Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czy wybor silnika jest trudny czy latwy? c.d. since "M"

Featured Replies

Napisano

Mitsubishi ciag dalszy.

Outlander. Samochod 2+2...bo dwie benzyny i dwa diesle. Konfiguracje komplikuja wybor bo mala benzyna nie ma napedu 4x4, automat w benzynie to tylko CVT, a diesle sa z VW lub PSA. Ta szybka i prosta droga doszlismy do 2.4 w manualu. 170 koni zadowoli. A jak 12,3 l w miescie ostudzi zadowolenie to jestes elektoratem Skody i nie przeszkadzaj pracownikom Mitsu bo pasjans i filmiki na youtube sa ciekawsze niz gadka z milosnikiem TDI.

Biore 2.4 170 KM.

c.d.n. (w nastepnym odcinku Nissan)

Napisano

kolega też sie zastanawia nad tym Miśkiem, byliśmy na jeździe próbnej, pogadaliśmy ze sprzedawcą. jego typ to tylko diesel zatem 2.0 Tdi PD od VW i 2.2 HDI od Pezota.

1. głośność pracy w jego Audi A4 2.0TDI 2005 jest dla mnie bardzo męczca i spodziewałem sie tego samego po tym samym silniku w Mitsu. Ale duże zaskoczenie, silnik pracuje znacznie znacznie ciszej.

2. 2.2 HDI peżota ponoć dośc czuły na słabsze paliwo no i wyższa akcyza wiec i cena wyższa.

3. Benzynami nie jest kompletnie zainteresowany, nie uśmiecha sie aby auto paliło w mieście z 12 litrów.

Outlander to najlepsza opcja z terenówek, tańszy o ok 10 koła od Forestera, ładniejszy, przestronniejszy i lepsze możliwości (np możliwość jazdy 2WD), lepsza opcja od RAV4 i grand Vitary

Napisano
  • Autor

Nissan-Datsun...Renault. Niektorzy mowia, ze Nissan zszedl na psy po romasie z Francuzami. Ale abstrahujac od jakosci, Nissan ma w ofercie wiekszosc fajnych modeli, a nie konkurentow Megane.

Micra. U progu wejscia nastepcy, wybor ograniczyl sie do 65 i 80-ciu koni z 1.2 i automata w 1.4 (88 KM). Problem malego Nissana zawsze byl w wygladzie, a brzydkich lubimy tylko z wielkim sercem.

Biore 1.4 A/T.

Note. Najtanszy z fajnych Nissanow. W wersji 1.6 fajny i szybki, a w wersji "i-Way" mozna zapomniec gdzie sie mieszka i z ktorej strony swieci slonce w godzinie 12. A wiecie dlaczego nie jest to hitem, a takim sobie autem po wzgledem sprzedazy? Bo w jakims tam tescie narodowym, najprzestronniejszym autem jest ponoc Octavia jedynka...

Biore 1.6 110 KM.

Tiida. Tylko Nissan potrafi sprawic, ze crossovery ida jak cieple bulki i mozna miec auto za 53.200 zl, ktore bedzie bardziej oryginalne i niespotykane na drodze niz BMW E30 jadace w miescie 50 km/h.

Biore 1.6 110 KM bo kogo obchodzi co mam pod maska w tak ekscentrycznym aucie?

c.d.n. (w nastepnym odcinku naprawde najfajniejsze Nissany)

Napisano

> kolega też sie zastanawia nad tym Miśkiem, byliśmy na jeździe

> próbnej, pogadaliśmy ze sprzedawcą. jego typ to tylko diesel

> zatem 2.0 Tdi PD od VW i 2.2 HDI od Pezota.

> 1. głośność pracy w jego Audi A4 2.0TDI 2005 jest dla mnie bardzo

> męczca i spodziewałem sie tego samego po tym samym silniku w

> Mitsu. Ale duże zaskoczenie, silnik pracuje znacznie znacznie

> ciszej.

> 2. 2.2 HDI peżota ponoć dośc czuły na słabsze paliwo no i wyższa

> akcyza wiec i cena wyższa.

> 3. Benzynami nie jest kompletnie zainteresowany, nie uśmiecha sie

> aby auto paliło w mieście z 12 litrów.

> Outlander to najlepsza opcja z terenówek, tańszy o ok 10 koła od

> Forestera, ładniejszy, przestronniejszy i lepsze możliwości (np

> możliwość jazdy 2WD),

ale outlander ma ulomny 4x4 tylko dopedzany tyl

a w forku masz stale 4x4 z dwoma szperami

> lepsza opcja od RAV4 i grand Vitary

vitara bije wszystkie suv'y w terenie

Napisano
  • Autor

Qashqai. Lubie ogladac reklame tego Nissana. Nie wiem tylko za co miasto chce go opluc na kolorowo. Moze to ukryci, starzy fani Nissana? W koncu jeden silnik trafia pod maske ze znaczkiem, ktory nosil 300 ZX i pod maske wnuczki 1310 P. Ale nikt nie zmusza mnie do kupna dCi.

Dlatego biore 2.0 140 KM i nikt pluc na mnie nie bedzie.

Qashqai +2. Nazwa jest glupsza od "Daewoo FSO Polonez Truck Plus Roy". +2 to ani litry, cylindry, konie, ni drzwi, kola czy biegi. +2 to dzieci kuzynki w bagazniku, ktore dziubia brudnymi z czekolady lapami po przewodach ogrzewania tylnej szyby. Nie wiem czy chociaz przez chwile mozesz pomyslec o agregacie przed stopami.

Biore...cokolwiek nie wezme, ogrzewanie tylnej szyby i tak nie bedzie dzialac.

Murano. Nie, nie ma wyboru silnikow. Chcialem tylko porownac cene. 212.000 zl w PL i 81.900 zl w USA. W marcu jest promocja 20.000 zl. I to jest kwota, ktora mozna postawic obok slow "biore Murano".

X-Trail. Z jazd "iksem" pamietam bloga cisze jaka dawal silnik benzynowy 2.0 i ten halas...gdy wyrwalem srodkowy tlumik na torach kolejowych.

Biore 2.0 140 KM bo na doplate do diesla nie uzbieralbym nawet sprzedajac moje Audi... blush.gif

c.d.n. (w nastepnym odcinku Opel - bedzie uzywanie)

Napisano

> Mitsubishi ciag dalszy.

> Outlander. Samochod 2+2...bo dwie benzyny i dwa diesle. Konfiguracje komplikuja wybor bo mala

> benzyna nie ma napedu 4x4, automat w benzynie to tylko CVT, a diesle sa z VW lub PSA. Ta

> szybka i prosta droga doszlismy do 2.4 w manualu. 170 koni zadowoli. A jak 12,3 l w miescie

> ostudzi zadowolenie to jestes elektoratem Skody i nie przeszkadzaj pracownikom Mitsu bo

> pasjans i filmiki na youtube sa ciekawsze niz gadka z milosnikiem TDI.

> Biore 2.4 170 KM.

> c.d.n. (w nastepnym odcinku Nissan)

Z ta Skodą to lekka przesada - przeciez Skoda nie ma odpowiednika Outlandera

Napisano

> Z ta Skodą to lekka przesada - przeciez Skoda nie ma odpowiednika Outlandera

Jak to nie. Przecież Skoda chce konkurować Skodą Yeti z Mitsu Outlanderem, Kia Sportage, Hultaj ix35, Citroen C Crosser.

  • 2 tygodnie później...
Napisano
  • Autor

Dzis Opel. Rozwazania jak dobre sa silniki Opla sa rownie stosowne jak analiza techniki trzymania kija golfowego przez Jaroslawa K. Opel z dobrym silnikiem to albo nowy model z Isuzu lub Fiatem po maska, albo - jak opowiadaja fani pana Adama - silnik z czasow, gdzie hitem bylo bordowe Tico, a najlepszym koszykarzem byl Michael Jordan. Czy warto w ogole sobie zaprzatac glowe sercem auta...gdy nasze jest w Gliwicach? Warto. Mnie elektryzuje dylemat czy w Oplu gorszy jest silnik czy ergonomia.

Agila. Poczekajcie na odcinek o Suzuki i na Splasha. Agili i tak nie kupicie.

Corsa. Od czasu gdy jezdzilem Corsa C po Polwyspie Iberyjskim, czekalem na nastepce bo "C" jest do "D". Natomiast "D"...no jest lepsza, lepsza. Wybor mamy taki: 1.0 12v - nieeeeee! Lista zalet tego silnika bylaby rownie dluga jak ankieta pt: "twoje ulubione, polskie drogi". 1.2 16v. Tak, rozsadnie, brac. 1.4 16v. Jest 10 koni wiecej, ale to tylko sztuki. Zero charakteru, zaangazowania, a z drugiej strony placimy dodatkowo tylko 150 zl za jednego konia. Patrzac po ogloszeniach to najtansze klaczki chodza po 10x tyle. 1.6 turbo. Jesli nie jestes przekonany do Corsy i myslisz, ze jak nie podejdzie to bedzie dla dzieci...kup 1.6 turbo. Tylko nie OPC. Bo jesli jednak podejdzie to nie bedziesz wygladal jak "whatsup".

A moze diesle, diesle, diesle??? 1.3 Fiat lub 1.7 Isuzu. Tak, to sa dobre silniki wiec jesli chce dobry silnik, kupie dobre auto. Jesli chce Opla...

Biore 1.2 - 80 KM.

Astra. "Czworka" chce pobic "szostke"...Golfa. Okaze sie czy sie to uda. Na razie na pewno pobila samice hipopotama pod wzgledem masy. Wersja ecoFLEX przypomina wiec 150-kilowego wykladowce szkoly zywienia. Fajnie sie mowi "mala Insignia", ale ona jest co najwyzej "stojaca na nizszym stopniu schodow Insignia". Taki potwor musi miec wielki silnik. Duzo momentu, najlepiej turbo. Czyli 1.6 turbo 180 KM? Nic z tych rzeczy. 1.6 to lekki, maly silnik, ktory bylby jak pilka tenisowa na "baltic arena". Hipcio musi miec zdrowe, dwa litry.

Biore 2.0 CDTi - 160 KM.

