Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Przepalacie autko co kilka godzin w takie mrozy?

Featured Replies

Napisano

> No dobra, a jak odpalam i odpalę i pojadę do pracy, to też mu szkodzi?

> Bo mam wrażenie, że chcesz mi wmówić, że odpalenie silnika szkodzi silnikowi

Ale to chyba oczywiste, że odpalanie zimnego silnika szkodzi mu bardziej jak nie odpalanie go wcale? grinser006.gif

A tak na poważnie. To chyba nie zrozumiałeś kolegi kaczorka? Chodzi o to, ze jaki ma sens odpalanie auta po to, żeby się zagrzał wieczorem. Przeceż do rana przez kilka godzin na mrozie to on zdąży 10 razy wyziębić się? No chyba, ze to chodzi o to, żeby iść spokojnie spać, że jak odpalił wieczorem to i rano da radę?

Napisano

> Jakbym miał odkręcać aku na -20 celem podładowania to wolałbym się przejechać i go podładować

To jest jeszcze zależne jaki aq, jakie dojście do niego itp.

Np. w bravo wolałbym się przejechać, bo żeby wykręcić akku trzeba mieć (ok. 40cm) klucz nasadowy.

Ale np. w accencie wystarczy odkręcić klemy i wyciągnąć aq (w sklepie nie mieli aq z "zaczepami"), jeszcze gdyby ten aq miał rączkę to już no problem.

Ale jeśli ktoś mieszka w domu z garażem gdzie może sobie podłączyć prostownik po powrocie z pracy nie wyciągając aq z auta to może zwlekać z wymianą akumulatora.

Napisano

Ja mojemu robię termofor i przykrywam kołderką

Napisano

> No dobra, a jak odpalam i odpalę i pojadę do pracy, to też mu szkodzi?

> Bo mam wrażenie, że chcesz mi wmówić, że odpalenie silnika szkodzi silnikowi

A ja mam wrażenie, że nie czytałeś pierwszego posta i również nie doczytałeś na jakie pytanie odpowiadałem założycielowi wątku.

Wymyśliłeś sobie jakieś wieczorne wyjazdy na zakupy i twardo się przy tym upierasz, a tu chodzi o odpalanie bez ruszania skrzyni biegów, takie zupełnie bezcelowe.

Napisano

> Oczywiście...każde odpalenie silnika skraca jego życie. Gdyby tak nie było, to byłby wieczny,

> prawda?

No tak, ale w ten sposób najlepiej zostawić auto w garażu i jechać

zbiorkomem do pracy, zwłaszcza teraz crazy.gif

Napisano

> No tak, ale w ten sposób najlepiej zostawić auto w garażu i jechać

> zbiorkomem do pracy, zwłaszcza teraz

w takim razie po co mieć samochód? smile.gif

Napisano

> No dobra, a jak odpalam i odpalę i pojadę do pracy, to też mu szkodzi?

> Bo mam wrażenie, że chcesz mi wmówić, że odpalenie silnika szkodzi silnikowi

Jak bedziesz go od razu but.gif nim złapie temp robocza (o ile w ogóle w takich warunkach używany na krótkim trasach) to tak.Zresztą posłuchaj jak działa i jakie dźwieki wydaje zimny silnik odpalany teraz na mrozie, a jak ten sam silnik tylko odpalany gdy temp jest powyżej zera wink.gif

Napisano

> ale po co? Jeśli wszystko sprawne to do -30 nie powinno być problemu jeśli auto codziennie trochę

> jeździ.

Na wynalazkach typu 10w40 i niekoniecznie nowym akumulatorze - może być problem.

Napisano

> Na wynalazkach typu 10w40 i niekoniecznie nowym akumulatorze - może być problem.

Taaaaaaa hehe.gif

W Uno jezdzilem na 15W40 i nigdy nie zdarzylo sie, zeby nie odpalilok.gif

Napisano

> Zgadzam sie z Toba. Niektorzy tu piszą - kup nowy akumulator, to zaden wydatek. A w innych wątkach

> narzekaja jak miesiecznie wydaja 50zl wiecej na paliwo bo podrozalo

> Pomijajac kwiestie finansowe calkowicie - tez by mi sie nie chcialo odkrecac akumulatora i

> wymieniac czy nosic do domu na prostownik , wiec rowniez bym wolal przegonic samochod zeby go

> po prostu podladowac.

