Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Olej wymiana po 1 roku

Featured Replies

Napisano

Wszyscy mówią wymienia sie olej po roku czasu lub po 15 kkm ale dajmy na to kupilem olej który ma juz 6 miesiecy bo pisze na bańce ... i teraz jak poleży mi jeszcze 6 miesiecy to co wyrzucić tak ? Albo dajmy na to wleje go dziś i za 6 miesięcy już do wymiany tak ? Albo jeszcze tak ze wleje go dziś i bede jeździł sporadycznie w niedziele do sklepu jak emeryt i co ile ten rok bedzie trwał ?

Napisano

> Wszyscy mówią wymienia sie olej po roku czasu lub po 15 kkm ale dajmy na to kupilem olej który ma

> juz 6 miesiecy bo pisze na bańce ... i teraz jak poleży mi jeszcze 6 miesiecy to co wyrzucić

> tak ? Albo dajmy na to wleje go dziś i za 6 miesięcy już do wymiany tak ? Albo jeszcze tak ze

> wleje go dziś i bede jeździł sporadycznie w niedziele do sklepu jak emeryt i co ile ten rok

> bedzie trwał ?

rok użytkowania w silniku

temat uważam za wyczerpany grinser006.gif

Napisano

> Wszyscy mówią wymienia sie olej po roku czasu lub po 15 kkm ale dajmy na to kupilem olej który ma

> juz 6 miesiecy bo pisze na bańce

W nieotwartej bańce olej moze stac przynajmniej 5 lat.

Napisano

Olej ma długą ważność , kiedy wymienisz to wymienisz i od tego czasu spokojnie rok jazdy lub 10 tys.km.

Napisano

> Wszyscy mówią wymienia sie olej po roku czasu lub po 15 kkm

Albo 20kkm. Albo 30kkm. A czasami dłużej.

> ale dajmy na to kupilem olej który ma

> juz 6 miesiecy bo pisze na bańce ... i teraz jak poleży mi jeszcze 6 miesiecy to co wyrzucić

> tak ? Albo dajmy na to wleje go dziś i za 6 miesięcy już do wymiany tak ? Albo jeszcze tak ze

> wleje go dziś i bede jeździł sporadycznie w niedziele do sklepu jak emeryt i co ile ten rok

> bedzie trwał ?

Nie komplikuj życia. Jak wlejesz do silnika to po roku wymieniasz (niezależnie od przebiegu) wink.gif

Napisano

a to po roku od wlania do silnika molekuły zaczynają się rozpadać, że taka sztywna granica ? grinser006.gif

Napisano

> a to po roku od wlania do silnika molekuły zaczynają się rozpadać, że taka szytwna granica ?

" > tak, bo molekuły są tak zaprogramowane że po roku od wlania do silnika zaczynają się rozpadać ? "

to poniżej pierwotnie napisałeś chyba hehe.gif

chyba nie sądzisz że zacznę z Tobą o tym gadać ?

może później zaczniemy temat dlaczego zimówki zakłada się jak temp. spadnie poniżej 7 stopni

itp. itd.

po prostu musi być dead line i tyle ... smirk.gif skoro nie rozumiesz tego ew. specjalnie trolujesz to Twój problem smile.gif

Napisano

> wleje go dziś i bede jeździł sporadycznie w niedziele do sklepu jak emeryt i co ile ten rok

> bedzie trwał ?

Rok trwa rok niezależnie jak często jeździsz (365-366 dni).

Jak robisz krótkie odcinki to olej szybciej będzie tracił swoje właściwości.

Jak przeciągniesz delikatnie wymianę oleju to nic się nie stanie, ale na zimę lepiej mieć świeży olej niż przepracowany ok.gif.

Napisano

> "

> to poniżej pierwotnie napisałeś chyba

> chyba nie sądzisz że zacznę z Tobą o tym gadać ?

> może później zaczniemy temat dlaczego zimówki zakłada się jak temp. spadnie poniżej 7 stopni

> itp. itd.

