Interesujący wątek więc dorzucę swoje przemyślenia
1. Glikole etylenowe są toksyczne i nie wiem czy stoi to jasno w przepisach czy nie ale ze względu na potencjalną możliwość zmieszania ich z wodą pitną (wężownice zasobników CWU czy inne wymienniki) nie powinny być stosowane. Coś mi świta, że na statkach jest taki zakaz.
2. Glikole propylenowe nie są toksyczne ale są takie se jako czynnik grzewczy - spora lepkość a tak standardowo to ograniczona pojemność cieplna, korozyjność, ale jest to jakaś alternatywa i jak bym montował monobloka to raczej z nim niż z zaworami upuszczającymi, pod warunkiem że producent dopuszcza.
3. Wybrałem splita i uważam że jest to lepsze rozwiązanie
4. Jestem tylko teoretykiem i mało widziałem, 20 lat temu pisałem prace magisterską z wykorzystania pomp ciepła do ogrzewnictwa jednostek pływających i nie jestem ich fanem. Jasne, że zasada działania, profity z pozyskania ciepła z dolnego źródła jest wspaniała. A nie jestem ich fanem ze względu na koszt inwestycji i to, że nie wierzę w ich długowieczne działanie bez krytycznych awarii. Pewnie za parę lat serwisowanie ich będzie wyglądać jak już się dzieje z pralkami czy zmywarkami - drobne awarie skutkujące wymianą całych urządzeń. Ich wymagania co do poprawności instalacji strony hydraulicznej też są pewną przeszkodą ale to raczej kwestia papudractwa niż wina samych urządzeń.
5. Foliom grzewczym nie ufam i przyznaję, że nie znam ich. Nie wiem czy to coś bardziej niezawodnego niż kable grzewcze a te wiem, że potrafią psuć się w posadzkach. Oglądałem filmiki i jakoś nie przekonały mnie że to coś bardzo trwałego. Pod płytkami też ich się nie zainstaluje. Ale fajna jest tańsza i czysta ich instalacja.
Jakby były możliwości techniczne i chciałbym grzać czystym prądem to, tak jak koledzy pisali, szedłbym w instalację wodną podłogową. Zawsze jest to większa elastyczność co do zasilania. Są też systemy suche, które można instalować w szkieletówkach. Pewnie drogie jak każde "wynalazki".
BTW to rurki podłogowego rozkładałem sam z pomocą ojca i była to jedna z przyjemniejszych i szybszych prac. Styropian pod nie to masakra, ale same rurki to jeden weekend.
6. A najlepiej to liczyć kasę i wybierać w co się wierzy bardziej