Moja prawie codzienna sytuacja.
Staję na wyjeździe którejś z tych posesji
https://www.google.com/maps/@52.0979536,20.9121043,3a,75y,250.85h,79.53t/data=!3m7!1e1!3m5!1sPFSBxwJc1Vsq9Vdj1w3o2A!2e0!6shttps:%2F%2Fstreetviewpixels-pa.googleapis.com%2Fv1%2Fthumbnail%3Fpanoid%3DPFSBxwJc1Vsq9Vdj1w3o2A%26cb_client%3Dmaps_sv.tactile.gps%26w%3D203%26h%3D100%26yaw%3D185.3524%26pitch%3D0%26thumbfov%3D100!7i16384!8i8192?coh=205409&entry=ttu
Młody wyciąga hulajnogę z auta, jedzie sobie nią dalej.
Ja wyjeżdżam tyłem na tą drogę i na ten pas drogi przy posesji właśnie. Auta tam dalej stoją na światłach, nic nie jedzie. Natomiast z drugiej strony auta dojeżdżają do świateł.
Z czujnikami parkowania nie wyjadę w takiej sytuacji, bo auto się broni
Zanim wyjadę, to "procedura startu Boeinga" i klikanie po ekranie, który na szczęście jest już załadowany, bo przecież dopiero przyjechałem
Sprawę utrudnia tez zerkanie kątem oka, czy tam się już nie zrobiło zielone i auta spod świateł nie ruszają
Bardzo przyjemne użytkowanie takiego auta. Polecam.
Edit: zapomniałe o najważniejszym
Jak wyłączę te czujniki, ale podczas cofania jednak z jakis sobie znanych powodów zahamuję, to one się znowu włączają, więc znowu klikanie