Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Mechanik rozbił auto co dalej?

Featured Replies

Napisano

Witam

Dziewczyna oddała auto do mechanika (astra 1.6; 96r; gaz) na wymiane filtrow od gazu. Okazało sie ze mechanik wyjechał Autem na droge i je rozbił ( ale nie był sprwawca wypadku).

Ubezpieczyciel sprawcy wypadku (link4) orzekł szkodę całkowita i wypłacil 2 tys zł, wartość rynkowa takiego auta to ok 3 - 3,5 tys zł.

Czy jest mozliwość i czy jest sens dochodzenia zadośćuczynienia od warsztatu i w jaki sposob powinno sie to zrobic?

Napisano

Na takie pytania bym polecał motokącik. Tam są bardziej "uniwersalni" userzy zlosnik.gif

Oczywiście tutaj też takich nie brakuje hehe.gif

Napisano

Problem z odszkodowaniem przy szkodzie całkowitej opisał niedawno Auto Świat. TU wyceniło wrak i różnicę wypłaciło klientowi. On nie mógł się pozbyć resztek za cenę z kalkulacji TU. Znalazł kupca za niższą kwotę i po interwencji prasy TU dopłaciło różnicę. Tu sprawa wygląda podobnie, choć całą papierkową robotę powinien przejąć zakład, w którym było robione auto.

A tak przy okazji. Mechanik testował auto po naprawie czy jak?

Napisano

> Problem z odszkodowaniem przy szkodzie całkowitej opisał niedawno Auto Świat. TU wyceniło wrak i

> różnicę wypłaciło klientowi. On nie mógł się pozbyć resztek za cenę z kalkulacji TU. Znalazł

> kupca za niższą kwotę i po interwencji prasy TU dopłaciło różnicę. Tu sprawa wygląda podobnie,

No nie do końca. Właściciel nie był uczestnikiem zdarzenia, zostawił samochód do naprawy i ma prawo żądać od warsztatu a nie od TU sprawcy (bo co go obchodzi sprawca) jego zwrotu. Po to się właśnie serwisy ubezpieczają żeby w takich sytuacjach wypłacić klientowi odszkodowanie bo od momentu przyjęcia do serwisu do momentu wydania pojazdu właścicielowi odpowiadają za niego. Imho właściciel powinien wystąpić do warsztatu o wyrównanie strat w postaci pokrycia kosztów zakupu odpowiadającego zniszczonemu pojazdu. A złom niech sobie powiesi na ścianie ku przestrodze.

Napisano

> No nie do końca. Właściciel nie był uczestnikiem zdarzenia, zostawił samochód do i ma prawo żądać

> od warsztatu a nie od TU sprawcy (bo co go obchodzi sprawca) jego zwrotu. Po to się właśnie

> serwisy ubezpieczają żeby w takich sytuacjach wypłacić klientowi odszkodowanie bo od momentu

o ile ma ubezpieczenie

Napisano

> o ile ma ubezpieczenie

To niewiele zmienia. jeśli nie ma ubezpieczenia to pokryje stratę z własnej kieszeni.

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> o ile ma ubezpieczenie

A to już jego problem. Jak nie ma to płaci z własnej kieszeni choćby musiał serwis zastawić.

Napisano
  • Autor

> A tak przy okazji. Mechanik testował auto po naprawie czy jak?

tak naprawde to nie bylo potrzeby testowania auta bo to byly kosmetyczne rzeczy typu wymiana filtra , przeglad instalacji itp wg mnie chcial gdzies podjechac.

Napisano
  • Autor

> No nie do końca. Właściciel nie był uczestnikiem zdarzenia, zostawił samochód do naprawy i ma prawo

> żądać od warsztatu a nie od TU sprawcy (bo co go obchodzi sprawca) jego zwrotu. Po to się

> właśnie serwisy ubezpieczają żeby w takich sytuacjach wypłacić klientowi odszkodowanie bo od

> momentu przyjęcia do serwisu do momentu wydania pojazdu właścicielowi odpowiadają za niego.

