Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Test długodystansowy - 200kkm

Featured Replies

Napisano

Wzorem autoświatów i innych takich postanowiłem dzielić się z Wami co jakiś czas wrażeniami z eksploatacji auta po przejechaniu dłuższych dystansów. Było już 100kkm, 150kkm pora dziś na 200kkm.

Auto: Chevrolet Lacetti 2.0D Platinum

Jak auto wygląda, jeździ itd. to już napisano tutaj setki postów, więc skupię się tylko na trwałości i awaryjności auta.

Nadwozie: ten dystans nie zrobił na nim żadnego wrażenia. Jasne, są jakieś tam ślady cudzych drzwi spod marketów ale nic co odbiegałoby in minus od normy. Lakier nie wyblakł, nie wytarł się, nie ma kropek od kamieni, żadnych odprysków, nic. Auto myte praktycznie tylko w automatycznych myjniach i nie wyszło mu to na złe.

Wnętrze: co ciekawe wnętrze nie nosi śladów tak intensywnej eksploatacji. Tapicerka jak nowa, wszystko działa jak powinno, nic się nie wytarło, nawet kierownica nie wygląda na zużytą. Skóra błyszczy bardziej niż w nowym ale na oko możnaby jej dać 40-50kkm, nie 200. Co więcej, żaden element wnętrza nie wydaje dźwięków przy przejeżdżaniu przez nierówności.

Silnik, zawieszenie: działają jak nowe, silnik nie bierze ani grama oleju, dpf sprawny, turbosprężarka ma się świetnie. Zawieszenie tak samo, auto jeździ jak nowe.

Elementy eksploatacyjne: regularnie wymieniany był olej i filtry, pasek rozrządu... i tyle. W zawieszeniu po 45kkm wymieniono jakieś gumy z tyłu (wara fabryczna - gwarancja). Po 80kkm wymieniono jakiś łącznik gumowy z przodu (z jednej strony - zabiłem go na dziurze). Przy 198kkm wymieniono łączniki stabilizatora przód. Ponadto raz wymienione zostały klocki hamulcowe (125kkm przód i 175kkm tył). Nic więcej oprócz żarówek i opon.

Awarie: BRAK. Z własnej upierdliwości kazałem wymienić na gwarancji ramiona wycieraczek (łuszczyła sie farba) i dmuchawę klimatyzacji (pojawił się świerszcz na wolnych obrotach). Było to przy przebiegu rzędu 50kkm.

I tyle. Biorąc pod uwagę powyższe doświadczenia gdy czytam te wszystkie testy długodystansowe w motoryzacyjnych czasopismach to jestem zaskoczony ilością problemów jakie trapią tamte auta. Bo moje jeździ bezawaryjnie i pewnie jeszcze długo tak pojeździ.

smile.gif

Napisano
  • Autor

> Czyli chcesz sprzedać i reklamujesz ?

Nie. Sprzedawał go będzie handlarz, który go ode mnie odkupi. A auto będzie wtedy miało pewnie z 50kkm na liczniku.

Napisano
  • Autor

> [...] pora dziś na

> W jakim czasie te 200 k km?

Trzy lata i siedem miesięcy.

Napisano

> Trzy lata i siedem miesięcy.

Czyli czynnik czasu zadnyhmm.gif.

Hilux zrobilem 200 k km w ciagu 28 miesiecy. Standardowy service co 10 k km i jeszcze poszedla za w miare przyzwoite $$zlosnik.gif.

Raczej w miescie tym nie jezdziszgrinser006.gif?

Napisano
  • Autor

> Czyli czynnik czasu zadny.

Owszem, szybko poszło.

> Hilux zrobilem 200 k km w ciagu 28 miesiecy. Standardowy service co 10 k km i jeszcze poszedla za w

> miare przyzwoite $$.

