Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

ABS, a jakość hamowania/skręcania

Featured Replies

Napisano

Normalnie przed chwilą o mało co się nie zrobiłem kuku w aucie - Corsa D.

Jako, że byłem w pewnym miejscu gdzie dojazd jest w obecnych warunkach w lodowej skorupie pokrytej zmarzniętym śniegiem.

Naciskam ja Ci na hamulec, a tu standardowo trytrytryt, tylko ja do choroby nie mam żadnej sterowności nad autem, kręcenie kierownicą nic nie pomaga, auto ledwo od kursu się odchyla, a w ostatniej fazie stawia tył bokiem yikes.gif na dodatek pedał całkowicie wpada w podłogę "do deski" yikes.gif

Prędkość nie była duża ~25km/h

auto zachowuje się tak jak na końcu tego filmu 37sek, tylko, że tu nie stawia go bokiem

Normanie w żadnym aucie do tej pory czegoś podobnego nie doświadczyłem. A od przedwczoraj byłem tam aż 3 autami z abs, i takiej przypadłości nie było...

Czy to może wina innego programowania abs, rodzaju pompy itd. ? Albo usterki w systemie ? Na dodatek po tym hamowaniu było czuć zapach świeżego topionego plastiku - może to od pompy ? hmm.gif

Sprawdziłem, na aucie zimówki kleber krisalp hp z dotem z 2008 roku...

Napisano

Na lodzie ABS głupieje i nie ma praktycznie żadnej kontroli nad nim

Napisano

osobiście na totalnym lodzie preferuję auta bez ABS... tzn generalnie preferuję auta bez ABS szczególnie te lekkie - w przypadku krów powyżej 1300-1400kg ABS jednak jest potrzebny

Napisano

> osobiście na totalnym lodzie preferuję auta bez ABS... tzn generalnie preferuję auta bez ABS

> szczególnie te lekkie - w przypadku krów powyżej 1300-1400kg ABS jednak jest potrzebny

ABS jest zawsze potrzebny bo nie zawsze jedziesz w 100% skupiony. Nagle sytuacje potrafia zaskoczyc i wtedy ABS sie przydaje. Wystarczy, ze spadnie deszcz i juz bez ABS podroz staje sie udreka. Nie mowie tu o rekreacyjnej jezdzie klasykiem a normalna codzienna jazda.

Napisano

> ABS jest zawsze potrzebny bo nie zawsze jedziesz w 100% skupiony. Nagle sytuacje potrafia zaskoczyc

> i wtedy ABS sie przydaje. Wystarczy, ze spadnie deszcz i juz bez ABS podroz staje sie udreka.

> Nie mowie tu o rekreacyjnej jezdzie klasykiem a normalna codzienna jazda.

ja jeżdżę zawsze w 100% skupiony, nie żartuję - jakoś tak mam, dlatego dość szybko się męczę i potrzebuję przerw - aż sie ze mnie baba śmieje że zmarszczki mam od srogiej miny zlosnik.gif

Na deszczu przy dobrych oponach i sprawnych, równołapiących hamulcach ABS IMO nie jest koniecznością a jego brak, przynajmniej u mnie - nie powoduje stresu. W zimie to co innego np. w zeszłą zimę poszedł czujnik w E39 którym jeździłem i to już jest za ciężkie auto na jazdę w takich warunkach bez ABS.

Napisano

> ABS jest zawsze potrzebny bo nie zawsze jedziesz w 100% skupiony. Nagle sytuacje potrafia zaskoczyc

> i wtedy ABS sie przydaje. Wystarczy, ze spadnie deszcz i juz bez ABS podroz staje sie udreka.

Obstawiam, że większość samochodów na naszych drogach nie ma ABS i musi dawać sobie radę.

> ... normalna codzienna jazda.

No właśnie, normalna.

A w temacie wątku: gdy na drodze jest kompletne, totalne lodowisko to i ABS niewiele pomoże na brak przyczepności. To że się w danym miejscu było wczoraj i dało się hamować nie oznacza że dzisiaj będą takie same warunki.

Napisano

> ... w zeszłą zimę poszedł czujnik w E39 którym jeździłem i to już jest za ciężkie auto na jazdę w

> takich warunkach bez ABS.

Może nie tyle za ciężkie, co za bardzo ,,izolujące" Ciebie od drogi.

