Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czy w takiej sytuacji ESP pomoże?

Featured Replies

Napisano

Witam,

Sam nie miałem jakiś hardkorowych driftów, a lepiej się uczyć na błędach innych.

Może ktoś się podzieli z jakiej sytuacji wyratował go ESP.

Pzd

Napisano

Ten z filmu chyba nie miał ESP

Mi wiele razy pomógł w opresji ok.gif

Napisano

> Witam,

> Sam nie miałem jakiś hardkorowych driftów, a lepiej się uczyć na błędach innych.

> Może ktoś się podzieli z jakiej sytuacji wyratował go ESP.

> Pzd

fizyki nie oszukasz zlosnik.gif

na takiej nawierzchni ESP moze pomoc ale moze mu sie to nie udac grinser006.gif

Napisano

klasyka. Zawsze mam mega stres jak przy takich śnieżnych koleinach zmieniam pas na autostradzie. Czasem już wolę się wlec za tirem i nie zmieniać. Wydaje mi się, że ESP by pomogło, ale po filmiku to nikt nie wywróży co by było gdyby

Napisano

> Witam,

> Sam nie miałem jakiś hardkorowych driftów, a lepiej się uczyć na błędach innych.

> Może ktoś się podzieli z jakiej sytuacji wyratował go ESP.

> Pzd

jest duża szansa na to żę ESP by wyratowało, aczkolwiek nie na 100% jestem pewien że by wyratowało, niemniej lepiej jest mieć niż nie miec biglaugh.gif

Napisano

Chyba zależy od tego czy koła miałyby jak złapać przyczepność. Przy łysych oponach raczej niezbyt, przy zimówkach zakładając że nie było lodu obstawiam że by mu pomogło.

Edit: Jeszcze pytanie czy nie było tak że przesadził z gazem - wtedy esp by mu chyba w jakims stopniu ograniczyło wpadnięcie w poslizg

Napisano

> Witam,

> Sam nie miałem jakiś hardkorowych driftów, a lepiej się uczyć na błędach innych.

> Może ktoś się podzieli z jakiej sytuacji wyratował go ESP.

> Pzd

ESP nie jest równe ESP = gdybanie czy by pomogło w tych warunkach jest tylko gdybaniem. Ale generalnie to ESP mi wiele razy uratowało samochód przed rozwaleniem.

Napisano

Esp pomaga i to niezle ale cudu nie zrobi. Jak przesadzisz z prędkością albo zrobisz cos wybitnie głupiego to może nie wystarczyć. Do tego trzeba mieć porządne opony - tak żeby to hamowanie koła mogło cos dać.

Mi raz z deski sie zrobiła dyskoteka a auto szło prosto. Ciężarówka zepchnela mnie na żwirowe pobocze. Wolno nie było ale tez bez szaleństw. Jechałem 90ka.

Czasami tez daje znać ze jest za ślisko.

Wole mieć esp niż nie mieć. Co jak co ale zahamować jednego koła nie potrafię...

Napisano

> Esp pomaga i to niezle ale cudu nie zrobi. Jak przesadzisz z prędkością albo zrobisz cos wybitnie

> głupiego to może nie wystarczyć.

Czasem może pogorszyć sytuację - np. zamiast wypaść tyłem z zakrętu i uderzyć bagażnikiem w drzewo, wypadasz bokiem i walisz w drzewo drzwiami.

Napisano

Myślę, że na 90% w powyższej sytuacji esp dało by sobie radę(choć sporo pewnie zależy od konkretnego modelu auta, opon,itp.). Testowałem je kiedyś przy dokładnie takich manewrach, tzn. wyskakiwanie z pasa w gęściejszy śnieg i o ile bez esp trzeba być mocno skupionym, tak z włączonym systemem po prostu na chama ryłem się w ten głębszy śnieg i poza szaleńczo migającą kontrolką nic strasznego się nie działo.

Sam system jest dobry, ale niestety zabija prawidłowe odruchy(a jeśli ktoś je posiada to z początku trzeba się do jazdy z esp przyzwyczaić, żeby nie musieć walczyć z autem) i pozwala jeździć szybciej słabym kierowcom, co też w pewnym sensie jest niebezpieczne..

