Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Astra K vs Megane 4 do miasta

Featured Replies

Napisano

Heja,

lepsza połówka wytypowała sobie takie oto auta:

- Astra K 1.4 T (pewnie 125KM)

- Megane 4 1.2 TCE (pewnie 110 czy 130KM)

Oba auta będą poszukiwane pewnie około 2-3 letnie. 

 

Które z nich będzie lepszym wyborem do kręcenia się wkoło komina przy rocznych dystansach rzędu 8kkm i z perspektywą trzymania auta conajmniej 6-7 lat ?

Przy tych kryteriach spalanie można pewnie pominąć, w sumie najważniejsze aby prawdopodobieństwo awarii dużych i drobnych było jak najmniejsze :) Narazie w każdym tylko usiadłem na chwile i wyglądają na podobną półkę. 

 

Będę wdzięczny za opinie praktyków :)

Napisano
16 minut temu, Planck napisał:

Heja,

lepsza połówka wytypowała sobie takie oto auta:

- Astra K 1.4 T (pewnie 125KM)

- Megane 4 1.2 TCE (pewnie 110 czy 130KM)

Oba auta będą poszukiwane pewnie około 2-3 letnie. 

Które z nich będzie lepszym wyborem do kręcenia się wkoło komina przy rocznych dystansach rzędu 8kkm i z perspektywą trzymania auta conajmniej 6-7 lat ?

 

IMHO nikt Ci z praktyki nie doradzi bo oba modele sa na rynku dopiero od 2-3 lat...

Skoro to dla zony, to niech wezmie to co jej się bardziej podoba ;)

Przy takich przebiegach to pewnie po 6-7 latach nadal będą mieć max 100kkm przebiegu i nie powinny sprawiać problemów.

A jak cos padnie to raczej kwestia egzemplarza i tego nie przewidzisz.

Astr na ulicach kilka razy więcej niż Megane, wiec pewnie latwiej będzie cos sensownego wybrać.

 

PS. Ja bym chyba wolal Golfa VII 1.2 lub 1.4 TSI.

Edytowane przez Maciej__

Napisano

2-3 letnie to chyba poflotowe? Szukam od jakiegoś czasu podobnego samochodu, jeszcze nie trafiłem na ogłoszenie prywatne;]

Napisano

Z doświadczenia wizualnego i krótkich jazd Astra.

Renault jest tak plastikowe że aż żal jechać...

Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka

Napisano
8 minut temu, goden napisał:

Z doświadczenia wizualnego i krótkich jazd Astra.

Renault jest tak plastikowe że aż żal jechać...
 

Dokładnie. Miałem okazję jeździć trzy tygodnie ojca meganką i żeby nie było, że jakoś specjalnie zachwalam astrę - mam wrażenie, że w środku to inna liga jeśli chodzi o opla.

Napisano
  • Autor
41 minut temu, steyr napisał:

2-3 letnie to chyba poflotowe? Szukam od jakiegoś czasu podobnego samochodu, jeszcze nie trafiłem na ogłoszenie prywatne;]

Trafna uwaga - tych Meganek bardzo mało. W moim rewirze trafiłem coś takiego https://www.otomoto.pl/oferta/renault-megane-1-2-energy-tce-zen-ID6AG2SB.html#16bb6a5ce7 . 

Napisano
Godzinę temu, Planck napisał:

Heja,

lepsza połówka wytypowała sobie takie oto auta:

- Astra K 1.4 T (pewnie 125KM)

- Megane 4 1.2 TCE (pewnie 110 czy 130KM)

Oba auta będą poszukiwane pewnie około 2-3 letnie. 

 

Które z nich będzie lepszym wyborem do kręcenia się wkoło komina przy rocznych dystansach rzędu 8kkm i z perspektywą trzymania auta conajmniej 6-7 lat ?

Przy tych kryteriach spalanie można pewnie pominąć, w sumie najważniejsze aby prawdopodobieństwo awarii dużych i drobnych było jak najmniejsze :) Narazie w każdym tylko usiadłem na chwile i wyglądają na podobną półkę. 

 

Będę wdzięczny za opinie praktyków :)

Nie jeździłem Maganką, ale Astrę K 1.4T mogę polecić - bardzo przyjemny i poprawny samochód ... zwłaszcza wnętrze - niezłe plastiki, niezłe wykonanie, niezłe wyposażenie w niższych wersjach, bardzo fajny ekran i system multimedialny. Wygodne i ciche autko. Kolega ma taką - wybieraliśmy razem rok temu - trafił się 2 letni samochód poleasingowy. Od roku jest zachwycony.

 

... tylko niech cię nie skusi Astra J - o niej mam zgoła odmienne zdanie :)

Edytowane przez Azbest

Napisano
27 minut temu, Planck napisał:

Trafna uwaga - tych Meganek bardzo mało. W moim rewirze trafiłem coś takiego https://www.otomoto.pl/oferta/renault-megane-1-2-energy-tce-zen-ID6AG2SB.html#16bb6a5ce7 . 

