Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 15.09.2025 w Odpowiedzi

  1. Manual nigdy nie jest lepszym wyborem. @Ryb cho no tu!
  2. To ja też się podzielę, bo praktycznie w tym samym czasie (lipiec 2021) kupiłem Suzuki S-Cross 4wd automat Premium mild hybrid. Dałem 103700 z hakiem(kolor biały bez dopłaty). Konserwacji nie robiłem. Auto garażowane, pierwsze 2 zimy w ogóle nie jeździło, a kolejne dwie bardzo mało i jak na dziś dzień nie ma grama rdzy nigdzie. Opony też założyłem wielosezonowe, ale dopiero przy 50kkm jak już oryginalne były na wykończeniu. Gwarancji dodatkowej nie dokupowałem. U mnie jak na dziś dzień przebieg 92kkm / 4lata,2miesiące. - paliwo: 43390zł (6410 litrów) - średnie spalanie 6.96 l/100km) - ubezpieczenia: 8400 (to już uwzględnia piątą polisę na kolejny rok) - serwis: 4400 (4x serwis w ASO + 2 serwisy własne) - opony wielosezonowe 2100, zapas z lewarkiem w aso 900 - utraty wartości nie umiem oszacować. U mnie jedyna naprawa to było zapocenie spod uszczelki pod misą olejową skrzyni (nieszczelność w fabrycznym silikonie). Naprawili na gwarancji. Też lubię za powyższe (poza start-stop) i za bezawaryjność, oraz za generalny komfort jazdy z którego jestem bardzo zadowolony. Dokładnie tak - materiały boczka drzwi są bardzo nieprzyjemne. Patyki do obsługi komputera są moim zdaniem fajne. Multimedia są jak dla mnie w zupełności wystarczające. U mnie nie ma detekcji pasa ruchu więc z tym nie mam problemów. Nie lubie za to start-stop w mojej wersji w automatem. Wyobrażam sobie, że w manualu może się nawet sprawdzać. Ale u mnie w przypadku jazdy w korki gdzie człowiek czasem podjeżdza do przodu 1-2 metry i się zatrzuje i po 2 sekundach znowu, to gaszenie silnika za każdym razem jest ekstremalnie denerwujące. Każde nawet najkrótsze zatrzymanie się powoduje zgaszenie silnika, mimo że za sekundę planuję ruszyć. Jakbym miał manuala i wiedział, że za sekundę ruszę, to bym nie puszczał sprzęgła i silnik by nie gasł. W automacie się tak jednak nie da. Z tego względu, praktycznie zawsze jeżdzę z wyłączonym start-stop. S-cross w nowszej budzie, w wesji z mild hybrid z automatem i 4wd w wyposazeniu premium-plus czyli podobnym jak ja mam, kosztuje teraz 142k także rożnica w porównaniu do tego co dałem 4 lata temu jest ogromna.
  3. Najbardziej odetchnąłem nie finansowo ale czasowo to wieczne szukanie gdzie taniej, a jaka część, a jakiej produkcji, szukanie mechanika nie partacza.. ha tfu!
  4. Ale to jest dokładnie mój case. Dołożyłem 30 kPLN w kredycie do 30 kPLN które miałem zaoszczędzone i kupiłem nowy samochód. Finalnie wyszedłem na tym lepiej, niż kupując kolejne auto za 30 kPLN. Przesiadłem się z BMW do Astry - nie było specjalnej przepaści. Różnice - jasne, były. Ale nie kolosalne. A rocznie robiłem wtedy około 40-45kkm. Dlatego wrzucam swoje rady z dupy, bo je przerobiłem na sobie i się sprawdziły. W BMW wsadziłem jakieś 24kPLN w dwa lata eksploatacji, nie licząc paliwa. Dawno w nowym Dusterze nie siedziałeś, albo jeździsz tylko i wyłącznie autami premium. Robię ostatnimi laty naprawdę spore przebiegi i przepaści między robieniem ich A4 a podstawowym Ceedem nie widzę. Znowu - różnice są, odczuwalne. Ale to już dawno nie jest przepaść, a święty spokój że auto zawsze dojedzie co celu, znienacka nie zacznie zawieszenie stukać, wymiana rozrządu nie wypadnie przed świętami jest bezcenny.
