Zaraz obok Tesli na wykresie jest Porsche.
I przypomniała mi się rozmowa z właścicielem elektrycznego Porsche. Rozmowa odbyta 2 dni temu, więc jeszcze jako tako pamiętam.
Jak powiedziałem mu, że w Tesli nie muszę jeździć na przeglądy okresowe do ASO, to on powiedział, że z Porsche też już nie musi.
Wprowadzili przeglądy zdalne. Łączą się z autem, wgrywają aktualizacje, sprawdzają zdalnie czy wszystko ok i na koniec.....trzeba oczywiście za to zapłacić
Nie pytałem się czy dużo
Nie wiem jakim modelem jeździł, też nie pytałem. Z jego relacji jednak odniosłem wrażenie, że całość tam jest rozwiązana mocno po volkswagenowemu. Twierdził np, że jak baterii ma poniżej 10%, to auto już ledwo jedzie i ma wszystko odcięte. Mam tak w eGolfie. Tesla jedzie dalej, jakby baterii było 100%. Tzn może na stoperze by jakieś różnice wyszły, ale ostatnio do SuC w Rzeszowie dojechałem z baterią 2% i jakoś niespecjalnie czułem że coś siadło.
BTW: SuC w Rzeszowie oczywiście trafiłem 100% zajęty, więc najpierw sobie poczekałem, a później pozwiedzałem ten basen obok. Tak, szczanie było. Nikt nie potrzebował, ale co robić innego? W drugą stronę też zajęty, więc już się zmusiłem do skonfigurowania...Netflixa Autentycznie marzyłem o Passku w TDI.