Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Klimatyzacja.

Featured Replies

Napisano

Na początku czerwca byłem na pełnym serwisie klimy, czyli jakieś tam ozonowania, czyszczenie, bla bla bla, uzupełnianie czynnika itd itp (przed przyjazdem klima nie działała - w sensie nie chłodziła).

Po tej czynności, wszystko hulało pięknie, ale tylko przez 3 tygodnie.

W chwili obecnej znowu nic nie chłodzi. Goście którzy robili wcześniej powyższe operacje, dziś zrobili sprawdzenie szczelności (wcześniej odciągneli czynnik - zostało 230g (a ładowali w czerwcu 730g)) za pomocą azotu czy czegoś... No i lipa. Wyciek musi być tak minimalny, bo wskazówka z manometru w przeciągu prawie 30 minut, leciutko drgnęła wstecz. Nigdzie nie widać nieszczelności.

Panowie powiedzieli, że przy takim delikatnym wycieku, w grę wchodzi tylko wpuszczenie uszczelniacza czy coś...

Prawda to? Czy ten uszczelniacz to nie jest coś pokroju "motodoktora", że podziała chwilę a potem narobi większych szkód??

Z jednej strony szukanie tak mikroskopijnego wycieku pewnie będzie wiązało się z rozebraniem połowy samochodu, ale z drugiej boję się że zabieg uszczelniania zadziała na sezon - a "chwilówek" raczej nie praktykuję crazy.gif

Help... swieca.gif

Napisano

weź pojedź czym prędzej do jakiegoś normalnego warsztatu od klimy. Przy małych wyciekach czynnika po prostu dodaje się do czynnika kontrast, a potem jak ucieknie to się patrzy, gdzie zostawił ślady. Wydawało mi się, że o tym więdzą nawet słabo rozgarnięci "specjaliści" od klimy zlosnik.gif

Napisano

Niech nabiją układ barwnikiem i poszukają z lampą UV i nie dziwaczeją.

Napisano
  • Autor

> weź pojedź czym prędzej do jakiegoś normalnego warsztatu od klimy. Przy małych wyciekach czynnika

> po prostu dodaje się do czynnika kontrast, a potem jak ucieknie to się patrzy, gdzie zostawił

> ślady. Wydawało mi się, że o tym więdzą nawet słabo rozgarnięci "specjaliści" od klimy

No właśnie, o tym zapomniałem napisać. Jak odbierałem auto w czerwcu, to gość powiedział, uwaga prawie cytat:

"Ponieważ układ był prawie pusty, uzupełniliśmy czynnikiem z barwnikiem, jak przestanie działać to proszę przyjechać, to sprawdzimy gdzie".

Przypominałem o tym ze dwa razy typkowi który dziś mnie obsługiwał (był inny niż ostatnim razem). Ale nie specjalnie się tym przejmował...

Więc zostaje opcja, że wtedy ściemniali, że dali z tym barwnikiem.

Tak czy inaczej dzisiaj ma zadzwonić ich szef, żeby coś zaproponować w tej sytuacji. Dla spokoju jeszcze raz przypomnę....

Napisano

> Tak czy inaczej dzisiaj ma zadzwonić ich szef, żeby coś zaproponować w tej sytuacji. Dla spokoju

> jeszcze raz przypomnę....

Jak sam serwis - jedź gdzie najtaniej.

Jak problem do rozwiązania - polecam Klima-Car

Napisano

> Na początku czerwca byłem na pełnym serwisie klimy, czyli jakieś tam ozonowania, czyszczenie, bla

> bla bla, uzupełnianie czynnika itd itp (przed przyjazdem klima nie działała - w sensie nie

> chłodziła).

> Po tej czynności, wszystko hulało pięknie, ale tylko przez 3 tygodnie.

> W chwili obecnej znowu nic nie chłodzi. Goście którzy robili wcześniej powyższe operacje, dziś

> zrobili sprawdzenie szczelności (wcześniej odciągneli czynnik - zostało 230g (a ładowali w

> czerwcu 730g)) za pomocą azotu czy czegoś... No i lipa. Wyciek musi być tak minimalny, bo

> wskazówka z manometru w przeciągu prawie 30 minut, leciutko drgnęła wstecz. Nigdzie nie widać

> nieszczelności.

> Panowie powiedzieli, że przy takim delikatnym wycieku, w grę wchodzi tylko wpuszczenie

> uszczelniacza czy coś...