  5. Do moich zastosowan wybralbym jednak nowego Dustera, a nie 12 letniego premiuma z przebiegiem 400kkm. Ja w aucie nie mieszkam, ma mnie dowiezc bez problemu z punktu A do B i tyle. W takich zastosowaniachy nowe auta sprawdzaja sie duzo lepiej, nawet jesli sa duzo nizszej klasy. Co innego gdybym mial robic sluzbowo duze przebiegi i spedzac w tym aucie kilka godzin dziennie.
  6. Prezes jeździ Skoda Superb.
  7. Szkoda, bo jeździłem G12 i z tyłu to wygodniej chyba tylko w jakimś RR czy Bentleyu. Były tablety, wentylowana i podgrzewana kanapa, regulacja elektryczna, roletki, i inne cuda, których już nie pamiętam. Tylko lodówki nie było.
  8. Na szczęście na rynku nie mamy tylko starych premiumów i nowych budżetówek. Zawsze jest kompromis, czyli można ode mnie kupić Golfa VII za te 40 tys i cieszyć się większym komfortem i dynamiką jazdy, niż w nowym Dusterze,czy innym Sandero, a w gratisie mieć mieć dużo większy spokój w kosztach eksploatacji, niż w takim premium z nalotem ponad 300 kkm. A przy okazji wyposażenie może okazać się lepsze, niż w podstawowym Audi A6 z tamtych lat
  9. Powiem Ci tak. W zeszłym roku coś podobnego sprzedałem. Tyle że mój był poprzednią generacją z 2006 roku. 3L TDI ale z Quattro. Przebieg dochodził do 285k, ale był oryginalny bo to był tylko mój przebieg (kupowałem jak miał 15k). Przebieg był w 80% autostradowy a od 10 lat samochodem jeździłem po 5kkm rocznie - więcej stał jak jeździł. Po tym jak go kupiłem to w tydzień robiłem przebieg taki jak przez ostatni rok posiadania. Jak zatankowałem w Krakowie to kolejny postój robiłem za Bruxelą a kolejne tankowanie było dopiero w Szkocji. DPF był oryginalny ale raz na 3 miesiące się wypalał (wstyd mi było jak robiłem chmurę dymu jak stałem w korku kiedy mi przyszło podjechać do biura) Samochód był w takim stanie że zalewałem bak, wsiadałem i nie bałem się jechać na drugi koniec Europy. Ale sam sobie o niego dbałem, olej, klocki, tarcze, opony, któreś elementy wahaczy jak coś zaczynało stukać. Nigdy mnie nie zawiódł, zawsze dojechał, przez 18 lat absolutnie ani jednej awarii (poza złapanym kapciem). Sprzedawałem z żalemale nadszedł czas na coś nowego. Sprzedał się za połowę tej ceny. Części eksploatacyjne nie takie drogie, naprawy serwisowe to nie powiem bo nie korzystałem. Także zdarzają się egzemplarze bezawaryjne. Niestety na stronie a6klub pojawiały się "paragony grozy" za jakieś naprawy.
  10. Ja mogę polecić V90. Bardzo wygodne i duże auto. Nawet z podstawowym silnikiem T4/B4 190KM daje radę. Za 90k powinno dać się kupić kilkulatka, lub trochę dołożyć i kupić poleasingowego, nowszego.
  11. Daleko nie trzeba szukać - bazowa A5 z bazowym silnikiem 35TFSI i napędem na przód - 188 kpln. A tutaj z dodatkami:
  12. bo Jaguar pickupów nie robi
  13. czy ta umowa w ogóle trzyma się kupy pod kątem prawnym? te wszystkie klauzule i wymagania dotyczące gwarancji? Już raz kota gminom popędzili w skali kraju i pewnie nie po raz ostatni https://tvn24.pl/biznes/z-kraju/prokuratura-gminy-nieslusznie-pobieraly-oplaty-za-przylacza-wod-kan-ra799661-ls4496256
  14. JaK ma być wygodnie, to będzie drogo BMW to w żadnej wersji nie jest tania opcja, ale za to w tej jest mega wygodna. Ten sam kolega, co jest właścicielem tej siódemki miał też przedłużaną W221 i to również bardzo wygodne auto, jednak tam psuło się wszystko i wszystko kosztowało. Dużo kosztowało.