 

Hmm, 3 letnie megane 1.2T 100KM za 50kPLN? ;]

To już bym wolal cos takiego:

https://www.otomoto.pl/oferta/renault-megane-life-1-3-turbo-wyprzedaz-ID6BCTow.html#91fce1ec3c

 

 

 

Napisano
4 godziny temu, Planck napisał:

Które z nich będzie lepszym wyborem do kręcenia się wkoło komina przy rocznych dystansach rzędu 8kkm i z perspektywą trzymania auta conajmniej 6-7 lat ?

jeżeli auto typowo do miasta, ew. jakaś "przelotówka" - to na takie zastosowania jakieś nowe auto klasy b - najlepiej z jak najprostszym silnikiem.

 

8 kkm czyli miesięcznie wychodzi ok 650 kilometrów. Niedużo. Ja w PL ostatnimi laty robię średnio miesięcznie 900 km. Do takich zastosowań wybrałem nowego Logana za 36 tys. 

 

Absolutnie nie chciałbym Cię przekonywać do tego auta ale weź pod uwagę, że przy takich przebiegach nie spędza się całych dni w aucie

 

Do zastosowań firmowych czyli duże przebiegi wcześniej obecnie dostałem Passata ale przebieg tego auta to ok. 5 tys. miesięcznie, 90% autostrad.

 

Jak nie chcesz klasy b dołóż nieco jeżeli możesz i weź nówkę. 2-3 letni kompakt za 50k pln przy niewielkim użytkowaniu nie ma sensu ekonomicznego

 

Udanego zakupu:)

 

 

Napisano

Brac co sie bardziej :zona: podoba ale jak chcesz 2 latka to ekonomicznie bez sensu IMO.

Napisano
12 godzin temu, Azbest napisał:

 

... tylko niech cię nie skusi Astra J - o niej mam zgoła odmienne zdanie :)

Argumenty? Bo wszyscy jadą na J chwaląc K. Ja mam odmiennie zdanie biorąc pod uwagę w miarę podstawowe wersje. Mam J od pół roku i zarówno mi jak i żonie bardziej wizualnie leży wnętrze J. Dla mnie K jest w środku brzydkie. Nawet wczoraj byłem na chwilę w ASO i sobie usiadłem w K, jakość plastików taka sama, tapicerka taka sama, smród nowego taki sam. Wszyscy neguja mnóstwo guzików na desce, ja na początku też. Ale po wstępnym ustawieniu wszystkiego w radiu używam tylko 4 przycisków na kierownicy. A nawet jak coś trzeba przestawić to nie trzeba przeklikiwac się przez x menu i podmenu na tabletach które dla mnie są akurat totalnie nie praktyczne. 

Masa? Dla mnie zaletą, jak by odpukać coś się zdarzyło to masa jest pomocna. 

To jest moja subiektywna ocena, że to kawał dobrego i taniego samochodu. 

Napisano
Godzinę temu, Randar napisał:

Argumenty? Bo wszyscy jadą na J chwaląc K. Ja mam odmiennie zdanie biorąc pod uwagę w miarę podstawowe wersje. Mam J od pół roku i zarówno mi jak i żonie bardziej wizualnie leży wnętrze J. Dla mnie K jest w środku brzydkie. Nawet wczoraj byłem na chwilę w ASO i sobie usiadłem w K, jakość plastików taka sama, tapicerka taka sama, smród nowego taki sam. Wszyscy neguja mnóstwo guzików na desce, ja na początku też. Ale po wstępnym ustawieniu wszystkiego w radiu używam tylko 4 przycisków na kierownicy. A nawet jak coś trzeba przestawić to nie trzeba przeklikiwac się przez x menu i podmenu na tabletach które dla mnie są akurat totalnie nie praktyczne. 

Masa? Dla mnie zaletą, jak by odpukać coś się zdarzyło to masa jest pomocna. 

To jest moja subiektywna ocena, że to kawał dobrego i taniego samochodu. 

jeździłem Astrą J ... później K - jakość wnętrza na korzyść K ... nie mówiąc już o stylistyce wnętrza, bo to już indywidualna kwestia. Wnętrze jest moim zdaniem dużo lepsze pod każdym względem (także system multimedialny, który dostajesz nawet w słabo wyposażonych wersjach)

J jest bardzo ociężały samochodem, ze słabymi osiągami, paliwożernym. K jest zwinna, lepiej wyciszona, mam wrażenie, że nawet bardziej komfortowa. Te same silniki dają lepsze osiągi. Głównym argumentem przeciwko J jest jej nadwaga i wszelkie wady z tego tytułu.

 

Napisano
jeździłem Astrą J ... później K - jakość wnętrza na korzyść K ... nie mówiąc już o stylistyce wnętrza, bo to już indywidualna kwestia. Wnętrze jest moim zdaniem dużo lepsze pod każdym względem (także system multimedialny, który dostajesz nawet w słabo wyposażonych wersjach)
J jest bardzo ociężały samochodem, ze słabymi osiągami, paliwożernym. K jest zwinna, lepiej wyciszona, mam wrażenie, że nawet bardziej komfortowa. Te same silniki dają lepsze osiągi. Głównym argumentem przeciwko J jest jej nadwaga i wszelkie wady z tego tytułu.
 