Napisano

> Może nie tyle za ciężkie, co za bardzo ,,izolujące" Ciebie od drogi.

coś w tym jest - brak w nim "ostrzegawczych sygnałów" że coś jest nie tak z przyczepnością hmm.gif

Napisano

> ja jeżdżę zawsze w 100% skupiony, nie żartuję - jakoś tak mam, dlatego dość szybko się męczę i

> potrzebuję przerw - aż sie ze mnie baba śmieje że zmarszczki mam od srogiej miny

> Na deszczu przy dobrych oponach i sprawnych, równołapiących hamulcach ABS IMO nie jest

> koniecznością a jego brak, przynajmniej u mnie - nie powoduje stresu. W zimie to co innego np.

> w zeszłą zimę poszedł czujnik w E39 którym jeździłem i to już jest za ciężkie auto na jazdę w

> takich warunkach bez ABS.

I co sie dzieje jak przy 130km/h musisz nagle zahamowac?

Napisano

> I co sie dzieje jak przy 130km/h musisz nagle zahamowac?

W najgorszym wypadku lekko przyblokuje żeby od razu odpuścić - ale bez przesady - gwarantuje Ci że nie z takich prędkości hamowałem głupią Ładę* która jest dość nerwowa na sztywnym zawieszeniu i nie zauważyłem jakichś super problemów.

Oczywiście wiele zależy od opon - ale to także ma wpływ na pracę ABSu. Nie ma rzeczy idealnych - są miejsca w których ABS praktycznie uniemożliwia skuteczne hamowanie np. niedaleko miejsca w którym mieszkam przy dojeździe do skrzyżowania z góry na asfalcie jest "tarka". Jeśli jest mokro to nie ma takiego ABSu który by tam nie głupiał - trzeba sie ostro pilnować żeby sie tam zatrzymać (nie na czyimś tyłku).

*Łada ma wyczynowy zawias, bo na zwykłym byłoby pewnie "różnie" zlosnik.gif

Napisano

Na lodzie chyba wszystko glupieje.

Natomiast nie mam pojecia skad w aucie mogles czuc zapach topionego plastiku.

Napisano

> Naciskam ja Ci na hamulec, a tu standardowo trytrytryt, tylko ja do choroby nie mam żadnej

> sterowności nad autem, kręcenie kierownicą nic nie pomaga, auto ledwo od kursu się odchyla, a

> w ostatniej fazie stawia tył bokiem na dodatek pedał całkowicie wpada w podłogę "do deski"

sprawdź na jakimś piasku czy ten abs działa poza trykaniem, jak koła zgarniają lub jedno z kół to będziesz miał wytłumaczenie...

Napisano

> I co sie dzieje jak przy 130km/h musisz nagle zahamowac?

Że tak zapytam - jak samochody nie miały ABSu to się nie dało nagle zahamować ze 130?

Napisano

> W najgorszym wypadku lekko przyblokuje żeby od razu odpuścić - ale bez przesady - gwarantuje Ci że

> nie z takich prędkości hamowałem głupią Ładę* która jest dość nerwowa na sztywnym zawieszeniu

> i nie zauważyłem jakichś super problemów.

> Oczywiście wiele zależy od opon - ale to także ma wpływ na pracę ABSu. Nie ma rzeczy idealnych - są

> miejsca w których ABS praktycznie uniemożliwia skuteczne hamowanie np. niedaleko miejsca w

> którym mieszkam przy dojeździe do skrzyżowania z góry na asfalcie jest "tarka". Jeśli jest

> mokro to nie ma takiego ABSu który by tam nie głupiał - trzeba sie ostro pilnować żeby sie tam

> zatrzymać (nie na czyimś tyłku).

> *Łada ma wyczynowy zawias, bo na zwykłym byłoby pewnie "różnie"

Nie zawsze jest tyle miesjca a bez ABS to cala szerokosc drogi mozna zajac. Wiem bo sam mialem auta bez ABS.

Napisano

> Że tak zapytam - jak samochody nie miały ABSu to się nie dało nagle zahamować ze 130?

Tak bylo mniejsze natezenie ruchu. Przy hamowaniu na mokrej jezdni ze 130 to juz sie robi wesolo. I jest ciezej i dluzsza droga. Nie jestes w stanei dzialac tak szybko jak automat.

Zreszta na wprost to nei jest problem Gorzej jesli masz hamowac w luku bo nagle korek/wypadet itp. Wtedy bez ABS to raczej kiepsko. Nei twierdze, ze sie nie da. Ale ja nei jestem mistrzem kierownicy tak jak 90% spoleczenstwa.

