Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zwykłe benzynówki

Featured Replies

Napisano

> te silniki relatywnie mało palą jak się jedzie powiedzmy te 180km/h. W dodatku przy tych

> prędkościach można sobie cicho słuchać radia, co w Turbo"czymkolwiek" o niewielkiej pojemnosci

> jest raczej awykonalne

PRzejedź się X1 2.0 245KM. Auto jest generalnie słabo wyciszone, ale silnika nie słychać.

Napisano

> te silniki relatywnie mało palą jak się jedzie powiedzmy te 180km/h. W dodatku przy tych

> prędkościach można sobie cicho słuchać radia, co w Turbo"czymkolwiek" o niewielkiej pojemnosci

> jest raczej awykonalne

Jest wykonalne, tylko mało kto próbuje.

Napisano

> Ja bym powiedział, że nie był gorszy od reszty. A głowice i uszczelki dało się ogarnąć

patrząc na ilość samochodów typu kappa czy fiat coupe które są sprzedawane z uszkodzonym takim silnikiem to jednak sam nie wiem zlosnik.gif

lampredi chyba lepszy zlosnik.gif

Napisano

> Owszem, ostatnia moim zdaniem. Przy czym nie wykorzystano potencjału jednostki. Ten silnik z turbo

> naprawdę mógłby zaskoczyć.

Hmm a 2.0 20VT 225km w fiacie coupe?

Napisano

> Mocno upraszczasz sprawę.

Przecież nie będę tu doktoratu pisał smile.gif Problem jest bardziej skomplikowany, ale wiele firm sobie z nim całkiem nieźle radzi - np. Bentley montuje w swoich superluksusowych samochodach jeden z najbardziej idiotycznych pod względem wyważenia silników - W12. Ale dzięki odpowiedniej ilości wałków wyważających ten silnik jest praktycznie tak aksamitny jak V12.

Napisano

> patrząc na ilość samochodów typu kappa czy fiat coupe które są sprzedawane z uszkodzonym takim

> silnikiem to jednak sam nie wiem

Tyle że jakie to są głównie usterki i z czego wynikają?

> lampredi chyba lepszy

Też ma swoje słabe strony. Wiem bo mam wink.gif

Napisano

> Hmm a 2.0 20VT 225km w fiacie coupe?

220KM. No i mniejsza pojemność. Pomyśl o 2,4 turbo wink.gif

Napisano

> 220KM. No i mniejsza pojemność. Pomyśl o 2,4 turbo

no szkoda waytogo.gif

Napisano

> Tyle że jakie to są głównie usterki i z czego wynikają?

głównie wynikają z przegrzania zlosnik.gif

> Też ma swoje słabe strony. Wiem bo mam

jak każdy silnik zlosnik.gif

Napisano

> PRzejedź się X1 2.0 245KM. Auto jest generalnie słabo wyciszone, ale silnika nie słychać.

wierzę, niestety na razie takim się nie przejadę bo i nie mam z kim wink.gif Zauważ jednak że to juz jest 2.0. Mi chodziło bardziej o wynalazki benzynowe w stylu 1.4T czy Tdiesle (nooo w 740d V8 głośno nie jest no ale.. zlosnik.gif) Poza tym generalnie wolałbym się przejechać tym silnikiem w jakiejś "normalnej" budzie niebulwarowej grinser006.gif

Napisano

> głównie wynikają z przegrzania

Oraz z faktu że spora część użytkowników nie pilnuje tego jak należy.

> jak każdy silnik

Czy ja wiem... Np Honda ma całą masę silników które są niemal nie do zabicia.

Napisano

dobrze kombinujesz, pare lat temu napalilem sie na diesla ale za cholere przez kilka lat nie moglem sie do niego przyzwyczaic (focus 2005 1.8). dobijal mnie odglos silnika, powolne nagrzewanie ale zachwycala elastycznosc i spalanie. niestety przy 130.000km padla dwumasa wiec juz koszt calkiem spory.

obecnie jezdze benzyniakiem n/a i nienarzekam. cicho i mimo to ze to japoniec wiec trzeba wysoko krecic zeby cokolwiek sie dzialo, to i tak ciesze sie z wyboru smile.gif

Napisano

> dobrze kombinujesz, pare lat temu napalilem sie na diesla ale za cholere przez kilka lat nie moglem

> sie do niego przyzwyczaic (focus 2005 1.8). dobijal mnie odglos silnika, powolne nagrzewanie

> ale zachwycala elastycznosc i spalanie. niestety przy 130.000km padla dwumasa wiec juz koszt

> calkiem spory.

