Napisano 17 Stycznia 201412 lat Uważam, że nie wolno polegać lub próbować polegać na jakichkolwiek usprawniaczach jazdy typu ESP, kontrola trakcji, nawet ABS. W obu swoich samochodach mam te usprawnienia ale jeżdzę tak jak by ich nie było. Po prostu liczę tylko na siebie. Tak jak 20 lat temu jak zaczynałem jazdę samochodem - maluchem. Dobrze na tym wychodzę bo robiąc rocznie 30-40kkm różnymi samochodami, przez 20lat posiadania PJ jeszcze nie miałem nawet stluczki.
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > No tak... > Przepraszam, ale sam się prosiłeś: erotoman-gawędziarz w Citroenie CX ręczny jest na przód
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > Witam, > Sam nie miałem jakiś hardkorowych driftów, a lepiej się uczyć na błędach innych. > Może ktoś się podzieli z jakiej sytuacji wyratował go ESP. > Pzd Miałem kilka przypadków gdzie mnie uratowało, pacjent: Ford Focus 2009 Na początku podobnej sytuacji ESP ratowała przed obrotem, lecz jeśli za szybko jedziesz nie wyratuje choćby nie wiem co, w zasadzie nie sprawdzałem, ale zauważyłem do jakiej prędkości mogę zaufać, bo potem już ja swoje a ESP swoje i nic dobrego z tego już nie wynika
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > czyli rozumiem, że tylne koła straciły przyczepność (uciekanie tyłu) a ty wyprowadzasz z poślizgu > nadsterownego taką przednionapędówkę zaciągając ręczny? Nie mówię tylko zaciągając ręczny. Trzeba też umiejętnie operować gazem, żeby przednie koła miały ciąg. > No tak... > Przepraszam, ale sam się prosiłeś: erotoman-gawędziarz Miło mi
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > ESP nie jest równe ESP = gdybanie czy by pomogło w tych warunkach jest tylko gdybaniem. Ale > generalnie to ESP mi wiele razy uratowało samochód przed rozwaleniem. Zgadzam się w 100%. Fordowe ESP wg mojej oceny działa dużo lepiej niż w Toyocie Avensis. Może obecna wersja ma coś poprawione, ale w T25 FL działa to dość słabo i reaguje zawsze w innym momencie. Czasem w ogóle, czasem od razu, czasem gdzieś pod koniec poślizgu.
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > nie "w" a "przed" panie kierowniku. W zakręcie to się skręca. Przed zakrętem się zwalnia i ustawia > odpowiednio przepustnicę. > I mówimy o dobraniu odpowiedniego biegu/obrotów. > edit: > sądząc po opisie masz dość mocno spięte LSD? automat ma przede wszystkim więc pewnie przy zrzucaniu mu podcina koła i nie ma co z tym zrobić dlatego automat + mocny silnik + śnieg = zło
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > Sam system jest dobry, ale niestety zabija prawidłowe odruchy(a jeśli ktoś je posiada to z początku > trzeba się do jazdy z esp przyzwyczaić, żeby nie musieć walczyć z autem) i pozwala jeździć > szybciej słabym kierowcom, co też w pewnym sensie jest niebezpieczne.. Możesz to kontrolować, ale odruchy pozostaną odruchami i nawet jak dajesz auto swobodę żeby ustawiło się samo z powrotem to system też popełnia błędy i wtedy nic nie pomoże Faktem jest, że w zimie można śmiało gnać po mieście nawet i nie bać się lekkiego poślizgu przy 70 km/h bo system sam prowadzi auto jak po szynach, trzeba znać tego granice.
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > Nie mówię tylko zaciągając ręczny. Trzeba też umiejętnie operować gazem, żeby przednie koła miały > ciąg. Czyli jeszcze napędzasz auto? No to jeszcze lepiej. To na pewno da dużo przyczepności (zaciągnięcie ręcznego doda przyczepności z tyłu a dodanie gazu zdecydowanie poprawi przyczepność z przodu). Obawiam się, że albo nie robisz tego co opisujesz albo robisz to na ogromnym placu bo po takim zachowaniu przepięknie opuściłbyś ciasną drogę z uślizgiem czterech kół zamiast wyprowadzić auto z poślizgu nadsterownego.
