W związku z tym, że ostatnio mocno wertują testy oraz oferty aut elektrycznych, Wujek Google podsunął mi w reklamach...... Cuprę Born. "No jasne!" - pomyślałem sobie i natychmiast zabralem się do wertowania cennika i konfiguratora. Konfigurator jest przygotowany fatalnie, ciężko jest się zorientować, co zawierają poszczególne opcje. Ale lektura cennika już nie jest taka zła. Pomyślałem sobie, że jednak wolę kontakt z człowiekiem i zadzwoniłem do dealera. Oto garść informacji:
- w sumie to nie wiadomo, czy jest to model rejestrowany na 4 osoby, czy na 5 - WTF ??????
- siedzenia są sterowane elektrycznie pod warunkiem, że wybiorę tapicerkę skórzaną / z alcantary
- brak nawiewów na tylną kanapę, po prostu nie ma i koniec
- są 4 wersje mocy/pojemności baterii, wszystkie są jak najbardziej dostępne, ale tej najmniejszej nie da się zamówić - kolejny
- (i teraz najlepsze) MINIMALNY czas oczekiwania na wyprodukowanie zamówionego egzemplarza to 12 miesięcy, ale bez gwarancji dealera. czas ten może się wydłużyć nie wiadomo, jak bardzo.
które sprawiły, że podziękowałem panu handlarzowi i skreśliłem Borna z listy zainteresowań.
Ten długi czas produkcji jest spowodowany, wg wyjaśnień dealera, tym że wiązka elektryczna do tego modelu była produkowana na Ukrainie. I producent jeszcze nie ogarnął alternatywnego miejsca produkcji. Dziwne, bo Born to w zasadzie VW ID.3 - czy ten model również ma taki wydłużony czas produkcji?
I kolejne spostrzeżenie - jest bardzo mało polskich testów modelu Born na YT. Nieporównywalnie mniej, aniżeli modeli innych marek z tej samej półki cenowej.