Napisano

Ja mam wrazenie ze tutaj wyszedl brak ogarniecia przez kierownika tylnego napedu...

Krawiec

Napisano

Jeżdze tak, żeby ESP nie miało co robić. Czasem się przydaje jako informacja, że droga jest śliska i trzeba bardziej uważać.

Co do kierowcy w Mesiu z filmiku, w takiej sytuacji nie powinno się przyspieszać dopóki nie zmieni się w pełni pasa. Trzeba przebywać kołami na bardziej śliskiej nawierzchni (śnieg) możliwie najkrócej. Trzeba trzymać mocno kierownicę i być bardzo wyczulonym na reakcje auta, jeśli coś jest nie tak, warto zaniechać manewru.

Napisano

> ESP nie jest równe ESP = gdybanie czy by pomogło w tych warunkach jest tylko gdybaniem. Ale

> generalnie to ESP mi wiele razy uratowało samochód przed rozwaleniem.

Generalnie to ja staram sie jechac tak aby ESP nie mialo roboty. Zreszta czasami tylko drazni jak sie chce troche poslizgu zrobic celowo.

Na codziej uzywam jednak auta bez esp...

Natomiast mnie raz naped na wszystkie kola uratowal auto przed rozwaleniem.

Krawiec

Napisano

Tylny naped, gaz, przod stracil przyczepnosc i wziuuuu

Krawiec

Napisano

kiedys zjechalem przez przypadek z drogi w pobocze z duza iloscia sniegu i z przyzwyczajenia serce podeszlo momentalnie do gardla, ale tylko pomrugalo kontrolka i na strachu sie skonczylo, bez zarzucenia itp.

z kolei kuzyn wspominajac swoj wypadek powiedzial, ze najechal jedna strona na zamarznieta kaluze przy wiekszej predkosci i pomrugalo, a wyladowal w rowie, wiec reguly nie ma

Napisano
  • Autor

> Ciężko ferować wyroki zza klawiatury ale wygląda jak dla mnie,

> że ESP pomogło by jak najbardziej i tematu by nie było

Żeby była jasność trochę robię tras i zawsze, a zwłaszcza w zimie, staram się tak prowadzić żeby esp nie miało co do roboty. Ale czasem niewiele trzeba.

Wiem że na filmiku auto jest z napędem na tył jednak chodziło mi o luźniejsze podejście do tematu biorąc pod uwagę również przednionapędówki.

Raz wylądowałem w rowie, autem bez esp, po wyjechaniu z zakrętu trafiłem na mocno oblodzoną drogę i wyhamował mnie dopiero śnieg. Szczęście prędkość rzędu 40 km/h i świeży śnieg więc skończyło się na strachu.

Pzd

Napisano

> Witam,

> Sam nie miałem jakiś hardkorowych driftów, a lepiej się uczyć na błędach innych.

> Może ktoś się podzieli z jakiej sytuacji wyratował go ESP.

> Pzd

tutaj to najbardziej pomogłoby zdjęcie nogi z gazu przed zmianą pasa w takich koleinach. Tylnopędem nie przyspiesza się w takich momentach jeśli nie chcemy pójść bokiem. Zdecydowanie się tego nie robi.

No i kontra spóźniona... i hamulec przy drugiej kontrze jeszcze na "poprawkę" żeby tył miał lżej.

Ogólnie to pan kierowca zrobił wszystko co mógł żeby efektownie wylądować w rowie. claps.gif

Napisano

> Żeby była jasność trochę robię tras i zawsze, a zwłaszcza w zimie, staram się tak prowadzić żeby

> esp nie miało co do roboty.

i to jest jedyne słuszne postępowanie. Bo ESP jest po to żeby próbować naprawiać błąd kierowcy. No ale żeby zadziałało najpierw kierowca musi popełnić ten błąd waytogo.gif

Napisano

> Tylny naped, gaz, przod stracil przyczepnosc i wziuuuu

> Krawiec

jaki przód?

