Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Nowe auto EV i opony ?

Featured Replies

Napisano

ASO chce 400zł  za samą zmianę :)

Napisano
1 godzinę temu, grogi napisał(a):

Co do tego się nie zgodzę...

 

Zimy mamy takie, że przez większość czasu jeździsz po suchym... A na taką pogodę wielosezonowe są lepsze.

 

Zimy mamy takie, że przez większość czasu jeździsz po mokrym. Ale to nie ma znaczenia, bo producenci opon zimowych dysponują danymi pogodowymi i podczas projektowania nie wahają się ich użyć, dlateg wbrew powszechnemu przekonaniu oferują opony o innej konstrukcji w Polsce i w Skandynawii.

:skromny:

Napisano
1 godzinę temu, spad napisał(a):

Na wielosezonie w Mustangu RWD latam na narty w góry, Polana Jakuszycka, Przełęcz Okraj, Zieleniec i okolice po czeskiej stronie, Czarna Góra i okolice. Wszystkie wyprawy po ośnieżonych górskich trasach i auto jedzie. Auto typowe daily, więc na tych wielosezonach latam niezależnie co za oknem. 

 

No dobra, ale jak auto RWD daje radę to albo mamy do czynienia z inną fizyką albo nie trafiłeś jeszcze na naprawdę trudne warunki.

 

Napisano
8 minut temu, Truecolor napisał(a):

ASO chce 400zł  za samą zmianę :)

 

No ale podstawianie do wzoru cen z ASO nie ma sensu, nie tylko w przypadku opon.

 

Napisano
3 godziny temu, Tomrad napisał(a):

Też tak myślę. Raczej bliżej 45%.

 

Ja ostatnio 2 komplety sprzedawałem z nowych:

1. nowe te same na Oponeo 2500 - puściłem za 1000

2. tak jak wyżej tylko 2000 na oponeo - też puściłem za 950.

 

Zauważyłem że wszystko co powyżej 1000PLN ludzie nie patrzą.

Napisano
9 minut temu, Truecolor napisał(a):

ASO chce 400zł  za samą zmianę :)

 

W Skodzie była teraz promocja za 280 a w VW 180 buehehhe 

Napisano
26 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Zimy mamy takie, że przez większość czasu jeździsz po mokrym. Ale to nie ma znaczenia, bo producenci opon zimowych dysponują danymi pogodowymi i podczas projektowania nie wahają się ich użyć, dlateg wbrew powszechnemu przekonaniu oferują opony o innej konstrukcji w Polsce i w Skandynawii.

:skromny:

 

No dobra, to ile sezonow i kilometrow zrobiles w praktyce na oponach wielosezonowych?

Wiekszosc ludzi, ktorzy przesiedli sie na uniwersalne i nie wraca do zima/lato ma za soba wiele lat doswiadczenia z oponami sezonowymi.

 

 

 

Napisano
21 minut temu, Maciej__ napisał(a):

No dobra, to ile sezonow i kilometrow zrobiles w praktyce na oponach wielosezonowych?

 

Dokładnie to 108kkm. I właśnie założyłem kolejny komplet.

 

 

21 minut temu, Maciej__ napisał(a):

Wiekszosc ludzi, ktorzy przesiedli sie na uniwersalne i nie wraca do zima/lato ma za soba wiele lat doswiadczenia z oponami sezonowymi.

 

Doceniam wygodę ale pod względem trakcji jest przepaść. Oczywiście porównanie jest niemiarodajne ze względu na dramatyczne różnice w konstrukcji samochodów, więc takie porównywanie nie ma sensu bo tylko gdybyś miał dwa identyczne auta w identycznych warunkach to będziesz w stanie stwierdzić różnicę.

 

 

 

 

Napisano
3 godziny temu, Ryb napisał(a):

To, że nie musisz za coś dodatkowo dopłacać nie zmienia faku, że jak zapłaciłeś za to X i jest warte X a sprzedajesz za Y<X to tracisz dokładnie tyle, ile wynosi X-Y. A chyba nie mamy wątpliwości, że za opony na nowym aucie ktoś zapłacił i nie był to jego producent

Ale on nie zapłacił X, kwota nie jest taka prosta do policzenia bo producent ma jednak inne ceny. Gdybyś chciał sobie zbudować nowe auto, które u dilera kosztuje X, to prawdopodobnie za części (bez robocizny) zapłacisz conajmniej 2X. Czy to znaczy, że kupując auto za np. 200 tys. powiesz, że masz auto warte 400 tys. bo tyle by kosztowały nowe części do niego? 

