Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Młoda kobita nie żyje

Featured Replies

Napisano

> kierowca samochodu, powinien przewidzieć, że ktoś może się pojawić na drodze a sytuacja wskazuje,

> że olał temat i stało się to co się stało. Tak się kończy łamanie przepisów.

nastepny nawiedzony

ciekawe, ze pewnie policja bedzie miala inne zdanie - istnieje takie pojecie jak "wtargniecie na jezdnie"

Napisano

> bo takich pewnych widuje każdego dnia, tam gdzie ja zwalniam bo staram się przewidywać i myśleć oni

> wyprzedzają. Ja prawie zawsze zwalam winę na kierowców bo to właśnie oni poruszają się

> większym pojazdem i powinni brać odpowiedzialność za to co robią na drodze. A odpowiedzialność

> to także przewidywanie, nie przewidział, bo nie miał doświadczenia i pokory.

tak, tak, szwagier tez powinien przewidziec, za POD kladka, na drodze DWUJEZDNIOWEJ, gdzie pasy odgrodzone sa BARIERA, zza FILARA wyskoczy mu pod maske baba ....

Napisano

> Spójrz w lustro i przeczytaj na głos tekst który napisałeś.

> EOT

skonczyly sie argumenty profesorku?

Napisano

> Ja nawet odpuszczam na zakrętach gdzie nie widzę swojego pasa (krzaki, zboże itp), parę razy dzięki

> temu nie trzepnałem rowerzysty który jechał sobie przepisowo niewidoczny dla mnie.

ale nie jestes w stanie przewidziec wszystkich sytuacji .... dwie rzeczy nie maja granic, wszechswiat i ludzka glupota, aczkolwiek do do wszechswiata sa juz watpliwosci .... kto to powiedzial?

Napisano

> skonczyly sie argumenty profesorku?

A wydawałeś się z początku całkiem rzeczowym interlokutorem...

Tyle że nie potrafisz kończyć dyskusji, szkoda.

Napisano

> A wydawałeś się z początku całkiem rzeczowym interlokutorem...

> Tyle że nie potrafisz kończyć dyskusji, szkoda.

alez potrafie, natomiast jestem chronicznie uczulony na ludzi oderwanych od rzeczywistosci, ale to chyba dla CIebie zadna nowosc, prawda?

Napisano

> Decydujący argument w dyskusji

PORD

Quote:

Art. 14.

Zabrania się:

wchodzenia na jezdnię:

bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,

spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi;

przechodzenia przez jezdnię w miejscu o ograniczonej widoczności drogi;

zwalniania kroku lub zatrzymywania się bez uzasadnionej potrzeby podczas przechodzenia przez jezdnię lub torowisko;

przebiegania przez jezdnię;

chodzenia po torowisku;

wchodzenia na torowisko, gdy zapory lub półzapory są opuszczone lub opuszczanie ich rozpoczęto;

przechodzenia przez jezdnię w miejscu, w którym urządzenie zabezpieczające lub przeszkoda oddzielają drogę dla pieszych albo chodnik od jezdni, bez względu na to, po której stronie jezdni one się znajdują.


Napisano

> PORD

> Quote:

> Art. 14.

> Zabrania się: ....

Wspomniałeś coś że jestem typem nauczyciela. Mylisz się. Otóż własnie Ty nim jesteś:

"Tobie nie wolno wyjść zza tego autobusu, a jak wyleziesz zza niego, to mogę cię w majestacie prawa rozjechać, bo po mojej stronie stoi artykuł 14 PORD!".

Myślenie, przewidywanie i wyobraźnia wyłączone.

Stosowanie innych artykułów PORD również.

Napisano

> Moim zdaniem winnych jest trzech/troje.

> Najbardziej dziewczyna.

Tylko dziewczyna. Tylko i wyłącznie

Napisano

> jakiś tekst

> Takie numery z wybieganiem pasują raczej do starszego pokolenia. Szkoda i dziewczyny i kierowcy,

> który będzie miał teraz kłopoty

eee, dlaczego uśmierciłeś dziewczynę? Z art. wynika, że jeszcze żyje.