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > Faktem jest, że w zimie można śmiało gnać po mieście nawet i nie bać się lekkiego poślizgu przy 70 > km/h bo system sam prowadzi auto jak po szynach, trzeba znać tego granice. Odważna teza. Na lodzie też?
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > Czyli jeszcze napędzasz auto? > No to jeszcze lepiej. > To na pewno da dużo przyczepności (zaciągnięcie ręcznego doda przyczepności z tyłu a dodanie gazu > zdecydowanie poprawi przyczepność z przodu). > Obawiam się, że albo nie robisz tego co opisujesz albo robisz to na ogromnym placu bo po takim > zachowaniu przepięknie opuściłbyś ciasną drogę z uślizgiem czterech kół zamiast wyprowadzić > auto z poślizgu nadsterownego. Co w takim razie proponujesz mistrzu kierownicy?
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > Faktem jest, że w zimie można śmiało gnać po mieście nawet i nie bać się lekkiego poślizgu przy 70 > km/h bo system sam prowadzi auto jak po szynach, trzeba znać tego granice. za takie wypowiedzi powinni odbierać PJ dożywotnio.
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > Odjęcie gazu to jedna z pierwszych rzeczy jaką się powinno robić przy podsterowności i jedno z > dwóch zachowań które pozwalają wyjść z nadsterowności w RWD. Wydaje mi się, że jeśli nadsterowność wynikła np. z utraty przyczepności tylnych kół przez siłę działającą w bok (odśrodkową) to przychamowanie przez odjęcie gazu niekoniecznie musi pomóc > Im większy skręt kierownicą tym mocniej pogłębiasz poślizg i tym więcej ESP musi ratować. Proste. > Popełniasz większy błąd więc systemy też muszą się wysilić. Ale też czujnik położenia kierownicy wpływa na reakcję ESP. Proponuje poeksperymentować na jakimś ośnieżonym placyku.
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > Co w takim razie proponujesz mistrzu kierownicy? To ty masz taki tytuł pod nickiem. W uślizgu nadsterownym w aucie FWD 1. zakładasz odpowiednią kontrę (odpowiednio szybko, odpowiednio dużo w zależności od kąta wychyłu, prędkości i szybkości wychyłu) 2. Jeśli dokręciłeś kontrę do końca a auto nadal pogłębia podsterowność możesz BARDZO DELIKATNIE wyciągnąć gazem. Ale po dotknięciu gazu musisz uważać na kolejną kontrę w drugą stronę bo auto z dużą dozą prawdopodobieństwa pójdzie w tzw. "rybkę" Oczywiście to co czytasz w tych dwóch punktach dzieje sie w ułamkach sekund już przy prędkościach miejskich. A przy prędkościach autostradowych jeśli wcześniej nie wyczujesz tyłkiem i plecami nadsterowności to po zobaczeniu jej masz dwa wyjścia: 1. modlić się do wybranego boga. 2. przypomnieć sobie najmilsze momenty w życiu. Nie ma za co Mistrzu Kierownicy.
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > Wydaje mi się, że jeśli nadsterowność wynikła np. z utraty przyczepności tylnych kół przez siłę > działającą w bok (odśrodkową) to przychamowanie przez odjęcie gazu niekoniecznie musi pomóc W RWD? No dobrze. Przyjmij, że się nie znam. Ale nie próbuj proszę trzymać gazu przy nadsterowności w tylnopędzie. Tak na wszelki wypadek Co do tego odjęcia to cały czasm piszę o zrobieniu tego PRZED manewrem. W przypadku nadsterowności w FWD samo założenie kontry powinno pomóc. oczywiście musisz to zrobić odpowiednio szybko i z odpowiednią precyzją. Jeśli zrobisz to z wciśniętym gazem całe auto lekko wyjedzie z zakrętu bokiem, jeśli zrobisz bez gazu auto zacieśni zakręt. Kwestia tego co trzeba akurat i w którą stronę trzeba korygować tor jazdy w uślizgu. A to nie jest aż takie trudne do pewnych prędkości. > Ale też czujnik położenia kierownicy wpływa na reakcję ESP. Proponuje poeksperymentować na jakimś > ośnieżonym placyku. Może kiedyś sobie potrenuję. Na razie pozostaje mi wiedza teoretyczna Ja natomiast proponuję się zastanowić co nam da przy nadsterowności dokręcenie kierownicy (co to da i jak zmieni się ustawienie opon względem kierunku jazdy, jak to wpłynie na przyczepność przednich opon, jak zmieni się nacisk na opony itd.) I nad tym samym tematem proponuję się zastanowić przy podsterowności.
