Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Gaśnica w bagażniku = mandat?

Featured Replies

Napisano

> zara, jakiś czas temu ktoś tu wypisywał, że policjant nie może sprawdzić stanu ważności gaśnicy czy

> homologacji, chyba że ma odpowidnie uprawninia. Ogólnie chodziło o to, ża na pytanie o gaśnicę

> można odeslać pana na drzewo.

> Chyba Lucek pisał wtedy coś o jakichś rozporządzeniach. Czy ktoś pamieta jak to leciało?

ani policjant ani strażak nie jest upoważnionym, ani nie posiada uprawnień do sprawdzania ważności gaśnicy, tak podczas kontroli możesz odesłać pytającego na co chcesz, może być to drzewo palacz.gif

Napisano

> możesz udowodnic?

oczywiście, zadzwoń na 997 i zapytaj palacz.gif jaką znajdą podstawę jeśli nie posiadasz gaśnicy by Cię ukarać ? grinser006.gif

Napisano

> oczywiście, zadzwoń na 997 i zapytaj jaką znajdą podstawę jeśli nie posiadasz gaśnicy by Cię

> ukarać ?

pytam bo już od jakiegoś czasu chodzi mi to po głowie

Napisano

> A jak ma w bagażnika skladane fotele to jest przedział bagazowy czy pasażerski?

jak się zacznie palić auto to tą gaśnicą którą przewidział producent, to możesz sobie piwo schłodzić hehe.gif

Napisano

> jak się zacznie palić auto to tą gaśnicą którą przewidział producent, to możesz sobie piwo

> schłodzić

To ja wiem, ale zadałem trochę inne pytanie wink.gif

Napisano

> pytam bo już od jakiegoś czasu chodzi mi to po głowie

za brak gaśnicy jak i za starą gaśnicę mandatu nie dostaniesz, ale warto mieć konkretną waytogo.gif gaśnicę dla swojego i rodziny bezpieczeństwa 20.GIF

Napisano

> To ja wiem, ale zadałem trochę inne pytanie

a co za różnica ? w jakim przedziale masz ową gaśnicę ? jak i tak za jej brak nie dostaniesz mandatu ? ważne dla Ciebie że masz ją sprawną , wiesz gdzie ona jest i jak ją użyć palacz.gif

Napisano

> Czy

> ja kupuje jakieś inne, niezgodne z prawem samochody, a może rzeczywiście ktoś dostał mandat za

> to, że gaśnica znajdowała się bagażniku zamiast w przedziale pasażerskim?

Pamiętam, że ładnych parę lat temu wygrzebywałem gaśnicę, trójkąt i apteczkę spod sterty bagaży w bagażniku, aby udowodnić policjantowi że je posiadam. Co do ich lokalizacji nie miał uwag, a usilnie szukał powodu, żeby się do czegoś przyczepić.

Napisano

> A jak ma w bagażnika skladane fotele to jest przedział bagazowy czy pasażerski?

Pasażerski.

Napisano

> Pamiętam, że ładnych parę lat temu wygrzebywałem gaśnicę, trójkąt i apteczkę spod sterty bagaży w

> bagażniku, aby udowodnić policjantowi że je posiadam.

Ciekawe jak szybko bys je wyciągał gdybyś naprawdę potrzebował hmm.gif

Napisano

> Ja gaśnicę wożę w schowku pod podłogą bagażnika. Dla mnie to jest łatwo dostępne miejsce. I jakoś

> nie zdarzyło się, żeby ktokolwiek to kwestionował.

> mar00ha

Zwlaszcza jak jedziesz na wakacje z załadowanym bagażnikiem zlosnik.gif

Chyba ze wtedy przekładasz w latwiej dostępne miejsce ok.gif

Napisano

> Ciekawe jak szybko bys je wyciągał gdybyś naprawdę potrzebował

Jakieś 30 sekund hmm.gif

Napisano

> nie, ustawa mówi że powinieneś mieć sprawną gaśnicę ale jak jej nie masz lub jest przeterminowana

> to tu ustawa nie wymierza kary w postaci mandatu

za brak oczywiście, że wystawią mandat bo to obowiązkowe wyposażenie.