Napisano
2 godziny temu, Maciej__ napisał(a):

 

Tak, jak zwykle masz racje, mimo ze wielosezon widzialem na polce w sklepie :ok:

 

Odpuść :hehe:

Napisano
3 godziny temu, Ryb napisał(a):

 

No. Jeśli nie uwzględnimy straty na kupionych fabrycznie oponach i oddanych za pół ceny

 

 

Jaka stratę na oponach kupionych z autem, skoro one są w cenie auta i nie możesz kupić auta bez nich. Więc je masz, czy tego chcesz czy nie:bzik:

3 godziny temu, Ryb napisał(a):

jeśli nie uwzglęnimy dłuższej eksploatacji dwóch kompletów opon

Zakładając najbardziej standardowe przebiegi tj 15-20kkm/rocznie, komplet całorocznych starcza na 4 lata. Mając dwa komplety, pojeździsz rok dluzej, więc w praktyce nie ma to znaczenia, chyba że autem zamiesz min 10 lat jeździć, to można brać pod uwagę.

3 godziny temu, Ryb napisał(a):

jeśli nie uwzglęnimy faktu, że za wyższą cenę masz też wyższą jakość (jeszcze żadna opona wielosezonowa nie wygrała porównania z sezonowymi we właściwych dla nich warunkach) to oczywiście możemy dostać taki wynik jak akurat chcemy.

Dlaczego zakładasz, że caloroczne będą z niższej półki? Premium caloroczne kosztuje tyle samo albo i więcej niż ich odpowiednik zimowy.

 

Wyloze Ci jak krowie na rowie: 

- Nowe letnie koszt w sklepie 2000

- Nowe zimowe koszt w sklepie 2000

- Nowe caloroczne koszt w sklepie 2000, wszystkie tej samej marki

Wriant caloroczne:

1. Sprzedaje Nowe letnie z auta za 1000

2. Kupuje Nowe caloroczne za 2000

3. Nie kupuje zimowych za 2000

4. Nie wydaje na przekładki 2000 przez 4 lata (250zmiana 2x w roku)

5. Przez 4 lata wydałem 2000, odzyskałem 1000 i zaoszczędziłem kolejne 4000. Sumarycznie zostało mi w kieszeni 3000, za które po 4 latach kupuje nowe calaroczne Premium i mam jeszcze na ich zmianę.

 

Wariant 2 komplety

1. Mam letnie z autem

2. Kupuje zimowki za 2000

3. Na przekładki wydaje 2000 przez 4 lata

Po 4 latach wydalem 4000

Jesli planuje zostawic auto na dluzej, wydaje kolejne 500 na przekladki i po 5 latach kupuje 2 komplety za 4000

Lacznie wydaje 4000+500+4000 po 5 latach.

 

Widzisz roznice?:hmm:

 

W sumie to nie bardzo rozumiem o czym my tu dyskutujemy. Sorry, ale podajesz jakieś dziwne argumeny z kapelusza, żeby tylko swoje stanowisko obronić, ale kupy się to zbytnio nie trzyma, niezlaznie od tego co tam jeszcze wymyślisz;)

Napisano
Godzinę temu, janusz napisał(a):

Ale on nie zapłacił X, kwota nie jest taka prosta do policzenia bo producent ma jednak inne ceny. Gdybyś chciał sobie zbudować nowe auto, które u dilera kosztuje X, to prawdopodobnie za części (bez robocizny) zapłacisz conajmniej 2X. Czy to znaczy, że kupując auto za np. 200 tys. powiesz, że masz auto warte 400 tys. bo tyle by kosztowały nowe części do niego? 

 

Możemy się spierać o kwoty ale nie ulega wątpliwości fakt, że zapłacił a teraz oddaje za półdarmo.

:ok:

Napisano
56 minut temu, zinger napisał(a):

Jaka stratę na oponach kupionych z autem, skoro one są w cenie auta i nie możesz kupić auta bez nich. Więc je masz, czy tego chcesz czy nie:bzik:

 

No ale jeśli musiałeś coś kupić to nie znaczy, że było za darmo, nadal można na tym stracić, prawda?

 

 

56 minut temu, zinger napisał(a):

Zakładając najbardziej standardowe przebiegi tj 15-20kkm/rocznie, komplet całorocznych starcza na 4 lata. Mając dwa komplety, pojeździsz rok dluzej, więc w praktyce nie ma to znaczenia, chyba że autem zamiesz min 10 lat jeździć, to można brać pod uwagę.

 

Ja to się może nie znam ale jeśli komplet opon wystarcza na 80kkm to dwa komplety wystarczą na 160kkm a nie na 100kkm. Fajna ta matematyka.