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > ESP nie dławi silnika, tylko używa układu hamulcowego i przyhamowuje poszczególne koła w zależnosci > od potrzeb. ESP steruje także przepustnicą więc jak najbardziej może "odjąć gazu" w razie potrzeby.
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > ESP steruje także przepustnicą więc jak najbardziej może "odjąć gazu" w razie potrzeby. Nie znasz się. A ja mam drugą linkę do przepustnicy po to żeby sobie ją można było wymieniać.
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > mówimy o SUVach. Więc to takie 4x4 z przymrużeniem oka z reguły. Kto jeździł haldexem ten wie, że > to NIE JEST bezpieczny napęd na zmiennej, równej nawierzchni. Nigdy nie wiadomo czy przód czy > tył wyjedzie i w trakcie pokonywania zakrętu nagle zmienia nam się napęd co powoduje znaczną > zmianę charakterystyki prowadzenia. Nie przesadzaj. 4 generacja haldexa nie robi takich numerów, no i jednak zawsze troche momentu idzie na tył. Niestety 4x4 z haldexem czy inne ma tą wade że na śliskim czy mokrym przyspieszenie jest dużo lepsze niż przy napędzie na jedną oś, a hamowanie już niestety nie.. Krawiec
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > Może ktoś się podzieli z jakiej sytuacji wyratował go ESP. Za krótko mam żeby przetestować, ale raczej tak - jakiegoś hardkoru tu nie było. Mam wrażenie, że kierowca dodał niepotrzebnie gazu przy tylnym napędzie. Ja fiatem uno jeździłem po koleinach śnieżnych i było OK.
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > to chyba W210 albo W203, więc raczej miał ESP Ja obstawiam raczej W210, a szybki rzut oka w ogłoszenia dla przybliżonej statystyki i w modelach z lat 90tych, ESP było w jakiś 40% egzemplarzy, więc szansa jest jednak większa na to że nie miał niż że miał.
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > Ogólnie to pan kierowca zrobił wszystko co mógł żeby efektownie wylądować w rowie. Pani! Reszta się zgadza > 2. Jeśli dokręciłeś kontrę do końca a auto nadal pogłębia podsterowność możesz BARDZO DELIKATNIE > wyciągnąć gazem. A nie nadsterowność czasem. Przy ratowaniach ja raczej optuję za sandałem w podłodze, tylko tak jak napisałeś trzeba cholernie uważać na to żeby nie pójść "z odbicia" i moim zdaniem o ile samo kontrowanie jest dosyć instynktownym działaniem, tak już wyczucie odpowiedniego momentu na odpuszczenie kontry przy głębokich poślizgach i ciągnięciu gazem to już wyższa szkoła jazdy i jak się wcześniej tego nie ćwiczyło to może chyba nawet bardziej zaszkodzić niż pomóc.
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > Ja obstawiam raczej W210, a szybki rzut oka w ogłoszenia dla przybliżonej statystyki i w modelach z > lat 90tych, ESP było w jakiś 40% egzemplarzy, więc szansa jest jednak większa na to że nie > miał niż że miał. Dokładnie ESP było oferowane tylko do silników CDI oraz benzynowych z elektroniczną przepustnicą (żeby ESP poprzez moduł silnika mogło odejmować gazu) więc można je było spotkać w w210 raczej tylko po lifcie, ale nadal należy wykluczyć stare "kible" typu OM606 300TD itp.
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > Odważna teza. Na lodzie też? Zawsze coś pomoże, ale nie sprawdzałem organoleptycznie Ale na śniegu gdzie wszyscy ostrożnie jadą 40 km/h i wolniej da się jechać dość szybko tak żeby auto samo prostowało tor jazdy, sprawdzałem, jednak jeżdżę i tak wolniej bo po co komplikować sobie życie i ułatwiać blacharzowi
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > za takie wypowiedzi powinni odbierać PJ dożywotnio. ochłoń Przecież nie piszę, że jeżdżę tyłem przez miasto i robię każde skrzyżowanie bokiem. Piszę o możliwościach ESP, nie korzystam z tego na co dzień, kiedyś sprawdzałem jak to działa, ot tyle.