> obecnie jezdze benzyniakiem n/a i nienarzekam. cicho i mimo to ze to japoniec wiec trzeba wysoko

> krecic zeby cokolwiek sie dzialo, to i tak ciesze sie z wyboru

No właśnie nie trzeba kręcić. Przebieg momentu jest jak w każdym innym silniku. Już w dolnym zakresie masz niemal tyle samo co w szczycie.

Napisano

> Mogę Ci odpowiedzieć na przykładzie fabii 1.9 TDI 160KM - w "połowie drogi" czyli z grubsza przy

> 2500 obr. miała ~125KM

Hmm tyle ze przy takim podkreconym silniku nie ma on za dobrej trwalosci bo juz jest wysilony. Standard z 1.9 TDI to 90,110,130KM i 150KM ale juz ten ostatni jest mocno wysilony. A co za tym idzie mniej trwaly.

Napisano

> Hmm tyle ze przy takim podkreconym silniku nie ma on za dobrej trwalosci bo juz jest wysilony.

> Standard z 1.9 TDI to 90,110,130KM i 150KM ale juz ten ostatni jest mocno wysilony. A co za

> tym idzie mniej trwaly.

Jakoś współczesne silniki diesla mają 200 koni z tej pojemności i nie wybuchają hmm.gif

Napisano

> nie wiem jakim dieslem jeździłeś.. Mój 1.8 TDCI w mieście pali max 8l/100km ale to jest bardzo

> dynamiczna i rwana jazda. W trasie gdzie 50% trasy to autostrada (przelotowa po autostradzie

> 140-160+) a 50% normalna droga wychodzi mi przeważnie 5,6-5,8. Trasa Kielce --- Kędzierzyn -

> Koźle, Kielce --- Cisek.

Potywierdzam ojca seat leon 1.9 TDI 110KM pali w trasie przy predkosci 90-140km/h 4.7-5.3 . A w miescie w korkach 6 litrow smile.gif . Tyle ze z dieslami wiekszy klopot jak cos padnie (drozej) ale w spalaniu przebijaja benzyniaki

Napisano

> Jakoś współczesne silniki diesla mają 200 koni z tej pojemności i nie wybuchają

Tyle ze 1.9 TDI to stara konstrukcja

Napisano

> wierzę, niestety na razie takim się nie przejadę bo i nie mam z kim Zauważ jednak że to juz jest

> 2.0. Mi chodziło bardziej o wynalazki benzynowe w stylu 1.4T czy Tdiesle (nooo w 740d V8

> głośno nie jest no ale.. ) Poza tym generalnie wolałbym się przejechać tym silnikiem w jakiejś

> "normalnej" budzie niebulwarowej

już na jesień będze w piątce. Idź do salonu i weź na testy. Odnośnie małych - ciekaw jestem jak się 1,6 w jedynce sprawdzi, a to też 4 cylindry.

Napisano

> Wracałem z urlopu w niedziele i zawsze jak jechał przedemna dieslem to starałem się go wyprzedzić

> (niemam klimy) smrud z diesla przy 140kmh nie do zniesienia i były to auta nowe ok(2,3 )lat

> jak i 10 lat i wiecej .NIKT MNIE NIE PRZEKONA DO DIESLA a komfort w aucie klasy kompakt z

> DIESLEM pod maską pewnie luks malina przy 140kmh

kolego nie ośmieszaj się, pojeździj, sprawdź, zweryfikuj swoją opinie, bo to wyżej to brednie mówie Ci to.

140km/h i mam cisze w jtd w porównianiu w bravy w której przy tej prędkości był dźwięk jakby silnik miał wyskoczyć.

przy okazji spalanie ~6

nie mówiąc o tym że naciskam i auto dalej jedzie, a nie zastanawia się grinser006.gif

Napisano

> Prawda, prawda. W porównaniu do benzyny moc znika bardzo szybko.