Tu jest co 15kkm. Ale sprzedać się go nie uda z dwoch przyczyn:

- ma znaczek Chevroleta

- w Polsce wszystkie używane auta mają przebiegi o połowę mniejsze

hehe.gif

> Raczej w miescie tym nie jezdzisz?

Nie. Auto przebiegi robi w trasach, chociaż z rodziną do marketu po zakupy też musi jeździć.

Najbardziej zaskoczyła mnie trwałość zawieszenia. Polskie drogi są dziurawe, sam wpadłem nim kilka razy tak do dziury że zniszczyło oponę a na zawieszeniu ani śladu.

Napisano

> Najbardziej zaskoczyła mnie trwałość zawieszenia. Polskie drogi są dziurawe, sam wpadłem nim kilka

> razy tak do dziury że zniszczyło oponę a na zawieszeniu ani śladu.

No właśnie .. a amortyzatory? 200 tys na jednym komplecie ?

Napisano

> No właśnie .. a amortyzatory? 200 tys na jednym komplecie ?

nawet więcej zrobiłem fiatem marea, 9 lat i 230 kkm, fabryka amorki, ale zawias się sypał co chwilę.

Napisano
  • Autor

> No właśnie .. a amortyzatory? 200 tys na jednym komplecie ?

Tak. Wymienione było tylko to co wypisałem wyżej. Reszta elementów jest fabryczna.

I co więcej - mają się świetnie.

Napisano
  • Autor

> nawet więcej zrobiłem fiatem marea, 9 lat i 230 kkm, fabryka amorki, ale zawias się sypał co

> chwilę.

Lanosa sprzedawałem przy 240kkm z fabrycznymi amortyzatorami. Z tego co wiem dalej jeździ i dalej na fabrycznych amortyzatorach (i większości pozostałych elementów zawieszenia).

Napisano

Kupiłeś nowy. Jeździsz normalnie, serwisujesz normalnie nie oszczędzając na wszystkim. Nie widzę w tym nic dziwnego.

Napisano

> No właśnie .. a amortyzatory? 200 tys na jednym komplecie ?

Co to za kłopot?

Punto 2fl 6 lat i 155kkm i seria cały zawias, sprawne wszystko skromny.gif

Co do autora wątku, odpowiednia cena i pójdzie sprawnie do ludzi, nie handlarza grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> (...)

> Co do autora wątku, odpowiednia cena i pójdzie sprawnie do ludzi, nie handlarza

Możliwe, chociaż na razie nie mam zamiaru sprzedawać. Głownie z powodu braku pomysłu co kupić.

hehe.gif

Napisano

> Możliwe, chociaż na razie nie mam zamiaru sprzedawać. Głownie z powodu braku pomysłu co kupić.

W razie czego wrzuć mi na priv odrobinkę info o Laczku wink.gif

Napisano

> No właśnie .. a amortyzatory? 200 tys na jednym komplecie ?

To akurat możliwe. Sam mam gazowe Sachsy którym właśnie mija 200 kkm (po wymianie z oryginalnych które w zimie zamarzały i padły po 60 kkm-wyciek)

Napisano
  • Autor

> W razie czego wrzuć mi na priv odrobinkę info o Laczku

Spoko, gdybym jednak się zdecydował na zmiany to wrzucę tutaj info. Ewentualnie za jakiś czas napiszę wrażenia z eksploatacji po 300kkm.

hehe.gifwink.gif

Napisano
  • Autor

> To akurat możliwe. Sam mam gazowe Sachsy którym właśnie mija 200 kkm (po wymianie z oryginalnych

> które w zimie zamarzały i padły po 60 kkm-wyciek)

Jeżeli klocki hamulcowe wytrzymują ponad 100kkm to nie widzę problemu żeby amortyzatory wytrzymały 200.

