Zawartość dodana przez mp79
-
Kupując auto i dzwoniąc po informacje o co pytacie ?
> i jak daleko warto się wybrać ? Czy aktualne; co było robione i co jest do zrobienia. Najczęściej jest odpowiedź, że "w takim stanie kupiłem go rok temu i w takim sprzedaję" albo "nie wiem, bo wziąłem go na handel i nie jeździłem nim". Podstawowa zasada to nie brać od handlarzy; tak przynajmniej z moich doświadczeń wynika. Czasami z treści samego ogłoszenia można sporo wywnioskować odnośnie uczciwości sprzedającego. Często jest wręcz tak sformułowane, że nie trzeba dużo pytań zadawać - i takie ogłoszenia właśnie najbardziej lubię. Sam też zresztą rozpisuję się, gdy sprzedaję.
-
Kupując auto i dzwoniąc po informacje o co pytacie ?
> Tak jak napisane w ogłoszeniu. Aaa no chyba że brat się pomylil jak wpisywal, a co tam wpisał? Do uzgodnienia.
-
Montaż świateł przeciwmgłowych w Zafirze B.
Jeżeli faktycznie jest to przycisk, to da się. Bo np. w daewoo nubira przeciwmgielne przednie włącza się gałką przy kierownicy (tam, gdzie wszystkie inne światła). No i przede wszystkim - czy masz podłączone przekaźniki i bezpieczniki od przeciwmgielnych. A tak w ogóle to po co Ci te światła? Dodatkowy kłopot.
-
Xsara Picasso - sprężyny fotela kierowcy
U mnie gdzieś się wala jakaś sprężyna z fotela z C15 w stanie bdb. Podaj wymiary, jeśliś zainteresowany.
-
Nakrętki spawane punktowo w profilach zamkniętych - odkręcan
Zanim śrubę dokręcisz odpowiednio mocno, nitonakrętka zacznie się obracać razem z nią.
-
Jak usunąć z lakieru ślady po otarciu
Ja cifem usunąłem. Niektóre rysy były aż do podkładu, a teraz trzeba się przyglądać, by zobaczyć.
-
Handlarze- lenie
Ajjj; nie było mnie jakiś czas na forum i ogłoszenia w wersji "otomoto.pl" nie zdążyłem już pooglądać.
-
Żiguli
> a mi się marzy 2102.... i to nie ruskie wymyśliły ten tył a włosi, Fiat 124 Familiare Nieźle. Myślałem, że tamci tylko sedana opracowali. Bo 125p kombi to wyłącznie polska wydumka raczej. Wlew z lewej strony. Dopiero zauważyłem ten szczegół. Do ład kombi zbiornik chyba był z fiata 128 (jak w 125p i w zastavie), a nie typowo ładowski - z 124/125. PS. Każda łada kombi to porażka stylistyczna. Tył paskuuudny
-
Kolizja - kto winny?
Ja nie jestem typem cwaniaka i nie lubię się awanturować, ale w tym przypadku, gdybym kierował pojazdem A, w życiu bym się nie pogodził z orzeczeniem o własnej winie.
-
Gdzie donieść...
Chciałem kilka dni temu skręcić na rondzie w prawo, ale ponieważ żaden z miłych białostockich kierowców nie wpuścił mnie na prawy pas, pojechałem w prawo ze środkowego pasa (bez kolizyjności z kimkolwiek, bo rondo było puste, a ci z prawego pasa łapali prawy pas na ulicy w którą skręcali, podczas gdy ja wziąłem lewy). No, tak teraz sobie myślę, ciekawe, czy któryś z tych fajnych kierowców był również na tyle fajny, by mnie nagrać i podkablować policji...
-
Żiguli
Podobne rzyguli, tyle że bordowe, kombi i na starym, czarnym tablunku, widziałem parę lat temu u nas na mieście. Ale łady kombiaka nie chciałbym mieć, bo ewidentnie nie wyszedł Ruskim ten tył; sedany zaś są ŁADNE (jak sama nazwa wskazuje ).
