Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

CB radio - kto rezygnuje świadomie?

Featured Replies

Napisano

Kiedy zaczynałem swoją przygodę jako kierowca, w szybkim czasie załapałem mandatów na ładnych pare stówek. A że kieszeń studenta nigdy zbyt pełna nie była, musiałem się bronić przez złą policją co to czyha za każdym krzakiem na mnie. Bo ja wtedy osiemnastoletni kierowca jeździłem najlepiej i najbezpieczniej na świecie, tylko szybciej niż inni. Wtedy CB pozwalało uniknąć misiaczków, wykiwać tych frajerów z suszarkami i dalej gnać szybko i bezpiecznie. Mobilki mogły zjechać na margines, ustąpić miejsca a ja ciąłem dalej. Lata mijały sobie szybko, samochody się zmieniały, ale chyba najbardziej zmieniłem się ja.

Przez ostatni rok nie włączyłem CB ani razu. Leży sobie w bagażniku a dzisiaj robiąc porządek w samochodzie, zastanawiałem się czy zwyczajnie do śmieci go nie wywalić.

Jeśli jadę w nieznane miejsce włączam nawigację i nie muszę się pytać o drogę, lubię słuchać radia a CB ciągle "gada i gada". Nic mi nie szumi i nie trzeszczy (może miałem kiepskie CB) a już o sposobie wysławiania się kierowców nie wspomnę. I nie chodzi tu tylko o same przekleństwa i wulgaryzmy, ale nawet ten slang: mobilki, misiaczki, marginesy, krokodylki, firanki itp. Działa to na mnie jakoś denerwująco. A jak już słyszę moje ulubione PODZIEKOWAŁ to normalnie angryfire.gif kiedyś jak jeszcze jeździłem z CB to odpowiadałem - poprosił biglaugh.gif

O mandaty niespecjalnie się boję bo jak przekraczam limity to o 20 max 30km/h więc nawet jak się jakiś dostanie to tragedii nie bedzie.

I tak się zastanawiam, czy ja się zestarzałem, czy czepiam się pierdół, ale zdecydowanie wolę jazdę bez CB

Napisano

Rzadko korzystam, ale jeśli już to cenię sobie przede wszystkim info o zagrożeniach typu nieoświetlony rowerzysta, albo auto w rowie, korek.

Napisano

Zestarzałeś się, nie przyjeżdżasz na spoty, nie ma w Tobie ducha autokącikowicza mistrza dróg krajowych i autostrad biglaugh.gifzlosnik.gif

Widzisz, co kto woli, mi w zimę tą CB "pomogło" ktoś podjechał wyciągnął, ktoś powiedział, żeby omijać, kilka razy pomogłem innym odpalić auto, wyciągnąć z zaspy.

Ogólnie dobra sprawa tak jak GPS, a za granicą daleko od kraju jadąc samemu dobrze czasami porozmawiać z kimś po polsku ok.gif

Napisano
  • Autor

> Zestarzałeś się, nie przyjeżdżasz na spoty, nie ma w Tobie ducha autokącikowicza mistrza dróg

> krajowych i autostrad

to fakt, w robocie najeździ się człowiek tyle, że za kółko nie chce się potem wsiadać. Jak mam gdzieś jechać to albo mi się nie chce albo na paliwo mi szkoda biglaugh.gif wole za to kupić wódkę albo wydać na inne przyjemności grinser006.gif

na spoty nie mam albo czasu albo siły

> Widzisz, co kto woli, mi w zimę tą CB "pomogło" ktoś podjechał wyciągnął, ktoś powiedział, żeby

> omijać, kilka razy pomogłem innym odpalić auto, wyciągnąć z zaspy.

jakby co, mogę wyciągnąć z bagażnika

> Ogólnie dobra sprawa tak jak GPS, a za granicą daleko od kraju jadąc samemu dobrze czasami

> porozmawiać z kimś po polsku

sam nie jeżdzę za granice, ale raz na dwa miesiące z kolegą robimy kurs do Holandii busem. Po 2300km w obie strony bez noclegu (jazda na zmianę i kima na siedząco w kabinie, co ciężko nazwać noclegiem) ostatnia rzecz na jaką miałbym ochote to pogadać na CB. Ale jedziemy we dwóch więc jest do kogo gębę otworzyć