Jeśli patrzysz na obrotomierz. Jeśli jednak na prędkościomierz to okaże się podobnie jak w benzynie.

> Powiedz, ile koni ma diesel mający około 140-150 koni gdy wskazówka obrotomierza jest W połowie

> drogi między wolnymi obrotami i obrotami mocy maksymalnej?

Nie mam zielonego pojęcia. Ale przyspiesza i to nieźle.

Napisano

> Tyle że to kwestia charakterystyki silnika. Od kilku dni mam benzynę turbo i też wydaje się że

> wolnossak o tej samej mocy nie jedzie

No właśnie. Ja nie twierdzę, że to domena wyłącznie diesli. Każdy turbodoładowany silnik będzie jechał fajniej od niedoładowanego o podobnej mocy. Ale jak na razie turbo występuje częściej w dieslach.

Napisano

> No właśnie. Ja nie twierdzę, że to domena wyłącznie diesli. Każdy turbodoładowany silnik będzie

> jechał fajniej od niedoładowanego o podobnej mocy. Ale jak na razie turbo występuje częściej w

> dieslach.

Coraz więcej aut jest dostępnych wyłącznie z silnikami t.

Napisano

> Masz rację. Użyteczny zakres obrotów poniżej 2 000 obrotów to więcej niż użyteczny zakres obrotów

> rzędu 4-5 000 obrotów.

A co mnie obchodzą obroty? Jest przecież inne przełożenie główne. W związku z tym prędkości osiągane na poszczególnych biegach są podobne. Jak sobie w dieslu wkleisz obrotomierz z benzynówki to będziesz się cieszył, że fajnie jedzie do 6krpm i narzekał że poniżej 2,5krpm nic się nie dzieje. Bo będziesz miał cyferki w innym miejscu.

> Przed chwilą negowałeś sens mieszania biegami.

> To jak to jest - mieszanie biegami w benzynie jest "bessęsó" ale w dizlu jest si, bo to dizel?

REDUKOWANIA, nie mieszania w ogóle. I jazdy na wysokich obrotach celem uzyskania osiągów. Przykładowe Mondeo TDCI vs 2,0 n/a:

Start spod świateł. Dieslem ruszasz, bez wyścigów ale z pałerem, jedynka, dwójka, trójka, czwórka i masz 100km/h. Wszystko było dynamicznie, na każdym biegu czułeś kopa, całość trwała powiedzmy 11sekund (gdybyś się postarał miałbyś to samo w 10s).

Żeby pojechać tak samo szybko benzynowym n/a (katalogowo tak samo do setki) będziesz musiał ciągnąć na jedynce i dwójce do 5krpm i na trójce będziesz miał te 100km/h.

Zgadnij gdzie będzie wrażenie mniejszego pałowania auta i większy komfort?

Napisano

> No właśnie. Ja nie twierdzę, że to domena wyłącznie diesli. Każdy turbodoładowany silnik będzie

> jechał fajniej od niedoładowanego o podobnej mocy. Ale jak na razie turbo występuje częściej w

> dieslach.

Hmm, a ja mam wręcz przeciwne odczucia - nie lubię turbodoładowanych samochodów, przede wszystkim dlatego że zwykle mają dość ograniczony zakres użytecznych obrotów. Miałem w życiu dwa doładowane pojazdy - w pierwszym był supercharger i silnik ciągnął porządnie do odcięcia a sam samochód zachowywał się jakby miał po prostu silnik o większej pojemności, w drugim było turbo i pomimo zaawansowanych rozwiązań (trójwirnikowa sprężarka itp.), nadal diabli mnie brali przy ruszaniu ze świateł i podobnych nagłych, nie planowanych manewrach.

W porównaniu z wysokoobrotowym, niedoładowanym silnikiem, to turbo to była tragedia.

Dlatego wolę samochody z normalnym silnikiem i normalnym przebiegiem wykresu mocy - rosnącym aż do odcięcia.

Napisano

> Coraz więcej aut jest dostępnych wyłącznie z silnikami t.

Owszem. Ale nowych. I do tego są tak samo narażone na awarie drogiego osprzętu jak diesle.

