Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Mikrotest Peugeot 508 w wersji kombi

Featured Replies

Napisano

Miałem przez kilka dni niewątpliwą przyjemność pojeżdżenia Peugeot'em 508 w wersji SW i postanowiłem podzielić się moimi wrażeniami. Najpierw kilka zdjęć:

peugeot508001.jpg

peugeot508002.jpg

peugeot508003.jpg

peugeot508004.jpg

peugeot508005.jpg

peugeot508006.jpg

Z zewnątrz

Moim zdaniem samochód jest piękny. Uwielbiam nadwozia "kombi", a ten Peugeot jest moim zdaniem jednym z najpiękniejszych samochodów kombi jakie poruszają się po drogach Europy. Poza tym Peugeot był duży. Duży nawet jak na warunki USA, a jak na małą Europę to olbrzymi. Sprawiało to niestety sporo problemów przy parkowaniu, ale o tym później.

Samochód był wyposażony w automatycznie składane lusterka (przydatne bardzo!) , w światła LED + ksenony i w raczej dość baloniaste opony. Dach był praktycznie cały ze szkła - można było odsłonić go i jazda w nocy stawała się wspaniałym przeżyciem. Otworzyć się niestety nie dało.

Wewnątrz

Moim zdaniem wnętrze było bardzo ładne i z raczej przyzwoitych plastików. Kierownica była spłaszczona od dołu co wbrew moim przypuszczeniom nie było wcale niewygodne. Samochód miał bardzo dobrze działającą automatyczną klimatyzację i bardzo przyzwoitą nawigację, choć ekranik był niestety moim zdaniem zdecydowanie za mały a mapa była jak dla małych dzieci. Za to wpisywanie adresu w nawigację wymagało sporo cierpliwości, bo ekran nie był dotykowy. Samochód miał też automatyczne światła długie których niestety nie miałem okazji przetestować z uwagi na duży ruch na drogach. Aha - nawigacja dostawała na bieżąco informacje o korkach i umiała znaleźć drogę wokół nich co uratowało nas przed spóźnieniem się na samolot.

Jazda

I tu moje zachwyty się kończą. Dostałem wersję z dwulitrowym silnikiem napędzanym tłustym płynem którym były umazane dystrybutory i po tankowaniu którego należało umyć ręce. Silnik wykazywał jakiekolwiek objawy posiadania momentu obrotowego w zakresie 1800-3500 obrotów. Poniżej 1800 obrotów wciskanie gazu do dechy nie powodowało żadnej reakcji, powyżej 3500 obrotów było wyraźnie czuć że moment na kołach gwałtownie spada. Czerwone było od 4500, ale silnik kręcił się do conajmniej 5000 (po co czerwone pole jak można kręcić wyżej?!?!?). Powodowało to że trzeba było machać skrzynią biegów do nieprzytomności żeby utrzymać jaką taką dynamikę jazdy. Skrzynia też była beznadziejna - nigdy nie wiedziałem czy udało mi się trafić w czwórkę czy w szóstkę. Zmieniając biegi miałem wrażenie mieszania gęstego ciasta. Do tego samochód był miękko-twardy - z jednej strony skakał na wybojach a z drugiej przy większych prędkościach chwiał się jak stary Cadillac. Jazda powyżej 200 km/h na autostradzie w Niemczech wymagała sporo odwagi, bo także hamulce nie były najlepsze (podejrzewających że dostałem jakiegoś starego grata chcę poinformować że samochód miał na liczniku 8000 kilometrów). A rozpędzenie się do tej prędkości było nie lata wyczynem, ponieważ powyżej 170 km/h przyspieszenie właściwie nie występowało i prędkość trzeba było wypracowywać.

Następnym problemem były rozmiary samochodu, kiepska widoczność do tyłu i brak kamery do cofania co powodowało że manewrowanie na parkingach w Niemczech było wielkim wyzwaniem. A jak dotarłem do Salzburga to okazało się że w niektóre uliczki daje się wyłącznie wjechać po złożeniu lusterek. A jak kobieta w hotelu pokazała mi ich "parking" to ją wyśmiałem. Ale potem okazało się że człowiek nie guma i nie pęka i udało mi się wcisnąć 508 w szczelinę w którą bym pewnie Smartem nie próbował parkować. Zajęło mi to pół godziny, ale się udało.

Zużycie paliwa też nie było jakieś rewelacyjne - średnie zużycie wyszło mi prawie 7 litrów na setkę w głównie autostradowym ruchu (zrobiłem nim 1600 km w kilka dni).