  15. Termin wykonania masz do 2027, nie musisz robić teraz. Generalnie zasada jest taka, że zarządcy dróg nie wpuszczają w pasy drogowe na roboty zimą i takie wydają decyzje. Jednak z reguły, o ile jest pogoda, nie ma przymrozków, wydaje zajęcia pasa drogowego i zezwolenie na roboty. Jak da zajęcie pasa, to nie może wyskoczyć z karami za roboty w takim terminie. Nikt o zdrowych zmysłach nie przekłada kanalizacji dla światłowodu. Wpisali jakiś okres, w którym właściciel przyłącza ma je przekładać, np. 5 lat od wybudowania? Jeżeli bezterminowo, to faktycznie lecą w kulki. Jeżeli masz pustą działkę i nie zamierzasz używać to nie wiem czy jest sens budować przyłącze tylko po to by je zaczopować. Mi w tej chwili budują na wiosce kanalizację, ale wypuszczają przyłącza do granicy działek, dalej nasza brocha. Będę próbował przekonać ich by zakończyli kawałek za granicą, bym potem nie musiał się bawić w zajęcie pasa drogowego powiatówki.
  16. Generalnie plus z plusem i minus z minusem to równolegle (czyli biały z białym, a czerwony z czerwonym), a plus z minusem szeregowe. Jakby chciał użyć zasilacza 12V, do tych ledów 3 voltowych to by musiał kombinować szeregowo - równolegle (tak jak pisałeś np po 3 sztuki) lub z rezystorami (wg mnie bez sensu).
  17. Opisujesz równoległe. By połączyć szeregowo ( tyle ze ten moduł jest na 12V, a oryginalne lampki są na 3V) te ze zdjęcia to: Biały i czerwony z jednego końca łączysz ze sobą, i tak np 3 lampki. Następnie wolne końce z drugiej strony łączysz następująco Biały z pierwszej lampki do + zasilania, czerwony do białego drugiej lampki, czerwony drugiej z białym trzeciej, a czerwony z trzeciej do - np akumulatora 36V. Jak coś poplątałem niech mnie ktoś poprawi.
  18. Jak już koniecznie chcesz / potrzebujesz stare auto tej klasy to poszukaj czegos z jednej strony mniej oklepanego ale z drugiej bardziej pancernego Da więcej frajdy a koszty utrzymania podobne Np lex GS300 Volvo s60 2.5t Wysłane za pomocą Tapatalk
  19. Jeden pies 300kkm w A7 czy 200kkm w golfie, duża szansa że 1 i 2 zacznie się sypać (wiem, wiem benzyna vs diesel i auto po mechaniku, już mam dom po deweloperze i to mi wystarczy). Koszty napraw w golfie tańsze, chyba, że takie Audi łata ktos sam cześciami ze szrotu, a w starych furach tak często bywa.
  20. Również polecam taki scenariusz. Pierwsze nowe auto kupiłem wpłacając większość, a resztę na mały kredycik. Znajomi pukali się w głowę, że Tylkę kasy na nowe, że stracę itd.... Ale używki już mi wtedy zbrzydły. Nigdy niczego nie można być pewnym. Nowe, to nowe.
  21. Zawsze mozna poszukac po wypozyczalniach i wynajac auto np na weekend Ryb, zanim kupil Jaga to mial rozne inne auta, ktorym bylo daleko do premium. A na wakacje i tak jezdzi Rangerem, ktoremu blizej do dostawczaja niz premium
  22. I to jeszcze diesel, jakoś manual w dieslu to mi się z W123 kojarzy... Co najlepsze, w codziennej miejskiej eksploatacji ten Duster będzie żwawszy.
  23. Usiądź tu i tam, bo bez sensu teoretyzujesz.
  24. 1 punkt
    Ale ten czas zasuwa... Dopiero co oglądałem jak się ściga, a pojutrze mu 65 lat strzeli... Alonso w jego wieku pewnie będzie w Haasie jeździł
  25. Akurat ja się przesiadłem z służbówki Tucsona w wersji Nline na służbówkę A4 w wersji bieda - jedyna rzecz na plus to odrobinę ciszej. Więcej plusów nie stwierdzono. Tak, różnicę widać i czuć. Ale mając wybór nowe nie premium albo kilkulatek premium to dla mnie jest oczywiste że biorę nowe. U mnie tak było z BMW 5, po kalkulacji i jeszcze jednej wtopie (VectraC) poszliśmy po nową Astrę J.