Do samego wątku - już wszystko zostało napisane, naprawdę nie rozumiem, czemu się tak wszyscy spinają. Wina dziewczyny JEŚLI przechodziła w niedozwolonym miejscu. Tym bardziej, że nie zachowała odpowiedniej ostrożności, bo może niektórzy z Was nie pamiętają (bo nie widziąłem, żeby ktokolwiek to tu napisał), człowiek od dziecka ma wbijane w głowe, że jak przechodzi przez jezdnie, to MUSI spojrzeć w lewo-prawo-lewo facepalm%5B1%5D.gif

Facet terenówką powinien też zachować ostrożność, ale nie oznacza to, że ma stanąć przy autobusie, wysiąść i sprawdzić, że za nim nie czai się jakiś samobójca gotowy wyskoczyć na jezdnie icon_rolleyes.gif, a to czy terenówka jechała wolniej czy nie, po prostu nie wiemy hmm.gif

Napisano

> Wspomniałeś coś że jestem typem nauczyciela. Mylisz się. Otóż własnie Ty nim jesteś:

> "Tobie nie wolno wyjść zza tego autobusu, a jak wyleziesz zza niego, to mogę cię w majestacie prawa

> rozjechać, bo po mojej stronie stoi artykuł 14 PORD!".

> Myślenie, przewidywanie i wyobraźnia wyłączone.

> Stosowanie innych artykułów PORD również.

przytocz mi madralo jakich artykulow PORD nie stosuje? ja przytoczylem konkretny przepis, podobnie mozna pytoczyc art 13 a Ty tylko siejesz demagogie i nic wiecej.

Jestes osoba oderwana od rzeczywistosci i takie osoby jak Ty powoduja duzo zagrozen w ruchu wlasnie poprzez nadgorliwosc.

Napisano

> Decydujący argument w dyskusji

no bo jak piszesz głupoty to Ci ludzie głupio odpowiadają, proste

Napisano

> Szkoda dziewczyny, szkoda jej dzieci

> Moim zdaniem winnych jest trzech/troje.

> Najbardziej dziewczyna.

> Kierowca terenówki mógł się przetoczyć 30km/h obok autobusu. Nic by mu się nie stało z tego powodu.

Nie zrozum mnie źle, mi też jest żal tej dziewczyny, ale nakazywanie kierowcy zwalnianie do 30km/h tam, gdzie można jechać 50 i nie powinno być pieszych na drodze, jest ewidentnym zwalaniem winy na kierowcę terenówki. Zgadzam się, że nasi kierowcy mają w d..ie 50-tkę i jadą więcej, wszyscy wiedzą co by trzeba było zrobić, żeby kierowcy non stop nie ścigali się ze sobą od świateł do świateł, ale na to trzeba nakładów pieniężnych, których u nas wciąż brakuje.

> Skoro jeździł terenówką po mieście, zapewne był z tych, co to myśli że jest bezpieczniej. Przekonał

> się że dla innych niekoniecznie

Taki samowolny lincz jest kompletnie bez sensu. Mając terenówkę mam nie wjeżdżać nią do miasta, czy jak to ma być?

> Kierowcy autobusu oczywiście żadna kara nie grozi, ale lusterka przecież ma. Mógł zatrąbić. Kobitka

> by się przestraszyła i zapewne by przystanęła

Kierowca autobusu nie jest niańką i może być skoncentrowany na obsłudze autobusu (na przykład może mieć odwróconą głowę w kierunku drugiego lusterka, które pozwala ocenić czy można już zamknąć drzwi), a nie na tym, że pasażerka nie spojrzy w lewo zanim wybiegnie na drogę.

Napisano

Teoretyzowanie na całego, a życie życiem... Niedawno miałem sytuacje. Skręcam w boczna, po 20 m mam zamiar ponownego skrętu na parking wiec jadę wolno, właściwie się toczę. Uliczka przyblokowana autami stojącymi do wyjazdu. Na samym środku pasów dostawczak. Moja prędkość może z 10-15 km/h. Zza dostawczaka wyjazdza młokos na rowerze przecinając jezdnie. Zero szans zobaczenia go wcześniej. Kończy się na lekkim uderzeniem w rower, z którego na szczęście młokos nie spada. Jakie wnioski na przyszłość? Przy minimalnie większej prędkości wypadek gwarantowany - w najlepszym razie potłuczenia u rowerzysty. Możliwość przewidzenia zdarzeń niewielka - gdyby prowadził rower przez przejście, a nie na nim przejeżdżał, a po wyjściu zza dostawczaka upewniłby się ze nic nie jedzie nie byłoby sprawy.