zlosnik.gif

Napisano

Czasem jest tak, że ktoś jeździ na fabrycznych amortyzatorach od 200 tys km i nie zauważa, że się z czasem zużywają. Jeśli nie ma wycieków to można jeździć i jeździć, przepisy sugerują wymianę kiedy sprawność spada do około 20% pytanie tylko czy to jest bezpieczne takie eksploatowanie do granic wytrzymałości? I nie odnoszę się tutaj do niczyjego przypadku tylko tak ogólnie piszę i stąd wynikało moje wcześniejsze nieco retoryczne zapytanie wink.gif

Napisano
  • Autor

> Czasem jest tak, że ktoś jeździ na fabrycznych amortyzatorach od 200 tys km i nie zauważa, że się z

> czasem zużywają. Jeśli nie ma wycieków to można jeździć i jeździć, przepisy sugerują wymianę

> kiedy sprawność spada do około 20% pytanie tylko czy to jest bezpieczne takie eksploatowanie

> do granic wytrzymałości? I nie odnoszę się tutaj do niczyjego przypadku tylko tak ogólnie

> piszę i stąd wynikało moje wcześniejsze nieco retoryczne zapytanie

Ja się z tym zgadzam, powolnego spadku sprawności się nie odczuwa. Ale dysponuję drugim identycznym samochodem z przebiegiem dziesięciokrotnie mniejszym i mam bezpośrednie porównanie. Prowadzą się tak samo.

Napisano

> Czasem jest tak, że ktoś jeździ na fabrycznych amortyzatorach od 200 tys km i nie zauważa, że się z

> czasem zużywają. Jeśli nie ma wycieków to można jeździć i jeździć, przepisy sugerują wymianę

> kiedy sprawność spada do około 20% pytanie tylko czy to jest bezpieczne takie eksploatowanie

> do granic wytrzymałości? I nie odnoszę się tutaj do niczyjego przypadku tylko tak ogólnie

> piszę i stąd wynikało moje wcześniejsze nieco retoryczne zapytanie

dokładnie tak, miałem w astrze wymienione amory po 180kkm, nic się nie działo, na trzepakach wyszło 70% z hakiem

wymieniłem bo pasowało, różnica spora w prowadzeniu, zwłaszcza na "tralce" ...

co ciekawe na trzepakach wyszło tylko kilka % różnicy spineyes.gif

w astrze do 200kkm trochę pierdółek wymieniłem, tak od 150kkm sie zaczęło, a co to przy wahaczu, a to poduszki pod amorem, końcówki drążków co 30kkm już leciały ...

tył jest pancerny, przy 220 zrobiłem amory i springi

ford ma zmienione amory z przodu przy 70kkm, tył oryginał - 110kkm na liczniku

po za amorami nic nie robiłem, wcześniej na gwarancji jakiś łącznik

Napisano

Auto nowe i serwisowane na biezaco wiec nie ma sie co dziwic. Jakby mial 10 lat i taki przebieg sypalby sie na duzo wiecej.

Napisano
  • Autor

> Auto nowe i serwisowane na biezaco wiec nie ma sie co dziwic. Jakby mial 10 lat i taki przebieg

> sypalby sie na duzo wiecej.

Jak będzie miał 10 lat to będzie miał pewnie jakieś 120kkm przebiegu.

hehe.gif

Napisano

Miałem Lacetti z tym samym silnikiem z 2007 roku w wersji kombi. I powiem tak, auto fajne, ale obecną 11-letnią laguną jeździ mi się wygodniej i też nic nie skrzypi zlosnik.gif

Napisano

> Jak będzie miał 10 lat to będzie miał pewnie jakieś 120kkm przebiegu.

Z tego co napisałeś wynika, że samochód miał dość lekkie życie. Czy jesteś w stanie określić średnią prędkość z komputera? Wcale bym się nie zdziwił, gdyby się okazało, że auto jeździło mniej czasu niż wiele aut z przebiegiem ok 100 tyś km...

pozdrawiam,

bromsky

Napisano
  • Autor

> Z tego co napisałeś wynika, że samochód miał dość lekkie życie. Czy jesteś w stanie określić

> średnią prędkość z komputera? Wcale bym się nie zdziwił, gdyby się okazało, że auto jeździło

> mniej czasu niż wiele aut z przebiegiem ok 100 tyś km...