Insignia. Liczyliscie kiedys ile opcji moze miec to auto? Ja policzylem. Jest 50 pozycji i 13 pakietow. Przy zamawianiu jak przejdziecie przez wyposazenie i kolory to sie dzien skonczy i nie bedzie czasu na silnik. Sprzedawca spieszac sie do kota powie, ze wszyscy biora diesle, a wy sila tlumu zgodzicie sie na CDTi...i popelnicie najwiekszy blad! W imie pamieci o Vectrze 4x4 i Calibrze 4x4 nie kupujcie klekoczacego "ciapowozu". To nie jest Mondeo, nie Avensis flotowy. Insignia to szansa...zeby miec glupio wygladajace auto kiepskiego producenta, ale...fajne auto.

Biore 4x4...z czym tam jest...2.8 turbo.

Zafira. Polskie auto dla polskiej rodziny. Duzy, praktyczny i taki...no...niemiecki jak Mirek Klose. Wybor silnika do tego auta powinien odbywac sie w demokratycznych, rodzinnych wyborach. Robimy karty do glosowania ze spisanymi 1.6, 1.8, 2.2, 2.0 turbo i trzema rodzajami 1.9 CDTi. No i niedzielnego poranka wrzucamy karty do kosza na brudna bielizne. Niech demokracja zwyciezy, ale ja bym skreslil ktoregos, slabego diesla. Gdyby przeszedl do drugiej tury, skonkretyzowalbym glos.

c.d.n. (w nastepnym odcinku Peugeot)

  • 3 miesiące później...
Napisano
  • Autor

Seria została przerwana przez Smoleńsk, ale chyba już czas, żeby wróciła i sie rychło dokończyła.

Dziś Peugeot.

107. Problemem nie jest wybór silnika. W "Kolince" pytanie brzmi: Który model wybrać? Aygo, 107 czy C1? Można rzucić monetą. Orzeł to 107-ka, reszka Toyota, a jak stanie na kant, Citroen. Nie można się też sugerować serwisem bo trojaczki można serwisować w każdym z trzech ASO. Fajnie, że ceny spadły. Od 26.000 zł!

207. Patrzę na cennik 207-ki i czytam takie hasła: 3 lata gwarancji, klimatyzacja w standardzie, kratka gratis. Matko! Toż to jakaś cela więzienna! Wczytuję się w listę opcji. Za 1300 zł alarm i superzamek! icon_eek.gif

Nieśmiało otwieram listę agregatów więźniarki. 1.4 75 KM, który pamiętają nawet ci, którzy dostali po 25 lat. 1.4 95 KM VTi 16v. Jest 1.6 120 koni i dwa "hadeiki". Niezależnie od tego, że więzienia nie powinny być luksusowe, a oszczędne...

Biorę 1.4 VTi 16v 95 KM w promocyjnej cenie!

308. Na "trzystaósemkowej" ulotce widnieje "doskonała przyczepność" i "wyjątkowo oszczędne silniki diesla". O czym zatem tu gadać? Reklama rozwiewa wątpliwości. Ale jeśli nie jesteś centusiem z Krakowa i nie masz $ w oczach? To nie wiem, masz problem. Ja...

Biore 2.0 HDi, ale jeśli nie dostanę tempomatu gratis, który kosztuje 1000 zł w Premium(!) to nie podpiszę zamówienia.

407. Nie wiem jaki silnik ma Daniel w T4XI, ale ja chce taki sam. W cenniku brak jakiejkolwiek pozycji powyżej 163 KM.

Biore...film z wypożyczalni. Ale jeśli jesteś fanem sportów ekstremalnych i chcesz sprawdzić ile możesz wytrzymać bez sikania to weź 1.6 HDi z 66-litrowym bakiem i jedź w trasę zużywając 4,4 l/100 km.

5008. W powyższych modelach nie znajdziemy THP 156 KM, który byłby najlepszy do każdego Peugeota. Jest dopiero tu. I choć nie pasuje w ogóle do charakteru vana to będzie najlepszy pomysł, żeby nikt nie powiedział, że jeździmy autobusem.

Biore 1.6 THP 156 KM.

Partner. Kombi czy van? Kombivan! Turbo diesel czy benzyna? Turbo benzyna! A nici! Tu znow nie ma THP. Silników jest 5, ale każdy jeden 1600. Radość z Partnera będzie niepełna bo silnik nie ten - trzeba wybrac kompromisowo HDi 90 KM ohne FAP - i nie ma tempomatu, ale dzieki rabatowi - 7000 zł - można się pocieszyć w markecie kupując wentylator i parasol. I to i wiele innych rzeczy zmieści się w mega bagażniku.

Przygotowując ten odcinek zobaczyłem, że Peugeot ma super oferty cenowe. Bardzo duże rabaty, a auta...coraz fajniejsze. Oglądając 3008 i 5008 mogę powiedzieć, że... ok.gif

Ciąg dalszy oczywiście nastąpi, a w nim...koniec z przednionapędowymi zabawkami dla licealistów i ich córek - PORSCHE!

Napisano

> Przygotowując ten odcinek zobaczyłem, że Peugeot ma super oferty cenowe. Bardzo duże rabaty, a

> auta...coraz fajniejsze. Oglądając 3008 i 5008 mogę powiedzieć, że...

Jakis czas temu tez przyjrzalem sie francuskiej ofercie.

Szukalem nastepcy topowych 205, 106, 206,

czyli chcialem najmocniejsze, urywajace glowe 207.

I tak w 106 GTI z 1998 roku, ktore posiadalem,

pod maska znajdowal sie silnik 1.6 120 KM.

Dziesiec lat pozniej w mocno spasionym 207

spodziewalem sie dwustu konnego silnika..

W katalogu kulminacja nastapila przy 1.6 120 KM.

Predkosc to nie wszystko, ale nie nazwiesz fajnym Peugeota 1007.

Napisano
  • Autor

> czyli chcialem najmocniejsze, urywajace glowe 207.

RC ze 175-konnym THP nie ma w polskim cenniku. Ale auto jest. 308 GTI podobnie.

> W katalogu kulminacja nastapila przy 1.6 120 KM.

Jezdzilem 207CC z tym silnikiem i motor nic mi nie powiedzial. Caly samochod go przekrzykiwal "I'm fat! I'm fat!" biglaugh.gif

> Predkosc to nie wszystko, ale nie nazwiesz fajnym Peugeota 1007.

1007 to jedyna, znana mi winda, ktora ma inny kierunek ruchu niz gora-dol. Jednak mialem na mysli te najnowsze modele pokazane w 2009 roku. Fajne wnetrza itd.

Pozdrawiam.

Napisano

> RC ze 175-konnym THP nie ma w polskim cenniku. Ale auto jest. 308 GTI podobnie.

Nie jest tak, ze RC pojawil sie dopiero w zeszlym roku? niewiem.gif

> Jezdzilem 207CC z tym silnikiem i motor nic mi nie powiedzial. Caly samochod go przekrzykiwal "I'm

> fat! I'm fat!"

I zostawial za soba slad.. zlosnik.gif

koleiny.jpg

> 1007 to jedyna, znana mi winda, ktora ma inny kierunek ruchu niz gora-dol.

Fantastyczna idea miejskiego auta. ok.gif

Niestety nie rozumiem inspiracji budka telefoniczna. icon_rolleyes.gif

Jednak mialem na mysli

> te najnowsze modele pokazane w 2009 roku. Fajne wnetrza itd.

Google mowi.. spineyes.gif

3008

peugeot_3008_14.jpg

5008

peugeot_5008_12.jpg

Na pierwszy rzut oka widze to samo wnetrze. Czy fajne?

Zdecydowanie lepsze niz to co prezentuje sie na zewnatrz. sick.gif

Moim zdaniem, Pug zostaje w cieniu Citroena. A Renault, to slonce. serduszka.gif

Napisano
  • Autor

Dziś Porsche.

Boxster. Oznaczenia wersji silnikowych są mało konkretne. Bez "S" i "S". Bez "S" to Boxster 2.9. Pojemność kojarzy się ze Scorpio. "S" to Boxster 3.4. Pod względem mocy to tak jakby do zwykłego Boxstera dołożyć silnik z Cinquecento Sporting. Nie obchodzi mnie jednak ile waży 12 tysięcy euro, których brak w portfelu po dopłacie za "S" powinno zrównoważyć 20-kilogramową nadwagę "eSki". Bo jeśli kupujesz Boxstera to jesteś centusiowatym pozerem, któremu żal dopłacić do 911. Nie potrzebujesz 310 koni bo szkoda paliwa, nie będziesz driftował bo szkoda opon. Kup podstawową wersję bez "S".

A ja biorę 320-konnego Spydera 3.4 (5 kg lżejszy od "S") i będę udawał, że to nie Boxster.

Cayman. Cayman - podobnie jak "Box" - to Porsche dla tych, którzy do morza wchodzą w butach, popijają wódkę sokiem bo im nie smakuje, skacząc do wody zatykają nos, a w węgierskiej restauracji zamawiają hamburgera i frytki z łagodnym ketchupem. Z tym, że Cayman jest dla tych, którzy mają za grosz przyzwoitości i nie wystawiają się z tym na widok publiczny pod gołym niebem.

Oznaczenia jak w Boxsterze. Cayman bez "S" o pojemności 2.9 i mocy 265 KM oraz "S" 3.4 - 320 KM. Czyli po 10 koni więcej niz w wyżej opisanym modelu. Cichociemność - o ile można o niej mówić w wypadku Porsche - Caymana pozwala na pozbycie sie dodatkowych 15 tysięcy. Przez małe szyby nikt nas nie zobaczy i nie będzie się śmiał, że kupiliśmy CCS za 60 kzł.

911. Kultowość tego samochodu może być przytłaczająca jak świadomość, że kiedyś się głosowało na PiS. Nie ma normalnej 911-ki. Jest albo klasyk (nawet prosto z salonu bez przebiegu) albo kiczowata karykatura z gwiazdą TVN za kierownicą. W cenniku można dostać oczopląsu od "eSek", "czwórek", "gieteków" i "turbów". Każde z dachem, bez, z szybą zamiast...itd. Żeby było jaśniej, oto silniki:

3.6 345 KM

3.8 385 KM

3.8 435 KM

3.8 450 KM

3.8 z "dodmuchem" 500 KM

3.6 z "dodmuchem" 530 KM

3.6 z "mega dodmuchem" 620 KM

Drogą eliminacji trzeba wykreślić "czwórki" bo "nine eleven" (w wolnym tłumaczeniu 11-ty września) nie może przypominać Forestera, wykreślamy też wersje dla Hawk'ów czy Pastran (GT) oraz dla Godzilli i Hedory (RS). Z czym zostajemy? Z powiedzeniem dlaczego nie powinniśmy się skusić na "eSke". Porsche 911 to tradycja, wierność B6 itp., jakość i trwałość. Carrera S to młody leszcz, który krzyczy bałwochwalczo, że jest pierwszym wolnossakiem w klanie, który może "ciupnąć" 300 km/h. Tylko prawdziwe 911 to nie jest opalony maminsynek, który nie przestaje gadać nawet gdy mu makaron nosem wyłazi i nie wypada mu gonić się z rozwrzeszczanymi "faukami" 8 w górę.

