Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Przycisk uruchamiania silnika zabija!

Featured Replies

Napisano

Przeczytałem ten tekst

http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/news-przez-ten-przycisk-zginelo-juz-13-osob-jest-proces,nId,1875753#commentsZoneList

i mam mieszane uczucia.

Jasne jest, że łączenie systemu bezkluczykowego z przyciskiem jest mało...logiczne. Tradycyjna stacyjka była przełącznikiem i w systemie bezkluczykowym również powinien być przełącznik...tylko bez konieczności wpychania do niego kluczyka.

Jednak to co robią postacie kultowe - amerykańscy prawnicy - jest przerażające. Chcą zmusić producentów, żeby umiejętność wyłączenia zapłonu nie była wymagana. To prosta droga do tego, żeby zmusić producentów, aby samochód nie zabijał pasażerów kiedy wjedzie 100 km/h w mur lub żeby się nie ślizgał po lodzie.

Chciałbym, żeby amerykańscy prawnicy mieszkali w domach, które wybudowali ludzie, którzy nie potrafią wyłączyć betoniarki czy wiertarki i jedli jedzenie, które uprawia rolnik, który nie potrafi wyłączyć dozownika do nawozu.

 

Poddaję się. Nie będę dbał o planetę, nie będę segregował śmieci...nie warto dbać o ten świat. Nie warto. Nic z niego nie będzie dla przyszłych pokoleń. Nie będzie przyszłych pokoleń. Ta cywilizacja wyginie...od głupoty...

 

Pozdrawiam.

Napisano

łojezu... 

no.... jak ich nie spuszczą na drzewo, to emigruję z tej planety :)

Napisano

Spokojnie, najwyżej będzie inna wersja USDM*) ;)

 

Dla mniej jest to jedne z lepszych i ważniejszych udogodnień ostatnich lat :ok:

 

*) Tylko dla idiotów

Napisano

Sprawa robi się poważna, gdy to nie jest sam silnik spalinowy, ale hybryda. W takim przypadku parkując w garażu działa tylko silnik elektryczny, a po jakimś czasie może się włączyć silnik spalinowy i kogoś zatruć.

Napisano

no tak... bardzo poważna... bo "Brzęczyk przy otwieraniu drzwi, łatwo przegapić...". 

 

rozumiem, że kluczyk analogowy WSZYSTKO tutaj zmieni...

 

ew. może elektrowstrząs? albo harpun w zad... po 3 sekundach od odejścia od auta...

Napisano

Sprawa robi się poważna, gdy to nie jest sam silnik spalinowy, ale hybryda. W takim przypadku parkując w garażu działa tylko silnik elektryczny, a po jakimś czasie może się włączyć silnik spalinowy i kogoś zatruć.

ile razy MarekF sie zalił ze jego nieamerykanska zona zoostawia klucz z auta (karte) w aucie i w zwiazku z tym akku sie szybko rozładowuje ? 

Napisano

no tak... bardzo poważna... bo "Brzęczyk przy otwieraniu drzwi, łatwo przegapić...". 

 

rozumiem, że kluczyk analogowy WSZYSTKO tutaj zmieni...

 

ew. może elektrowstrząs? albo harpun w zad... po 3 sekundach od odejścia od auta...

wszystko :lol:

post nizej 

Napisano

wszystko :lol:

post nizej 

no... ale prawnicy spowodują że producent naprawi... wprowadzą obowiązkowy system powiadamiania na SMS..:

samochód będzie zagadywał:

1. odnotowalismy ze zostawiłeś 1 min temu włączony silnik - potwierdź żeby go nie wyłączać wysyłając wiadomość "Sexy laski" na nr 72100

2. dziękujemy za wiadomość, zaprenumerowałeś właśnie cotygodniowe zdjęcie z cyklu "Lachony w Priusach". 

3. w przypadku nieodebrania ww. smsa, auto zostanie wyłączone a włączenie go będzie mozliwe tylko podając 34 cyfrowy kod PUK

4. w przypadku zagubienia telefonu, uruchomi się procedura awaryjna via Email, gdzie nowy kod zostanie dostarczony dronem...

 

to zadziała.

ale po kilku latach, wzrośnie smiertelność po uderzeniach drona w głowę właściciela i znowu prawnicy interweniują :)

Napisano
Prawnicy zwracają uwagę, że - bez konieczności wyciągnięcia kluczyka ze stacyjki - można zapomnieć o wciśnięciu przycisku wyłączającego zapłon.

równie dobrze można zapomnieć o wyciągnięciu kluczyka ze stacyjki po wcześniejszym przekręceniu go do pozycji Off/Lock (w zależności jak to producent nazwał) :facepalm:

Napisano

Może lepiej zakazać im uzywania garaży...

