Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

PZU - po raz kolejny rządzi

Featured Replies

Napisano

Już myślałem że ta firma się zmieniła.

Nawet pochwaliłem ich parę razyzlosnik.gif i jak zwykle nie miałem racji.

Szkoda likwidowana z OC sprawcy (bardzo źle jak dotąd likwidowana ale to inna bajka). Samochód do odbioru a tu zonk - muszę dopłacić za "amortyzację opon" które musiały być wymienione w toku naprawy (zostały zniszczone). Po rozmowie z PZU pani (która okazała się jak dotąd jedyną w miarę kompetentną osobą bo na tzw. infolinii pracują tak totalni dyletanci że strach pomyśleć) stwierdziła że kwota została naliczona niesłusznie i zostanie zwrócona. Żeby "nie komplikować sprawy" poprosiła żebym zapłacił kwotę w ASO i napisał krótkie pismo o zwrot.

Zapłaciłem, napisałem pismo i czekałem miesiąc na odpowiedź. Odpowiedzi nie otrzymałem więc zadzwoniłem tam dzisiaj z pytaniem "WTF??"

Otrzymałem krótką i treściwą odpowiedź kierującą mnie na pobliskie drzewo czyli odmowę (której naturalnie zażądałem na piśmie).

Kto mnie oszukał?? ASO?? PZU??

Jedno jest pewne - okradli mnie na 137zł a stracili klienta za 2700zł rocznie.

Brawo!!!

Napisano

PZU to chyba najwięksi szmaciarze wśród ubezpieczycieli a miałem z kilkoma doczynienia. Dwa auta ubezpieczone w PZU i dwa razy ta sama historia że ścigali mnie o płatność za ciągłość w ubezpieczeniu, pomimo oczywiście pisemnego wypowiedzenia przy zamianie ubezpieczalni. Nie jestem w stanie ogarnąć jaki muszą mieć wewnętrzny burdel w papierach, no chyba że perfidnie liczą na łosi którzy będą im płacić. Ogólnie to straszne dno i odradzam.

P.S. Zdaję sobie sprawę że każdy ubezpieczyciel ma za misję firmy orżnąć na odszkodowaniu ale PZU robi to w sposób na bezczelnego.

Napisano

> PZU to chyba najwięksi szmaciarze wśród ubezpieczycieli a miałem z kilkoma doczynienia. Dwa auta

> ubezpieczone w PZU i dwa razy ta sama historia że ścigali mnie o płatność za ciągłość w

> ubezpieczeniu, pomimo oczywiście pisemnego wypowiedzenia przy zamianie ubezpieczalni. Nie

> jestem w stanie ogarnąć jaki muszą mieć wewnętrzny burdel w papierach, no chyba że perfidnie

> liczą na łosi którzy będą im płacić. Ogólnie to straszne dno i odradzam.

> P.S. Zdaję sobie sprawę że każdy ubezpieczyciel ma za misję firmy orżnąć na odszkodowaniu ale PZU

> robi to w sposób na bezczelnego.

Nie tylko PZU tak robi, liczą na to że nie będziesz w stanie udowodnić wypowiedzenia i skasują za następny rok. Link 4 przysyła wezwania do zapłaty po półtora roku - liczą, że cię skubną za dwa lata. Prawda jest taka, że mamy kompletnie chore i kretyńskie przepisy w tej kwestii. Nie wspominam już w ogóle o przechodzeniu OC na nowego nabywcę auta - to już należy rozpatrywać w kategorii przekrętu aprobowanego przez państwo!

Napisano

> Samochód do

> odbioru a tu zonk - muszę dopłacić za "amortyzację opon" które musiały być wymienione w toku

> naprawy (zostały zniszczone).

Miałeś stare opony które zostały uszkodzone w kolizji i w ramach naprawy samochodu dostać nowe?

Napisano

> Miałeś stare opony które zostały uszkodzone w kolizji i w ramach naprawy samochodu dostać nowe?

a wymieniane byly na jego prosbe? jemu poprzednie gumy nie przeszkadzaly i nie prosil o ich wymiane

Napisano

> Miałeś stare opony które zostały uszkodzone w kolizji i w ramach naprawy samochodu dostać nowe?

