Zawartość dodana przez mp79
-
polonez camper
Quote: ZACHOWANY W ORYGINALE Kurka, po co pisać takie rzeczy? Jeszcze na bezczela zdjęcie z podniesioną maską zrobione, a tam nie dość, że komora silnika zielona, to jeszcze maska bordowa. A kabina z zewnątrz biała. Dobry oryginał! Pewnie owe prototypy z rozbitków składali...
-
Nysa - brać, nie brać ?
No widzisz - problemy czasami same się rozwiązują. Myślałem, że następny post napiszesz w ramach chwalenia się nowym nabytkiem.
-
polonez camper
> moim zdaniem trzeba być strasznym desperatem i mieć parcie na kampera żeby jeździć taką C15 lub > polonezem. > To przecież śmiech na całe pole jak ktoś takim wynalazkiem podjedzie Masz rację - najlepsze są stare transity. Dobre, bo niepolskie. Osobiście wolałbym nysę albo żuka, ale ciężko znaleźć, a ceny są z kosmosu. PS. Nikt nigdy nie namówi mnie na wyjazd C15. Wtajemniczeni wiedzą, dlaczego PPS. Dla równowagi i wbrew autokącikowemu snobizmowi napiszę, że nie byłem nigdy za naszą zachodnią granicą. Ogólnie najdalej byłem w Austrii w 1995 i w Petersburgu w 1991 r. - i dobrze mi z tym. Dziękuję za uwagę.
-
drobne uszkodzenia, znam sprawce, olac?
> Likwidator wszystko skrupulatnie notował, zrobił fotki, a musiał się baaardzo dobrze przyjrzeć, by > dostrzec uszkodzenia. To, co pokazał autor wątku, to w porównaniu do mojego poważne > uszkodzenie. Policjanci też je dostrzegli? Nie było gadki w stylu "zawracasz pan gitarę takim biciem piany"? Na mnie jedna pinda jadąca przede mną najechała, gdy stałem pod górkę na światłach. Odpuściłem, nie chcąc narażać się na śmieszność i w trosce o własny czas, bo tak naprawdę sam miałbym kłopot z ustaleniem, czy w ogóle od tego dotknięcia powstało kolejne uszkodzenie na moim przednim zderzaku (kamerki nigdy nie miałem).
-
Irytujące wyposażenie
> A jakie elementy wyposażenia was irytują? Jeżeli chodzi o elektronikę, to właściwie wszystko. Co do pozostałych rzeczy - wszelakie światła przeciwmgielne oraz... wspomaganie kierownicy; przynajmniej w dostawczakach. Starym lublinkiem bez wspomagania zawracałem na każdej drodze. Został mi nowszy (ze wspomaganiem), który potrzebuje pół hektara pola, by zawrócić bez kluczenia. Jest też master; wcale zresztą nie lepszy pod tym względem. Z "najnowszych zdobyczy techniki" (dotyczy samochodów osobowych) dla mnie najbardziej trafioną jest możliwość kładzenia oparcia kanapy. Bo dawne auta nie miały tego w standardzie.
-
Taka sytuacja ...
Właśnie to mi się nie podoba w ASO - procedury zastępują ludziom mózg. "Skoro fabryka nie zabezpiecza, to znaczy, że nie trzeba. Śruba się urwała? Znaczy, tak ma być!" Zastanawiam się teraz, czy w każdej ASO tak jest...
-
ubezpieczenie OC - czy mogę nie odnawiać polisy?
> Na 99% w tej chwili nikt się nie podłoży z polisą o tydzień wstecz - dzień, może dwa i to pod > warunkiem, że nie są "on-line". A teraz to w ogóle jest opcja papierowej polisy?
-
f 125p 1300 1974r
> Za 1000 zł to można co najwyżej część części blacharskich kupić... Czasami auto jest w tak zacnym stanie, że nawet tego nie trzeba robić.