Napisano

> Nie zrozum mnie źle, mi też jest żal tej dziewczyny, ale nakazywanie kierowcy zwalnianie do 30km/h

> tam, gdzie można jechać 50

Posłuchaj, ja wiem że to jest ciężkie do pojęcia. Nie, to nie ironia. Ja sam to ciężko pojmowałem jakiś czas temu.

To chyba przychodzi z wiekiem, a może z przejechanymi kilometrami.

50km/h to jest maksymalna dozwolona prędkość. Nie ZALECANA, ale maksymalna.

Dodatkowo trzeba dostosować prędkość do warunków na drodze. I te warunki, nie oznaczają dziur na drodze ani śniegu, ale właśnie autobus, czy inne przeszkody które ograniczają widoczność lub stwarzające prawdopodobieństwo że coś/ktoś wyjdzie na drogę.

Zamiast autobusu można sobie wyobrazić stojący na poboczu na wsi wóz do ładowania świń i rolnika łapiącego jakąś świnię. Pewnie zwolnisz, bo wiesz że świnia może wybiec na drogę.

> Taki samowolny lincz jest kompletnie bez sensu. Mając terenówkę mam nie wjeżdżać nią do miasta, czy

> jak to ma być?

Mylisz przyczyny ze skutkami.

Są ludzie którzy muszą mieć takie auto. Np parę razy do roku holują ciężką przyczepę z łodzią, albo dojeżdzają do miasta z miejsca gdzie droga to pojęcie umowne (chociaż ja takiego miejsca jeszcze nie widziałem, ale wierzę że są. Nawet kolega, który mieszka w lesie, bo jego ojciec jest leśniczym, dojeżdżał starym Audi do pracy i nigdy się nie zakopał.).

Chodzi o to, żeby takich aut nie kupować bez sensu, bo stwarzają zagrożenie dla innych.

To też jest ciężkie do pojęcia, wiem.

Zauważ że na autach nie montuje się wystających figurek/znaczków, żeby właśnie nie uszkodziły nadto pieszego. A taka terenówka już swoją budową powoduje to, że choćby była cała gładka, to pieszy ma średnie szanse na przeżycie.

Nawet lusterka boczne muszą być składane, aby zminimalizowały obrażenia pieszego, jak się takiemu smyrnie po tyłku.

> Kierowca autobusu nie jest niańką i może być skoncentrowany na obsłudze autobusu (na przykład może

> mieć odwróconą głowę w kierunku drugiego lusterka, które pozwala ocenić czy można już zamknąć

> drzwi), a nie na tym, że pasażerka nie spojrzy w lewo zanim wybiegnie na drogę.

Nie da się w żaden sposób udowodnić mu winy. Jednak jak ktoś Ci przełazi przed wielką szybą, to na niego patrzysz. Nie w bok na ludzi. Mogło mu przyjść do głowy i sprawdzić lusterko. Nikt mu winy nie udowodni, ale on sam dobrze wie, czy widział nadjeżdżające auto, czy nie.

Napisano

> Dwa miesiące temu jechałem jako pasażer samochodu w podobnej sytuacji.

> Koleś spieszył się na tramwaj. Po uderzeniu wylądował nawet niedaleko niego. Wezwaliśmy ambulans

> (okazało się, że udo lewe złamane + kostka prawa zwichnięta + wstrząs mózgu), wezwaliśmy

Z ciekawostek, to koleżanka z roboty miała przypadek śmiertelnego zejścia pieszego.

Koleżanka siedzi sobie na balkonie, widzi ulicę na której parkuje jej auto.

pewnym momencie na masce jej auta wylądował pieszy icon_eek.gif

Przechodził przez przejście dla pieszych, ktoś go stuknął i ten skończył lot na masce samochodu koleżanki.

Jak zbiegła, to jeszcze rozmawiała z pieszym.