Napisano

> Że tak zapytam - jak samochody nie miały ABSu to się nie dało nagle zahamować ze 130?

ojcichotam...

Nie dało się jeździć i już!

aż dziw bierze, że w ogóle powstał wątek o tym, że ABS też się "myli".

Napisano

abs działa od pewnej prędkości i jak wszystkie koła stanęły to stwierdizł że stoisz i się wyłączył....normalne zachowanie na lodzie.

Napisano

> Tak bylo mniejsze natezenie ruchu. Przy hamowaniu na mokrej jezdni ze 130 to juz sie robi wesolo.

Tak. Ale ta mokra droga jest tak samo mokra dla aut z ABS.

> Nie jestes w stanei dzialac tak szybko jak automat.

Jaki automat? Położenie nogi na hamulec to zawsze taki sam czas.

> Zreszta na wprost to nei jest problem Gorzej jesli masz hamowac w luku bo nagle korek/wypadet itp.

Tak. Ale nie podpowiadaj ludziom, którzy jeżdżą bez ABS, że się nie da hamować w takich warunkach. Da się. I to bardzo często z lepszym efektem niż przy użyciu ABS jeśli się to umie zrobić.

> Wtedy bez ABS to raczej kiepsko. Nei twierdze, ze sie nie da. Ale ja nei jestem mistrzem

> kierownicy tak jak 90% spoleczenstwa.

Nie trzeba być mistrzem kierownicy. Wystarczy wiedzieć jakie ma ograniczenia nasza fura.

Napisano

> I co sie dzieje jak przy 130km/h musisz nagle zahamowac?

Przy "dobrze" ustawionych hamulcach, odpowiednim zawieszeniu i prawidłowej geometrii oraz oponach klasy HP nie ma najmniejszego problemu. Oczywiście, jak kierownik śpi za kółkiem to różnie bywa.

Ja podobnie jak Konik, zawsze mam pełne skupienie, dwie ręce na kole, odpowiednio ustawiony fotel i oczywiście wyłączony ABS.

Ciekawe ile osób w aucie z korektorem siły hamowania ustawia to ustrojstwo co jakiś czas? Ja zmieniam w swoim siłę hamowania dwa razy w roku zima/lato przy okazji wymiany opon. Wolę mieć krótszą drogę hamowania niż kopanie pedału o but.

Napisano

> abs działa od pewnej prędkości i jak wszystkie koła stanęły to stwierdizł że stoisz i się

> wyłączył....normalne zachopwanie na lodzie.

bzdura.

Napisano

sprawdź dokładnie układ.

poziom płynu, klocki, czujniki.

Napisano

> Jaki automat? Położenie nogi na hamulec to zawsze taki sam czas.

o wspomaganiu awaryjnego hamowania slyszales?

co prawda to nie ma wiele wspolnego z samym ABSem, chcialem tylko zwrocic uwage, ze Twoje zdanie nie jest do konca prawdziwe biglaugh.gif

Napisano

> Ja podobnie jak Konik, zawsze mam pełne skupienie,

oj... nie byłbym tego taki pewien.

wink.gif

Zdarza się każdemu popełnić błąd. Nawet głupi i szkolny. Trzeba mieć jednak świadomość, że... jak się zagapimy to ABS też nie pomoże. Co by nie robić ABS nie nagina praw fizyki i jeśli zostawimy za mało miejsca to przypieprzymy.

ABS pomaga spanikowanym w pewnych (nie w każdych) warunkach.

Napisano

> Zreszta na wprost to nei jest problem Gorzej jesli masz hamowac w luku bo nagle korek/wypadet itp.

Już pisałem, dobrze ustawione hamulce i nie ma problemu.

Z ABSem wcale tak różowo nie jest na łuku, auto i tak ma tendencję do podsterowności.

Napisano

> ojcichotam...

> Nie dało się jeździć i już!

> aż dziw bierze, że w ogóle powstał wątek o tym, że ABS też się "myli".

Wiesz - ja doceniam wartość ABSu. Dobry wynalazek i fajnie że go mam. Tylko jeździłem parę lat Laguną pozbawioną tego wynalazku. Rozpędzała się do 200, hamowała całkiem dobrze, skręcała też. Sytuacji niebezpiecznych miałem kilka w życiu - odpukać zawsze wyhamowałem. Odnoszę wrażenie że niedługo bez czujników parkowania nie będzie się dało zaparkować, bez asystenta pasa ruchu utrzymać się na drodze a bez ESP na każdym zakręcie będziemy wypadać z drogi. A co jak jadąc 130 trafi czujnik ABSu?

