Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Całka - naprawiać czy nie

Featured Replies

Napisano

 

Żona miała małą stłuczkę - pękł zderzak, wygięła się maska, wyrwało mocowania lamp i pękł plastikowy pas przedni. Auto jeździ, ale lampy latają i najpierw ciężko było otworzyć, a później zamknąć klapę.

Wartość według polisy 18000 (Fiesta z 2009), naprawę wycenili na 15000 (w tym 9000 części), czyli "całka". Mogą zabrać auto i wypłacić całość, albo wypłacić różnicę pomiędzy polisą a wartością uszkodzonego auta - z tego co mówił gość na oględzinach - około 9000.

 

Jak tak z grubsza patrzyłem, to na używanych częściach zrobię to w tej cenie, tylko muszę poszukać, później czekać na termin w warsztacie - zejdzie do Bożego Narodzenia. Jeszcze 22 listopada kończy się przegląd, a z poruszającymi się lampami to raczej nie przejdzie ;)

No i nie wiem, auto spełnia swoją funkcję, na dojazdy do pracy, szkoły, czasami 40km autostradą do teściów wystarcza. Żona nie chce myśleć o wymianie auta, ma go od 13tu lat. Ale z drugiej strony dają te 18 i zabierają bez gadania, a poza naprawą blacharską trzeba tam jeszcze zrobić porządek z klimą, sworzeń zaczyna stukać, pytanie czy za rok albo dwa coś poważnego nie strzeli albo ruda nie zacznie szaleć.

 

Żeby kupić coś rozsądnego, to pewnie 50-60 tysięcy trzeba liczyć? W ogóle nie rozkminiałem tematu nowego auta.

obraz.png.73ac906e0744ae883ee30bc06fbd319f.png

 

obraz.png.0be26d10f5c9ab79441747dadc305fc0.png

Napisano

Ja bym naprawial - jakosc nowych aut jest... taka sobie ;)

Napisano
6 minut temu, t_kucyk napisał(a):

jakosc nowych aut jest... taka sobi

 

Z budżetem 50k raczej nie będzie celował w nic nowego. 

Napisano

Szkoda z OC czy AC?

Napisano
  • Popularny post

18k PLN za 15 letnia Fieste wydaje mi sie kwota abstrakcyjna, jak chca tyle zaplacic to bym bral :ok:

Skoro trzymacie auta tak dlugo, to przeznaczyc to na pierwsza wplate na jakies nowe Sandero czy Clio ;)

 

 

Napisano
49 minut temu, Majkiel napisał(a):

Ale z drugiej strony dają te 18 i zabierają bez gadania, a poza naprawą blacharską trzeba tam jeszcze zrobić porządek z klimą, sworzeń zaczyna stukać, pytanie czy za rok albo dwa coś poważnego nie strzeli albo ruda nie zacznie szaleć.

Dokładnie. W starym aucie zawsze będzie coś do roboty. A żonę wsadź do młodszego auta to raczej zmieni zdanie.

I na pewno 18 koła? Mój 15-letni Pug 308 jest wyceniony na 14 koła. 

Edytowane przez ochkarol

Napisano

To jest lekka stłuczka i chyba wygląda że z AC.

Ja bym brał $$$ jeśli chcą tyle zapłacić, dołożył i kupił coś innego. Trzeba przypilnować aby nie zaniżyli odszkodowania bo coś za dobrze to wygląda.

Za kilka lat to auto pójdzie na złom. 

Napisano

Niech biorą i dają kasę. Będzie na pierwszą wpłatę na nowe auto. 

Napisano

Co to za dziwna ubezpieczalnia, że tak mocno zawyżona wartość auta? Jeśli faktycznie 18k dają, to brać. Dołożyć 5-10k i kupić taką samą o 5-6 lat młodszą ;)

Napisano
  • Autor
57 minut temu, ghost2255 napisał(a):

Szkoda z OC czy AC?

 

AC

 

5 minut temu, DamianB napisał(a):

Co to za dziwna ubezpieczalnia, że tak mocno zawyżona wartość auta? Jeśli faktycznie 18k dają, to brać. Dołożyć 5-10k i kupić taką samą o 5-6 lat młodszą ;)

 

Tak wycenili jak kupowaliśmy polisę w czerwcu, teraz też podobnie, to nie będę się sprzeczać ;)

obraz.png.3e382a46c99b48086a9ae0597b111e45.png

 

Napisano

Brać $$ i szukać nowego.