 

 

56 minut temu, zinger napisał(a):

Dlaczego zakładasz, że caloroczne będą z niższej półki? Premium caloroczne kosztuje tyle samo albo i więcej niż ich odpowiednik zimowy.

 

Bo wyżej była mowa o Bridgestone'ach i Nexenach.

 

 

56 minut temu, zinger napisał(a):

Wyloze Ci jak krowie na rowie: 

- Nowe letnie koszt w sklepie 2000

- Nowe zimowe koszt w sklepie 2000

- Nowe caloroczne koszt w sklepie 2000, wszystkie tej samej marki

Wriant caloroczne:

1. Sprzedaje Nowe letnie z auta za 1000

2. Kupuje Nowe caloroczne za 2000

3. Nie kupuje zimowych za 2000

4. Nie wydaje na przekładki 2000 przez 4 lata (250zmiana 2x w roku)

5. Przez 4 lata wydałem 2000, odzyskałem 1000 i zaoszczędziłem kolejne 4000. Sumarycznie zostało mi w kieszeni 3000, za które po 4 latach kupuje nowe calaroczne Premium i mam jeszcze na ich zmianę.

 

Wariant 2 komplety

1. Mam letnie z autem

2. Kupuje zimowki za 2000

3. Na przekładki wydaje 2000 przez 4 lata

Po 4 latach wydalem 4000

Jesli planuje zostawic auto na dluzej, wydaje kolejne 500 na przekladki i po 5 latach kupuje 2 komplety za 4000

Lacznie wydaje 4000+500+4000 po 5 latach.

 

Widzisz roznice?:hmm:

 

W sumie to nie bardzo rozumiem o czym my tu dyskutujemy. Sorry, ale podajesz jakieś dziwne argumeny z kapelusza, żeby tylko swoje stanowisko obronić, ale kupy się to zbytnio nie trzyma, niezlaznie od tego co tam jeszcze wymyślisz;)

 

Nawet przy Twoich założeniach:

 

1. Sprzedajesz opony warte 2000 za 1000zł. Masz na tym 1000zł straty.

2. Kupujesz opony warte 2000zł. Razem koszt operacji 3000. Przekładka 300zł (bo 500zł to cena z sufitu).

3. Jeździsz 4 lata, kupujesz nowy komplet, wydajesz 2000zł. Przekładka 300zł.

Razem 5600zł. Nawet przy nieuwzględnienu straty na nowych oponach 4600zł. Gorsze własności jezdne i latem i zimą masz gratis. ;]

 

Opcja druga.

1. Kupujesz zimówki za 2000zł.

2. Przez 4 lata przekładasz opony 8 razy po 300zł. Razem 2400zł.

Razem 4400zł. Nadal masz opony, które pojeżdżą kolejne 4 lata. Lepsza trakcja gratis.

 

:skromny:

 

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
16 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Możemy się spierać o kwoty ale nie ulega wątpliwości fakt, że zapłacił a teraz oddaje za półdarmo.

:ok:

Oddaje po cenie rynkowej :smirk:

Napisano
8 minut temu, janusz napisał(a):

Oddaje po cenie rynkowej :smirk:

 

Kupując nowe auto i sprzedając zaraz za bramą salonu też oddasz po cenie rynkowej. I też ze stratą.

 

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał(a):

 

Kupując nowe auto i sprzedając zaraz za bramą salonu też oddasz po cenie rynkowej. I też ze stratą.

 

Oczywiście, "nowe" opony zdjęte z auta też nie są już nowe :ok:

Napisano
31 minut temu, Ryb napisał(a):

 

 

 

 

Nawet przy Twoich założeniach:

 

1. Sprzedajesz opony warte 2000 za 1000zł. Masz na tym 1000zł straty.

2. Kupujesz opony warte 2000zł. Razem koszt operacji 3000. Przekładka 300zł (bo 500zł to cena z sufitu).

3. Jeździsz 4 lata, kupujesz nowy komplet, wydajesz 2000zł. Przekładka 300zł.

Razem 5600zł. Nawet przy nieuwzględnienu straty na nowych oponach 4600zł. Gorsze własności jezdne i latem i zimą masz gratis. ;]

 

Opcja druga.

1. Kupujesz zimówki za 2000zł.

2. Przez 4 lata przekładasz opony 8 razy po 300zł. Razem 2400zł.

Razem 4400zł. Nadal masz opony, które pojeżdżą kolejne 4 lata. Lepsza trakcja gratis.

 

:skromny:

 

 

Maksymalnie przeginasz w drugą stronę żeby się liczby zgadzały.