ale przecież aku i tak musi kupić ? wcześniej czy później odbije się to czkawką 270751858-jezyk.gif

miałem to samo w moim, niby palił ale przy mrozach słabo kręcił, bałem się że pewnego dnia nie odpalę po robocie (w domu mam garaż z 220V)

kupiłem aku i spokój, pewnie i tak bym musiał go kupić w tym roku ... więc jaka to oszczędność ? chyba że ktoś ma zamiar sprzedać auto to ok.gif

taki aku i latem może zrobić psikusa, wystarczy że kilka razy będzie trzeba odpalić

Napisano

> ja tak przed wieczorem wyjdę i zagrzewam moją furkę do optymalnej temperatury

Jak ma nie odpalic to nic Ci to nie pomoże.

Napisano

> Taaaaaaa

> W Uno jezdzilem na 15W40 i nigdy nie zdarzylo sie, zeby nie odpalil

A ile razy było palone przy -30 cfaniaczek.gif??

Bo osobiście nigdy nie odpalałem przy takiej lub niższej temperaturze, a przy dzisiejszych -18 pale od strzału, a za -30 głowy bym nie dał (mimo 0W40 i nowego akusia).

Dla oleju 15W40 np. Mobil podaje temp płynięcia -27, Lotos -30, więc przy tych z płynu robi się ciało stałe i olej zamienia się w ciasto, więc bez szaleństw z tymi -30, bo pewnie to uno nigdy takiej temperatury nie widziało wink.gif.

Napisano

> A ile razy było palone przy -30 ??

> Bo osobiście nigdy nie odpalałem przy takiej lub niższej temperaturze, a przy dzisiejszych -18 pale

> od strzału, a za -30 głowy bym nie dał (mimo 0W40 i nowego akusia).

> Dla oleju 15W40 np. Mobil podaje temp płynięcia -27, Lotos -30, więc przy tych z płynu robi się

> ciało stałe i olej zamienia się w ciasto, więc bez szaleństw z tymi -30, bo pewnie to uno

> nigdy takiej temperatury nie widziało .

Bylo w rodzinie od 1996 do 2004, wiec kilka zim przezylo grinser006.gif

Auto uzywane codziennie, wiec szansa raczej spora, ze takie warunki sie trafily...

Na wschodzie nie takie zimy sa i jakos auta jezdza i zapalajaok.gif

Napisano

> Na wschodzie nie takie zimy sa i jakos auta jezdza i zapalaja

Do Rosji już dawno dotarły wynalazki typu 5W30, 0W30 lub 0W20, a jeżeli nie to zawsze można trochę benzyny do puszki nalać podstawić pod miskę i podpalić zlosnik.gif.

Napisano

Nigdy tak nie robiłem i nie mam zamiaru.

Napisano

> Do Rosji już dawno dotarły wynalazki typu 5W30, 0W30 lub 0W20, a jeżeli nie to zawsze można trochę

> benzyny do puszki nalać podstawić pod miskę i podpalić .

Teraz pewnie juz dotarly, ale w latach 70-tych czy 80-tych to raczej nie sadze wink.gif

Napisano

> No dobra, a jak odpalam i odpalę i pojadę do pracy, to też mu szkodzi?

tak, ale w Twoim przypadku odpalanie ma przynajmniej jakis cel, a w przypadku kolegi nie ma zadnego

po drugie w czasie jazdy silnik zagrzeje sie szybciej niz na postoju, wiec zuzyje sie w mniejszym stopniu

Napisano

> ja tak przed wieczorem wyjdę i zagrzewam moją furkę do optymalnej temperatury

I co to da o poranku? Bo jak dla mnie przy sprawnym akumulatorze to bezsensowne zużywanie silnika, a przy niesprawnym i tak rano nie odpalisz...

Napisano

> ja tak przed wieczorem wyjdę i zagrzewam moją furkę do optymalnej temperatury

To ja juz wspolczuje Twojemu silnikowi. Jesli juz tak bardzo chcesz przepalac co jakis czas to odpalaj i jezdzij. Oprocz pelnego buta na zimnym nie ma nic gorszego niz odpalenie zmrozonego silnika i pozwalanie mu pracowac kilka(nascie) minut na jalowym.

Napisano

> Do Rosji już dawno dotarły wynalazki typu 5W30, 0W30 lub 0W20, a jeżeli nie to zawsze można trochę

> benzyny do puszki nalać podstawić pod miskę i podpalić .