  26. Tylko że raz 90kzł na kodiaq'a to mało a dwa Jest głośniej niż w superbie ale fakt miejsca na nogi więcej i regulacja pochylenia kanapy to fajny bajer
  27. A skąd... Na wysokość tak, ale na długość w żadnym wypadku, miejsce na nogi w Kodiaq jest, ale Superb ma ZDECYDOWANIE więcej miejsca.
  28. Duster z LPG nowy kosztuje w promce 78500. Te trzydzieści koła wolałbym wziąć na kredyt nawet gotówkowy niż oddać w formie serwisowania tego Audi. Jeśli to byłby samochód o znanej przeszłości, najlepiej po kimś bliskim, auto które znasz - to jeszcze bym się zastanowił. Ale miałem przyjemność serwisowania BMW 5 właśnie do takiej codziennej jazdy i tylko dlatego że dawała dużo funu, serce mnie nie bolało. Ta lodówka w której będziesz grzebał patykiem jak leśniczy w gównie da Ci tylko frustrację.
  29. 1 punkt
    Dzięki za ten materiał: Kwintesencja zachowania kierwców i motywacji używaia Yanosika. Nie jeździć zgodnie z przepisami, tylko zwalniać przed FR, by nas nie złapali
  30. 1 punkt
    W piance to chyba nie, ale jest coś takiego jak styrobeton - zamiast piasku i kamyków dajesz granulat styropianowy i rozrabiasz z cementem i wodą jak beton. Dostajesz coś co wygląda jak beton, jeśli chodzi o parametry to jak wytrzymałość i izolacyjność gdzieś właśnie pomiędzy styropianem na betonem. Proporcje do przygotowania zaprawy w internecie.
  31. I od tego trzeba zacząć, ze musi byc to auto premium klasy minimum D
  32. Z AK jest tak, że w sumie dobrze radzi, ale często jest to zasłyszana opinia niż własne doświadczenie. Na moim przykładzie gdy pytałem o auta, które finalnie kupiłem: * Stilo 1,9 JTD - mina na AK, kupiłem, służył bezawaryjnie * Laguna 2 1,8 noPB - mina na AK, królowa lawet, służył bezawaryjnie * Mustang V6 3,7 - może nie mina, ale szaleństwo, auto 10 lat, z USA, po stłuczce, nie kupuj. Od dwóch lat służy bezawaryjnie. Tak więc, do wszystkiego z umiarem.
  33. to bierz tego https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/skoda-octavia-ID6HBDbG.html
  34. 1 punkt
    chyba nie, kolega ma jakieś dziurki zrobione przez gryzonie, chciałby to psiknąć czymś takim jak pianka do okien, tylko żeby jak zaschnęło było twarde jak beton żeby gryzoń już się nie dostał
  35. Nie wszyscy parkują w centrum na ogólnodostępnych parkingach, i normalnie jeżdżą na codzień takimi lub większymi autami.
  36. 1 punkt
    Czemu są 2 miejsca łączenia? Jest okno narożne i blat ma kształt litery L z "naroślą" we wnęce okna. Było kilka opcji cięcia i ta okazała się najlepsza. To zdjęcie i tak mocno wyolbrzymia efekt tych łączeń.
  37. Nie ma co się śmiać Sam rozglądam się już z 5 lat za autem i międzyczasie podrożały na tyle, że jeszcze się będę jakiś czas tylko rozglądał
  38. Tak, mam Panasonica, działa, grzeje, nie narzekam.
  39. Niestety ale AK prawie straciło swą funkcjonalność motoryzacyjną.
  40. Myślę że to bardzo dobry pomysł, aby rozruszać kącik Będzie dużo wątków "skąd części", "co może być przyczyną" i "znowu laweta"
  41. Z punktu widzenia kogoś, kto naprawia i serwisuje takie auta, to Audi ma wartość ok 20-25 tys. zł. Osobiście nie dałbym nawet dychy za niego.