Napisano

Moim zdaniem po kilku minutach/sekundach samochód powinien sam się wyłączyć jeśli kierowca wraz z kartą opuścił pojazd.

A producenci samochodów niech poprawią niezawodność systemu a nie powołują się na względy bezpieczestwa :hehe:

 

 

Paradoksalnie dzieje się tak ze względów bezpieczeństwa, gdyby z jakiegoś powodu podczas jazdy elektronika przestała "widzieć" kluczyk, mogłoby dojść do niespodziewanego unieruchomienia samochodu.
 
Napisano

Pewnie na rynek USA zaczną w autach czujnik tlenku węgla montować. I tak już auta na tamten rynek mają sporo technicznych dziwolągów to jeden mniej czy więcej nie robi już specjalnej różnicy :)

Napisano

Może lepiej zakazać im uzywania garaży...

Garaże są OK, nie powinni używać aut... :hehe::phi:

Napisano

równie dobrze można zapomnieć o wyciągnięciu kluczyka ze stacyjki po wcześniejszym przekręceniu go do pozycji Off/Lock (w zależności jak to producent nazwał) :facepalm:

 

Ale wtedy silnik sam nie uruchomi się.

Napisano

Paradoksalnie dzieje się tak ze względów bezpieczeństwa, gdyby z jakiegoś powodu podczas jazdy elektronika przestała "widzieć" kluczyk, mogłoby dojść do niespodziewanego unieruchomienia samochodu...

Wystarczy czujnik obecności kierowcy taki jak dla poduszki pasażera. Nie ma karty silnik "pracuje lub czuwa", nie ma karty i kierowcy - znaczy zapomniał wyłączyć więc trzeba to zrobić za niego.
Napisano

Przeczytałem ten tekst

http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/news-przez-ten-przycisk-zginelo-juz-13-osob-jest-proces,nId,1875753#commentsZoneList

i mam mieszane uczucia.

Jasne jest, że łączenie systemu bezkluczykowego z przyciskiem jest mało...logiczne. Tradycyjna stacyjka była przełącznikiem i w systemie bezkluczykowym również powinien być przełącznik...tylko bez konieczności wpychania do niego kluczyka.

 

Tutaj nie chodzi o logikę tylko o przyzwyczajenie.

Wsiadasz do auta bez kluczyków w ręce , przyciskasz i jedziesz. 

Wysiadasz i jeśli to jest Twój garaż to nie musisz zamykać auta więc nie usłyszysz pikania .Nowe auta są bardzo wyciszone więc silnika na wolnych obrotach też praktycznie nie słychać.

Jeśli masz kluczyk i stacyjkę to trzymanie klucza w ręce przy wychodzeniu jest automatyczne.

Napisano

Pewnie na rynek USA zaczną w autach czujnik tlenku węgla montować. I tak już auta na tamten rynek mają sporo technicznych dziwolągów to jeden mniej czy więcej nie robi już specjalnej różnicy :)

Jakie na przykład ?

Napisano

Tutaj nie chodzi o logikę tylko o przyzwyczajenie.

Wsiadasz do auta bez kluczyków w ręce , przyciskasz i jedziesz. 

Wysiadasz i jeśli to jest Twój garaż to nie musisz zamykać auta więc nie usłyszysz pikania .Nowe auta są bardzo wyciszone więc silnika na wolnych obrotach też praktycznie nie słychać.

Jeśli masz kluczyk i stacyjkę to trzymanie klucza w ręce przy wychodzeniu jest automatyczne.

 

Tu chodzi głównie o hybrydy. W Toyotach po wyjściu z auta razem z kluczykiem samochód nadal pracuje (silnik spalinowy nie musi) ,ale słychać na zewnątrz serię dźwięków które przypominają o tym, że samochód nadal pracuje.

Napisano
  • Autor

Amerykańscy prawnicy samego Pana Boga wsadziliby do ciupy za to, że człowiek nie działa gdy oddycha tlenkiem węgla.

 


Wysiadasz i jeśli to jest Twój garaż to nie musisz zamykać auta więc nie usłyszysz pikania

Bez zaawansowanej głuchoty nie da się nie usłyszeć tak upierdliwego dźwięku. Nie da się też nie widzieć rozświetlonej tablicy rozdzielczej.