Zapowiada się, że w tym roku będą niezłe wyprzedaże rocznika, więc można coś upolować.

Napisano

Ja uważam, że nigdy nikt Ci nie podpowie obiektywnie, bo tylko Ty znasz swoja sytuację.

Z jednej strony możesz auto naprawić za 9000zł i nadal żona będzie zadowolona.

Nawet jakbyś miał dołożyć zaraz 5000zł czy 8000zł to w porównaniu do nówki z salonu za 88000zł jesteś ok 70000zł do przodu.

Pytanie, czy jesteś w stanie zamrozić taką kwotę na następne kilka/naście lat i tak na prawdę stracić jej ogromną część?

Kolejne pytanie ile km rocznie to auto robi, bo jeśli mniej niż 10000-12000km to tym bardziej ja bym je zostawił (tym bardziej, jeśli to nie jedyne auto w rodzinie).

Napisano
2 godziny temu, Tre-Bor napisał(a):

To jest lekka stłuczka i chyba wygląda że z AC.

 

przy wycenie na 15 i wartosci 18 to AC. z OC jest do 100%.

 

Miałem podobny dylemat niedawno jak :piekna: z pomocą pana z Bolta przemodelowała bok auta. z AC wyszła całka. 

Mozna było na spokojnie naprawić - np uszkodzone drzwi wycenione na 5k, znalazłem z anglika za 700 zł (i to w kolor) - i podobnie kilka innych elementów, ktore mozna było spokojnie wziac w uzywce. Mysle, ze moglbym nawet troche gotowki zaoszczedzic. Ale nie mialem pewnosci czy to by wystarczyło na pokrycie "utraty wartości" polegającej na tym, ze auto byłoby powypadkowe z wpisem do historii pojazdu. 

Oddalismy do TU, wypłacili kwote z polisy, :piekna: dolozyla troche, czesc sfinansowała w banku (mieli sensowne warunki) i kupiła cos nowego a to po dzwonku jest juz zrobione i cieszy nowego wlasciciela - wyslal nam nawet fotki jak odpicował :) 

 

Jak sensownie wycenione to brać kasę i zmieniać 😄 

Edytowane przez Filipfm

Napisano
4 godziny temu, FrugOs napisał(a):

 

Z budżetem 50k raczej nie będzie celował w nic nowego. 


True story

Napisano
  • Autor
6 godzin temu, ochkarol napisał(a):

Dokładnie. W starym aucie zawsze będzie coś do roboty. A żonę wsadź do młodszego auta to raczej zmieni zdanie.

I na pewno 18 koła? Mój 15-letni Pug 308 jest wyceniony na 14 koła. 

 

Aż posprawdzałem na otomoto

Nawet ponad 20 tysi wołają za takie. Także wartość polisy i wycena przy szkodzie nie są zupełnie z sufitu.

 

 

Napisano
  • Autor
7 godzin temu, Maciej__ napisał(a):

18k PLN za 15 letnia Fieste wydaje mi sie kwota abstrakcyjna, jak chca tyle zaplacic to bym bral :ok:

Skoro trzymacie auta tak dlugo, to przeznaczyc to na pierwsza wplate na jakies nowe Sandero czy Clio ;)

 

No o Clio nawet myślałem, nie wiem na ile oferty nowych aut na otomoto są zgodne z rzeczywistością, ale trochę ponad 70 tysięcy za wersję z LPG wygląda nieźle.

A co do wyceny, to tak jak pisałem wyżej - nie najgorzej Fiesta trzyma wartość.

Napisano

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że trafiła Ci się okazja na zmianę. Jeśli myślałeś o pozbyciu się Fiesty i możesz sobie pozwolić na zakup nowszego auta, to warto to zrobić teraz:

- Sprzedasz po cenie z wyceny

- nie będziesz się kiedyś czołgał ze sprzedażą auta, które ma w historii szkodę,

- w przyszłym roku nowe auta mają mocno zdrożeć,

- są już jakieś wyprzedaże roczników teraz

 

Jeśli jednak Twoja żona się uprze, że innego auta nie chce, to też nie dramat, jeśli auto nie ma rdzy (w tym modelu wrażliwe są progi i połączenia zderzak-nadkole). Jeśli auto ma rdzę, to lepiej wypchnąć do ludu już teraz. Z tego co napisałeś, to dostały elementy, które można łatwo zdemontować i wymienić. Części do tego modelu na rynku jest ile bądź i są tanie. Ta naprawa zawieszenia o której piszesz, też nie będzie droga.