Poza dieslami i najsłabszym 1,4 100KM to nie ma żadnych wspólnych silników pomiędzy Astra J i K.
Ja mam od 2 lat J 1,4T i nie wg mnie w cenie max 60kPLN to brak konkurencji.
W zadnym wypadku wersja 140km nie jest ociezala i paliwozerna. Ja mam średnie z 35kkm na poziomie 7/100.
Astra K jest lepsza od J ale bez przesady.
O ile nie bierze się wersji 1,6T 200KM to lepszym wyborem będzie Golf.
Napisano
20 godzin temu, Planck napisał:

Heja,

lepsza połówka wytypowała sobie takie oto auta:

- Astra K 1.4 T (pewnie 125KM)

- Megane 4 1.2 TCE (pewnie 110 czy 130KM)

Oba auta będą poszukiwane pewnie około 2-3 letnie. 

 

Które z nich będzie lepszym wyborem do kręcenia się wkoło komina przy rocznych dystansach rzędu 8kkm i z perspektywą trzymania auta conajmniej 6-7 lat ?

Przy tych kryteriach spalanie można pewnie pominąć, w sumie najważniejsze aby prawdopodobieństwo awarii dużych i drobnych było jak najmniejsze :) Narazie w każdym tylko usiadłem na chwile i wyglądają na podobną półkę. 

 

Będę wdzięczny za opinie praktyków :)

Przy takich przebiegach marka i model mają pomijalne znaczenie.

Niech się kobita przejedzie obydwoma i wybierze. Moim zdaniem auta są porównywalne.

Pytanie o sens 2-latka jak za parę tys. więcej jest nowe... ale jak kto lubi...

Napisano

mam taką astrę 1.4 125 koni w kombi

nalatane 182 tysiące km

polecam i na miasto i na trasę

fajne, w miarę dynamiczne, tak DYNAMICZNE:), oszczędne i super wyciszone auto

Napisano
Dnia 26.01.2019 o 09:34, Randar napisał:

smród nowego taki sam.

Nie żeby coś miał do powiedzenia (a przy otwartej kuchni na jadalnie i salon z reguły mam - miały być drzwi szklane), ale Astra J nie śmierdzi (ma 26 miesięcy). Ot taki zapach zapachu do samochodu, trwały.  Warto porównać np. z Dacia (przynajmniej taką kupioną w 2014 roku, może coś zmienili w tym zapachu ;])

Napisano
11 minut temu, wawo napisał:

Nie żeby coś miał do powiedzenia (a przy otwartej kuchni na jadalnie i salon z reguły mam - miały być drzwi szklane), ale Astra J nie śmierdzi (ma 26 miesięcy). Ot taki zapach zapachu do samochodu, trwały.  Warto porównać np. z Dacia (przynajmniej taką kupioną w 2014 roku, może coś zmienili w tym zapachu ;])

Dla mnie to smród, koleżanka opisała go jako "chińskie piłki na stoisku w decathlonie" coś w tym jest. Teraz co prawda nie śmierdzi ze względu na temperaturę, ale póki słońce nagrzewało środek to capił niemiłosiernie. Liczę na to, że do kolejnych upałów się wysmrodzi. Masz tapicerkę szmacianą czy tą "pseudo pół skórzaną" ? 

Napisano
1 minutę temu, Randar napisał:

Dla mnie to smród, koleżanka opisała go jako "chińskie piłki na stoisku w decathlonie" coś w tym jest. Teraz co prawda nie śmierdzi ze względu na temperaturę, ale póki słońce nagrzewało środek to capił niemiłosiernie. Liczę na to, że do kolejnych upałów się wysmrodzi. Masz tapicerkę szmacianą czy tą "pseudo pół skórzaną" ? 

pakiet upgrade 1, mam garaż. Naprawdę - bez przesady. 

Napisano
Dnia 25.01.2019 o 20:23, steyr napisał:

2-3 letnie to chyba poflotowe? Szukam od jakiegoś czasu podobnego samochodu, jeszcze nie trafiłem na ogłoszenie prywatne;]

a pofloty to jakis klopot?

Napisano
1 godzinę temu, fanlan napisał:

a pofloty to jakis klopot?

Poflotowiec na ogół będzie gorzej utrzymany. Przy flocie powszechne jest stosowanie maksymalnych dopuszczanych przez producenta przebiegów między przeglądami 30 000 km (lub nawet 50 000 km). Do tego użytkownicy mniej uważają niż przy prywatnym (np. czy nie poplamią tapicerki, nie porysują kokpitu, nie obetrą samochodu, służbowy to i na off road pojedzie i do lasu i na dziurawej drodze będzie najszybszy). Ludzie (nie wszyscy, ale jednak w dużej cześci) lepiej dbają o swój prywatny samochód niż o służbowy. Do tego na ogół mycie na myjni automatycznej na kartę flotową = lakier do polerki.

