Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Przepalacie autko co kilka godzin w takie mrozy?

Featured Replies

Napisano

ja tak przed wieczorem wyjdę i zagrzewam moją furkę do optymalnej temperatury

Napisano
  • Autor

> Po co?

no żeby nie było mu zimno całą nocą grinser006.gif

Napisano

nie

Napisano

> ja tak przed wieczorem wyjdę i zagrzewam moją furkę do optymalnej temperatury

ale po co? Jeśli wszystko sprawne to do -30 nie powinno być problemu jeśli auto codziennie trochę jeździ.

Napisano

A jaki ma to przynieść efekt poza dorżnięciem aku, który nie doładuje się na tyle co stracił w trakcie odpalania ?

Napisano

> ja tak przed wieczorem wyjdę i zagrzewam moją furkę do optymalnej temperatury

Ja tam rozkręcam autko i w częściach trzymam w sypialni. Przed wyjazdem skręcam z powrotem. Nikt nie wie jak zabójcza temperatura -10* C wpłynie na moje bóstwo jakim jest samochód.

Pees. Wnosiłbym w całości ale przez drzwi nie przejdzie.

Napisano

> ja tak przed wieczorem wyjdę i zagrzewam moją furkę do optymalnej temperatury

nie

Napisano

Nie ma takiej potrzeby. Gorzej dla silnika odpalać zimny na mrozie i nagrzewać, niż zostawić nawet na kilka dni w temperaturze chociażby -30 stopni.

Napisano

> ja tak przed wieczorem wyjdę i zagrzewam moją furkę do optymalnej temperatury

to miałoby sens tylko wtedy, jakbyś miał starego dorżniętego diesla ze słabym sprężaniem.

albo nawet i nie, bo przeciez istnieją samostarty.

IMHO głupota.

Napisano

W sumie przy sprawnym altku i akumulatorze to jest tylko strata benzyny.

Mi jednak w zimę brakuje webasto, ale jak będę zmieniał auto to postaram się o tym pamiętać.

Napisano

> A jaki ma to przynieść efekt poza dorżnięciem aku, który nie doładuje się na tyle co stracił w

> trakcie odpalania ?

a skąd wiesz? Obliczałeś/sprawdzałeś jak szybko alternator jest w stanie doładować akumulator w konkretnych autach pad.gif

Napisano

> Po co?

Mam słaby akumulator, a na nowy mnie na razie nie stać. Dlatego

wieczorem przejeżdżam autko dość intensywnie, żeby podładować

paścia. Słabo kręci poniżej -5.

W sumie można też interpretować takie zachowanie, jako fakt że

nie stać mnie na utrzymanie takiego auta, ale chcę je mieć grinser006.gif

Napisano

> A jaki ma to przynieść efekt poza dorżnięciem aku, który nie doładuje się na tyle co stracił w

> trakcie odpalania ?

W takim razie 2 pytanka do kolegi experta wink.gif

Jaki czas musiałby upłynąć, żeby akumulator doładował się z powrotem do stanu przed odpaleniem i od czego to zależy?

I pytanie drugie. Jeżeli odpalam na ciepłym silniku, bo przed chwilą zgasiłem a zaraz jadę na 5 minut drogi, to czy bardzo dożynam akumulator czy nie?

PS. Pytam poważnie, bo tego niewiem.gif

Napisano

> Nie ma takiej potrzeby. Gorzej dla silnika odpalać zimny na mrozie i nagrzewać, niż zostawić nawet

> na kilka dni w temperaturze chociażby -30 stopni.

Dlaczego?

Napisano

> Mam słaby akumulator, a na nowy mnie na razie nie stać. Dlatego

> wieczorem przejeżdżam autko dość intensywnie, żeby podładować

> paścia. Słabo kręci poniżej -5.

niezła masz filozofię.

zakłądając, że mrozy potrwają jeszcze jakiś czas, to więcej wydasz na benzynę zużytą na bezsensowne przejażdżki, niż kosztowałby Cię nowy aq;)

Napisano

> Mam słaby akumulator, a na nowy mnie na razie nie stać. Dlatego

> wieczorem przejeżdżam autko dość intensywnie, żeby podładować

> paścia. Słabo kręci poniżej -5.

Kup prostownik, taniej wyjdzie ok.gif

Napisano

> Kup sobie najtańszy prostownik. Po 3 wieczorach będziesz do przodu.

A po tygodniu akumulator grinser006.gif

Napisano

> niezła masz filozofię.