> po prostu musi być dead line i tyle ... skoro nie rozumiesz tego ew. specjalnie trolujesz to Twój

> problem

Przeczytaj o co zapytał autor topica, a zauwazysz ze moje pytanie jest retoryczne. Przy stulu jazdy jaki opisuje moze jezdzic i 2 lata i nic sie nie stanie. To tyle jesli chodzi o trolowanie orle i sokole clown.gif

Napisano

> Przeczytaj o co zapytał autor topica, a zauwazysz ze moje pytanie jest retoryczne. Przy stulu jazdy

> jaki opisuje moze jezdzic i 2 lata i nic sie nie stanie. To tyle jesli chodzi o trolowanie

> orle i sokole

i 8 lat też się nic nie stanie smirk.gif kontynuując Twój poziom

Napisano

Rozróżniasz różnicę między hermetycznie zapakowanym olejem w pojemniku a pracującym olejem w silniku? Pewnie nie...

Napisano

> i 8 lat też się nic nie stanie kontynuując Twój poziom

tak, tak, masz racje facepalm%5B1%5D.gif

PS

Kontunuować to można rozmowę, konwersację, a poziom to można zachować, tudzież osiągnąć. Ale domyślam się że chciałeś być złośliwy tylko nie wyszło, bo po polsku to powinno być "osiągając Twój poziom" grinser006.gif Więc jeśli chciałbyś się stać mistrzem ciętej riposty, to osiągnięcie tego poziomu może okazać się niezbędne, z małym akcentem na 'wskazane'.

Respect

Napisano

> a to po roku od wlania do silnika molekuły zaczynają się rozpadać, że taka sztywna granica ?

Można i 2 lata jeździć. Zależy jak się jeździ.

Jeśli na krótkich odcinkach, to trzeba częściej zmieniać.

Napisano

Ja mam w instrukcji 20 tyś km lub dwa lata

Napisano

> Ja mam w instrukcji 20 tyś km lub dwa lata

Należy tylko dodać, że olej użytkowany dłużej niż 1 rok, musi być do tego zaprojektowany i spełniać odpowiednie normy producenta auta.

Napisano

> a to po roku od wlania do silnika molekuły zaczynają się rozpadać, że taka sztywna granica ?

Nie, po prostu lobby olejowe to ludziom wmówiło. Co się stanie jak ktos pojeździ 1,5? Silnik sie rozleci?

Napisano

> Należy tylko dodać, że olej użytkowany dłużej niż 1 rok, musi być do tego zaprojektowany i spełniać

> odpowiednie normy producenta auta.

Czyli znakomita większość olejów na rynku ok.gif

Napisano

> Można i 2 lata jeździć. Zależy jak się jeździ.

> Jeśli na krótkich odcinkach, to trzeba częściej zmieniać.

dlaczego?

Napisano

> dlaczego?

Quote:

Rozrzedzanie oleju ma także miejsce, gdy jeździmy na krótkich odcinkach: zimny silnik pracuje na bogatej mieszance, część paliwa trafia do oleju i miesza się z nim. Zjawisko narasta, gdy od razu po uruchomieniu zimnego silnika zaczynamy dynamiczną jazdę. W wielu autach dużo paliwa trafia do oleju zimą, gdy uruchamiamy mocno schłodzony silnik. W takich warunkach olej wymaga częstszej wymiany.


Napisano

> Quote:

> Rozrzedzanie oleju ma także miejsce, gdy jeździmy na krótkich odcinkach: zimny silnik pracuje na

> bogatej mieszance, część paliwa trafia do oleju i miesza się z nim. Zjawisko narasta, gdy od

> razu po uruchomieniu zimnego silnika zaczynamy dynamiczną jazdę. W wielu autach dużo paliwa

> trafia do oleju zimą, gdy uruchamiamy mocno schłodzony silnik. W takich warunkach olej wymaga

> częstszej wymiany.

Dodam od siebie, ze jeśli raz na jakiś czas nie odparujemy tego paliwa poprzez rozgrzanie oleju (np dłuższą trasą) to olej staje się ciągle i ciągle mniej lepki frown.gif

Tutaj jest artykuł z autoświata. (dla tych co od razu powiedzą, że nie wierzą w autoświata, to powiem test był też na ADAC) klik

Napisano

> Należy tylko dodać, że olej użytkowany dłużej niż 1 rok, musi być do tego zaprojektowany i spełniać

> odpowiednie normy producenta auta.

Oczywiście

Moja renówka 1.2 pojedzie nawet na rzepakowym.

Czy Wy aby nieco nie przesadzacie?

Figofagokawamarago oleje, płynące w 40st płasko, a w 100 pod górkę, zmieniane co rok z zegarkiem w ręku i takie tam.

Nie czujecie, że ktoś Wam ładny kit wcisnął, namówił Was, żeby w to uwierzyć i jeszcze mu za to zapłacić ciężkie pieniądze.