Napisano
5 minut temu, Manx napisał:

Poflotowiec na ogół będzie gorzej utrzymany. Przy flocie powszechne jest stosowanie maksymalnych dopuszczanych przez producenta przebiegów między przeglądami 30 000 km (lub nawet 50 000 km). Do tego użytkownicy mniej uważają niż przy prywatnym (np. czy nie poplamią tapicerki, nie porysują kokpitu, nie obetrą samochodu, służbowy to i na off road pojedzie i do lasu i na dziurawej drodze będzie najszybszy). Ludzie (nie wszyscy, ale jednak w dużej cześci) lepiej dbają o swój prywatny samochód niż o służbowy. Do tego na ogół mycie na myjni automatycznej na kartę flotową = lakier do polerki.

Jest to prawdopodobne ale poflot zapewne w cenie ma te ubytki estetyczne.

ja kupilem poleasing z wloch i poza   ryskami na  karoserii nie moge nic zarzucic. Fakt oprzebiegi byly co 30000 robione co uwazam, z elepiej w trasie 30000km nakrecic niz 15 w miescie na niedogrzanym dizlu

Napisano
Poflotowiec na ogół będzie gorzej utrzymany. 

W sumie przy kupnie używki to masz dwie opcje. Po flocie albo z importu. Mało fizoli sprzedaje auta po 2-3 latach.
Napisano
24 minuty temu, Manx napisał:

Poflotowiec na ogół będzie gorzej utrzymany. Przy flocie powszechne jest stosowanie maksymalnych dopuszczanych przez producenta przebiegów między przeglądami 30 000 km (lub nawet 50 000 km). Do tego użytkownicy mniej uważają niż przy prywatnym (np. czy nie poplamią tapicerki, nie porysują kokpitu, nie obetrą samochodu, służbowy to i na off road pojedzie i do lasu i na dziurawej drodze będzie najszybszy). Ludzie (nie wszyscy, ale jednak w dużej cześci) lepiej dbają o swój prywatny samochód niż o służbowy. Do tego na ogół mycie na myjni automatycznej na kartę flotową = lakier do polerki.

Rozbawiają mnie teksty typu myte na myjni automatycznej równoznaczne z lakierem do polerki. Już widzę te tłumy ludzi na ulicach oddających lakier do polerki a myjący na myjniach automatycznych. Oprócz paru onanistów na tym forum ludzie zlewają takie rzeczy jak widoczne mikro ryski w słońcu po myjce automatycznej czy też ręcznej. Musi być widoczna rysa żeby ludzie to dostrzegli a nie jakieś refleksy w lipcowe lato w samo południe

Napisano
6 minut temu, fanlan napisał:

Jest to prawdopodobne ale poflot zapewne w cenie ma te ubytki estetyczne.

ja kupilem poleasing z wloch i poza   ryskami na  karoserii nie moge nic zarzucic. Fakt oprzebiegi byly co 30000 robione co uwazam, z elepiej w trasie 30000km nakrecic niz 15 w miescie na niedogrzanym dizlu

Cena poflotwoego to fakt - na ogół jest niższa. No ale to można sobie często niewielkim kosztem poprawić - zaprawki, polerka, pranie tapicerki itp. Powiedzmy sobie, że to "pikuś".

Te okresy miedzyprzeglądowe to IMO poważna wada flotowych. Nigdy nie wiesz czy ten samochód jeździł w trasie czy w mieście, ale wiesz z ksiażki serwisowej, że wymiany były co 30 000 km. Mechanicy nawet z ASO, jak z nimi prywatnie porozmawiasz, to mówią, że to że współczesne samochody tak padają, to wina użytkowników - połaszczą się na te długie okresy międzyprzeglądowe i są problemy. Producent to ustala, ale zakłada że samochód będzie jeździł w optymalnych warunkach (w trasie) i przy takim użytkowaniu na "longlife" gwarancję przeżyje. Dyrektor floty się ucieszy, bo koszty utrzymania będą niskie. Potem już będzie gorzej, ale to już zmartwienie kolejnego właściciela, bo po 3-4 latach flota samochód wypchnie do ludu i kupi od producenta nowy.

W pewnej marce premium doradca zapytał ojca"czy zamierza Pan jeździć przez okres leasingu i potem oddać samochód, czy na koniec go wykupić i jeszcze trochę pojeździć" - na odpowiedź o wykupie zasugerował zmianę interwału przeglądów na krótszy. Mi w Seacie doradca też powiedział przy odbiorze, że jeśli zamierzam pojeździć dłużej niż okres gwarnacji, to zaleca nie sugerować się wskazaniami komputera co do wymiany oleju, tylko robić co rok lub 15kkm.

 

Napisano
5 godzin temu, wujekcybul napisał:


W sumie przy kupnie używki to masz dwie opcje. Po flocie albo z importu. Mało fizoli sprzedaje auta po 2-3 latach.

