Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jak dużo aut w Polsce nie powinno poruszać się po drogach?

Featured Replies

Napisano

To pewnie byłoby ciężkie do ustalenia, lecz mnie to zastanawia.

Wiek aut w Polsce jest taki na jakie auta nas przeciętnie stać albo ile Polacy chcą na ten cel przeznaczyć - z tym pewnie jest różnie. Dużą ilość aut użytkują firmy i one pewnie też rożnie podchodzą do tego tematu.

Zastanawia mnie jak wiele aut zagraża innym uczestnikom ruchu drogowego poprzez zaniedbania ich właścicieli hmm.gif Do tego auta z ksenonami z allegro, czy innymi niebezpiecznymi modyfikacjami.

Obsługa aut kosztuje - mniej czy więcej ale jest jakieś kwoty się na to wydaje. Wiele osób ma problem żeby pewnie zapłacić bierzące rachunki a co dopiero aby odpowiednio serwisować auto.

W moim aucie podczas oględzin przedzakupowych wyszło, że będę musiał wymienić kilka tulejek w tylnym zawieszeniu. Od razu chciałem to zrobić a jeden z mechaników u którego chciałem auto na tę wymianę zostawić, dziwił się że tak mi się z tym śpieszy, że ogołnie to jeszcze nie trzeba i że przecież to będzie wydatek... A to że opona lub opony mogą za moment ząbkować i że wpływać to może na prowadzenie auta, to już za bardzo go nie obchodzi. Zleciłem to zatem koledze, który od razu mnie zapytał, czy mam nadal prawidłową geometrię z tyłu.

Inną kwestią będzie to jak diagności podchodzą do swoich obowiązków. Niezapomnę jak musiałem sam prosić przy przeglądzie, o wykonanie kilku podstawowych czynności, oprócz podbicia dowodu i zainkasowania pieniędzy. Przesadzam czy jest to znaczący problem hmm.gif

Napisano

A dlaczego chcesz regulowac ilosc aut poruszajacych sie po drogach? To nie te auta powoduja wypadki - raczej ich kierowcy - ewentualnie kierowcy plus auta. Czyli: auto w doskonalym stanie technicznym prowadzone przez idiote niekoniecznie jest bezpieczniejsze dla otoczenia od Poloneza Caro "w LPG" i ze starymi oponami marki Kormoran prowadzonym przez ostroznego kapelusznika... icon_rolleyes.gif

Napisano

Z moich zeszłorocznych obserwacji to conajmniej 30-40%. Przede wszystkim z uwagi na zanieczyszczanie środowiska.

Napisano

> Z moich zeszłorocznych obserwacji to conajmniej 30-40%. Przede wszystkim z uwagi na

> zanieczyszczanie środowiska.

Jasne. A u was to są w ogóle jakieś normy? Przecież te potężne

silniki benzynowe produkują strasznie toksyczne spaliny...

Napisano
  • Autor

> A dlaczego chcesz regulowac ilosc aut poruszajacych sie po drogach?

Nie chcę regulować ilości. Jedynie zastanawiam się ile z nich nie powinno się po nich poruszać ze względu na stan techniczny. Regulowaniem, jak to określiłeś, powinny się zajmować powołane do tego instytucje.

> To nie te auta powoduja wypadki

> - raczej ich kierowcy - ewentualnie kierowcy plus auta. Czyli: auto w doskonalym stanie

> technicznym prowadzone przez idiote niekoniecznie jest bezpieczniejsze dla otoczenia od

> Poloneza Caro "w LPG" i ze starymi oponami marki Kormoran prowadzonym przez ostroznego

> kapelusznika...

Ogarnij się. Poruszam temat jedynie stanu technicznego. Czy gdzieś poruszam kwestię prowadzenia go/sposobu użytkowania/przepisowej jazdy?

Napisano

> Jasne. A u was to są w ogóle jakieś normy? Przecież te potężne

> silniki benzynowe produkują strasznie toksyczne spaliny...

Zależy od stanu/miasta.

A tyle śmierdzących diesli co w Polsce jeździ to pewnie musi zwiększać zachorowalność na raka płuc o kilkadziesiąt procent. O benzynowcach z niebieskim dymkiem nawet nie wspominam...