Jak najbardziej. Jego samochód został uszkodzony i jest poszkodowanym. Zgodnie z ustawą ubezpieczyciel ma przywrócić pojazd do stanu z przed kolizji, a że względy bezpieczeństwa nie przewidują montowania w aso używanych opon to zostały zamontowane nowe. Gorexa jako poszkodowanego nie interesują żadne amortyzacje, śmiacje, pierdacje, on ma dostać samochód a PZU ma za to zapłacić. Niech sobie potem ściągają ze sprawcy. Niech się cieszą, że Gorex nie wziął na ten czas samochodu zastępczego, który zgodnie z ostatnimi orzeczeniami SN mu się też należy. Chociaż może wtedy naprawa trwała by krócej.

Kolejny przykład, że to takich złodziei trzeba iść z prawnikiem.

Napisano

> PZU to chyba najwięksi szmaciarze wśród ubezpieczycieli a miałem z kilkoma doczynienia. Dwa auta

> ubezpieczone w PZU i dwa razy ta sama historia że ścigali mnie o płatność za ciągłość w

> ubezpieczeniu, pomimo oczywiście pisemnego wypowiedzenia przy zamianie ubezpieczalni. Nie

> jestem w stanie ogarnąć jaki muszą mieć wewnętrzny burdel w papierach, no chyba że perfidnie

> liczą na łosi którzy będą im płacić. Ogólnie to straszne dno i odradzam.

> P.S. Zdaję sobie sprawę że każdy ubezpieczyciel ma za misję firmy orżnąć na odszkodowaniu ale PZU

> robi to w sposób na bezczelnego.

Każdy patrzy przez pryzmat swoich doświadczeń. Dla mnie największymi szmaciarzami są TU Daewoo (na szczęście już nie istnieje) i Uniqa - nazwa mówi o tym TU wszystko. A z PZU mam jak najlepsze wspomnienia.

Napisano

> Kto mnie oszukał?? ASO?? PZU??

Nikt.

Co do zasady w przypadku zwrotów kosztów za części eksploatacyjne (a opona jest częścią STRICTE eksploatacyjną) naliczana jest amortyzacja.

Tu sprawa jest o tyle prosta, że w oponie da się bardzo precyzyjnie określić stopień zużycia - wystarczy zmierzyc grubość bieżnika i wszystko jest jasne.

Tak więc - sory, batory, żądanie dopłaty jest słuszne, bez względu na to, jak bardzo może się to komuś nie podobać.

Napisano
  • Autor

> a wymieniane byly na jego prosbe? jemu poprzednie gumy nie przeszkadzaly i nie prosil o ich wymiane

Toost i Leffu - dokładnie tak. Ja się nie prosiłem o NOWE opony.

Poza tym :

1. Technologia naprawy tak przewiduje

2. Szkoda jest z OC sprawcy

3. Jeśli tak to dlaczego nie policzyli za zużycie zawieszenia, lakieru, tapicerki..........

4. Nawet jeśli byłaby z mojego AC to i tak mam wykupioną amortyzację części , ale NIE jest z mojego AC.

Anyway - klienta stracili, a o te 137zł jestem gotów nawet iść do sądu.

btw. Wniosek o refundację utraty wartości rynkowej też odrzucili, ale to w wyniku tego że wycenę robił mi "tefałenowski" rzeczoznawca z PZMotu, który okazał się takim fachowcem że szkoda słów. Pomylił nawet markę pojazdu........

Napisano
  • Autor

> Nikt.

> Co do zasady w przypadku zwrotów kosztów za części eksploatacyjne (a opona jest częścią STRICTE

> eksploatacyjną) naliczana jest amortyzacja.

> Tu sprawa jest o tyle prosta, że w oponie da się bardzo precyzyjnie określić stopień zużycia -

> wystarczy zmierzyc grubość bieżnika i wszystko jest jasne.