Napisano

> Wiesz - ja doceniam wartość ABSu. Dobry wynalazek i fajnie że go mam.

I to jest zdrowe podejście. Mam, działa nieźle, wiem jakie ma ograniczenia i umiem z niego korzystać ok.gif Wiem kiedy ABS może pomóc, wiem kiedy może przeszkodzić.

> Tylko jeździłem parę lat

> Laguną pozbawioną tego wynalazku. Rozpędzała się do 200, hamowała całkiem dobrze, skręcała

> też. Sytuacji niebezpiecznych miałem kilka w życiu - odpukać zawsze wyhamowałem.

Z ABS też pewnie by się dało w tych sytuacjach podbramkowych. Wszystko zależ od tego jaki to jest ABS oraz w jakich warunkach i jak wykorzystywany.

> Odnoszę

> wrażenie że niedługo bez czujników parkowania nie będzie się dało zaparkować, bez asystenta

> pasa ruchu utrzymać się na drodze a bez ESP na każdym zakręcie będziemy wypadać z drogi.

To już jest. Poczytaj wątki tutaj na MK. Bez informacji na kubku w makdonaldzie ludzie sobie poparzą język kawą a bez kontrolki mrugającej na desce rozdzielczej nie zauważą, że jadą po lodzie. Po co wysilać mózg? Jest elektronika, ktoś "myśli" za nas.

A co

> jak jadąc 130 trafi czujnik ABSu?

Auto stanie i zawoła właściciela do serwisu. Jeszcze sobie samo zadzwoni po lawetę i pociągnie z konta odpowiednio $$$ cool.gif

A w serwisie pdadzą właścicielowi kawę z napisem "UWAGA GORĄCE!!!*"

"*Gorące to znaczy, że można sobie poparzyć język i usta. Wydający kawę nie odpowiada za poparzenia powstałe przy nieprawidłowym używaniu napoju typu kawa"

Napisano

> o wspomaganiu awaryjnego hamowania slyszales?

to się znaczy, żę on mnie sam tę nogę przesunie na pedał hamulca?!

pacz pan... jakie wynalazki...

> co prawda to nie ma wiele wspolnego z samym ABSem, chcialem tylko zwrocic uwage, ze Twoje zdanie

> nie jest do konca prawdziwe

to nie ma nic wspólnego z prawidłowym używaniem hamulca.

Napisano

Aż się prosi żeby znowu wrzucić filmik propagandowy Bosha (kiedyś już chyba był na motokąciku tylko w innym kontekście):

Sprawnie da się hamować zarówno z ABSem jak i bez. Nawet z tych 130hm/h o których było wspomniane. Pod jednym warunkiem - że kierowca ma te 2 -3 s na zastosowanie odpowiedniej metody hamowania. W sytuacji awaryjnej ma się najczęściej ułamek sekundy i pierwszą reakcją jest kopnięcie w hamulec. Przypominam, że nie mówimy o ludziach jeżdżących sportowo, mających refleks jak pilot myśliwca i potrafiących błyskawicznie podjąć inną akcję.

To, czy później uda się uniknąć wypadku będzie zależało od tego, jak auto zareaguje na to pierwsze, gwałtowne hamowanie - i w takim przypadku tyłek może uratować ABS.

Przykład z własnego doświadczenia. Ze trzy lata temu wracałem do domu w nocy. Droga prosta, sucha widoczność idealna, dodatkowo ponieważ czułem już zmęczenie jechałem 70 mimo braku ograniczeń. W pewnym momencie wyskoczył mi zwierzak (pies jak się później okazało), pierwsza reakcja tak jak pisałem - but w hamulec (nawet nie było jak go ominąć) i w ułamku sekundy auto (Yaris 1, bez ABS) miałem w poprzek drogi. Pewnie bym to opanował, gdyby zaraz później nie przywalił we mnie samochód jadący z drugiej strony. Co się okazało?

Dzień wcześniej przy drodze skopywali trawę z poboczy i droga do połowy była wysypana piachem. Nie było tego widać, na zakręcie pewnie bym poczuł braki w przyczepności ale na tym fragmencie zakrętów nie było. Koła przy osi jezdni miały przyczepność, te bliżej pobocza - nie. Z ABSem w tej sytuacji skończyłbym z pękniętym po psie zderzakiem. A tak - dwa auta rozbite i jeszcze pies nie przeżył... I nikt mnie nie przekona, że w takiej sytuacji ABS się nie przydaje. Im mniej czasu na reakcję, tym więcej zyskujemy dzięki ABS.