Napisano

> Ogarnij się. Poruszam temat jedynie stanu technicznego. Czy

> gdzieś poruszam kwestię prowadzenia

> go/sposobu użytkowania/przepisowej jazdy?

Miszczu, sam sie ogarnij... Jasne, ze poruszasz, tylko pytanie jest proste - czy zalezy nam na tym, zeby samochody byly w doskonalym stanie technicznym czy zeby bylo malo wypadkow? Chyba jednak na tym ostatnim - no i tu wracamy do punktu, ktory ja zasygnalizowalem. Bo ja bym wolal, zeby drogami poruszalo sie wiecej ostroznych kapelusznikow w samochodach w srednim stanie w technicznym niz kretynow lansujacych sie w pozyczonych Koenigseggach (tak jak ten tutaj )

grinser006.gif

Tylko to chcialem powiedziec - wiec sie tak nie denerwuj... waytogo.gif

pozdro

Napisano

> W US moga od samochodu odpadac kola, ale normy spalin to swietosc

To akurat bardzo zależy od stanu w jakim mieszkasz. Ale nawet w stanach gdzie nie ma żadnych badań technicznych,samochody są w znacznie lepszym stanie niż w Polsce, gdzie trzeba robić bardzo wyśrubowane badania.

Napisano

No, w Polsce to na papierze wszystko jest najlepsze na swiecie. Papier w koncu jest cierpliwy hehe.gif

Napisano

> To akurat bardzo zależy od stanu w jakim mieszkasz. Ale nawet w stanach gdzie nie ma żadnych badań

> technicznych,samochody są w znacznie lepszym stanie niż w Polsce, gdzie trzeba robić bardzo

> wyśrubowane badania.

tak, tak w PL jest w ogóle źle, na tyrtyki i czopy z drzewa pozbijane. Z relacji kogoś kto mieszkał tam naście lat i jest ponownie w PL nie wynika, że USA to kraj gdzie kultura techniczna właścicieli i mechaników aut stała na najwyższym poziomie na świecie.

Napisano

> tak, tak w PL jest w ogóle źle, na tyrtyki i czopy z drzewa pozbijane. Z relacji kogoś kto mieszkał

> tam naście lat i jest ponownie w PL nie wynika, że USA to kraj gdzie kultura techniczna

> właścicieli i mechaników aut stała na najwyższym poziomie na świecie.

nie ma co przesadzac ani w jedna ani w druga strone. Wystarczyloby aby podczas przegladu zaczeli badac spaliny i odsetek aut, kotre nie przejda przegladu bylby spory. Szczegolnie dotyczy to aut z LPG albo z wycietym DPFem. Od poczatku jak jezdze ze swoimi autami na przeglady nikt tego nie sprawdza (a z racji przeprowadzki obskoczylem juz spora ilosc SKP)

Napisano

obawiam się, że wiele aut nie doczekałoby się analizatora spalin, bo poległoby na amorach czy dziurawej podłodze ok.gif

Imo przepisy są wystarczające tylko czynnik ludzki w postaci kontrolującego chyba zawodzi.

Masz całkowitą rację ok.gif

Napisano

> Z moich zeszłorocznych obserwacji to conajmniej 30-40%. Przede wszystkim z uwagi na

> zanieczyszczanie środowiska.

I powiedział to mieszkaniec kraju o największej emisji gazów do atmosfery - kraju, który oficjalnie nie chce redukować tej emisji zlosnik.gif

Napisano

> nie ma co przesadzac ani w jedna ani w druga strone. Wystarczyloby aby podczas przegladu zaczeli

> badac spaliny i odsetek aut, kotre nie przejda przegladu bylby spory. Szczegolnie dotyczy to

> aut z LPG albo z wycietym DPFem. Od poczatku jak jezdze ze swoimi autami na przeglady nikt

> tego nie sprawdza (a z racji przeprowadzki obskoczylem juz spora ilosc SKP)

A u mnie odwrotnie, przy każdym badaniu była kontrola spalin. I to już od poprzedniego wieku

Napisano
  • Autor

> Miszczu, sam sie ogarnij... Jasne, ze poruszasz, tylko pytanie jest proste - czy zalezy nam na

> tym, zeby samochody byly w doskonalym stanie technicznym czy zeby bylo malo wypadkow? Chyba

> jednak na tym ostatnim - no i tu wracamy do punktu, ktory ja zasygnalizowalem. Bo ja bym

> wolal, zeby drogami poruszalo sie wiecej ostroznych kapelusznikow w samochodach w srednim

> stanie w technicznym niz kretynow lansujacych sie w pozyczonych Koenigseggach (tak jak ten

> tutaj )

> Tylko to chcialem powiedziec - wiec sie tak nie denerwuj...

