Patrzysz tylko na osiągi i w tabelce wszystko się zgadza.
A w G8 masz np taką fajną budę, że cała trzeszczy na nierównościach, a wjeżdżając jednym kołem na krawężnik, aż czuć jak wszystko chodzi.
Jest dużo głośniej i ten ich cały system infotainment jest taki, jakby go robił Chińczyk i to taki oczekujący na wykonanie wyroku w celi śmierci.
Tak, G7.5 to najlepszy Golf, tak dobry, że trudno sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego kupić coś innego, droższego, premium, skoro masz tu miłe, ciche auto, pojemniejsze od konkurencji premium, jarające też mniej i dobrze się prowadzące.
Co powiesz np na taką ciekawostkę, że co 2 dni muszę przekręcić korbką od fotela o cały obrót, bo oparcie fotela sobie opada do tyłu
Wnętrze w GTE jest identyczne jak w R, więc fotel taki sam
To jest cały zbiór wpadek i niedoróbek.
Kiedyś znalazłem jedną rzecz lepszą w G8 niż w G7.5, ale to była dosłownie jedna rzecz i już nie pamiętam co to było. Chyba dojście do portów USB, bo w G7.5 było takie, że trzeba było mieć nadgarstek łamany w dwóch miejscach.
Dokupiłem sobie podnośnik pneumatyczny do maski do G8. W G7.5 był w standardzie.
I wiesz co? W G8 na etapie projektu też był. Jest nawet ten cycek na grodzi do zamontowania podnośnika, jest otwór w masce dokładnie w tym miejscu co w G7.5
Tylko podnośnika nie dali, a masz patyk.
Wyciszenie schowków w G7.5 to standard, w G8 brak.
Ogólnie porównanie G7.5 i G8, to jak porównywanie powiedzmy Mercedesa klasy A i Dacii Sandero, z tym że w Dacii jednak wszystko działa jak miało działać, a w G8 nie działa.