Przód trzymał pięknie. To tył zaczął wyprzedzać.

Napisano

> Sam system jest dobry, ale niestety zabija prawidłowe odruchy(a jeśli ktoś je posiada to z początku

> trzeba się do jazdy z esp przyzwyczaić, żeby nie musieć walczyć z autem)

Tak. Niestety tak.

Napisano

Miałoby szanse poratować. Tylny napęd i taka droga... Na ulicach Lublina co i raz widuję w zimie mniejsze lub większe walki kierowców z tylnym napędem, szczególnie aut starszych, więc być może nieposiadających ESP czy chociaż kontroli trakcji ułatwiającej ruszanie. EBD przy hamowaniu też może troszkę poratować.

Napisano

> Generalnie to ja staram sie jechac tak aby ESP nie mialo roboty.

Niewielu rzeczy na drodze się boję. Ale boję się kierowców którzy myślą odwrotnie niż Ty, tzn. "Mam ESP, ABS, więc jestem nieśmiertelny" cfaniaczek.gif

Napisano

> Niewielu rzeczy na drodze się boję. Ale boję się kierowców którzy myślą odwrotnie niż Ty, tzn. "Mam

> ESP, ABS, więc jestem nieśmiertelny"

Pół biedy jak jeszcze coś potrafią zrobić w sytuacjach podbramkowych.

Napisano

> jest duża szansa na to żę ESP by wyratowało, aczkolwiek nie na 100% jestem pewien że by wyratowało,

> niemniej lepiej jest mieć niż nie miec

zależy - jak wiesz że nie masz to zakładasz że pójdziesz bokiem zlosnik.gif

Napisano

> tutaj to najbardziej pomogłoby zdjęcie nogi z gazu przed zmianą pasa w takich koleinach.

Jeśli masz auto z dużym momentem na kołach to nawet lepiej wysprzęglić na moment. Już mi kiedyś tyłek latał przy hamowaniu silnikiem...

Napisano

> Pół biedy jak jeszcze coś potrafią zrobić w sytuacjach podbramkowych.

U nas to nie nastąpi szybko. Godzina nauki w Centrum doskonalenia jazdy w Lublinie, ma podobno kosztować około 100pln. Już widzę te tłumy, szczególnie grupy osób modernizujących swoje auta w przydomowych garażach za pomocą szpachli... Chyba wczoraj w którymś z programów informacyjnych wspominano o jego licznych niedoróbkach.

Jeszcze się tory samochodowe likwiduje, więc gdzie ludzie mają się mają nauczyć choćby wychodzenia z poślizgów hmm.gif

Napisano

Sporo zależy od tego jakie są opony i jak bardzo jest ślisko. Wczoraj rozpędziłem się na osiedlowej drodze zaśnieżonej "dla zabawy" może do 40km/h, aż tu nagle wyłonił się śpiący policjant. Opony zimowe ze słusznym bieżnikiem, ABS, hamulec w podłogę, a auto prawie wcale nie wytraciło prędkości, skutkiem czego zaliczyłem niezłą hopkę. Na szczęście w śniegu jest dość miękko, a auto było puste blush.gif

Napisano

> Może ktoś się podzieli z jakiej sytuacji wyratował go ESP.

> Pzd

Z żadnej. Powiedziałbym nawet że czasami usypia czujność i ostrożność.

Pewnie w przypadku mocnych samochodów przydaje się bardziej.

Napisano

> Sam nie miałem jakiś hardkorowych driftów, a lepiej się uczyć na błędach innych.

Na pytanie z tematu, moim zdaniem tak. Przyhamować jedno koło i kierownik nawet by nie zauważył, że właśnie wpadł w poślizg.

> Może ktoś się podzieli z jakiej sytuacji wyratował go ESP.

Nie wiem czy wyratował, ale raz Vectrą uciekając przed zajeżdżającym drogę wpadłem w typowe wahadełko (dupa zaczęła wyprzedzać przód), jest szansa żebym z tego wyszedł, ale nie wiem czy duża, bo to nie jest łatwe, a w dodatku zdarzyło się w tunelu. W każdym razie ESP zamrugało i problem zniknął w ułamku sekundy. Od tego czasu kupuję auta tylko z ESP.

