jestem wyrodnym ojcem bo dzieciakom organizuję dwa miesiące wakacji

Mnie rodzice włóczyli po KDL-ach (jak akurat można było, to o Jugosławię zahaczali) - bo tylko tyle się dało, więc swoim dzieciom chcę pokazać tyle ile się da i w sumie starszej córce zazdroszczę, że mając 12 lat ma rozrzut od Barcelony po Saloniki.

Napisano

> Wyjechałem o północy, o 5 rano zasnąłem za kółkiem i bum.

> Od tej pory staram się bardziej realistycznie oceniać swoje własne możliwości.

> No i nie wierzę, że można być wypoczętym przy 1,5 rocznym dziecku...

to kwestia organizmu i przyzwyczajenia

ja jak wstanę o 5 i jadę to o 6 juz kombinuję gdzie się zatrzymać na kawę i spanie

jak jadę nockę to wystarczy drzemka i zmęczenie mija

Napisano

> Mnie rodzice włóczyli po KDL-ach (jak akurat można było, to o Jugosławię zahaczali) - bo tylko tyle

> się dało, więc swoim dzieciom chcę pokazać tyle ile się da i w sumie starszej córce

> zazdroszczę, że mając 12 lat ma rozrzut od Barcelony po Saloniki.

nono.gif mamy oko na ciebie nono.gif nie czyń tak , bo się w jednej celi spotkamy jak nas podkablują co z dziećmi robimy hehe.gif

sam się dziwię, ile chłopaki pamiętają z wczesnych wyjazdów - nie pamiętają dokładnie miejsca, ale kojarzą przygody i doskonale je pamiętają ok.gif

Napisano

> ale On ma rację, przestajesz w pewnym momencie mieć kontakt z otoczeniem, nie rejestrujesz

> wszystkiego co się dzieje tylko trafiasz ''między białe''

jak masz "czysty" umysł to nawet będąc zmęczonym dasz radę , jak sie opijesz redbuli to jedziesz jak bezmyślnie jak automat i o pomyłkę nietrudno

Napisano

> zgrzewka redbulla

każdy ma swoją taktykę - ja nie piję nawet kawy nocą bo zamiast pobudzać to zamula , woda i soki tylko

Napisano

> bo się w jednej celi spotkamy jak nas podkablują co z dziećmi robimy

Za skok Kraków - Narbonne na raz z 2,5 latką, DU Espero, bez klimy ! to mnie chyba od razu powieszą i rozstrzelają - publicznie, żeby jeszcze gniew ludu na zwłokach wyładować.

Napisano

> Za skok Kraków - Narbonne na raz z 2,5 latką, DU Espero, bez klimy ! to mnie chyba od razu powieszą

> i rozstrzelają - publicznie, żeby jeszcze gniew ludu na zwłokach wyładować.

ani chybi tak będzie hehe.gif a za jazdę dełu to z AK dyscyplinarnie jeszcze wywalą pośmiertnie hahaha.gif

na szczęście dzieci już podrośnięte i mają pojęcie, że wakacje to nie tylko mokry piasek nad bałtykiem i upały w porywach do 17 stopni , oczywiście nic do bałtyku nie mam , ale tam nie kończy sie świat

Napisano

> Mnie rodzice włóczyli po KDL-ach (jak akurat można było, to o Jugosławię zahaczali) - bo tylko tyle

> się dało, więc swoim dzieciom chcę pokazać tyle ile się da i w sumie starszej córce

> zazdroszczę, że mając 12 lat ma rozrzut od Barcelony po Saloniki.

Co ciekawe, nadal najciekawsze miejsca w Europie do zwiedzania to nadal byłe

KDLe... Ja czuję się tam jak ryba w wodzie, wolę to od tego zachodniego porządku

i ładu smile.gif

Napisano

> gratuluję podejścia do sprawy - widać z tobą tak robili

> bo moje pamiętają wycieczki tak mniej więcej od 2 roku - przypomijają sobie różne fakty o których

> my zapomnieliśmy , a od 3 roku to już pełna świadomość gdzie byli i co widzieli

U mnie podobnie.

Dzieci jeżdżą od urodzenia.

Wszędzie robimy zdjęcia, filmy i potem puszczamy dzieciom, żeby sobie przypominały, oglądały jak były mniejsze.

Z synem byliśmy w Turcji jak miał 1.5 roku.

Do dziś pamięta zjeżdżalnie w tęczowe kolory i dystrybutory z sokiem obok.