  42. No dobra, dawno nie było tradycyjnego podsumowania auta po 100kkm. To znaczy było, bo wrzucałem wiosną podsumowanie Jaguara ale teraz coś jeszcze bardziej nietypowego, bo 100kkm stuknęło Rangerowi. Na początek ważna informacja: auto użytkowane jest wyłącznie w trybie wakacyjno-weekendowym, nie jeździ na co dzień. Stąd np. użytkowanie w mieście mogę opisać na podstawie Paryża, Rzymu czy Aten ale nie wiem jak spisywałby się w Warszawie czy Poznaniu. Podobnie spalanie, gdzie znakomita większość przebiegu to długie podróże (zwykle autostradami) ale też np. długie postoje z włączonym silnikiem (na granicach, w kolejkach na prom itp.) – z pewnością nie są to normalne warunki użytkowania ale nie jest to też normalne auto. Zacznijmy od podstaw: samochód to Ford Ranger 2.0 biturbo diesel 213KM 10s AT w wersji Wildtrak. Auto z 2021 roku. Ponieważ ta wersja praktycznie wszystko co wtedy można było mieć miała na pokładzie z dodatków mam tylko system przesuwnych szyn do mocowania bagażu z boków paki, inne felgi (grafitowe zamiast polerowanych srebrnych) oraz zabudowę paki. No i po kolei. Wygląd: Jak wygląda pikap każdy widzi. IMO Ranger jest jednym z ładniejszych aut w segmencie, ma fajne proporcje, w tej wersji grafitowe dodatki, trochę srebrnego na relingach i progach. Generalnie wygląda na wielki samochód bo to jest wielki samochód (5,35m długości, niemal 2m szerokości, 1,83m wysokości). Standardowo nad paką jest mały spoiler, u mnie zdjęty bo jest zabudowa. Z zabudową auto wygląda trochę jak olbrzymie kombi na sterydach. Spory prześwit, felgi 18 z grubymi oponami (265/60 R18), u mnie jeszcze są to AT-ki z białymi napisami, wygląda jak prawdziwy offroader, bo w sumie to jest prawdziwy offroader. Wielki grill i wysoko umieszczone światła sprawiają, że bez trudu toruje sobie drogę na lewym pasie, nikt nie chce mieć takiego w lusterku. Wewnątrz tylko plastiki przypominają o utylitarnym pochodzeniu samochodu, a i to tylko w dolnej części kokpitu. Góra deski jest ładnie obszyta imitacją skóry z kolorową nitką, kierownica też, na fotelach taka sama pseudoskóra, twarda i odporna (plus) ale nie taka nawet zła w dotyku. W dzisiejszych czasach nawet w premiumach czasem nie jest dużo lepiej a naturalnej skóry ze świecą szukać. Układ wnętrza logiczny i fajny, dużo dużych schowków, sporo guzików na desce rozdzielczej (wygodne), portów ładowania, jest nawet gniazdko 230V z tyłu. Obsługa bez zarzutu, podobnie sterowanie funkcjami z kierownicy. Przed kierowcą jest jeden analogowy prędkościomierz i dwa ekrany po jego bokach, konfigurowalne, choć bez bardzo rozbudowanych funkcji. Na środku deski ekran bodaj 8”, nie za duży jak na dzisiejsze standardy ale wystarczająco czytelny. Tylna kanapa wyraźnie bardziej pionowa niż w SUVach ale dzieciaki jeżdżą tysiące kilometrów i nie narzekają. Podłokietnik, kieszenie w oparciach, miejsca na nogi wystarczająco. Da się tym bezstresowo podróżować. Dodatkowo pod kanapą i za oparciem niewielkie schowki. „Bagażnik” to paka, wyłożona plastikiem, pełno uchwytów do mocowania bagażu. Połyka wszystko co tylko tam wrzucimy, auto ma niemal tonę ładowności. Aha, na zabudowie paki mam dodatkowy reling więc zakładając dwa komplety belek mogę nawrzucać jeszcze mnóstwo rzeczy na górę. Nie żeby to było potrzebne ale mogę. Ja korzystam z tego żeby przesunąć mocno do tyłu box gdy jadę na narty. Wtedy chowa się w opływającym nadwozie powietrzu, nie powoduje hałasu i praktycznie