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > Możesz to kontrolować, ale odruchy pozostaną odruchami i nawet jak dajesz auto swobodę żeby > ustawiło się samo z powrotem to system też popełnia błędy i wtedy nic nie pomoże > Faktem jest, że w zimie można śmiało gnać po mieście nawet i nie bać się lekkiego poślizgu przy 70 > km/h bo system sam prowadzi auto jak po szynach, trzeba znać tego granice. Myślę że wszystko jest do wypracowania, ja na początku kląłem na czym świat stoi na to esp, ja w jedną, ono w drugą, ale to kwestia przyzwyczajenia i oswojenia się z systemem i wyrobienia sobie świadomego nawyku nie wchodzenia mu w drogę. Co do "gnania", to "naście" lat jeździłem po śniegu bez esp(czasem nawet bez zimówek) z prędkościami bardzo mocno przekraczającymi tą przez Ciebie wymienioną i myślę że najmądrzejszym podejściem do używania esp jest dobieranie tempa jazdy w taki sposób jakbyś tego systemu nie miał na pokładzie. Sam jadąc autem z esp nie dokładam nawet 1km/h ponad to co pojechałbym autem bez tego systemu. Niestety spora grupa osób traktuje to jako swoisty "przyśpieszacz" tempa jazdy na śliskim, ostatnio kolega dostał nową służbówkę z esp i się cieszył że może teraz jeździć jeszcze szybciej I pozostaje mi tylko mieć nadzieję że choć trochę trafiło mu do głowy to co próbowałem mu wyperswadować, po tym jak to usłyszałem.
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > Niestety spora grupa osób traktuje to jako swoisty "przyśpieszacz" tempa jazdy na śliskim, ostatnio > kolega dostał nową służbówkę z esp i się cieszył że może teraz jeździć jeszcze szybciej O tym nie słyszałem, wiem, że wiele osób chce ESP bo jest po prostu bezpiecznie, ale żeby szybciej ?
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > ESP nie dławi silnika, tylko używa układu hamulcowego i przyhamowuje poszczególne koła w zależnosci > od potrzeb. > Efekt jest taki, że pojazd wytraca prędkość lub ją utrzymuje. Nieeee, w ogole nie. Moze jakies pierwsze systemy tak mialy ale obecne maja pelny arsenal - pelna kontrole nad przepustnica, cofanie zaplonu i tym podobne sztuczki.
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > O tym nie słyszałem, wiem, że wiele osób chce ESP bo jest po prostu bezpiecznie, ale żeby szybciej > ? Wiele pytanych przeze mnie osób rozszyfrowuje skróty tych systemów zawsze dodając "Zapobiegania". ja wtedy zawsze pytam jak on ten system przewiduje Sporo osób też dostaje czkawki jak im mówię, że te systemy NIE POPRAWIAJĄ przyczepności. Ludzie nie mają świadomości, że to nie działa wbrew prawom fizyki i że jeśli opona nie trzyma to nie będzie trzymać lepiej przy działającym ESP. Co najwyżej ta przyczepność będzie odrobinkę lepiej wykorzystana, ale granica utraty przyczepności nie przesunie się.
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > Nieeee, w ogole nie. Moze jakies pierwsze systemy tak mialy ale obecne maja pelny arsenal - pelna > kontrole nad przepustnica, cofanie zaplonu i tym podobne sztuczki. W nowych umieją także robić torque vectoring kołami, usztywniać zawieszenie i kilka innych.
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > ochłoń > Przecież nie piszę, że jeżdżę tyłem przez miasto i robię każde skrzyżowanie bokiem. Piszę o > możliwościach ESP, nie korzystam z tego na co dzień, kiedyś sprawdzałem jak to działa, ot > tyle. nie potępiam jeżdżenia 70km/h na lodzie, śniegu. Ale rób to na torze albo zamarzniętym jeziorze, gdzie nie ma żywej duszy. Coś Ci nie wyjdzie i skasujesz kilka istnień ludzkich.
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > Witam, > Sam nie miałem jakiś hardkorowych driftów, a lepiej się uczyć na błędach innych. > Może ktoś się podzieli z jakiej sytuacji wyratował go ESP. > Pzd on ma tylny naped i brak esp? co by było gdyby był naped na przod bez ESP?