Napisano

> to fakt, w robocie najeździ się człowiek tyle, że za kółko nie chce się potem wsiadać. Jak mam

> gdzieś jechać to albo mi się nie chce albo na paliwo mi szkoda wole za to kupić wódkę albo

> wydać na inne przyjemności

> na spoty nie mam albo czasu albo siły

No to najwyzszy czas Cię wyciągnąć zlosnik.gif

> jakby co, mogę wyciągnąć z bagażnika

Też rozwiązanie ok.gif

> sam nie jeżdzę za granice, ale raz na dwa miesiące z kolegą robimy kurs do Holandii busem. Po

> 2300km w obie strony bez noclegu (jazda na zmianę i kima na siedząco w kabinie, co ciężko

> nazwać noclegiem) ostatnia rzecz na jaką miałbym ochote to pogadać na CB. Ale jedziemy we

> dwóch więc jest do kogo gębę otworzyć

No właśnie, mi przychodziło jeździć w pojedynkę po 2000km od domu biglaugh.gif

Napisano

> I tak się zastanawiam, czy ja się zestarzałem, czy czepiam się pierdół, ale zdecydowanie wolę jazdę

> bez CB

Ja nigdy nie miałem styczności z CB, w życiu zapłaciłem trzy mandaty za przekroczenie szybkości o 23 km/h zlosnik.gif, ale ostatnio coraz częściej i śmielej traktuje wyprzedzające mnie auta z antenkami jak pilota ok.gifbiglaugh.gif

Napisano

> Kiedy zaczynałem swoją przygodę (....)

z CB-radiem, to trzeba było się ZAREJESTROWAĆ w PAR-ze (państwowa agencja radiokomunikacji) i PŁACIĆ co roku jakiś śmieszny podatek od używania eteru. kto pamięta te czasy? no właśnie... wtedy dostawało się tzw. klarę - "znak wywoławczy" - ja miałem 6675AM. wtedy CB to była nowa zabawka i w eterze był raczej spokój i cisza.

z tego, co czytam - teraz panuje chaos i anarchia, a że jeżdżę z pociechami - jakoś nie uśmiecha mi się wysłuchiwać "bulwa lać" itp. w moim autku, więc sprzedałem radyjko. ALAN 28 znalazł nowego właściciela bez większego problemu, tak jak i antena smile.gif30.GIF

Napisano

Etam, temat często wałkowany na CB Kąciku...

Sporo osób ma dosyć szumów, przekleństw, pytania o dróżkę i ogólnie werbalnego debilizmu kierowców.

Ja także. Mam CB, które używam sporadycznie. Zazwyczaj, gdy jadę gdzieś sam. Pasażerów nawet nie próbuję męczyć tym wynalazkiem, jak jadę z kimś to zazwyczaj słuchawkę w ucho i szumy/bluzgi płyną mi prosto do mózgu.

Ale ja jestem dziwny, bo uprawiam eco-driving, w dodatku rzadko przekraczam dozwoloną prędkość, więc na wuj mi CB radio? Jakoś pogadać w trasie nie ma raczej z kim. Albo ja taki mało wygadany jestem zlosnik.gif

Napisano

Jeżeli CB jest tylko po to żeby uniknąć misiaków, to fakt, w pewnym momencie przestaje być potrzebne.

Ja póki co używam i używać mam zamiar, a co najciekawsze nie po to żeby się nie dać złapać na suszarkę (ale równiez i to, bo pomimo że jestem na AK, to ie tak jak większośc - święty nie jestem grinser006.gif). Często pomagam jak mam wiedzę topograficzną, często sam z takiej wiedzy korzystam w obcych mi miejscach. Lubię wiedzieć czy mam uciekać z danej drogi bo jest nieprzejezdna czy to chwilowy zator.