nie podnosi spalania. Na hak można wziąć 3,5 tony, więc nie ma takiego zadania, któremu on nie podoła jeśli chodzi o możliwości przewozowe. Trzeba jednak mieć kategorię B+E bo samo auto ma ok. 3.3t DMC więc zapięcie czegokolwiek poza przyczepą lekką to już jest masa wymagająca większych uprawnień. Jazda: Szumy powietrza słychać (trudno żeby nie było ich słychać przy takim nadwoziu) ale do ok. 140km/h nie przeszkadzają. Na pewno głośniej niż w SUVie ale w nie jest to jeszcze uciążliwe. Bardzo dobrze za to wyciszone jest podwozie, prawie nie słychać opon mimo że to AT-ki. Niestety silnik tak sobie, słychać go w kabinie podczas przyspieszania. Dodatkowo głośniki emitują dźwięk mający „pomagać”. Faktycznie, nie klekocze jak diesel bo z głośników idzie pomruk ale moim zdaniem można by zamiast tego więcej zainwestować w wyciszenie. Zawieszenie jest bardzo miękkie i ma ogromny skok. Fajnie połyka wszystkie możliwe dziury ale oczywiście nie jest to mistrz zakrętów, kładzie się jak parostatek. Do tego jest bardzo ciche, wiedziałem że Ford umie w zawieszenia ale byłem w szoku, bo po takim aucie nie spodziewałem się tak wiele. Układ kierowniczy jest w miarę precyzyjny i chodzi bardzo lekko, przydatne w terenie i podczas manewrów tym kolosem. Ja z powodzeniem pchałem się nim nawet w wąskie uliczki miast na południu Europy ale wymaga to pewnego przyzwyczajenia i uwagi. Generalnie plus jest taki, że inni raczej ustępują ale np. na ciasnych parkingach trzeba się czasem namęczyć a samo miejsce do parkowania wybrać uważnie, mając w głowie że potem trzeba będzie wyjechać a auto może być dłuższe niż szerokość alejki, co uczyni wyjazd praktycznie niemożliwym. Lepiej brać miejsca skrajne lub przy trawnikach lub innych przeszkodach, on w razie czego na te przeszkody po prostu wjedzie. Przy pustym aucie czuć, że tylna oś jest na resorach piórowych a tył niedociążony, zwłaszcza na krótkich nierównościach. Po załadowaniu jest dużo lepiej. Tak samo podczas przyspieszania, lekki tył i 500Nm przy włączonym napędzie tylko na tył z łatwością zrywa przyczepność. Zimą warto włączyć 4x4 ale tu jest wada, bo auto nie ma centralnego mechanizmu różnicowego więc spina na sztywno i na asfalcie można coś ukręcić. Dopiero MY’23 ma tryb automatycznego rozdziału napędu z możliwością korzystania na każdej nawierzchni. To jest ficzer, którego mi w moim brakuje najbardziej. Dziesięciobiegowej skrzyni przydałoby się lepsze oprogramowanie bo czasem za dużo kombinuje z biegami, np. podczas przyspieszania na autostradzie zdarza jej się zmienić bieg na wyższy żeby potem jednak się rozmyślić i zredukować z powrotem. Plus jest taki, że zawsze jest gotowa do błyskawicznej redukcji jeśli tylko muśniemy gaz. Minus jest taki, że czasem nie chcemy redukcji tylko spokojnie przyspieszyć a ona zachowuje się jak w trybie sportowym. Plus jest taki, że potrafi zmieniać biegi niepostrzeżenie, minus jest taki, że tylko gdy sama chce bo w moim egzemplarzu żyje własnym życiem, potrafią jej się mapy rozjechać i szarpie. Serwis twierdzi, że TTM (serwis jest słaby by the way), wgrywa nowe oprogramowanie i sytuacja się poprawia albo nie. A czasem sama się zaadaptuje i jest znów dobrze. Np. przez ostatnie kilka tysięcy kilometrów szarpała przy zmiania z 2 na 3 i z 4 na 5 a niedawno się sama naprawiła i teraz jest idealnie. Za to potrafi czasem dość twardo zmienić bieg z 10 na 9. Robi co chce i nie ma na nią rady, ciekawe kiedy znów będzie miała