Nie wiem jak teraz, ale dawniej Fiat do budżetowych aut lał olej 10W-40 i miałem okazję wymienić na 5W-40 w trakcie mocnych mrozów (powiedzmy ~ -20). Nie zauważyłem różnicy w łatwości zapalania, natomiast kontrolka oleju znacznie szybciej gasła na 5W (tzn. niemal natychmiast, bo nie przyciągała mojej uwagi smile.gif ). Więc taki rzadszy olej może się pewnie przydać przy słabszym akumulatorze.

(wszystko przy założeniu, że obserwację jednego auta w różnych dniach i tylko zbliżonych warunkach pogodowych można uznać za miarodajną)

Napisano

Pozwoliłem sobie pominąć cały wątek smile.gif i odpowiedzieć... pewnie paru innych też ma takie zdanie:

Nie ma to sensu, gdyż:

- straty prądu podczas rozruchu mogą zostać nie pokryte przez za krótką pracę alternatora podczas rozgrzewania

Pozostałe argumenty trochę teoretyczne, ale zawsze...

- najgorsze smarowanie silnika występuje podczas rozruchu - po co więc wymuszać dodatkową liczbę rozruchów

- silnik samochodu osobowego nie został stworzony do pracy na biegu jałowym

- jak za szybko wyłączymy silnik to nie osiągnie on temperatury roboczej, która została po coś określona...

Motocykli raczej większość też przez zimę nie przepala... tylko przechowuje w suchym i ciepłym miejscu zlosnik.gif

Napisano

> To ja juz wspolczuje Twojemu silnikowi. Jesli juz tak bardzo chcesz przepalac co jakis czas to

> odpalaj i jezdzij. Oprocz pelnego buta na zimnym nie ma nic gorszego niz odpalenie zmrozonego

> silnika i pozwalanie mu pracowac kilka(nascie) minut na jalowym.

Jest dokładnie odwrotnie - nie ma nic gorszego niż obciążanie zimnego silnika (widziałeś kiedyś jak odpala się samolot albo spalinowóz, po co czekają aż się silnik rozgrzeje?).

Napisano

> Jest dokładnie odwrotnie - nie ma nic gorszego niż obciążanie zimnego silnika (widziałeś kiedyś jak

> odpala się samolot albo spalinowóz, po co czekają aż się silnik rozgrzeje?).

Dlatego nie daje sie pelnego gazu (bo to jest faktycznie najgorsze). Ale zalecane jest nie czekac tylko ruszac i jechac delikatnie.

Samochod to nie samolot, a tym bardziej nie spalinowoz. Tlokowe silniki samolotowe zreszta podgrzewa sie przed odpaleniem, nikt nie odpala takiego zmrozonego.

Napisano

Albo motocykl...

W instrukcji mam napisane "rozgrzać motocykl przed jazdą przez kilka minut"... chociaż tu znaczeni też ma praca "mokrego sprzęgła" na gęstym oleju.

Napisano

> Jest dokładnie odwrotnie - nie ma nic gorszego niż obciążanie zimnego silnika (widziałeś kiedyś jak

> odpala się samolot albo spalinowóz, po co czekają aż się silnik rozgrzeje?).

Może można policzyć "suwy" i na tej podstawie wysnuwać wnioski? Jadąc autem na 2500 rpm wskazówka temp. silnika drgnie po jakichś 3-4 minutach, na jałowych (powiedzmy 1700) często nawet po 10 minutach jest ciągle na najniższym wskazaniu.

Ja robię tak, że jak stan szyb pozwala to jadę po 20-30 sekundowym oczekiwaniu (jednak silnik tuż po odpaleniu działa mocno niemrawo, więc wolę nie jechać), a jak szyby oblodzone to w trakcie czyszczenia odpalam i też jakoś nie przeżywam, że się zużywa...

Napisano

> Może można policzyć "suwy" i na tej podstawie wysnuwać wnioski? Jadąc autem na 2500 rpm wskazówka

> temp. silnika drgnie po jakichś 3-4 minutach, na jałowych (powiedzmy 1700) często nawet po 10

> minutach jest ciągle na najniższym wskazaniu.

