Tak w dużym skrócie. Była szkoda, przyjechał rzeczoznawca na oględziny. TU zaproponowało około 5200, ale właściciel się nie zgodził i odwołał od decyzji. Po odwołaniu przyznali około 4900 . Wtedy auto do ASO na oględziny, wycena ASO około 33000 zł. Trochę kopaniny ASO ---> TU, jakieś wykreślenia w kosztorysie i ok, proszę przyprowadzić auto do ASO. ASO naprawiło i okazuje się, że TU podważyło wszystkie dotychczasowe kosztorysy i stwierdziło, że uszkodzenia, które były na aucie nie mogły powstać podczas tamtej szkody i przelało na konto ASO około 1200 zł za opony czy jakąś inną pierdołę.
Faktura do zapłaty to okolice 13 kpln, właściciel nie chce płacić. Poprosił TU o akta szkody to wysłali w zeszłym tygodniu i teraz co dalej?
Zna może ktoś jakąś firmę, która zajęła by się taką sprawą? Może @prawoimotoryzacja coś podpowiesz?
Być może, gdzieś napisałem głupotę, ale to tak naprawdę w dużym skrócie z opisu właściciela auta.
Sprawa toczy się od września/listopada 2023 roku. Właściciel pisał nawet jakieś odwołania czy coś do KNF-u, ale jak widać nic to nie dało.