PS. Masz nieregulaminowy podpis.

Napisano

> Jeśli masz auto z dużym momentem na kołach to nawet lepiej wysprzęglić na moment. Już mi kiedyś

> tyłek latał przy hamowaniu silnikiem...

nie.

bo prędzej czy później będziesz musiał puścić to sprzęgło. A wtedy mogą być cyrki.

Po śniegu nie jeździ się z wysokimi obrotami więc puszczenie gazu niezależnie od mocy nie powinno spowodować gwałtownej nadsterowności.

Napisano

> nie.

> bo prędzej czy później będziesz musiał puścić to sprzęgło. A wtedy mogą być cyrki.

Dokladnie, wciskanie sprzegla w takich sytuacjach to najgorsze rozwiazanie.

Napisano

Pewnie by pomogło.

U siebie zauwazyłem, że odpuszczenie gazu to najgorsze rozwiązanie już nie mówiąc o hamowaniu...

Wtedy nie chce ESP zadziałać.

Utrzymywać gaz, tak,żeby był ciąg i wtedy ESP ładnie wyprowadza. Aha im większy skręt kierownicą tym szybsza reakcja ESP.

A jak nie masz ESP i szybko reagujesz, to możesz się lekko ręcznym ratować, ale to polecam poćwiczyć najpierw.

Pozdrawiam

Napisano

> Natomiast mnie raz naped na wszystkie kola uratowal auto przed rozwaleniem.

> Krawiec

tylko do 4x4 też trzeba się przyzwyczaić; w poślizgach lepiej dodawać gazu i pracować kierownicą niż kombinować jak w ośce.

Napisano

> Ja mam wrazenie ze tutaj wyszedl brak ogarniecia przez kierownika tylnego napedu...

> Krawiec

takze ta przyczyna mi sie wydaje prawdopodobna i zle rozplanowal manewr. wg mnie mogl to zrobic wolniej - przejscie pomiedzy koleinami. ale to tylko moje zdanie.

Napisano

> Sam nie miałem jakiś hardkorowych driftów, a lepiej się uczyć na błędach innych.

> Może ktoś się podzieli z jakiej sytuacji wyratował go ESP.

Wlasnie w takich sytuacjach ESP pomoze najbardziej. Pod warunkiem ze predkosc nie jest zdecydowanie przesadzona.

Napisano
  • Autor

> Niewielu rzeczy na drodze się boję. Ale boję się kierowców którzy myślą odwrotnie niż Ty, tzn. "Mam

> ESP, ABS, więc jestem nieśmiertelny"

Mieszkam w terenie górzystym, w zimie przy b. ostrych zakrętach można popatrzeć na samochody typu suv, lub luksusowe limuzyny z milionem systemów bezpieczeństwa które upiększają rowy.

Pzd

Napisano

> Pewnie by pomogło.

> U siebie zauwazyłem, że odpuszczenie gazu to najgorsze rozwiązanie już nie mówiąc o hamowaniu...

z hamowaniem sie zgodzę. Niezależnie czy podsterowność czy nadsterowność to nie jest najlepsze wyjście.

Dlaczego jednak puszczenie gazu ma cokolwiek zepsuć a nie pomóc? Czy przypadkiem ESP nie robi tego samego (czyli zdławia silnik żeby był mniejszy moment na koła przenoszony)?

Odjęcie gazu to jedna z pierwszych rzeczy jaką się powinno robić przy podsterowności i jedno z dwóch zachowań które pozwalają wyjść z nadsterowności w RWD.

> Wtedy nie chce ESP zadziałać.

Co znaczy "nie chce"?

Ono nie musi. Bo samo zdjęcie nogi z gazu już powoduje że odzyskujesz przyczepność.

> Utrzymywać gaz, tak,żeby był ciąg i wtedy ESP ładnie wyprowadza. Aha im większy skręt kierownicą

> tym szybsza reakcja ESP.

