To zbiór wartości z Tesli i Golfa 8.
W Tesli już nie pika "prędkość", bo na stałe wyłączona, z kolei w Golfie to nigdy nie pikało na szczęście, ale tam był problem z szarpaniem kierownicy dosłownie po przejeżdżaniu przez linie (np omijanie studzienki). Też wyłączone na stałe. Dodatkowo w Golfie bardzo często auto dosłownie stawało dęba jak uznało że wjadę w pojazd który sobie jedzie i skręca lub jedzie naprzeciwko i pewnie będzie katastrofa w ruchu lądowym.
To co jest w Golfie, a czego tutaj nie wymieniłem, to stawanie dęba, szczególnie przy wyjeżdżaniu tyłem z garażu. Auto widzi przeszkody po bokach (normalne, wyjeżdża przez bramę) i daje tak po hamulcach, że kierowca jest pewny, że przywalił w mur. Oczywiście w nic nie przywalił, a mur by ominął z każdej strony w odległości po 20-30cm.
Na szczęście Tesla nie ma takich praktyk. A ciekawe o tyle, że jest dużo szersza i do muru jest bliżej.
Te systemy to jest głównie utrudnienie. Może dla kogoś totalnie początkującego, bojącego się wszystkiego, jest to jakaś podpowiedź. Dla kogoś kto wyszedł z więzienia i nie jeździł 20 lat, może też.
Nie dla kogoś kto jeździ codziennie po tych samych drogach i słyszy pikanie po raz milion pińcet na tym samym zakręcie.