To coś jak z tym wielbłądem co to mając szerokie kopyta, specjalną sierść i garb do magazynowania wody był świetnie przygotowany do marszu w karawanie ... tylko w ZOO mieszkał.

Napisano

> Dodam od siebie, ze jeśli raz na jakiś czas nie odparujemy tego paliwa poprzez rozgrzanie oleju (np

> dłuższą trasą) to olej staje się ciągle i ciągle mniej lepki

> Tutaj jest artykuł z autoświata. (dla tych co od razu powiedzą, że nie wierzą w autoświata, to

> powiem test był też na ADAC) klik

Ale tam kolega uświadamia niepotrzebnie - przecież olej w nowych autach wymienia się co 2 lata lub 30 tysiaków - częściej wymieniają tylko niedouczeni i maniacy - to nieekologiczne i na dodatek kosztuje screwy.gif.

Oczywiście żartuję grinser006.gif

Pozdrawiam

PS - ile kosztuje wymiana turbawki, wałków rozrządu lub "szklanek"?

Napisano

> Dodam od siebie, ze jeśli raz na jakiś czas nie odparujemy tego paliwa poprzez rozgrzanie oleju (np

> dłuższą trasą) to olej staje się ciągle i ciągle mniej lepki

> Tutaj jest artykuł z autoświata. (dla tych co od razu powiedzą, że nie wierzą w autoświata, to

> powiem test był też na ADAC) klik

Tej samej klasy specjaliści mówią,, że jak się do pralki nie daje kalgonu to się grzałka okamieni i przepali. Grzałka kosztuje 30zł plus 100 wymiana, kalgon na kilka lat parę tysięcy. W życiu do pralki nie dawałem kalgonu i prała 10 lat a padła bo się bęben urwał po włożeniu za ciężkiego prania.

Napisano

> Oczywiście

> Moja renówka 1.2 pojedzie nawet na rzepakowym.

> Czy Wy aby nieco nie przesadzacie?

> Figofagokawamarago oleje, płynące w 40st płasko, a w 100 pod górkę, zmieniane co rok z zegarkiem w

> ręku i takie tam.

> Nie czujecie, że ktoś Wam ładny kit wcisnął, namówił Was, żeby w to uwierzyć i jeszcze mu za to

> zapłacić ciężkie pieniądze.

> To coś jak z tym wielbłądem co to mając szerokie kopyta, specjalną sierść i garb do magazynowania

> wody był świetnie przygotowany do marszu w karawanie ... tylko w ZOO mieszkał.

Powiedz to tym, którzy trochę po gwarancji wymieniają turbo na własny koszt w aucie z serwisem 2 lata/ 30 tysiaków. Zapewne sporo zaoszczedzili cfaniaczek.gif?

Widzisz, o ile zwiększone interwały w silniku wolnossącym benzynowym, czy diesla są jak najbardziej do przyjęcia, to niestety niezbyt się sprawdzają w autach z turbawką, sytuacja jest jeszcze gorsza z suchym DPF, który jest wypalany poprzez wtrysk dodatkowej i opóźnionej dawki paliwa do cylindra.

Napisano

> Tej samej klasy specjaliści mówią,, że jak się do pralki nie daje kalgonu to się grzałka okamieni i

> przepali. Grzałka kosztuje 30zł plus 100 wymiana, kalgon na kilka lat parę tysięcy. W życiu do

> pralki nie dawałem kalgonu i prała 10 lat a padła bo się bęben urwał po włożeniu za ciężkiego

> prania.

Zgadzam się z kolegą w kwestii kalgonu, do dobrych prostych pralek, nie ma sensu go stosować. Sytuacja niestety komplikuje się w przypadku nowego sprzętu AGD z masą czujników i innych wodotrysków, na dodatek zaprojektowanego na okres życia 3-5 lat. Tutaj przy twardej wodzie bez kalgonu, zgony zaczynają się już od niecałego roku. Reasumując - producenci zadbali o strzyżenie owieczek z dwóch stron: często i na mniejsze kwoty lub raz i spektakularnie angryfire.gif!

Napisano

> Ale tam kolega uświadamia niepotrzebnie - przecież olej w nowych autach wymienia się co 2 lata lub

> 30 tysiaków -

> Oczywiście żartuję

Ale dlaczego?

Dokladnie takie miałem zalecenia producenta w megance...