Dokładnie. Takich samochodów można powiedzieć, że nie ma. To chyba jest najbardziej poszukiwane "kupię 2-3 letni, od pierwszego właściciela od nowości, to będzie nadal prawie jak nowy, a największa utrata wartości już za nim". Jak ktoś mnie z takim podejściem prosi o poradę, to tylko mówię powodzenia i się oddalam :) Idealne podejście by władować się na minę z importu ;) 

Napisano
4 minuty temu, Manx napisał:

Mi w Seacie doradca też powiedział przy odbiorze, że jeśli zamierzam pojeździć dłużej niż okres gwarnacji, to zaleca nie sugerować się wskazaniami komputera co do wymiany oleju, tylko robić co rok lub 15kkm.

W Kii w instrukcji pisało że interwały wymian oleju w zależności od sposobu eksploatacji. Od 10 do 30 kkm. Tak samo w skrzyni i dyfrach - jak jeździ głownie po trasach to nie ma potrzeby, jak w mieście czy w terenie to wymiana co 90 kkm.

Napisano
9 minut temu, spad napisał:

Rozbawiają mnie teksty typu myte na myjni automatycznej równoznaczne z lakierem do polerki. Już widzę te tłumy ludzi na ulicach oddających lakier do polerki a myjący na myjniach automatycznych. Oprócz paru onanistów na tym forum ludzie zlewają takie rzeczy jak widoczne mikro ryski w słońcu po myjce automatycznej czy też ręcznej. Musi być widoczna rysa żeby ludzie to dostrzegli a nie jakieś refleksy w lipcowe lato w samo południe

Ja prywatne przeważnie myję na automatach - nie zauważyłem zużycia lakieru :)

A mycie ręczne na bezdotykowych pozostawia warstwę osadu na lakierze i to trzeba przed sprzedażą spolerować ;]

 

Napisano
Dnia 25.01.2019 o 19:54, Planck napisał:

Heja,

lepsza połówka wytypowała sobie takie oto auta:

- Astra K 1.4 T (pewnie 125KM)

- Megane 4 1.2 TCE (pewnie 110 czy 130KM)

Oba auta będą poszukiwane pewnie około 2-3 letnie. 

 

Które z nich będzie lepszym wyborem do kręcenia się wkoło komina przy rocznych dystansach rzędu 8kkm i z perspektywą trzymania auta conajmniej 6-7 lat ?

Przy tych kryteriach spalanie można pewnie pominąć, w sumie najważniejsze aby prawdopodobieństwo awarii dużych i drobnych było jak najmniejsze :) Narazie w każdym tylko usiadłem na chwile i wyglądają na podobną półkę. 

 

Będę wdzięczny za opinie praktyków :)

Meganką 1,2 TCE 130 KM czasem jeżdżę i autko niby poprawne. Całkiem fajnie się jeździ, to jednak bym go nie kupił dla siebie.

Silnik słaby i dużo pali. W mieście, na trasie ciągnie jak smok. Fakt, że lekkiej nogi nie mam ale jednak to pojemność 1,2. 

 

Z tych dwóch aut szukał bym Astry z silnikiem 1,4 T może być nawet 125 KM albo jak się trafi, to 1,6 200 KM. To będzie lepszy wybór. 

Golf też jest dobrym wyborem choć wielu kobietom się nie podoba. Mojej żonie Golf się nie podoba i nie chce mieć.

 

Jeśli jednak masz budżet w okolicy 50 tys PLN to ja bym poszukał czegoś nowego jednak. Dokładając do 10 tysi możesz kupić coś fajnego ze stoku od dealera. 

Napisano
4 minuty temu, marcindzieg napisał:

W Kii w instrukcji pisało że interwały wymian oleju w zależności od sposobu eksploatacji. Od 10 do 30 kkm. Tak samo w skrzyni i dyfrach - jak jeździ głownie po trasach to nie ma potrzeby, jak w mieście czy w terenie to wymiana co 90 kkm.

U mnie samochód sam niby ocenia jakość oleju. Jak to robi, to ja nie wiem. Domyślnie miał przez fabrykę ustawione na 30 000 km. Pierwszą wymianę zrobiłem po 15 000 km, choć komputer sugerował mi, że mógłbym dojechać do 25 000 km. W skrzyni mi wymiany nie przewidują (pewno założyli, że olej ma większą trwałość niż skrzynia :hehe: )

Napisano
3 minuty temu, rwIcIk napisał:

Ja prywatne przeważnie myję na automatach - nie zauważyłem zużycia lakieru :)

A mycie ręczne na bezdotykowych pozostawia warstwę osadu na lakierze i to trzeba przed sprzedażą spolerować ;]

 

Ja myję tylko na automatycznej. Zawsze na Robowash kupuję karnet na 10 myć program 5 lub 6. 

Nie wyobrażam sobie, że płacę za mycie auta i latam z tą lancą pucując auto. Samochód jest samochodem i on ma być dla mnie, a nie ja dla niego. Mowa oczywiście o typowym aucie na codzień. Inne podejście bym miał do klasyka rzecz jasna. 