Biorę 911 Carrera 3.6 345 PS.

Cayenne. Nie zgadzam się, że Cayenne jest "nie Porsche", że bez jaj czy coś. Bo wśród babskich samochodów to Cayenne ma to co wszyscy myślą, że ma Saab, który ma...to co Opel. No, trochę to skomplikowane, ale Cayenne jest OK. Tylko z jakim silnikiem? Jak 300 koni z sześciu jaj nie wystarczy to można zrobić 400 z ośmiu. A jak się włączy wyciąg kuchenny to będzie i "pińćset". Jak podlejemy ropą w piekarniku to wyjdzie 240, a jak wrzucimy tam robota kuchennego to 380. Gdzie fenomen? Tutaj kazdy naped pasuje. Nic nie bulwersuje i nie budzi kontrowersji, że ropa w Porsche czy hybryda pseudo ekologiczna. Bo to właśnie taki samochód. Bogaty jak hipermarket przed świętami. Ma wszystko i nie przeszkadzają nawet znicze pod choinką.

Biorę - i nie mam wątpliwości - wolnossące 4.8 V8 400 KM (Cayenne S).

Panamera. Ten...liftback to nie jest kolejny wymysł amerykański, który nie ma zastosowania w Europie. To jest auto pokroju Fiata 500. To jest Porsche 911, którym chcesz się pochwalić podczas jazdy kilku znajomym naraz. Bez znaczenia jest silnik z Cayenne'a umieszczony nie z tej strony. Samochód dla "klakierożerców".

I dlatego biorę Panamerę Turbo 500 KM bo jak błyszczeć to jak Doda, a nie jak Agnieszka Kotulanka.

Przyjemnie pisać o takiej marce.

c.d.n. (w następnym odcinku Proton...nie, żartuje, Renault będzie - my love)

Napisano

> 911. Kultowość tego samochodu może być przytłaczająca jak świadomość, że kiedyś się głosowało na

> PiS. Nie ma normalnej 911-ki. Jest albo klasyk (nawet prosto z salonu bez przebiegu) albo

> kiczowata karykatura z gwiazdą TVN za kierownicą. W cenniku można dostać oczopląsu od "eSek",

> "czwórek", "gieteków" i "turbów". Każde z dachem, bez, z szybą zamiast...itd. Żeby było

> jaśniej, oto silniki:

> 3.6 345 KM

> 3.8 385 KM

> 3.8 435 KM

> 3.8 450 KM

> 3.8 z "dodmuchem" 500 KM

> 3.6 z "dodmuchem" 530 KM

> 3.6 z "mega dodmuchem" 620 KM

> Drogą eliminacji trzeba wykreślić "czwórki" bo "nine eleven" (w wolnym tłumaczeniu 11-ty września)

> nie może przypominać Forestera, wykreślamy też wersje dla Hawk'ów czy Pastran (GT) oraz dla

> Godzilli i Hedory (RS). Z czym zostajemy?

A mozesz mi powiedziec co odsterecza Cie od wersji RS?

prosilby bym normalnie, po ludzku - w sensie inaczej niz w tych "artykulach".

Napisano
  • Autor

> A mozesz mi powiedziec co odsterecza Cie od wersji RS?

RS to wersja torowa. GT3 moze sie jeszcze podobac, a RS to na lawete i ciagnac za Cayennem. To juz nie motoryzacja, a sport. A charakterystyka silnika pasuje do Hondy czy Ferrari, a nie Porsche.

RS jest jak Seicento Van, sluzy do pracy...

> prosilby bym normalnie, po ludzku - w sensie inaczej niz w tych "artykulach".

hehe.gif Nie wiem czy sie da mowic normalnie o takich wozkach jak GT2 i GT3 w wersji RS. GT2 RS ma 620 koni. Za malo umiejetnosci mam, zeby nawet o nim marzyc.

Pozdrawiam!

Napisano
  • Autor

Dziś Renault.

Twingo. Pierwsza generacja to kopia Beskida. Fantastyczne auto...znaczy oba. Twingo II nie jest kopią niczego i zapewne nikt - nawet Chińczycy - nie będzie chciał go kopiować. Ale nazwa została i jako czujny kontrwywiad przemysłowy musimy doszukiwać się polskich nawiązań. W palecie mamy 1.2 "na ośmiu", 1.2 "na szesnastu", 1.2 uturbione i racing super sport 1.6 16v 133 KM. A teraz uwaga! Nie ma diesla! Żadnego!

Nie przypomina to Wam palety 126p? 650, 650S, 650E, 650K, 650 Sport...itd. Dobra, moda na żabojadów była w Polsce międzywojennej, teraz jest moda na "zieloną wyspę" nad...ichniejszą Wisłą...Sekwaną czyli.

Jaki agregat do Twingo? Cała oryginalność i wyjątkowość pierwszego Twingo została pogrzebana nowym projektem. Żeby mieć auto godne swojej nazwy, trzeba mieć fajny silnik.

Biorę Twingo GT TCe 100.

Clio. Co by złego nie mówić o edeńskim maluchu, Clio III FL jest super ładne. I ma jedną, istotną przewagę nad inną "B-ślicznotką" - Grande Punto. To nie jest małe Maserati, Ferrari, DeTomaso. To jest Renault Clio. A pod maską ma: 1.2 16v 65 koni lub 75, TCe 100, "gietek" 1.6 125 KM i 200-konny "eres". Jest wersja na bioetanol i na olej napędowy. Clio Storia jest też na propan-butan. Szkoda, że nie ma wersji na wiórka kokosowe z batoników Bounty. Bo to by najbardziej pasowało do rajskiego charakteru tego modelu. Prawda jest taka, że z ładną buzią nawet kretyn zrobi karierę.

Wystarczy mi 1.2 16v 75 KM.

Thalia. To już nie jest brzydkie Clio z bagażnikiem. Wyglądem odcięła się od Clio...i jej strata...by się wydawało. Ale jej "starodziałkowy" styl pasuje do charakteru auta. Wybór silnika też jest oczywisty.

Biorę 1.4 16v 100 KM All Inclusive za mniej niż 40 kzł.

Megane. Najbardziej pamiętne Megane to żółte Coupe 2.0 16v 150 KM. Hit polskich lat 90-tych. Czy dziś można mieć takie nowe? Można, a nawet trzeba - jeśli myślimy o kupnie Megane - mieć 180-konną wersję 2.0 16v TCe Robert Kubica Limited Edition. Każda inna wersja Megane (łącznie z R.K. dCi 160 KM) nie jest więcej warta jak pończochy ze strzelonym oczkiem.

Kubica potrzebuje dwóch dni, żeby się dorobić Megane Coupe. A Ty? Ile? Nieważne! Kierowca F1 na własność jest warty 85.400 złotych.

Laguna. Już druga generacja była adresowana do miłośników podświetlanych cupholderów, bezprzewodowych wycieraczek, foteli regulowanych bluetooth'em z tele-aj-fonu i automatycznego natrysku żelu na włosy z dyszami w daszkach przeciwsłonecznych. Trzecia generacja to kontynuator...tylko w nim ponoć to wszystko ma działać.

I nie tylko. Jest jedna ciekawostka techniczna. System "4 Control" czyli 4WS. Więc mamy bajery w środku, mamy bajer w podwoziu i jeszcze bajer w silniku...no to turbo może?

Biorę 2.0 turbo 205 KM 4control. Myślisz o dCi? Zastanawiasz się czy przyda ci się skrętny tył? To pewnie pijesz piwo, a nie smakujesz wina. Kup Passata TDI.

Scenic. Van, który jest przeznaczony dla tych, którzy kibicują Hamiltonowi i dla tych, którzy rzeczywiście biorą pod uwagę inne Megane niż, o którym wyżej mowa. Pierwszy Scenic...rok 1997...56-kilowy modem i kacik cinquecento...ech... Dobra, do rzeczy! Silniki w Scenicu mamy takie: 1.6 16v 110 KM, 1.4 TCe 130 KM, 2.0 16v CVT 140 KM, 1.5 dCi 105 (truciciel), 1.5 dCi 110 (ekolog), 1.9 dCi i 2.0 dCi. Ale to van. Gdybym miał fotele w czekoladzie, pod nimi papierki z nimm2, a do tylnej szyby przyssałby się "Mały Głód" to miałbym w nosie co jest jeszcze pod maską. Pewnie zabity gołąb i ścinki gumy z węży podciśnieniowych.

Biorę 1.9 dCi 130 KM - łatwo będzie sprzedać.

Fajne ceny, dużo promocji, kupujcie Renault. Pozdrawiam.

c.d.n. (w następnym odcinku Saab czyli Opel ze szwedzkiej stali)

Napisano
  • Autor

Dziś Saab.

Postanowiłem, że nie będę w tym wątku dla Saab'a jak obrońcy krzyża dla prezydenta. Postaram się chociaż na dzień zakochać się w tym babskim, oryginalnym jak "Akademia Policyjna 7", już nie szwedzkim samo...locie. Cofam! W tym fajnym, rzucającym cień na całą, faszystowską motoryzację, pięknym, ekskluzywnym...trollu (to nie obraza, to od miasta).

9-3. Każda "najntrójka" jest "Sport". Nieważne czy sedan czy kombi, nieważne czy V6 turbo 4x4 czy diesel z Fiata Bravo. Każda jest sportowa. Żeby to zaakceptować to trzeba sobie przypomnieć z olimpiady curling, łucznictwo, figurę pana (prze)Kręciny czy inne dyscypliny, które ukręcają statywy kamer. Z silników, które w jakikolwiek sposób kojarzą się ze Szwecją to LPT. Są takie dwa. 1.8t i 2.0t. Motory, do których nie można mieć zastrzeżeń. Ale występują tylko w połączeniu z FWD, a mnie nie pasuje, jakby Szwed nie mógł sobie poradzić w zimie pamiętając, że u nas kolce w oponach są jak gandzia - nielegalne.

