Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 01.09.2024 w Odpowiedzi

  1. 6 punktów
    Zasadniczo sprzedający zataił wypadkową historię pojazdu. Macie screeny z ogłoszenia w którym jest napisane że auto w oryginalnym lakierze? No i czy było zaznaczone że bezwypadkowe? Jeśli sprzedający nie widzi problemu to się nie dogadacie - czyli sąd. Mi cwaniak sprzedał auto z zepsutym silnikiem, którym do domu nie dojechałem i też nie widział w tym problemu ze mnie nie poinformował. Sprawa w sądzie już się toczy 2 lata i jakoś końca nie widać, takie to mamy państwo z kartonu.
  2. 5 punktów
    Nie wiesz jaka szansa na sukces, bo znasz tylko relację kolegi, nawet nie samego zainteresowanego Jest szansa że się sprzedający zechce dogadać po piśmie przeprocesowym, jak pójdzie w zaparte to w sądzie choćbyś miał 100% racji to różnie byw, bo to taka durna, skostniala instytucja mająca tyle z wymiarem sprawiedliwości wspólnego co z teatrem
  3. 3 punkty
    Jest takie stare powiedzenie Pośpiech jest złym doradcą I tu sprawdziło się w 100% I drugie Napalił się jak szczerbaty na suchary I zdaje się, że tak było w tej sytuacji. A teraz przyszedł zimny prysznic i trzeba myśleć jak najlepiej wybrnąć z sytuacji.
  4. 3 punkty
    "Osoba prywatna, w ogłoszeniu nie było bezwypadkowe. W opisie było że lakier w oryginale, podczas rozmowy pytanie o kolizję i czy coś malowane robione, odpowiedź że nie." W sumie ciekawe, w rozmowie mówił, że wszystko dobrze, a w ogłoszeniu nie zaznaczył, że bezwypadkowe? Jak faktycznie miał robione błotniki, maske, szybe, lampy, to na bank dostał silnik, podłużnice i pewnie napęd. IMO lepiej iść w zwrot auta (na jakiej przesłance to kwestia prawnika), bo nawet jak ugra powiedzmy te 10-15k pln to po pierwsze poniesie koszty, po drugie zawsze będzie go to gryzło i długofalowo koszty usterek mogą być większe.
  5. 3 punkty
    A ja to widzę tak, że kupujący kupił samochód od sprzedawcy nienależycie zapoznając się z historią auta mimo możliwości takiego sprawdzenia, a sprzedawca, który był 6 miesięcy wcześniej kupującym również tego nie zrobił. Co i kto komu powiedział w rozmowie telefonicznej to nie ma większego znaczenia bo nikt nie ma dowodów więc jest słowo przeciwko słowu. Równie dobrze sprzedający może powiedzieć, że poinformował w rozmowie ustnej kupującego o szkodzie całkowitej i ten na to przystał, a kupujący, że wraz z autem wynegocjował prawo pierwszej nocy z córką sprzedającego. Jedyne polubowne rozwiązanie to, o ile zgodzą się obie strony, zatrudnienie rzeczoznawcy, który wyceni wartość pojazdu i cena auta zostanie w ten sposób skorygowana. Pytanie kto poniesie koszty takiej operacji i co się stanie jeśli rzeczoznawca wyceni auto drożej niż cena transakcji xD W każdym razie, gdyby to trafiło na mnie, to posypałbym głowę popiołem i przyjął na klatę, że nie sprawdziłem wszystkiego choć mogłem.
  6. 3 punkty
    No, powoli zmierzamy do sedna. Przygotowanie do zeznań tego, który mówi prawdę jest łatwe - ma mówić prawdę. Przygotowanie do zeznań kłamiącego, tak żeby historia trzymała się kupy a świadek był wiarygodny w oczach zawodowego sędziego to zupełnie inna liga. Każdy prawnik powie tamtemu, że taniej go wyjdzie pójść na ugodę niż płacić za długie godziny przygotowań do ewentualnej rozprawy. To by było z armaty do muchy i dlatego każdy rozsądny papuga powie mu żeby poszedł na ugodę i dupy nie zawracał bo i tak się w sądzie wysypie i jeszcze więcej straci.
  7. 3 punkty
    Na jednej rozprawie adwokat drugiej strony wykazał się takim samym dyletanctwem. Chodziło o rzeczoznawców. Sędzia go sponiewierał. Ja nie musiałem nic mówić. Byłeś Ty kiedyś w Sądzie? Pytam poważnie.