> pozdrawiam,

> bromsky

Niestety Lacetti nie ma komputera. frown.gif

Ale faktycznie, większość przebiegu zrobiona była w trasach. Zwykle wygodnych trasach (drogi krajowe, autostrady), po których poruszam się z przepisową prędkością. W takich warunkach średnie prędkości są przyzwoite, auto niewysilone, spalanie niskie. To i zużycie auta będzie niewielkie. W przeliczeniu na motogodziny pewnie wyjdzie mniej niż np. dla miejskiej taksówki z przebiegiem o połowę niższym.

wink.gif

Napisano

> Ponadto raz wymienione zostały klocki

> hamulcowe (125kkm przód i 175kkm tył).

Tyle nie wytrzymują tarcze, a co dopiero klocki! Przy 200 tys. przebiegu masz trzecie tarcze i czwarte/piąte klocki, albo nie wszystko wiesz o własnym samochodzie hehe.gif.

Napisano

> Tyle nie wytrzymują tarcze, a co dopiero klocki! Przy 200 tys. przebiegu masz trzecie tarcze i

> czwarte/piąte klocki, albo nie wszystko wiesz o własnym samochodzie .

Quote:

Ale faktycznie, większość przebiegu zrobiona była w trasach. Zwykle wygodnych trasach (drogi krajowe, autostrady), po których poruszam się z przepisową prędkością.


Imho możliwe

Napisano

> Quote:

> Ale faktycznie, większość przebiegu zrobiona była w trasach. Zwykle wygodnych trasach (drogi

> krajowe, autostrady), po których poruszam się z przepisową prędkością.

> Imho możliwe

Dokładnie tak.

Aktualnie mam w eksploatacji samochód którym jeżdżę praktycznie ja sam.

Sprzęt dojeżdża do ok 100 kkm na jednych klockach i aktualnie jest na nich jeszcze tak z połowa mięsa.

Problemem stają się raczej krzywe tarcze (drgania na kierownicy przy hamowaniu) a nie zużycie h-ców...

Napisano

> przepisy sugerują wymianę

> kiedy sprawność spada do około 20%

Dasz jakieś wsparcie tej tezy?

Nie chce mi się aktualnie grzebać w rozporządzeniu o warunkach techn, ale wydaje mi się, że nic n/t/t nie ma, jest tylko mowa o różnicy w sile tłumienia między stronami, o ile w ogóle.

Napisano

> Quote:

> Ale faktycznie, większość przebiegu zrobiona była w trasach. Zwykle wygodnych trasach (drogi

> krajowe, autostrady), po których poruszam się z przepisową prędkością.

> Imho możliwe

100kkm na jednych klockach hamulcowych to jak najbardziej możliwe, szczególnie w autach troszkę starszych konstrukcyjnie (min. bez "agresywnego" sterownika ESP/ABS/EDS/itp.)

natomiast amortyzatory po 200kkm jazdy po Polsce nadają się jedynie do wyrzucenia na śmietnik, nieważne co im wychodzi na teście (ogólnie te testy to se można wsadzić)

Napisano
  • Autor

> Tyle nie wytrzymują tarcze, a co dopiero klocki! Przy 200 tys. przebiegu masz trzecie tarcze i

> czwarte/piąte klocki, albo nie wszystko wiesz o własnym samochodzie .

Przezornie przed ostatnim przeglądem kupiłem klocki oraz tarcze. Podczas przeglądu dowiedziałem się, że mogę je sobie włożyć do szuflady - te w samochodzie przejadą jeszcze sporo kilometrów.

Mam więc w domu komplet tarcz i klocków, które czekają na swoją kolej. Trochę jeszcze poczekają...

hehe.gif

Napisano

> Niestety Lacetti nie ma komputera.