Po pierwsze to że teraz zmienisz opony za 150zł (co juz jest b trudne do znalezienia w duzych miastach) to nic nie znaczy. Pewne jest że za rok bedzie to juz 200 a za dwa lata 250 albo lepiej. Te 500zł za dwie zmiany podane wyżej to jak najbardziej realna usredniona cena przez te 4-5lat.

Po drugie zalożenie że na wielosezonach przejezdzi sie tylko 4 lata dotyczy chyba tylko ogromnych rocznych przebiegow i ostrej jazdy. Mam 6ty sezon wielosezony na jednym aucie w firmie (przebiegi po 15k) i dopiero zaczynam myslec o zmianie. Bieżnik ponad polowa. W oponie dużo ważniejszy jest wiek gumy niż wysokość bieżnika.

po 3cie guma po 8 latach na zimówkach jest tak twarda że sie juz nawet jako letnie do zajechania nie nadają.

Po 4te pomijasz gigantyczną stratę czasu na kolejki u wulkanizatora. Założmy optymistycznie 2 x 2h rocznie w kolejce. Moja godzina pracy to 120zl a tutaj mówimy o nadgodzinach po pracy albo dniu wolnym w pracy... No i zakladajac ze nic ci nie popsują przy wymianie co też nie jest rzadkie. 
Co do bezpieczenstwa to opony sezonowe mają tą wadę że zwykle pogoda zaskakuje nas i jedziemy po lodzie na letnich albo zmieniamy za wczesnie i zdzieramy zimówki na gorącym asfalcie. Także to bezpieczeństwo jest tylko przy idealnych założeniach że uda ci się zmienić wtedy kiedy będzie to naprawdę potrzebne.

Edytowane przez Truecolor

Napisano
26 minut temu, Ryb napisał(a):

 

No ale jeśli musiałeś coś kupić to nie znaczy, że było za darmo, nadal można na tym stracić, prawda?

 

 

 

Ja to się może nie znam ale jeśli komplet opon wystarcza na 80kkm to dwa komplety wystarczą na 160kkm a nie na 100kkm. Fajna ta matematyka.

 

 

 

Bo wyżej była mowa o Bridgestone'ach i Nexenach.

 

 

 

Nawet przy Twoich założeniach:

 

1. Sprzedajesz opony warte 2000 za 1000zł. Masz na tym 1000zł straty.

2. Kupujesz opony warte 2000zł. Razem koszt operacji 3000. Przekładka 300zł (bo 500zł to cena z sufitu).

3. Jeździsz 4 lata, kupujesz nowy komplet, wydajesz 2000zł. Przekładka 300zł.

Razem 5600zł. Nawet przy nieuwzględnienu straty na nowych oponach 4600zł. Gorsze własności jezdne i latem i zimą masz gratis. ;]

 

Opcja druga.

1. Kupujesz zimówki za 2000zł.

2. Przez 4 lata przekładasz opony 8 razy po 300zł. Razem 2400zł.

Razem 4400zł. Nadal masz opony, które pojeżdżą kolejne 4 lata. Lepsza trakcja gratis.

 

:skromny:

 

 

Jedno musze Ci przyznać, lepszego manipulanta od Ciebie nie znam tutaj. Myślę, ze świetnie byś sie w polityce odnalazł :oki:

Napisano
4 minuty temu, Truecolor napisał(a):

Maksymalnie przeginasz w drugą stronę żeby się liczby zgadzały.

Po pierwsze to że teraz zmienisz opony za 150zł (co juz jest b trudne do znalezienia w duzych miastach) to nic nie znaczy. Pewne jest że za rok bedzie to juz 200 a za dwa lata 250 albo lepiej. Te 500zł za dwie zmiany podane wyżej to jak najbardziej realna usredniona cena przez te 4-5lat.

 

Po pierwsze to policzyłem 300zł za wymianę, nie 150. Jest 300zł osiem razy w ciągu 4 lat. Tak samo przy założeniu wielosezonowych jest 300zł jednorazowo.

 

 

4 minuty temu, Truecolor napisał(a):

Po drugie zalożenie że na wielosezonach przejezdzi sie tylko 4 lata dotyczy chyba tylko ogromnych rocznych przebiegow i ostrej jazdy. Mam 6ty sezon wielosezony na jednym aucie w firmie (przebiegi po 15k) i dopiero zaczynam myslec o zmianie. Bieżnik ponad polowa.

 

Po drugie to nie moje założenie. Ale nawet jeśli to i tak nie ma znaczenia, bo przebieg na dwóch kompletach też wzrośnie proporcjonalnie. Jeśli ktoś jeździ agresywnie to niezależnie od opon, jeśli spokojnie to też. Tak więc fakt, że dwa komplety zrobią 2x większy przebieg od jednego kompletu jest nadal aktualny.