A na 6000rpm po półtorej minucie zlosnik.gif. Jaki wniosek? cfaniaczek.gif

> Ja robię tak, że jak stan szyb pozwala to jadę po 20-30 sekundowym oczekiwaniu (jednak silnik tuż

> po odpaleniu działa mocno niemrawo, więc wolę nie jechać), a jak szyby oblodzone to w trakcie

> czyszczenia odpalam i też jakoś nie przeżywam, że się zużywa...

ok.gif Robię dokładnie tak samo i jak czytam o tym potwornym zużywaniu silnika na jałowym to mi się chce jednocześnie płakać i sikać i nie wiem co z tym począć wink.gif.

Napisano

> A jaki ma to przynieść efekt poza dorżnięciem aku, który nie doładuje się na tyle co stracił w

> trakcie odpalania ?

dokładnie, wycheta aku, który przecież przez pare min nie naładuje się... a oddać na rozruch musi sporo

Napisano

> Miałem kiedyś sąsiada z takim truchłem Transita. Co dwie godziny, co noc, fundował wszystkim

> pobudkę hehełając przez 5 minut, potem przez pół godziny "przegazowywał"! A i tak zazwyczaj

> rano nie udawało mu się zapalić I dziwnym trafem "wszyscy sąsiedzi mieli słabe

> akumulatory" i nikt nie mógł mu prądu pożyczyć. Wzywał taksówkę.

> Następnej zimy już go nie miał, bo inaczej ktoś by tego strucla podpalił!

Mój sąsiad zostawiał staergo dostawczaka Mercedesa 2.4 diesel na całą noc na chodzie pod blokiem. Sąsiedzi nie reagowali, jakoś nikomu nie przeszkadzało wink.gif

Było to jakieś 15-20 lat temu. teraz pewnie by nasłali na niego co tylko można wink.gif

Napisano

W instrukcji do Felicji było, pamiętam, napisane, żeby nie grzać silnika na "jałowym", tylko od razu jechać, ale było to uzasadnione tym, żeby wszystkie elementy zużywały się równomiernie. Tu chyba bardziej chodzi o np. taką zimną skrzynię jadącą z ciepłym silnikiem, nie wiem niewiem.gif W instrukcji do Corolli jest coś podobnego napisane.

Napisano

> W instrukcji do Felicji było, pamiętam, napisane, żeby nie grzać silnika na "jałowym", tylko od

> razu jechać, ale było to uzasadnione tym, żeby wszystkie elementy zużywały się równomiernie.

> Tu chyba bardziej chodzi o np. taką zimną skrzynię jadącą z ciepłym silnikiem, nie wiem W

> instrukcji do Corolli jest coś podobnego napisane.

Ktoś kiedyś pisał, że zalecenia dla różnych samochodów bywają różne zależnie od kraju (= potencjalnych warunków klimatycznych? czy może polityki "ekologicznej"?). I jeśli dobrze pamiętam to np. w Kanadzie Landcruisera zalecali potrzymać na jałowym po odpaleniu, a z kolei w Europie od razu jechać... To w sumie jest do sprawdzenia, jak się komuś zechce ściągać instrukcje z internetu. zlosnik.gif Jako zwolennik złotego środka staram się po prostu nie przesadzać w żadną stronę.

Napisano

Jednorazowe odpalenie zimnego silnika to dla auta 500 przejechanych kilometrow. Po co tak go meczyc?

Napisano

> Mój sąsiad zostawiał staergo dostawczaka Mercedesa 2.4 diesel na całą noc na chodzie pod blokiem.

> Sąsiedzi nie reagowali, jakoś nikomu nie przeszkadzało

> Było to jakieś 15-20 lat temu. teraz pewnie by nasłali na niego co tylko można

najpierw bym grzecznie poprosił, bo miły człowiek jestem... cfaniaczek.gif

jakbym trafił na nieokrzesanego chama, niewrażliwego na prośby, to pewnie jakiś obcy nieznajomy cfaniak.gif by mu zapodał (ekhm... tzn, wyciszył) piankę montażową do tłumika...

"bo chamstwu należy się przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom" Wężykiem Jasiu! biglaugh.gif

Napisano

ale dyskusja... grinser006.gif

a co za problem spuścić olej z silnika i rano wlać gorący? też się silnik kapkę zagrzeje i olej będzie dobry do smarowania.

Napisano

> ale dyskusja...

> a co za problem spuścić olej z silnika i rano wlać gorący? też się silnik kapkę zagrzeje i olej

> będzie dobry do smarowania.

z ciekawych pomyslow to slyszalem kiedys o przykaldani nagrzanego zelazka do kola jak hamulce przymarzly zlosnik.gif

Niestety, nie bylo mi dane przetestowac tej metody tongue.gif

Napisano

> ale dyskusja...