Napisano

> Mnie rodzice włóczyli po KDL-ach (jak akurat można było, to o Jugosławię zahaczali) - bo tylko tyle

> się dało,

Pamiętam autostardę pod Berlinem 80-ty któryś rok i 126p z przyczepką i takie płyty betonowe na których kashlak robił dup,dup, dup i znowu dup, dup, dup [3 osie były]

Matka się zhaftała a ja śpiewałem 4-pancernych

Napisano

> gratuluję podejścia do sprawy - widać z tobą tak robili

> bo moje pamiętają wycieczki tak mniej więcej od 2 roku - przypomijają sobie różne fakty o których

> my zapomnieliśmy , a od 3 roku to już pełna świadomość gdzie byli i co widzieli

masz genialne dzieci.

Napisano

> mam normalne dzieci

to ja mam w takim razie tumany, nic nie pamiętają z przed 4 roku życia ja zresztą też.

co nie znaczy że uważam iz nie nalezy ich nigdzie brać .

Napisano

> to ja mam w takim razie tumany, nic nie pamiętają z przed 4 roku życia ja zresztą też.

> co nie znaczy że uważam iz nie nalezy ich nigdzie brać .

Moja córka pamięta jak byliśmy na wakacjach jak miała 3 lata.

Napisano

> Dla Ciebie może i głupota, ale dopuszczasz do siebie myśl, że ludzie są różni ?

Dopuszczam ok.gif

Nie będę przy każdym swoim zdaniu pisał IMHO IMHO IMHO itd.

Ale nikt nie jest ROBOCOPEM i nad ranem jest padaczka u każdego.

Wyjątkiem moga być osoby które pracują zawodowo w takim trybie,

ale gdyby tak było, to nie byłoby tego pytania.

> Jakbym miał być tak kategoryczny jak Ty, to powinienem napisać, że wyjazd o 4-5 rano to głupota. W

> moim przypadku jak wstanę o takiej porze, to cały dzień mój umysł w 99% jest zajęty myślą

> "spać !".

ok.gif (IMHO IMHO IMHO grinser006.gif )

> Pogadamy, jak będziesz miał jakiekolwiek doświadczenie z jazdą z dziećmi.

Dlatego napisałem i podkreśliłem, że NIE MAM dzieci i nie znam tematu osobiście.

Ludzie jeżdżą jakoś w dzień, w nocy itd. i jakoś żyją.

Moi rodzice jechali ze mną do Bułgarii maluchem! bez klimy, bez czegokolwiek oprócz fantazji, podróż trwała wieki i żyjemy.

Później była południoaw Chorwacja i inne dziwne wypady.

Dlatego napisałem, chcesz-jedź ale miej się na baczności, bo z jazdą w nocy nie ma żartów old.gif

Napisano

> Nie całą, ale większość nocy, gdy wszędzie pusto zajedziesz najdalej.

> Potem w dzień przejedziesz 1/2 tego co w nocy w tym samym czasie.

Nieprawda. Sprawdzone wielokrotnie.

Tak było kiedyś, jak nie było autostrad.

Różnice nie są warte męki nocą IMHO!

Napisano

> Moja córka pamięta jak byliśmy na wakacjach jak miała 3 lata.

ale pamięta wyjazd, czy jakieś urywki na zasadzie zdjęć ?

bo ja nie wiele pamiętam z wieku 3-5lat hmm.gif

jakieś "fotograficzne" wyrywki

mój 6latek też pamięta, ale czasem mam wrażenie że ze zdjęć które się czasem przegląda grinser006.gif

w każdym razie my też dzieciaki ciągamy, najdalszy wyjazd to Grecja (z przyczepką kempingową)

i o dziwo trasa nie była jakaś traumatyczna hmm.gif (choć obawy miałem spore bo to 24h jazdy)

zresztą dość często jeździliśmy na całodzienne/weekendowe wypady 4x4

więc dla nich cały dzień w foteliku to nic nowego

mam wrażenie że im starsi tym bardziej marudni grinser006.gif

Napisano

> Pamiętam autostardę pod Berlinem 80-ty któryś rok i 126p z przyczepką i takie płyty betonowe na

> których kashlak robił dup,dup, dup i znowu dup, dup, dup [3 osie były]

> Matka się zhaftała a ja śpiewałem 4-pancernych

Wiesz, że ta autostradę jeszcze do dziś remontują? yikes.gif

Napisano

> Moja córka pamięta jak byliśmy na wakacjach jak miała 3 lata.

Pewnie że zdjęć albo opowieści. Ludzie pamiętają rzeczy które nie miały miejsca, ale pasują do całości. Umysł rekonstruuje wydarzenia z przeszłości. Nawet całkiem bliskie. Wielu ludzi przez to stracilo życie po prawomocnym skazaniu na śmierć.