> pozdro

Chciałbym porozmawiać o bezpieczeństwie ale pod kątem stanu technicznego aut. Czy to takie trudne do zrozumienia? Jeśli chciałbyś przedyskutować inne albo wszystkie pozostałe czynniki wpływające na bezpieczeństwo na drogach, może przecież założyć osobny wątek.

Napisano

Dokładnie, a Rostowski zamiast wymyślać jakieś nowe podatki zależne od wieku aut po prostu niech się weźmie za porządne kontrole na Okręgowych Stacjach i w ten sposób wyeliminuje graty z ulic. Nie jedno 15 letnie auto jest w lepszym stanie od 5 letniego zajechanego grata, więc dlaczego ten drugi miałby mieć zniżki a pierwszy płacić mega podatek? To ma zachęcić do tego, żeby się przesiąść z pierwszego do drugiego?

Napisano

Nie wiek ma znaczenie a to jak ktos dba. Auto to nie odrzutowiec i nie jest tak trudne je utrzymać w jakimś tam stanie nawet jak ma 20 czy 30 lat zlosnik.gif

Moje Mitsu mimo że ma realnie ma lekko nalatane pół miliona to jakoś się trzyma. Takie rzeczy jak zawieszenie, hamulce - dbam. Opony kupiłem nowe bo oszczędzanie na takich rzeczach to głupota no.gif

Napisano

.

> Inną kwestią będzie to jak diagności podchodzą do swoich obowiązków. Niezapomnę jak musiałem sam

> prosić przy przeglądzie, o wykonanie kilku podstawowych czynności, oprócz podbicia dowodu i

> zainkasowania pieniędzy. Przesadzam czy jest to znaczący problem

Cóż, ostatnio "moja" OSKP "wzbogaciła" się o nowego diagnostę... facepalm%5B1%5D.gif amory OK, zawias OK, doznał prawie że orgazmu przy kontroli ustawienia świateł - "pan ma ustawione jak fabrycznie", nieco słabiej działający hamulec RT przepuścił, pomylił jednostki przy analizie spalin - dla niego "zerodwieściecośtam" jest za dużo, bo norma jest do "zeropięć" a dwieście jest więcej, niż pięć screwy.gifhahaha.gif

Co go najbardziej zabolało? BRAK TABLICZKI ZNAMIONOWEJ HAKA... grinser006.gif która wzięła i po 17 latach odpadła. "Jak pana ktoś skontroluje, to.... old.gifadmin.gif) sąd, prokurator i dożywocie pewnie.

Więc masz rację - niedorozwinięty diagnosta to spory problem.

Napisano

> Dokładnie, a Rostowski zamiast wymyślać jakieś nowe podatki zależne od wieku aut po prostu niech

> się weźmie za porządne kontrole na Okręgowych Stacjach i w ten sposób wyeliminuje graty z

> ulic.

A nie czujesz, ze tu chodzi tylko i wyłącznie, aby kupować co chwile nowe samochody?

Zarabiają koncerny, zarabiają salony, zarabiają serwisy (bo tych nowych "u Cześka" nie naprawisz).

Rostkowski dostaje Vat i akcyzę oraz dozgonna wdzięczność producentów, a zapłacą za to jak zwykle ludzie.

Kwestie bezpieczeństwa i ekologii są tylko dla zamydlenia oczu.

Napisano

> nie ma co przesadzac ani w jedna ani w druga strone. Wystarczyloby aby podczas przegladu zaczeli

> badac spaliny i odsetek aut, kotre nie przejda przegladu bylby spory. Szczegolnie dotyczy to

> aut z LPG albo z wycietym DPFem. Od poczatku jak jezdze ze swoimi autami na przeglady nikt

> tego nie sprawdza (a z racji przeprowadzki obskoczylem juz spora ilosc SKP)

a który to parametr w autach z LPG jest tak dalece przekroczony?