 

 

4 minuty temu, Truecolor napisał(a):

po 3cie guma po 8 latach na zimówkach jest tak twarda że sie juz nawet jako letnie do zajechania nie nadają.

 

Policzyłem 4 lata a nie 8 lat. Możesz auto w piątym czy szóstym roku sprzedać na oryginalnych oponach. Wielosezonowe już masz kolejne, za które zapłaciłeś i przy sprzedaży tego nie odzyskasz.

 

 

4 minuty temu, Truecolor napisał(a):

Po 4te pijasz gigantyczną stratę czasu na kolejki u wulkanizatora. Założmy optymistycznie 2 x 2h rocznie w kolejce. Moja godzina pracy to 120zl a tutaj mówimy o nadgodzinach po pracy albo dniu wolnym w pracy... No i zakladajac ze nic ci nie popsują przy wymianie co też nie jest rzadkie. 

 

To już są argumenty niemerytoryczne, bo nie wszędzie muszą być kolejki. Zresztą latem nie ma ich wcale a jesienią wystarczy przyjechać zanim spadnie śnieg. To, że coś zepsują to pomijam bo bardziej na siłę się chyba nie dało. Nie znam przypadku żeby coś komuś popsuli przy wymianie opon. Tak samo Ci mogą popsuć te wielosezonowe i nawet nie będziesz miał drugiego kompletu żeby do domu dojechać. Ciekawe ile to czasu pochłonie.

:skromny:

 

 

 

Napisano
8 minut temu, zinger napisał(a):

Jedno musze Ci przyznać, lepszego manipulanta od Ciebie nie znam tutaj. Myślę, ze świetnie byś sie w polityce odnalazł :oki:

 

Rozumiem zatem, że matematyka obroniła się sama.

:skromny:

Napisano
8 minut temu, zinger napisał(a):

Jedno musze Ci przyznać, lepszego manipulanta od Ciebie nie znam tutaj. Myślę, ze świetnie byś sie w polityce odnalazł :oki:

A do tego to już go od dawna tu zachęcamy ;] 

Napisano
Godzinę temu, zinger napisał(a):

Wriant caloroczne:

 

Wariant 2 komplety

1. Mam letnie z autem

 

Wariant 3:

Letnie dostajesz z autem

Zimowe kupujesz za 2000 zl.

Dokupujesz felgi za 2000 zł na zimę i zakładasz na nie zimowe opony za 250 zł.

 

Wymieniasz sobie sam co sezon cale koła i nie płacisz pozostałych 3750 zł.

Gratis, zero kolejek przy wymianie ;]

Napisano
1 minutę temu, komor napisał(a):

Gratis, zero kolejek przy wymianie ;]

Trzeba wyciągnąć i donieść do auta ;] 

Napisano
3 godziny temu, Camel napisał(a):

 

Ja ostatnio 2 komplety sprzedawałem z nowych:

1. nowe te same na Oponeo 2500 - puściłem za 1000

2. tak jak wyżej tylko 2000 na oponeo - też puściłem za 950.

 

Zauważyłem że wszystko co powyżej 1000PLN ludzie nie patrzą.

eee, ja w zeszłym roku sprzedałem "nówki" 19" na OLX po 3 tys km o dość nietypowym rozmiarze Bridgestone Potenza, na sam koniec sezonu letniego i gość przyjechał 200 km po te opony z zamiarem założenia ich w przyszłym roku do swojego 10+ letniego Paugeota i cieszył się, że fajne "nówki" i super cena.

Napisano
44 minuty temu, komor napisał(a):

Wariant 3:

Letnie dostajesz z autem

Zimowe kupujesz za 2000 zl.

Dokupujesz felgi za 2000 zł na zimę i zakładasz na nie zimowe opony za 250 zł.

 

Wymieniasz sobie sam co sezon cale koła i nie płacisz pozostałych 3750 zł.

Gratis, zero kolejek przy wymianie ;]

Można i tak, ale osobiście nie widzę takiej potrzeby. Dla mnie to jednak pewna komplikacja i potrzebne miejsce na 4 koła. 18/19 już sporo miejsca potrzebują. 

Ale nie neguje, komuś taki sposób może odpowiadać :oki:

Napisano
48 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Rozumiem zatem, że matematyka obroniła się sama.

:skromny:

Nie mam najmniejszych wątpliwości, że Ty to właśnie tak zrozumiałeś ;]

Napisano
55 minut temu, komor napisał(a):

Wariant 3:

Letnie dostajesz z autem

Zimowe kupujesz za 2000 zl.