Napisano

> ale pamięta wyjazd, czy jakieś urywki na zasadzie zdjęć ?

Używki, troche pomieszane. Ale coś tam pamięta.

Napisano

> każdy ma swoją taktykę - ja nie piję nawet kawy nocą bo zamiast pobudzać to zamula , woda i soki

> tylko

ja generalnie piję dużo kawy i jak jadę całą noc i mam ochotę na kofeinę to RB dobrze na mnie działa. Oczywiście pite z umiarem bo jak się przesadzi z ilością to faktycznie może zmulić. Kilka lat temu machnęliśmy z żoną trasę 2600km na raz. Oczywiście jak byłem zmęczony to robiliśmy przerwę na drzemkę, spacer, obiad, kąpiel przydrożnej rzece - bardzo miło wspominamy tą trasę ok.gif

Napisano

jak skończyłem 5 lat, rodzice zabrali nas na wakacje do bułgarii. Pamiętam więcej niż oni hehe.gif i była to dla mnie "wyprawa życia". Myślę, że to właśnie wtedy wszczepili mi chęć do podróżowania. Teraz każde wakacje ustawiamy pod wyjazdy z córą (3L), żeby miała dobra zabawę i co wspominać skromny.gif

Napisano

Kiedyś poleciałem trasę Warszawa - Krym (Ukraina) 1600km.

Błąd zrobiłem że pojechałem po pracy. Tzn prace skończyłem piątek o 17 o 18 byłem w domku szybkie pakowanko, kąpiel i wyjazd o 21.00

Średnio tą trasę robię w 23h z postojem na granicy. No to przejechałem tak sobie 1350km smile.gif była gdzieś godzina 20 w sobotę do celu pozostało z 250km, jak mnie wziełoo na sen to przespałem w aucie do niedzieli do godziny 11 smile.gif

Napisano

> mam dzieci i jeżdzę dużo - sam i z rodziną i trasa 1500 km nie robi na mnie żadnego wrażenia

> (chyba, że po afryce gruntowymi drogami)

> wstać dla mnie poniżej 6 to zmarnowany cały tydzień

> wyjechać w trasę o 18 i dojechać na miejsce przed południem to jedna drzemka nad ranem, pół

> godzinki i godzinka snu na miejscu i jest Oki

> każdy niech sądzi po sobie i nie krytykuje innych

Ja nikogo nie krytykuję, tylko zwracą szczególna uwagę na ten problem.

Bo wśród znajomych i rodziny, auta latały nad ranem po rowach i skutki były nieciekawe.

Dlatego napisałem, że jak mus to pamiętać o drzemkach i w porę się orientować, że oko się przymyka.

Gdyby to wszystko było takie oczywiste to by nie było dzwonów w godzinach 4-7 rano. A są co chwilę niestety oslabiony.gif

A poza tym jaka przyjemność jechania nocą, jak nic nie widać niewiem.gif

Zmiana krajobrazu, jakieś autko fajne, rozmowa na temat drogi z pasażerami itd.

Jak nie muszę to nie jadę, bo to nic przyjemnego IMHO!

A jak ktoś lubi i dobrze się czuje po całej nocy to nie ma problemu, można tylko pogratulować ok.gif

Ale rozmawiamy w wątku kolegi który chyba nie ma doświadczenia, więc lepiej preferencyjnie wypisać co i jak.

Napisano

> siadasz i jedziesz, jak się zmęczysz to śpisz , nawet 15 minut wystarczy i jedziesz dalej

tyle, że jak wyłączy sinik to chęć do drzemki mija biglaugh.gif, więc najlepiej spać od strzała (wpaść na parking motor off a rodzina milczeć)

> . tysiąc

> trzysta kilometrów to nie jest żadna trasa na zastanawianie się

ok.gif

Napisano

> Nie mam dzieci, ale wszystkie długie trasy startuję ok. 4-5 rano.

> I to jest IMHO najlepsze rozwiązanie.

> Jechanie całą noc to głupota i stwarzanie zagrożenia dla siebie i innych.

> Jeśli jest 100% mus bo mus, to robić drzemki jeśli tylko będziesz czuł, że sie zmuszasz.

> I tu zależy od dnia, czasem 2 drzemki wystarczą, a czasem trzeba stawać co 20 minut.

> 4-5 rano jest IMHO optymalna, dzieciaka osłonić od słońca i ogień.

Otóż to 4-5 to najlepszy czas ok.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.