A w reszcie lubię też powiedzieć przyjezdnym, którzy przyjeżdżając do Warszawy drą sie na radiu jaka tu jest ch..nia, żeby może wrócili tam skąd przyjechali skoro tak bardzo im sie tu nie podoba zlosnik.gif

Napisano

hehe bo CB nie jest tylko po to, żeby mandatu nie załapać wink.gif mi chłopaki nie raz pomogli na radiu ok.gif ale to pewnie przez to że dużym jeżdżę...

Napisano

> I tak się zastanawiam, czy ja się zestarzałem, czy czepiam się pierdół, ale zdecydowanie wolę jazdę

> bez CB

Chyba raczej zmadrzales (bez obrazy) grinser006.gif, zawsze mialem stereotyp w glowie auta z antena na dachu, w aucie firmowym, jadacego min 1.5x szybciej niz inny i wyprzedzajacego na trzeciego.

Zreszta wiele osob z antenami tak jezdzilo i niestety jezdzi tongue.gif. Wielu moich kumpli kupilo CB, mnie tez namawialo, ja zawsze uwazalem, ze nie bede oszukiwal (sie) i bede jezdzil bez wink.gif

Jednak gdy jechalem na wakacje w kilka aut z pozyczonym radyjkiem poznalem zalety CB, szczegolnie gdy udalo mi sie objechac kilku godzinny korek w Bielsku B. i zadna nawigacje by tam nie pomogla, bo jechalismy drogami ktorych nie bylo na mapie wink.gif

Po powrocie postanowilem, ze kupuje radyjko, jednak jedyny warunek, ze musze je tak zamontowac, aby nie plataly sie kable a anteny i radyjko nie trzeba wyjmowac i chowac. Tak i uczynilem.

Balem sie, ze bedzie mnie to zachecac do szybszej jazdy, ale i ja chyba zmadrzalem, bo jakos mi sie nawet nie chce grinser006.gif, a przydalo juz sie wielokrotnie i nie chodzi tu tylko o funkcje antymiskowe.

Napisano

U mnie wszystko zależy od tego gdzie jadę.

Jak lecę A2 do Poznania to zabieram tylko navi, żeby poruszać się po Poznaniu, CB leży w bagażniku bo na A2 lecę licznikowe 160km/h i jest ryzyko, że znowu mi się zsunie antena z dachu(już 2 razy zsunęła mi się na A2, raz straciłem tylną szybę a raz została mała wgniotka na klapie) a ryzyko, że zainteresuje się mną policja przy tej prędkości jest minimalne a nawet jeśli to mandat będzie mały.

Jak jadę gdzieś indziej to zakładam antenę, tyle, że na NIE autostradach prędkości są niższe, ale ryzyko mandatu na jakiejś 40tce pozostałej po remoncie duże. Dlatego pomimo mniejszych prędkości wożę antenę na dachu.

EDIT: Szerokości wink.gif

Pozdrawiam BAS

Napisano

Kiedyś, kiedy trzeba było te urządzenia rejestrować, panowała w eterze zupełnie inna kultura, no i oczywiście nie było takiego tłoku.

Obecnie używam niezwykle rzadko, ale też dużo mniej jeżdżę na trasie.

Napisano

> Kiedy zaczynałem swoją przygodę jako kierowca, w szybkim czasie załapałem mandatów na ładnych pare

> stówek. A że kieszeń studenta nigdy zbyt pełna nie była, musiałem się bronić przez złą policją

> co to czyha za każdym krzakiem na mnie. Bo ja wtedy osiemnastoletni kierowca jeździłem

> najlepiej i najbezpieczniej na świecie, tylko szybciej niż inni. Wtedy CB pozwalało uniknąć

> misiaczków, wykiwać tych frajerów z suszarkami i dalej gnać szybko i bezpiecznie. Mobilki

> mogły zjechać na margines, ustąpić miejsca a ja ciąłem dalej. Lata mijały sobie szybko,

> samochody się zmieniały, ale chyba najbardziej zmieniłem się ja.

> Przez ostatni rok nie włączyłem CB ani razu. Leży sobie w bagażniku a dzisiaj robiąc porządek w

> samochodzie, zastanawiałem się czy zwyczajnie do śmieci go nie wywalić.