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > nie potępiam jeżdżenia 70km/h na lodzie, śniegu. > Ale rób to na torze albo zamarzniętym jeziorze, gdzie nie ma żywej duszy. > Coś Ci nie wyjdzie i skasujesz kilka istnień ludzkich. Nie wiem jak w Swarzędzu, ale w Krakowie są ulice w mieście, gdzie jest ograniczenie do 80. Nie mogę tam jechać 70 po śniegu?
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > Nie wiem jak w Swarzędzu, ale w Krakowie są ulice w mieście, gdzie jest ograniczenie do 80. Nie > mogę tam jechać 70 po śniegu? według mnie możesz nawet 170, bylebyś podczas takich manewrów w takich warunkach pogodowych kogoś nie zabił. Bo Twoje życie w tym wszystkim akurat mnie nie interesuje, bo sam za siebie decydujesz.
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > według mnie możesz nawet 170, bylebyś podczas takich manewrów w takich warunkach pogodowych kogoś > nie zabił. Bo Twoje życie w tym wszystkim akurat mnie nie interesuje, bo sam za siebie > decydujesz. Ale napisałeś, że za jazdę 70 km/h po mieście na śniegu powinni zabierać PJ dożywotnio, tak? Naoglądałeś się "Uwaga, pirat", czy co? Prędkość zabija? A może zwalniasz do 5 km/h jak widzisz śnieg (dużo ludzi tak robi)?
Napisano 17 Stycznia 201412 lat Przecież ten MB ma ESP Teoretycznie nie powino nic się takiego stać, ale nie wiemy nic o tym w jakim stanie jest ten MB Osobiście raz udało mi się w W211 sprawdzić ESP jak mocniej depnąłem gaz na łuku mokrej drogi - lekko zarzuciło tyłem i koniec PS. ESP sprawdza się do prędkośći ok 80km/h potem to już nic Ci nie pomoże
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > on ma tylny naped i brak esp? > co by było gdyby był naped na przod bez ESP? to samo, ale po kontrze wypadłby przodem w rów a nie tyłem.
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > PS. ESP sprawdza się do prędkośći ok 80km/h potem to już nic Ci nie pomoże Właśnie najwięcej pomaga powyżej tej prędkości, gdzie czasu na reakcję st coraz mniej
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > Przecież ten MB ma ESP Skąd wiesz? Ja tam widzę najpewniej maskę W210 a one nawet po lifcie nie wszystkie miały ESP.
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > to samo, ale po kontrze wypadłby przodem w rów a nie tyłem. Jesli zalozyc ze powodem wyjazdu tylu bylo zbyt duzo gazu, to przy przednim by nic nie bylo... Krawiec
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > PS. ESP sprawdza się do prędkośći ok 80km/h potem to już nic Ci nie pomoże Na czym opierasz tę błyskotliwą, acz mało poważną tezę?
Napisano 17 Stycznia 201412 lat ESP by nie pomogło - prowadziła kobieta, na dodatek zdenerwowana "zawalidrogą" przed sobą - bez szans, to musiało się tak skończyć, nie wynaleziono jeszcze skutecznego systemu na takie przypadki Co do jazdy 70km/h w zimowych warunkach - na lodzie to wiadomo, nie ma o czym mówić, ale ubity, świeży śnieg, dobre, nowe zimówki - całkiem fajnie się jeździło 80-90km/h nawet Matizem (z ABS). Ale kiedy to było - jak w zimie był śnieg, teraz mam ESP to nawet nie ma kiedy sprawdzić jak to działa
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > W RWD? > No dobrze. Przyjmij, że się nie znam. Nie przyjmuję, bo zasadniczo zgadzam się z tym co piszesz. Z uślizgiem tyłu w RWD, chodzi mi o sytuacje kiedy sam opór napędu przy odjętym gazie może zadziałać jak zaciągnięcie ręcznego, przy odpowiednio niskiej przyczepności oczywiście. > Może kiedyś sobie potrenuję. Na razie pozostaje mi wiedza teoretyczna Nie chodzi mi o trening, tylko raczej eksperyment - sam byłem zaskoczony, że działaniem ESP da się poniekąd sterować. > Ja natomiast proponuję się zastanowić co nam da przy nadsterowności dokręcenie kierownicy (co to da > i jak zmieni się ustawienie opon względem kierunku jazdy, jak to wpłynie na przyczepność > przednich opon, jak zmieni się nacisk na opony itd.) Przy nadsterowności pogorszy sprawę. > I nad tym samym tematem proponuję się zastanowić przy podsterowności. Przy podsterowności to zależy od tego ile przyczepności zostało na przednich kołach. Mocniejsze dokręcenie zerwie przyczepność.