Biorę 2.0 wysokie turbo 210 KM XWD, ale każdy wybór jest dobry. Bo zostają klasyczne LPT Saaba, dobre JTD Fiata i ten, który z Insigni robi Sputnik - 2.8 V6 turbo 280 KM.

9-3 cabrio. Dlaczego to nie jest "SportCabrio"? Przecież są stadiony z zasuwanym dachem. A w palecie jest sportingowy, żółty kolor i felgi, które mają więcej cali niż mój telewizor. 5 silników + 2x bio. Jest wybór. Więc jeśli Saab wie lepiej i to nie jest sport...to muszę porzucić pomysł z killowaniem BMW Z3, 210-konnym kabrioletem.

Biorę 1.9 TiDS 150 KM bo jeśli ktoś myśli, że AR159 to najładniejsza obudowa MultiJeta to się myli i jak mu podjadę bez dachu to mu krzyżyk na znaczku zblednie... Żartuję!

Jasne, że się kupuje 1.8t 150 KM i TO jest Szwecja...dzisiejsza Szwecja, w której dzwoni sie na policję gdy ktoś publicznie kichnie nie zasłaniając ust. Bo jak ktoś lubi historie i myśląc o Wikingach widzi jak rabują, gwałcą i palą to wybiera...tego Saaba...który stoi w najciemniejszej uliczce i ma się pod maską to co się trafi.

9-3X. 2.0 turbo 210 koni. Nie ma o czym pisać. Przecież to Subaru...samochód dresiarzy.

9-5. Różnica między tą nowością, a 9-3 jest taka, że kierowca 9-3 nosi laptopa na ramieniu, a kierowca 9-5 w ręku. No...i który będzie bardziej "sport"? wink.gif To tak na marginesie. Nowa "dziewięć-piątka" stylistycznie miażdży poprzedniczkę. Masywnie elegancka...taka Angela Merkel...z przewagą Saab'a. W palecie silników mamy 2.0 TiD z Insigni, 2.0 turbo z Insigni i 2.8 turbo...z Insigni. Więc jak chcesz diesla, kup Opla, chcesz benzyne, kup Opla, a jeśli kochasz Saaby - skromny.gif - kup 9000.

Ja biorę 2.8 V6 turbo XWD 300 KM bo to jest Saab, a nie Sab.

Ufff...ciężka miłość... serduszka.gif

c.d.n. (w następnym odcinku niemiecka precyzja, hiszpańska piłka)

Napisano
  • Autor

Dziś Seat.

Urodziwa Hiszpanka mając 36 lat rozwiodła się z Włochem (pewnie przez mamusię) i wyszła za Niemca, który wepchnął Wande do Wisły. To właśnie przez naszą, głupią rodaczkę mamy to co mamy. Gdyby była dobra dla Rytgiera, na Żeraniu powstawałyby Passaty, a w Tychach Golfy.

Ibiza. W palecie małego Seata mamy produkt matizopodobny (R3 1.2 MPi 70 KM), zwykły niczym kiełbasa z Biedronki R4 1.4 16v 85 KM i nadziane TSI 1.2 o mocy Syreny...105...koni. Diesle też dzielą się na małe (1.2 75 KM), średnie (1.6 90 KM) i średniejsze (1.6 105 KM). Zawsze się zastanawiałem jak na chłopski rozum przełożyć hasło reklamowe Seata i wydaje mi się, że trzeba sobie odpowiedzieć szczerze na pytanie czy w moim Seacie cześciej odkurzam czy uprawiam seks. Bez względu na odpowiedź, nieistotne jest co mamy pod maską.

Ja biorę 1.2 TSI DSG...zaznaczając pierwszą odpowiedź. buu.gif

Ibiza SC czyli 3d. Literki "SC" sugerują, że zaznaczysz drugą odpowiedź więc jeśli któregoś razu ABS ci nie zadziała to i tak będziesz potrzebował samochodu 5d...czyli patrz wyżej.

Biorę 1.2 TSI manual.

Leon. 10 silników do wyboru. Aż nie chce mi się wyliczać bo nie chodzi o to, żeby zarzucić oczy cyframi. Powszechna opinia o wyjątkowej urodzie Leona trochę przyćmiła ciekawą paletę silników. Przerost ładnej formy nad niezłą treścią. Wybierając rodzaj paliwa trzeba pamiętać, że nie ma w koncernie VAG modelu, z którym TDI bardziej się gryzie. Leon TDI jest jak prostytutka z pasem cnoty. To ułatwia sprawę wyboru bo zmniejsza paletę do sześciu jednostek. Wybór powinien być wypośrodkowany, ale tylko arytmetycznie bo skreślenie starych "wolnossaków" i powstrzymanie pociągu do Cupry nie jest logicznie odpowiedzialne, a jest wykończeniem rysunku temperamentnego kompakta.

Biorę 1.8 TSI 160 KM.

Altea. Minivan przeznaczony dla tych, którzy seks uprawiali w Ibizach z "Systemem Porsche" pod maską i teraz mają już pyskujące dzieci. Nie potrafię znaleźć jednak w tym aucie Leona. Bardziej pachnie buntem, któremu na imię Toledo. Nijaki symbol zagubienia się marki...chociaż 50% winy jest po stronie klientów.

Biorę 1.9 TDI PD 105 KM.

Exeo. Zwyczajny, przeciętny, szary (nawet gdy czerwony), pozbawiony największej cnoty Audi, a jednak zachęca, żeby przeanalizować cały cennik. Dlaczego? Bo takich ...... już nie produkują? Banalne. Bo to prawie Audik? No prawie. Nie wiem, nie wiem...

Wiem, że biorę 1.8 turbo 150 KM w wersji Sport w kombi w czerni. cool.gif

Alhambra. Można mieć Alhambrę TDI za 110.000 złotych i można mieć taką samą Alhambrę dwieście tysięcy później za 10.000 złotych.

Biorę 5 Alhambr po 20 tysięcy sztuka...oczywiście TDI.

c.d.n. (w następnym odcinku Skoda)

Napisano

A gdzie 1.4 TSI 150KM przy Ibizie yikes.gif oraz w wersji SC 1.4TSI 180KM tuk.gif

Już nawet nie piszę o innych silnika których nie wpisałeś facepalm.gif

Napisano

> 407. Nie wiem jaki silnik ma Daniel w T4XI, ale ja chce taki sam. W cenniku brak jakiejkolwiek

> pozycji powyżej 163 KM.

brak w cenniku nie oznacza braku całkowitego smile.gif

407 coupe 2.7 Hdi (204KM) oraz 3.0 Hdi (240 KM) - montowane także w nowym jaguarze XF

a z t-benzyn 1.6THP w 2-ch odmianach (156KM) i (200KM) w RCZ:

Oto_peugeot_RCZ_foto0_3500610.jpg

Napisano
  • Autor

Dziś Skoda. Jeśli nie wiesz jakie auto wybrać, kup Skodę, a jeśli nie wiesz jaki silnik do niej wybrać, przeczytaj ten wątek.

Fabia. Jedną z zalet tego samochodu jest to, że pasuje działkowcowi, który zabiera babcię i sadzonki z Leroy Merlin za miasto, pasuje żonie, matce i kochance, która pracuje przy komputerze (swoją drogą dlaczego "przy" skoro kierownica jest w tym samym miejscu, a mówi się "za") i pasuje - od razu mówię, że nie tylko wersja RS - młodemu kierowcu, który lubi czasem pochwalić się jak parkował na ręcznym (i znów dlaczego "na", a nie "za pomocą"). I wbrew pozorom nie jest tak, że "kapelusz" weźmie "3-garczka", a "baseball" musi jeździć "dodmuchem". Da się wybrać jeden, uniwersalny (powstrzymuje się przed słowem "dobry") motor, który jest dla każdego, który jest do Fabii. Ale po kolei. W ofercie mamy dwa HTP i mimo, że skrót sugeruje "High Turbo Power" to mocy mamy tyle co Luke Skywalker w wieku pacholęcim (znów niepoprawnie). Dalej jest klasyk 1.4 16v, który ma 85 KM, 1.2 TSI w różnych wariantach i w końcu RS ze 180-konnym 1.4 TSI DSG, od którego zacznę eliminację. Fabia nie ma szczęścia do "gorących hatchback'ów" bo albo robi TDI (zgodnie z trendem w zwykłych autach), albo robi "downsizing" (zgodnie z trendem w zwykłych autach) i montuje automat. Jeśli się ze mną zgadzacie i uważamy RSa za "weak GTI" to...nie mamy racji! Pamiętacie działkowca i naszą matronę? Właśnie dlatego!

Nie zapominamy, że w ofercie są nowe "tedeiki" 1.6 z "sadzołapaczem". I pamięć wystarczy. Większość na pewno wybierze 1.4 16v bo sprawdzony jak odkurzacze Zelmera i tak samo traktować będą małą Skodę. Ja natomiast wybiorę odkurzacz przez duże "O".

Biorę Fabię RS.

Roomster. Roomster to taki roadster tylko przyjemność płynie nie z przebywania na drodze, a we własnym pokoju. Bo pół biedy, że nie ma w ofercie 6-zaworowego HTP. Ale nie ma Roomstera RS. RS jak RoomSter. No aż się prosi, żeby był. Zamiast tego możemy mieć 1.2 TDI. Ma cylindrów tyle co Syrena, mocy tyle co "Duży Fiat", a w mieście pali tyle co "Maluch" na trasie. Czyli marzenie każdego Polaka z czasów PRLu. Niech będzie. Tak sentymentalnie, a z głową.

Biorę 1.2 TDI 75 KM.

Yeti. Jeśli patrzysz na Yeti i myślisz zoologicznie to na pewno przekona Cię, że wystarczy odpychać się z dwóch, wielkich łap. Np. 1.2 TSI 105 KM DSG. Jeśli jednak patrzysz na Yeti i myślisz motoryzacyjnie to Haldex będzie niezbędny do wykończenia wizerunku "off-roomowego". 1.8 TSI 160 KM 4x4. No i w końcu jeśli patrzysz na Yeti i myślisz TDI to popatrz dobrze na cennik.

Biorę 1.8 TSI 160 KM 4-napęd.