> Tak więc - sory, batory, żądanie dopłaty jest słuszne, bez względu na to, jak bardzo może się to

> komuś nie podobać.

NIE jest słuszne - to jawne oszustwo.

Napisano

> Nikt.

> Co do zasady w przypadku zwrotów kosztów za części eksploatacyjne (a opona jest częścią STRICTE

> eksploatacyjną) naliczana jest amortyzacja.

> Tu sprawa jest o tyle prosta, że w oponie da się bardzo precyzyjnie określić stopień zużycia -

> wystarczy zmierzyc grubość bieżnika i wszystko jest jasne.

> Tak więc - sory, batory, żądanie dopłaty jest słuszne, bez względu na to, jak bardzo może się to

> komuś nie podobać.

Zapominasz że uszkodzone mienie ma zostać doprowadzone do stanu nie gorszego i nie powinno mnie interesić że muszą kupić nowe.

Napisano

> Nikt.

> Co do zasady w przypadku zwrotów kosztów za części eksploatacyjne (a opona jest częścią STRICTE

> eksploatacyjną) naliczana jest amortyzacja.

> Tu sprawa jest o tyle prosta, że w oponie da się bardzo precyzyjnie określić stopień zużycia -

> wystarczy zmierzyc grubość bieżnika i wszystko jest jasne.

> Tak więc - sory, batory, żądanie dopłaty jest słuszne, bez względu na to, jak bardzo może się to

> komuś nie podobać.

Niech zgodnie z ustawą zapewnia oponę o takim samym stopniu zużycia. Jeśli nie są w stanie to pozostaje im dać nową i drugą dla zachowania względów bezpieczeństwa. Jeśli w ich mniemaniu ponieśli stratę niech zapłaci im sprawca.

Napisano

> Anyway - klienta stracili, a o te 137zł jestem gotów nawet iść do sądu.

Napisz wniosek o interwencję do Rzecznika ubezpieczonych. Nic cię to nie kosztuje, a często pomaga. Co do zasady każdy ubezpieczyciel składa się z działu wyłudzania składki i działu odmowy wypłaty odszkodowań, trzeba stosować zasadę ograniczonego zaufania i wszystko mieć na piśmie. Mnie PZU próbowało naciąć w zeszłym roku kwalifikując szkodę z AC na siłę jako całkowitą. Było to tak grubymi nićmi szyte aż się wierzyć nie chce - wartość samochodu przed szkodą określili niżej niż przy wycenie dwa miesiące później po naprawie przy kupnie nowego AC, a koszt naprawy oszacowali wyższy niż kalkulacja w ASO (które jest jednocześnie ich serwisem partnerskim i gdzie auto było faktycznie naprawiane). Mimo wszystko mając porównanie po kilkunastu szkodach likwidowanych w różnych TU na przestrzeni kilku lat PZU i tak jest w miarę ok.

Napisano

> Nikt.

> Co do zasady w przypadku zwrotów kosztów za części eksploatacyjne (a opona jest częścią STRICTE

> eksploatacyjną) naliczana jest amortyzacja.

> Tu sprawa jest o tyle prosta, że w oponie da się bardzo precyzyjnie określić stopień zużycia -

> wystarczy zmierzyc grubość bieżnika i wszystko jest jasne.

> Tak więc - sory, batory, żądanie dopłaty jest słuszne, bez względu na to, jak bardzo może się to

> komuś nie podobać.

zgadzam sie z toba az do momentu w ktorym pojawia sie pytanie - a kto za to zaplaci. Skoro auto jest naprawiane 'zgodnie ze sztuka' z OC sprawcy to _wszelkie_ koszty wynikajace z naprawy powinny zostac pokryte z owego OC, jesli zas sprawca ma nedzne OC to ubezpieczyciel powinien sobie to zalatwic ze sprawca.

Napisano

To jest chyba kwestia oddziałów i pracujących tam ludzi.

Likwidowałem 4 szkody w PZU, dwie z OC i dwie z AC. Za każdym

razem wszystko bez problemu, rozliczenie bezgotówkowe z ASO.