Napisano

Z racji że do obecnych nowych aut plus wszystkich rzeczy z tym związanych (ASO, GW, AC) nie mam zaufania tym bardziej jakościowo jak i kosztowo, celował bym w kwotę odszkodowania plus może jakieś odwołanie (te fiesty chodzą po ponad 20 tys zł zależnie od wyposażenia i stanu), zrobiłbym to za ułamek ceny. Zderzak za grosze do uratowania, maska w kolor, przedni pas. Jak tył lampy cały to mocowania do uratowania. Koszty naprawy z głowy strzelam 1000-1500zł + poświęcenie około trzech godzin 

Napisano
18 minut temu, piter333 napisał(a):

Z racji że do obecnych nowych aut plus wszystkich rzeczy z tym związanych (ASO, GW, AC) nie mam zaufania tym bardziej jakościowo jak i kosztowo, celował bym w kwotę odszkodowania plus może jakieś odwołanie (te fiesty chodzą po ponad 20 tys zł zależnie od wyposażenia i stanu), zrobiłbym to za ułamek ceny. Zderzak za grosze do uratowania, maska w kolor, przedni pas. Jak tył lampy cały to mocowania do uratowania. Koszty naprawy z głowy strzelam 1000-1500zł + poświęcenie około trzech godzin 

Owszem w terorii genialne. Tylko są tu dwie kwestie istotne.

1. trafić element w kolor, który będzie po pierwsze pasował odcieniem (auto niemłode, to jest ford - tu kod lakieru jest płynny)

2. znaleźć czas by się tym bawić.

Kiedyś mojej żonie jakaś 🐵 puknęła w zderzak i ów pękł, bo klejony był już z 5 razy. Auto jeździło z połamanym zderzakiem rok nim je naprawiłem. Parę miesięcy zajęło mi znalezienie zderzaka w kolor, który by nie wymagał lakierowania, nie było powykręcany od skłądowania. Potem jak już znalazłem i pojechałem po jeden, to okazało się że odcień nie pasi (powtórnie malowany). W końcu jakiś czas później znalazłem taki który miał dobry odcień i nie wymagał malowania i zostało tylko znalezienie jednego wolnego popołudnia na przerzucenie tego i żeby dopisała pogoda - też zajęło z 2 m-ce ;) 

Napisano
  • Autor
2 minuty temu, piter333 napisał(a):

Z racji że do obecnych nowych aut plus wszystkich rzeczy z tym związanych (ASO, GW, AC) nie mam zaufania tym bardziej jakościowo jak i kosztowo, celował bym w kwotę odszkodowania plus może jakieś odwołanie (te fiesty chodzą po ponad 20 tys zł zależnie od wyposażenia i stanu), zrobiłbym to za ułamek ceny. Zderzak za grosze do uratowania, maska w kolor, przedni pas. Jak tył lampy cały to mocowania do uratowania. Koszty naprawy z głowy strzelam 1000-1500zł + poświęcenie około trzech godzin 

 

Do lamp można kupić zestaw naprawczy, można też ładne używki za 400zł.

Jakieś używane części oglądałem, zwłaszcza zderzaki często są porysowane albo pogięte, a i podczas ewentualnej przesyłki coś się uszkodzi. Do tego kolor nie jest bardzo popularny i np na kilka stron z błotnikami, w tym kolorze był jeden.

Maska, zderzak, błotnik, lampy, pas przedni, nadkole, Bóg wie czy coś nie wyjdzie w trakcie - np. zawias klapy.

 

A co do ceny - ponad 20 to już w większości są wersje Titanium, albo z większym silnikiem, nasz nie jest idealny - ma np, małą wgniotkę i obtarcie na tylnym błotniku, drzwi wg miernika były malowane (przez poprzedniego właściciela), klima też coś nie za bardzo działała (może tylko nieszczelność, a może sprężarka), a  to z kolei zaniża wartość. Myślę że gdyby przed stłuczką padła decyzja o sprzedaży, to nawet za te 18 byłby problem.