> a co za problem spuścić olej z silnika i rano wlać gorący? też się silnik kapkę zagrzeje i olej

> będzie dobry do smarowania.

ja tam się nie śmieję wink.gif

Ze dwadziescia lat temu miałem służbową nyskę. Płyn niezamarzający był takim luksusem, że nie śmiałem o nim marzyć. Więc po pracy spuszczało się wodę z chłodnicy i silnika. następnego dnia zalewałem od nowa wrzątkiem. Jak "przelałem" przez układ ze 30-40l wrzątku to silnik bez ssania zapalał i ładnie oszczędzał. ok.gif

Napisano

Mam pytanie do przeciwników "przepalania" auta:

Jak wytłumaczycie taki stan rzeczy - jeśli nie przepalę auta to muszę go rano piłować dobre 30 sekund, dzisiaj nawet kontrolki zaczęły mi już przygasać i myślałem że aku nie wytrzyma. Natomiast jeśli wieczorem silnik pochodzi te 10 minut, to rano rozruch trwa może 3-4 sekundy.

Mówcie co chcecie, ale w moim przypadku ważniejsze jest dla mnie to, że rano wyjadę do pracy.

Napisano

> Więc po pracy spuszczało się wodę z chłodnicy i silnika. następnego dnia

> zalewałem od nowa wrzątkiem. Jak "przelałem" przez układ ze 30-40l wrzątku to silnik bez

> ssania zapalał i ładnie oszczędzał.

Ja tak robiłem nawet w zeszłym roku w ciągniku typu "Es" (nie wiem jak to się pisze, ciągnik samoróbka) który jest odpalany "na korbę" z dwóch powodów:

po pierwsze woda by zamarzła,

po drugie niemożliwe byłoby odpalenie go bez "zagrzania" silnika, ot taka świeca żarowa hehe.gif

Normalne było też ogrzewanie okolicy filtra i samego filtra powietrza, szmatą nasączoną benzyną- żeby rozruch był łatwiejszy i nie trzeba było tyle kręcić korbą.

Więc może by tak zamiast tego grzania wieczornego, rano do dolotu zapodać gorące powietrza zlosnik.gif

Napisano

> Mam pytanie do przeciwników "przepalania" auta:

> Jak wytłumaczycie taki stan rzeczy - jeśli nie przepalę auta to muszę go rano piłować dobre 30

> sekund, dzisiaj nawet kontrolki zaczęły mi już przygasać i myślałem że aku nie wytrzyma.

> Natomiast jeśli wieczorem silnik pochodzi te 10 minut, to rano rozruch trwa może 3-4 sekundy.

To zależy co dla kogo oznacza wieczór i rano! może być 00.30 -wieczór i 4.00 -rano. To wtedy może mieć znaczenie. Ale od np, od 20.00 do 6.00 jest 10 godzin i sam sobie odpowiedz. nawet jakbyś z trasy przyjechał to i tak wystygnie do ostatniej śrubki o ile nie stoi w garażu (choćby blaszaku).

Napisano

W takim razie cud:) Auto stoi pod blokiem. Godziny to 23 i 8.30.

Napisano

> W takim razie cud:) Auto stoi pod blokiem. Godziny to 23 i 8.30.

postaw kapliczkę rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif

jedyne co mi przychodzi do głowy to, to, że jest dość słaby akumulator i na krótkiej trasie na swiatłach sie nie doładował, a jak odpalisz i poładujesz (bez swiateł) akumulator (jak słaby to duży prąd zasysa), to ma nieco więcej prądu na rano... hmm.gifniewiem.gif

Napisano

Żeby było ciekawie, to jest to 4-miesięczny ZAP i w niedzielę zrobił trasę 80 km:) W podziemnym garażu auto postoi godzinkę to pali "od strzała". Wiem - dziwne, ale jaki właściciel, takie auto;)

Napisano

> Jak wytłumaczycie taki stan rzeczy

ja Ci wytlumacze

masz popsuty samochod, bo to nie jest normalne zachowanie

Napisano

Nie 270751858-jezyk.gif

Dzisiaj przy -27st.C odpalił za pierwszym razem drive.gif

Napisano

> ja tak przed wieczorem wyjdę i zagrzewam moją furkę do optymalnej temperatury

A potem wszyscy się dziwią, teoretycznie bezpodstawnymi aktami agresji hmm.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.