Jedyny problem jaki miałem, to gdy posiadacz OC miał je w MTU...

Napisano

> Nikt.

> Co do zasady w przypadku zwrotów kosztów za części eksploatacyjne (a opona jest częścią STRICTE

> eksploatacyjną) naliczana jest amortyzacja.

W opinii TU tak. Temat jest wałkowany od lat i na szczęście nie jest tak oczywisty jak twierdzisz. wink.gif

Stanowisko BRU.

http://www.rzu.gov.pl/publikacje/artykul...cyjne_lub__2798

http://rzu.gov.pl/czesto-zadawane-pytani...ch_na_no__20294

http://www.rzu.gov.pl/czesto-zadawane-py...na_mieniu___160

Napisano

> Nikt.

Jak najbardziej PZU.

> Co do zasady w przypadku zwrotów kosztów za części eksploatacyjne (a opona jest częścią STRICTE

> eksploatacyjną) naliczana jest amortyzacja.

W omawianym przypadku bezprawnie. Wystarczy sprawdzić w materiałach Biura Rzecznika Ubezpieczonych - nie trzeba nawet grzebać w orzeczeniach sądowych.

Napisano

...

> Brawo!!!

jak Cię to pocieszy to mi Allianz zalecił montaż "zamiennikowego" błotnika do praktycznie 1,5 rocznego auta

pomijam już fakt wyceny felgi jako 16 "z tesco" mimo tego że to oryginał "akcesoryjny" Mazda 18 "

no i lakier zwykły jednoskładnikowy , pomimo iż że auto jest pokryte trójwarstwową perłą grinser006.gif

Napisano

> Niech zgodnie z ustawą zapewnia oponę o takim samym stopniu zużycia. Jeśli nie są w stanie to

> pozostaje im dać nową i drugą dla zachowania względów bezpieczeństwa. Jeśli w ich mniemaniu

> ponieśli stratę niech zapłaci im sprawca.

Nie muszą dać takiej samej zużytej. Mogą zapłacić w gotówce. OcZywiscie z uwzgledniem stopnia zużycia...

Napisano

> Nie muszą dać takiej samej zużytej. Mogą zapłacić w gotówce. OcZywiscie z uwzgledniem stopnia

> zużycia...

yyy... nie? Jeśli poszkodowany zdecydował się na bezgotówkową naprawę w ASO (a Gorex się zdecydował), to auto musi być naprawione zgodnie z technologią producenta.

Napisano

> W opinii TU tak. Temat jest wałkowany od lat i na szczęście nie jest tak oczywisty jak twierdzisz.

> Stanowisko BRU.

> http://www.rzu.gov.pl/publikacje/artykul...cyjne_lub__2798

> http://rzu.gov.pl/czesto-zadawane-pytani...ch_na_no__20294

> http://www.rzu.gov.pl/czesto-zadawane-py...na_mieniu___160

Liwek, ale podane przez Ciebie źródła odnoszą się do części, a nie do materiałów eksploatacyjnych.

A OPONA jest w tym przypadku właśnie materiałem eksploatacyjnym.

Kiedyś już dyskutowaliśmy n/t/t w odniesieniu do generalnej zasady korekty za stan ogumienia przy wycenach, co IMVHO jest idiotyzmem kompletnym i - o ile faktycznie ma sens w przypadku np samochodów ciężarowych, gdzie kpl opon dość często wynosi 5-cyfrowe kwoty, o tyle w osobówkach... Proszszszcię....

Napisano

> zgadzam sie z toba az do momentu w ktorym pojawia sie pytanie - a kto za to zaplaci. Skoro auto

> jest naprawiane 'zgodnie ze sztuka' z OC sprawcy to _wszelkie_ koszty wynikajace z naprawy

> powinny zostac pokryte z owego OC, jesli zas sprawca ma nedzne OC to ubezpieczyciel powinien

> sobie to zalatwic ze sprawca.

Nie ma pojęcia "nędzne OC".

OC jest takie jak w ustawie.