Napisano
42 minuty temu, piter333 napisał(a):

Z racji że do obecnych nowych aut plus wszystkich rzeczy z tym związanych (ASO, GW, AC) nie mam zaufania tym bardziej jakościowo jak i kosztowo, celował bym w kwotę odszkodowania plus może jakieś odwołanie

O ile nie kupisz Skody z LPG, to raczej małe szanse na większą awaryjność nowego auta, niż starej Fiesty.

 

17 minut temu, Majkiel napisał(a):

A co do ceny - ponad 20 to już w większości są wersje Titanium, albo z większym silnikiem, nasz nie jest idealny - ma np, małą wgniotkę i obtarcie na tylnym błotniku, drzwi wg miernika były malowane (przez poprzedniego właściciela), klima też coś nie za bardzo działała (może tylko nieszczelność, a może sprężarka), a  to z kolei zaniża wartość. Myślę że gdyby przed stłuczką padła decyzja o sprzedaży, to nawet za te 18 byłby problem.

Przejdź się po salonach, pokaż żonie co możecie kupić. To może być dobry moment na korzystną wymianę.

Napisano
  • Autor
4 minuty temu, ghost2255 napisał(a):

O ile nie kupisz Skody z LPG, to raczej małe szanse na większą awaryjność nowego auta, niż starej Fiesty.

 

Przejdź się po salonach, pokaż żonie co możecie kupić. To może być dobry moment na korzystną wymianę.

 

No właśnie muszę z nią pogadać.

Póki co nic poważnego się nie działo, głownie elementy zawieszenia, chyba nawet tarcze hamulcowe i sprzęgło są oryginalne. Ale auto ma 15, niebawem 16 lat, prawie 150kkm, może wejść w etap że co miesiąc coś. Już pal sześć kasa, ale czas, odstawianie gdzieś auta jeśli sam nie ogarnę, zacznie pojawiać się ruda. Żona jeździ teraz kijanką, dziś zamiast Uniakiem pojechałem nim odebrać młodego ze szkoły i nieładnie zazgrzytał rozrusznik, dopiero za trzecim razem zaskoczył.

Napisano
4 godziny temu, piter333 napisał(a):

celował bym w kwotę odszkodowania plus może jakieś odwołanie (te fiesty chodzą po ponad 20 tys zł zależnie od wyposażenia i stanu

Ubezpieczone ma na 18, to nie ma mowy o jakichkolwiek 20.

Napisano
2 godziny temu, ZUBERTO napisał(a):

Ubezpieczone ma na 18, to nie ma mowy o jakichkolwiek 20.

Pytanie ile Tu wyceniło wartość auta w dniu szkody i jakie warunki AC? Nie wierzę aby ubezpieczyciel nie chciałby wy....ć petenta na tak starym aucie 

Coś tu @Majkiel za ładnie opisał.

Napisano
Godzinę temu, Tre-Bor napisał(a):

Pytanie ile Tu wyceniło wartość auta w dniu szkody i jakie warunki AC? Nie wierzę aby ubezpieczyciel nie chciałby wy....ć petenta na tak starym aucie 

Coś tu @Majkiel za ładnie opisał.

Jestem w stanie uwierzyć, bo mnie kiedyś Warta też bardzo uczciwie z wyliczeniami potraktowała przy całce.

Napisano
2 godziny temu, Tre-Bor napisał(a):

Pytanie ile Tu wyceniło wartość auta w dniu szkody i jakie warunki AC? Nie wierzę aby ubezpieczyciel nie chciałby wy....ć petenta na tak starym aucie 

Coś tu @Majkiel za ładnie opisał.

Może opłacona opcja niezmniejszania wartości pojazdu w trakcie ubezpieczenia?

Ja sobie takie coś opłacam - raz się przydało. 

Napisano
W dniu 6.11.2024 o 17:16, Majkiel napisał(a):

pękł zderzak, wygięła się maska, wyrwało mocowania lamp i pękł plastikowy pas przedni.

Błotnik też dostał. Pytanie tylko jeden czy oba?

Napisano
  • Autor
53 minuty temu, shapyr napisał(a):

Błotnik też dostał. Pytanie tylko jeden czy oba?