> Prawda to? Czy ten uszczelniacz to nie jest coś pokroju "motodoktora", że podziała chwilę a potem

> narobi większych szkód??

> Z jednej strony szukanie tak mikroskopijnego wycieku pewnie będzie wiązało się z rozebraniem połowy

> samochodu, ale z drugiej boję się że zabieg uszczelniania zadziała na sezon - a "chwilówek"

> raczej nie praktykuję

> Help...

Bo badanie podciśnieniem nie zawsze pokaże nieszczelność, gdy klima pracuje w nadciśnieniu.

Miałem taki przykład u siebie w Roverze. Pęknięta w jednym miejscu rurka przy zapodaniu próżni niejako zasysała pęknięte brzegi się do środka uszczelniając się. I pokazało, że jest szczelna. Nabicie klimy pozwoliło mi się cieszyć chłodem przez 2 dni.

Dopiero w serwisie klimatyzacji w Krakowie pokazali mi tą rurkę. Po podaniu ciśnienia pięknie się rozszczelniła.

Napisano

> Bo badanie podciśnieniem nie zawsze pokaże nieszczelność, gdy klima pracuje w nadciśnieniu.

> Miałem taki przykład u siebie w Roverze. Pęknięta w jednym miejscu rurka przy zapodaniu próżni

> niejako zasysała pęknięte brzegi się do środka uszczelniając się. I pokazało, że jest

> szczelna. Nabicie klimy pozwoliło mi się cieszyć chłodem przez 2 dni.

> Dopiero w serwisie klimatyzacji w Krakowie pokazali mi tą rurkę. Po podaniu ciśnienia pięknie się

> rozszczelniła.

Badanie szczelności azotem to właśnie metoda nadciśnienia. Podciśnienie wytwarzają automaty do nabijania, jednakże ta metoda wykrywa zwykle duże dziury.

Napisano

> Badanie szczelności azotem to właśnie metoda nadciśnienia.

tylko najpierw trzeba znaleźć zakład co posiada azot. wink.gif

Bo pomimo iż jest to standardowa procedura sprawdzania szczelności gdy podciśnienie nic nie wykazuje a dalej coś jest nie tak, to jednak nie wszyscy o tym nawet wiedzą. Lub nie chcą wiedzieć wink.gif

Napisano

> Niech nabiją układ barwnikiem i poszukają z lampą UV i nie dziwaczeją.

Pytanie tylko, czy klient jest w stanie zapłacić powiedzmy te 200zł za samą tylko informację, gdzie jest dziura?

Napisano

> Pytanie tylko, czy klient jest w stanie zapłacić powiedzmy te 200zł za samą tylko informację, gdzie

> jest dziura?

Barwnik chyba tyle nie kosztuje a skoro już nabijali to chyba powinni dać z barwnikiem, ewentualnie doliczyć dodatkowo te (strzelam) 20 zeta hmm.gif

Napisano

> tylko najpierw trzeba znaleźć zakład co posiada azot.

> Bo pomimo iż jest to standardowa procedura sprawdzania szczelności gdy podciśnienie nic nie

> wykazuje a dalej coś jest nie tak, to jednak nie wszyscy o tym nawet wiedzą. Lub nie chcą

> wiedzieć

Bo teraz "specjaliści od klimy" to warsztaty który kupiły "kombajn do obsługi klimatyzacji" a pojęcia nie mają (oprócz: odkręć nakrętkę, podepnij przewód, włącz maszynę).

Owszem, są warsztaty które znają się na klimatyzacjach - ale ich jest zdecydowanie mniej wink.gif

Napisano

> No właśnie, o tym zapomniałem napisać. Jak odbierałem auto w czerwcu, to gość powiedział, uwaga [...]

Teraz muszą poświecić lampą UV (+ do tego są specjalne okulary), żeby znaleźć wyciek, choć jeśli jest bardzo mały to może być to dość trudne.

Napisano

> Barwnik chyba tyle nie kosztuje a skoro już nabijali to chyba powinni dać z barwnikiem, ewentualnie

> doliczyć dodatkowo te (strzelam) 20 zeta

Owszem, powinni dodać kontrast przy pierwszym nabiciu, skoro nie działała klima, ale jeśli tego nie zrobili, to trzeba od nowa wytworzyć próżnię i nabić czynnikiem układ, żeby ten kontrast wpuścić. Taka nieszczelność od razu nie musi wyjść, więc trzeba dać klientowi pojeździć tydzień, albo dwa (czynnik oczywiście pójdzie w kosmos) i później poświęcić, bywa, że nawet 3 godziny na szukanie nieszczelności. Dlaczego serwisant ma to robić za darmo?