Dokupujesz felgi za 2000 zł na zimę i zakładasz na nie zimowe opony za 250 zł.

 

Wymieniasz sobie sam co sezon cale koła i nie płacisz pozostałych 3750 zł.

Gratis, zero kolejek przy wymianie ;]

 

I to jest dokładnie kierunek, który należy obrać ... 4 wielosezony w moim przypadku to ok. 4000-4400 PLN. Kupiłem komplet felg, komplet opon i kosztuje mnie to 3400 PLN ... Same zyski 😉 Dodatkowo na zimę zamiast kapcia o profilu 45 masz przyzwoite 65 😉

 

 

Napisano
Godzinę temu, komor napisał(a):

Wariant 3:

Letnie dostajesz z autem

Zimowe kupujesz za 2000 zl.

Dokupujesz felgi za 2000 zł na zimę i zakładasz na nie zimowe opony za 250 zł.

 

Wymieniasz sobie sam co sezon cale koła i nie płacisz pozostałych 3750 zł.

Gratis, zero kolejek przy wymianie ;]

Rozważałem też taki wariant, ale trzeci komplet kół w garażu, w dodatku 18" to juz dla mnie za dużo.

Napisano

Się lekko pogubiłem w tym wątku ;)

 

Jeżeli ktoś dyma po 30/40 tys rocznie to dwa komplety, a jak tacy tetrycy jak ja teraz z 15kkm na dwa auta ;) i jeszcze trzecie teraz stoi w garażu to zwyczajnie sezonowe po 4 latach bym wyrzucał nowe (czyli x2) a tak wyrzucam po 4 latach tylko jeden komplet na auto :) 

Napisano
17 minut temu, Camel napisał(a):

Się lekko pogubiłem w tym wątku ;)

 

Jeżeli ktoś dyma po 30/40 tys rocznie to dwa komplety, a jak tacy tetrycy jak ja teraz z 15kkm na dwa auta ;) i jeszcze trzecie teraz stoi w garażu to zwyczajnie sezonowe po 4 latach bym wyrzucał nowe (czyli x2) a tak wyrzucam po 4 latach tylko jeden komplet na auto :) 

 

Uwierz, nowe opony nie rozpadają się w pył po 4 latach. Generalnie te 4 lata nie robią na nich żadnego wrażenia. 

 

Napisano
2 godziny temu, Ryb napisał(a):

 

Uwierz, nowe opony nie rozpadają się w pył po 4 latach. Generalnie te 4 lata nie robią na nich żadnego wrażenia. 

 

 

Może kiedyś nie, ale obecnie przy każdej oponie po 3 sezonie już czuję różnicę - może to już mój wiek i mogę być już pier.....d...... ;) 

Napisano

Właśnie zamówiłem kpl wielosezonowych Nokianow seasonproof 2.

I zorientowałem się że znowu kupiłem produkt tej samej firmy. Trzy auta na Nokianach...japieqolle

Ryb, mnie się wielosezon kalkuluje.
Pozdrawiam

Wysłane z mojego RMX3242 przy użyciu Tapatalka

Napisano
8 godzin temu, Ryb napisał(a):

 

No dobra, ale jak auto RWD daje radę to albo mamy do czynienia z inną fizyką albo nie trafiłeś jeszcze na naprawdę trudne warunki.

 

 

Równie dobrze mogę w takiej dyskusji napisać, widocznie kiepski z ciebie kierowca bo ja daję radę. Co mam ci udowadniać, nagrać zimą na kamerze jak po górach jeżdżę Mustangiem na wielosezonie po zaśnieżonej drodze żebyś uwierzył? I tak nie przekonasz się a za chwilę wymyślisz inny argument na nie i będziesz oczekiwał udowadniania, że jest inaczej. Ja latam na Nexenach wielosezonowych już chyba z 10 lat, coś koło tego. I nie miałem nigdy problemów czy to w mieście, trasie i w górach. 

Napisano
Godzinę temu, Camel napisał(a):

Może kiedyś nie, ale obecnie przy każdej oponie po 3 sezonie już czuję różnicę - może to już mój wiek i mogę być już pier.....d...... ;) 

 

No ale po trzech sezonach masz po prostu mniej bieżnika.

 

Napisano
 
No ale po trzech sezonach masz po prostu mniej bieżnika.
 