-
czy można serwisować tylko trochę w ASO utrzymując gwarancję
> Co do przywożenia własnych materiałów do przeglądów to robiłem tak zawsze. Jak chciałem w lancerze z 2004 r. wymienić w ASO łożysko ("moi" mechanicy nie dali rady wyjąć przyrdzewiałej półośki; jakiś rok temu był zresztą o tym wątek), to laska z ASO otwarcie przyznała, że do pogwarancyjnych aut montują części nieoryginalne. A zatkało mnie wręcz, kiedy zapytała, czy łożysko mam swoje, czy ma być ich.
-
125p zawieszenie co zmienic?
Ja powymieniałem to, co widziałem, że jest już przepracowane - tuleje w łącznikach stabilizatorów (ech, brakuje mi tej prostoty we współczesnych autach) oraz tuleję w dolnym wahaczu. W którymś górnym też guma wyłazi przy podłużnicy, ale weź się do niego dobierz...
-
zmiana liczby pasażerów
> to odnośnie homologacji jednostkowej. > tutaj mowimy o aucie , które posaida homologacje Tak, ale na inną liczbę osób, więc cała zabawa zaczyna się od początku. Wszystko da się przerobić samemu, lecz co zrobić - przepisy mamy nie inne, a takie, że na wszystko wymagane są kwity. Tylko czekać aż tajne służby zaczną nam włazić na podwórka, czy przypadkiem sami sobie nie wymieniamy klocków hamulcowych zamiast zlecać to np. ASO.
-
Mycie auta Ludwikiem (do naczyń)
Jedyne, co ja obserwowałem u siebie po myciu płynem do naczyń, to szybsze brudzenie się auta. Po szamponie brud się tak nie ima.
-
Zmiana oleju z mieralnego na syntetyk. Kolejny MIT padł
> Nie, nie przypadek. Do silnika w stanie przedzawałowym zalałeś olej o większej lepkości - tak > bokami nie uciekał, to i lepiej ciśnienie trzymał Na czym polega przedzawałowość silnika? Tylko na tym, że na przepracowanym oleju czasami mrugnie kontrolka?
-
Zmiana oleju z mieralnego na syntetyk. Kolejny MIT padł
> Moj byly szef uczyl sie i pracowal w fabryce IFA > W Afryced przeprowadzali experymenty wlasnie z olejami. W jednym silniku olej byl wymieniany > regularnie jak zalecal producent, w drugim co polowe zalecanego dystansu a w trzecim bez > wymiany, co najwyzej dolewano to co zuzyl. > Wszystkie trzy mialy podobna zywotnosc Byłeś przy tym? Bo ja mogę napisać coś z doświadczenia. Własnego, znaczy. Poziom oleju był w normie, a jednak kontrolka porafiła się od czasu do czasu zaświecić na wolnych obrotach. Wymiana oleju (wraz z filtrem) rozwiązała problem. Przypadek?
-
Świat się kończy - przednionapędowy van BMW
> To samo. Tylko określenie nerka musiałbyś zastąpić jakimś innym. Jak to napisałeś, przypomniał mi się słynny escort z "Pimp my ride". Co do rzeczonego BMW - no cóż, mnie to - kolokwialnie mówiąc - wisi. Fanem marki nie jestem, ale zastanawiam się, ilu "FWD-sceptyków" kupiłoby takie auto jako tylnonapędowe. Że producent łamie stareotypy to dla mnie żaden argument w tym przypadku, zwłaszcza odkąd zobaczyłem pięciodrzwiowe porsche.
-
Kratki wracają
Jedyne, co można zrobić, to postawić auto z firmową oklejką na uczęszczanym parkingu, żeby robiło za reklamę. I na dowód, że faktycznie jest wykorzystywane wyłącznie na potrzeby działalności, dookoła posiać trawę i nie robić badań technicznych. Tylko że wtedy nie będziemy mogli odliczać VAT od paliwa (bo auto przecież nie jeździ, lecz cały czas stoi) - i błędne kółko się zamyka. Furtka w przepaść.
-
Moment dokręcania śrub koła
Po tym, co tam napisałeś, wnoszę, że mnie należy się ban już za sam awatar.