Napisano

> Bo teraz "specjaliści od klimy" to warsztaty który kupiły "kombajn do obsługi klimatyzacji" a

> pojęcia nie mają (oprócz: odkręć nakrętkę, podepnij przewód, włącz maszynę).

No właśnie ok.gif

Ich wiedza kończy się na "napełnieiu" układu klimatyzacji i tyle

Napisano

> Owszem, powinni dodać kontrast przy pierwszym nabiciu, skoro nie działała klima, ale jeśli tego nie

> zrobili, to trzeba od nowa wytworzyć próżnię i nabić czynnikiem układ, żeby ten kontrast

> wpuścić. Taka nieszczelność od razu nie musi wyjść, więc trzeba dać klientowi pojeździć

> tydzień, albo dwa (czynnik oczywiście pójdzie w kosmos) i później poświęcić, bywa, że nawet 3

> godziny na szukanie nieszczelności. Dlaczego serwisant ma to robić za darmo?

A czy ja powiedziałem że za darmo? Popełnili błąd, że przy pierwszym nabiciu nie dali dla zasady.

  • 1 miesiąc później...
Napisano
  • Autor

> Na początku czerwca byłem na pełnym serwisie klimy, czyli jakieś tam ozonowania, czyszczenie, bla

> bla bla, uzupełnianie czynnika itd itp (przed przyjazdem klima nie działała - w sensie nie

> chłodziła).

> Po tej czynności, wszystko hulało pięknie, ale tylko przez 3 tygodnie.

> W chwili obecnej znowu nic nie chłodzi. Goście którzy robili wcześniej powyższe operacje, dziś

> zrobili sprawdzenie szczelności (wcześniej odciągneli czynnik - zostało 230g (a ładowali w

> czerwcu 730g)) za pomocą azotu czy czegoś... No i lipa. Wyciek musi być tak minimalny, bo

> wskazówka z manometru w przeciągu prawie 30 minut, leciutko drgnęła wstecz. Nigdzie nie widać

> nieszczelności.

> Panowie powiedzieli, że przy takim delikatnym wycieku, w grę wchodzi tylko wpuszczenie

> uszczelniacza czy coś...

> Prawda to? Czy ten uszczelniacz to nie jest coś pokroju "motodoktora", że podziała chwilę a potem

> narobi większych szkód??

> Z jednej strony szukanie tak mikroskopijnego wycieku pewnie będzie wiązało się z rozebraniem połowy

> samochodu, ale z drugiej boję się że zabieg uszczelniania zadziała na sezon - a "chwilówek"

> raczej nie praktykuję

> Help...

Odświeżę trochę...

Jak pisałem wcześniej, nie zgodziłem się na żadne uszczelniacze do klimy, mimo namowy panów z pseudo serwisu klimy.

Do tej pory nie miałem ciśnienia na klimę, więc sobie przez miesiąc nie działała. Ale wypadało by to w końcu zrobić...

Pojechałem więc wczoraj do serwisu klimatyzacji (zajmują się tylko klimatyzacją, do (chyba) dość dobrego i znanego warsztatu na starej Górczewskiej http://autoklimatyzacja.waw.pl/ ).

Gwoli przypomnienia - warsztat który mi odgrzybiał, czyścił i uzupełniał klimę w czerwcu. szukał problemu w sumie około godziny (testy z azotem + usilne szukanie z latareczką wycieku klimy)..

No więc jak mówiłem, pojechałem wczoraj do serwisu klimy. Opowiedziałem historię, od momentu napełnienia klimy do sposobów poszukiwań nieszczelności przez poprzedni zakład. Po czym gość, nabił troszkę azotu w klimę, wziął butelkę ze spryskiwaczem, napełnioną wodą z płynem do mycia naczyń, opryskał przez maskownicę na chłodnicę klimy i co? po 10 sekundach jak na dłoni piękne banieczki zrobiły się na chłodnicy w jednym miejscu...

Można? Można...

Gorzej że panowie wycenili wymianę tej chłodnicy "na gotowo" (części+wymiana+nabicie) na 1150zł.