> Jeśli jadę w nieznane miejsce włączam nawigację i nie muszę się pytać o drogę, lubię słuchać radia

> a CB ciągle "gada i gada". Nic mi nie szumi i nie trzeszczy (może miałem kiepskie CB) a już o

> sposobie wysławiania się kierowców nie wspomnę. I nie chodzi tu tylko o same przekleństwa i

> wulgaryzmy, ale nawet ten slang: mobilki, misiaczki, marginesy, krokodylki, firanki itp.

> Działa to na mnie jakoś denerwująco. A jak już słyszę moje ulubione PODZIEKOWAŁ to normalnie

> kiedyś jak jeszcze jeździłem z CB to odpowiadałem - poprosił

> O mandaty niespecjalnie się boję bo jak przekraczam limity to o 20 max 30km/h więc nawet jak się

> jakiś dostanie to tragedii nie bedzie.

> I tak się zastanawiam, czy ja się zestarzałem, czy czepiam się pierdół, ale zdecydowanie wolę jazdę

> bez CB

Bez CB to ja nawet z lozka nie wstaje cfaniaczek.gif

Napisano

Szerokości

podziekowal

grinser006.gif

Napisano

ja zmieniłem autko i silnik zakłóca CB niemiłosiernie.Ręce opadają rozwiązania nie widać zastanawiam się nad pożegnaniem z CB mad.gif

Napisano

Kupiłem sobie CB do poprzedniego autka.

Użyłem w sumie tylko kilka razy.

Najczęściej juz przy wyjeżdżaniu z bramy syszałem "jak wagi..." dalej to już tylko "jak dróżka...","jak ścieżka..." do tego ciągłe kłótnie innych kierowców, bluzgi na korki etc.

Straszliwy chaos i brak jakichkolwiek użytecznych informacji.

Później radio tylko jeździło w aucie, ale nawet go nie włączałem.

Zmieniłem auto i doszedłem do wniosku, że w nowym radia nie chcę...

Napisano

> Ogólnie dobra sprawa tak jak GPS, a za granicą daleko od kraju jadąc samemu dobrze czasami

> porozmawiać z kimś po polsku

tą funkcję może przetestuje w wakacje, właśnie zastawiałem się czy radio się przyda hmm.gif

ja tam CB nie używam głównie jako antymisiek, raczej do info o drodze, korki, wypadki, itp udziwnienia

a jak wkurza, to zawsze można skręcić, albo wyłączyć

już kilka razy udało się ominąć zablokowaną drogę ok.gif

Napisano

mam i używam - służbowo i prywatnie

ale jako "informatora drogowego" i "pomocnika " dla siebie i innych , a nie "antymiśka"

i nie zrezygnuję biglaugh.gif

Napisano

Jeżdżę bez CB i nie łapię mandatów, po prostu staram się nie łamac przepisów, nie przekraczać (zbytnio) prędkości. Wtedy można pokonywac długie trasy bezstresowo, bez obawy, że fotoradar wyłapie, czy milicja wysuszy. A nawet jak wysuszy, to na niewielkim przekroczeniu.

Napisano

Nie mam CB i nie miałem, jakoś od 10 latek daję radę bez tego za kierownicą zlosnik.gifok.gif

Napisano

To zależy gdzie jeździsz, ja w 95% poruszam się po mieście gdzie CB nie da się używać. Jak jadę w trasę (wakacje) to zakładam. Osobiście tez mnie wkurza ten szum i gadanie głupot przez radio.

Napisano

> Kiedy zaczynałem swoją przygodę jako kierowca, w szybkim czasie załapałem mandatów na ładnych pare

> stówek.

fakt, CB radio nie jest dla ciebie skoro słuzylo tylko do polowania na "misiaki"

niestety, po wypowiedziach niektórych kolegów powyżej widzę, że cb radio ciągle jest kojarzone wyłącznie jako "antymisiek". A szkoda

Napisano

Nie miałem, nie mam i nie planuję mieć. Po prostu nie traktuję CB jako niezbędnika kierowcy.

Prędkość dostosowuję do panujących warunków i do drogi po jakiej się poruszam. Przy takiej jeździe mandatów się nie łapie a i jest większa pewność, że do celu dojadę w całości.