Im większy skręt kierownicą tym mocniej pogłębiasz poślizg i tym więcej ESP musi ratować. Proste. Popełniasz większy błąd więc systemy też muszą się wysilić.

> A jak nie masz ESP i szybko reagujesz, to możesz się lekko ręcznym ratować, ale to polecam

> poćwiczyć najpierw.

Zachowaj proszę te rady dla siebie bo ktoś to przeczyta i będziesz miał na sumieniu czyjeś życie lub zdrowie ok.gif

Kiedy chcesz ciągnąć za ręczny przy jakich prędkościach w jakim na pędzie i po co?

Napisano

> Mieszkam w terenie górzystym, w zimie przy b. ostrych zakrętach można popatrzeć na samochody typu

> suv, lub luksusowe limuzyny z milionem systemów bezpieczeństwa które upiększają rowy.

> Pzd

fizyki nie oszukasz. Oni mają tonę więcej masy i/lub środek ciężkości pół metra wyżej niż "zwykła" osobówka.

na lodzie/śniegu to nie pomaga i nawet najbardziej zaawansowany system kontrolujący poślizg się podda.

Napisano

> Wlasnie w takich sytuacjach ESP pomoze najbardziej. Pod warunkiem ze predkosc nie jest zdecydowanie

> przesadzona.

Wszelkie systemy elektronicznej korekty toru jazdy są fajne jeśli się zagapimy, jeśli coś nas zaskoczy, jeśli nawierzchnia zmieni się niespodziewanie itd.

ESP jest dobre. Pomaga uratować tyłek w wielu sytuacjach.

Niestety "ogłupia". I niestety z tego też trzeba umieć korzystać i z tej mrugającej kontrolki trzeba umieć wyciągać wnioski... a to już nie jest powszechna praktyka. oslabiony.gif

Napisano

> Mieszkam w terenie górzystym, w zimie przy b. ostrych zakrętach można popatrzeć na samochody typu

> suv, lub luksusowe limuzyny z milionem systemów bezpieczeństwa które upiększają rowy.

> Pzd

4x4 w takich warunkach dalej przyśpiesza jak na suchym. Wiec kierownikowi się wydaje, że jest OK.

Napisano

> 4x4 w takich warunkach dalej przyśpiesza jak na suchym. Wiec kierownikowi się wydaje, że jest OK.

mówimy o SUVach. Więc to takie 4x4 z przymrużeniem oka z reguły. Kto jeździł haldexem ten wie, że to NIE JEST bezpieczny napęd na zmiennej, równej nawierzchni. Nigdy nie wiadomo czy przód czy tył wyjedzie i w trakcie pokonywania zakrętu nagle zmienia nam się napęd co powoduje znaczną zmianę charakterystyki prowadzenia.

Po dwóch, trzech przejazdach danego zakrętu po śniegu przednio, tylno lub czteronapędówką jesteś w stanie w miarę równym slajdem pokonać łuk. Haldexem możesz jeździć godzinę i tak czy inaczej w każdym przejeździe będzie się działo coś nowego.

Napisano

> Wszelkie systemy elektronicznej korekty toru jazdy są fajne jeśli się zagapimy, jeśli coś nas

> zaskoczy, jeśli nawierzchnia zmieni się niespodziewanie itd.

> ESP jest dobre. Pomaga uratować tyłek w wielu sytuacjach.

Otoz to. Wlasnie w takiej jak powyzej. Zreszta znam temat bo mnie tez podobnie raz ponioslo...tyle ze pryzma sniegu byla wieksza wiec po prostu dohamowala mi jedna strone i auto zaczelo sie momentalnie obracac. Dwie kontry plus pomoc ESP i udalo sie wyprowadzic. Ale wlasnie tak jak piszesz - zagapilem sie, zle ocenilem snieg i polecialo.

> Niestety "ogłupia". I niestety z tego też trzeba umieć korzystać i z tej mrugającej kontrolki

> trzeba umieć wyciągać wnioski... a to już nie jest powszechna praktyka.

Najgorsze jak ludzie mysla (a wielu takich jest), ze jak maja elektronike to juz w zakret moga wejsc 20kmh za szybko. A w takich sytuacjach ESP nigdy nie uratuje tylko sie pieknie podsterownie opusci droge.