 

Jeden. W sumie już wcześniej był uszkodzony, ale teraz wygiął się bardziej.

Napisano
  • Autor

Ich chyba do reszty pop.....


suma ubezpieczenia 18 799,00
wartość uszkodzonego pojazdu 15 030,00

należne odszkodowanie 3 769,00

 

Za tyle to nawet nie kupię używanych części w dobrym stanie żeby to samemu poskładać.

 

Wrzuciłbym wam wyliczenie wartości pojazdu w stanie uszkodzonym, ale nie mogę dodać załącznika/obrazka ;(

Tak czy siak podoba mi się "stopień uszkodzenia pojazdu 0,0234". Z jaką dokładnością te 2,34% policzyli ;)

 

Napisano
14 minut temu, Majkiel napisał(a):

Ich chyba do reszty pop.....


suma ubezpieczenia 18 799,00
wartość uszkodzonego pojazdu 15 030,00

należne odszkodowanie 3 769,00

 

Za tyle to nawet nie kupię używanych części w dobrym stanie żeby to samemu poskładać.

 

Wrzuciłbym wam wyliczenie wartości pojazdu w stanie uszkodzonym, ale nie mogę dodać załącznika/obrazka ;(

Tak czy siak podoba mi się "stopień uszkodzenia pojazdu 0,0234". Z jaką dokładnością te 2,34% policzyli ;)

Ja bym grał na pozbycie się tego auta, pisał odwołanie niech znajdą klienta za tyle na rozbitka.

Może wystawią na wewnętrzną aukcję i się okaże.

 

Napisano
33 minuty temu, Majkiel napisał(a):

Ich chyba do reszty pop.....


suma ubezpieczenia 18 799,00
wartość uszkodzonego pojazdu 15 030,00

należne odszkodowanie 3 769,00

 

Za tyle to nawet nie kupię używanych części w dobrym stanie żeby to samemu poskładać.

 

Wrzuciłbym wam wyliczenie wartości pojazdu w stanie uszkodzonym, ale nie mogę dodać załącznika/obrazka ;(

Tak czy siak podoba mi się "stopień uszkodzenia pojazdu 0,0234". Z jaką dokładnością te 2,34% policzyli ;)

 

I dobrze, jak nie chcesz naprawiać to poproś o wypłatę odszkodowania i odkupienie wraku 👍

A jak chcesz to oddaj do warsztatu i przedstaw im kosztorys... i ciesz się naprawionym autem. 

Ja bym się pozbywał jak jest okazja. 

Napisano
  • Autor
52 minuty temu, ZUBERTO napisał(a):

Ja bym grał na pozbycie się tego auta, pisał odwołanie niech znajdą klienta za tyle na rozbitka.

Może wystawią na wewnętrzną aukcję i się okaże.

 

Jasna sprawa przy takich kwotach. 

Wkurza mnie tylko to, że naprawę to wyceniają na 15, ale odszkodowania to dadzą 3. Rozumiem gdyby auto przed szkodą było warte 5 czy nawet 10.

 

Z tego co piszą, to zabierają uszkodzony pojazd, wypłacają całość i sprzedają w imieniu właściciela. Pytanie kiedy płacą? 

Przerabiał ktoś temat szkody całkowitej w Ergo Hestia?

Napisano
13 minut temu, Majkiel napisał(a):

Z tego co piszą, to zabierają uszkodzony pojazd, wypłacają całość i sprzedają w imieniu właściciela

Czyli chcą Cię zachęcić do pozbycia się grata, bo im się bardziej kalkuluje wypłata odszkodowania 😉

Napisano

No w takim wypadku to oddawał bym im bezapelacyjnie... 3769zł żart za przód. Nie dawno pan zatrzymał się na zderzaku mamuśki Scenica. Szczerze mówiąc to zbytnio nawet nic się nie stało tylko delikatnie zderzak pękł który defacto pokleilem... Odszkodowanie bez oględzin 2590zł... 

Tutaj najdroższe elementy przodu niecałe cztery? Żart... 

Napisano
6 godzin temu, Majkiel napisał(a):

Ich chyba do reszty pop.....


suma ubezpieczenia 18 799,00
wartość uszkodzonego pojazdu 15 030,00

należne odszkodowanie 3 769,00

 

Za tyle to nawet nie kupię używanych części w dobrym stanie żeby to samemu poskładać.