Napisano

> yyy... nie? Jeśli poszkodowany zdecydował się na bezgotówkową naprawę w ASO (a Gorex się

> zdecydował), to auto musi być naprawione zgodnie z technologią producenta.

Dopsz, ale skoro producent nie ma w ofercie opony o określonym stopniu zużycia (która należy się jak psu buty), to ubezpieczyciel wypłaca za nową oponę x wskaźnik zużycia (np zużyta w 60% = płaci za 60% nowej opony.

Napisano

> Zapominasz że uszkodzone mienie ma zostać doprowadzone do stanu nie gorszego i nie powinno mnie

> interesić że muszą kupić nowe.

No to jest do stanu nie gorszego - miałeś opony zużyte w x%, to dostałeś ich równowartość w gotówce.

Napisano

> PZU to chyba najwięksi szmaciarze wśród ubezpieczycieli

Nic się nie zmienia od czasów komuny. W latach 80-tych mój ojciec sprzedał malucha, i po 2 latach dostał wezwanie do opłacenia zaległych składek... smile.gif

Napisano

> NIE jest słuszne - to jawne oszustwo.

Heh, Gorex...

No okop się, oflaguj i pluj jadem. I co zrobisz?

To co opisano wyżej - dostałeś równowartość częściowo zużytych opon w gotówce, a że takich kupić się nie da, to musisz dopłacić za to, co zużyłeś (materiał eksploatacyjny).

Postępowanie prawidłowe i tyle.

Napisano

> Jedno jest pewne - okradli mnie na 137zł a stracili klienta za 2700zł rocznie.

> Brawo!!!

Widzisz, ja w Allianz z Fordem jestem od początku.

Jak narazie płaciłem 2500 + 1500 zł i zrobiłem za 5800 + 2400 zł jakoś 2 szkody, źle nie mam, utraty zniżek też jakoś nie bardzo zlosnik.gif

Polecam, na nich bardziej można polegać a jak robisz pakietowo np. dom czy mieszkanie to jeszcze dodatkowe zniżki dorzucają, IMHO opłaca się waytogo.gif

BTW pewnie oszukało ASO poprzez brak dokumentów przesłanych do PZU a PZU to zaniedbało o masz gotowe.

Napisano

> Dopsz, ale skoro producent nie ma w ofercie opony o określonym stopniu zużycia (która należy się

> jak psu buty), to ubezpieczyciel wypłaca za nową oponę x wskaźnik zużycia (np zużyta w 60% =

> płaci za 60% nowej opony.

Tylko to nie wypełnia ustawowego przywrócenia do stanu z przed zdarzenia. Możesz sie oczywiście zgodzić ze stanowiskiem TU, ale nie jest to norma.

Napisano

> Tylko to nie wypełnia ustawowego przywrócenia do stanu z przed zdarzenia. Możesz sie oczywiście

> zgodzić ze stanowiskiem TU, ale nie jest to norma.

Misiu, ale jak nie, jak tak?

O ile liczenie, że "w 60% na tym samochodzie nie ma błotnika, bo ma 10 lat" to idiotyzm, o ile W TYM KONKRETNYM PRZYPADKU racja jest po stronie ubezpieczyciela.

No jakże mi przykro, że nie wyznaję zasady "walić ubezpieczycieli, po tysiąckroć walić, bez względu czy mają rację czy nie".

Idąc tym tropem - jakby dali na nowe opony, ale zacnej marki "GreatWall" jako zamiennik to byś się pluł, że "tam były konti z pierwszego montażu"?

Powtórzę - MATERIAŁ EKSPLOATACYJNY.

Jak w wyniku zdarzenia uszkodzeniu ulegnie zbiornik paliwa i wyciegnie z niego koks, to co, będziesz się rzucał, że było full a po naprawie pusto?

Napisano

> Jak w wyniku zdarzenia uszkodzeniu ulegnie zbiornik paliwa i wyciegnie z niego koks, to co,

> będziesz się rzucał, że było full a po naprawie pusto?