> Imho właściciel powinien wystąpić do warsztatu o wyrównanie strat w postaci pokrycia kosztów

> zakupu odpowiadającego zniszczonemu pojazdu. A złom niech sobie powiesi na ścianie ku

> przestrodze.

czyli wpierw trzeba wystapic na drodze polubownej do warsztatu o rekompensatę a jesli ten odmowi to do sadu?

Po wstepnych rozmowach z warsztatem ten wogóle sie nie poczuwa do winy.

Napisano

> czyli wpierw trzeba wystapic na drodze polubownej do warsztatu o rekompensatę a jesli ten odmowi to

> do sadu?

> Po wstepnych rozmowach z warsztatem ten wogóle sie nie poczuwa do winy.

Pismo od radcy prawnego z odpowiednimi paragrafami zmieni jego zdanie.

Napisano

> tak naprawde to nie bylo potrzeby testowania auta bo to byly kosmetyczne rzeczy typu wymiana filtra

> , przeglad instalacji itp wg mnie chcial gdzies podjechac.

A było zlecenie? najczęściej jest pytanie czy wyrażasz zgode na jazde . Z mojej strony moge ci tylko powiedzieć ze po byle grzebaniu warto sie przejechac by klient nie marudzil potem ze cos nie trybi waytogo.gif Jeśli podpisałes to nie widze tu winy warsztatu co innego gdyby on byl sprawcą

Zauważ że jestem osoba z tej drugiej strony barykady zlosnik.gif

Napisano

> Pismo od radcy prawnego z odpowiednimi paragrafami zmieni jego zdanie.

Nic z tych rzeczy. Mechanik ma prawo sprawdzić auto na drodze. Jeżeli ktoś inny spowodował kolizję, to co mechanikowi do tego?

Inna sprawa, jak mechanik ma odpowiednie ubezpieczenie. Np ja w warsztacie mam takie ubezpieczenie, że jakakolwiek szkoda na aucie klienta jest rekompensowana odszkodowaniem bez względu czy były jakieś wypłaty z tytułu OC, AC itp.

Napisano

> Nic z tych rzeczy. Mechanik ma prawo sprawdzić auto na drodze.

Jeżeli ma prawo, to można poznać taki paragraf ?

Napisano

> Jeżeli ma prawo, to można poznać taki paragraf ?

Przecież zawsze podpisuje się zgodę na jazdę próbną icon_rolleyes.gif.

Napisano

> Nic z tych rzeczy. Mechanik ma prawo sprawdzić auto na drodze.

O ile właściciel go do tego upoważnił.

Jeśli np. nie zostawił mechanikowi dowodu rejestracyjnego, jest to wyraźne wskazanie, że do jazdy go nie upoważnił.

W takiej sytuacji mechanik może poruszać się po własnym terenie, a nie drogach publicznych.

Napisano

> Przecież zawsze podpisuje się zgodę na jazdę próbną .

A co to ma wspólnego z wypadkiem i zniszczeniem auta?

Napisano

> Przecież zawsze podpisuje się zgodę na jazdę próbną .

W ASO tak, a widziałeś jak to wygląda w mniejszych warsztatach ?

Napisano

> Problem z odszkodowaniem przy szkodzie całkowitej opisał niedawno Auto Świat. TU wyceniło wrak i

> różnicę wypłaciło klientowi. On nie mógł się pozbyć resztek za cenę z kalkulacji TU. Znalazł

> kupca za niższą kwotę i po interwencji prasy TU dopłaciło różnicę. Tu sprawa wygląda podobnie,

> choć całą papierkową robotę powinien przejąć zakład, w którym było robione auto.

Bo to wogole jest jakies jaja taka wycena, bo z tego co czytam to wyceny wraku zawsze sa zawyzone.