> Ale faktycznie, większość przebiegu zrobiona była w trasach. Zwykle wygodnych trasach (drogi

> krajowe, autostrady), po których poruszam się z przepisową prędkością. W takich warunkach

> średnie prędkości są przyzwoite, auto niewysilone, spalanie niskie. To i zużycie auta będzie

> niewielkie. W przeliczeniu na motogodziny pewnie wyjdzie mniej niż np. dla miejskiej taksówki

> z przebiegiem o połowę niższym.

Nie przesadzaj z tym niskim spalaniem. Lacek przy autostradowych 130 km/h spala około 7,3 - 7,5 litra ropy a to nie jest przyzwoity wynik jak dla diesla. Konkurencja spala nawet o 1,5 litra mniej przy podobnej pojemności i mocy silnika oraz masie auta. Mam na myśli choćby Fiata Stilo.

Napisano
  • Autor

> Nie przesadzaj z tym niskim spalaniem. Lacek przy autostradowych 130 km/h spala około 7,3 - 7,5

> litra ropy a to nie jest przyzwoity wynik jak dla diesla. Konkurencja spala nawet o 1,5 litra

> mniej przy podobnej pojemności i mocy silnika oraz masie auta. Mam na myśli choćby Fiata

> Stilo.

Przy 130km/h pali mi faktycznie 7-7,5l/100km, w zależności od ukształtowania terenu.

Po drogach krajowych (prędkość 100km/h) pali 6-6,5l/100km.

W mieście (a właściwie w cyklu mieszanym bo mieszkam na obrzeżach miasta) wychodzi mi 6,5-7l/100km.

Wiem, że np. VW TDI potrafią mniej ale dla mnie powyższe wyniki kwalifikują się do określenia jako "mało".

smile.gif

Napisano

faktycznie sporawo jak na autostrade, normalna predkosc i diesla frown.gif

Napisano
  • Autor

> Przy 130km/h pali mi faktycznie 7-7,5l/100km, w zależności od ukształtowania terenu.

> Po drogach krajowych (prędkość 100km/h) pali 6-6,5l/100km.

> W mieście (a właściwie w cyklu mieszanym bo mieszkam na obrzeżach miasta) wychodzi mi 6,5-7l/100km.

> Wiem, że np. VW TDI potrafią mniej ale dla mnie powyższe wyniki kwalifikują się do określenia jako

> "mało".

VW TDI i JTD Fiata spalają zdecydowanie mniej.

Takie wyniki jak podajesz "Po drogach krajowych (prędkość 100km/h) pali 6-6,5l/100km. " to ja osiągam Octavią kombi z turbobenzyną.

Napisano
  • Autor

> VW TDI i JTD Fiata spalają zdecydowanie mniej.

> Takie wyniki jak podajesz "Po drogach krajowych (prędkość 100km/h) pali 6-6,5l/100km. " to ja

> osiągam Octavią kombi z turbobenzyną.

Miałem okazję zrobić ok. 2-3kkm razem z drugim samochodem, VW Golfem IV kombi, TDI 115KM. Auta jechały razem, w identycznych warunka, z identyczną prędkością po różnych drogach. Były też tak samo załadowane. Różnica w spalaniu wyniosła 1l/100km na korzyść Golfa. Dodam tylko, że u mnie komputer używał klimatyzacji przez jakieś 50% czasu, w Golfie była wyłączona.

Z kolei Bravo 1,4 Turbo 150KM spalił mi na autostradzie ok. 8l/100km w identycznych warunkach jak zwykle jeżdżę moim. Uważam to za świetny wynik.

Napisano
  • Autor

> faktycznie sporawo jak na autostrade, normalna predkosc i diesla

Ja go nie kupiłem z powodu spalania, lecz z wielu innych powodów. A te wartości mi pasują.

Choć wiem, że niektórzy potrafią spalać lepiej.

Napisano

> Ja go nie kupiłem z powodu spalania, lecz z wielu innych powodów. A te wartości mi pasują.