 

pzdr

Napisano

Jakie na przykład ?

 

Kiedyś były to monstrualne przednie zderzaki. Obecnie np. wagi w fotelach pasażera czy zmodyfikowane układy paliwowe - czujniki wody w filtrach diesla, układy pochłaniania oparów paliwa w benzynach wraz z układem kontroli. To wszystko jest wymagane na rynek USA a przecież producenta kosztuje, dlatego czasami dla zbilansowania auta na USA dostają np. słabsze hamulce :)

Napisano

Powinni zrobić czujnik tlenku węgla w powietrzu, który załącza alarm dźwiękowy.

 

Napisano

Kiedyś były to monstrualne przednie zderzaki. Obecnie np. wagi w fotelach pasażera czy zmodyfikowane układy paliwowe - czujniki wody w filtrach diesla, układy pochłaniania oparów paliwa w benzynach wraz z układem kontroli. To wszystko jest wymagane na rynek USA a przecież producenta kosztuje, dlatego czasami dla zbilansowania auta na USA dostają np. słabsze hamulce :)

 

Taki zubożeń też jest sporo, poza hamulcami często jest to prostsze (np brak nivo) lub bardziej miękkie zawieszenie, brak chłodnicy oleju, gorsze wersje wyposażenia.

Poprostu inna specyfika ruchu, inne wymagania prawne.

Napisano

równie dobrze można zapomnieć o wyciągnięciu kluczyka ze stacyjki po wcześniejszym przekręceniu go do pozycji Off/Lock (w zależności jak to producent nazwał) :facepalm:

 

mnie się zdarza nader często...

rano szukam kluczy do grata i niet więc biorę drugi komplet wsiadam do auta i ten drugi komplet nie chce wejść do stacyjki bo tam siedzi już pierwszy :hehe:

Napisano

Nie każdy traktuje auto jako kaplicę na kołach więc raczej nie zrozumiesz problemu.

Tak, masz rację, nie rozumiem, jak trzeba być ograniczonym... ale to takie hamerykańskie: jak parkujesz na pochyłym terenie, to też jakiś "automat" zaciąga Ci ręczny, albo o tym zapominasz, bo to przecież nie kaplica... :facepalm:

Napisano

Tak, masz rację, nie rozumiem, jak trzeba być ograniczonym... ale to takie hamerykańskie: jak parkujesz na pochyłym terenie, to też jakiś "automat" zaciąga Ci ręczny, albo o tym zapominasz, bo to przecież nie kaplica... :facepalm:

Wykazałeś typowo hpolską ignorancją. [emoji102]

Oczywiście, że tak. Poczytaj o nowych autach skoro nie masz z nimi kontaktu.

Sent from Tapatalk

Napisano

 

Bez zaawansowanej głuchoty nie da się nie usłyszeć tak upierdliwego dźwięku. Nie da się też nie widzieć rozświetlonej tablicy rozdzielczej.

 

pzdr

Wystarczy dwójka dzieci , małe zamieszanie lub roztargnienie i moim zdaniem "po ptokach".

Napisano

Chciałem nieśmiało zauwazyc ze raz mi sie to zdarzyło. Samochód stał włączony w garażu przez kilka godzin. Na szczęście mam szczelne drzwi od garażu.

Sent from my iPhone using Tapatapatapatalk

Napisano

Wystarczy dwójka dzieci , małe zamieszanie lub roztargnienie i moim zdaniem "po ptokach".

W moim przypadku była to teściowa z która (oraz z jej córka) prowadziłem dość gorąca wymianę zdań na temat mojego stylu jazdy a konkretnie sposobu przejeżdżania zakrętów który na pewno specjalnie był taki by teściowej urwać głowę. W takiej sytuacji to i zapomnieć przestawić skrzynie na P sie udaje a co dopiero wyłączyć silnik.

Sent from my iPhone using Tapatapatapatalk

Napisano

Taki zubożeń też jest sporo, poza hamulcami często jest to prostsze (np brak nivo) lub bardziej miękkie zawieszenie, brak chłodnicy oleju, gorsze wersje wyposażenia.

Poprostu inna specyfika ruchu, inne wymagania prawne.

Chciałem nieśmiało zauwazyc ze raz mi sie to zdarzyło. Samochód stał włączony w garażu przez kilka godzin. Na szczęście mam szczelne drzwi od garażu.