Octavia Tour. To już i tak pewnie tylko teoria bo po salonach zostały niedobitki i trzeba brać co jest. Ale do końca oferta była fajna. 1.4 16v, 1.6, 1.8 turbo i TDI PD. Do 1.6 można było mieć też gaz. I wątek pt: "Tour 1.6 LPG vs. 1.9 TDI" miałby 19 tysięcy wejść i każdy 1001 argumentów, że jego typ jest lepszy. Po przeanalizowaniu cennika każdemu bym doradzał 1.4, a sam...

Biorę 1.8T.

Octavia nówka po lifcie. Mega paleta Octy jest bardziej uniwersalna od szwajcarskiego scyzoryka. Klasyczne MPi, nowoczesne TSI, intrygujące LPG, klekoczące PD, miękkie CR, czyste DPF. Wszystko i dla każdego, a dodatkowo Tiptronic lub dwa rodzaje DSG. Jak jeszcze mało to może być FWD lub 4x4. Problem w tym, że np. ja chciałbym MPi, Tiptronic i 4x4. Takiego konfigu nie ma. Biorę więc dwie sztuki. 1.6 z automatem i 1.8 TSI 4x4. Wyniesie mnie to ze 170 tysięcy, ale co z tego? Wybieraliśmy nie takie drogie auta i było dobrze. A skąd się bierze pierwsza pozycja Octavii w rankingu sprzedaży? No przecież nie każdy bierze po sztuce!

Superb. Muszę się przyznać, że w jednym z ważniejszych dni w moim życiu - dniu ślubu - jechałem Skodą Superb 1.9 TDI w wersji Platinum (130 koni na pompowtryskach). Czarna, skrzynia manual, a xenony trzęsły się bardziej niż ja ze strachu po przebudzeniu w tym dniu. Siłą rzeczy mam jakiś(!) stosunek emocjonalny do tego samochodu. W dzisiejszej generacji Superba można mieć TDI PD, ale 105-konny. Umówmy się. Żeby przeżyć w tym aucie chociaż promil ślubnych emocji to trzebaby spotkać Astona i F355 pędzące prosto na nas po serpentynach Monte Carlo (jak w "Goldeneye"). Poza tym 2-litrowe CR z DPF, 1.4 TSI, 1.8 TSI, 2.0 TSI i 3.6 FSI 4x4 nie sprawią, żeby na ślub w ogóle się zapowiadało. Ale nie musi być ślubu. Bo jakbym wziął dziewuche do 260-konnej Superb na tylne siedzenie (wyobraźnio, stop) i wcisnął 6,5s. do setki to jakby zaczęła latać z lewa na prawo po tej skórze to szukałaby isofixów, żeby się przywiązać. A przywiązana...to inna gadana. Wiadomo co biorę, nie? wink.gif

Mimo, że Skoda jest popularna, nudna, firmowa, kratkowa, czasem tandetna i kapeluszowa to można wydobyć z niej coś fajnego właśnie przez bogactwo oferty. A przez to, że niczego nie udaje i nie wspomina jak to było przed wojną to może nie "szacun", ale "tolerka" 100%.

c.d.n. (w następnym odcinku Subaru)

Napisano
  • Autor

Dziś Subaru.

Impreza. Nigdy silnik nie stanowił problemu w tym modelu. Każda jednostka była własna, ciekawa konstrukcyjnie i udowadniała, że charakter samochodu leży w jego sercu. Autentycznie się wkurzam jak słyszę i czytam, że hatchback nie jest już tak słodki jak sedan, a GT jest śliczniejsza od WRX. Bzdura. Każda Impreza od roku 1991 po rok 2010 to najniższa liga designerska. Lanosowi, Espero, Punto nie dorasta do pięt. Więc szkoda słów.

Wróćmy do silników. Każdy wie, że silniki przeciwsobne ostały się tylko w Porsche i Subaru. Ja pamiętam jeszcze w Alfach, ale teraz tam są JTDM. Pół-boxera ma też Cinquecento 700, a prawie-boxera Zaporożec. W palecie Imprezy mamy boxera na górskie taxi (1.5 107 KM), klasycznego (2.0 150 KM), doładowanego (2.5 230 lub 265 KM), przeładowanego (2.5 300 KM) i boxera na czarne złoto (2.0D 150 KM). Każdy wybór będzie właściwy bo każdy spełnia to co leży u podstaw Subaru: AWD + boxer.

Biorę 2.0 RS. Dlaczego nie 1.5? Bo za wolny. Dlaczego nie WRX? Bo za szybki. Dlaczego nie diesel? Bo się nie da gazu zamontować. I dla tego jednego, mojego egzemplarza będę niczym Irena Sendlerowa dla dzieci żydowskich.

Forester. Impreza w lesie = pożar. Zobaczmy czy ma czym płonąć. 2.0 150 KM. Co najwyżej koszyk borówek (borówki to jagody przyp. red.), a nie impreza. 2.5 turbo 230 KM. Tym zaprószyć ogień już można. Nie wolno odkładać gorącej turbosprężarki na trawę. 2.0D 147 KM. Nakopcimy, nasmrodzimy, zwierzęta w lesie pomyślą, że bociany żyją w lasach i cały ekosystem szlag trafi. Ale nie ma więcej propozycji. Stop! Jest. Jeeest. Montujemy gaz, oczywiście sekwencję XIV generacji z natryskiem gazu na intercooler, odwracamy dyszę, przykręcamy wąż, który łączy Foresta z 2-palnikową kuchenką turystyczną i już mamy gdzie podsmażyć świeżo nazbierane grzybki i świeżo kupione ziemniaczki. Taka impreza musi się rozkręcić, a las stanie się dla nas tym, czym dla właścicieli Passatów TDI jest Galeria Kazimierz.

Biorę Forestera LPG.

Legacy. Najlepsze auto, które daje poczucie "mam naprawdę super auto", a sąsiedzi mówią "sąsiad ma jakiś samochód...taki srebrny...nie wiem, pewnie koreanski czy co". A co sąsiad ma pod maską? 2.0 150 KM, 2.5 167 KM, 2.5 doładowane 265 KM lub diesla 150 KM. Jeśli ma GT lub D to taki do końca cichociemny nie będzie. Zdradzi go paszcza wlotu do chlodnicy dodmuchu, a sąsiedzi będą myśleć, że tam wpadają staruszki przejechane na pasach. Zostają więc rozsądne dwa, wolnossące boxerki. Weźmiesz 2.5 to dostaniesz większą pojemność, ale zabiorą ci pedał sprzęgła (skrzynia ze skutera).

Biorę 2.0i 150 KM.

Outback. Ten model dla Subaru jest jak Sandero dla Renault. Dedykowany na drogi Ukrainy i Rumunii. I w nim można mieć dwa i pół litra w manualu. Poza tym jest diesel (ten sam co w każdym Subaru) i 3.6R czyli 6-cylindrowy boxer z klasycznym automatem, a to wszystko o mocy 260 KM (2 moje ślubne Superby). Od razu mówię, że cena 53.000 euro skreśla ten samochód z listy rozważań. Nie jest tyle warty. Musiałby mieć turbo i 400 koni. Ostaje się klasyk: Diesel czy benzyna? Nie, nie benzyna z gazem. Outback to nie leśnik tylko minister ochrony środowiska, ten jada tylko z elektrycznej płyty indukcyjnej, nie z propan-butanu.

Oczywiście, że biorę 2.5i 167 KM manual.

Patrząc tak ogólnie można być rozczarowanym, że moje wskazania nie ociekają olejem z rozgrzanych do czerwoności turbin i nie rżą końsko jak zawory upustowe. Wiecie dlaczego? Bo to rajdy wypromowały Subaru, a nie Subaru wypromowało WRC.

c.d.n. (w następnym odcinku najlepsza marka świata wink.gif Suzuki)

Napisano
  • Autor

Dziś (tego popołudnia) Suzuki.

Muszę wziąć poprawkę, że jestem sędzią we własnej sprawie.

Splash. Agila czyli. Budka telefoniczna, która stała się wehikułem czasu. 3 wersje do wyboru, 2 silniki. 1.0 R3, który ma 65 koni (5 czuć, 60 czuć...nosem) lub 1.2 16v, który ma już 86 koni i ten motor można mieć z A/T. Miejskość tego auta przyćmiewa techniczność, ale frustracja musi być znacząca, żeby wybrać litrowy silnik, który popsuje naprawdę fajne, dobre, proste, dobrze wyposażone auto.

Biorę 1.2 A/T.

Swift. Filozofię poprzednika kontynuuje. Tani (bzdura), prosty, niezawodny samochód miejski z mocnym silnikiem. Takie japońskie Mini. Większej obelgi dla Mini nie słyszałem. Może "taka fajniejsza Fabia" to tak, ale przednia szyba, przez którą nie widać sygnalizatorów to za mało, żeby nawet wódke Mini polewać. Wygląd faktycznie nie jest jakiś pulpetowaty i wersja Sport 5d jest nawet w "Gran Turismo 5", ale prostota i taniość tego auta powoduje, że nudzi się błyskawicznie. Ratunkiem jest montaż A/T (tylko z 1.5 na zmiennej fazie), wybór Sporta (125 KM pędzone na 98-ce) lub "dedeiesa". Jednak miłośnikom ropy bardziej spodoba się - i będzie lepsze - Punto z tym silnikiem, 125 koni to sport...ale coś w dyscyplinie Roberta Korzeniowskiego, a 1.3 jest jak kupienie za małego stanika bo akurat była promocja.

Biorę 1.5 A/T 101 KM.

SX4. Genialna w naszych - rumuńskich - warunkach nisza wypełniona przez Fiata i Suzuki. Średnie, wyżej zawieszone, pomagier kręcący tylną osią na życzenie...po prostu super samochód dla ludzi, którzy lubią mieć kilka zapasowych żarówek w szafie, wiedzą w której szufladzie mają nóż i metr, a w schowku wożą papier toaletowy i kilka długopisów. I fajnie, że takim ludziom dali wybór bo mamy:

1.6 benzyna manual 2WD (dla oglądających Wiadomości)

1.6 benzyna automat 2WD (dla oglądających Fakty)

1.6 diesel manual 2WD (dla oglądających Wydarzenia)

1.6 benzyna manual 4WD (dla oglądających Eurosport)

1.6 benzyna automat 4WD (dla oglądających Extreme Chanell)

2.0 diesel manual 4WD (dla tych, których oglądamy w TV)

Włączam EX.