> Choć wiem, że niektórzy potrafią spalać lepiej.

Ja nie krytykuje tylko jestem troszke zaskoczony. piwo.gif

Napisano

> Przy 130km/h pali mi faktycznie 7-7,5l/100km, w zależności od ukształtowania terenu.

Tutaj raczej Yeti nie da rady.

> Po drogach krajowych (prędkość 100km/h) pali 6-6,5l/100km.

Ale to jest spokojnie do osiągnięcia.

Czyli ten chevroletowy diesel nie ma sensu - turbobenzyna będzie palić podobnie, a będzie zdecydowanie tańsza w zakupie i przyjemniejsza w eksploatacji.

Napisano

> 100kkm na jednych klockach hamulcowych to jak najbardziej możliwe, szczególnie w autach troszkę

> starszych konstrukcyjnie (min. bez "agresywnego" sterownika ESP/ABS/EDS/itp.)

dokladnie, ale duzy wplyw ma ilosc jazdy miejskiej

> natomiast amortyzatory po 200kkm jazdy po Polsce nadają się jedynie do wyrzucenia na śmietnik,

> nieważne co im wychodzi na teście (ogólnie te testy to se można wsadzić)

dlaczego ?

Skoro kolega pisze, ze ma drugie takie samo auto ze znacznie mniejszym przebiegiem i nie odczuwa roznicy w prowadzenie, dlaczego ma je wymieniac ?

Ja u siebie mam 190kkm tez nic nie robilem w zawieszeniu. Auto prowadzi sie ok, dodatkowo na tylniej osi nivomat (jeszcze wink.gif) dziala, wiec poco mam to zmieniac ?

Napisano
  • Autor

> Ja nie krytykuje tylko jestem troszke zaskoczony.

Generalnie, silniki w Chevroletach mają opinię paliwożernych. Coś w tym musi być.

wink.gif

Napisano
  • Autor

> Tutaj raczej Yeti nie da rady.

Powierzchnia czołowa pewnie daje o sobie znać przy dużych prędkościach.

> Ale to jest spokojnie do osiągnięcia.

> Czyli ten chevroletowy diesel nie ma sensu - turbobenzyna będzie palić podobnie, a będzie

> zdecydowanie tańsza w zakupie i przyjemniejsza w eksploatacji.

Może i tak, ale w Chevroletach nie ma turbobenzyn, a przynajmniej nie było w 2007r.

Z gamy silników oferowanych przez Chevroleta ten diesel właśnie miał sens. 1,4 i 1,6 mają słabe osiągi i sporo palą jak na takie pojemności a 1,8 pali mnóstwo benzyny. No i tempomat (a ten element musiał być w wyposażeniu) dawali tylko z dieslem (nie wiem dlaczego).

Zresztą gdyby porównać 1,4 TSI w Octavii z 2,0 TDI to też okaże się, że diesel nie ma sensu. Turbobenzyny wygrywają, tylko że nie wszyscy jeszcze takie oferują.

Napisano

> dokladnie, ale duzy wplyw ma ilosc jazdy miejskiej

to dość oczywiste, tak samo jak styl jazdy albo jeżdżenie po dziurach wink.gif

> dlaczego ?

> Skoro kolega pisze, ze ma drugie takie samo auto ze znacznie mniejszym przebiegiem i nie odczuwa

> roznicy w prowadzenie, dlaczego ma je wymieniac ?

> Ja u siebie mam 190kkm tez nic nie robilem w zawieszeniu. Auto prowadzi sie ok, dodatkowo na

> tylniej osi nivomat (jeszcze ) dziala, wiec poco mam to zmieniac ?

Po prostu z mojego doświadczenia z autami młodszymi, starszymi, francuskimi, niemieckimi, japońskimi i tak dalej, wynika że - owszem zdarza się że amorki przetrwają 150 - 200 tysięcy (zdarzało się to szczególnie w starszych japońcach), a właściciel auta uważa, że działają w porządku. Ale w 100% przypadków okazywało się wtedy, że pomimo iż amorki wyglądają na sprawne, a na teście mieszczą się w normie, to w rzeczywistości działają tak słabo, że używanie staje się niebezpieczne.