Napisano

> tutaj to najbardziej pomogłoby zdjęcie nogi z gazu przed zmianą pasa w takich koleinach.

U mnie puszczenie gazu na zakręcie gwarantuje natychmiastową ucieczkę tyłu.

Napisano

> U mnie puszczenie gazu na zakręcie gwarantuje natychmiastową ucieczkę tyłu.

nie "w" a "przed" panie kierowniku. W zakręcie to się skręca. Przed zakrętem się zwalnia i ustawia odpowiednio przepustnicę.

I mówimy o dobraniu odpowiedniego biegu/obrotów.

edit:

sądząc po opisie masz dość mocno spięte LSD?

Napisano

> z hamowaniem sie zgodzę. Niezależnie czy podsterowność czy nadsterowność to nie jest najlepsze

> wyjście.

> Dlaczego jednak puszczenie gazu ma cokolwiek zepsuć a nie pomóc? Czy przypadkiem ESP nie robi tego

> samego (czyli zdławia silnik żeby był mniejszy moment na koła przenoszony)?

> Odjęcie gazu to jedna z pierwszych rzeczy jaką się powinno robić przy podsterowności i jedno z

> dwóch zachowań które pozwalają wyjść z nadsterowności w RWD.

ESP nie dławi silnika, tylko używa układu hamulcowego i przyhamowuje poszczególne koła w zależnosci od potrzeb.

Efekt jest taki, że pojazd wytraca prędkość lub ją utrzymuje.

> Co znaczy "nie chce"?

> Ono nie musi. Bo samo zdjęcie nogi z gazu już powoduje że odzyskujesz przyczepność.

> Im większy skręt kierownicą tym mocniej pogłębiasz poślizg i tym więcej ESP musi ratować. Proste.

> Popełniasz większy błąd więc systemy też muszą się wysilić.

> Zachowaj proszę te rady dla siebie bo ktoś to przeczyta i będziesz miał na sumieniu czyjeś życie

> lub zdrowie

> Kiedy chcesz ciągnąć za ręczny przy jakich prędkościach w jakim na pędzie i po co?

Ja nie każę nikomu tego stosować. Mówię tu, że przy prędkościach miejskich jeszcze jesteś wstanie coś zdziałać.

ALE PODKREŚLAM, że NIKOMU NIE KAŻE jeśli nie ćwiczył i nie wie jak zrobić z tego użytek.

Napisano

> ESP nie dławi silnika, tylko używa układu hamulcowego i przychamowuje poszczególne koła w

> zależnosci od potrzeb.

> Efekt jest taki, że pojazd wytraca prędkość lub ją utrzymuje.

Wiem jak działa mniej więcej. Efekt jest jeden: zmniejszenie przenoszonego momentu obrotowego.

> Ja nie każę nikomu tego stosować. Mówię tu, że przy prędkościach miejskich jeszcze jesteś wstanie

> coś zdziałać.

> ALE PODKREŚLAM, że NIKOMU NIE KAŻE jeśli nie ćwiczył i nie wie jak zrobić z tego użytek.

Nie odpowiedziałeś na pytania.

Napisano

> Wiem jak działa mniej więcej. Efekt jest jeden: zmniejszenie przenoszonego momentu obrotowego.

Zgoda.

> Nie odpowiedziałeś na pytania.

FWD, przy uciekającym tyle. predkosci miejskie. i nie mówię tu o zaciągnięciu i czekaniu co się stanie.

Napisano

to chyba W210 albo W203, więc raczej miał ESP zlosnik.gif

Napisano

> Zgoda.

> FWD, przy uciekającym tyle. predkosci miejskie. i nie mówię tu o zaciągnięciu i czekaniu co się

> stanie.

czyli rozumiem, że tylne koła straciły przyczepność (uciekanie tyłu) a ty wyprowadzasz z poślizgu nadsterownego taką przednionapędówkę zaciągając ręczny?

No tak...

Przepraszam, ale sam się prosiłeś: erotoman-gawędziarz ok.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.