No to wczoraj sobie ponad godzinkę poujeżdżałem Miniacza.
Dostałem do testów mocniejszą wersję S w linii JCW. Z przodu pozycja trochę jak w Countyman, widać dość długą maskę, wygodna pozycja za kierownicą. Za mną (182 cm) miejsca całkiem sporo jak na Mini. Bagażnik niestety malutki, większy niż w Cooperach ale dalej za mały. Mimo pokręconego systemu nawigacja ma coś innego, przy zwalnianiu i zbliżaniu się do zakrętu/skrzyżowania włącza się kamera przednia i wyświetla nam niczym w grze kierunek w którym mamy jechać, przydatna funkcja.
Auto może się podobać lub nie, to Mini ale trochę wg mnie bardziej pokraczne niż klasyczne wydania. Na ulicach jeszcze nie widziałem. Dodam, że na testy musiałem udać się do innego miasta, gdyż w moim Aceman jest zarejestrowany, ale coś padło w aucie i czekają do lutego na jakieś komponenty do wymiany, jeśli to prawda to nie wróży nic dobrego.
+
Tradycyjne klamki
pozycja za kierownicą
optymalna ilość miejsca w kabinie
odpalanie i zmiana trybów wygodnymi przełącznikami w środkowej części konsoli
-
przedni napęd, brak frunka
przekombinowany system multimedialny, przez godzinę miałem problem ze sprawdzeniem praktycznie wszystkiego
brak wysuwanego podparcia dla nóg tak jak to miało miejsce w innych mini.
Spore zużycie, jazda miejska 2 st, ogrzewanie na 19 st. ok. 27 kWh.
łatwość wyłączania ISA jednym kliknięciem.