A w tym wątku chodziło o benzynę n/a jako mniej awaryjną (ze względu na prostotę budowy) alternatywę dla diesla.

Turbobenzyny to inna bajka. Jadą lepiej niż diesle, kultura pracy lepsza niż w dieslach ale w serwisie nie będą specjalnie tańsze od diesli. Więc to dyskusja na inny wątek.

Napisano

> Hmm, a ja mam wręcz przeciwne odczucia - nie lubię turbodoładowanych samochodów, przede wszystkim

> dlatego że zwykle mają dość ograniczony zakres użytecznych obrotów. Miałem w życiu dwa

> doładowane pojazdy - w pierwszym był supercharger i silnik ciągnął porządnie do odcięcia a sam

> samochód zachowywał się jakby miał po prostu silnik o większej pojemności, w drugim było turbo

> i pomimo zaawansowanych rozwiązań (trójwirnikowa sprężarka itp.), nadal diabli mnie brali przy

> ruszaniu ze świateł i podobnych nagłych, nie planowanych manewrach.

> W porównaniu z wysokoobrotowym, niedoładowanym silnikiem, to turbo to była tragedia.

> Dlatego wolę samochody z normalnym silnikiem i normalnym przebiegiem wykresu mocy - rosnącym aż do

> odcięcia.

Bo u Ciebie do aut wsadza się silniki o prawidłowej pojemności.

W Europie jest wybór między klekotem a kosiarką. Dlatego klekot wygrywa. Ale pierwsze lepsze V6 rozkłada go na łopatki. Tylko że nikt tu takich silników nie oferuje. Ot, przykładowy Ford, Opel czy Toyota. Brak V6, największa pojemność to 2 litry.

Napisano

> Dlatego wolę samochody z normalnym silnikiem i normalnym przebiegiem wykresu mocy - rosnącym aż do

> odcięcia.

Tylko u Ciebie normalny wolnossący silnik to V6, a czasem pewnie V8. Tutaj typowy wolnossący silnik to 1.6 w przedziale mocy 100-120KM hehe.gif

Uwierz mi, że lepiej jeździć turbodoładowanym 1.2 czy 1.4 o podobnej mocy - znacznie lepiej hehe.gif

Napisano

> Bo u Ciebie do aut wsadza się silniki o prawidłowej pojemności.

Wiesz, to nie do końca jest tak, bo w EU oferowane jest np. BMW M3, które nie występuje z niczym innym niż wolnossącą czterolitrową ósemką. Albo Audi RS5 - też wolnossący, też V8 i też ponad 4 litry. Więc nie ma co demonizować że w Europie to tylko małe silniczki są.

> W Europie jest wybór między klekotem a kosiarką. Dlatego klekot wygrywa.

Abstrahując od kosztów paliwa, to z marszu wolę 240 KM dwulitrowy, wściekle kręcący się silnik od S2000 od turbo-diesla o porównywalnej mocy.

No chyba że chodzi o samochód do codziennego przemieszczania się z punktu A do punktu B - wtedy kryteria się zmieniają, bo ważniejsza staje się niezawodność, wygoda, cisza i ekonomiczność niż przyjemność z jazdy.

> Ale pierwsze lepsze V6

> rozkłada go na łopatki. Tylko że nikt tu takich silników nie oferuje. Ot, przykładowy Ford,

> Opel czy Toyota. Brak V6, największa pojemność to 2 litry.

W USA też ostatnio widać ten trend - np. Hyundai nie oferuje V6 w nowej Sonacie, największy silnik jaki możesz dostać to R4T o bardzo przyzwoitej mocy 265 KM. Także Passat w nowym modelu nie oferuje V6 (choć nadal jest R5 o ile pamiętam), a chodzą słuchy że nowa Camry też zostanie zdegradowana do 4 cylindrów. Honda na razie oferuje V6 w Accordzie (a także V6 w Acurze TSX = europejskim Accordzie), ale to też pewnie kwestia czasu, szczególnie że ich pierwszy silnik turbo od wielu lat (montowany w RDX o mocy 240 KM) jest podobno bardzo niezawodny i lubiany przez klientów. Także GM stawia na czterocylindrowe turbobenzynowce...