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > Jesli zalozyc ze powodem wyjazdu tylu bylo zbyt duzo gazu, to przy przednim by nic nie bylo... > Krawiec nie rozumiem. Jak powodem wyjazdu tyłu w FWD może być zbyt dużo gazu?
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > Nie przyjmuję, bo zasadniczo zgadzam się z tym co piszesz. > Z uślizgiem tyłu w RWD, chodzi mi o sytuacje kiedy sam opór napędu przy odjętym gazie może > zadziałać jak zaciągnięcie ręcznego, przy odpowiednio niskiej przyczepności oczywiście. Albo nie jeździłeś nigdy RWD albo mówimy tu o kręceniu pod czerwone pole na obrotomierzu podczas jazdy po lodzie. Jeszcze raz powtarzam: dodanie gazu w przypadku kiedy masz nadsterowność w RWD to pogłębienie nadsterowności. Utrzymanie jednostajnego gazu w odpowoiedni sposób w takiej sytuacji to rzecz niewykonalna z zaskoczenia. > Nie chodzi mi o trening, tylko raczej eksperyment - sam byłem zaskoczony, że działaniem ESP da się > poniekąd sterować. Eksperymentuję czasami. > Przy nadsterowności pogorszy sprawę. > Przy podsterowności to zależy od tego ile przyczepności zostało na przednich kołach. Mocniejsze > dokręcenie zerwie przyczepność. więc po co dokręcać? Po co to napisałeś? Podsterowność oznacza, że przód JUŻ nie ma tyle przyczepności ile byś chciał. A ty mu jeszcze utrudniasz temat ustawiając oponę mocniej w poprzek do kierunku jazdy = bieżnik nie działa jak powinien = pogłębiasz jeszcze podsterowność. Co więc daje to dokręcenie kół i w jakich przypadkach pomaga?
Napisano 17 Stycznia 201412 lat > Albo nie jeździłeś nigdy RWD Maluch, polonez, dwa mercedesy > Jeszcze raz powtarzam: dodanie gazu w przypadku kiedy masz nadsterowność w RWD to pogłębienie > nadsterowności. Oczywiście. > Utrzymanie jednostajnego gazu w odpowoiedni sposób w takiej sytuacji to rzecz > niewykonalna z zaskoczenia. Powiem więcej, choć może uznasz to za herezję, kilka razy zdarzyło mi się odzyskać tor jazdy na ekstremalnie śliskiej nawierzchni dzięki wysprzęgleniu w RWD. > Eksperymentuję czasami. > więc po co dokręcać? Po co to napisałeś? > Podsterowność oznacza, że przód JUŻ nie ma tyle przyczepności ile byś chciał. A ty mu jeszcze > utrudniasz temat ustawiając oponę mocniej w poprzek do kierunku jazdy = bieżnik nie działa jak > powinien = pogłębiasz jeszcze podsterowność. > Co więc daje to dokręcenie kół i w jakich przypadkach pomaga? Niby jest to działanie wbrew logice i fizyce. Ale może sprowokować ESP do zadziałania, w sytuacji gdy samochód nie wyjeżdża przodem jeszcze na tyle mocno, by system uznał to za poślizg.
Napisano 18 Stycznia 201412 lat > Na testowaniu > A Ty czym podważysz moje spostrzeżenia Kilka razy wyprowadził mnie z poślizgu (niespodziewanego) przy 140-160 km/h. Na torze bardzo ciężko jest wpaść w poślizg, jadąc nawet 180-190, chociaż reaguje, oczywiście, gorzej niż przy 60 km/h, ale działa całkiem dobrze.
Napisano 18 Stycznia 201412 lat > w Citroenie CX ręczny jest na przód we wszystkich cytrynach z hydro reczny jest na przod
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.