Napisano

> bzdura.

pewny jesteś??

KOlega pisał że jechał b. wolno i w końcowej fazie auto mu obróciło, pon, abs się wyłączył stwierdzając że samochód stoi (wszystkie 4koła zraportowały prędkość 0, przyczepność minimalna hampel w podłodze).

Jak by było inaczej to na postoju aby by ci się załanczał przy naciśnięciu pedału hamulca.

ABS funkcjonuje na zasadzie analizy prędkości każdego koła - jeśli naciskamy hamulec i nagle któreś koło przestaje się obracać wtedy wkracza do akcji. Jeśłi stoimy i naciskamy hamulec to abs wie że stoimy bo każde koło mu się zgłasza z prędkością 0 i nie reaguje...

Napisano

Napisałeś, że ABS działa od pewniej prędkości. To jest nieprawda.

Napisano

> to się znaczy, żę on mnie sam tę nogę przesunie na pedał hamulca?!

> pacz pan... jakie wynalazki...

czyli nie slyszales...

poczytaj, zanim zaczniesz drwic

> to nie ma nic wspólnego z prawidłowym używaniem hamulca.

no nie, to ma zwiazek z uzywaniem hamulca w awaryjnych sytuacjach

Napisano

> Sprawnie da się hamować zarówno z ABSem jak i bez. Nawet z tych 130hm/h o których było wspomniane. (...)

Ależ ja to wszystko wiem. Usiłuje tylko napisać że samochodem bez ABSu też się da jeździć.

> Z ABSem w

> tej sytuacji skończyłbym z pękniętym po psie zderzakiem.

Może tak a może nie. Tego absolutnie nie możesz być pewien.

Napisano

> Może tak a może nie. Tego absolutnie nie możesz być pewien.

Nie mogę. Choć w tej sytuacji jestem prawie pewien - wystarczyłoby, żeby mnie obróciło 1-2 s później. Ale masz rację, to tylko takie moje "gdybanie" smile.gif

Napisano

> Napisałeś, że ABS działa od pewniej prędkości. To jest nieprawda.

jakies dowody?

bo moje obserwacje, a nawet wikipedia, pokazuja cos innego

Napisano

> Napisałeś, że ABS działa od pewniej prędkości. To jest nieprawda.

hmm.gif

u mnie chyba tak jest, jak auto ledwo się toczy i wcisnę hamulec to blokuje koła, zresztą nawet przy hamowaniu z większej prędkości, w ostatniej fazie bywa że zblokuje koła niewiem.gif

Napisano

> czyli nie slyszales...

> poczytaj, zanim zaczniesz drwic

Nie muszę czytać kolejny raz o ABS, EBD, HBA.

My tu mówimy o ograniczeniach ABS. HBA to inna bajka, choć połączona z ABS.

Działa wtedy kiedy nie potrafisz nacisnąć pedału hamulca z odpowiednią szybkością i siłą. Jest więc PROTEZĄ dla niepełnosprytnych kierowców. Bo nawet drobniutka kobitka ma wystarczająco siły żeby wytworzyć odpowiednie ciśnienie w układzie przy którym ABS działa najlepiej. A ile to jest to proponuję poczytać skoro ty też odsyłasz mnie do literatury palacz.gif

> no nie, to ma zwiazek z uzywaniem hamulca w awaryjnych sytuacjach

brakuje jeszcze asystenta skręcania i asystenta dodawania gazu.

Wszyscy zapominają, że te systemy leczą błędy kierowców. One nie zapobiegają a ratują jak już coś źle zrobimy. Zwykle pracują dużo gorzej niż nasz mózg i mięśnie. poczytaj o generacjach ABS, czym się różną, w jakich latach Bosch wypuszczał kolejne i czego możemy się spodziewać w jakiej klasie aut. Podpowiem: na mokrym/śniegu/lodzie w moim aucie trzeba być chyba sparaliżowanym w prawą stopę żeby zahamować gorzej z wyłączonym niż włączonym ABS.

Napisano

> ABS jest zawsze potrzebny bo nie zawsze jedziesz w 100% skupiony. Nagle sytuacje potrafia zaskoczyc

> i wtedy ABS sie przydaje. Wystarczy, ze spadnie deszcz i juz bez ABS podroz staje sie udreka.