Cóż, wygląda że era V6 jako silnika do popularnych modeli dobiega końca.

Napisano

> Wiesz, to nie do końca jest tak, bo w EU oferowane jest np. BMW M3, które nie występuje z niczym

> innym niż wolnossącą czterolitrową ósemką. Albo Audi RS5 - też wolnossący, też V8 i też ponad

> 4 litry. Więc nie ma co demonizować że w Europie to tylko małe silniczki są.

Pamiętaj tylko, że w Europie te auta kosztują dość sporo i ludzie je kupujący to jednak przeważnie osoby zamożne. W wielu wypadkach już silnik V6 jest zarezerwowany dla wyższych wersji danego auta.

> Abstrahując od kosztów paliwa, to z marszu wolę 240 KM dwulitrowy, wściekle kręcący się silnik od

> S2000 od turbo-diesla o porównywalnej mocy.

> No chyba że chodzi o samochód do codziennego przemieszczania się z punktu A do punktu B - wtedy

> kryteria się zmieniają, bo ważniejsza staje się niezawodność, wygoda, cisza i ekonomiczność

> niż przyjemność z jazdy.

> W USA też ostatnio widać ten trend - np. Hyundai nie oferuje V6 w nowej Sonacie, największy silnik

> jaki możesz dostać to R4T o bardzo przyzwoitej mocy 265 KM. Także Passat w nowym modelu nie

> oferuje V6 (choć nadal jest R5 o ile pamiętam), a chodzą słuchy że nowa Camry też zostanie

> zdegradowana do 4 cylindrów. Honda na razie oferuje V6 w Accordzie (a także V6 w Acurze TSX =

> europejskim Accordzie), ale to też pewnie kwestia czasu, szczególnie że ich pierwszy silnik

> turbo od wielu lat (montowany w RDX o mocy 240 KM) jest podobno bardzo niezawodny i lubiany

> przez klientów. Także GM stawia na czterocylindrowe turbobenznowce...

> Cóż, wygląda że era V6 jako silnika do popularnych modeli dobiega końca.

O tym wiadomo już od dawna. V6 nie oferuje już takiego skoku mocy w stosunku do r4 jak oferowało dawniej.

Napisano

> nie chodzi mi o to co wdycham tylko przy predkości ok 140kmh to te wszystkie wspaniałe DIZELKI

> kopcą jak lokomotywy przy starcie ,a własciciele za wszelka cene wmawiają innym luks auto

> DIESEL ,mi pali 4L a mi 5L ,a rzeczywistosć jest taka ze silnik np.1,9poj lub 2,0poj przy

> prędkosci powyrzej 120kmh musi spalic w granicach 8L ON ,dlatego nikt mnie nie przekona do

> DIESLA(LOKOMOTYWY)

To musisz zmusić moje tdci, żeby w trasie wzięło 8 ltr ON. hehe.gif

Napisano

> przejedź się jak masz możliwość V8 4 litry albo V12 5 litrów BMW to zobaczysz czym sie fajnie

> jeździ w trasie

W trasie nie jeździłem, ale po W-wie V8 3.5 w BMW 5 szału nie zrobiło. niewiem.gif

Napisano

> W trasie nie jeździłem, ale po W-wie V8 3.5 w BMW 5 szału nie zrobiło.

Bo do stania w korkach wystarczy nawet 0,8 z Matiza w BMW 7 hehe.gif Nie będzie żadnej różnicy między 350 KM a 50 KM wink.gif

Napisano

> Bo do stania w korkach wystarczy nawet 0,8 z Matiza w BMW 7 Nie będzie żadnej różnicy między 350

> KM a 50 KM

Nie o to chodzi, w korkach nie stałem, ale "od świateł do świateł" szału nie było.

Pewnie w trasie moc/moment robi swoje. ok.gif

Napisano

> To musisz zmusić moje tdci, żeby w trasie wzięło 8 ltr ON.

odbiegając od tematu 1.8 TDCi na autostradzie równe 8 litrów mi raz wyżłopało zlosnik.gif

Napisano

> odbiegając od tematu 1.8 TDCi na autostradzie równe 8 litrów mi raz wyżłopało

Autostrad w Polsce nie używam, a Dyniek pisał o > 120 km/h. ok.gif

Napisano

> Nie o to chodzi, w korkach nie stałem, ale "od świateł do świateł" szału nie było.