Nie. W skrajnych przypadkach masz albo kartofle (najczęściej jak mało jedzone i długie przestoje) albo popękane jak kiedys w oponach +10lat (temp i naslonecznienie)

Teraz opony są z guwnolitu. Max 4-5lat i śmietnik

Wysłane z mojego telefonu

Napisano

Jeszcze mi się nie zdarzyło zedrzeć opon w mniej niż 6 lat. Generalnie po takim czasie odczuwam utrate właściwości gumy i je wymieniam na nowe, bieżnik zawsze jest jeszcze wysoki. Czy to były kiedys opony sezonowe czy obecnie już na całorocznych.  Całoroczne minimalnie szybciej tracą bieżnik ale przy spokojniej jeżdzie spokojnie wystarczaja na 5-6 lat po 10-15k. 

Napisano
19 godzin temu, spad napisał(a):

 

Równie dobrze mogę w takiej dyskusji napisać, widocznie kiepski z ciebie kierowca bo ja daję radę. Co mam ci udowadniać, nagrać zimą na kamerze jak po górach jeżdżę Mustangiem na wielosezonie po zaśnieżonej drodze żebyś uwierzył? I tak nie przekonasz się a za chwilę wymyślisz inny argument na nie i będziesz oczekiwał udowadniania, że jest inaczej. Ja latam na Nexenach wielosezonowych już chyba z 10 lat, coś koło tego. I nie miałem nigdy problemów czy to w mieście, trasie i w górach. 

W Mustangu podstawa to wywalić plastikowe, amerykańskie opony. Wszelkie normalne (EU) opony będą kleić. Kolega ostatnio po bączku na 3pasmówce zmienił to się zdziwił jaka jest różnica. Oczywiście dobry wielosezon nada się na zimę, ludzie tak jeźdzą Mustangami.

Ja zaliczyłem trasę na niby M+S w górach skalistych po śniegu .. nie dało się jechać, ale znów opony US.

Napisano
W dniu 28.10.2025 o 16:26, sherif napisał(a):

W Mustangu podstawa to wywalić plastikowe, amerykańskie opony. Wszelkie normalne (EU) opony będą kleić. Kolega ostatnio po bączku na 3pasmówce zmienił to się zdziwił jaka jest różnica. Oczywiście dobry wielosezon nada się na zimę, ludzie tak jeźdzą Mustangami.

Ja zaliczyłem trasę na niby M+S w górach skalistych po śniegu .. nie dało się jechać, ale znów opony US.


Słyszałem o tym, że amerykański wielosezon to jakaś tragedia i to bez względu na warunki.

Napisano
W dniu 27.10.2025 o 12:38, Ryb napisał(a):

No dobra, ale jak auto RWD daje radę to albo mamy do czynienia z inną fizyką albo

... albo z innymi oponami wielosezonowymi. 

Napisano
W dniu 27.10.2025 o 13:06, Maciej__ napisał(a):

Wiekszosc ludzi, ktorzy przesiedli sie na uniwersalne i nie wraca do zima/lato ma za soba wiele lat doswiadczenia z oponami sezonowymi.

M. in. ja. Właśnie się nabyłem drugi komplet wielosezonowych. 

Nie zamierzam już kupować sezonowych opon. 

Napisano
W dniu 26.10.2025 o 11:31, sherif napisał(a):

Id3 ?

Ja w żony EV bawię się w wymianę zima-lato i co rok mówię sobie ostatni raz. Teraz bym sprzedał opony i założył wielosezon np GoodYear Vector.

 

To wszystko zależy ile tam masz momentu. Ja w Citigo-E przerobiłem dużo momentu na ośce i średniej półki gumę. Generalnie auto przy ruszaniu mieliło właściwie zawsze w warunkach jesień - wiosna. Teraz tą samą akcję na kolega w Leafie. Ja bym wielosezonowych nie kładł, ale też mam świadomość że nie jestem obiektywny, żonie do daily dałem Pilot Sport Cup 2 :hehe:

Napisano
4 godziny temu, format napisał(a):

 

To wszystko zależy ile tam masz momentu. Ja w Citigo-E przerobiłem dużo momentu na ośce i średniej półki gumę. Generalnie auto przy ruszaniu mieliło właściwie zawsze w warunkach jesień - wiosna. Teraz tą samą akcję na kolega w Leafie. Ja bym wielosezonowych nie kładł, ale też mam świadomość że nie jestem obiektywny, żonie do daily dałem Pilot Sport Cup 2 :hehe:

W benzynowym FWD w automacie 7 biegowym i więcej efekt jest ten sam. Trochę więcej gazu i na tej krótkiej jedynce radośnie mieli kołami. 