Podsumowanie

Piękny samochód ale z zupełnie nieadekwatnym silnikiem, zawieszeniem i hamulcami. Do stania przed domem i wkurzania sąsiadów jest genialny, ale jeździć tym na codzień bym nie chciał. Bo po pierwsze krowa, po drugie wielka a po trzecie z hamulcami z gąbki i zawieszeniem które jest tak źle zestrojone jak tylko się da - wyraźnie wzorowano się na starych Cadillacach.

Napisano
  • Autor

> A ja z innej beczki: jak Ci się podróżowało po Niemczech w porównaniu do USA?

Drogi wąskie, nawierzchnia taka sobie, słynne autobahns zatłoczone i tylko gdzieniegdzie można przygazować. Strasznie dużo samochodów wszędzie. Do tego pełno ludzi ciągnie zupełnie nieadekwatnymi pojazdami wielkie przyczepy wlekąc się pod górę z prędkością traktora. Na autostradach sporo ludzi którzy uważają że niezależnie od ograniczenia należy jechać 90 km/h. Jedyne co mi się podobało to brak właścicieli lewego pasa którzy w USA są zmorą.

Aha - i wspomnienie-horror - korek, parking przy autostradzie i parking BEZ KIBLI. Facet zasłania kocem żonę stawiającą kloca, moja żona mówiąc "w Monachium opalaliśmy się nago" leje na środku trawnika nie przejmując się gapiami. Normalnie horror.

I jeszcze druga uwaga - pomimo sporego upału i ostrego słońca widać było wiele osób które z uporem maniaka jechały kabrioletami ze zdjętym dachem. Jeden facet na moje oko miał już poważne poparzenia słoneczne a i tak stał ze zdjętym dachem w korku. Po co???

Napisano

> I tu moje zachwyty się kończą. Dostałem wersję z dwulitrowym silnikiem napędzanym tłustym płynem

> którym były umazane dystrybutory i po tankowaniu którego należało umyć ręce.

Kiedyś tak napisałem na ak to mnie obśmiano... Czyli nie nie jestem sam...

> Silnik wykazywał

> jakiekolwiek objawy posiadania momentu obrotowego w zakresie 1800-3500 obrotów. Poniżej 1800

> obrotów wciskanie gazu do dechy nie powodowało żadnej reakcji, powyżej 3500 obrotów było

> wyraźnie czuć że moment na kołach gwałtownie spada.

Niedawno jeździłem dwulitrowym dieslem w tym samochodzie i uważam, że bardzo przyjemnie się zbierał. Mój miał moc 160KM i w zupełności wystarczał do bardzo dynamicznej jazdy. Bardzo podobnie jechał do 150KM kompaktu z turbobenz. Normalny samochód bez jakichś sporych wad.

> Czerwone było od 4500, ale silnik kręcił

> Powodowało to że

> trzeba było machać skrzynią biegów do nieprzytomności żeby utrzymać jaką taką dynamikę jazdy.

Bez przesady. Spocić się nie spocisz. Norma w 6 biegowych manualach...

> Skrzynia też była beznadziejna - nigdy nie wiedziałem czy udało mi się trafić w czwórkę czy w

> szóstkę.

Nie miałem z tym problemu. Może dlatego, że na co dzień jeżdżę manualem...

> Zmieniając biegi miałem wrażenie mieszania gęstego ciasta. Do tego samochód był

> miękko-twardy - z jednej strony skakał na wybojach a z drugiej przy większych prędkościach

> chwiał się jak stary Cadillac.

Ale z czym to porównujesz, bo nic takiego nie zanotowałem?

> Następnym problemem były rozmiary samochodu, kiepska widoczność do tyłu i brak kamery do cofania co

> powodowało że manewrowanie na parkingach w Niemczech było wielkim wyzwaniem.

Miałeś chociaż czujniki parkowania?

Napisano
  • Autor

> Kiedyś tak napisałem na ak to mnie obśmiano... Czyli nie nie jestem sam...

Brzydzę się tankowania ropy - dystrybutory są zawsze umorusane. Na szczęście tankuje się co 1000 km.

> Niedawno jeździłem dwulitrowym dieslem w tym samochodzie i uważam, że bardzo przyjemnie się

> zbierał. Mój miał moc 160KM i w zupełności wystarczał do bardzo dynamicznej jazdy. Bardzo

> podobnie jechał do 150KM kompaktu z turbobenz. Normalny samochód bez jakichś sporych wad.

Ten miał 163 KM - moim zdaniem conajmniej 100 KM za mało jak na samochód tych rozmiarów i tej wagi. Lexus żony waży mniej i ma 350 KM i to jest odpowiednia ilość mocy na samochód tych rozmiarów i wagi. 160 KM to można zamontować w samochodzie o rozmiarach i wadze Mazdy Miata (a i tak osiągi będą przeciętne). Do tego diesel z uwagi na krótki zakres użytecznych obrotów potrzebuje mieć znacznie wyższą moc żeby dorównać benzynie.