Oczywiście policja najpierw zajęła się koleżanką, pytali czy piła i z jaką prędkością jechała blush.gif

Koniec końców, pieszy zmarł w szpitalu oslabiony.gif

Napisano

> Nie da się w żaden sposób udowodnić mu winy. Jednak jak ktoś Ci przełazi przed wielką szybą, to na

> niego patrzysz. Nie w bok na ludzi. Mogło mu przyjść do głowy i sprawdzić lusterko. Nikt mu

> winy nie udowodni, ale on sam dobrze wie, czy widział nadjeżdżające auto, czy nie.

A co miał ten kierowca zrobić?

Krzyku dziewczyna by raczej nie usłyszała, a na klakson mogła by zareagować próbą ucieczki z przed autobusu i jeszcze szybszym wybiegnięciem pod terenówkę.

Masz ułamki sekund na reakcje i bladego pojęcia co zrobić, działasz odruchowo, a dopiero po czasie analizujesz co by było lepsze.

To jest jedna z tych sytuacji, że patrzysz i nic nie możesz zrobić. Nie miałeś jeszcze takich akcji?

Napisano

> A co miał ten kierowca zrobić?

> Krzyku dziewczyna by raczej nie usłyszała, a na klakson mogła by zareagować próbą ucieczki z przed

> autobusu i jeszcze szybszym wybiegnięciem pod terenówkę.

> Masz ułamki sekund na reakcje i bladego pojęcia co zrobić, działasz odruchowo, a dopiero po czasie

> analizujesz co by było lepsze.

> To jest jedna z tych sytuacji, że patrzysz i nic nie możesz zrobić. Nie miałeś jeszcze takich

> akcji?

Miałem dwa razy takie, jak stałem na przejściu dla pieszych. Dwa razy zatrąbiłem i pieszy stanął jak wryty.

Po zatrąbieniu przed pieszym przelatywał samochód który się nie zatrzymał.

Napisano

> To bez urazy... jesteś głupi. Z tych, co ich nie dotyczy.

nie martw się nie jesteś w stanie mnie urazić nie ten poziom grinser006.gif

Napisano

> jakiś tekst

> Takie numery z wybieganiem pasują raczej do starszego pokolenia. Szkoda i dziewczyny i kierowcy,

> który będzie miał teraz kłopoty

Bardzo ciekawa dyskusja się rozwinęła. Jak widać zwolenników rozjeżdżania osób nie stosujących się do kodeksu jest przerażająco dużo. A gdyby zamiast kobiety wybiegło dziecko? Też ma czytać kodeks? Żeby zostać pieszym nie trzeba znać przepisów!

W tej sytuacji, ponieważ zdarzenie miało miejsce na przystanku autobusowym kierowca odpowie za spowodowanie wypadku wskutek niezachowania szczególnej ostrożności. Poszkodowana natomiast przyczyniła sie do wypadku. Ale to on zasiądzie na ławie oskarżonych.

Zwolennincy trzymania się przepisów za wszelką cenę powinni to wziąć pod uwagę. Jeśli znajdą się w podobnej sytuacji (czego im nie życzę, biorąc pod uwagę poglądy) sami się przekonają, że ława oskarżonych to nie jest wygodne miejsce.

Napisano

> A co miał ten kierowca zrobić?

> Krzyku dziewczyna by raczej nie usłyszała, a na klakson mogła by zareagować próbą ucieczki z przed

> autobusu i jeszcze szybszym wybiegnięciem pod terenówkę.

> Masz ułamki sekund na reakcje i bladego pojęcia co zrobić, działasz odruchowo, a dopiero po czasie

> analizujesz co by było lepsze.

> To jest jedna z tych sytuacji, że patrzysz i nic nie możesz zrobić. Nie miałeś jeszcze takich

> akcji?

Niestety (a może stety) Temida jest ślepa. Jeśli dojdzie do wypadku na przejściu dla pieszych, przystanku itd. to automatycznie kierowca zostaje oskarżony o niezachowanie szczególnej ostrożności.

Sam fakt, że doszło do wypadku jest tego najlepszym dowodem. I powyższe tłumaczenia nie będą nikogo obchodziły. Zresztą słusznie - nie należy doprowadzać do sytuacji gdy nic nie można zrobić w miejscach gdzie człowiek powinien SPODZIEWAĆ się zagrożenia.

