Przecież nie piję do Ciebie! Zwracam tylko uwagę na fakt, jak to ładnie i łatwo jest wyśmiewać.
Na samego SEATa miałem ponad 70 zapytań, czyli zakładam, że wszystkich było grubo ponad sto. O sprzedanych autach wiem tylko dlatego, że mój kontakt z salonu dał znać, także faktycznie mogło tego być dużo więcej.
Ten gość z Dobrzańskigo jest w stanie wykręcić dobrą ofertę, ale trzeba go dociśniesz. Mojemu znajomemu zrobił taką samą jak brokier, który wymagał wzięcia finansowania od siebie - 14% na serię 2 coupe 230i pod zamówienie.
Ale zawsze ma się ten bufor, że można dobrowolnie sobie wymienić.
Nie wiem ile da się wykręcić ze spalaniem w hybrydzie od KIA, ale z tego co widzę, to jeżdżąc emerycko po Krakowie - przy małym ruchu, mam spalanie ok. 10 l/100 km - auto na dotarciu.
Żeby była pełna jasność, Ty podejmujesz decyzję i wydajesz ciężko zarobione pieniądze po swojemu. Ja zwracam tylko uwagę na fakt, że 200 tys. zł mnóstwo pieniędzy i czy faktycznie dopłacając aż tyle do SEATa Ateca, który dla mnie jest świetnym samochodem, faktycznie odczujesz taką różnicę?
ATECA jeździ znakomicie, jest dobrze wyciszona, pakowana, ma wygodne siedzenia, całkiem nowoczesne mutlimedia, bardzo dobrze działające systemy, itd. dokładasz ponad 100 tys. zł, a przy budżecie 200 tys. zł masz na "wyciągniecie ręki" też fajne oferty. Tyle i tylko tyle.
Myśląc nad zamiana Leona na coś nowego, pierwsze co mi wpadło wtedy do głowy, aby wziąć nowszy model, ale wizja dopłaty raz tyle do nowego, a tak naprawdę do tego samego tylko z gwarancją, spowodowało, iż taka zamiana mija się z celem, stąd takie a nie inne podejście z mojej strony.