Grand Vitara. Najlepsza terenówka wśród SUVów musi mieć najlepszy motor. No przecież nie będzie to 1.9 DDiS. Nieważne. Sarkozy wyrzuca cyganów to ja na pewno nie wrzuce nic francuskiego do japońskiego wozu. Zostaje 2.0 (jest jeszcze 1.6 w 3d, ale tą wersję kupiła tylko Marta z "Barw szczęścia" i nikt więcej), 2.4 i 3.2 V6. Wracając do terenowości Vitary to oczywiście logika nakazuje wziąć lekkie 2.0, żeby nie topiło przodu, ale samochody terenowe i sportowe nie dzielą się na prawdziwe i podrabiane, a na "dobre" i lepsze. I nie chodzi tylko o ściganie czołgów po poligonie. To, że ktoś z kimś przegrywa w dyscyplinie, którą uprawia nie znaczy, że nie jest prawdziwym...trzy kropki.

Biorę 2.4 A/T.

Rzeczywiście. Wybierając te automaty czuję się jak dziecko w supermarkecie, który mają jutro zburzyć i zrobić Orlika. Te skrzynie odejdą w zapomnienie już niedługo. Jednak Jimny'ego wziąłbym w manualu.

c.d.n. (w następnym odcinku Toyota)

Napisano

> Swift. Filozofię poprzednika kontynuuje. Tani (bzdura), prosty, niezawodny samochód miejski z

> mocnym silnikiem. Takie japońskie Mini. Większej obelgi dla Mini nie słyszałem. Może "taka

> fajniejsza Fabia" to tak, ale przednia szyba, przez którą nie widać sygnalizatorów to za mało,

> żeby nawet wódke Mini polewać. Wygląd faktycznie nie jest jakiś pulpetowaty i wersja Sport 5d

> jest nawet w "Gran Turismo 5", ale prostota i taniość tego auta powoduje, że nudzi się

> błyskawicznie. Ratunkiem jest montaż A/T (tylko z 1.5 na zmiennej fazie), wybór Sporta (125 KM

> pędzone na 98-ce) lub "dedeiesa". Jednak miłośnikom ropy bardziej spodoba się - i będzie

> lepsze - Punto z tym silnikiem, 125 koni to sport...ale coś w dyscyplinie Roberta

> Korzeniowskiego, a 1.3 jest jak kupienie za małego stanika bo akurat była promocja.

> Biorę 1.5 A/T 101 KM.

Nie rozumiem dlaczego w modelu Swift silnik 1.3 został wykastrowany ze zmiennych faz rozrządu (tu osiąga 92KM), mimo że w Ignisie miał te zmienne fazy (tam osiągał 93KM).

Zwłaszcza że Ignis 1.3 i Swift 1.3 były produkowane w tej samej węgierskiej fabryce (gdzie przy okazji powstają także Ople Agila i Fiaty Sedici clown.gif)

W papierach Swift ma tylko 1KM mniej od Ignisa, ale gorsze jest to czego nie widać w papierach: brak VVT pozbawił "dołu" (co przy okazji skutkuje zwiększonym zużyciem paliwa).

Silniki wysokoobrotowe są przyjemne w użytkowaniu, ale pod jednym warunkiem: mają jakiś system zmiennego sterowania zaworami (VVT, VTEC, MIVEC itd).

Napisano
  • Autor

> Nie rozumiem dlaczego w modelu Swift silnik 1.3 został wykastrowany ze zmiennych faz rozrządu

Nie wiem. Może w imię uproszczenia konstrukcji, ale faktycznie 92 konie może czuć...na ułamek sekundy przed odcinką. Wrażenie przy normalnej jeździe robi jak 82 KM. Nie byłoby problemu, gdyby był wybór i za niewielką dopłatą był 1.5 VVT manual. Bo nie każdemu pasuje A/T. A przy jego ch-ce z manualem to musi być baaardzo dynamiczne autko. W końcu były takie wersje przed liftem. Miały chyba oznaczenie GS.

Ale nie ma co płakać. W najnowszym Swifcie to dopiero paleta będzie... no.gif

Pozdrawiam.

Napisano
  • Autor

Dziś Toyota.

Yaris. Do wyboru mamy silnik 8, 12 i 16-zaworowy. Dobrze myślicie, że ten ostatni jest najlepszy, ale po kolei. Litrówka ma zmienne fazy VVT-i, ale 93 Nm nie są w stanie ścierać Michelinów, żeby nie doprowadzić lokalnego handlarza ogumieniem do bankructwa. D-4D (silnik "eLek") ma obiecujące dane (90 KM i 3,6 l/100 km w trasie), a cena (już od 48.100 zł) bez obiecanek drenuje kieszeń tak, że rajd o krolepce nie będzie wyzwaniem, a koniecznością...każdego dnia. Najlepsza propozycja to 1.33 Dual VVT-i 101 KM ze skrzynią szóstką. Trzeba pamiętać, że to kompromis i na pewno bardziej pasjonujące będą dyskusje o wycinaniu fragmentów jelita grubego niż o samochodzie Toyota Yaris 1.33. Zresztą ci co wycinają, głównie jeżdżą Toyotami.

Biorę 1.33.

Auris. Moja córeczka ma misia, który jest jej wielkości. Kiedy go niesie przed sobą, potknie się i przewróci na niego czuje to samo co ja prowadząc Aurisa. Mówi się, że auto jest miękkie bądź twarde mając na myśli zawieszenie i ewentualnie fotele. Auris ma miękkie wszystko...deskę, pedały, silnik, hamulce, układ kierowniczy...

Do wyboru w misiu są silniki benzynowe (1.33, o którym wyżej & 1.6 Valvematic bez przepustnicy) i diesla (D-4D 1.4 & 2.0 126 KM). Zasada jak w Yarisie. 1.33 za mały, diesel albo słaby, albo za drogi z DPF. Mimo, że Auris to herbata bez cukru, bez cytryny, bez soku malinowego i bez..."szczura" to...

Biorę 1.6.

Corolla. Nie rozumiem dlaczego Corolla podzieliła się jak Czechosłowacja. Nie rozumiem dlaczego nie ma kompaktowego kombi. Fajnie, że można kupić japońską Toyotę, ale oferta zacięła się jak pedał gazu. Ale jeśli ilość sprzedanych Toyot i jakość cofnie się o 10 lat to ja jestem za.

Biorę 1.6.

Urban Cruiser. Nie wiem jak w innych krajach, ale u nas nigdy nie przyjmie się samochód noszący imię komunistycznego rzecznika rządu. Jeśli nie będziemy patrzyć na cenę to jest to lepszy, miejski Yaris. Wyższy, bardziej kwadratowy czyli w japońskiej filozofii. Można mieć 1.33 i 1.4 D-4D ośka oraz 1.4 D-4D 4x4. Ten ostatni kosztuje 90.600 zł i liczba ta działa na wyobraźnie jak 1001 koni Veyrona. 90 klocków za rozstaw osi 2,46 m! Tysiąc złotych za konia mechanicznego! Przecież to fascynujące!

Biorę D-4D 4x4.

Verso. Verso czy Scenic są jak Bartek z Just5 i Anita z V-Manx. Nagle robią karierę solo i odcinają się od Corolli/Megane. Oczywiście nie zapominam o dziewczynach ze Spice Girls. Tylko czy Verso jest tak wysportowana jak Mel...nigdy nie wiem jaka litrka...B...C... i rozkocha tylu facetów co Geri? Jakby nie patrzeć, Toyota ma urodę Brytyjek. Zobaczmy co pod bielizną. 1.6 znany z powyższych wyborów, 15 koni mocniejszy 1.8 i diesle. 2.0 oraz jelczańskie 2.2. Największy silnik zabija akcyza, najmniejszy masa i zostają dwa środkowe. 1.8 Valvematic 147 KM vs. 2.0 D-4D 126 KM. Za mniejszą moc, prędkość i przyspieszenie trzeba zapłacić 5500 zł. A praktyczniej? Jadąc na wakacje z Krakowa do Lizbony jesteśmy pół godziny w plecy jadąc dieslem (185 vs. 190 km/h). wink.gif

Biorę 1.8.

Avensis. Nie wiem czy też macie takie wrażenie, ale nazwa "Avensis" nigdy nie była szczęśliwa dla Toyoty, a żadna generacja nie była wybitna. Wnioskuję, żeby za kilka lat wrócić do nazwy Carina. No i oczywiście zrobić lepsze auto. W palecie Ave jest ciasno jak na Floriańskiej w Tokyo. Wg mocy wygląda tak:

126, 132, 147, 150, 152, 177 KM. 1, 4 i 6 to diesle, 2,3 i 5 Valvematic'i. Różnica między low, a high endowym modelem to - jak łatwo policzyć - tylko 51 koni. A w prędkości tylko 20 km/h. A w cenie tylko 65.090 zł!

Zwracając uwagę na pakiety wyposażenia biorę 1.8 147 KM. Bo mogą być skromne. 2.0 tylko w wypasie.

c.d.n. (w następnym odcinku Volkswagen - wiesz co chcesz mieć - das Auto)

Napisano

> Dziś Toyota.

A gdzie Aygo?

> Auris.

> Corolla. Nie rozumiem dlaczego Corolla podzieliła się jak Czechosłowacja. Nie rozumiem dlaczego nie

> ma kompaktowego kombi.

Brak w ofercie Toyoty kompakta (czyli klasy C) z nadwoziem kombi uważam za duuuży błąd strategiczny.

Dziwię się, że Toyota walkowerem nagle oddała konkurencji taki duży fragment rynku (kompakt kombi to przecież jeden z podstawowych typów aut kupowanych przez firmy).

> Urban Cruiser. Nie wiem jak w innych krajach, ale u nas nigdy nie przyjmie się samochód noszący

> imię komunistycznego rzecznika rządu.

> 90 klocków za rozstaw osi 2,46 m! Tysiąc złotych za konia

> mechanicznego! Przecież to fascynujące!

Niestety auta produkowane w Japonii mają takie ceny: wysokie koszty pracy, transport przez pół kuli ziemskiej oraz cło - robią swoje.

Napisano

> A gdzie Aygo?