  8. 3 punkty
    Dlaczego zakładasz, że w tym sporze po 1 stronie będzie cwana papuga a po 2 debil? Przecież papuga sprzedającego też musiała być aplikantem 1 roku i odbije pałeczkę takim samym pytaniem.
  9. Kopacza to może zastąpi, ale tłumacza? Nie ma szans
  10. 3 punkty
    Co do zasady to się z Tobą zgadzam. W szczegółach już nie. Gość miał dostęp do tej informacji, nie skorzystał. Latał i mierzył miernikiem lakier, oglądał samochód. Nadal nie wiemy co było naprawiane i jaka to w ogóle była szkoda. Zaraz się jeszcze okaże, że z tamtego po całce to tylko fragment z VIN jest, a reszta np kradziona. Jak był walniety np. zderzak i czujniki, radar, chłodnice, to może to zrobiło "całkę" (Też kwestia czy to z OC czy z AC i na jakich warunkach), a o zderzaku kupujacy dostał info. Zasadniczo nie wiemy co jest w umowie, co powiedział sprzedający, znamy realcję "kolegi" kupującego. Dla mnie to dość nieobiektywne i niepełne informacje, żeby tak ferować wyroki. Co do prawa chroniącego kupujacych to ostatnio przekonał się o tym jakiś polityk, który kupił "sklonowane" auto. No i nie ma auta. Także IMO warto sprawdzać.
  11. 3 punkty
    Bingo. Dlatego w interesie sprzedającego jest nabywcę o istotnych wadach poinformować zamiast je ukrywać.
  12. 3 punkty
    Podoba mi się ta Twoja definicja wypadkowości bo wg niej ten poniższy maluch też jest bezwypadkowy .
  13. 2 punkty
    A tak patrząc dalej to wystarczy ceny w aso maski, błotników, zderzaka, led matrycowe, chłodnice, jakiś radar i poduszka i może być pod całkę. A to dalej kosmetyka. Nawet główne elementy konstrukcyjne mogły nie oberwać. Do tego mógł dostać jakiś wahacz albo drążek i mamy istotne uszkodzenia układu jezdnego. A że poza ASO robione na częściach w kolorze i oryginalnych to może być nawet lepiej niż robic na zamiennikach tak by spiąć kwotowo. Mało które aso ma też swoje warsztaty blacharskie raczej. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  14. 2 punkty
    Może dlatego? Znajomy podczas pierwszego telefonu zapytał czy auto miało jakieś przygody, coś malowane, usłyszał nie.
  15. 2 punkty
    Sprzedającym kupił auto po leasingu od kumpla (przynajmniej tak powiedział kupujacemu) 👍
  16. 2 punkty
    Bardziej chyba przez posiadanie zdania/opinii innej niż on sam 😁 Z obszarem prawa w pewnej takiej dużej instytucji mam na bieżąco kontakt i tak łatwo i przyjemnie jak to @Ryb w sądach nie wygląda. Czego przykładem jest @Vadero. Zdaniem @Ryb prawnik @Vadero powinien już dawno roznieść w pył sprzedającego.
  17. 2 punkty
    W tym wątku już tylko brakuje wypowiedzi @prawoimotoryzacja który burzy światopogląd @Ryb i można prze osic na HP 😁 Ale @prawoimotoryzacja się chyba na świat i okolice obraził. 🥲
  18. 2 punkty
    A ja myślę że sporo by wyjaśniło podane vin i nr rejestracji pojazdu. Było by też wiadomo za czyjej kadencji powstała szkoda i czy sprzedawca musiał o niej wiedzieć. Bo ja ciągle zakładam że nie musiał wcale wiedzieć znać historii. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  19. 2 punkty
    dziwnie się to czyta, bo mam wrażenie że ktoś tu chce zjeść ciastko i mieć ciastko, do tego nowe ze sklepu, bo nie takie sobie wymarzył. gdybanie o częściach starych, "kradzionych", jakości naprawy bez rozbiórki ? wg mnie, jeśli w aucie podzespoły uszkodzone w wyniku szkody zostały wymienione na sprawne, to ciężko tu o punkt zaczepienia szkoda była i została rozliczona, a ubezpieczyciel nie chce drugi raz kupić ryzyka co nie oznacza, że nie łączę się bólu
  20. 2 punkty
    Ale skąd wiedział? Nie jest profesjonalistą, kupił w dobrej wierze od znajomego. Aaaa, baza CEPIK. Sprawdził i wiedział. Czyli kupujący też mógł sprawdzić..... Przypadkiem też bywałem w sądzie w sprawach cywilnych i to naprawdę nie wygląda jak na amerykańskich filmach.