Napisano

> To pewnie byłoby ciężkie do ustalenia, lecz mnie to zastanawia.

Moim zdaniem badania techniczne są zbędne.

Nigdy, ale to przenigdy nie miałem sytuacji podbramkowej, czy nawet powodującej u mnie nawet delikatnego wnerwa (oprócz zgaśnięcia pod światłami i spowodowania korka), przez kierowcę starego rzęcha.

Jak słowo daję, nigdy się to nie przydarzyło.

W sobotę przepuszczałem dziewczynkę na pasach. Miała na oko 12, może 13 lat.

Jak już postawiła nogę na pasach, to wyprzedziły mnie trzy osobówki i na koniec....autobus komunikacji miejskiej.

Stałem tutaj gdzie jest postawiona strzałka.

Jak widać, jest to droga jednopasmowa, więc całe towarzystwo wyprzedzało przez dwa przejścia dla pieszych i skrzyżowanie facepalm%5B1%5D.gif

Same nowe (na oko) auta i raczej sprawny autobus.

Wyglądało to jak na tych ruskich filmikach.

Napisano

> tak, tak w PL jest w ogóle źle, na tyrtyki i czopy z drzewa pozbijane. Z relacji kogoś kto mieszkał

> tam naście lat i jest ponownie w PL nie wynika, że USA to kraj gdzie kultura techniczna

> właścicieli i mechaników aut stała na najwyższym poziomie na świecie.

- Byłeś kiedyś w Stanach?

- Nie...

- No... A ja znam kogoś kto kiedyś był i opowiedział mi to i owo!

piaskownica.gif

mar00ha

Napisano

> a który to parametr w autach z LPG jest tak dalece przekroczony?

nie ma znaczenia czy dalece czy nie. Duza czesc aut z LPG jezdzi z rozregulowana instalacja bo ma nie strzelac i nie gasnac (czyli calkiem spora armia 2 gen). A normy emisji... Panie kto to sprawdza.

Kiedys jak jezdzilem autem z LPG po pojechalem z ciekawosci na stacje i poprosilem o sprawdzenie. Popatrzyli na mnie jak na aliena ale sprawdzili. Nie przeszloby przegladu. A auto jezdzilo normanie - krotko mowiac wlasicicel nie ma mozliwosci dowiedzenia sie, ze jest cos nie tak bez kontorli albo podpiecia pod komputerek od ustawien gazu...

Napisano

> A u mnie odwrotnie, przy każdym badaniu była kontrola spalin. I to już od poprzedniego wieku

tylko raz miałem badanie spalin, po moich prośbach by diagnosta je wykonał facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

coraz częściej spotykam samochody na poboczu z uszkodzonym przednim zawieszeniem! Wcześniej tego nie widziałem. A teraz widziałem takie auta jak honda accord, a4 golf czy megane które wystawiły sobie przednie kółko. Myślę, że może się tak stać w zasadnie tylko przy zaniedbaniu ze strony właściciela. Jak długo trzeba jeździć z wybitym zawieszeniem, żeby ścięło sworzeń wahacza?

Napisano

> Jak długo trzeba jeździć z wybitym zawieszeniem, żeby ścięło sworzeń

> wahacza?

Nie musi być od razu sworzeń ścięty, może tylko wyskoczyć grinser006.gif z gniazda, gdy będzie wystarczająco luźny...

A może być i tak, że fabryczny element się podda - była przecież akcja serwisowa Suzuki na biodegradowalne amortyzatory przednie...

287018632-001acy.jpg

287018632-003tha.jpg

post-109606-14352520844927_thumb.jpg

Napisano

> Nie musi być od razu sworzeń ścięty, może tylko wyskoczyć z gniazda, gdy będzie wystarczająco

> luźny...

> A może być i tak, że fabryczny element się podda - była przecież akcja serwisowa Suzuki na

> biodegradowalne amortyzatory przednie...

akurat ani jednego suzuki nie widziałem smile.gif

za to większość wyglądała tak:

k,NzAwMjQxNDEsNDc5OTUwOTA=,f,DSC01690_-_Kopia.JPG

Napisano

> Moim zdaniem badania techniczne są zbędne.