Napisano

> Tylko dziewczyna. Tylko i wyłącznie

Nawet jeśli to jej wina, nie zmienia to faktu, że gdyby kierowca był ostrożniejszy, potrafiłby przewidywać (będąc kierowcą powinien tą sztukę opanować do perfekcji) do całej sytuacji mogłoby po prostu nie dojść. Moje wypowiedzi opieram głównie na tym co widzę każdego dnia na drogach, wiem jak nieodpowiedzialne potrafią zachowywać się kierowcy i jak bezmyślnie postępują na drodze.

Napisano

> ic sie stuknij w glowe .....

ze Ci sie chce polemizowac z takimi typami, dla mnie strata czasu, jak spotykam takich na drodze to spycham ich do rowu popijajac przy tym benzyne z butelki, smiejac sie szatansko zlosnik.gifok.gif

Napisano

> Bardzo ciekawa dyskusja się rozwinęła. Jak widać zwolenników rozjeżdżania osób nie stosujących się

> do kodeksu jest przerażająco dużo. A gdyby zamiast kobiety wybiegło dziecko? Też ma czytać

> kodeks? Żeby zostać pieszym nie trzeba znać przepisów!

> W tej sytuacji, ponieważ zdarzenie miało miejsce na przystanku autobusowym kierowca odpowie za

> spowodowanie wypadku wskutek niezachowania szczególnej ostrożności. Poszkodowana natomiast

> przyczyniła sie do wypadku. Ale to on zasiądzie na ławie oskarżonych.

> Zwolennincy trzymania się przepisów za wszelką cenę powinni to wziąć pod uwagę. Jeśli znajdą się w

> podobnej sytuacji (czego im nie życzę, biorąc pod uwagę poglądy) sami się przekonają, że ława

> oskarżonych to nie jest wygodne miejsce.

widze, ze juz mamy kwalifikacje ... podaj mi artykuly PORD, ktore zlamal ... oczywiscie dysponujac tylko tymi informacjami, ktore mamy

Napisano

> tak, tak, szwagier tez powinien przewidziec, za POD kladka, na drodze DWUJEZDNIOWEJ, gdzie pasy

> odgrodzone sa BARIERA, zza FILARA wyskoczy mu pod maske baba ....

wybacz ale to trochę inna sytuacja smile.gif widziałeś kiedyś filar z którego wysiadają ludzie? grinser006.gif

Napisano

> Niestety (a może stety) Temida jest ślepa. Jeśli dojdzie do wypadku na przejściu dla pieszych,

> przystanku itd. to automatycznie kierowca zostaje oskarżony o niezachowanie szczególnej

> ostrożności.

> Sam fakt, że doszło do wypadku jest tego najlepszym dowodem. I powyższe tłumaczenia nie będą nikogo

> obchodziły. Zresztą słusznie - nie należy doprowadzać do sytuacji gdy nic nie można zrobić w

> miejscach gdzie człowiek powinien SPODZIEWAĆ się zagrożenia.

art 13 PORD mowi jasno, ze na drodze dwujezdniowej pieszemu wolno przechodzic wylacznie na przejsciu a tutaj byla taka droga. Ludzie, nie da sie przewidziec wszystkich zagrozen i skali ludzkiej nieodpowiedzialnosci

Napisano

> wybacz ale to trochę inna sytuacja widziałeś kiedyś filar z którego wysiadają ludzie?

a widziales kiedys w Polsce autobus komunikacji z drzwiami z lewej strony?

Napisano

> Chodzi o to, żeby takich aut nie kupować bez sensu, bo stwarzają zagrożenie dla innych.