Przy Peugeocie chyba bylo, jako 107 wink.gif

Napisano

Czy Pan Pipp żyje z pisania? Jeżeli jeszcze nie, to chociaż hobbystycznie zaskoczyłby jakoś redakcję "Motoru". Axel Springer i jego Auto Bild vel Auto Świat zostawiam w spokoju - Z tych dwóch tylko "Motor" ma tradycje i wspomnienia o dobrym tygodniku moto. Auto Technika motoryzacyjna nigdy nie tolerowała utalentowanych ludzi o piórze nadzwyczaj lekkim - tam zawsze liczyła się surowa wiedza, podparta głównie matematyką. Liczyła się kiedyś , teraz... to już zupełnie inna historia. Gratuluję odczuć i pomysłów podczas pisania a raczej tworzenia tekstu - czyta się wybornie. Tylko tak jak bywa ze sztuką samą w sobie - granica pomiędzy bełkotem, a cudnym odsłuchem jest cienka. Na szczęście nigdy jej Pan Pipp nie przekroczył. Odsłuch świetny - dzieki za chwilę motoryzacyjnej rozrywki.

Napisano

> Dziś Toyota.

Ja tak w kwestii formalnej. Czyta sie fajnie itp... taka rozrywka pop-moto dla mas ( yaya.gif). Ja chciałbym zaapelować o opisanie Metodologii wydawania ocen. Rozumiem, że przy tak częstym publikowaniu autor bazuje wyłącznie na folderach reklamowach i witrynach WWW salonów sprzedaży danej marki?

Warto chyba o tym wspomnieć wink.gif

Napisano
  • Autor

> Czy Pan Pipp żyje z pisania?

Nie. smile.gif Zastanawiam się czy dopisać słowo "niestety"... hmm.gif

> Axel Springer i jego Auto Bild vel Auto Świat zostawiam w spokoju

Kiedyś to właśnie AŚ opublikował na drugiej stronie w listach moje szpile pod adresem Fiata 500. zlosnik.gif

> Auto Technika

> motoryzacyjna nigdy nie tolerowała utalentowanych ludzi o piórze nadzwyczaj lekkim - tam

> zawsze liczyła się surowa wiedza, podparta głównie matematyką.

ATM bow.gif

> Odsłuch świetny - dzieki za chwilę motoryzacyjnej rozrywki.

Dziękuję. Nie mogę czekać na koniec serii (jeszcze VW i Volvo) i muszę od razu wszystkim bardzo podziękować za miłe słowa, za prośby wznowienia "silników" i "sprzedaży". Fajnie, że czytacie. Dla mnie radocha.

Chcę tylko jeszcze powiedzieć a'propos metodologii. Pod tym wszystkim kryje się obleśna ilość logiki, chłodnej kalkulacji, analizy cen i techniki użytkowej. Ale wielu z nas ma zdanie, że nóż się kupuje głową, a scyzoryk sercem. Ja chcę pokazać, że można kupić nóż i śrubokręt albo najprostszy model Victorinoxa.

Pozdrawiam. bow.gif

Napisano
  • Autor

Dziś Volkswagen.

Jeśli marzysz o Volkswagenie to znaczy, że potrafisz cieszyć się normalnym życiem, uśmiech sprawiają ci małe codzienności. Nie potrzebujesz wciągać kreski lecąc w dół z nogami związanymi liną bungee. A statystyczny Polak właśnie marzy o Passacie Variancie TDI.

Polo. Z definicji to t-shirt z kołnierzykiem i guziczkami oraz gra w golfa na koniach. Polo faktycznie gra w Golfa bo "jedynce" dorównało gabarytami. Ba! Nawet przerosło. A coś co przerosło samego Golfa musi być nie byle jakie. W końcu po 18 latach VW dostał COTY. Pod maską podobnie jak w Fabii i Ibizie, ale konfigi nie są identyczne. Słaby i mocny R3, 1.4 85 również z DSG(!), 1.2 TSI, takowyż acz z "D" w środku, kolekcja 1.6 TDI i w końcu 180-konne GTI. Pamiętacie wybór Fabii RS? Ma ten sam silnik. Skupmy się na tym jak dokonać gwałtu na konsekwencji i analogii i nie myśleć o Polo GTI. Tak jak młody Kydryński jest bardziej mężem Jopek niż synem Lucjana, tak Polo bardziej jest bratem Fabii niż synem Golfa GTI.

Biorę 1.2 TSI.

Golf. Z definicji gra dla właścicieli Cayennów rozgrywana na trawie, w którą nie gra prezes PiS. Dlaczego nie gra? Bo są kije, ale nie ma marchewki. Pole golfowe to miejsce, na którym można kupić - niekoniecznie jeden los - Totolotka, załatwić pozwolenie na budowę Orlika (jak każdy Orlik ma dwa skrzydła, w południowym jest basen i salon z antresolą, a w północnym hangar na samolot) oraz wygrać posadę w ministerstwie dla córki. Pole golfowe znam np. w Paczółtowicach k/Krakowa i tuż za halą w Wolfsburgu. A co skrywa się pod zielonym dywanem? 1.4 dla konserwatystów, TSI 1.2 i 1.4 pojedynczo lub podwójnie doładowane, TDI o mocy 90, 105, 140, 170 (powrót GTD), GTI 210 oraz R 270...koni mechnicznych. Warto wspomnieć o szczegółach tych ostatnich. GTI jest jak Konfederaci z południa. Cieszy się, że dwóch, frontowych niewolników ciągnie całe 210 koni, a paniska z tyłu wiozą się i palcem nie kiwną. Natomiast Golfa R można nazwać Lincolnem Europy. 270 KM dzieli się sprawiedliwie na wszystkie koła. Jeśli więc jesteś światłym mieszczuchem to weź "eRkę", ale jeśli jesteś prowincjonalnym radykałem, wspominaj PGRy w kraciastych fotelach GTI.

Ja biorę 1.4 TSI 160 KM dmuchane na dwa sposoby.

Scirocco. Z góry uprzedzam, że nie lubię tego modelu i jak myślę, że coupe, które było liftbackiem stało się hatchbackiem, budzi się we mnie wierny żołnierz generała Lee, który wysłałby "sziroko" na pole bawełny z mieszalnikową instalacją LPG w bagażniku. A wracając do nazwy, dla mnie lepiej brzmi zangielszczona wersja "skirokko". Poprawnie niby jest sci [szi] czyli...narty. Zobaczmy czy ma pod maską coś z Tomby czy jednak z niewolnika. 1.4 TSI 122 lub 160 KM lekki i szybki niczym czarne, chude rączki, 2.0 TDI 140 lub 170 KM misiowaty, tnący jak czołg niczym Alberto, 2.0 TSI 210 lub R 265 KM, który nie ma "four motion", a silnik też nie jest identyczny z Golfem R. Nie będzie naszym ulubieńcem. Dopełnieniem auta mało oryginalnego, kiepskiego, które nawet nie jest podobne do pra ojca będzie TDI zawirusowane na 200 koni z wyjętym DPFem, dymiące po mocnym wciśnięciu. Ale bez mojej sugestii wielu się takich znajdzie.

Ja biorę 1.4 TSI 160 KM, ale i tak wolę Golfa.

Daruję sobie Jettę bo i tak skończy się na TSI 160, a wiele powiedzieć o miksie działkowozu z radiowozem nie można. Jeśli jednak zapomnimy, że Vento ścigalo piratów w PoloRoverach, weźmiemy 1.6 102 DSG. Vento? Nie pamiętam...

Passat. Jakieś 11 lat temu byłem świadkiem zamawiania Passata w salonie na Armii Krajowej. Sprzedawca: - Jakieś opcje? Klient: - Nie, nieee... Sprzedawca: - Czyli standard...

Widać zrobiło to na mnie wrażenie, że do dziś to pamiętam, ale żałuję, że nie wiem jaki brał silnik. Obstawiam najtańszy. Wtedy to był chyba 100-konny 1.6. Wiążę to z marzeniami, o których piszę na początku i rysuje mi się tu wyraźny sens. Zaczynam rozumieć magię Passata. Bo jak się poczujemy narzekając na pilota do klimatyzacji w apartamencie w Sharm El Sheikh gdy ktoś nam odpowie, że chciałby zobaczyć Warszawę nocą?

Biorę 1.4 TSI 122 KM za 79.990 zł w przekonaniu, że to poczuję.

Passat CC. Tak pastewnego samochodu próżno szukać jak okiem sięgnąć. Jest taki wierszyk znany wśród kierowców ciężarówek o MANie. Niestety zbyt wulgarny, żeby cytować, ale jak ktoś zna to rozumie z czym kojarzy mi się ten model. Dla wychłodzenia emocji wyliczę sobie silniczki. 1.8 TSI 160, 2.0 TSI 200, 2.0 TDI 140 i 170 oraz 3.6 300 KM. CC to zderzenie sprzecznych filozofii. Marzenie o zwykłym, klasycznym, dobrym aucie z chęcią pokazania, że coś ścięte i spłaszczone jest lepsze czy ładniejsze. To tak jakby w mieszkaniu zamiast paneli położyć folię aluminiową, dzieci pomalować na zielono, a psu odbciąć ucho i mówić, że tam podpina się ładowarkę. Czy da się uratować ten chory pomysł Volkswagena? Da sie! Trzeba wziąć 3.6 V6 i napisać na tylnej klapie: "Zwykły Passat ma 3.2 i 50 koni mniej".

Biorę 3.6 V6 300.

c.d.n. (w ostatnim odcinku Volvo)

Napisano

> Dziś Volkswagen.

> Jeśli marzysz o Volkswagenie to znaczy, że potrafisz cieszyć się normalnym życiem, uśmiech

> sprawiają ci małe codzienności.

Tak jest grinser006.gif

> Golf.

> Ja biorę 1.4 TSI 160 KM dmuchane na dwa sposoby.

Niegłupie... szkoda, że na to nie wpadłem... a, zaraz, wpadłem! brawo.gif

> Daruję sobie Jettę bo i tak skończy się na TSI 160, a wiele powiedzieć o miksie działkowozu z radiowozem nie można. Jeśli jednak zapomnimy, że Vento ścigalo piratów w PoloRoverach, weźmiemy 1.6 102 DSG.

To może być problem, bo tam Tiptronic siedzi clown.gif

Napisano
  • Autor

> To może być problem, bo tam Tiptronic siedzi

To masz Pan stare informacje. Prezydentem jest Komorowski, Lewandowski już nie gra w Lechu, a Ty sam jesteś o rok starszy. DSG już pchają do antyków 1.4 i 1.6. Oczywiście suche siódemki.