Napisano
Dnia 26.01.2019 o 11:31, Maciej__ napisał:

O ile nie bierze się wersji 1,6T 200KM to lepszym wyborem będzie Golf.

podoba mi się Golf, ale z ciekawości czemu tak uważasz ? To bardzo zbliżone samochody ?

Napisano
1 godzinę temu, spad napisał:

Rozbawiają mnie teksty typu myte na myjni automatycznej równoznaczne z lakierem do polerki. Już widzę te tłumy ludzi na ulicach oddających lakier do polerki a myjący na myjniach automatycznych. Oprócz paru onanistów na tym forum ludzie zlewają takie rzeczy jak widoczne mikro ryski w słońcu po myjce automatycznej czy też ręcznej. Musi być widoczna rysa żeby ludzie to dostrzegli a nie jakieś refleksy w lipcowe lato w samo południe

Ja myję auto śrenio co 1-2 miesiące na myjni automatycznej - program z woskowaniem. I auto bardziej się błyszczy i znacznie mniej brudzi od aut znajomych maniaków tańczących z lancą na ręcznej raz w tygodniu.

 

A do listy popularnych śmiesznych zboczeń motoryzacyjnych dodał bym jeszcze podniecanie się miękkimi plastikami na desce rozdzielczej. Czyli w miejscu którego normalny człowiek nigdy nie dotyka bo nie ma po co ;) 

Napisano

jeżdżę służbowymi Oplami od nastu lat i moja uwaga co do opla to taka, że z każdym modelem jest coraz bardziej syfiasty samochód w przenośni i dosłownie. Auta od przebiegu rzędu kilku kilometrów do kilkuset tysięcy. Najlepiej upływ czasu i przejechanych kilometrów znosiła astra II, potem już było tylko gorzej z każda generacja, począwszy od mechaniki na plastikach kończąc. Wycieki, zapocenia to norma w Oplu. Jeżeli miałbym tak sprecyzowane wymagania i budżet jak autor wątku, to patrzyłbym w stronę koreańskiej myśli technicznej spod znaku KIA. W ceedzie plastiki na dużo lepsze wyglądają niż w oplu, nie trzeszczą wraz przebiegiem, osprzęt czy elektryka nie sprawiają problemów:skromny: Szukając dla siebie Opla w ogóle nie biorę pod uwagę.

Napisano
3 minuty temu, r1sender napisał:

jeżdżę służbowymi Oplami od nastu lat i moja uwaga co do opla to taka, że z każdym modelem jest coraz bardziej syfiasty samochód w przenośni i dosłownie. Auta od przebiegu rzędu kilku kilometrów do kilkuset tysięcy. Najlepiej upływ czasu i przejechanych kilometrów znosiła astra II, potem już było tylko gorzej z każda generacja, począwszy od mechaniki na plastikach kończąc. Wycieki, zapocenia to norma w Oplu. Jeżeli miałbym tak sprecyzowane wymagania i budżet jak autor wątku, to patrzyłbym w stronę koreańskiej myśli technicznej spod znaku KIA. W ceedzie plastiki na dużo lepsze wyglądają niż w oplu, nie trzeszczą wraz przebiegiem, osprzęt czy elektryka nie sprawiają problemów:skromny: Szukając dla siebie Opla w ogóle nie biorę pod uwagę.

ja po doświadczeniach z kilkunastoma Kiami Ceed już tej marki zupełnie nie biorę pod uwagę. Co do Opla mam zupełnie odmienne opinie, wg mnie z każdą generacją jest znacznie lepiej, a już mam trzecią pełną flotę od Opla (a czwartą jakby policzyć częściowo auta).

Napisano
2 minuty temu, bergerac napisał:

ja po doświadczeniach z kilkunastoma Kiami Ceed już tej marki zupełnie nie biorę pod uwagę. Co do Opla mam zupełnie odmienne opinie, wg mnie z każdą generacją jest znacznie lepiej, a już mam trzecią pełną flotę od Opla (a czwartą jakby policzyć częściowo auta).

z tego co jeździ, to znakomita większość ceedów ma 10-11 lat i setki tysięcy kilometrów za sobą, natomiast ople z tego okresu sukcesywnie za płotem na ostatnią drogę do huty czekają. 2-3 letnie ceedy też mniej upierdliwe niż ople w tym wieku. 

Napisano
1 godzinę temu, r1sender napisał:

z tego co jeździ, to znakomita większość ceedów ma 10-11 lat i setki tysięcy kilometrów za sobą, natomiast ople z tego okresu sukcesywnie za płotem na ostatnią drogę do huty czekają. 2-3 letnie ceedy też mniej upierdliwe niż ople w tym wieku. 

rozumiem. Z tego co piszesz, to zarządzanie flotą w Waszej instytucji nie jest zbyt najrozsądniejsze.