Piszesz bzdury aż boli. Jeepem jeżdżę po mieście o wiele wolniej niż można, osobówką nie. Większe zagrożenie stwarzają gówniarze w pseudosportowych autach, więc należy wprowadzić zakaz sprzedaży. Najlepiej nakazać wszystkim jazdę smartami screwy.gif

Napisano

> ze Ci sie chce polemizowac z takimi typami, dla mnie strata czasu, jak spotykam takich na drodze to

> spycham ich do rowu popijajac przy tym benzyne z butelki, smiejac sie szatansko

Może się kiedyś spotkamy na trasie to będziemy typków zgniatać między sobą hehe.gif

Napisano

> widze, ze juz mamy kwalifikacje ... podaj mi artykuly PORD, ktore zlamal ... oczywiscie dysponujac

> tylko tymi informacjami, ktore mamy

Nie chce mi się szukać, a poza tym ani Tobie ani mi nic to nie da. Żaden z nas nie jest prawnikiem, więc bez sensu dyskutować nad literą prawa o której nie mamy zielonego pojęcia.

Mój post napisałem w oparciu o własne doświadczenia, nabyte niestety w bardzo podobnej sytuacji.

W sytuacji gdy powinieneś był zachować szczególną ostrożność - jeśli dojdzie do wypadku to automatycznie jesteś uznawany za sprawcę. I jest w tym jakaś słuszność, którą wytłumaczyli mi trzej różni sędziowie uzasadniając swoje wyroki.

Napisano

> Nie chce mi się szukać, a poza tym ani Tobie ani mi nic to nie da. Żaden z nas nie jest prawnikiem,

> więc bez sensu dyskutować nad literą prawa o której nie mamy zielonego pojęcia.

> Mój post napisałem w oparciu o własne doświadczenia, nabyte niestety w bardzo podobnej sytuacji.

> W sytuacji gdy powinieneś był zachować szczególną ostrożność - jeśli dojdzie do wypadku to

> automatycznie jesteś uznawany za sprawcę. I jest w tym jakaś słuszność, którą wytłumaczyli mi

> trzej różni sędziowie uzasadniając swoje wyroki.

moze bedziemy znali dalsze losy drivera, na razie art 13 i 14 PORD dzialaja na jego korzysc

Napisano

> W sytuacji gdy powinieneś był zachować szczególną ostrożność - jeśli dojdzie do wypadku to

> automatycznie jesteś uznawany za sprawcę. I jest w tym jakaś słuszność, którą wytłumaczyli mi

> trzej różni sędziowie uzasadniając swoje wyroki.

I nie rozumiesz, że tą ostrożność miała zachować piesza?

Napisano

Nie wiem czy wy piszecie na podstawie tego co w kuli widzieliście czy z gwiazd.Piszesz nieprawdę, na swoim przykładzie przekonałem sie, że jest inaczej. Przebieg zdarzenia, pomiar dròg hamowania etc. Jednoznacznie w opini biegłych stwierdzono, że nie miałem możliwości uniknięcia potrącenia. Dla wszystkich sceptyków, ktoórzy twierdzą, że zawsze i wszędzie zatrzymają pojazd piszę, że moja prędkość była w okolicy 30 km/h i na podstawie drogi hamowania również biegły wyliczyć. Podejrzaną w sprawie była pani jako sprawca, ja pokrzywdzonym z racji wgniecenia blacharskiego.

Napisano

> art 13 PORD mowi jasno, ze na drodze dwujezdniowej pieszemu wolno przechodzic wylacznie na

> przejsciu a tutaj byla taka droga. Ludzie, nie da sie przewidziec wszystkich zagrozen i skali

> ludzkiej nieodpowiedzialnosci

W pobliżu:

- przejścia dla pieszych

- przystanku

- szkoły

- przedszkola

itd.

masz się spodziewać zagrożenia! Przecież to logiczne. A nawet gdyby logika była Ci obca - masz na to przepis: vide szczególna ostrożność.

PS. Pieszy nie musi znać PORD i nie powinien być za to karany śmiercią.

Napisano

> a widziales kiedys w Polsce autobus komunikacji z drzwiami z lewej strony?

nie, ale to raczej logiczne, że może być ktoś kto wyskoczy z autobusu i wpadnie na pomysł żeby przebiec przez ulice, jest to bardziej do przewidzenia niż to, że ktoś wyskoczy z ukrycia w postaci jakiegoś filara.

Napisano

> I nie rozumiesz, że tą ostrożność miała zachować piesza?

Nie. Moja piesza była nabita jak Messerschmitt i nie działało to ani trochę na moją korzyść.

Poza tym to mogło być dziecko. Też miało czytać PORD? To kierowca ma zachować szczególną ostrożność. To on musi znać PORD, nie pieszy.