A to niby czemu nie??? O ile w kwestii opon jest dla mnie oczywiste, że należy samemu dopłacić różnicę wynikającą ze zużycia PRZED wypadkiem, tak w przypadku paliwa, które zniknęło w SKUTEK wypadku niby z jakiej racji ubezpieczyciel ma nie odpowiadać?

Napisano

Ja mam pytanie odnośnie tematu, pewnie ktoś będzie wiedział.

Ile mam czasu na zgłoszenie wszystkich roszczeń ?

Powiedzmy że 1.1.2011 miałem wypadek, dostałem kasę (wartość szacunkowa auta - wartość wraku) po 30 dniach. Ile czasu mam żeby zgłosić że nie udało się sprzedać pozostałości za kwotę jaką szacowali ?

Mowa o OC.

Napisano

> Misiu, ale jak nie, jak tak?

Misiu, jak tak jak nie.

Ja nie mam żadnego zamiaru walić ubezpieczyciela, ja chce odzyskać to co miałem a co mi ktos zabrał, zepsuł, zniszczył. Miałem opony dobrej firmy, normalnie jeździł bym na nich jeszcze jakiś czas, być może do sprzedaży aut. Po wypadku zmuszony jestem je wymienić, zmuszony, więc nie zamierzam ponosić z tego tytułu kosztów. Nie interesuje mnie, że to materiał eksploatacyjny

> Powtórzę - MATERIAŁ EKSPLOATACYJNY.

Jak wyżej.

> Jak w wyniku zdarzenia uszkodzeniu ulegnie zbiornik paliwa i wyciegnie z niego koks, to co,

> będziesz się rzucał, że było full a po naprawie pusto?

A oczywiście. W moim wypadku pełny bak toyoty to 60L po 5.50 czyli 330zł. Dla mnie to już coś.

Napisano

> Misiu, jak tak jak nie.

> Ja nie mam żadnego zamiaru walić ubezpieczyciela, ja chce odzyskać to co miałem a co mi ktos

> zabrał, zepsuł, zniszczył. Miałem opony dobrej firmy, normalnie jeździł bym na nich jeszcze

> jakiś czas, być może do sprzedaży aut. Po wypadku zmuszony jestem je wymienić, zmuszony, więc

> nie zamierzam ponosić z tego tytułu kosztów. Nie interesuje mnie, że to materiał

> eksploatacyjny

Nikogo innego też to nie interesuje. Nie interesuje Cię wymiana z dopłatą możesz dostać równowartość wartości zużytych opon w pieniądzu. Tak jest w ustawie zapisane. Koniec kropka. Niestety nie zawsze jest tak, że się w 100% wychodzi na zero. Takie życie. Domaganie się nowych opon za stare, to próba walenia ubezpieczyciela.

Napisano

> Powtórzę - MATERIAŁ EKSPLOATACYJNY.

Hipotetycznie - była kolizja, uszkodzony w jej wyniku został został pasek rozrządu (załóżmy teoretycznie, że pasek oberwał juz po tym jak silnik zgasł) - ubezpieczyciel powinien postąpić tak samo jak w przypadku innego materiału eksploatacyjnego ?

Napisano

> Nikogo innego też to nie interesuje. Nie interesuje Cię wymiana z dopłatą możesz dostać

> równowartość wartości zużytych opon w pieniądzu. Tak jest w ustawie zapisane. Koniec kropka.

Tu masz rację, o tym zapomniałem.

Powtarzam, nie mam żadnego zamiaru naciągania ubezpieczyciela, nie być tylko stratny.

Napisano

> Tu masz rację, o tym zapomniałem.

> Powtarzam, nie mam żadnego zamiaru naciągania ubezpieczyciela, nie być tylko stratny.

No ale nie jesteś stratny. Powiem szczerze ja bym był z takiego rozwiązania zadowolony (oczywiście nie w sytuacji gdy chciałem faktycznie sprzedać auto i kasy nie odzyskam).

Napisano

> Powtórzę - MATERIAŁ EKSPLOATACYJNY.

> Jak w wyniku zdarzenia uszkodzeniu ulegnie zbiornik paliwa i wyciegnie z niego koks, to co,

> będziesz się rzucał, że było full a po naprawie pusto?