Za przeterminowaną nalepkę nie, bo:

- gliniarz w 99,9999% nie ma uprawnień do sprawdzania sprzętu ppoż

- sprawność gaśnicy można w 100% sprawdzić tylko ją używając

- w autach cywilnych, niezarobkowych, nie ma obowiązku legalizowania sprzętu ppoż

Napisano

Ja też mam oryginalnie w bagażniku. Zresztą obecnie wożę dwie, bo jak stara sie przeterminowała to kupiłem nową

Oczywiscie gdyby jakis nadgorliwiec chciałby mi dac mandat to bym odmówił

A tak z ciekawości - można opublikowac stopien i nazwisko takiego w necie?

Napisano

> A tak z ciekawości - można opublikowac stopien i nazwisko takiego w necie?

A w jakim celu?

Napisano

> A w jakim celu?

Jak się raz go pokaże to więcej bzdur mówił nie będzie.

Napisano

> Jak się raz go pokaże to więcej bzdur mówił nie będzie.

Jak będzie miał plany do wykonania, to nic nie zmieni. Zresztą wcale nie musi się tym przejąć

Napisano

> Ciekawe jak szybko bys je wyciągał gdybyś naprawdę potrzebował

Co do gaśnicy, to w ogóle by jej nie potrzebował przy pożarze samochodu wywołanym np. uszkodzeniem przewodu paliwowego. Spotkałem się z tym przypadkiem dwa razy. Przydatność typowej gaśnicy samochodowej jest wtedy żadna. frown.gif

Napisano

> Co do gaśnicy, to w ogóle by jej nie potrzebował przy pożarze samochodu wywołanym np. uszkodzeniem

> przewodu paliwowego. Spotkałem się z tym przypadkiem dwa razy. Przydatność typowej gaśnicy

> samochodowej jest wtedy żadna.

Na małopolskiej był opisywany pożar Forda Focusa. Dwie jednostki straży gasiły go przez pół godziny. Myślę że w tym świetle przydatność gaśnicy samochodowej można pominąć smutnym milczeniem.

Napisano

> Zwlaszcza jak jedziesz na wakacje z załadowanym bagażnikiem

> Chyba ze wtedy przekładasz w latwiej dostępne miejsce

Nic nie przekladam.

mar00ha

Napisano

> Nic nie przekladam.

> mar00ha

To jak załadujesz bagaże, to ta gaśnica już nie jest w łatwo dostępnym miejscu zlosnik.gif

Napisano

> To jak załadujesz bagaże, to ta gaśnica już nie jest w łatwo dostępnym miejscu

Bagażnik Golfa jest tak mikroskopijny, że można je nadal uznać za dostępne bez trudu. zlosnik.gif

mar00ha

Napisano

> Sto razy pisałem, napiszę 101. Gdzie w konwencji wiedeńskiej jast napisane, że masz mieć nożyczki w

> apteczce o określonej długości ostrza, czy komplet wszystkich typów żarówek. Wydrukuj sobie tą

> konwencję i potem w nocy na autostradzie w Słowacji, mając 3 dzieci w samochodzie tłumacz

> policajowi, że nie musisz mieć tych żarówek.

A rachunki za telefony, licencję na nawigację itd. też wozisz? Obowiązkowe jest wyposażenie z kraju rejestracji i wszystko. Homologacja jest na urządzeniach (jak te DRL) itd. Oczywiście, jak ktoś lubi to może ze sobą wozić paragon za laptopa, licencję na Windows itd. Sensu w tym nie ma, ale ludzie mają różne hobby hehe.gif

Napisano

> za brak oczywiście, że wystawią mandat bo to obowiązkowe wyposażenie.

To prawda.

> Za przeterminowaną nalepkę nie, bo:

> - gliniarz w 99,9999% nie ma uprawnień do sprawdzania sprzętu ppoż

Nieistotne - gaśnica w samochodzie nie podpada pod żadne przepisu ppoż hehe.gif

> - sprawność gaśnicy można w 100% sprawdzić tylko ją używając

Znaczy sprawdzić może - zadziała to płaci z własnej kieszeni, nie zadziała to mandat zlosnik.gif

> - w autach cywilnych, niezarobkowych, nie ma obowiązku legalizowania sprzętu ppoż

To prawda, a reszta jak wyżej smile.gif

Napisano

> Na małopolskiej był opisywany pożar Forda Focusa. Dwie jednostki straży gasiły go przez pół

> godziny. Myślę że w tym świetle przydatność gaśnicy samochodowej można pominąć smutnym

> milczeniem.