Na nieznanych drogach używam mapy lub nawigacji. Problemów z dotarciem w różne miejsca jeszcze nie miałem.

Napisano

> Nie miałem, nie mam i nie planuję mieć. Po prostu nie traktuję CB jako niezbętnika kierowcy.

> Prędkość dostosowuję do panujących warunków i do drogi po jakiej się poruszam. Przy takiej jeździe

> mandatów się nie łapie a i jest większa pewność, że do celu dojadę w całości.

> Na nieznanych drogach używam mapy lub nawigacji. Problemów z dotarciem w różne miejsca jeszcze nie

> miałem.

ok.gif

i nigdy nie trafiłeś na korek czy zablokowaną drogę ???

dwa przykłady

DK1, korek w Siewierzu jest zawsze oslabiony.gif, czasem na godzinę stania

można go objechać nadkładając kilka km w jakieś 15min, droga dość dobra, jechałem tam nawet z kempingiem

sytuacja druga, wracam w niedziele do krk, słyszę na CB że jest wypadek jakieś 10km przed wlotem do Krk, ale znam okolice i wiem że mogę objechać drugą stroną, drogą równoległą

oczywiście zjeżdżam i dokładając ok 10km jestem w domu prawie punktualnie, zostając na DK stał bym pewnie z 2h, bo wypadek śmiertelny jak się potem okazało oslabiony.gif

to są tylko dwa przypadki z ostatniego roku, a nie jeżdżę jakość dużo - 20kkm/rok, z czego większość to dojazdy do pracy - tu coraz częściej wyłączam radio

choć czasem radio się przydaje, właśnie żeby ominąć jakiś wypadek

niestety bardzo rzadko się zdarza żeby policja kierowała na objazdy, czemu niewiem.gif

Napisano

> Nie miałem, nie mam i nie planuję mieć. Po prostu nie traktuję CB jako niezbętnika kierowcy.

No właśnie po naszej sobotniej rozmowie zastanawiałem się czy nie zweryfikować spojrzenia na CB.

Kiedyś, a wydawało mi się że również dziś, nie wyobrażałem sobie jazdy bez CB. Policja i kontrole to jedno, ale naprawdę fajnie jeździło się wiedząc co Cię czeka kilkanaście czy kilkadziesiąt km przed Tobą. Korki, wypadki, stojące za zakrętem TIRy. O wszystkim człowiek wiedział.

Teraz powyższe argumenty powoli umierają. Jeżdżę nieporównywalnie rozsądniej, wolniej, bardziej przewidująco niż kiedyś. Równocześnie Policji na drogach wcale nie jest więcej, a jeżeli są to patrole mobilne przy których CB często nie zdaje rezultatu.

Do tego dochodzi szeroko pojęta kultura ludzi używających radia. Pomijam całe mięso i chamstwo bo ono było i kilka lat temu, ale dziś cholernie ciężko się czegokolwiek dowiedzieć. Czasem pytam po kilka razy o przejazd przez miasto czy np. mgły w dalszej części trasy i NIKT nie odpowiada. Dopiero jak zaczepię konkretnego gościa to rzuci coś na odwal się. Aż się boję pomyśleć co by było gdybym potrzebował pomocy.

Argument o prowadzeniu po obcych miastach zupełnie odpada to to zadanie tysiąc razy lepiej spełnia nawigacja.

Jedyne co zostało to rzeczona świadomość drogi przede mną. Kilka razy udało mi się dzięki temu uniknąć długich chwil w korku.

Napisano

> i nigdy nie trafiłeś na korek czy zablokowaną drogę ???

> dwa przykłady

> DK1, korek w Siewierzu jest zawsze , czasem na godzinę stania

> można go objechać nadkładając kilka km w jakieś 15min, droga dość dobra, jechałem tam nawet z

> kempingiem

Jeden rzut oka na nawigację i masz ten sam a nawet lepszy efekt. wink.gif

Napisano

> Jeden rzut oka na nawigację i masz ten sam a nawet lepszy efekt.

oczywiście, Nawigacja powie ci ze za kilka km jest korek, wypadek albo inne zdarzenie hehe.gifhehe.gif

Napisano

> oczywiście, Nawigacja powie ci ze za kilka km jest korek, wypadek albo inne zdarzenie

Takie sytuacje z reguły skutkują korkiem w jedną stronę. Wystarczy zawrócić albo uciec gdzieś w bok.