> zakłądając, że mrozy potrwają jeszcze jakiś czas, to więcej wydasz na benzynę zużytą na bezsensowne

> przejażdżki, niż kosztowałby Cię nowy aq;)

duże mrozy ponoć jeszcze do 8 lutego

Napisano

> W takim razie 2 pytanka do kolegi experta

Jako że zawsze lubiłem fizykę, to Ci odpowiem.

> Jaki czas musiałby upłynąć, żeby akumulator doładował się z powrotem do stanu przed odpaleniem i od

> czego to zależy?

Zależy w największej mierze od stopnia naładowania aq. Jeśli przed odpaleniem aq był mocno rozładowany to po odpaleniu szybko będzie chłonął prąd i starczy mu dsłownie kulka minutek i już wychodzisz na plus z bilansem energetycznym.

Jeśli natomiast aq był nałądowany niemal w pełni, to będzie chłonął prąd go doładowujący powoli i trzeba znacznie więcej czasu, żeby wyjśc na zero.

> I pytanie drugie. Jeżeli odpalam na ciepłym silniku, bo przed chwilą zgasiłem a zaraz jadę na 5

> minut drogi, to czy bardzo dożynam akumulator czy nie?

nie.

Napisano

> ja tak przed wieczorem wyjdę i zagrzewam moją furkę do optymalnej temperatury

no to gratuluje ..... na postoju z katalizatorze i wydechu oraz odmie zbiera się woda ....

POWODZENIA , niech ci zamarznie biglaugh.gif

Napisano

> ja tak przed wieczorem wyjdę i zagrzewam moją furkę do optymalnej temperatury

a.... po co??

Napisano

> Kup sobie najtańszy prostownik. Po 3 wieczorach będziesz do przodu.

Zaleta ładowania aku przez alternator i wydawania w tym celu

pieniędzy na paliwo jest taka: nie muszę wykręcać aku z auta.

Nie kasuje mi się TripB, nie zmarznę. Wolę przeczekać paląc trochę

więcej paliwa te mrozy, a aku wytrzyma do następnej zimy bez

problemu. Powyżej 0 pali jak nowy smile.gif

Napisano

> a.... po co??

Jak nie paliłem 3 dni, to padł prawie, wykonał 1 obrót i tylko cudem

zaskoczył. Palony codziennie nawet bez jazdy - daje radę odpalić

z rana. Aku ma 7 lat i pewnie kończy już żywot.

Napisano

> Zaleta ładowania aku przez alternator i wydawania w tym celu

> pieniędzy na paliwo jest taka: nie muszę wykręcać aku z auta.

> Nie kasuje mi się TripB, nie zmarznę. Wolę przeczekać paląc trochę

> więcej paliwa te mrozy, a aku wytrzyma do następnej zimy bez

> problemu. Powyżej 0 pali jak nowy

Jakbym Cię nie znał to bym Cię kupił. zlosnik.gif

Napisano

> Kup sobie najtańszy prostownik. Po 3 wieczorach będziesz do przodu.

Jakbym miał odkręcać aku na -20 celem podładowania to wolałbym się przejechać i go podładować wink.gif

Swoją drogą kupiłbym nowy ok.gif

Napisano

> Jak nie paliłem 3 dni, to padł prawie, wykonał 1 obrót i tylko cudem

> zaskoczył. Palony codziennie nawet bez jazdy - daje radę odpalić

> z rana. Aku ma 7 lat i pewnie kończy już żywot.

to moze warto aku podladowac (bo ewidentnie wina aku) albo kupic nowy a nie uprawiac jakies przepalanki

Napisano

> Jak nie paliłem 3 dni, to padł prawie, wykonał 1 obrót i tylko cudem

> zaskoczył. Palony codziennie nawet bez jazdy - daje radę odpalić

> z rana. Aku ma 7 lat i pewnie kończy już żywot.

Siakiś rodzaj masochizmu, czy co? biglaugh.gif

Za 200-300pln fundować sobie takie "atrakcje". Odwlekasz tylko nieuchronne, tak czy inaczej czeka cię kupno akumulatora. Jedynym uzasadnieniem byłaby sytuacja, że na dniach będziesz sprzedawał furę. niewiem.gif

Napisano

> ja tak przed wieczorem wyjdę i zagrzewam moją furkę do optymalnej temperatury

Bardziej jej szkodzisz, tymi zabiegami no.gif

Napisano

> Jakbym Cię nie znał to bym Cię kupił.