Napisano

> Miałem dwa razy takie, jak stałem na przejściu dla pieszych. Dwa razy zatrąbiłem i pieszy stanął

> jak wryty.

> Po zatrąbieniu przed pieszym przelatywał samochód który się nie zatrzymał.

to miałeś szczęście, bo mógł zareagować inaczej frown.gif

np tak jak kierowca pewnego auta, staną na torowisku i tramwajarz zatrąbił, gość się wystraszył i ruszył ... wprost przed motocyklistę - trup na miejscu frown.gif

dla mnie cała dyskusja to takie teoretyzowanie, co dzień mija się kilka autobusów na przystankach, w tym na ulicach gdzie jedzie się 70km/h, czy nawet na terenie niezabudowanym gdzie jest 90km/h

jakbyś przy każdym chciał zwalniać do prędkości która umożliwia zatrzymanie auta na 2-3m, to ktoś by Cię po prostu rozwalił z tyłu icon_rolleyes.gif

tak samo kierowca autobusu, pewnie co dzień ma setki takich czających sie przed autobusem ... ale w 99% patrzą co się dzieje na drodze i na każdego ma trąbić ?

niewiem.gif

dokładnie tak samo zginęła dziewczyna u przystanek dalej niż ja wysiadam frown.gif

a takich sytuacji są tysiące, wszystkiego się nie przewidzi, no chyba że wrócimy do XIX wieku, gdzie przed autem leciał gość z chorągiewką icon_rolleyes.gif

Napisano

po pierwsze uzywasz strasznie teatralnych zwrotow typu "karanie smiercia" po drugie nieznajomosc prawa nie zwalnia od odpowiedzialnosci, prawda?

a tak mowiac wprost, kobieta wykazala sie niesamowita nieodpowiedzialnosci i glupota, przeciez tego, zeby nie wylatywac zza autobusu ucza juz w PRZEDSZKOLU

Napisano

> Piszesz bzdury aż boli. Jeepem jeżdżę po mieście o wiele wolniej niż można, osobówką nie. Większe

> zagrożenie stwarzają gówniarze w pseudosportowych autach, więc należy wprowadzić zakaz

> sprzedaży. Najlepiej nakazać wszystkim jazdę smartami

Typowe podejście "A u was murzynów biją".

A jakbyś jeździł wolniej niż można nie Jeepem, tylko BMW 3, to nie byłoby bezpieczniej?

Nie zrozumiesz, to sądzisz że musisz jeździć Jeepem i tyle.

A to kuku na muniu to sobie możesz wsadzić wiesz gdzie. Może podjedź do mnie i pokaż osobiście taki gest cwaniaku?

Napisano

> Bardzo ciekawa dyskusja się rozwinęła. (...)

Oj bardzo. Niektóre wypowiedzi są przerażające. Ale czego oczekujesz w kraju, gdzie przepis o pierwszeństwie jest święty i ponad wszystkimi innymi (przynajmniej tak się niektórym wydaje). Ja dodam od siebie że zbliżając się do autobusu staram się oprócz zwolnienia do 20 jechać jak najbliżej drugiej krawędzi jezdni. Daje to przeważnie jakieś 2 m i ogranicza do minimum ryzyko kolizji z pieszym. I wbrew temu co tu niektórzy twierdzą da się bez problemu tak jeździć i większość tak robi. Apropos tamowania ruchu - to raczej bym się kierował w kierunku ludzi, którzy nie potrafią sprawnie ruszyć na zielonym. I zamiast 10 przejeżdżają 3 samochody. A nie czepiać się kogoś, kto zwalnia w miejscach niebezpiecznych. Ale to tak poza tematem.

Napisano

> Nie wiem czy wy piszecie na podstawie tego co w kuli widzieliście czy z gwiazd.Piszesz nieprawdę,

> na swoim przykładzie przekonałem sie, że jest inaczej. Przebieg zdarzenia, pomiar

> dròg hamowania etc. Jednoznacznie w opini biegłych stwierdzono, że nie miałem

> możliwości uniknięcia potrącenia. Dla wszystkich sceptyków, ktoórzy twierdzą, że zawsze i

> wszędzie zatrzymają pojazd piszę, że moja prędkość była w okolicy 30 km/h i na podstawie drogi

> hamowania również biegły wyliczyć. Podejrzaną w sprawie była pani jako sprawca, ja

> pokrzywdzonym z racji wgniecenia blacharskiego.