Napisano

> Powiedz to tym, którzy trochę po gwarancji wymieniają turbo na własny koszt w aucie z serwisem 2

> lata/ 30 tysiaków. Zapewne sporo zaoszczedzili ?

> Widzisz, o ile zwiększone interwały w silniku wolnossącym benzynowym, czy diesla są jak najbardziej

> do przyjęcia, to niestety niezbyt się sprawdzają w autach z turbawką, sytuacja jest jeszcze

> gorsza z suchym DPF, który jest wypalany poprzez wtrysk dodatkowej i opóźnionej dawki paliwa

> do cylindra.

spytaj się ile zaoszczędzili ci którzy turboklekotem przelatali 200-300 kkm zmieniając olej co 50 kkm zamiast co 30 kkm - i nie padła turbina, ani nic w silniku 270751858-jezyk.gif

i ci co zamiast jakichś magasyntetyków latają z turbiną na mineralnym zmienianym co 15 kkm hehe.gif

Napisano

> Tej samej klasy specjaliści mówią,, że jak się do pralki nie daje kalgonu to się grzałka okamieni i

> przepali. Grzałka kosztuje 30zł plus 100 wymiana, kalgon na kilka lat parę tysięcy. W życiu do

> pralki nie dawałem kalgonu i prała 10 lat a padła bo się bęben urwał po włożeniu za ciężkiego

> prania.

Wlewam co jakiś czas szklankę octu do prali 270751858-jezyk.gif

A tak poważnie to ja osobiście mam hopla jeśli chodzi o dbanie o samochód. Wiem, ze to co robię to nie ja na tym skorzystam, ale następny właściciel - trudno frown.gif

Ale dzięki temu moje samochody zawsze były i są w idealnym stanie technicznym i do samej sprzedaży nie wykazują większych śladów zużycia

Napisano

> Ale dlaczego?

> Dokladnie takie miałem zalecenia producenta w megance...

W firmie były renówki serwisowane zgodnie z poleceniami producenta (przeglądy co 30000km), a ze względu na ciężkie nogi kierowców to po pewnym czasie olej na dolewki kupowało się nie w litrowych a w 4 litrowych opakowaniach frown.gif

Napisano

> Nie, po prostu lobby olejowe to ludziom wmówiło. Co się stanie jak ktos pojeździ 1,5? Silnik sie

> rozleci?

Mi się nie rozleciał.. palacz.gif

Napisano

> Oczywiście

> Moja renówka 1.2 pojedzie nawet na rzepakowym.

> Czy Wy aby nieco nie przesadzacie?

> Figofagokawamarago oleje, płynące w 40st płasko, a w 100 pod górkę, zmieniane co rok z zegarkiem w

> ręku i takie tam.

> Nie czujecie, że ktoś Wam ładny kit wcisnął, namówił Was, żeby w to uwierzyć i jeszcze mu za to

> zapłacić ciężkie pieniądze.

> To coś jak z tym wielbłądem co to mając szerokie kopyta, specjalną sierść i garb do magazynowania

> wody był świetnie przygotowany do marszu w karawanie ... tylko w ZOO mieszkał.

w stanach używa się często słabych jakościowo olejów do samochodów mało skomplikowanych, ale wymienia się oleje często co 3-5kkm. Samochody osiągają olbrzymie przebiegi. W europie takie stare golfy, albo mercedesy beczki również na "nędznych" olejach robiły wielkie przebiegi.

Obecnie, niestety, silniki są coraz bardziej skompilowane, co powoduje potrzebę coraz wymyślniejszych olejów. A do tego przebiegi od wymiany do wymiany bardzo rosną...

Przecież wystarczy do silnika z turbiną ze zmienną geometrią wlać słaby jakościowo olej i już kierownica w turbo zapiecze się.

Napisano

> Powiedz to tym, którzy trochę po gwarancji wymieniają turbo na własny koszt w aucie z serwisem 2

> lata/ 30 tysiaków. Zapewne sporo zaoszczedzili ?

> Widzisz, o ile zwiększone interwały w silniku wolnossącym benzynowym, czy diesla są jak najbardziej

> do przyjęcia, to niestety niezbyt się sprawdzają w autach z turbawką, sytuacja jest jeszcze

> gorsza z suchym DPF, który jest wypalany poprzez wtrysk dodatkowej i opóźnionej dawki paliwa

> do cylindra.

A w silnikach wolnossących, niewyżyłowanych, takich bardziej zwykłych?