> Nie mowie tu o rekreacyjnej jezdzie klasykiem a normalna codzienna jazda.

mnie zawsze ABS potrafi zaskoczyć

tam gdzie Punto dawno się zatrzyma na zblokowanych kołach ewentaulnie mozna odpuscic jak chce sie skrecic odbić to Ibiza robi trrrrtrrr i leci prosto i trzeba się ratować ręcznym sick.gif

strasznie wynosi przodem oslabiony.gif

Napisano

> mnie zawsze ABS potrafi zaskoczyć

> tam gdzie Punto dawno się zatrzyma na zblokowanych kołach ewentaulnie mozna odpuscic jak chce sie

> skrecic odbić to Ibiza robi trrrrtrrr i leci prosto i trzeba się ratować ręcznym

> strasznie wynosi przodem

jak nie lubię twojego trollowania to tu masz dobre obserwacja.

tfu!

obserwacje, które ja też mam.

ABS pozwala skręcać, ale straaaaasznieeee wooolnooo. i z dużym opóźnieniem.

Napisano

> Napisałeś, że ABS działa od pewniej prędkości. To jest nieprawda.

widac jak pod koniec sunie na zblokowanych mimo ze wczesniej ABS odpuscil

Napisano

> jak nie lubię twojego trollowania to tu masz dobre obserwacja.

> tfu!

> obserwacje, które ja też mam.

> ABS pozwala skręcać, ale straaaaasznieeee wooolnooo. i z dużym opóźnieniem.

powiem wprost jak w normalnym aucie podczas skrętu kopniesz w hamulec to na chwile dociążasz przód koła łapią trakcie i auto gwałtownie skręca, ratując się

tutaj robi sie trrrr i lecisz dalej

jak ABS to tylko w połączeniu z ESP, które ogarnie glupiego ABS

Napisano

> Napisałeś, że ABS działa od pewniej prędkości. To jest nieprawda.

A wielu twierdzi, że granicą jest ~4km/h...Więc jak jest?

Napisano

> widac jak pod koniec sunie na zblokowanych mimo ze wczesniej ABS odpuscil

nie znam tego języka ale na tym filmie chyba auto z wyłączonym ABSem zatrzymało się jakieś 3x szybciej zlosnik.gif

Napisano

> nie znam tego języka ale na tym filmie chyba auto z wyłączonym ABSem zatrzymało się jakieś 3x

> szybciej

Bo ABS wcale nie skraca drogi hamowania a czasami wydłuża zlosnik.gif Ot, technika.

Napisano

> Bo ABS wcale nie skraca drogi hamowania a czasami wydłuża Ot, technika.

czyli z ABSem w takich warunkach jest ten plus, że jedziesz w pejzaż ale przynajmniej możesz wybrać w co przywalisz rotfl.gif

Napisano

> nie znam tego języka ale na tym filmie chyba auto z wyłączonym ABSem zatrzymało się jakieś 3x

> szybciej

Na kopnych nawierzchniach jak śnieg, piach itd nie ma się co dziwić.

Napisano

> Na kopnych nawierzchniach jak śnieg, piach itd nie ma się co dziwić.

ale przecież tam ledwo co tego śniegu jest na tej drodze spineyes.gif

Napisano

> nie znam tego języka ale na tym filmie chyba auto z wyłączonym ABSem zatrzymało się jakieś 3x

> szybciej

nic nowego, fizyka i tarcie statyczne

dla mnie ABS powinien być w pełni odłączanlny, bo tylko wydłuża troche hamowania - realne zagrożenie na prostej drodze

chyba ze kierownik jest młody uczy się jazdy samochodem, to wtedy oczywiscie ABS powinien być, ale to wolno i spokojnie jeździć też na początku nie potrafiłem w ostatniej chwili zdjąć nogi z hamulca i zrobić kontry frown.gif

Napisano

> czyli z ABSem w takich warunkach jest ten plus, że jedziesz w pejzaż ale przynajmniej możesz wybrać

> w co przywalisz

Otóż to hehe.gif I zapewne dlatego w sporcie samochodowym niet ABS zlosnik.gif

Napisano

Kiedyś ludzie ogarniali kaszlaka bez niczego i tylko z jednym lusterkiem. Teraz kierowcy coraz bardziej ułomni przez te wszystkie systemy.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.