No bo nie użyłeś pewnie nawet 1/5 tej mocy, bo nawet nie było gdzie i jak. Właśnie dlatego jest podział na auta miejskie i inne wink.gif I wcale nie jest zaskoczeniem, jeżeli jakieś tam zwykłe Polo wyprzedzi na światłach Porsche Cayenne (jeżeli do następnych świateł jest 100 metrów).

> Pewnie w trasie moc/moment robi swoje.

Miejskie auto w stylu Pandy jest stworzone do miasta i tam się czuje świetnie - i pod wieloma względami bije samochody z segmentów C/D/E i innych. Ale poza miastem jest zupełnie inaczej wink.gif Nie da się stworzyć auta "uniwersalnego", pewnym kompromisem jest klasa kompaktów, ale nawet i tam widać podział na auta bardziej "miejskie" i bardziej "pozamiejskie". To po prostu zupełnie inna jazda, absolutnie różne warunki (jeżeli oczywiście mamy na myśli prawdziwe miasto, gdzie średnia prędkość wynosi ok. 20 km/h, a nie popierdółki typu .....) wink.gif

Napisano

> Autostrad w Polsce nie używam, a Dyniek pisał o > 120 km/h.

no to sory, było >140 km/h z boxem dachowym zlosnik.gif

Napisano

> no to sory, było >140 km/h z boxem dachowym

Jak goniłem do Swoich na łikend, to prędkości były spore, a i przyspieszania/hamowania konkretne (zawsze w zabudowanym 60-70) - 130 KM wziął 6.8 ltr sprawdzone na stacji, bo komp pokazuje mniej. ok.gif

Napisano

> A co mnie obchodzą obroty? Jest przecież inne przełożenie główne. W związku z tym prędkości

> osiągane na poszczególnych biegach są podobne. Jak sobie w dieslu wkleisz obrotomierz z

> benzynówki to będziesz się cieszył, że fajnie jedzie do 6krpm i narzekał że poniżej 2,5krpm

> nic się nie dzieje. Bo będziesz miał cyferki w innym miejscu.

No widzisz, jak Ty jednak niewiele wiesz...

> REDUKOWANIA, nie mieszania w ogóle. I jazdy na wysokich obrotach celem uzyskania osiągów.

> Przykładowe Mondeo TDCI vs 2,0 n/a:

> Start spod świateł. Dieslem ruszasz, bez wyścigów ale z pałerem, jedynka, dwójka, trójka, czwórka i

> masz 100km/h. Wszystko było dynamicznie, na każdym biegu czułeś kopa, całość trwała powiedzmy

> 11sekund (gdybyś się postarał miałbyś to samo w 10s).

> Żeby pojechać tak samo szybko benzynowym n/a (katalogowo tak samo do setki) będziesz musiał ciągnąć

> na jedynce i dwójce do 5krpm i na trójce będziesz miał te 100km/h.

No nie do końca - w wielu wypadkach już na 2 biegu.

Czyli - dizlem wachlowałeś do czwórki, tu przerzucałeś raz.

To jak to jest z tymi przełożeniami, bo wyżej uważałeś coś zupeeeełnie innego...

> Zgadnij gdzie będzie wrażenie mniejszego pałowania auta i większy komfort?

Zawsze trzeba usiąść i porównać 2 konkretne przykłady.

Można dać przykład tak w jedną, jak i w drugą stronę. Stąd należy patrzeć na OBIEKTYWNE kryteria, a tu król jest nagi i pokazuje jasno, że diesel do napędu osobówki to zwyczajnie słaby pomysł.

Napisano

> No widzisz, jak Ty jednak niewiele wiesz...

> No nie do końca - w wielu wypadkach już na 2 biegu.

> Czyli - dizlem wachlowałeś do czwórki, tu przerzucałeś raz.

Nie wiem skąd się bierze ten mit nieużywania skrzyni przy dieslu. Zakresy prędkości na poszczególnych biegach są praktycznie zawsze krótsze, więc siłą rzeczy trzeba przerzucać częściej.