Oczywiście, że czasem się nie da. I to, jak pisałem, jest jedyna zaleta radia.

Napisano

> A czym jeszcze jest dzisiaj?

Koonrad ci napisał czym jest. Nie bede sie powtarzać. Mogę tylko podpisać się pod Jego słowami, tym bardziej że jeżdzę duzo po kraju.

Napisano

> Jeden rzut oka na nawigację i masz ten sam a nawet lepszy efekt.

nie wiem o czym piszesz, bo w sytuacji "awaryjnej" navi nie pomoże (navi bez TCM)

nie powie Ci też czy w Siewierzu jest stania 10min, czy na godzinę 10min icon_rolleyes.gif

na CB często objazd podpowie ktoś miejscowy, znający warunki, navi może wysłać na drogę gminną przejezdną traktorem

być może jak TCM stanie się std, to będzie można CB wyłączyć hmm.gif

Napisano

przyzwyczailem sie do tego wynalazku, co do bluzgow, no coz, tego nie naprawisz, "straty poboczne"

Slang mi nie przeszkadza zlosnik.gif

Mam cb w prywatnym samochodzie.

Nie tylko jako anty-misiek, przydaje sie czasem info o utrudnieniach, korkach, objazdach itp.

Wsiadam do ktoregos z dostepnych sluzbowych samochodow i bez CB-radia czuje sie gluchy i slepy.

Nie zrezygnuje z tego wynalazku mimo wad ktore posiada.

Napisano

> Koonrad ci napisał czym jest. Nie bede sie powtarzać. Mogę tylko podpisać się pod Jego słowami, tym

> bardziej że jeżdzę duzo po kraju.

To jak sprawdza się w opisanej sytuacji zależy od kierowców stojących w korku.

Dam Ci przykład z początku grudnia. Na DK7 w środku nocy zrobił się korek na kilka km. Wg informacji z radia TIRy utknęły na podjeździe, Policja kieruje ruchem i trzeba czekać. Informacja poszła w eter.

Po prawie godzinie stania puściły mi nerwy i ominąłem całość jadąc pod prąd. Wiesz co się okazało i czego dowiedziałem się od kumpla dzień później? Że TIRy na tej górce wcale nie miały problemu z przejechaniem a bały się następnej więc kierowcy zrobili sobie przerwę. Żeby przypadkiem ktoś inny nie przejechał to opowiadali na lewo i prawo bajki o tym że utknęli i zabraniającej przejazdu Policji.

Nie wiem jak Ty ale ja dziękuję za taką pomoc.

Napisano

> i nigdy nie trafiłeś na korek czy zablokowaną drogę ???

Zdarzyło mi sie może dwa-trzy razy. Ale albo znam okolicę albo korzystam z mapy i dzieki temu wiem jakie są możliwości objazdu.

Napisano

> nie wiem o czym piszesz, bo w sytuacji "awaryjnej" navi nie pomoże (navi bez TCM)

> nie powie Ci też czy w Siewierzu jest stania 10min, czy na godzinę 10min

Jak wyżej pisałem - przy pewnych warunkach zgoda.

> na CB często objazd podpowie ktoś miejscowy, znający warunki, navi może wysłać na drogę gminną

> przejezdną traktorem

Takich rzeczy to ja dowiadywałem się kilka lat temu. Dzisiaj liczba chętnych do pomocy drastycznie spadła.

Napisano

> Takie sytuacje z reguły skutkują korkiem w jedną stronę. Wystarczy zawrócić albo uciec gdzieś w

> bok.

wypadek ?

jeśli jest coś poważnego, to blokada jest w obu kierunkach, nawet nie musi być śmiertelny

ostatnio miałem tak pod domem, 100m od mojego zjazdu wywaliła się beczka, 2h spędziłem w korku, widząc dom przez szybę

> Oczywiście, że czasem się nie da. I to, jak pisałem, jest jedyna zaleta radia.

może nie jedyna, ale powiedzmy główna ok.gif

Napisano

> wypadek ?