-
Wyłapałem mandat...
> No tak, pewnie jak Tobie "wmówią" np. 120/60, a faktycznie pojedziesz 70, te jeszcze im > podziękujesz, no bo przecież jechałeś szybciej... > Musisz mieć bardzo dużą klatę, żeby takie kity drogówki przyjmować z uśmiechem na twarzy Mam w samochodzie coś takiego jak prędkościomierz, wiesz? I sam wiem, ile mogą mi wmówić. Jeżeli już lepili, to nie za więcej, lecz wręcz za nieznacznie mniej niż widziałem na swoim prędkościomierzu - więc się specjalnie nie wykłócałem.
-
Kolejna ściema i spisek producentów
> Czyli jest możliwość, że głupoty wypisujesz? > mar00ha Teoretycznie tak... Wszystko zależy od tego, czy instrukcja obsługi auta faktycznie mówi coś na temat kasowania tego świecenia.
-
Wyłapałem mandat...
Chodzi mi o to, że co prawda wysuszyli Ci więcej niż jechałeś, ale wlepili za tyle, ile faktycznie jechałeś - więc w czym problem? Dobrze wiedzieć to i owo o suszarkach, ale prędkościomierz w aucie chyba aż tak nie przekłamuje, więc ja bym to po prostu - jak ktoś powyżej pięknie to ujął - wziął na klatę. I tak też zawsze robiłem. Jedyne kombinowanie dotyczyło tego, skąd wziąć pieniądze, bo z finansami też bywało różnie, niestety.
-
Kolejna ściema i spisek producentów
> Ale jesteś tego pewien? > Czy jest tak jak na forach o VW - ludzie pytają o supertajną procedurę zgaszenia "service", która > jest opisana w instrukcji auta. > mar00ha Auto nie jest moje, nie ja nim jeżdżę i instrukcji nie czytałem. Pytałem bubka, który zajmował się sprzedażą tego auta, bo bardzo chętnie wyjaśniał różne kwestie. Co do gaszenia tych lampek, odpowiedział tylko tyle, że u nich wymiana oleju jest niewiele droższa niż gdzie indziej. Resztę dopowiedziałem więc sobie sam.
-
Kolejna ściema i spisek producentów
Łoją z różnych stron, by doić kasę. W nowej hondzie CR-V są kontrolki informujące użytkownika o tym, co trzeba wymienić. Czy jeżeli sam to sobie wymienisz (np. olej, bo normalnym się wydaje, że nie będziesz musiał tego robić w ASO, gdy auto będzie już pogwarancyjne), to kontrolka zgaśnie? Haaa; nic podobnego! Tylko w ASO Hondy potrafią sprawić, że kontrolka oleju zgaśnie, by za jakiś czas zaświecić się ponownie, oczywiście nie później niż za rok. Bo olej w silniku zjełczeje po takim czasie; nawet jeśli auto robi do tysiąca kilometrów rocznie!
-
Wyłapałem mandat...
> powiem Ci tak - skończyło się na 100 zł, więc machnąłem ręką. Ale poczucie, że mnie władza wy....ła > - bezcenne. 100 zł? No, nie żartuj... Chyba ci policjanci sami wiedzą, czym suszą. Ja za 78 km/h w zabudowanym dostałem taki mandat. Bardzo uczciwie Cię potraktowali. Naprawdę; skoro sam piszesz, że na liczniku było ok. 80. Za takie przekroczenie prędkości mandat należy się jak psu kość. Jest ryzyko - jest zabawa. Jest zabawa - jest ryzyko. Albo jesteśmy uczciwi, albo kombinujemy na wszystkie możliwe sposoby, jak uniknąć mandatu. Już kiedyś był tu wątek, jak uniknąć mandatu (z fotoradaru, bo autor właśnie taki dostał). Autor został zakrzyczany i zbesztany przez użytkowników AK. Gdzie się teraz podziali ci wszyscy uczciwi obywatele, liczący się z wszystkimi konsekwencjami swojego stylu jazdy?!