W benzyniaku w zasadzie można było używać wyłącznie 2 biegów (oczywiście teoretycznie tylko!) jedynka do 45 km/h a potem szóstka. Mamy zakres od zera do v-max. Nie spotkałem diesla który to potrafi (tzn na szóstce jedzie od 35 km/h).

Takie zabawy jak wyżej opisane do niczego nie służą, ale już przy normalnej jeździe typowa sytuacja wygląda tak:

Jadę na szóstce w trasie 90-100 km/h. Dojeżdżam do ciężarówki 80 km/h= zmiana na piątkę. Wjeżdżam do wioski = zmiana na czwórkę. Tymczasem przy benzyniaku spokojnie mogę się toczyć i 80 i 60 km/h na szóstce.

Oczywiście jak chcę dynamicznie przyspieszyć to redukuję, ale robię to zarówno w dieslu jak i w benzyniaku. Nikt normalny przy 90 km/h nie ciśnie na maxa gaz na szóstym biegu, gdzie dynamika kiepska, a obciążenia za to maksymalne

Napisano

Hehe, różnie z tym bywa. W Xsara II 1.6 16v po +- 50.000km

ułamała się świeca i popsuła zawór smile.gif no i olej brała bo

uszczelniacze były do dupy. Auto z salonu jeżdzone normalnie smile.gif

Ale cóż, jakby nie patrzeć rachunek przyjemniejszy niż wymiana dwumasy w dieslu smile.gif

Napisano

> Tu nie idzie o specjalne oszczędzanie. Ot, 140 równym tempem na trasie...

Jakies 10l wowczas bo idziesz jeszcze na podcisnieniu. Na doladowanie wchodzil, jesli dobrze pamietam, gdzies od 160-170 i wtedy konczyla sie jakakolwiek ekonomia. Mowa o E9 z 6MT.

Napisano

> No właśnie. Ja nie twierdzę, że to domena wyłącznie diesli. Każdy turbodoładowany silnik będzie

> jechał fajniej od niedoładowanego o podobnej mocy.

Poprawka - bedzie sie wydawalo, ze jedzie fajniej. A potem sie pojedzie na tor i nagle wolnossak 200KM objezdza takie turbo 200KM jak chce.

Napisano

> To musisz zmusić moje tdci, żeby w trasie wzięło 8 ltr ON.

Ja zmusze smile.gif Wszystko mozna zmusic zeby duzo spalilo...pytanie tylko po co, skoro wcale nie trzeba.

Napisano

> Ja zmusze Wszystko mozna zmusic zeby duzo spalilo...pytanie tylko po co, skoro wcale nie trzeba.

Nie wyrywaj z kontekstu nono.gif - odpowiadałem na:

Quote:

a rzeczywistosć jest taka ze silnik np.1,9poj lub 2,0poj przy prędkosci powyrzej 120kmh musi spalic w granicach 8L ON


A co do zmuszania - w mieście w korkach nie muszę go zmuszać - sam wciąga 9-10 ltr. hehe.gif

Napisano

> Być może w Polsce. Za Odrą szukać specjalnie nie trzeba.

Dokladnie. Tak jak przez ostatnie pare lat diesle byly w wyraznym natarciu i nawet w niektorych krajach stanowily ponad 60% calej sprzedazy nowych aut, tak teraz sie sytuacja odwraca. Walka i koszty z DPF, coraz bardziej wysrubowane normy spalin i, co za tym idzie, wyzsze podatki, sprawiaja, ze ludzie wracaja do benzyn. Oczywiscie glownie malych turbobenzyn ale zawsze.

Napisano

> W trasie nie jeździłem, ale po W-wie V8 3.5 w BMW 5 szału nie zrobiło.

3.5 to nie 4.4 to raz, a dwa - mówimy o trasie zlosnik.gif

Napisano

> No właśnie nie trzeba kręcić. Przebieg momentu jest jak w każdym innym silniku. Już w dolnym

> zakresie masz niemal tyle samo co w szczycie.

może mam wciąż po dizlowską delirkę hehe.gif bo nadal się dziwie, że od 2000 nie wciska w fotel, no ale potem sie dziwię, że tak szybko 140 na budziku hehe.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.