A jak po wpadnięciu w dziurę pęknie Ci miska olejowa, w której był olej po 15 tyś, to po naprawie mają zalać Ci nowym olejem czy przepracowanym, ewentualnie zalać nowym ale potrącić odpowiedni % "za amortyzację" ?

Napisano

> Hipotetycznie - była kolizja, uszkodzony w jej wyniku został został pasek rozrządu (załóżmy

> teoretycznie, że pasek oberwał juz po tym jak silnik zgasł) - ubezpieczyciel powinien postąpić

> tak samo jak w przypadku innego materiału eksploatacyjnego ?

W jaki sposób zmierzysz w pasku rozrządu jego zużycie?

Bo w oponie zrobisz to w 10 sek - mierzysz grubość bieżnika i wszystko jest jasne.

Zauważ, że ubezpieczyciel robi pomniejszenie% w odniesieniu do zużycia fizycznego.

Nic nie ma to wspólnego z deprecjacją wartości w sensie wartości HANDLOWEJ opony - ta w chwili założenia opony na obręcz spada do jakichś 10-20% ceny nowej opony.

Napisano

> Misiu, jak tak jak nie.

> Ja nie mam żadnego zamiaru walić ubezpieczyciela, ja chce odzyskać to co miałem a co mi ktos

> zabrał, zepsuł, zniszczył. Miałem opony dobrej firmy, normalnie jeździł bym na nich jeszcze

> jakiś czas, być może do sprzedaży aut. Po wypadku zmuszony jestem je wymienić, zmuszony, więc

> nie zamierzam ponosić z tego tytułu kosztów.

No i nie ponosisz - dostałeś ekwiwalent pieniężny.

Gdybyś dostał na nowe - wzbogaciłbyś się.

Pomyśl o tym jak o nowym akumulatorze :-)

> Nie interesuje mnie, że to materiał

> eksploatacyjny

No przykro mi strasznie...

Ale...

> Jak wyżej.

> A oczywiście. W moim wypadku pełny bak toyoty to 60L po 5.50 czyli 330zł. Dla mnie to już coś.

Buahahahaha

Stary, a co powiesz jak np w krzaki pójdzie 1000 litrowy kocioł na ciężarówce?

A Ty mi tu wyjeżdżasz z nędzą :->

I jak udowodnisz, że było pełno? :-)

Napisano

> A jak po wpadnięciu w dziurę pęknie Ci miska olejowa, w której był olej po 15 tyś, to po naprawie

> mają zalać Ci nowym olejem czy przepracowanym, ewentualnie zalać nowym ale potrącić odpowiedni

> % "za amortyzację" ?

Potrącenie za amortyzację będzie zasadne, o ile będziesz w stanie udokumentować % zużycia oleju (książka serwisowa i patrzymy w interwał od ostatniego przeglądu i wszystko jasne)..

Powtórzę to, co powiedziałem - Ty (i inni) mi nie udowadniajcie cudów - ja rozumiem, że żal zadek ściska, ale w przypadku opon i innych mat eksp. potrącenia SĄ ZASADNE. Czy się to komu podoba, czy nie....

Napisano

> Nikogo innego też to nie interesuje. Nie interesuje Cię wymiana z dopłatą możesz dostać

> równowartość wartości zużytych opon w pieniądzu. Tak jest w ustawie zapisane. Koniec kropka.

> Niestety nie zawsze jest tak, że się w 100% wychodzi na zero. Takie życie. Domaganie się

> nowych opon za stare, to próba walenia ubezpieczyciela.

No dokładnie.

Koleżance skasowali roczny samochód.

Kupiła jako nowy, dostała odszkodowanie w wartości rynkowej.

Czyli pozbyła się NOWEGO samochodu (wraz z wszystkimi jego atutami od bycia spadniętym z lawety na niepierdzeniu w fotel kończąc) na rzecz kasy starczającej na mocno sterany życiem pojazd używany (bo rynek roczniaków taki jest).