humor się popsuć. Osiągi są więcej niż wystarczające, te 500Nm robi robotę zwłaszcza gdy chcemy przyspieszyć np. na autostradzie. Od 0 do 100 szału może nie ma (ale wstydu też nie), za to przy zmianach prędkości potrafi miło zaskoczyć. Aha, w terenie za dużo nie jeździłem ale widziałem co te auta potrafią i jest to offroader pełną gębą. Spinany na sztywno napęd przód/tył, blokada tylnego dyferencjału, reduktor, spory prześwit, nie takie złe zwisy (słaby jest tylko kąt rampowy bo rozstaw osi długi), brodzenie do bodaj 80cm, dobre opony i mamy gwarancję, że gdy już wreszcie wklei to piesza wycieczka po traktor będzie długa i emocjonująca. Spalanie: Średnia 9,6l/100km z całych 100kkm. Moim zdaniem to całkiem nieźle. Na autostradzie spala między 9 a 10l przy prędkości 130km/h. Przy mniejszych prędkościach i spokojnej jeździe potrafi zejść poniżej 9, po mieście powyżej 10 to norma. Zbiornik ma chyba 80 czy 85l więc bez trudu wystarcza na ponad 800km autostradą. Bezpieczeństwo i ułatwiacze życia: Aktywny tempomat działa idealnie, przez 100kkm pomylił się może ze 2 razy i to w niegroźny sposób. Minus, że poniżej 20km/h się wyłącza. W nowym modelu to zmienili i potrafi jeździć nawet w korku. Ostrzeganie przed kolizją jest IMO trochę zbyt czułe ale może skalibrowali pod auto z toną na pace i to by zmieniało postać rzeczy więc się nie czepiam. Za to trzymanie pasa ruchu jest takie sobie, niby trzyma ale jak delikatnie i powoli dojeżdżasz do linii to potrafi zgłupieć i przestać ją widzieć. Więc na nim za bardzo nie polegam. Nie trzyma auta w środku pasa, tylko zapobiega przekraczaniu linii. Aktywne trzymanie auta ma znów dopiero nowy model. Nawigacja jest ok, AA i Aple CP tylko po kablu więc wolę fabryczną. Minus jest taki, że ściąga dane o korkach kiedy chce a częściej nie chce niż chce. Nie można na tym polegać, zwykle po prostu nie ma połączenia z serwerem. Biorąc pod uwagę, że płacę za to 17zł/miesiąc to właściwie trochę wyrzucona kasa. Za to fajnie działa hotspot, płaci się ok. 300zł za 100GB i masz Internet w całej Europie (co ważne, również np. w Szwajcarii czy Monako, gdzie nie działają tanie roamingi EU). Radio działa dobrze, głośniki grają zadziwiająco ładnie jak na takie auto ale oczywiście do Meridiana, którego mam w Jagu jest przepaść. Aha, dobrze działa też automatyczne przełączanie świateł z długich na krótkie i z powrotem, lepiej niż w Jaguarze, który lubi świecić ludziom w oczy. Mimo to wysoko umieszczone światła powodują, że niektórzy histerycy mi mrugają nawet gdy jestem na krótkich. Za to ja widzę wyśmienicie. Z ekstrasów warto jeszcze wymienić apkę, która umożliwia zdalne odpalenie auta. I wtedy dzieje się magia, bo w zależności od warunków na zewnątrz auto samo albo odpali klimę i schłodzi wnętrze albo będzie je grzać, razem z fotelami i odmrażaniem szyb (przednia też jest elektrycznie ogrzewana). Wracając z nart wystarczy kliknąć kilka minut wcześniej apkę i wsiadamy do odmrożonego auta. Wracają z plaży podobnie, tylko do schłodzonego. Absolutnie genialne. Awaryjność: Poza żyjącą własnym życiem skrzynią (nie wiem czy to uznać za awarię czy za taką urodę samochodu) zaliczyłem jeszcze awarię mechanizmu składającego lewe lusterko (naprawione od ręki w ASO na gwarancji, jakaś kostka straciła styk) i anteny GPSu – tu zapłaciłem sam bodaj chyba ok. 700zł w niezależnym warsztacie (specjalizującym się w Fordach) bo ASO Forda nie potrafiło oddzwonić i podać terminu na kiedy