Ale... Że ja jestem deczko walnięty, i nienawidzę zamienników w aucie, zacząłem szukać oryginałów... i niestety panic.gif

Nówka sztuka GM-owska.............1750zł boje_sie.gif

A nówki zamienniki 600... w porywach do 800... I chyba polegnę, i nie kupię oryginału buu.gif

Warto za tego tysiaka robić na zamiennikach? Czy lepiej uzbierać na oryginał i zapłacić za robociznę?

PS... A tu pytanie do Keengoo ile by u Ciebie taka wymiana "na gotowo" kosztowała?

Napisano

jak kupisz zamiennik to zostanie Ci jeszcze na drugi zamiennik za jakiś czas wink.gif

Napisano

> Warto za tego tysiaka robić na zamiennikach? Czy lepiej uzbierać na oryginał i zapłacić za

> robociznę?

Przecież oryginał Ci pękł = wiesz że jest słabej jakości. Może te zamienniki będą lepszej?

Napisano
  • Autor

> Przecież oryginał Ci pękł = wiesz że jest słabej jakości. Może te zamienniki będą lepszej?

Oryginał ma 7 lat... A jak zamienniki będą trzymać 2? icon_rolleyes.gif

Napisano

> Oryginał ma 7 lat... A jak zamienniki będą trzymać 2?

Z tym że może okazać się także że oryginał i zamiennik różnią sie tylko wybitym znaczkiem ...

Napisano

>> Pojechałem więc wczoraj do serwisu klimatyzacji (zajmują się tylko klimatyzacją, do (chyba) dość

> dobrego i znanego warsztatu na starej Górczewskiej http://autoklimatyzacja.waw.pl/ ).

Jeden z najlepszych serwisów klimy w Warszawie ok.gif

Jeśli szukasz zamiennika, bierz tylko NISSENS. Reszt do bani, przerabiałem to.

Napisano

> Oryginał ma 7 lat... A jak zamienniki będą trzymać 2?

rozumiem, że oryginał to taki, który wkładają do samochodu w fabryce albo sprzedają w ASO? nie wydaje mi się, żeby GM samodzielnie produkował chłodnice.

Napisano
  • Autor

> rozumiem, że oryginał to taki, który wkładają do samochodu w fabryce albo sprzedają w ASO? nie

> wydaje mi się, żeby GM samodzielnie produkował chłodnice.

Dla mnie oryginał to dokładnie to co dają w fabryce. Ten sam Partnumber, ten sam producent, te same wymiary itd.

Napisano

> Dla mnie oryginał to dokładnie to co dają w fabryce. Ten sam Partnumber, ten sam producent, te same

> wymiary itd.

W fabryce je tylko montują, a robione są u kooperantów tak samo jak zamienniki.

Napisano

> W fabryce je tylko montują, a robione są u kooperantów tak samo jak zamienniki.

Ale to nie oznacza, że jakość jest taka sama.

Napisano

Nie bierz orginału bo to i tak robi ta sama firma co zamienniki wink.gif

co do zamiennika hmm.gif wspomniany wyżej nissens jest ostatnim zamiennikiem jaki ostatnimi czasy by zakładał i robie to własnie ze względu na jego jakośc i dopasowanie do aut ,przez ostatnie chyba 2-3 lata nie spotkałem sie z takim którego nie trzeba by w jakikolwiek sposób wyginac i przerabiać . To juz nie jest nissens z przed kilku lat wink.gif

Napisano

Nissens Nissensem, ale NRF brałem kiedyś do Zafiry i niestety 2 razy musiałem wymieniać, bo 2 razy dostawałem skraplacz z dziurwą spineyes.gif

póki co, bardzo dobrze współpracuje mi się z Thermotec'iem wink.gif tu się podegnie, tam się przypiłuje i gra muzyka palacz.gif

Napisano

> Nissens Nissensem, ale NRF brałem kiedyś do Zafiry i niestety 2 razy musiałem wymieniać, bo 2 razy

> dostawałem skraplacz z dziurwą

> póki co, bardzo dobrze współpracuje mi się z Thermotec'iem tu się podegnie, tam się przypiłuje i

> gra muzyka

Ja mam na odwrót zlosnik.gif wole NRFa po tym jak thermotec pieknie wystrzelił przy napełnianiu zlosnik.gif

Napisano

> Ja mam na odwrót wole NRFa po tym jak thermotec pieknie wystrzelił przy napełnianiu

a to widzisz - różnie bywa w życiu - znaczy w warsztacie palacz.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.