Spytaj Edyty, że tak prywatą zajadę. Ona wie że aku jest już słaby,

a jadąc na zakupy po prostu korzystam z powodu by wprowadzić

w życie moje idee. Przepalę go, wskazówka stanie do pionu po lekkim

pałowaniu dookoła moich Górek Małobądzkich, spokojniejszy rano

do niego wsiadam ok.gif

Napisano

> to moze warto aku podladowac (bo ewidentnie wina aku) albo kupic nowy a nie uprawiac jakies

> przepalanki

Ale zastanawia mnie, dlaczego tak strasznie odradzacie coś, co

krzywdy ani mojemu autku, ani mnie nie robi. Co najwyżej troszkę

portfelowi, ale nie sądzę że uzbiera się 380 zł za nowy aku tego

paliwa. Jak padnie do zera, to wymienię i tyle. Do tego czasu mam

ważniejsze wydatki na głowie.

A mrozów, to u nas w zimie jest 2-3 tygodnie i po temacie.

Mamy 1 luty, mrozów ledwo jest 3-4 dni takich konkretnych, pewnie

za 2 tygodnie będzie po temacie crazy.gif

Napisano

> Spytaj Edyty, że tak prywatą zajadę.

Udało Jej się założyć konto? zlosnik.gif

> Ona wie że aku jest już słaby,

> a jadąc na zakupy po prostu korzystam z powodu by wprowadzić

> w życie moje idee.

Wiesz, jest różnica pomiędzy jazdą celem podładowania a jazdą na zakupy i podładowaniem przy okazji. zlosnik.gif

Napisano

> ja tak przed wieczorem wyjdę i zagrzewam moją furkę do optymalnej temperatury

Miałem kiedyś sąsiada z takim truchłem Transita. Co dwie godziny, co noc, fundował wszystkim pobudkę hehełając przez 5 minut, potem przez pół godziny "przegazowywał"! screwy.gif A i tak zazwyczaj rano nie udawało mu się zapalić rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif I dziwnym trafem "wszyscy sąsiedzi mieli słabe akumulatory" i nikt nie mógł mu prądu pożyczyć. rotfl.gif Wzywał taksówkę.

Następnej zimy już go nie miał, bo inaczej ktoś by tego strucla podpalił!

Napisano

> Jako że zawsze lubiłem fizykę, to Ci odpowiem.

> Zależy w największej mierze od stopnia naładowania aq. Jeśli przed odpaleniem aq był mocno

> rozładowany to po odpaleniu szybko będzie chłonął prąd i starczy mu dsłownie kulka minutek i

> już wychodzisz na plus z bilansem energetycznym.

W moim przypadku ta teoria nie pokryła się z praktyką. zlosnik.gif

Jak sprzedawałem Omegę i miałem pojechać na giełdę, to dzień wcześniej specjalnie poszedłem zobaczyć czy odpali, bo stała już ze 3 tygodnie. Byłem mocno zaskoczony, bo rozrusznik zakręcił i samochód normalnie odpalił, a temperatury wtedy już były w okolicach 0 stopni. Postanowiłem więc "podładować" akumulator, pozwoliłem popracować z 5-10 minut na biegu jałowym, "przegazowałem" z kolejną minutę.

Następnego dnia zachodzę pewny że nie będzie problemów i co... i zonk. Może z pół obrotu wałem i 30.GIF

Dodam że nigdy nie miałem problemu z ładowaniem w samochodzie, a akumulator później podładowany przez 6 godzin w domu, bez problemu odpalił samochód, parę dni później także nie było problemów.

Od tej pory nigdy nie sprawdzam wcześniej czy samochód odpali. Szkoda akumulatora.

Napisano

> W sumie przy sprawnym altku i akumulatorze to jest tylko strata benzyny.

Ja to chociaż grzany zadek bym chciał mieć. crazy.gif

> Mi jednak w zimę brakuje webasto, ale jak będę zmieniał auto to postaram się o tym pamiętać.

Żeby ci tylko usłużny przechodzień strażaków nie wezwał jak zobaczy, że spod samochodu na parkingu coś się dymi. Albo żeby nie zaczął sam gasić. rotfl.gifhahaha.gif

Napisano

> Dlaczego?

Największe obciążenie i zużycie silnika występuje w momencie jego uruchomienia w temperaturze dużo niższej od temp. roboczej. Także, jeśli ktoś odpala przy -10 zimny motor, żeby mu zrobić dobrze, bo marznie biedaczek, to naprawdę lepiej byłoby zostawić go na dłużej i nie uruchamiać.

Napisano

> Dlaczego?

Bilans akumulatora! Na bank, więcej energii wyda na rozruch niż doładuje po odpaleniu. A nie wydaje mi się, że "piłujesz" go aż nabierze pełnej temperatury. hmm.gif

Napisano

> Ale zastanawia mnie, dlaczego tak strasznie odradzacie coś, co

> krzywdy ani mojemu autku, ani mnie nie robi. Co najwyżej troszkę

> portfelowi, ale nie sądzę że uzbiera się 380 zł za nowy aku tego

> paliwa. Jak padnie do zera, to wymienię i tyle. Do tego czasu mam

> ważniejsze wydatki na głowie.