Więc kolejny obumierający bubel prawny, podobny do przepisów meldunkowych? no.gif

Napisano

> Więc kolejny obumierający bubel prawny, podobny do przepisów meldunkowych?

Tak. Anachronizm, niespotykany już w UE. Taką gaśnicą i tak nic nie ugasisz, a jest to niebezpieczne, bo zamiast szybko uciekać (tak powinno się robić w razie pożaru auta) człowiek szuka gaśnicy, otwiera maskę i dostaje ogniem po twarzy. Albo samochód wybucha, a człowiek w tym momencie czyta instrukcję obsługi gaśnicy, stojąc obok. W razie pożaru samochodu właściwe postepowanie jest jedno: uciekaj jak najdalej, wezwij straż i czekaj. Można porobic ładne fotki i wrzucić na FB, na tym rola kierowcy płonącego samochodu się kończy wink.gif

Napisano

> A rachunki za telefony, licencję na nawigację itd. też wozisz?

Przeca pisałem, że woże papierową homologację na CB, DLR i navi z AutoMapą. smile.gif

> Obowiązkowe jest wyposażenie z kraju

> rejestracji i wszystko.

Wiemy. Powtórzę - wytłumacz to policjantowi na słowackiej autostradzie w nocy o północy w drodze do Chrwacj z 3 dzieci na pokładzie, gdy chce Ci wlepić mantat za brak kompletu żarówek.

> Homologacja jest na urządzeniach (jak te DRL) itd.

Pokaż mi, gdzie na CB TTI-880 jest na urządzeniu homologacja...

> ktoś lubi to może ze sobą wozić paragon za laptopa, licencję na Windows itd. Sensu w tym nie

> ma, ale ludzie mają różne hobby

Sensu może i nie ma, ale jak wyżej - patrz rozmowa z policajem na Słowacji. Wybierz którąś z bramek:

a) mieć zapasowe żarówki, pokazać mu i życzyć dobrej nocy

b) zacząć tłumaczenia konwencji wiedeńskiej

Co jest prostsze, mniej uciążliwe, mniej czasochłonne i stresogenne? smile.gif

Napisano

> Wiemy. Powtórzę - wytłumacz to policjantowi na słowackiej autostradzie w nocy o północy w drodze do

> Chrwacj z 3 dzieci na pokładzie, gdy chce Ci wlepić mantat za brak kompletu żarówek.

Otóż to hehe.gif Swego czasu Słowacy zatrzymali mnie w nocy za to, że nie zatrzymałem się na "stopce". A ja akurat się zatrzymałem, kamerki wtedy nie miałem. No i masz wybór - dajesz 50 zł, albo jedziemy na komisariat, samochód na parking. W aucie rodzina. Co wybierasz? cfaniaczek.gif Ja wybrałem łapówkę 50 zł smirk.gif A jak nie masz żarówek, to się sam podkładasz i wzywaj potem konsula, ambasadora i Annana Kofana hehe.gif No chyba że ktoś woli spędzić noc na słowackim komisariacie i dojechać na urlop dwa dni później, a potem tłumaczyć żonie i dzieciom, że "tatuś ma zasady" smirk.gif

Napisano

> Przeca pisałem, że woże papierową homologację na CB, DLR i navi z AutoMapą.

Aha crazy.gif

> Wiemy. Powtórzę - wytłumacz to policjantowi na słowackiej autostradzie w nocy o północy w drodze do

> Chrwacj z 3 dzieci na pokładzie, gdy chce Ci wlepić mantat za brak kompletu żarówek.

Nie wiem co chcesz tłumaczyć i komu - policja bez przyczyn nie zatrzymuje, a te opowieści o bezpodstawnym czepiactwie to ja pozwolę sobie między bajki włożyć. Za dużo kilometrów zrobiłem..