Jak zona w zeszlym roku rozbila nasze auto w Irlandii i ubezpieczyciel orzekl szkode calkowita, to zadzwonili na nastepny dzien po wypadku, ze wycenili wrak na 400 euro i znalezli kupca za taka cene. Podali mi numer do kupca, ze jesli chce moge sie umowic a przyjedzie po auto jeszcze tego samego dnia z gotowka. Oczywiscie zostala mi opcja pozostawic sobie wrak i zrobic z nim co chce. Tak czy siak ubezpieczyciel odjal sobie to 400 euro od kwotu odszkodowania.

Napisano

> Witam

> Dziewczyna oddała auto do mechanika (astra 1.6; 96r; gaz) na wymiane filtrow od gazu. Okazało sie

> ze mechanik wyjechał Autem na droge i je rozbił ( ale nie był sprwawca wypadku).

> Ubezpieczyciel sprawcy wypadku (link4) orzekł szkodę całkowita i wypłacil 2 tys zł, wartość

> rynkowa takiego auta to ok 3 - 3,5 tys zł.

> Czy jest mozliwość i czy jest sens dochodzenia zadośćuczynienia od warsztatu i w jaki sposob

> powinno sie to zrobic?

Szkody wyrządzone powinien pokryć mechanik nawet jak nie było z jego winy.

Warsztat powinien być ubezpieczony a jak nie to z prywatnej kiesy.

Na przykładzie znajomego mechanika, też robił test po naprawie, stłuczka nie z jego winy ale klient nie chciał naprawianego i niestety mechanik "musiał" odkupić auto (różnica w wypłacie TU)

Napisano
  • Autor

> Bo to wogole jest jakies jaja taka wycena, bo z tego co czytam to wyceny wraku zawsze sa zawyzone.

> Jak zona w zeszlym roku rozbila nasze auto w Irlandii i ubezpieczyciel orzekl szkode calkowita, to

> zadzwonili na nastepny dzien po wypadku, ze wycenili wrak na 400 euro i znalezli kupca za taka

> cene. Podali mi numer do kupca, ze jesli chce moge sie umowic a przyjedzie po auto jeszcze

> tego samego dnia z gotowka. Oczywiscie zostala mi opcja pozostawic sobie wrak i zrobic z nim

> co chce. Tak czy siak ubezpieczyciel odjal sobie to 400 euro od kwotu odszkodowania.

a w tym przypadku link4 wypłacil 2 tys zł i zostawil auto nie zaproponowal zadnego oferenta i kolezanka na swoj koszt musi zlomowac auto zeby go wyrejestrowac.

dziwna sprawa z tymi warsztatmi,tak naprawde to zadnego pozwolenia na prowadzenie auta nie dostal dowodu rejestracyjnego tez nie mial, cos mi sie wydaje ze pozostaje tylko porada prawna

Napisano

> a w tym przypadku link4 wypłacil 2 tys zł i zostawil auto nie zaproponowal zadnego oferenta i

> kolezanka na swoj koszt musi zlomowac auto zeby go wyrejestrowac.

> dziwna sprawa z tymi warsztatmi,tak naprawde to zadnego pozwolenia na prowadzenie auta nie dostal

> dowodu rejestracyjnego tez nie mial, cos mi sie wydaje ze pozostaje tylko porada prawna

Jeżeli stają okoniem to niestety tylko sprawa cywilna, może po otrzymaniu wezwania przed sądowego się zastanowią

Napisano

> Witam

> Dziewczyna oddała auto do mechanika (astra 1.6; 96r; gaz) na wymiane filtrow od gazu. Okazało sie

> ze mechanik wyjechał Autem na droge i je rozbił ( ale nie był sprwawca wypadku).

> Ubezpieczyciel sprawcy wypadku (link4) orzekł szkodę całkowita i wypłacil 2 tys zł, wartość

> rynkowa takiego auta to ok 3 - 3,5 tys zł.