> Nigdy, ale to przenigdy nie miałem sytuacji podbramkowej, czy nawet powodującej u mnie nawet

> delikatnego wnerwa (oprócz zgaśnięcia pod światłami i spowodowania korka), przez kierowcę

> starego rzęcha.

> Jak słowo daję, nigdy się to nie przydarzyło.

Nigdy? A wszelacy mlodzi gniewni w rozpadajacych sie E30, tudziez E36? Lub dla rownowagi przerdzewialym 20-letnim Civicu? Jesli faktycznie tak to musisz miec niezle szczescie...

Napisano

> tylko raz miałem badanie spalin, po moich prośbach by diagnosta je wykonał

Ostatnio jak toyote stemplowałem (miesiąc temu) to pad się podpiął do kompa. Jak zapytałem po co? to powiedział, że skład mieszanki sprawdza i czy błędów w systemie nie ma.

Napisano

> I powiedział to mieszkaniec kraju o największej emisji gazów do atmosfery - kraju, który oficjalnie

> nie chce redukować tej emisji

Mylisz sie, Chiny nas juz przebily a wyglada na to ze Indie juz niedługo tez.

Napisano

> akurat ani jednego suzuki nie widziałem

> za to większość wyglądała tak:

Takie to widziałem dwa, ale passaty

Napisano

> - Byłeś kiedyś w Stanach?

> - Nie...

> - No... A ja znam kogoś kto kiedyś był i opowiedział mi to i owo!

> mar00ha

mi wystarczy rodzina, która tam w warsztacie pracowała, a tu prowadzi warsztat ok.gif

Napisano

> Nigdy? A wszelacy mlodzi gniewni w rozpadajacych sie E30, tudziez E36? Lub dla rownowagi

> przerdzewialym 20-letnim Civicu? Jesli faktycznie tak to musisz miec niezle szczescie...

Masz racje. Faktycznie czasem zdarzaja sie dziwne Beemki, ale one raczej wygladaja na doinwestowane wink.gif

Tak czy siak, to nie badania techniczne (czy ich brak) jest problemem w przypadku tych pojazdow.

Stad moje twierdzenie, ze badania techniczne to taki rodzaj swietojebliwosci na pokaz. Mam sprawne auto, to moge zap...c (odnosnie tej naklejki na VW ktory skonczyl na drzewie)

Napisano

Jak ostatnio jak jechałem - przedemną zapierdzielała Astra 1 kolor rdza zaawansowana, tłumik trzymał się na lince jakieś 2 centymetry nad drogą biglaugh.gif Ale szanowny kierowca cisnął twardo 120-130 z_lol1.gif

Napisano

wg dilerów audi/vw to jakieś 90% zlosnik.gif

Napisano

> nie ma znaczenia czy dalece czy nie. Duza czesc aut z LPG jezdzi z rozregulowana instalacja bo ma

> nie strzelac i nie gasnac (czyli calkiem spora armia 2 gen). A normy emisji... Panie kto to

> sprawdza.

> Kiedys jak jezdzilem autem z LPG po pojechalem z ciekawosci na stacje i poprosilem o sprawdzenie.

> Popatrzyli na mnie jak na aliena ale sprawdzili. Nie przeszloby przegladu. A auto jezdzilo

> normanie - krotko mowiac wlasicicel nie ma mozliwosci dowiedzenia sie, ze jest cos nie tak bez

> kontorli albo podpiecia pod komputerek od ustawien gazu...

no patrz a mi jak lata temu regulowali auto z 2.gen to zawsze z wetkniętą czujką analizatora i wydruk szedł do książki.

Teraz przy wtrysku jest zresztą tak samo, kwestia solidności warsztatu i LPG nie ma tu nic do rzeczy - czynnik ludzki poprostu

Napisano

warsztatu i LPG nie ma tu nic do

> rzeczy - czynnik ludzki poprostu

ma bo przy PB nie ma co regulowac. Auto sprawne = nie ma problemu ze skladem spalin. A jak jest to wywali check i przejdzie w tryb awaryjny i bedziesz musial z tym cos zrobic bo jechac za daleko sie nie da. (zakladam, ze samochody gaznikowe to procentowo pomijalna ilosc uzywanych jeszcze aut). Producenci aut benzynowych oprogramowuja je tak abys nie mogl go za bardzo popsuc. Sterowanie instalacja gazowa sprowadza sie do oszukiwania tych protokolow aby nie wywalalo Ci bledow na kompie... logicznie to sie ze soba wyklucza.