> Pokaż mi, gdzie na CB TTI-880 jest na urządzeniu homologacja...

Jakby to powiedzieć - nie mój problem. Powinno gdzieś być nalepione, zresztą jeżeli jest w sprzedaży (oficjalnej) to musi takową posiadać.

> Sensu może i nie ma, ale jak wyżej - patrz rozmowa z policajem na Słowacji.

Rozmawiałeś kiedykolwiek?

> Wybierz którąś z

> bramek:

> a) mieć zapasowe żarówki, pokazać mu i życzyć dobrej nocy

> b) zacząć tłumaczenia konwencji wiedeńskiej

To są Twoje wybory, nie wiem czemu miałbym ja wybierać pad.gif

> Co jest prostsze, mniej uciążliwe, mniej czasochłonne i stresogenne?

Normalna jazda bez wygłupów. Warto mieć jedną rzecz - kamizelki i to nie dlatego, że w innych krajach są wymagane, ale dlatego, że faktycznie poprawiają bezpieczeństwo w przypadku awarii na trasie. No, ja jeszcze mam drugą parę okularów w samochodzie, ale to nie dlatego, że regularnie jeżdżę do Hiszpanii, a dlatego że mogą się przydać, a bez nich jeździć raczej ciężko.

Napisano

> Tak. Anachronizm, niespotykany już w UE. Taką gaśnicą i tak nic nie ugasisz, a jest to

> niebezpieczne, bo zamiast szybko uciekać (tak powinno się robić w razie pożaru auta) człowiek

> szuka gaśnicy, otwiera maskę i dostaje ogniem po twarzy. Albo samochód wybucha, a człowiek w

> tym momencie czyta instrukcję obsługi gaśnicy, stojąc obok. W razie pożaru samochodu właściwe

> postepowanie jest jedno: uciekaj jak najdalej, wezwij straż i czekaj. Można porobic ładne

> fotki i wrzucić na FB, na tym rola kierowcy płonącego samochodu się kończy

No chyba żartujesz, auto tak szybko nie wybucha i się nie pali od razu całe. Ja na pewno na początku bym wchodził w ten ogien i ratował to co mam w aucie, telefony, laptopy, ewentualnie taki Twinsen to by ratowal portfel z 50 kartami , itd.

Napisano

> No chyba żartujesz, auto tak szybko nie wybucha i się nie pali od razu całe. Ja na pewno na

> początku bym wchodził w ten ogien i ratował to co mam w aucie, telefony, laptopy, ewentualnie

> taki Twinsen to by ratowal portfel z 50 kartami , itd.

Wszelakie instrukcje i zasady mówią, żeby oddalić się jak najszybciej. Ja bym tez powyciagał wartościowe rzeczy (pamiętając jednak, że życie jest ważniejsze, niż telefon), ale na pewno nie gasiłbym (chyba że to niedopałek na fotelu). Dym spod maski = łapię co mogę i oddalam się na bezpieczną odległość. Wzywam SP i czekam na kasę z ubezpieczenia. Ryzyko trzeba minimalizować i na pewno nie będę skakał z kilogramową gaśnicą wokół auta, ktore się pali nono.gif

Napisano

> Wszelakie instrukcje i zasady mówią, żeby oddalić się jak najszybciej. Ja bym tez powyciagał

> wartościowe rzeczy (pamiętając jednak, że życie jest ważniejsze, niż telefon), ale na pewno

> nie gasiłbym (chyba że to niedopałek na fotelu). Dym spod maski = łapię co mogę i oddalam się

> na bezpieczną odległość. Wzywam SP i czekam na kasę z ubezpieczenia. Ryzyko trzeba

> minimalizować i na pewno nie będę skakał z kilogramową gaśnicą wokół auta, ktore się pali

Zalezy co jest przyczyna pożaru. Jak wlasnie ten przykładowy niedopałek na fotelu, to spokojnie da rade gaśnica kilogramowa, więc lepiej ją mieć niż nie mieć zlosnik.gif

Napisano

> Wszelakie instrukcje i zasady mówią, żeby oddalić się jak najszybciej. Ja bym tez powyciagał