> Czy jest mozliwość i czy jest sens dochodzenia zadośćuczynienia od warsztatu i w jaki sposob

> powinno sie to zrobic?

Odwołać się do wyceny ubezpieczyciela, jeśli nie odpowiada wycena.

Jeśli nic nie da, może w tej cenie mechanik zdoła naprawić.

Napisano

> a w tym przypadku link4 wypłacil 2 tys zł i zostawil auto nie zaproponowal zadnego oferenta i

> kolezanka na swoj koszt musi zlomowac auto zeby go wyrejestrowac.

Niech wystawi na Allegro i handlarze wezmą na normalną umowę kopna-sprzedaży i będzie po kłopocie.

Jeśli nie uda się sprzedać w cenie jaką ustalił ubezpieczyciel za wrak, wtedy będzie podstawa do reklamacji.

Napisano

> a w tym przypadku link4 wypłacil 2 tys zł i zostawil auto nie zaproponowal zadnego oferenta i

> kolezanka na swoj koszt musi zlomowac auto zeby go wyrejestrowac.

Ale na jaką kwotę wycenili pozostałości ?

Napisano

> kolezanka na swoj koszt musi zlomowac auto zeby go wyrejestrowac.

Od kiedy za złomowanie się płaci ? Ja wywiozłem już kilkadziesiąt aut na złom i zawsze byłem jakieś 600 Pln do przodu...

Napisano

> Od kiedy za złomowanie się płaci ? Ja wywiozłem już kilkadziesiąt aut na złom i zawsze byłem jakieś

> 600 Pln do przodu...

Co innego oddać coś na złom a co innego zezłomować auto żeby je wyrejestrować

Napisano

> Co innego oddać coś na złom a co innego zezłomować auto żeby je wyrejestrować

Teraz za kasację i wyrejestrowanie auta nie musisz płacić, a często "auto szrot" płaci właścicielowi parę zł za wrak.

Napisano

> Teraz za kasację i wyrejestrowanie auta nie musisz płacić, a często "auto szrot" płaci

> właścicielowi parę zł za wrak.

piszesz o stacji demontażu upoważnionej do kasacji, czy o panu Heńku, który złom wywozi?

Napisano

> Czy jest mozliwość i czy jest sens dochodzenia zadośćuczynienia od warsztatu i w jaki sposob

> powinno sie to zrobic?

Znajomy płaci jakiej "bajońskie" sumy za ubezpieczenie, właśnie po to, aby chłopaki w razie "W" byli kryci, i jego nic nie interesuje. Jeżeli warsztat nie ma ubezpieczenia, pozostaje tylko sąd.

Napisano

> Nic z tych rzeczy. Mechanik ma prawo sprawdzić auto na drodze. Jeżeli ktoś inny spowodował kolizję,

> to co mechanikowi do tego?

Piszesz z punktu widzenia mechanika, to mechanik miał pecha a nie klient. Co klientowi do tego?

Zostawił auto do naprawy, powierzył. Auto zostało uszkodzone lub zniszczone. Klientowi nic do tego.

Zaproponował bym mechanikowi odkupienie auta po cenie rynkowej i niech sobie bierze odszkodowanie. Inaczej sąd.

> Inna sprawa, jak mechanik ma odpowiednie ubezpieczenie. Np ja w warsztacie mam takie ubezpieczenie,

> że jakakolwiek szkoda na aucie klienta jest rekompensowana odszkodowaniem bez względu czy były

> jakieś wypłaty z tytułu OC, AC itp.

I tak powinno być.

Napisano

> Problem z odszkodowaniem przy szkodzie całkowitej opisał niedawno Auto Świat. TU wyceniło wrak i

> różnicę wypłaciło klientowi. On nie mógł się pozbyć resztek za cenę z kalkulacji TU. Znalazł

> kupca za niższą kwotę i po interwencji prasy TU dopłaciło różnicę. Tu sprawa wygląda podobnie,

> choć całą papierkową robotę powinien przejąć zakład, w którym było robione auto.