Napisano
6 godzin temu, format napisał(a):

 

To wszystko zależy ile tam masz momentu. Ja w Citigo-E przerobiłem dużo momentu na ośce i średniej półki gumę. Generalnie auto przy ruszaniu mieliło właściwie zawsze w warunkach jesień - wiosna. Teraz tą samą akcję na kolega w Leafie. Ja bym wielosezonowych nie kładł, ale też mam świadomość że nie jestem obiektywny, żonie do daily dałem Pilot Sport Cup 2 :hehe:

Momentu to tam jest sporo jak na lekkie autko :)

Wczoraj zmieniałem opony. Oryginalne Premium Contact coś tam znów z burchlami. Zamówiłem wielosoezonowe Vredestein, niestety w tym rozmiarze nie ma za wielkiego wyboru i odpada wymiana kół. Jest kontrola trakcji, więc jakoś sobie poradzi.

Napisano
  • Autor

Niektorzy to maja fantazje i duzo czasu widac........... Opony kupione całoroczne Uniroyal ........

Napisano
W dniu 27.10.2025 o 21:18, spad napisał(a):

Równie dobrze mogę w takiej dyskusji napisać, widocznie kiepski z ciebie kierowca bo ja daję radę. Co mam ci udowadniać, nagrać zimą na kamerze jak po górach jeżdżę Mustangiem na wielosezonie po zaśnieżonej drodze żebyś uwierzył? I tak nie przekonasz się a za chwilę wymyślisz inny argument na nie i będziesz oczekiwał udowadniania, że jest inaczej. Ja latam na Nexenach wielosezonowych już chyba z 10 lat, coś koło tego. I nie miałem nigdy problemów czy to w mieście, trasie i w górach. 

 

Ale ja wierzę, że jechałeś zimą w górach autem RWD po śniegu. Ja tylko zauważam, że skoro po tym śniegu jechało auto RWD na wielosezonowych oponach to wniosek stąd, że to nie były trudne warunki, a nie że RWD na wielosezonowych oponach nadaje się najlepiej na śnieg i góry. Inaczej lokalesi powyrzucaliby swoje 4x4 na zimówkach i masowo przesiedliby się na RWD na wielosezonach. A jakoś tego nie robią.

 

Napisano
W dniu 27.10.2025 o 23:05, ppmarian napisał(a):

Nie. W skrajnych przypadkach masz albo kartofle (najczęściej jak mało jedzone i długie przestoje) albo popękane jak kiedys w oponach +10lat (temp i naslonecznienie)
Teraz opony są z guwnolitu. Max 4-5lat i śmietnik

 

Przez te same 5 lat opony jeśli nieużywane są uznawane za nowe, co trochę podważa teorię o ich szybkim starzeniu się.

 

Ale to i tak nie ma dużego znaczenia dla wątku bo nie zmienia zasady, że dwa komplety opon można zwykle eksploatować dwa razy dłużej w normalnych warunkach. Tylko przy bardzo niskich przebiegach opony zdążą się zestarzeć zanim zużyją.

 

 

Napisano
47 minut temu, Ryb napisał(a):

Przez te same 5 lat opony jeśli nieużywane są uznawane za nowe, co trochę podważa teorię o ich szybkim starzeniu się.

 

Przez Freda to zapewne i 40 letnie opony z malucha są nowiutkie. Pytanie co z tego?

Napisano
54 minuty temu, Ryb napisał(a):

Przez te same 5 lat opony jeśli nieużywane są uznawane za nowe, co trochę podważa teorię o ich szybkim starzeniu się.

Gdzie się tak uważa? Dlaczego w takim razie nowe 3 letnie są znacznie tańsze od nowych 3 miesięcznych? 

Napisano
1 godzinę temu, janusz napisał(a):

Gdzie się tak uważa? Dlaczego w takim razie nowe 3 letnie są znacznie tańsze od nowych 3 miesięcznych? 

 

Moja pomyłka, przez 3 lata. No ale ponieważ żadne opony nie zestarzeją się gwałatownie w kolejne 2 lata to nie sądzę żeby była na rynku jakaś opona, która nie wytrzyma 5-6 lat bez pogorszenia właściwości (poza być może jakimiś chińskimi wynalazkami ale my tu chyba nie o nich). To nie jest sushi z terminem przydatności do spożycia tylko kawałek gumy, nie przeterminuje się. Nie przesadzajmy.

 

 

 

Napisano
1 godzinę temu, format napisał(a):

 

Przez Freda to zapewne i 40 letnie opony z malucha są nowiutkie. Pytanie co z tego?

 

Nic. Pomyliłem się, 3 lata. No ale dalej udowadnianie, że pięcioletnia opona nadaje się na śmietnik ze względu na samo starzenie to jakaś bzdura jest.

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.