Spokojnie, spokojnie z tą klimą:
a) nie jest powiedziane, ze się włączy
b) u mnie jest taki patent, że każdy rozdział nadmuchu, jeżeli tylko dmucha na szybę* "uaktywnia" klimatyzację (z instrukcji EN, bo polska to może być dowolne tłumaczenie: "stand-by"), co oznacza że kompresor włącza się regularnie na kilkanaście sekund (słychać stuknięcia sprzęgła). I teraz cloue: powoduje to, że wilgoć odebrana z auta gromadzi się gdzieś tam w odpływie. Po kolejnym uruchomieniu auta (np.: po 10-15min) z kratek wywala tyle wilgoci, że auto jest sauną i wszystkie szyby są zaparowane. Po dłuższym postoju problem jest mniejszy, ale też występuje. Wyjąłem testowo bezpiecznik sprzęgła sprężarki i zapomniałem co to parujące szyby.
* szyba-nogi, szyba-twarz, sama szyba. Nie włącza klimy kiedy jest: twarz, lub twarz-nogi, lub nogi.
Może zamontuj owiewki typu "Heko" i niech zostawia uchylone szyby na noc.