LPG to tylko taniosc. Nie wnosi nic dobrego ani nie poprawia auta. Zawsze cos dokladanego do rozwiazania fabrycznego bedzie zwiekszalo szanse na problemy.

Ja wiem, ze to forum motoryzacyjne i ludzie tutaj moga miec wieksza swiadomosc jak to wszystko dziala. Ale kazdy z nas zna kogos kto jezdzi na gazie dopoki auto odpala i nie przejmuje sie jakimis tam przegladami instalacji. Jezdzi to jezdzi, po to kombinowac zlosnik.gif A aut ze starymi instalacjami jest cala masa dlatego nadal twierdze, ze przy uczciwym przegladzie rejestracyjnym bardzo duzo aut z LPG nie przeszloby przegladu i ze to wlasnie LPG zwieksza szanse na jego niezaliczenie.

Napisano

Przesadzasz. Stan techniczny nie jest główną przyczyną wypadków. W porównaniu do błędu, czy wręcz głupoty kierowcy, jest marginalnym powodem zdarzeń drogowych.

Napisano

> ma bo przy PB nie ma co regulowac. Auto sprawne = nie ma problemu ze skladem spalin. A jak jest to

> wywali check i przejdzie w tryb awaryjny i bedziesz musial z tym cos zrobic bo jechac za

> daleko sie nie da. (zakladam, ze samochody gaznikowe to procentowo pomijalna ilosc uzywanych

> jeszcze aut).

no ale czekaj, porównujesz mieszalnikową instalację stosowaną do starszych aut z monowtryskiem, albo wtryskiem grupowym z autami noPb z najnowszymi kompami EOBD2...

Delikatnie mówiąc to porównanie nie ma najmniejszego sensu.

> Producenci aut benzynowych oprogramowuja je tak abys nie mogl go za bardzo

> popsuc. Sterowanie instalacja gazowa sprowadza sie do oszukiwania tych protokolow aby nie

> wywalalo Ci bledow na kompie... logicznie to sie ze soba wyklucza.

> LPG to tylko taniosc. Nie wnosi nic dobrego ani nie poprawia auta. Zawsze cos dokladanego do

> rozwiazania fabrycznego bedzie zwiekszalo szanse na problemy.

> Ja wiem, ze to forum motoryzacyjne i ludzie tutaj moga miec wieksza swiadomosc jak to wszystko

> dziala. Ale kazdy z nas zna kogos kto jezdzi na gazie dopoki auto odpala i nie przejmuje sie

> jakimis tam przegladami instalacji. Jezdzi to jezdzi, po to kombinowac A aut ze starymi

> instalacjami jest cala masa dlatego nadal twierdze, ze przy uczciwym przegladzie

> rejestracyjnym bardzo duzo aut z LPG nie przeszloby przegladu i ze to wlasnie LPG zwieksza

> szanse na jego niezaliczenie.

a ja Ci nadal powtarzam, że to nie kwestia LPG tylko czynnika ludzkiego.

Zapominasz, że w tych oprogramowanych benzyniakach i klekotach obecnie jest masa dziadostwa, która potrafi oszaleć;

zaczynając od sondy lambda, która jak padnie to auto jeździ, często w autach z jedną sondą, nie wywali żadnego błędu, auto będzie paliło jak smok i też żadnego przeglądu z analizą spalin nie przejdzie. Ten sam człowiek, który wg Ciebie będzie jeździł z rozregulowaną instalacją LPG będzie jeździł z padniętą lambdą - także po raz kolejny czynnik ludzki.

Idąc dalej recyrkulacje spalin, egry, dpfy przy specyficznych usterkach skutkują zwiększonym spalanie, przekroczonymi normami, ale auto nadal będzie jeździło.