Sent from my iPhone using Tapatapatapatalk

Wysłane z mojego GT-S7710 przy użyciu Tapatalka

Napisano
  • Autor

Wystarczy dwójka dzieci , małe zamieszanie lub roztargnienie i moim zdaniem "po ptokach".

Nie wierzę. Jak mamy pod opieką dzieci to skupienie jest 5x większe, żeby je chronić, żeby zabezpieczyć otoczenie i wyobraźnia w takim zamieszaniu podpowiada wszelkie, dziwne zagrożenia. Właśnie w takich sytuacjach nie ma szans na błąd. Ja przyjmuję takie coś przy ekstremalnym zmęczeniu, alkoholu lub przy skrajnie niskiej kondycji psychicznej. Ale w takim stanie nie prowadzimy samochodu!

Chociaż takie "misje" prawników doskonale napędzają spiralę nieodpowiedzialności. Im więcej zdejmowania konieczności myślenia z ludzi, tym więcej niewyobrażalnych błędów, które będą popełniać. Czy to kiedyś dojdzie do ściany? Być może. Wtedy ludzie będą marzyć o sznurach, na których można się powiesić, o broni, z której będzie można strzelić do siebie i o mostach bez siatek wyłapujących skoczków.

Amerykański prawnik - pan twojego życia i śmierci. :hehe:

Napisano

"Ja" to nie znaczy "wszyscy".

Musimy sobie zdawać sprawę, że ludzie są bardzo różni i różnie się zachowują itd.

"Ja" mogę napisać, że staram się ogarnąć wszystko wokół. Ale czy na pewno zawsze i w każdych warunkach? Wątpię.

Napisano

"Ja" to nie znaczy "wszyscy".

Musimy sobie zdawać sprawę, że ludzie są bardzo różni i różnie się zachowują itd.

"Ja" mogę napisać, że staram się ogarnąć wszystko wokół. Ale czy na pewno zawsze i w każdych warunkach? Wątpię.

dokładnie. pozwolmy selekcji naturalnej działać, na tą garstkę niedostosowanych.

 

a nie zmuszajmy za nich płacić idiotyzmami WSZYSTKIM, nawet tym co nie mają problemu z przetrwaniem w tym znowu nie tak bardzo skomplikowanym świecie...

Napisano

Wykazałeś typowo hpolską ignorancją.

Oczywiście, że tak. Poczytaj o nowych autach skoro nie masz z nimi kontaktu.

 

Tak, oczywiście, znów masz rację...

Kontakt z nowymi autami mam wystarczający.  Nie mam jednak kontaktu z autami idiotoodpornymi, takimi z hamerykańskiego rynku. Bolid, którym jeżdżę, wymaga jednak troszkę myślenia...

Napisano

Nie wierzę. Jak mamy pod opieką dzieci to skupienie jest 5x większe, żeby je chronić, żeby zabezpieczyć otoczenie i wyobraźnia w takim zamieszaniu podpowiada wszelkie, dziwne zagrożenia.

Czytając Twoją wypowiedź i mam wrażenie, że oglądam telenowelę czy też komedię romantyczną. A teraz wracamy do rzeczywistości. Wracasz zmęczony z pracy do domu. W głowie kotłuje się niedawna rozmowa z szefem, który Cię zje..chał ze niewykonaną pracę, więc myślisz o tym jak będziesz pracował przez pół nocy w domu. Na tylnym siedzeniu jeden bachor drze się nie wiadomo dlaczego, drugi się z tego śmieje i dodatkowo nakręca pierwszego więc jazgot niesamowity. Do tego dopisujemy czekającą/szczekającą w domu małżowinę, za to, że wczoraj wróciłeś z piwa za późno i w stanie takim a nie innym. I wówczas chcesz opuścić wehikuł jak najszybciej więc o błąd nietrudno.

Napisano

Nie wierzę. Jak mamy pod opieką dzieci to skupienie jest 5x większe, żeby je chronić, żeby zabezpieczyć otoczenie i wyobraźnia w takim zamieszaniu podpowiada wszelkie, dziwne zagrożenia. Właśnie w takich sytuacjach nie ma szans na błąd. Ja przyjmuję takie coś przy ekstremalnym zmęczeniu, alkoholu lub przy skrajnie niskiej kondycji psychicznej. Ale w takim stanie nie prowadzimy samochodu!

Chociaż takie "misje" prawników doskonale napędzają spiralę nieodpowiedzialności. Im więcej zdejmowania konieczności myślenia z ludzi, tym więcej niewyobrażalnych błędów, które będą popełniać. Czy to kiedyś dojdzie do ściany? Być może. Wtedy ludzie będą marzyć o sznurach, na których można się powiesić, o broni, z której będzie można strzelić do siebie i o mostach bez siatek wyłapujących skoczków.