> A tak przy okazji. Mechanik testował auto po naprawie czy jak?

Ach, ci cudowni chłopcy z komiksów.

Jakiż ten świat byłby zły, gdyby nie oni...

Napisano

> Szkody wyrządzone powinien pokryć mechanik nawet jak nie było z jego winy.

Jeżeli mechanik jest pracownikiem najemnym a nie właścicielem, to - o ile nie udowodnisz mu winy umyślnej - możesz go co najwyżej cmoknąć w pompkę.

Pracownik wykonuje swoje czynności na ryzyko PRACODAWCY. I to pracodawca odpowiada przed klientem.

> Warsztat powinien być ubezpieczony a jak nie to z prywatnej kiesy.

Napisano

> Czy jest mozliwość i czy jest sens dochodzenia zadośćuczynienia od warsztatu i w jaki sposob

> powinno sie to zrobic?

Krótko i tematycznie, bo tu ludki błądzą i snują teorie rodem z filmów s-f.

Odpowiedz sobie przede wszystkim na pytanie CO CHCESZ UZYSKAĆ.

Wartość auta jest śmiesznie niska, więc równowartości nówki bentleja to nie oczekuj i tu tzw gold digging od razu zamknijmy w przedbiegach.

Załóżmy - wariant 1 - że chcesz zrobić całkę, wyjąć pieniądz, pozbyć się pojazdu

Jeżeli TU sprawcy orzekło szkodę całkowitą, wówczas - jak zawsze - jest ona likwidowana na zasadzie

wartość rynkowa minus wartość pozostałości = kwota do wypłaty.

Jeżeli wartość pozostałości z jakichś-tam powodów jest wyższa niż możliwa do uzyskania wypłata od ubezpieczyciela, to sprawa jest prosta - zbierz parę ofert na odkupienie wraku (ogłoszenia typu aaaaabsolutnie każdy kupię), napisz do ubezpieczyciela pismo, że pomimo starań nie udało Ci się uzyskać ceny zakupu odpowiadającej wycenie pozostałości, w związku z czym prosisz o skorygowanie tej wartości, bądź pomoc w upłynnieniu pozostałości po proponowanej przez TU cenie.

Proste.

Załóżmy - wariant 2 - że chcesz naprawiać.

Tu jest prosto jak konstrukcja cepa:

Górny limit kosztów = wartość z wyceny przed zdarzeniem.

Zapewne kwotę bezsporną (wycena minus wartość pozostałości) dostaniesz do łapy.

Jeżeli chcesz wyjść powyżej tego, TU zażąda f-ry za naprawę.

Przedstawiasz = masz kasę na naprawę.

Też proste.

Co do szarpania warsztatu...

Zapewne warsztat o którym mowa nie jest tuzem na rynku aftermarket*, więc jest spora szansa, że nie posiada OC działalności gospodarczej. Chcąc ich szarpać masz problem, bo - skoro masz na tacy podanego sprawcę - nie będą raczej* skorzy do rozpruwania prywatnej kieszeni z kapuchą.

Patrząc na zakres roboty i wartość pojazdu domyślam się, że kasa zostawiana w tym warsztacie nie ścina(ła) z nóg* - na gesty handlowe też nie ma co zatem liczyć*.

Na dzień dobry będziesz musiał więc zacząć od sprawy sądowej, a to w polskich realiach 2 lata + czas windykacji, jeśli się da.

Prościej, szybciej i taniej jest jednak szarpać ubezpieczyciela bezpośredniego sprawcy kolizji.

* moje prywatne widzimisię(!)

Napisano

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...

Kolega mechanik nie jest obiektywny!