Napisano

> z najnowszymi kompami EOBD2...

nie no zejdzmy na ziemie. Auta z okolic 2000 roku to wg Ciebie sa najnowsze konstrukcje? zlosnik.gif

nie widze sensu dyskutowac. Moim zdaniem odsetek druciarni jest wiekszy przy LPG, Twoim nie. Ty mnie nie przekonasz, a ja Ciebie.

Napisano

> nie no zejdzmy na ziemie. Auta z okolic 2000 roku to wg Ciebie sa najnowsze konstrukcje?

okolice 2000r to początki MPI w autach małych/miejskich - patrz wyżej n/t jednej sondy

> nie widze sensu dyskutowac. Moim zdaniem odsetek druciarni jest wiekszy przy LPG, Twoim nie. Ty

> mnie nie przekonasz, a ja Ciebie.

druciarnia to nadal czynnik ludzki. Ty po prostu generalizujesz, uczepiłeś się LPG, a nie widzisz tych samych wad w innych paliwach.

Napisano

> okolice 2000r to początki MPI w autach małych/miejskich - patrz wyżej n/t jednej sondy

> druciarnia to nadal czynnik ludzki. Ty po prostu generalizujesz, uczepiłeś się LPG, a nie widzisz

> tych samych wad w innych paliwach.

Quote:

Szczegolnie dotyczy to aut z LPG albo z wycietym DPFem


eot

Napisano

> okolice 2000r to początki MPI w autach małych/miejskich - patrz wyżej n/t jednej sondy

Oj MPI to znacznie wcześniej. Minimum te 5 lat.

Napisano
  • Autor

> Przesadzasz. Stan techniczny nie jest główną przyczyną wypadków. W porównaniu do błędu, czy wręcz

> głupoty kierowcy, jest marginalnym powodem zdarzeń drogowych.

A gdzie ja napisałem że stan techniczny jest główną przyczyną wypadków?

Napisano

> A gdzie ja napisałem że stan techniczny jest główną przyczyną wypadków?

Quote:

Zastanawia mnie jak wiele aut zagraża innym uczestnikom ruchu drogowego poprzez zaniedbania ich właścicieli


Napisano
  • Autor

> Quote:

> Zastanawia mnie jak wiele aut zagraża innym uczestnikom ruchu drogowego poprzez zaniedbania ich

> właścicieli

Raz jeszcze zapytam - gdzie ja napisałem że stan techniczny jest główną przyczyną wypadków?

Widzę że zacytowałeś moje pytanie. W tym pytaniu też nie ma stwierdzenia o tym, że stan techniczny aut jest główną przyczyną wypadków. Odróżniasz pytanie od stwierdzenia?

Napisano

> Raz jeszcze zapytam - gdzie ja napisałem że stan techniczny jest główną przyczyną wypadków?

> Widzę że zacytowałeś moje pytanie. W tym pytaniu też nie ma stwierdzenia o tym, że stan techniczny

> aut jest główną przyczyną wypadków. Odróżniasz pytanie od stwierdzenia?

Przeczytałem tytuł wątku, przeczytałem również pytanie o ewentualne zagrażanie innym uczestnikom ruchu ze względu na stan techniczny. Pozwoliłem sobie wyciągnąć wniosek, że zły stan techniczny ma bezpośredni związek z liczbą wypadków- bo logicznie rzecz biorąc musi mieć. Jeśli nie o złym stanie technicznym z powodu zaniedbań to o czym chcesz porozmawiać?

Napisano
  • Autor

> Przeczytałem tytuł wątku, przeczytałem również pytanie o ewentualne zagrażanie innym uczestnikom

> ruchu ze względu na stan techniczny. Pozwoliłem sobie wyciągnąć wniosek, że zły stan

> techniczny ma bezpośredni związek z liczbą wypadków- bo logicznie rzecz biorąc musi mieć.

> Jeśli nie o złym stanie technicznym z powodu zaniedbań to o czym chcesz porozmawiać?

A gdzie napisałem że nie chcę rozmawiać o złym stanie technicznym aut?

Napisano

> A gdzie napisałem że nie chcę rozmawiać o złym stanie technicznym aut?

Co więc jest wg Ciebie głównym grzechem polskich kierowców jeśli chodzi o zły stan techniczny? Jakie to usterki powinny wykluczać pojazdy z dalszego poruszania się po drogach?

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.