Amerykański prawnik - pan twojego życia i śmierci. :hehe:

O ,taaak. :hehe: W Twoim idealnym świecie ?

Nie myli się tylko ten kto nic nie robi i to jest prawda życiowa.

Napisano

Tak, oczywiście, znów masz rację...

Kontakt z nowymi autami mam wystarczający.  Nie mam jednak kontaktu z autami idiotoodpornymi, takimi z hamerykańskiego rynku. Bolid, którym jeżdżę, wymaga jednak troszkę myślenia...

Niestety.  :(

 

Nie masz kontaktu z USA ale Twoje wypowiedzi się jedynie negatywne  :hehe: . Zwyczajnie piszesz o czymś o czym nie masz pojęcia. :facepalm:

Druga sprawa to auta amerykańskie praktycznie w większości nie mają np. elektrycznego ręcznego o którym rozmawiamy.

Za to w Hpolsce można spotkać od lat na przykład auta francuskie czy koreańskie które taki bajer mają. Tego też nie wiedziałeś ?  :chipsy:

Co do prostych aut to ja nie mam z tym problemu. Wolna wola. Nie stać Cię na luksus przyciśnięcia guzika to kręcisz korbą i tyle ale po co chrzanić ,że to dla idiotów ?

Polepsza Ci się samopoczucie ?

Napisano

dokładnie. pozwolmy selekcji naturalnej działać, na tą garstkę niedostosowanych.

 

a nie zmuszajmy za nich płacić idiotyzmami WSZYSTKIM, nawet tym co nie mają problemu z przetrwaniem w tym znowu nie tak bardzo skomplikowanym świecie...

A gdzie to tak zmuszają do zakupu luksusowych aut z bajerami ?

Napisano

A gdzie to tak zmuszają do zakupu luksusowych aut z bajerami ?

raz: zmuszanie za chwilę się zacznie, bo prawnicy tych 13 ofiar "własnej głupoty", zmusi koncerny do obejścia problemu, którego tak naprawdę nie ma (liczę że sędzia spuści ich na drzewo, ale znając życie będzie z tego jakaś "sprawa"). i to zmuszanie miałem na myśli, nie wiem gdzie wyczytałeś coś o zmuszaniu do kupowania.

 

a 2: megane, czy mój peugeot ma ten "luksusowy" bajer... a tyle w nich luksusu co krwi arabskiej w świni...

 

jest zawsze jeszcze CIvic Ufo, który ma idiotyczne połączenie tych 2: koncepcji... czyli klasyczną stacyjkę i przycisk Start :)

Napisano
  • Autor

wczoraj wróciłeś z piwa za późno i w stanie takim a nie innym.

Mamy rozwiązanie zagadki. I to napisałem wyżej. Piłeś? Nie jedź!

Głupie błędy można popełnić (bez alkoholu) w stanie błogiej bezmyślności (zakochanie), a nie w trybie "codzienne przetrwanie".


Nie myli się tylko ten kto nic nie robi i to jest prawda życiowa.

Jeśli ktoś nie wyłączy silnika to nie jest pomyłka typu za mocno dokręciłem śrubę i się przekręciła czy przesadziłem z przyprawami w potrawie i jest za ostra. To jest błąd z kategorii pomylenia gazu z hamulcem, pomylenia czerwonego z zielonym i pomylenia nakarmienia kota z przejechaniem kota. Błąd niewyobrażalny i zmuszający jednostkę, która go popełniła do zdecydowanych kroków i pracy nad sobą, a nie wymagający zmian systemowych. Błąd, który wg mnie dyskwalifikuje osobę jako kierującego pojazdami. Jeśli kucharz zamiast soli dosypie do zupy trutkę na szczury to nie można obwiniać za to producenta trutki.

Napisano

Kolego pipp, zagalopowales sie i to mocno w bronieniu swoich najmojszych racji. Nie radykalizawalbym, sprobowal zrozumiec, ze swiat o ludzie go zamieszkujacy sa bardzo roznorodni.

Producenci to rozumieja, ale nie zawsze sa w stanie podolac roznorakim wymaganiom.

Napisano

Sprawa robi się poważna, gdy to nie jest sam silnik spalinowy, ale hybryda. W takim przypadku parkując w garażu działa tylko silnik elektryczny, a po jakimś czasie może się włączyć silnik spalinowy i kogoś zatruć.