Napisano

> Jeżeli mechanik jest pracownikiem najemnym a nie właścicielem, to - o ile nie udowodnisz mu winy

> umyślnej - możesz go co najwyżej cmoknąć w pompkę.

> Pracownik wykonuje swoje czynności na ryzyko PRACODAWCY. I to pracodawca odpowiada przed klientem.

> > Warsztat powinien być ubezpieczony a jak nie to z prywatnej kiesy.

Nie wiem jak jest w tym przypadku ale to chyba nie ma znaczenia czy pracownik czy właściciel skoro nie było przyzwolenia na "testy", więc pomijając kto prowadził, jak staną okoniem to CHYBA jedyna legalna szansa odzyskania kasy jest poprzez założenie sprawy cywilnej, nie wiem czy kosztownej ale na pewno czasochłonnej

Napisano

> Teraz za kasację i wyrejestrowanie auta nie musisz płacić, a często "auto szrot" płaci

> właścicielowi parę zł za wrak.

A to zmieniły się przepisy ??

Bo o ile pamiętam żeby zezłomować auto i dostać papier trzeba było go dostarczyć jako "kompletne" bo jak nie to jakieś dopłaty.

Widziałem ogłoszenia że firmy same przyjeżdżają, zabierają i dają papier ale czy tak można to nie wiem niewiem.gif bo przeważnie ogłaszają się jacyś mali a nie stacje demontażu

Napisano

> Ach, ci cudowni chłopcy z komiksów.

> Jakiż ten świat byłby zły, gdyby nie oni...

ok.gif Żebyś wiedział, w końcu to czwarta władza.

Napisano

> A to zmieniły się przepisy ??

> Bo o ile pamiętam żeby zezłomować auto i dostać papier trzeba było go dostarczyć jako "kompletne"

> bo jak nie to jakieś dopłaty.

> Widziałem ogłoszenia że firmy same przyjeżdżają, zabierają i dają papier ale czy tak można to nie

> wiem bo przeważnie ogłaszają się jacyś mali a nie stacje demontażu

W bodajże 2009 roku złomowałem mojego tikacza w Olmecie w Tarnowskich Górach. Koleś przyjechał lawetą z Tarnowskich Gór do Jaworzna (ok 65km), podpisałem mu papierek że oddałem mu samochód, pocztą za kilka dni przyszło zaświadczenie do WK, od razu gość miał przy sobie 150 zł dla mnie;-).

Napisano

> A to zmieniły się przepisy ??

Nawet kilka lat temu. Kiedyś trzeba było zapłacić za kwit, teraz już nie.

Napisano

> Piszesz z punktu widzenia mechanika, to mechanik miał pecha a nie klient. Co klientowi do tego?

> Zostawił auto do naprawy, powierzył. Auto zostało uszkodzone lub zniszczone. Klientowi nic do tego.

Amen. skromny.gif

Napisano

> A to zmieniły się przepisy ??

> Bo o ile pamiętam żeby zezłomować auto i dostać papier trzeba było go dostarczyć jako "kompletne"

> bo jak nie to jakieś dopłaty.

> Widziałem ogłoszenia że firmy same przyjeżdżają, zabierają i dają papier ale czy tak można to nie

> wiem bo przeważnie ogłaszają się jacyś mali a nie stacje demontażu

przepisy się nie zmieniły

natomiast zwiększyła się konkurencja na rynku ...

i " ma prawo żądać do 1zł za każdy brakujący .... " jest już tylko fikcją ... shocked.gif

Napisano

> przepisy się nie zmieniły

> natomiast zwiększyła się konkurencja na rynku ...

> i " ma prawo żądać do 1zł za każdy brakujący .... " jest już tylko fikcją ...

Ano właśnie doczytałem na stronie autokasacji że "zmiękli" , tak czy siak "stacja" czy też pan Henio musi mieć pozwolenie wojewody na złomowanie pojazdów.