Napisano
3 minuty temu, bergerac napisał:

rozumiem. Z tego co piszesz, to zarządzanie flotą w Waszej instytucji nie jest zbyt najrozsądniejsze.

nie bardzo rozumiem co masz na myśli. Tutaj nikt nie pozbywa się auta przy magicznym przebiegi 100-150 tyś. km, niestety ale budżetówka to nie to samo co firma prywatna. Przy intensywnym użytkowaniu wychodzi wyższość jednych aut nad drugimi. Prywatna osoba czy nawet firma trzymająca do takiego przebiegu samochód w znakomitej większości nie wyłapie takich różnic, bo nim samochód zacznie generować problemy zdąży iśc w świat i w jego ocenie każda marka będzie robić solidny sprzęt- to jest punkt widzenia pierwszego właściciela/użytkownika, więc imo opinie nie muszą być miarodajne. Wizualnie Opel może się podobać ale przy bliższym kontakcie czar pryska. W przytoczonych ceedach z lat 2008-2009 do tej pory w większości sa oryginalne turbiny, sprzęgła czy dwumasy, a różni ludzie i z różnym podejściem nimi jeżdżą, z Oplem czy Fiatem już tak różowo nie jest.

Napisano
1 godzinę temu, r1sender napisał:

nie bardzo rozumiem co masz na myśli. Tutaj nikt nie pozbywa się auta przy magicznym przebiegi 100-150 tyś. km, niestety ale budżetówka to nie to samo co firma prywatna. Przy intensywnym użytkowaniu wychodzi wyższość jednych aut nad drugimi. Prywatna osoba czy nawet firma trzymająca do takiego przebiegu samochód w znakomitej większości nie wyłapie takich różnic, bo nim samochód zacznie generować problemy zdąży iśc w świat i w jego ocenie każda marka będzie robić solidny sprzęt- to jest punkt widzenia pierwszego właściciela/użytkownika, więc imo opinie nie muszą być miarodajne. Wizualnie Opel może się podobać ale przy bliższym kontakcie czar pryska. W przytoczonych ceedach z lat 2008-2009 do tej pory w większości sa oryginalne turbiny, sprzęgła czy dwumasy, a różni ludzie i z różnym podejściem nimi jeżdżą, z Oplem czy Fiatem już tak różowo nie jest.

liczył ktoś kiedyś jak to wychodzi ekonomicznie ? W sensie ten model zarządzania flotą ?

Napisano
Teraz, bergerac napisał:

liczył ktoś kiedyś jak to wychodzi ekonomicznie ? W sensie ten model zarządzania flotą ?

Nikt nie liczy nie ma kasy. Jakby liczyli i bylaby kasa to by brali jak w AU w leasing na trzy lata i sprzedawali. Kiedys Ozie pytal jak duze znizki BMW dalo policji. A u nas jest jakos dziwnie nie startuje w przetargu producent tylko Janusz diler.

 

A mozna inaczej. Dzien dobry poprosze tysiac sztuk opla astry 400 srebrnych, 200 zielonych i 400 czerwonych. I wszystkie sluzby maja takie same auta te same serwisy, te same opony etc. 

Napisano
1 godzinę temu, r1sender napisał:

nie bardzo rozumiem co masz na myśli. Tutaj nikt nie pozbywa się auta przy magicznym przebiegi 100-150 tyś. km, niestety ale budżetówka to nie to samo co firma prywatna. Przy intensywnym użytkowaniu wychodzi wyższość jednych aut nad drugimi. Prywatna osoba czy nawet firma trzymająca do takiego przebiegu samochód w znakomitej większości nie wyłapie takich różnic, bo nim samochód zacznie generować problemy zdąży iśc w świat i w jego ocenie każda marka będzie robić solidny sprzęt- to jest punkt widzenia pierwszego właściciela/użytkownika, więc imo opinie nie muszą być miarodajne. Wizualnie Opel może się podobać ale przy bliższym kontakcie czar pryska. W przytoczonych ceedach z lat 2008-2009 do tej pory w większości sa oryginalne turbiny, sprzęgła czy dwumasy, a różni ludzie i z różnym podejściem nimi jeżdżą, z Oplem czy Fiatem już tak różowo nie jest.

No tak to jest jak w miescie góra do 80 sie jeździ:)

Napisano
39 minut temu, bergerac napisał:

liczył ktoś kiedyś jak to wychodzi ekonomicznie ? W sensie ten model zarządzania flotą ?

W państwowych to wygląda inaczej z przyczyn formalnych. U mnie, mimo że jesteśmy na wlasnym rozliczeniu, auta służbowe jeżdżą do śmierci ekonomicznej, a więc i po 10 lat.

Napisano
14 minut temu, rwIcIk napisał:

W państwowych to wygląda inaczej z przyczyn formalnych. U mnie, mimo że jesteśmy na wlasnym rozliczeniu, auta służbowe jeżdżą do śmierci ekonomicznej, a więc i po 10 lat.

i to się opłaca ?

Napisano
Godzinę temu, bergerac napisał:

liczył ktoś kiedyś jak to wychodzi ekonomicznie ? W sensie ten model zarządzania flotą ?

ale jak to ma się do tego, że jedne auta są lepsze, a drugie gorsze?