Napisano

> Wlewam co jakiś czas szklankę octu do prali

> A tak poważnie to ja osobiście mam hopla jeśli chodzi o dbanie o samochód. Wiem, ze to co robię to

> nie ja na tym skorzystam, ale następny właściciel - trudno

> Ale dzięki temu moje samochody zawsze były i są w idealnym stanie technicznym i do samej sprzedaży

> nie wykazują większych śladów zużycia

tak samo jak moje serwisowane normalnie

Napisano

> Zgadzam się z kolegą w kwestii kalgonu, do dobrych prostych pralek, nie ma sensu go stosować.

> Sytuacja niestety komplikuje się w przypadku nowego sprzętu AGD z masą czujników i innych

> wodotrysków, na dodatek zaprojektowanego na okres życia 3-5 lat. Tutaj przy twardej wodzie bez

> kalgonu, zgony zaczynają się już od niecałego roku. Reasumując - producenci zadbali o

> strzyżenie owieczek z dwóch stron: często i na mniejsze kwoty lub raz i spektakularnie !

Z kalgonem czy bez jak ma paść to padnie.

Tak samo w silnikach. Corolla mojej siostry przelatała 130tyś na 15W40 - silnik w normalnym stanie.

Napisano

> W firmie były renówki serwisowane zgodnie z poleceniami producenta (przeglądy co 30000km), a ze

> względu na ciężkie nogi kierowców to po pewnym czasie olej na dolewki kupowało się nie w

> litrowych a w 4 litrowych opakowaniach

Nie porównuj samochodu jeżdżonego normalnie z katorżniczymi służbówkami, to dwa różne światy.

Napisano

to teraz się bardzo cieszę że mój silnik zjada olej przez te dolewki mam zawsze świeży smile.gif

Napisano

> a to po roku od wlania do silnika molekuły zaczynają się rozpadać, że taka sztywna granica ?

Tak. Molekuły mają to zaprogramowane (w momencie otworzenia bańki startują licznik na 365 dni). Dodatkowo należy uważać i po roku przestępnym wymiana o jeden dzień kalendarzowy wcześniej.

Inaczej zatarcie panewek jak w banku.

Napisano

> to teraz się bardzo cieszę że mój silnik zjada olej przez te dolewki mam zawsze świeży

gorzej z filtrem 270751858-jezyk.gif

mnie ostatnio z rodziny ktoś zapytał czy zmieniać olej jak auto zrobiło 2kkm/rok i to nie na odcinkach 1km do kościoła

ale kilka tras

w takim wypadku zmiana oleju po roku to chyba lekka przesada spineyes.gif

u mnie jedno auto jeździ ok 5kkm/rok, ale na odcinkach 5km

i staram się zmieniać olej co ok rok/półtora

zresztą nawet w wielu instrukcjach jest że przy takim użytkowaniu należy skrócić przebieg o połowę hmm.gif

Napisano

> gorzej z filtrem

wyciek i dolewki to też rodzaj filtrowania wink.gif

Napisano

dolewam ale całość zmieniam co roku lub wcześniej co 10 tys

Napisano

> dolewam ale całość zmieniam co roku lub wcześniej co 10 tys

co 10... czy to nie jest gruba przesada?

ile zaleca producent?

Napisano

jak mowimy o renowkach - one maja system ktory analizuje styl jazdy kierowcy i jesli jest taka potrzeba sam skroci czas jaki jest wymagany do wymiany oleju

to jest w nowych dci oraz benzynowych tce

--

System kontroli jakości oleju (OCS) wykrywa przedwczesne pogorszenie jakości oleju spowodowane szczególnymi warunkami eksploatacji. Do nich zaliczamy:

1) co najmniej 50% przebiegu z V poniżej 30km/h lub przy silniku pracującym na obrotach jałowych (głównie jazda w mieście, taxi, samochody dostawcze).

2) długotrwałe użytkowanie (> 5000 km/rok) w temperaturach powyżej 30C lub poniżej -15C,

3) Praca w otoczeniu o dużym zapyleniu (>1000km na placach budowy, torach wyścigowych).

4) Długotrwałe użytkowanie (>3000km/rok) w krajach, w których dostępny olej silnikowy lub paliwo nie spełniają wymogów firmy Renault.

5) Co najmniej 30% przebiegu z przyczepą lub przyczepą turystyczną o masie powyżej 500kg (dotyczy określonych pojazdów).

