no to kontynuujemy wątek chińskich aut. Byłem dzisiaj po sąsiedzku salonu Omoda & Jaceoo, więc nie mogłem nie skorzystać i wlazłem pomacać.
Powiem szczerze że to Jaceoo, czyli marka o której jeszcze miesiąc temu nie słyszałem, zrobiło na mnie ogromnie pozytywne wrażenie. Auto wygląda super, tak jak powinien wyglądać SUV. Prosta bryła, jedynie z zaokrąglonymi krawędziami, bez żadnych wizualnych cudów. Przypomina Land Rovera. W środku bardzo przestronny. Jakością wykonania, taką którą można na szybko pomacać, sprawdzić, trzasnąć drzwiami, zajrzeć w różne miejsca, niczym nie odstaje od znanych mi marek. Jest lepiej poskładany niż Nissan czy Opel. Szpary maski czy drzwi są równe, uszczelki przylegają równo, wszystko jest tak jak powinno. Kurde, w salonie Nissana stoją auta z maską spasowaną tak, że z jednej strony można wcisnąć palec, a z drugiej blacha prawie dotyka do blachy, a tutaj wszysto jest od linijki. Nie wiem, może to auta przygotowane do salonu, może im się chciało coś poprawić, a w Nissanie się nie chciało. Ale pierwsze wrażenie jest naprawdę świetne. W środku też jest dobrze. Materiały niezłe, nic nie skrzypi, obicia, ciężar drzwi i dźwięk zamykania nie przypominają żadnej blaszanej puszki. Kokpit prosty z wielkim tabletem, ale wykonany z niezłych materiałów. I projekt tego jest taki schludny: nie ma piano black, żednego cygańskiego plastikowego złota czy sreberka. Nie znalazłem nic do czego bym się mógł przyczepić, sprawdziłem nawet czy klapka schowka nie ma luzów jak w moim Nissanie. Naprawdę, to auto jest złożone lepiej niż wiele europejskiej konkurencji. A w bagażniku, pod kołem zapasowym nie ma gołej blachy tylko jest materiał, co nie występuje czasami w droższych autach. Pod maską są wszytkie potrzebne wygłuszenia, uszczelki, jest porządek, wszystko wygląda tak powinno.
Siedzi się wygodnie, chociaż sam fotel może odrobinę za mały (mam 185cm), siedzisko może odrobinę za krótkie. Ale przyzwyczaiłem się do luksusów z Opla . Siedzi się trochę jak w terenówce. Wysoko, widać maskę która jest dosyć długa. Nad głową mnóstwo miejsca, z tyłu mnóstwo miejsca. Sam bagażnik wydaje się nie za duży, ale też nie wiem z czym to za bardzo porównać. Założę się że zawias jest miękki patrząc jak auto się buja nawet gdy się wsiada/wysiada. Wydaje się to samochodem do spokojnych wypraw całą rodziną, z napędem 4x4 to będzie prawie ideał. Pewnie najsłabszym ogniwem jest silnik, który może faktycznie być trochę za słaby do tego auta i podobno dużo pali, ale w sumie myślę że pasuje do charakteru tego samochodu. Trzeba by się przejechać.
Omoda już trochę gorzej. To znaczy też jest wszystko dobrze złożone i spasowane, ale środek to już trochę taka cyganeria. Srebrne przyciski, jakieś srebrne głośniczki, dużo plastiku udającego (kiepsko) lepsze materiały. Przy dotykaniu i naciskaniu coś tam skrzypnie. Ogólnie źle nie jest ale Jaecoo to moim zdaniem poziom wyżej w tym względzie. No i siedzi się w tym za kierownicą po prostu źle. Tunel środkowy jest za duży, za szeroki, nie mogę wygodnie oprzeć prawego kolana. A na lewe kolano znowu naciska szeroka kieszeń w drzwiach. Samochód raczej dla kobiet bym powiedział. Ja bym nie chciał jeździć ze ściśniętymi kolankami jak nieśmiała panna. Nie lubię wrażenia ciasnoty, a tutaj to jest, mimo że auto wcale nie jest takie małe. Natomiast wizualnie, czy jakościowo to też nie odstaje od niczego znanego.
Podobno te dwie marki to jest ten sam koncern. Nie widać tego zupełnie. To są bardzo różne samochody kierowane do różnych klientów. Różnią się dużo bardziej niż taki VW od Seata na przykład. To Jaceoo mi się bardzo spodobało. I jeśli Chińczycy będą w tym tempie rozbudowywać sieć sprzedaży i wypuszczać nowe modele, to naprawdę mają szansę na spory udział w rynku.