> wartościowe rzeczy (pamiętając jednak, że życie jest ważniejsze, niż telefon), ale na pewno

> nie gasiłbym (chyba że to niedopałek na fotelu). Dym spod maski = łapię co mogę i oddalam się

> na bezpieczną odległość. Wzywam SP i czekam na kasę z ubezpieczenia. Ryzyko trzeba

> minimalizować i na pewno nie będę skakał z kilogramową gaśnicą wokół auta, ktore się pali

Bardzo mądre podejście. Ja się dziwię ludziom, że w ogóle próbują cokolwiek tymi dezodorantami gasić, ponieważ skuteczność ich jest w zasadzie zerowa - podejrzewam, że przynajmniej 50% jest niesprawnych, do tego ludzi nikt nie szkolił jak z czymś takim postępować. Ktoś sobie znalazł świetny interes z tymi 'gaśnicami' i nikt nie ma odwagi znieść tego przepisu...

Napisano

> A śmialiście się, że wożę homologację na DLR, CB i navi, żeby policaje się do mnie nie

> przypierniczali...

Ja wożę z sobą tylko licencję na zabijanie....

license-to-kill.podgl%C4%85d%20do%20artyku%C5%82%C3%B3w.png

Zdjęcie zrobione za młodu ... teraz nie mam włosów, zębów i mam + 50 kg .... ale licencja została zlosnik2.gif

Napisano

> Tak. Anachronizm, niespotykany już w UE. Taką gaśnicą i tak nic nie ugasisz, a jest to

> niebezpieczne, bo zamiast szybko uciekać (tak powinno się robić w razie pożaru auta) człowiek

> szuka gaśnicy, otwiera maskę i dostaje ogniem po twarzy.

Nie zgadzam sie.

Sam mialem sytuacje, ze gasnice sie przydały.

Motocyklista uderzyc w samochod, zbiornik rozszczelnil sie i moto zaczelo sie palic.

2-3 osoby wyskoczyly z gasnicami i szybko ugasily pozar.

Straty to potopiona instalacja elektryczna i kilka gumowych elementów.

Napisano

> Nie zgadzam sie.

> Sam mialem sytuacje, ze gasnice sie przydały.

> Motocyklista uderzyc w samochod, zbiornik rozszczelnil sie i moto zaczelo sie palic.

> 2-3 osoby wyskoczyly z gasnicami i szybko ugasily pozar.

> Straty to potopiona instalacja elektryczna i kilka gumowych elementów.

A gdyby wybuchło? Ryzyko wybuchu istniało nono.gif

Napisano

> A gdyby wybuchło? Ryzyko wybuchu istniało

zawsze i wszedzie jest ryzyko.

Pytanie czy ktos chce sie z nim zmierzyc czy nie.

Tutaj kierowcy postanowili pomoc.

Napisano

> A gdyby wybuchło? Ryzyko wybuchu istniało

No to by wybuchło, mowi się trudno. Jedni ludzie sa gotowi pomagać innym, a niektórzy nie pomagają nikomu bo "może wybuchnie" , "leży to pewnie pijany" , "pali się to uciekam" itd. itd.

Napisano

> Co do gaśnicy, to w ogóle by jej nie potrzebował przy pożarze samochodu wywołanym np. uszkodzeniem

> przewodu paliwowego. Spotkałem się z tym przypadkiem dwa razy. Przydatność typowej gaśnicy

> samochodowej jest wtedy żadna.

Przydaje się.

Można ją wyjąć, usiąść na niej i oglądać kolejne etapy pożaru samochodu.

Dodam, że wystarczy 5 minut by samochód już solidnie płonął.

Napisano

> Więc kolejny obumierający bubel prawny, podobny do przepisów meldunkowych?

Obowiązek meldunkowy ma zniknąć całkowicie za rok lub dwa.

Napisano

> Przydaje się.

> Można ją wyjąć, usiąść na niej i oglądać kolejne etapy pożaru samochodu.

> Dodam, że wystarczy 5 minut by samochód już solidnie płonął.

Jeszcze ma jedną przydatną funkcję - można całkiem sprawnie wytłuc szyby, by wydostać pasażerów.