Ale może jeszcze za mało widziałem smile.gif

Napisano

> Tyle nie wytrzymują tarcze, a co dopiero klocki! Przy 200 tys. przebiegu masz trzecie tarcze i

> czwarte/piąte klocki, albo nie wszystko wiesz o własnym samochodzie .

Policz ile razy np. na 10 km hamujesz w mieście, gdy tymczasem w trasie na 10 km możesz w ogóle nie dotknąć hamulca. Więc gdzie mają się te klocki zużyć?

Napisano

> Policz ile razy np. na 10 km hamujesz w mieście, gdy tymczasem w trasie na 10 km możesz w ogóle nie

> dotknąć hamulca. Więc gdzie mają się te klocki zużyć?

Czasem jedno hamowanie na autostradzie bardziej zużyje układ niż 10 hamowań w miescie grinser006.gif. Ja sobie zdaję sprawę z tego, że można przejechać auststradą 100 tys. km bez hamowania, ale w normalnych warunkach, nawet "głównie trasowych" taki dystans na jednych tarczach, a tym bardziej klockach wydaje mi się mocno naciągany. Ale skoro tak, to jestem pod wrazeniem. Głównie kierowcy, chociaż też trochę samochodu grinser006.gif. Ja hamuje "oszczędnie", a klocki mam na góra 50 tys., tarcze na 100. Żona w Pandzie zjechała układ od nowości w 30 tys. hehe.gif.

Napisano

To tylko oznacza że nie potrafisz jeździć ekonomicznie.

Napisano

> To tylko oznacza że nie potrafisz jeździć ekonomicznie.

Ja potrafię jeździć ekonomicznie, ale nie zawsze musze hehe.gif. Czasem trzeba nacisnąć gaz albo hamulec. Na rajdzie "o kropelce" jak nie na pudle, to z pewnością był bym w pierwszej dziesiątce na stu statystycznych kierowców biglaugh.gif. Dalej twierdzę, że 100 tys. km na jednych klockach to patologia grinser006.gifhehe.gif.

Napisano

> Z gamy silników oferowanych przez Chevroleta ten diesel właśnie miał sens. 1,4 i 1,6 mają słabe

> osiągi i sporo palą jak na takie pojemności a 1,8 pali mnóstwo benzyny. No i tempomat (a ten

> element musiał być w wyposażeniu) dawali tylko z dieslem (nie wiem dlaczego).

Mylisz się. 1.8 zadowala się podobnymi ilościami paliwa co 1.4 gdyż nie udało mi się przekroczyć spalania powyżej 9l w raczej miejskiej jeździe, co niestety 1.4 przekracza bez problemu. Co do tempomatu to był w kombi w dieslu i benzynie standardem w wyższych wersjach.

Napisano

> Przy 130km/h pali mi faktycznie 7-7,5l/100km, w zależności od ukształtowania terenu.

icon_eek.gif

Tyle samo pali mi 1.4 TSI 180KM

> Po drogach krajowych (prędkość 100km/h) pali 6-6,5l/100km.

Tu to i poniżej 6 może się u mnie zdarzyć, 6,5 to przy 120km/h.

> W mieście (a właściwie w cyklu mieszanym bo mieszkam na obrzeżach miasta) wychodzi mi 6,5-7l/100km.

Tu już ciężko porównać, ale taki wynik też jest możliwy.

> Wiem, że np. VW TDI potrafią mniej ale dla mnie powyższe wyniki kwalifikują się do określenia jako

> "mało".

Jak na diesla to raczej nie jest mało.

Szczególnie, że przy dużych przebiegach to właśnie zużycie paliwa ma wpływ na koszt eksploatacji.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.