 

Wrzuciłbym wam wyliczenie wartości pojazdu w stanie uszkodzonym, ale nie mogę dodać załącznika/obrazka ;(

Tak czy siak podoba mi się "stopień uszkodzenia pojazdu 0,0234". Z jaką dokładnością te 2,34% policzyli ;)

 

Czyli moje przypuszczenia były słuszne kilka wersów wyżej, że Hestia chce cię w....c na kasę. 🤣😂😁😆

Napisano
3 minuty temu, Tre-Bor napisał(a):

Czyli moje przypuszczenia były słuszne kilka wersów wyżej, że Hestia chce cię w....c na kasę. 🤣😂😁😆

W jaki sposób?

Jeśli zabiorą wrak i wypłacą mu wartość z polisy to wg mnie wszystko jest w porządku.

Napisano
9 minut temu, janusz napisał(a):

W jaki sposób?

Jeśli zabiorą wrak i wypłacą mu wartość z polisy to wg mnie wszystko jest w porządku.

 

Cos za pieknie to wyglada, szczegolnie ze szkoda likwidowana z AC.

IMHO nie maja zadnego obowiazku zabierac wraku niestety i bede mocno zaskoczony, jesli go wezma...

Napisano
20 minut temu, Maciej__ napisał(a):

 

Cos za pieknie to wyglada, szczegolnie ze szkoda likwidowana z AC.

IMHO nie maja zadnego obowiazku zabierac wraku niestety i bede mocno zaskoczony, jesli go wezma...

Ale jeśli wartość jest w okolicach 18 000, a naprawa teoretycznie do 80% to ma jednak pewne argumenty po swojej stronie. 

Napisano
10 minut temu, janusz napisał(a):

Ale jeśli wartość jest w okolicach 18 000, a naprawa teoretycznie do 80% to ma jednak pewne argumenty po swojej stronie. 

Wszystko zależy od OWU. To jest AC. Pełna dowolność.

Napisano

Hestia zabierze pojazd,wypłaci kwotę wartości pojazdu na dzień szkody lub z polisy bo szkoda z AC. Oni maja swoją platformę Carrot która potem wystawia i sprzedaje auta uszkodzone. Ubezpieczycielowi to się bardziej opłaca.

Napisano
Godzinę temu, janusz napisał(a):

W jaki sposób?

Jeśli zabiorą wrak i wypłacą mu wartość z polisy to wg mnie wszystko jest w porządku.

Jeśli zabiorą.

Jeśli nie zabiorą, to wrak będziesz musiał opylić sam i jak nie dostaniesz za niego tyle co napisali, wystąpić o dopłatę różnicy między tym co wycenili i udało Ci się wziąć.

Dalej to już kwestia czy na to przystaną bez gadania, czy uznają, że zaniżyłeś umowę/fakturę.

 

Edytowane przez ZUBERTO

Napisano
1 minutę temu, ZUBERTO napisał(a):

Jeśli zabiorą.

Jeśli nie zabiorą, to wrak będziesz musiał opylić sam i jak nie dostaniesz za niego tyle co napisali, wystąpić o dopłatę różnicy między tym co wycenili i udalo Ci się wziąć.

Dalej to już kwestia czy na to przystaną beż gadania czy uznają, że zaniżyłeś umowę/fakturę.

 

Narazie rozważamy najmniej korzystne scenariusze, a kolega wyżej napisał 

Godzinę temu, Tre-Bor napisał(a):

Czyli moje przypuszczenia były słuszne kilka wersów wyżej, że Hestia chce cię w....c na kasę. 🤣😂😁😆

Jeszcze nic takiego nie nastąpiło i miejmy nadzieję, że nie nastąpi. 

Napisano
13 minut temu, STYLON napisał(a):

Hestia zabierze pojazd,wypłaci kwotę wartości pojazdu na dzień szkody lub z polisy bo szkoda z AC. Oni maja swoją platformę Carrot która potem wystawia i sprzedaje auta uszkodzone. Ubezpieczycielowi to się bardziej opłaca.

Nie zawsze tak łatwo i ładnie idzie.

Za mojego wraka liczyli chyba 12000, ktoś dał na licytacji Warty 3000 z hakiem, ale finalnie go nie  kupił (nie wiem czy czymś to dla niego skutkowało czy tak se może olać licytację).