Napisano

Zawsze przy pożarze samochodu przypomina mi się to:

Napisano

> No to by wybuchło, mowi się trudno. Jedni ludzie sa gotowi pomagać innym, a niektórzy nie pomagają

> nikomu bo "może wybuchnie" , "leży to pewnie pijany" , "pali się to uciekam" itd. itd.

Ja uważam, że zycie ludzkie jest ważniejsze, niż złom. Oczywiście, jeżeli w środku są ludzie, to można zaryzykować (decyzja należy do każdego), ale jeżeli ludzie są bezpieczni, to nie będę narażał swojego życia i życia innych.

Napisano

> A gdyby wybuchło? Ryzyko wybuchu istniało

Kolego zbiornik paliwa nie wybuchnie jeśli jest w nim paliwo ok.gif to raz , dwa gdy pali się pod maską to nie otwiera się jej tylko taka małą właśnie gaśnicą tłumi ogień poprzez nie dostarczenie tlenu

Sam kiedyś informowałem kobietkę jak jechała SC i palił się wlew paliwa ( niewiem.gif jak do tego doszło) mulher.gif zatrzymała się i przy pomocy 3 gaśnic właśnie takich małych z innymi kierującymi ugasiliśmy SC , straty były tylko na lakierze bo trochę się przyjarał i wlew paliwa , mulher.gif po ugaszeniu pojechała dalej ok.gif, tak więc gdzie owa gaśnica się znajduje ma najmniejsze znaczenie ważne by była na wyposarzeniu auta, co innego ze trzeba wiedzieć co się robi ok.gif

Napisano

> Ja uważam, że zycie ludzkie jest ważniejsze, niż złom. Oczywiście, jeżeli w środku są ludzie, to

> można zaryzykować (decyzja należy do każdego), ale jeżeli ludzie są bezpieczni, to nie będę

> narażał swojego życia i życia innych.

Kolego to licz że może inni będą mieli więcej odwagi jeśli będzie działa ci się krzywda, czego serdecznie ci nie życzę ok.gif

Napisano

> To prawda.

> Nieistotne - gaśnica w samochodzie nie podpada pod żadne przepisu ppoż

dodać trzeba, że to dotyczy aut nie używanych zarobkowo - w przypadku aut używanych zarobkowo (taxi, autobusy, ect)

> Znaczy sprawdzić może - zadziała to płaci z własnej kieszeni, nie zadziała to mandat

dokładnie

Napisano

> Dym spod maski = łapię co mogę i oddalam się

> na bezpieczną odległość. Wzywam SP i czekam na kasę z ubezpieczenia.

No, poczekasz... likwidator przyjedzie na oględziny i co zobaczy? Spaloną w aucie gaśnicę? Ha! Mamy go! cfaniaczek.gif

"Z powodu stwierdzonych rażących uchybień w obowiązkach właściciela pojazdu, tj. nienależytej dbałości o pojazd i zaniechania czynności, które mogły zminimalizować rozmiary strat, nasze TU odmawia wypłaty ubezpieczenia AC. Może pan dochodzić swoich roszczeń na drodze sądowej, ale uprzedzamy, ze my mamy czas, duuuuuuuużo czasu i swoich prawników." grinser006.gif

Napisano

> Kolego to licz że może inni będą mieli więcej odwagi jeśli będzie działa ci się krzywda, czego

> serdecznie ci nie życzę

Ratowanie życia to sprawa oczywista, ale mienia w sytuacjach wątpliwych? Jak patrzą na 'odwagę' i fachowość w rękach wielu osób (w domyśle każdego kierowcy) to niech się nauczą, że ratuje się ludzi, jak się uda na szybko to to co jest po ręką i chodu. Podobnie jak wiele osób nie może się nauczyć, że w przypadku awarii na trasach szybkiego ruchu to się ucieka za barierę/pobocze (po oznakowaniu) - nie wspomnę już o tym, że niektórzy potrafią się zatrzymać bez uzasadnienia w takich warunkach...

Napisano

> Kolego to licz że może inni będą mieli więcej odwagi jeśli będzie działa ci się krzywda, czego

> serdecznie ci nie życzę

A przeczytałeś ze zrozumieniem? cfaniaczek.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.