> jeśli jest coś poważnego, to blokada jest w obu kierunkach, nawet nie musi być śmiertelny

Blokada w obu kierunkach to idealna sytuacja. Jeśli stoisz przed nim to w przeciwną stronę jest pusto po horyzont bo nikt nie jedzie.

Napisano

> oczywiście, Nawigacja powie ci ze za kilka km jest korek, wypadek albo inne zdarzenie

Słyszałeś o AM Traffic?

Napisano

> Zdarzyło mi sie może dwa-trzy razy. Ale albo znam okolicę albo korzystam z mapy i dzieki temu wiem

> jakie są możliwości objazdu.

ok.gif tyle że jak już dojedziesz do wypadku to musisz zawracać - tracisz czas, km

wiedząc o wypadku 20km wcześniej, możesz zmienić trasę dość komfortowo

w obcym miejscu zjazd w bok, to już zupełnie loteria

widzisz, ja jeżdżę w trasy z przyczepką, czasem zawrócenie zestawu na drodze jest niemożliwe lub bardzo kłopotliwe icon_rolleyes.gif

Napisano

Ot co anty-misiek

Bo nikt w chwili obecnej nie mruga już światłami z ostrzeżeniem ze właśnie misie polują

Napisano

ja świadomie zrezygnowałem i od roku nie używam

szkoda nerwów na taką kulturę wysokich lotów icon_rolleyes.gif

Napisano

> ja świadomie zrezygnowałem i od roku nie używam

> szkoda nerwów na taką kulturę wysokich lotów

Przecież na przestrzeni ostatnich lat nic się w kwestii kultury językowej nie zmieniło. Powiem więcej - coraz mniej ludzi się odzywa.

Napisano

> Słyszałeś o AM Traffic?

tak, slyszalem. To takie coś o czym wszyscy wiedzą a malo kto wykorzystuje hehe.gifhehe.gif

Napisano

Zainstalowałem CB w samochodzie po kilkunastu latach leżenia radia na strychu.

Myślałem że przyda się podczas wakacyjnego wyjazdu w trasy.

Nie przydało się, poprowadziła mnie nawigacja, mandatu nie złapałem.

Można potraktować jako gadżet mniej przydatny niż navi, porozmawiać z innymi kierowcami na luźny temat się nie da, konkretnych informacji mało, tylko szumi i trzeszczy wnerwiając moją żonę.

Napisano

> fakt, CB radio nie jest dla ciebie skoro słuzylo tylko do polowania na "misiaki"

> niestety, po wypowiedziach niektórych kolegów powyżej widzę, że cb radio ciągle jest kojarzone

> wyłącznie jako "antymisiek". A szkoda

E tam szkoda zlosnik.gif Dzięki temu jest jeden kanał, na który się nie wchodzi i cała masa pustego eteru gdzie można sobie normalnie pogadać waytogo.gif

Kiedyś musiałeś po dziurach się chować czy piracić po sąsiednich bandach żeby kawałek przestrzeni do życia znaleźć. Teraz luz blues biglaugh.gif

Napisano

> Bo nikt w chwili obecnej nie mruga już światłami z ostrzeżeniem ze właśnie misie polują

Nieprawda. Mniej niż kiedyś, ale nadal mrugają. Ja też mrugam.

Co do tematu wątku: nigdy nie miałem CB, mając do wyboru słuchanie Trójki albo kierowców ciężarówek wybrałem Trójkę. Z tego samego powodu nie mam nawigacji.

Napisano

> a CB ciągle "gada i gada". Nic mi nie szumi i nie trzeszczy (może miałem kiepskie CB) a już o

> sposobie wysławiania się kierowców nie wspomnę. I nie chodzi tu tylko o same przekleństwa i

> wulgaryzmy, ale nawet ten slang: mobilki, misiaczki, marginesy, krokodylki, firanki itp.

> Działa to na mnie jakoś denerwująco.

A kto kaze tego sluchac. Wlaczasz raz na jakis czas, pytasz czy czysto i wylaczasz.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.