Dokładnie. W tym znaczeniu pozew wcale nie jest taki głupi jak się wydaje. Niby jest brzęczyk, ale zapalone światła też go mają, a zdarza się, że ludzie zostawiają włączone. W powyższym wypadku auto powinno wykryć, że stoi od dłuższego czasu i się samo wyłączyć - problem by nie istniał.

Napisano

Tu chodzi głównie o hybrydy. W Toyotach po wyjściu z auta razem z kluczykiem samochód nadal pracuje (silnik spalinowy nie musi) ,ale słychać na zewnątrz serię dźwięków które przypominają o tym, że samochód nadal pracuje.

Przy włączonych światłach też słychać pikanie, a mimo to ludzie zostawiają zapalone. Auto powinno się samo wyłączyć i tyle. Nie ma kierowcy, nie ma karty, a auto nadal działa - czegoś to producent nie dopilnował / przemyślał i stąd ten pozew. IMO są spore szanse na wygraną.

Napisano

Mamy rozwiązanie zagadki. I to napisałem wyżej. Piłeś? Nie jedź!

Głupie błędy można popełnić (bez alkoholu) w stanie błogiej bezmyślności (zakochanie), a nie w trybie "codzienne przetrwanie".

 

 

Jeśli ktoś nie wyłączy silnika to nie jest pomyłka typu za mocno dokręciłem śrubę i się przekręciła czy przesadziłem z przyprawami w potrawie i jest za ostra. To jest błąd z kategorii pomylenia gazu z hamulcem, pomylenia czerwonego z zielonym i pomylenia nakarmienia kota z przejechaniem kota. Błąd niewyobrażalny i zmuszający jednostkę, która go popełniła do zdecydowanych kroków i pracy nad sobą, a nie wymagający zmian systemowych. Błąd, który wg mnie dyskwalifikuje osobę jako kierującego pojazdami. Jeśli kucharz zamiast soli dosypie do zupy trutkę na szczury to nie można obwiniać za to producenta trutki.

Trzeba zatem MarkowiFloryda zabrać prawo jazdy i zmusić go do pracy nad sobą, ponieważ wyżej napisał, że taka sytuacja mu się przydarzyła osobiście.

Napisano
  • Autor

Kolego pipp, zagalopowales sie i to mocno w bronieniu swoich najmojszych racji.

Twoje odczucie "zagalopowania" jest identyczne z moim. Ja czytając artykuł, który jest bohaterem wątku czuję dokładnie to samo co Ty, gdy czytasz mój post. Odczucie mówi, że są granice i nie są to granice umowne. Przekraczanie pewnych granic wchodzi w strefę zagrożeń. Takie samo zło uczyni to, co chcą zrobić amerykańscy prawnicy jak mój - zbyt agresywny - język, za który przepraszam Kolegów.

Nie wolno jednak myśleć, że usprawiedliwianie głupoty głębszej i głębszej będzie tylko bardziej śmieszne. Będzie niebezpieczne i ta świadomość zagrożenia w sposób naturalny podnosi ciśnienie.

Pozdrawiam.

Napisano
  • Autor

Trzeba zatem MarkowiFloryda zabrać prawo jazdy i zmusić go do pracy nad sobą, ponieważ wyżej napisał, że taka sytuacja mu się przydarzyła osobiście.

Marek to wolny człowiek i sam najlepiej wie co zrobił, dlaczego, co się mogło stać i wie czego go to nauczyło. Mało jest istotna moja opinia o tym. Mogę sobie szczekać bo mam takie narzędzia, ale nic więcej. Ja tylko mówię, żeby to Marek chronił siebie, swoją rodzinę i innych dzięki takim doświadczeniom, a nie system i amerykańscy prawnicy, którzy kogoś do czegoś zmuszą.

Ja popełniam też mnóstwo głupich błędów. W życiu bym nie wymagał, żeby ktoś za nie odpowiadał.

Napisano

Dobra śmiejcie się, ale ja dziś po raz pierwszy wysiadłem, a auto piszczy...

 

Chciałem zostawić auto z pracującym silnikiem, nie słyszałem go...

Napisano

Dobra śmiejcie się, ale ja dziś po raz pierwszy wysiadłem, a auto piszczy...

 

Chciałem zostawić auto z pracującym silnikiem, nie słyszałem go...

To takie dziwne, że na starość człowiek traci wzrok, słuch i takie tam...?  :hmm:;]:phi:

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.