> A mrozów, to u nas w zimie jest 2-3 tygodnie i po temacie.

> Mamy 1 luty, mrozów ledwo jest 3-4 dni takich konkretnych, pewnie

> za 2 tygodnie będzie po temacie

Zgadzam sie z Toba. Niektorzy tu piszą - kup nowy akumulator, to zaden wydatek. A w innych wątkach narzekaja jak miesiecznie wydaja 50zl wiecej na paliwo bo podrozalo hehe.gifsick.gif

Pomijajac kwiestie finansowe calkowicie - tez by mi sie nie chcialo odkrecac akumulatora i wymieniac czy nosic do domu na prostownik , wiec rowniez bym wolal przegonic samochod zeby go po prostu podladowac.

Napisano

> Największe obciążenie i zużycie silnika występuje w momencie jego uruchomienia w temperaturze dużo

> niższej od temp. roboczej. Także, jeśli ktoś odpala przy -10 zimny motor, żeby mu zrobić

> dobrze, bo marznie biedaczek, to naprawdę lepiej byłoby zostawić go na dłużej i nie

> uruchamiać.

No dobra, a jak go uruchomi i pozwoli mu dojść do temperatury

roboczej, a nie tak po 5 minut i wyłączyć, to czym to się różni od

użycia pojazdu celem jazdy gdzieś? To że nie ma obciążenia i wolniej

się nagrzeje, to ekologia, ale pitolić ekologię. Rozważamy czemu ma

zaszkodzić silnikowi to, co zwykle powoduje że jest mu dobrze,

czyli jego używanie zlosnik.gificon_rolleyes.gif

Napisano

> ja tak przed wieczorem wyjdę i zagrzewam moją furkę do optymalnej temperatury

przy tych mrozach jak długo nie używam auta, to raz na tyddzień jadę się przejechać, nawet jak nie potrzebuję - tak z 50km zrobię.

Napisano

> Rozważamy czemu ma

> zaszkodzić silnikowi to, co zwykle powoduje że jest mu dobrze,

> czyli jego używanie

W takim wypadku silnikowi nie zaszkodzi, woda odparuje i jest ok! Ale nerwowy sąsiad może ci doniczkę zaaplikować! palacz.gif

Napisano

> Po co?

Bo tak robili przodkowie polegli w powstaniu styczniowym?

Napisano

> Bo tak robili przodkowie polegli w powstaniu styczniowym?

konia?

raczej z pamiętników radziecki człogistów jak to zimą 41 roki było.

Osobiście uważam, że to podcieranie tyłka szkłem-albo aku jest sprawne i zakręci albo zabierać go na noc do ciepłego pomieszczenia.

Napisano

> No dobra, a jak go uruchomi i pozwoli mu dojść do temperatury

> roboczej, a nie tak po 5 minut i wyłączyć, to czym to się różni od

> użycia pojazdu celem jazdy gdzieś? To że nie ma obciążenia i wolniej

> się nagrzeje, to ekologia, ale pitolić ekologię. Rozważamy czemu ma

> zaszkodzić silnikowi to, co zwykle powoduje że jest mu dobrze,

> czyli jego używanie

Ponieważ odpalanie zimnego silnika przy -10 szkodzi mu tyle, co powiedzmy odpalanie zimnego silnika w okresie letnim np 5 razy (bardzo zimny i gęsty olej dociera dużo wolniej do głowicy). Druga sprawa, jak ma go uruchomić np rano jadąc do pracy, to po kiego ch. ma go odpalać i nagrzewać o 9 wieczorem? Zamiast jednego zimnego i trudnego startu, robić dwa? Bez sensu.

Napisano

> Ponieważ odpalanie zimnego silnika przy -10 szkodzi mu tyle, co powiedzmy odpalanie zimnego silnika

> w okresie letnim np 5 razy

No dobra, a jak odpalam i odpalę i pojadę do pracy, to też mu szkodzi?

Bo mam wrażenie, że chcesz mi wmówić, że odpalenie silnika szkodzi silnikowi spineyes.gif

Napisano

> No dobra, a jak odpalam i odpalę i pojadę do pracy, to też mu szkodzi?

> Bo mam wrażenie, że chcesz mi wmówić, że odpalenie silnika szkodzi silnikowi

Oczywiście...każde odpalenie silnika skraca jego życie. Gdyby tak nie było, to byłby wieczny, prawda? zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.