Napisano

> Witam

> Dziewczyna oddała auto do mechanika (astra 1.6; 96r; gaz) na wymiane filtrow od gazu. Okazało sie

> ze mechanik wyjechał Autem na droge i je rozbił ( ale nie był sprwawca wypadku).

> Ubezpieczyciel sprawcy wypadku (link4) orzekł szkodę całkowita i wypłacil 2 tys zł, wartość

> rynkowa takiego auta to ok 3 - 3,5 tys zł.

> Czy jest mozliwość i czy jest sens dochodzenia zadośćuczynienia od warsztatu i w jaki sposob

> powinno sie to zrobic?

Nie wiem czym kieruje się część użytkowników forum, którzy wypisują bzdury o tym z jakiej polisy ma być likwidowana szkoda angryfire.gif? Oddałeś auto do naprawy, nie interesuje ciebie czy należy wykonać jazdę próbną, nie interesuje ciebie czy należy wykonać lot kosmiczny lub inną procedurę, potrzebną do weryfikacji naprawy! Koniec, kropka! Nawet nie próbuj rozgrywać tego na zasadzie: ja/moje tu, ja/tu mechanika. \skieruj na piśmie żądanie naprawienia szkody do mechanika, powinien być ubezpieczony, jeśli nie jest, to zapłaci z własnej kieszeni. W necie można znaleźć kancelarie prawne za 15% wartości odszkodowania. Jeszecze raz powtarzam - spór jest miedzy Tobą i mechanikiem, nawet nie próbuj się wdać w jakiekolwiek zależności między jakimikolwiek ubezpieczycielami. Napisz pismo, w którym żądasz naprawy lub zapłaty za powierzone auto w odpowiedniej kwocie i w odpowiednim terminie. Absolutnie niczego nie uzgadniaj telefonicznie i na gębę. Wszystko poleconymi z potwierdzeniem odbioru. Całą winę za zaistniałą sytuację ponosi mechanik i nie daj sobie wmówić czegokolwiek innego. Ludzie, którzy piszą inaczej są mentalnie w epoce lodowcowej! WSZYSTKO PŁACI MECHANIK LUB IDZIE Z JEGO OC!

Napisano

Ludzie, którzy

> piszą inaczej są mentalnie w epoce lodowcowej! WSZYSTKO PŁACI MECHANIK LUB IDZIE Z JEGO OC!

to świetna wiadomość dla sprawcy kolizji

Napisano

> Ludzie, którzy

> to świetna wiadomość dla sprawcy kolizji

Finalnie i tak zapłaci sprawca, ale bujał będzie się z nim mechanik, który zapłaci sam lub ze swojego OC poszkodowanemu.

Napisano

Bzdury kolego piszesz.

Na pierwszej rozprawie wskazałbym polisę winnego i na tym zakończylibyśmy fantazje.

Przykład prostszy - klient stawia auto do serwisu. Stoi zaparkowane i czeka na swoją kolej. Inny klient wyjeżdża po naprawie z serwisu i wbija się w to stojące. Gdzie tu wina mechanika/zakładu?

Chyba nie trzeba wyjaśniać oczywistych spraw...

Napisano

> A to zmieniły się przepisy ??

> Bo o ile pamiętam żeby zezłomować auto i dostać papier trzeba było go dostarczyć jako "kompletne"

> bo jak nie to jakieś dopłaty.

> Widziałem ogłoszenia że firmy same przyjeżdżają, zabierają i dają papier ale czy tak można to nie

> wiem bo przeważnie ogłaszają się jacyś mali a nie stacje demontażu

Skodzianka z podpisu, walona w tył. Jeszcze swoimi siłami na lawetę wjechała sob.gif

Od razu dostałem papierek o złomowaniu/rozebraniu ( nie pamiętam ) + 300 gotówką. Dzwoniłem na złomowiec, to chcieli mi dać 50 zł i jeszcze miałem sam dopchać spineyes.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.