Kronikarsko
stuknęło 30tyś, przegląd zrobiony (koszt coś 1500zł) - olej, filtry (w tym kabinowy), płyn hamulcowy ? (mają wymianę co 30kkm/2lata)
zrobili test baterii i wgrali jakieś aktualizacja do modułu komunikacji
klocki mają jeszcze 8 i 9mm - dużo
a przy okazji kilka spostrzeżeń z okresu jesień/zima
wyraźnie wzrosło spalanie, o czym już pisałem, teraz średnia z kilku tyś km wychodzi 7.3L
i tak się utrzymuje, czasem spadnie do 7.2 ale generalnie z dystrybutora wychodzi podobnie
na zbiorniku (50-48L) robię 650-700km
W skali półrocznego użytkowania wygląda to tak
(Latem trochę km zrobione z przyczepą, co podnosi średnią)
napęd 4x4 robi robotę, tzn w kopnym śniegu auto spokojnie dawało sobie radę,
fakt że działa dość nerwowo - tzn czuć jak się dołącza
a była okazja pojeździć po śniegu, zarówno kopnym po polach, jak i ubitym na drodze jak niżej
nawet bączki da się pokręcić
nagrzewa się stosunkowo szybko, chyba szybciej jak diesel
z minusów
wycieraczki przednie są poza strefą grzaną szyby, więc przymarzają - kolejne auto które ma tak głupie rozwiązanie
akurat jechałem w marznącym deszczu i było słabo
przy większym mrozie nie mogę dobrać ustawień nadmuchu, w trybie auto jest zimno od szyby, marzną ręce
więc trzeba kombinować z ustawieniami manualnymi nadmuchu