TU tłumaczyło, że są tylko pośrednikiem, dadzą mu mój namiar i się odezwie i się nie odezwał.

Finalnie wrak został u mnie i sprzedałem go dokładnie za te 3000 z hakiem, oni wypłacili mi o tyle mniej.

Napisano
3 minuty temu, janusz napisał(a):

Narazie rozważamy najmniej korzystne scenariusze, a kolega wyżej napisał 

Bo trzeba być na nie przygotowanym żeby nie czuć się zaskoczonym.

Wyżej opisałem swój przypadek i z tego co wiem nie był on jak YETI, a raczej jeden z popularniejszych wariantów.

Napisano
4 minuty temu, ZUBERTO napisał(a):

Bo trzeba być na nie przygotowanym żeby nie czuć się zaskoczonym.

Wyżej opisałem swój przypadek i z tego co wiem nie był on jak YETI, a raczej jeden z popularniejszych wariantów.

 

1 godzinę temu, Tre-Bor napisał(a):

Czyli moje przypuszczenia były słuszne kilka wersów wyżej, że Hestia chce cię w....c na kasę. 🤣😂😁😆

To jest stwierdzenie faktu, który jeszcze nie nastąpił. 

Oczywiście dobrze mieć świadomość różnych wariantów rozwoju sytuacji i być na nie przygotowanym 👍

Napisano
  • Autor
15 godzin temu, STYLON napisał(a):

Hestia zabierze pojazd,wypłaci kwotę wartości pojazdu na dzień szkody lub z polisy bo szkoda z AC. Oni maja swoją platformę Carrot która potem wystawia i sprzedaje auta uszkodzone. Ubezpieczycielowi to się bardziej opłaca.

 

Wypłacają od razu, czy dopiero wtedy jak sprzedadzą auto?

 

W serwisie aukcyjnym carrot jest trochę aut, od lekko pukniętch, którymi można by jechać, po skasowane i spalone.

Nawet znalazłem mniej więcej podobnie uszkodzone auta w podobnym wieku - Yaris i Fiestę i zobaczę za ile wylicytują ;)

Napisano
W dniu 6.11.2024 o 17:16, Majkiel napisał(a):

Żeby kupić coś rozsądnego, to pewnie 50-60 tysięcy trzeba liczyć? W ogóle nie rozkminiałem tematu nowego auta.

 

 

Brać kasę, wymienić na inny, szczególnie jak tyle dają :old:

50-60 tysięcy to teraz idzie na używane, nowe takiej klasy to od 70 k PLN.

Napisano
  • Autor
24 minuty temu, komor napisał(a):

 

Brać kasę, wymienić na inny, szczególnie jak tyle dają :old:

50-60 tysięcy to teraz idzie na używane, nowe takiej klasy to od 70 k PLN.

Za 70, ewentualnie z niewielkim haczykiem są Clio, i20, Swift i podobne, za niecałe 70 można znaleźć dwuletnie Yarisy (nie hybrydy). Oczywiście, można kupić coś większego czy "lepszego" używanego, ale nie wiem czy jest sens, jeśli nie ma takiej potrzeby.

 

Około 50-ciu można już wybierać, ale kompletnie nie mam pojęcia w którą stronę iść. TCe wydają się być bez większych wtop i problemów. Pytanie czy ryzykowne są używane np. TSI czy t-gdi? Auta z drugiej ręki z PureTech czy ecoBoost pomijam.

 

Miesiąc, może półtora temu kolega pytał czy nie chcę Golfa, nie chciałem, sprzedał, a fajny był i znany od nowości.

Napisano
W dniu 6.11.2024 o 17:16, Majkiel napisał(a):

około 9000.

 

nie wiem jak z dostępnością części, ale jeśli jest ich dużo to są pewnie stosunkowo niedrogie. Strzelam, że jak znajdziesz gdzieś polecanego niedużego blacharza, a nie markowy warsztat i dostarczysz mu części to za robotę weźmie 2-3k max.

 

Jak Ci się chce to jeszcze na flaszkę zostanie. Auto jest leciwe, ale jeśli oprócz dzwonka wszystko jest ok, a i żona nie chce zmiany to napraw to :oki:

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.