Gratuluję wyboru.

Napisano

> To masz Pan stare informacje. Prezydentem jest Koromowski, Lewandowski już nie gra w Lechu, a Ty

> sam jesteś o rok starszy. DSG już pchają do antyków 1.4 i 1.6. Oczywiście suche siódemki.

Szkoda, że w Skodzie nie ma DSG + wolnossąca 1.4 crazy.gif

Napisano

> DSG już pchają do antyków 1.4 i 1.6. Oczywiście suche siódemki.

klik

No ale niech będzie. Na .de piszą faktycznie o DSG.

Napisano

swietny artykul, juz dawno tak mi szybko czas w pracy nie mijal grinser006.gif

A propo vw, dlaczego do passata wybrales akurat 1,4 122KM? mysle ze lepiej do tej budy pasuje 1.8tsi(a na polskim rynku najlepiej 1,9tdi 90koni wink.gif )

Napisano
  • Autor

Dziś Volvo. Z okazji końca wakacji, ostatni odcinek serii.

C30. Był taki model 20 lat temu. Nazywał się Volvo 480. Klapa tylna była szybą, a z przodu miał - jak się wtedy mówiło - światła w klapkach. Oryginalny, ciekawy, przednionapędowy (jak na Volvo to ekstrawagancja była). C30 jest następcą 480-ki, ale nikt z weteranów nie chciał pokazać młodym projektantom przodu. Stąd efekt. Tył 480-ki, przód S40-ki. Pod blachą konsekwencji ciąg dalszy. Płyta Focusa, a w palecie silników znajdziemy nawet HDi. I nic to, 480-ka też była kundlem, ale tego przodu nie podaruję. Pod maską można mieć różne rzeczy. 1.6 100 KM, 2.0 145 KM, 2.5 turbo 230 KM, 1.6 diesel 109 eco-koni lub 115, 2.0 diesel 150 lub 177. Ale tylko 3 propozycje z wyliczonych 7 można nazwać Volvo. Każda ma 5 cylindrów. To dwa, 2-litrowe diesle i turbo-benzyna. Gdybym chciał zniewieścić Wikinga to wybrałbym 2.0 145 KM, który do "oryginalnej" maski pasuje idealnie. Ale do C30-ki odwrotnie jak do konia, będę podchodził tylko od tyłu, a z przodu chcę mieć ducha Volvo 480 Turbo.

Biorę Beckhama. Cienki głosik, cacy głowka, ale power w kopycie jest - T5.

S40/V50. Kto chętny na belgijskiego Focusa z francuskim silnikiem? Nie wiem dlaczego oddzieliłem od tej pary C30. Przecież to S40 3d. Nie! Wiem dlaczego! Ta tylna klapa. Sedan i kombi mogą mieć pod maską to samo co wyżej wyliczyłem. I nic więcej powiedzieć się nie da. Geely - producencie chłodziarek - zabieraj to w cholerę.

Biorę T5 230 koni.

S60. Świeża sprawa. I dobrze. O poprzedniku ciężko coś napisać, a to auto jest szokująco ciekawe, ale przede wszystkim przerażające bardziej niż teściowa po nieudanym urlopie. Idę o zakład, że tyle kamer, radarów i czujników nie miał nawet agent Tomek. S60 widzi na drodze inne samochody, dodaje i ujmuje gazu przy zmianie biegów, hamuje sam jak trzeba i rozpoznaje pieszych. Pewnie też rozpoznaje znajomych łącząc się z "Naszą klasą" i sam dzwoni do ITD jak zobaczy, że cieżarowka obok ma łyse opony. Mało tego. Największą uwagę nowe Volvo skupia na kierowcy. Wyprzedzasz na trzeciego? Wciskasz się w korek? Dostaniesz za to pikaczem po uszach i lampkami po oczach wyświetlanymi na szybie. Ciekawe czy za zajechanie komuś drogi wyświetla napis na tylnej szybie "przepraszam, zachowałem się jak gówniarz"? Przejdźmy jednak do silników. Duże luki w danych jeszcze, ale wszystkie motory mają turbo. Benzynowe 1.6, 2.0, 3.0 oraz wysokoprężne 2.0 i 2.4. Nie śmiem wskazać jednego. Trzeba wsiąść do auta, wcisnąć na kierownicy "voice control" i zapytac "z jakim silnikiem mam cię kupić"? Zapewne algorytm przeanalizuje zarówno twój życiorys jak i rozmiar buta i wynik powinien być jednoznaczny. Gdybym był S60-ką to poleciłbym T6 z AWD bo spaliłbym się ze wstydu gdybym musiał wyświetlić kierowcy komunikat "usuń śnieg spod kół".

Biorę S60 T6 AWD.

A teraz nispodzianka:

c.d.n. (w nastepnym odcinku reszta Volvo) wink.gif

  • 2 tygodnie później...
Napisano
  • Autor

Dziś c.d. Volvo.

S80. Nie wiem na pewno, ale ciężko mi odnaleźć w pamięci model, który ma pod maską szersze spektrum pojemności. Osiemdziesiątka może mieć 1.6, a także 4.4 litra! Prawie 3x tyle pojemności i 3x tyle mocy! A na pewno 2x tyle cylindrów. Dla zobrazowania. Albo silnik z Poloneza, albo z BMW 740i. S80 jest zatem samochodem dla każdego. Chcesz wycofać wojska z Afganistanu czy chcesz, żeby zostały, S80 jest dla ciebie. Nosisz przy pasku misia otrzymanego od bratanicy czy nosisz kulę wyjętą z pośladka ziomala, S80 jest dla ciebie. Wybierz tylko właściwy silnik. Masz do wyboru: 2.0 16v 145 KM, 2.0 16v turbo 203 KM, 2.5 20v turbo 231 KM, 3.2 R6 243 KM, 3.0 R6 turbo 304 KM, 4.4 V8 315 KM, a także na ON 1.6 DRIVe 109 KM, 2.0 R5 tzw. D3 163 KM, 2.4 R5 tzw. D5 205 KM.

Co by było gdybym się skusił na eko-wersję z francuskim HDi? Miks szwedzko-francuski to tak jakby zmieszać Władysława IV Wazę i Henryka Walezego. Czyli ogłaszam się królem francuskim i zwiewam przez Bałtyk, żeby mnie nie zalało.

Biorę 1.6 DRIVe i mam najlepszą limuzynę świata w tej klasie pojemności.

XC60. Kiedy chciałem spolszczyć nazwę Cross Country to miałem tylko jedno, literackie skojarzenie: Idzie Grześ przez wieś... Wiecie jak było dalej. Idzie w jedną gubiąc piasek, zbiera wracając i tak w kółko. Tuwim perfekcyjnie oddał esencję jazdy szwedzkim SUVem. Kierowca XC60 jest właśnie tym workiem. No to pokaż Grzesiu zęby. 2-litrowe, uturbione czwórki 203 lub 240 koni. Wolnossące szóstki 243 konie lub uturbione 304. No i piątki 163 lub 205 KM. Co ważne do wyboru jest też miejski (FWD) lub wiejski (AWD) napęd.

Biorę 3.2 AWD.

XC90. Charakteryzuje się interkontynentalną paletą. Dla Ameryki i Ozi'ego mamy 4.4 V8. Dla Europy D3 lub D5. Chociaż tak naprawdę D3 to D5 tylko słabszy. No i mamy jeszcze jednostkę, której rady nie da Afryka, Azja ni roboty drogowe pod Radomiem. 3.2 R6 na wolnym ssaniu 243 KM. Mimo, że XC90 to auto biznesmena kwiatowego...

Biorę 3.2 R6.

V/XC/C70. Na końcu wisienka na torcie Volvo. Bezpośredni spadkobiercy legendarnej, szwedzkiej wersalki - serii 700. Są niezmiennie kwadratowo piękne, tylnonapędowe, a na przedniej strefie zgniotu może wylądować helikopter. Stal pochodzi tylko ze szwedzkich hut, a każdy model ma ABS. Taaa...piękne to Volvo...

Biorę relanium na myśl co oni z tym zrobili.

c.d.n.n. (następnego odcinka nie będzie).

I tak czas silników dobiegł końca, dziękuję wszystkim za czytanie i komentarze i odpowiedzi.

Pozdrawiam.

Napisano

> Dziś c.d. Volvo.

[...]

> V/XC/C70. Na końcu wisienka na torcie Volvo. Bezpośredni spadkobiercy legendarnej, szwedzkiej

> wersalki - serii 700. Są niezmiennie kwadratowo piękne, tylnonapędowe

odrobinę się zapędziłeś

Napisano

> [...]

> odrobinę się zapędziłeś

Powiedziałbym że więcej niż odrobinę...

Napisano

> Powiedziałbym że więcej niż odrobinę...

no wersje AWD są po części tylnonapędowe rotfl.gif

Napisano

Jak dla mnie to jemu chodziło o dawne Volvo serii 700. Ono było tylnonapędowe. I jak go zepsuli.

Napisano

> c.d.n.n. (następnego odcinka nie będzie).

> I tak czas silników dobiegł końca, dziękuję wszystkim za czytanie i komentarze i odpowiedzi.

> Pozdrawiam.

Miła lekturka, choć do końca zrozumiała chyba tylko dla osób mających szersze pojęcie o motoryzacji i technice.

Przyznam, że chwilami się gubiłem - Co autor miał na myśli ? hmm.gifzlosnik.gif

Należą się brawa za wytrwałość claps.gif

Napisano

> no wersje AWD są po części tylnonapędowe

Ale "mniej" tylnonapędowe niż np. BMW 3 z napędem 4x4 czy Subaru Impreza.

Napisano

> Miła lekturka, choć do końca zrozumiała chyba tylko dla osób mających szersze pojęcie o motoryzacji

> i technice.

Z tym mogl bym polemizowac.

> Przyznam, że chwilami się gubiłem - Co autor miał na myśli ?

Bo autor ma bardzo kwiecisty styl wymowy, ktory mi sie (dla przykladu) nie podoba.

Napisano

> Z tym mogl bym polemizowac.

> Bo autor ma bardzo kwiecisty styl wymowy, ktory mi sie (dla przykladu) nie podoba.

za dużo kwiecistości, za mało treści

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.