Napisano
24 minuty temu, r1sender napisał:

ale jak to ma się do tego, że jedne auta są lepsze, a drugie gorsze?

tego nie oceniam, szanuję Twoją opinię, chociaż jak pisałem ja mam zupełnie odmienną. Zaciekawiła mnie po prostu kwestia zarządzania flotą w Twojej organizacji.

Napisano
6 godzin temu, bergerac napisał:

podoba mi się Golf, ale z ciekawości czemu tak uważasz ? To bardzo zbliżone samochody ?

 

Odnioslem wrazenie, ze Golf jest dużo lepiej wykonanym autem, szczególnie jeśli chodzi o jakość wnętrza.

Kumpel ma Astre K i po 50kkm wnętrze jest naprawdę bardzo styrane  jak na taki przebieg.

Do tego lepiej się prowadzi, skrzynia jest bardziej precyzyjna i jakos bardziej mi podpasował :)

 

 

 

Napisano
6 minut temu, Maciej__ napisał:

 

Odnioslem wrazenie, ze Golf jest dużo lepiej wykonanym autem, szczególnie jeśli chodzi o jakość wnętrza.

Kumpel ma Astre K i po 50kkm wnętrze jest naprawdę bardzo styrane  jak na taki przebieg.

Do tego lepiej się prowadzi, skrzynia jest bardziej precyzyjna i jakos bardziej mi podpasował :)

 

 

 

Skrzynia jest rzeczywiście lepsza, ale akurat prowadzenie wg mnie bardziej na korzyść Astry. No i z tego co porównywałem, to w podobnych pieniądzach można w Astrze trochę lepsze wyposażenie, np. światła. Odnośnie wnętrza jeszcze się nie wypowiem, bo nowe Astry które mamy mają dopiero około 6 miesięcy. W poprzedniej edycji nie można się było przyczepić do stanu wnętrza po 3 latach.

Napisano
16 minut temu, bergerac napisał:

 Zaciekawiła mnie po prostu kwestia zarządzania flotą w Twojej organizacji.

 

Jako takiej nikt nie prowadzi. Organizacja duża, a mimo wszystko rozdrobniona, finansowanie jest centralne, ale utrzymanie już leży po stronie jednostek, ewentualnie na szczeblu województwa. Dochodzą zakupy z różnych projektów itd. Temat w zasadzie nie do zapanowania, a nikt ruchu jedną kreską nie zrobi na zasadzie-złomujemy wszystko poniżej 3 roku eksploatacji i przechodzimy w system ratalno-leasingowy, bo na to po prostu nie stać szczebla centralnego, czyli budżetu państwa. Oczywiście są kwiatki typu naprawa kapitalna 20 letniego honkera  w którym po naprawie wyłazi w pierwszym tygodniu rdza, silnik cieknie i gwiżdżą uszczelki, a koszt 75-80 tys, albo naprawa starego autosana w którym po kapitalnej odbudowie kierowca musiał wysiadać z auta by przy silniku przestawić wajhę od ogrzewania...koszt +100 tys za taki remoncik. Czyli z jednej strony "nie stać" a z drugiej "marnotrawstwo", póki nie ma woli by ktoś nad tym zapanował to tak będzie.

Napisano
2 minuty temu, AkuQ napisał:

 

Jako takiej nikt nie prowadzi. Organizacja duża, a mimo wszystko rozdrobniona, finansowanie jest centralne, ale utrzymanie już leży po stronie jednostek, ewentualnie na szczeblu województwa. Dochodzą zakupy z różnych projektów itd. Temat w zasadzie nie do zapanowania, a nikt ruchu jedną kreską nie zrobi na zasadzie-złomujemy wszystko poniżej 3 roku eksploatacji i przechodzimy w system ratalno-leasingowy, bo na to po prostu nie stać szczebla centralnego, czyli budżetu państwa. Oczywiście są kwiatki typu naprawa kapitalna 20 letniego honkera  w którym po naprawie wyłazi w pierwszym tygodniu rdza, silnik cieknie i gwiżdżą uszczelki, a koszt 75-80 tys, albo naprawa starego autosana w którym po kapitalnej odbudowie kierowca musiał wysiadać z auta by przy silniku przestawić wajhę od ogrzewania...koszt +100 tys za taki remoncik. Czyli z jednej strony "nie stać" a z drugiej "marnotrawstwo", póki nie ma woli by ktoś nad tym zapanował to tak będzie.

nie brzmi to zbyt dobrze. Wydaje mi się, że policja przy swojej flocie mogłaby mieć naprawdę dobry kontrakt zakupowy, jakby to zaplanować na wiele lat. 

Napisano
Teraz, bergerac napisał:

nie brzmi to zbyt dobrze. Wydaje mi się, że policja przy swojej flocie mogłaby mieć naprawdę dobry kontrakt zakupowy, jakby to zaplanować na wiele lat. 

Oczywiście, że tak. Np zamiast remontu takiego honkera byłaby jakaś nowa w miarę siermiężna terenówka, albo znaczna część nowego hiluxa...zamiast remontu autosana H10 fajna używana 3-4 letnia setra, czy jakiś autobus od mercedesa.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.