może się umówić na naprawę. Więcej się nic nie zepsuło więc jestem zachwycony, zwłaszcza że zapuszczałem się nim w miejsca, gdzie szukanie assistance i warsztatu mogło być utrudnione. Z drugiej strony, jeżdżenie takim autem ma zalety, bo nawet w dzikich miejscach jest szansa, że lokalni rolnicy jeżdżą po polach starymi Rangerami i dostęp do serwisu i części dzięki temu jest całkiem niezły. Ford modernizuje te auta dość powoli, więc niektóre części pasują nawet ze starszych modeli, co jest niewątpliwym plusem konstrukcji. No i na koniec cena: Ja zapłaciłem 170k po rabatach za gotowe auto, czekające w salonie (w cenniku stał za niecałe 200). Jak na rok 2021 to nie było mało ale też nie jest dużo, zwłaszcza jak na dzisiejsze czasy i możliwości auta. Nowy model w takiej specyfikacji to ok. 230kPLN więc (biorąc pod uwagę lepsze wyposażenie) nadal nie taka zła oferta. Podsumowując: Na co dzień to auto dla pasjonata, który lubi pikapy lub chce żeby codzienna podróż do pracy była emocjonująca. Ale na różne wyjazdy IMO jest idealny, bo wystarczająco wygodny, wystarczająco szybki i ekonomiczny, można spakować do niego co tylko chcemy, dodatkowo zapiąć na hak drugie tyle i jeszcze w dojeździe pod sam wyciąg na nartach lub wprost na plażę praktycznie nie ma sobie równych. Czy kupiłbym jeszcze raz? Bez wahania. Nadal chyba nie jako daily ale jako auto do rekreacji z pewnością.
  43. rozwijałem i wbijałem do pomiarów A w czasie budowy zanim zasypywałem ławy fundamentowe to, w ziemię poszło kilkadziesiąt metrów bednarki, do tego wbijałem 5 sztuk szpilek długości 6 metrów, potem te szpilki dospawałem do bednarki. Mocno przyłożyłem się do dobrego zrobienia zarówno uziemienia, jak i odgromówki w czasie budowy.
  44. Obroty (szybkość skrawania) dobiera się do średnicy wiertła (z oczywistych przyczyn) 👍
  45. Dobra no to pomysł mi wpadł do głowy. Dyplom z technikum elektrycznego mam. Projekt instalacji domu włącznie z architektonicznym / instalacyjnym / elektrycznym robiłem sobie sam i tylko znajomi branżowcy mi podbijali pieczątki i dołączałem kserokopię ich uprawnień (tylko konstruktor mi przeliczył płytę i więźbę). Instalacje sobie robiłem sam i odbiór podobnie pojechałem po pieczątkę. 5 lat temu odnowienie zrobiłem podobnie, pojechałem po pieczątkę. A jak ze dwa lata temu wpadł mi w ręcę miernik to wyszło że mam rezystancję 1,72 OHM na uziemieniu. Co roku sam sobie sprawdzam TRkę. Niestety przegląd się skończył i niestety mój elektryk z uprawnieniami umarł. Wpadł mi do głowy pomysł żeby sobie samemu zrobić SEP G1 Eksploatację i dozór. Wtedy bym sobie sam podpisywał przegląd. Jakie macie sugestie odnośnie pomysłu? Obdzwoniłem i faktycznie przegląd w okolicy 900 PLN Widzę że bez problemu kurs online + dwa egzaminy to koszt w okolicy 980 - 1030 PLN. Zrobiłbym sobie "przegląd" teraz i za 4 lata i 11 miesięcy 🙃 Z czasem nie ma problemu bo jakoś bym sobie to wcisnął w godzinach pracy w okienkach szkoleniowych 🤪
  46. 1 punkt
    Ale ktoś, kto traktuje samochód jako AGD to raczej nie interesuje się zakupem GTI Clubsport. W ogóle to forum dla fanów motoryzacji, a nie gospodyń.
  47. już napisałem czynny żal Dam znać jaki będzie finał
  48. Bardzo chciałem tego producenta ze względu na opinie i lata istnienia na rynku, ale też była poza budżetem. Finalnie zupełnym przypadkiem dostałem to w bardzo dobrej cenie, kwestie indywidualnych rozliczeń.
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.