  21. 2 punkty
    Qwa @Ryb, nie możesz zakładać, ze tylko 1 strona zna sie na prawie. Raczej pomyśl, że po 2 stronach barykady masz 2 debili prawnych i 2 profesjonalistów. Ci drudzy mają nauczyć tych pierwszych co gadać i wykazać się większym sprytem od kolegi po fachu. Wyrok bedzie zależał od tego czy wyrok wydaje sędzia co go przekręcili na rękojmi, czy on kogoś przekręcił.
  22. 2 punkty
    Ja rozumiem, że podobno trochę liznąłeś prawa , ale nie rób z nas debili. Na rozprawie przychodzi też taki czas, że może też wykazać się papuga 2 strony i zadawać pytania w tym samym stylu co reprezentant przeciwnej strony.
  23. 2 punkty
    Ryb się chyba minął z powołaniem
  24. 2 punkty
    Przecież on pisze żeby pisać. Szkoda strzępić klawiaturę. W tym przypadku będzie trudno udowodnić że kupujący nie wiedział.
  25. 2 punkty
    Tak, przemilczał. Jako kupujący nie musisz pytać o wszystko, bo np. nie pytałeś czy czasem auto nie miało dziury w dachu od meteorytu. Pytasz o to? Jeśli auto ma istotną wadę to w interesie sprzedawcy jest o niej poinformować zamiast się cieszyć, że kupujący nie zapytał akurat czy auto nie wpadło do jeziora. Nareszcie mamy sensowne prawo chroniące kupującego i widzę, że budzi ono niezrozumienie w kraju, gdzie każdy może być oszustem. Sam wiesz jak głupi to jest przykład w zestawieniu z całką. Ja już chyba nie muszę komentować. Jako kupujący nie masz obowiązku sprawdzać żadnych baz. Możesz w 100% polegać na tym co mowi sprzedający. Bo chroni Cię prawo, któremu ono zabrania Cię oszukiwać.
  26. 2 punkty
    Miałem podobnie - odkupiłem auto po wynajmie,był pełen raport z SGS z wymienionymi wszystkimi uszkodzeniami których w sumie nawet nie weryfikowałem. Jak sprzedawałem po roku to oglądający wykrył kolejne dwa lakierowane elementy o których nie miałem pojęcia. Na wykrywaczu kłamstw zdałbym celująco.
  27. Niby francuskie odpada ale propozycja Nissan to Renault...
  28. 2 punkty
    Toyota w Polsce celuje w klienta 60+. Już widzę te reklamy z Suprą i starym Zientarem.
  29. Zignoruję ten warunek Megane 3 pancerne 2.0T 180KM, do LPG idealnie się nadaje. Albo też pancerne 1.6 110KM, jeśli faktycznie dla emeryta do emeryckiej jazdy 😄 Mało awaryjne i nie musisz się martwić o korozję.
  30. 2 punkty
    Co do ceny, to podobno średnia rynkowa. Co do reszty zgoda. Ja zauważam jedynie, że jeśli zakup wyglądał tak jak został nam przedstawiony, to jednak doszło do pewnej manipulacji (słownej) lub oszustwa. A to, że kupujący okazał się być łatwowiernym, żeby tego nie nazwać mocniej jest osobną sprawą. Bo z wypowiedzi na forum wynika, że w zasadzie jak ktoś daje się naciąć na kasę, to jest sam sobie winien. Może Ci co "pracują na wnuczka" też nie są oszustami (złodziejami), bo generalnie można dość łatwo sprawdzić czy mówią prawdę?
  31. 2 punkty
    W tym, że kupujący był przekonany, że kupuje auto bezszkodowe z gwarancją w czym go podobno sprzedający utwierdzał, a rzeczywistość okazała się nieco inna.