-
Zabrany dowód
> Dzisaj rano Pan policjant zjawił się w moim miejscu zamieszkania Po cywilu, czy służbowo?
-
Zabrany dowód
> Ja bym za jakiś tydzień pojechał do WK i zobaczył jaką prześlą informację z komendy, ewentualnie > zadzwonił na komendę z zapytaniem dlaczego mojego dowodu nie ma w WK niech się trochę pomęczą > z tym. Ciekawe kto by pokrył koszt nowego DR jeśli by się nie znalazł Mnie też ciekawią takie niuanse, ale w sumie szkoda by mi było czasu na takie - bądź co bądź - głupoty. Musiałbym się naprawdę nudzić.
-
Zabrany dowód
> Nie wiem jak sie maja do tego przepisy, ale ja bym jezdzil dalej > A folie z przednich drzwi bym zdjal, zeby nie kusic losu Ja - dokładnie tak samo.
-
Drgania przy hamowaniu
> Miałem tak samo - problemem była... (i tu zagadka)... zużyta szczęka w tylnym kole (zdarta w 1 > miejscu do gołej blachy). Po wymianie szczęk z tyłu problem zniknął Tylne hamulce są zrobione, więc u mnie to nie będzie to. Na szybkiego zdjąłem tarczę i w miejscu wżerów przetarłem papierem ściernym. Teraz już hamuje normalnie. Ogólnie co do tyłu, to masz rację, że nie należy go lekceważyć. Nubirę sprzedawałem z informacją, że wybite łączniki stabilizatora (stukanie na wybojach) oraz tuleje wahaczy (myszkowanie przy prędkości powyżej 100 km/h) z przodu - a kupujący dzwonił to mnie później, że to wszystko wina luźnego łożyska w jednym z tylnych kół.
-
Caro '92
> Miałem takiego, do sprzedaży ustawiły się tłumy... Syrenę 105 z 1974 r. w oryginale, zarejestrowaną, na chodzie - chciałem pod koniec 2005 r. sprzedać za 1000 zł. Zadzwonił tylko jeden człowiek i olał mnie, gdy dałem do zrozumienia, że nie spuszczę o połowę. Każdy chciałby za półdarmo, a na miejscu jeszcze dodatkowo się targują, dziady.
-
Panowie jechał ktoś z was takim samochodem ?
Kombi? Jedyny jamnik kombi, jaki powstał, powstał poza Polską. I był to ->o ten o.<- Poza tym, przedłużane kombi były, ale krótsze niż jamniki; tzw, karawany, bo chyba właśnie z myślą o wożeniu trumien wymyślone.
-
Caro '92
> Dokładnie! Ech co to były za czasy. Pamiętam jak odbieraliśmy swojego 92(beżowy 1,5 GLE), auta > stały na placach brudne, a sprzedawało sie ich tyle w ciągu dnia ze trzeba było czekać w > kolejce za załatwieniem formalności... echhh Tylko że to, na co odpisałeś, to była ironia...
-
Uszkodzenie tarcz
> Ale masz na myśli nubirę z przełomu wieków czy ta ostatnią? Bo wiesz, w samochodach z poprzedniego > wieku blacha była odpowiedniej grubości, plastiki nieskrzypiące a podzespoły trwałe. Noo, moja była jeszcze z poprzedniego wieku, bo rocznik 2000 (oczywiście dwójka). Tylko że tarcze były wymieniane w roku 2005 (panowie w ASO gorąco mnie do tego zachęcali i udało im się; dziś bym już nie był takim frajerem) i w chwili zapieczenia tłoczka miały rok. Tak jak sobie poczytam niektóre posty, to myślę sobie, że to ostatnie chyba jednak dosyć ważny szczegół. Tym bardziej, że wtedy nie jeździłem dużo; nawet 10 tys. km przebiegu raczej nie miały.