Zapomniałeś dodać że pracujesz w policji wink.gif

Napisano

> Nie. Moja piesza była nabita jak Messerschmitt i nie działało to ani trochę na moją korzyść.

> Poza tym to mogło być dziecko. Też miało czytać PORD? To kierowca ma zachować szczególną

> ostrożność. To on musi znać PORD, nie pieszy.

z calym szacunkiem ale bzdury opowiadasz, PORD obowiazuje WSZYSTKICH, nie po to sa tam zdefiniowane zakazy dla pieszych zeby tylko kierowcy sie ich uczyli. PORD jest to prawo obowiazujace w Polsce.

Napisano

> Nie. Moja piesza była nabita jak Messerschmitt i nie działało to ani trochę na moją korzyść.

> Poza tym to mogło być dziecko. Też miało czytać PORD? To kierowca ma zachować szczególną

> ostrożność. To on musi znać PORD, nie pieszy.

dziecko które nie zna PoRD ma być pod opieką rodziców icon_rolleyes.gif

Napisano

> I wbrew temu co tu niektórzy twierdzą da się bez problemu tak jeździć i

> większość tak robi.

gdzie Ty jeździsz ? bo w Krk i okolicy nikt nie zwalnia jak autobus staje w zatoczce hmm.gif

Napisano

> po pierwsze uzywasz strasznie teatralnych zwrotow typu "karanie smiercia" po drugie nieznajomosc

No to nazwijmy to rozjeżdżaniem w świetle prawa. Ze skutkiem różnym.

> prawa nie zwalnia od odpowiedzialnosci, prawda?

Więc będzie przyczynienie. Nawet może dostanie mandat.

> a tak mowiac wprost, kobieta wykazala sie niesamowita nieodpowiedzialnosci i glupota, przeciez

> tego, zeby nie wylatywac zza autobusu ucza juz w PRZEDSZKOLU

A kierowca jest zobowiązany zachować szczególną ostrożność właśnie na okoliczność ludzi głupich, pijanych, dzieci, staruszków, niepełnosprawnych (w tym umysłowo) i popełniających błędy. Żadnego z nich nie wolno mu rozjechać - mimo że złamał przepisy.

Napisano

> No to nazwijmy to rozjeżdżaniem w świetle prawa. Ze skutkiem różnym.

> Więc będzie przyczynienie. Nawet może dostanie mandat.

> A kierowca jest zobowiązany zachować szczególną ostrożność właśnie na okoliczność ludzi głupich,

> pijanych, dzieci, staruszków, niepełnosprawnych (w tym umysłowo) i popełniających błędy.

> Żadnego z nich nie wolno mu rozjechać - mimo że złamał przepisy.

dalej nie odrozniasz specjalnego dzialania od wypadku?

Napisano

> z calym szacunkiem ale bzdury opowiadasz, PORD obowiazuje WSZYSTKICH, nie po to sa tam zdefiniowane

> zakazy dla pieszych zeby tylko kierowcy sie ich uczyli. PORD jest to prawo obowiazujace w

> Polsce.

No. I piesza za swój występek dostanie mandat za przechodzenie w niedozwolonym miejscu.

A kierowca za swój trafi na ławę oskarżonych. Każdy odpowie za swoją część zdarzenia. Pech chciał, że to on ją przejechał a nie na odwrót.

Napisano

> Zapomniałeś dodać że pracujesz w policji

Nadinpretujesz, w roku 1994 byłem uczniem IV klasy LO. Poza tym nie pracuję, służę.

Per analogia jest jak ludzie przed pociąg sie pchają, wtedy nikt nie ma pretensji do maszynisty.

Napisano

> No. I piesza za swój występek dostanie mandat za przechodzenie w niedozwolonym miejscu.

> A kierowca za swój trafi na ławę oskarżonych. Każdy odpowie za swoją część zdarzenia. Pech chciał,

> że to on ją przejechał a nie na odwrót.

i go uniewinnia

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.