  32. 1 punkt
    Witam, taka sprawa znajomy kupił auto bez sprawdzania w historii gov.pl jego przeszłości. Okazało się że była szkoda całkowita, ubezpieczyciel wymówił mu AC. W ten sposób się dowiedział. Wygląda to tak że nic nie było malowane tylko wymienione na używane części w kolorze. Prawdopodobnie auto w jechało komuś w tył. Wymieniane były oba błotniki, maska, szyba,lampy obie, poduszka kierowcy itp. Zwrot auta nie wchodzi w grę tak mówi sprzedający i bagatelizuje cała sprawę. Powtarza że auto jest bezpieczne. Jeśli nie zwrot to jakiej sumy, upustu można się domagać? Czy tylko rzeczoznawca w chodzi w grę? Sprawa w sądzie będzie się ciągnąć, najlepiej załatwić to polubownie. Nie jeżdżenie autem też nie wchodzi w grę, auto po prostu jest potrzebne na dojazdy do roboty. Wydaje się że tylko jakiś rabat na auto, bo nie wiadomo jakie części były użyte do naprawy, jak używane jak stare i czy nie kradzione. Ktoś może miał podobny przypadek? Auto warte ponad 90 tysi Wysłane z mojego RMX2202 przy użyciu Tapatalka
  33. 1 punkt
    Kącik aut hybrydowych MG Motor, MG3. Zapraszamy do dyskusji!
  34. 1 punkt
    Oj tak, Ferrari na Monzy
  35. O kolego jak ja się jarałem złożeniem kilku tv Heliosów czy Neptunów na początku lat 90tych Trochę kasy na tym zarobiłem.
  36. Gdzieś kiedyś czytałem, że właściciel przyszedł z Policją i warsztat musiał wydać auto a właściciel warsztatu może wytoczyć sprawę cywilną właścicielowi auta.
  37. 1 punkt
    Nie ma większego problemu żeby wziąć w polski leasing auto z dowolnego kraju UE.
  38. 1 punkt
    Brawo. Ale mogłeś jakiś wierszyk wkleić. Sensu byłoby tyle samo co w tych wypowiedziach a przynajmniej przyjemnie by się czytało.
  39. Dlatego napisałem, że "nie zachęca" a nie, że dyskwalifikuje wybór Fiata. Nie każdy chce "na dzień dobry" wkładać dodatkowe 3 koła w auto.
  40. 1 punkt
    No właśnie. Dlatego pytałem czy testowałeś to w praktyce Ja osobiście bym się skonsultował z dobrym prawnikiem jeśli o to pytasz. Osobiście bym też wyłączył rękojmię i dokładnie wszystko opisał. Nigdy nie miałem z tym problemów. Z 3 spraw wygrałem 3 więc chyba nie jest ze mną tak źle Ale każdemu doradzam że konfrontacja w Sądzie to ostateczność. Właśnie dlatego że to przerabiałem
  41. 1 punkt
    Ponieważ wypadek w poskim prawie oznacza ofiary. A niczym takim mi niewiadomo. Więc auto miało co najwyżej kolizje nie wypadek i prawnik powinien znać definicje
  42. A na AK mówili że AI nie zastąpi kopacza rowów i tłumacza
  43. Bo nakładki na pedały i obwódka wokół dźwigni miały wersje Schumacher
  44. 1 punkt
    Nie ma tez obowiazku sprawdzenia w jakim stanie jest auto. Nie ma tez obowiazku zadania pytan o stan auta. W transakcji obowiazkowe masz tylko sformalizowanie przeniesienia własności.
  45. Idealny opis na Renault scenic. 1.6 k4m Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  46. 1 punkt
    Pytanie czy nie były uszkodzone elementy konstrukcyjne. Ale tu by trzeba specjalistów, żeby dokładnie sprawdzili. Ewentualnie dokładna dokumentacja naprawy. Być może był po prostu poobijany, jakaś chłodnica, parę rzeczy i naprawa na nowych, oryginalnych częściach przekracza wartość. Generalnie ciężki temat.
  47. 1 punkt
    Wiele aut teraz na zgniłymi zachodzie jest tańsza niż w PL.
  48. 1 punkt
    Tutaj juz nie ma co dywagowac... A prawda jak zawsze, pewnie lezy gdzies po srodku. Jesli czuje sie poszkodowany to jedyna szansa na zadoscuczynienie prowadzi przez sąd. Polubownie sie wg mnie nic tutaj nie zalatwi.
  49. 1 punkt
    Ciekawe jaka kwota jest wpisana na umowie.
  50. Oczywiście. Podobnie jak Skoda, Volvo, Audi, Dacia czy Jeep
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.