-
Sprzedaż samochodu "firmowego"
W tym roku pogoniłem dwa firmowe auta - księgowi kazali wystawiać normalne faktury, i tak też robiłem. Ceny były atrakcyjne, lecz niczego nie ukrywałem. Wręcz zwracałem uwagę kupujących na wady, prosząc jednocześnie o przemyślane decyzje, gdyż reklamacji nie uwzględniam i zwrotów nie przewiduję.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Regularność serwisu mogę mieć też u zwykłego mechanika. > Takiego druciarstwa i psucia, a wręcz oszukiwania jak w ASO nigdy u zwykłego mechanika nie > widziałem. To się też zdarza, ale corolla verso z 2005 r., jaką mój staruszek ma od nowości, nie była nigdy naprawiana poza ASO (chyba że u blacharza ). Jedynie klocki sami wymienialiśmy; no i koła przerzucamy też własnymi siłami. Ostatnio zregenerowaliśmy też dmuchawę, bo więcej niż pewne jest to, że w ASO wchodziłaby w rachubę jedynie wymiana na nową. Jeśli zaś chodzi o mechanikę - innych majstrów niż ci z ASO ten samochód nie widział - i raczej nie zobaczy.
-
Kratki wracają
> Od 2014 roku podatnicy VAT mogą zyskać prawo do pełnego odliczenia przy zakupie samochodów > osobowych (także od paliw do tych samochodów) ale tylko jeśli auta te będą używane wyłącznie > do celów firmowych. Jednak przedsiębiorcy, którzy używają w firmie samochodów ciężarowych i > wykorzystują je również na cele prywatne, mogą stracić połowę odliczenia (obecnie odliczają > bez ograniczeń). Takie same zasady odliczania VAT mają być przyjęte dla samochodów ciężarowych > i osobowych. Zastanawiam się, jak te przywileje mają się do coraz bardziej modnego bicia polskich podatników po kieszeniach. Nie da się udowodnić, że pojazd jest używany wyłącznie na potrzeby działalności gospodarczej. Skarbówka jest w tej sytuacji zawsze na wygranej pozycji, bo każdym zarejestrowanym pojazdem można pojechać sobie do sklepu czy na wioskę.
-
Moment dokręcania śrub koła
Skoro już mowa o 7 punkcie regulaminu... Cóż, nie ma tam wzmianki, że moderator zawsze musi być świadom tego, co robi; no i w sumie ciekawe, czy admin wie o tym, co uskuteczniasz. Dla tego kącika też czytałem "podregulamin" i bluzgów nawet w zakamuflowanej formie staram się nie używać. Nieraz dostałem za to już zresztą bana i przekonano mnie, że nie bez powodu. No, ale jak ktoś sam lubi używać przekleństw, to wszędzie się ich doszuka - taka prawda. Rozpoczyna offtop i demonstracyjnie kogoś przy tym banuje.
-
czy tyrtyrki...
> Przeważnie są robione z poliamidu czyli powinny być odporne Pewien jesteś? Dla mnie to trochę za miękkie na PA i - choć mogę się mylić - bardziej mi to tworzywo kojarzy się z PE lub PP. Tak czy owak, odporne na każdą chemię.
-
Moment dokręcania śrub koła
> Kolega wróci jak przestanie przeklinać... > mar00ha Właściwie to jeszcze nie zacząłem, ale rozważam tę opcję, skoro bana od niektórych "mędrców" można tu dostać za nic.
-
Ciężarowy bez kratki - można?
Chcę wywalić kratkę z osobowej "ciężarówki", tzn. w dowodzie ma wpisane, że ciężarowy. Czy są jakieś przepisy, które nakazują mi w powyższej sytuacji załatwić to formalnie - żeby w dowodzie rejestracyjnym było wpisane osobowy ? Co mi grozi podczas policyjnej kontroli, jeśli będę jeździć ciężarowym bez kratki? Paragrafy mile widziane.
-
Wymiana przewodów hamulcowych, zlecić czy działać samemu?
> Przewód pękł w trakcie jazdy, nie było żadnych spektakularnych efektów jak choćby w filmie poniżej Niezła rzeźnia. > Nie pchaj się w żadnego starocia a jeśli już to ze zdrową blachą. A najlepiej to odpuść temat Skoro ma to być auto do zabawy, to z blacharką nie należy się cackać, ale wszystko jedno, bez kątówki i spawarki może być ciężko...