DE FACTO na tym dilu była w plecy paręnaście kpln (tyle musiała dopłacić, aby kupić nowy samochód, czyli odzyskać WARTOŚĆ UŻYTKOWĄ, jaką poprzednio miała).

Myślisz, że OC by za to zapłaciło?

Napisano

> Tu masz rację, o tym zapomniałem.

> Powtarzam, nie mam żadnego zamiaru naciągania ubezpieczyciela, nie być tylko stratny.

No to gdzie jesteś stratny?

Miałeś opony zużyte w 60% -> masz 60% ceny nowej opony.

Ja tu straty nie widzę.

Konieczność przymusowej przedwczesnej wymiany opony to NIE jest strata.

Wiesz - tak jakbyś zamiast zatankować tak jak się to normalnie robi - w momencie zapalenia się rezerwy - zatankował przy 60% ilości paliwa w zbiorniku.

Napisano

> A to niby czemu nie??? O ile w kwestii opon jest dla mnie oczywiste, że należy samemu dopłacić

> różnicę wynikającą ze zużycia PRZED wypadkiem, tak w przypadku paliwa, które zniknęło w SKUTEK

> wypadku niby z jakiej racji ubezpieczyciel ma nie odpowiadać?

Miałeś 60% zbiornika -> domagasz się kasy za pełny?

Napisano

> Miałeś 60% zbiornika -> domagasz się kasy za pełny?

Miałem 60% domagam się za 60% skoro jest pusty wskutek wypadku.

Napisano

> (...) I jak udowodnisz, że było pełno? :-)

Fakturą ze stacji benzynowej z datą i godziną tankowania oraz ilością litrów wlanych do baku?

Jeśli dzwon będzie np. tego samego dnia to już łatwo udowodnić.

Napisano

> No dokładnie.

> Koleżance skasowali roczny samochód.

> Kupiła jako nowy, dostała odszkodowanie w wartości rynkowej.

> Czyli pozbyła się NOWEGO samochodu (wraz z wszystkimi jego atutami od bycia spadniętym z lawety na

> niepierdzeniu w fotel kończąc) na rzecz kasy starczającej na mocno sterany życiem pojazd

> używany (bo rynek roczniaków taki jest).

> DE FACTO na tym dilu była w plecy paręnaście kpln (tyle musiała dopłacić, aby kupić nowy samochód,

> czyli odzyskać WARTOŚĆ UŻYTKOWĄ, jaką poprzednio miała).

> Myślisz, że OC by za to zapłaciło?

mogłaby to zrobić z AC jeśli miałaby wykupioną opcje utrzymania wartości? Często w pakietach dilerskich przy AC jest utrzymanie wartości pojazdu przez 6 miesięcy (a może nawet rok - nie jestem pewien)

Napisano

> Fakturą ze stacji benzynowej z datą i godziną tankowania oraz ilością litrów wlanych do baku?

> Jeśli dzwon będzie np. tego samego dnia to już łatwo udowodnić.

Mowa o prywatnym.

W firmowym - luz-malyna.

Zwłaszcza jak kartą pompowany - odczyt licznika jest wprowadzany, więc jest nawet dowód ile przejechano (bo w 4 godziny to można spompować pełny zbiornik bez problemu).

Napisano

> mogłaby to zrobić z AC jeśli miałaby wykupioną opcje utrzymania wartości? Często w pakietach

> dilerskich przy AC jest utrzymanie wartości pojazdu przez 6 miesięcy (a może nawet rok - nie

> jestem pewien)

Rok +chyba z 10 dni - już odpadłoby.

Napisano

> Miałem 60% domagam się za 60% skoro jest pusty wskutek wypadku.

Czyli miałeś 60% opon, to domagasz się 60% opon, skoro zostały zniszczone w skutek wypadku.

TADAAAAAMMMM - mamy odpowiedź.

Napisano

> Czyli miałeś 60% opon, to domagasz się 60% opon, skoro zostały zniszczone w skutek wypadku.

> TADAAAAAMMMM - mamy odpowiedź.

RAczyłbyś zauważyć, że pisałem o tym od samego początku... hehe.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.