Napisano

> W firmie były renówki serwisowane zgodnie z poleceniami producenta (przeglądy co 30000km), a ze

> względu na ciężkie nogi kierowców to po pewnym czasie olej na dolewki kupowało się nie w

> litrowych a w 4 litrowych opakowaniach

Tak? A ja najczęściej miedzy wymianami nic nie dolewałem....

Napisano

> w stanach używa się często słabych jakościowo olejów do samochodów mało skomplikowanych, ale

> wymienia się oleje często co 3-5kkm.

Słyszałem ze co 5 tys mil

Samochody osiągają olbrzymie przebiegi.

Częsciowo z uwagi na duze pojemności i dłuższe jednorazowe przebiegi...

Ale też nie wszystki..

Kiedyś przegladajac w USA samochody w komisie widziałem w paru przypadkach info typu 80 tys mil - po remoncie kapitalnym silnika...

Napisano

> Słyszałem ze co 5 tys mil

> Samochody osiągają olbrzymie przebiegi.

> Częsciowo z uwagi na duze pojemności i dłuższe jednorazowe przebiegi...

> Ale też nie wszystki..

> Kiedyś przegladajac w USA samochody w komisie widziałem w paru przypadkach info typu 80 tys mil -

> po remoncie kapitalnym silnika...

To chyba nie tak do końca jak mówicie, miałem samochód sprowadzony z kanady przeznaczony na rynek usa i w instrukcji była informacja że wymiana oleju w zależności od miejsca użytkowania. I w USA wymiana była zalecana o połowę wcześniej niż w Europie, podobno jest to spowodowane zawartością siarki w paliwie.

Napisano

> To chyba nie tak do końca jak mówicie, miałem samochód sprowadzony z kanady przeznaczony na rynek

> usa i w instrukcji była informacja że wymiana oleju w zależności od miejsca użytkowania. I w

> USA wymiana była zalecana o połowę wcześniej niż w Europie, podobno jest to spowodowane

> zawartością siarki w paliwie.

Tyle ze od wielu lat w USA nie ma siarki w paliwie a dealerzy nadal chcą zmieniać olej co tydzień. W pojazdach GM jest system który "oblicza" stan oleju (na podstawie ilości startów, przyspieszen, temperatur itp) i np. w Malibu wołał o zmiany co jakieś 20 tysięcy km. Ale dealer u którego kupiliśmy Camaro powiedział ze mamy ignorować ten system i zmieniać co 5000 mil. Podejrzewał bym go o chęć zarobku, ale wymiany oleju są za darmo więc sumie w ich interesie jest zmieniane jak najrzadziej.

Napisano

> Rok trwa rok niezależnie jak często jeździsz (365-366 dni).

> Jak robisz krótkie odcinki to olej szybciej będzie tracił swoje właściwości.

> Jak przeciągniesz delikatnie wymianę oleju to nic się nie stanie, ale na zimę lepiej mieć świeży

> olej niż przepracowany .

Fiat zaleca np wymianę po 18m-ca jak mało jeździsz zlosnik.gif

Napisano

> Tak. Molekuły mają to zaprogramowane (w momencie otworzenia bańki startują licznik na 365 dni).

> Dodatkowo należy uważać i po roku przestępnym wymiana o jeden dzień kalendarzowy wcześniej.

> Inaczej zatarcie panewek jak w banku.

zlosnik.gifclaps.gif No masz, wiedziałem ! zlosnik2.gif Na pewno jest za odpowiedzialne to sreberko, które jest do zerwania po odkreceniu korka 270635636-JUMP2.gif

Napisano

> Wszyscy mówią wymienia sie olej po roku czasu lub po 15 kkm ale dajmy na to kupilem olej który ma

> juz 6 miesiecy bo pisze na bańce ... i teraz jak poleży mi jeszcze 6 miesiecy to co wyrzucić

> tak ? Albo dajmy na to wleje go dziś i za 6 miesięcy już do wymiany tak ? Albo jeszcze tak ze

> wleje go dziś i bede jeździł sporadycznie w niedziele do sklepu jak emeryt i co ile ten rok

> bedzie trwał ?

A mi się wydaje, że to taki motoryzacyjny mit wylansowany przez producentów olejów po to, żeby kupować i wymieniać oleje i filtry.

Napisano

> co 10... czy to nie jest gruba przesada?

> ile zaleca producent?

co 30 ale to jest gruba przesada

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.