> Bez przesady. Spocić się nie spocisz. Norma w 6 biegowych manualach...

Po całym dniu jazdy ręka mi odpadała. Współczuję ludziom jeżdżacym tym na codzień.

> Nie miałem z tym problemu. Może dlatego, że na co dzień jeżdżę manualem...

Człowieka można do wszystkiego przyzwyczaić, ale warto wiedzieć że istnieją silniki z szerokim zakresem użytecznych obrotów i skrzynie automatyczne.

> Ale z czym to porównujesz, bo nic takiego nie zanotowałem?

W sumie to do niczego, po prostu opisuje swoje wrażenia z jazdy.

> Miałeś chociaż czujniki parkowania?

Miał, ale ja lubię widzieć gdzie jadę a w tym pojeździe cofanie wymagało zaciśnięcia zębów i wiary w działanie czujników.

Napisano

> Brzydzę się tankowania ropy - dystrybutory są zawsze umorusane.

Rekawiczki na stacjach paliw pewnie przeoczyles lub nie wiesz do czego sluza ?

Napisano
  • Autor

> Rekawiczki na stacjach paliw pewnie przeoczyles lub nie wiesz do czego sluza ?

Co to ja ginekolog jestem, żeby rękawiczki zakładać?

Napisano

> Zużycie paliwa też nie było jakieś rewelacyjne - średnie zużycie wyszło mi prawie 7 litrów na setkę

> w głównie autostradowym ruchu (zrobiłem nim 1600 km w kilka dni).

Ile sie spodziewales, ze spali ? Sam piszesz, ze doiles samochod na maksa (200 km/h) mial spalic 5l/100 ? Troche wiecej realizmu i trzezwego spojrzenia na to czym i jak jezdzisz.

Napisano

> Co to ja ginekolog jestem, żeby rękawiczki zakładać?

Nie zakladaj, tylko potem nie placz, ze nie wiesz jak sie tankuje diesla hehe.gif

Napisano
  • Autor

> Ile sie spodziewales, ze spali ? Sam piszesz, ze doiles samochod na maksa (200 km/h) mial spalic

> 5l/100 ? Troche wiecej realizmu i trzezwego spojrzenia na to czym i jak jezdzisz.

Te 200 na godzinę to udało mi się raz na kawałku pustej autostrady osiągnąć. Większość trasy przejechałem w Austrii = 140 km/h max. Przy podobnej jeździe Lex spaliłby w okolicach 8-10 litrów na setkę = nie rozumiem zupełnie tego wsadzania maleńkich, dychawicznych silniczków.

Napisano
  • Autor

> Te 200 na godzinę to udało mi się raz na kawałku pustej autostrady osiągnąć. Większość trasy

> przejechałem w Austrii = 140 km/h max. Przy podobnej jeździe Lex spaliłby w okolicach 8-10

> litrów na setkę = nie rozumiem zupełnie tego wsadzania maleńkich, dychawicznych silniczków.

Oczywiście.

Napisano

> Te 200 na godzinę to udało mi się raz na kawałku pustej autostrady osiągnąć. Większość trasy

> przejechałem w Austrii = 140 km/h max. Przy podobnej jeździe Lex spaliłby w okolicach 8-10

> litrów na setkę = nie rozumiem zupełnie tego wsadzania maleńkich, dychawicznych silniczków.

Marek, jezdzilem benzynami i dieslami. Jestem pewien, ze skoro ten konkretny model spalil 7/100 i nie byl zepsuty lub zajezdzony (8kkm na auto z wypozyczalni to nie jest malo, rozne swiry wypozyczaja - czasem, zeby sobie pokatowac) to Lex o mocy x2 i porownywalnej masie nie moglby spalic mniej niz 10, a to juz jest 50% wieksze spalanie czyli duzo wieksze.

Napisano

> Brzydzę się tankowania ropy - dystrybutory są zawsze umorusane.

Bzdura do kwadratu, nie spotkałem jeszcze na stacjach w Polsce takiego

dystrybutora... Ale ja leję na Neste, czasem na BP.

Napisano

> Człowieka można do wszystkiego przyzwyczaić, ale warto wiedzieć że istnieją silniki z szerokim

> zakresem użytecznych obrotów i skrzynie automatyczne.

Ale takie mieszanie biegami to sama przyjemność, ja to lubię smile.gif

Napisano

> Nie zakladaj, tylko potem nie placz, ze nie wiesz jak sie tankuje diesla

Ty no ale po co zakładać rękawiczki? Pokaż mi uwalony pistolet ON.

Mnie nawet ręka nie śmierdzi po tankowaniu.

Napisano

> Te 200 na godzinę to udało mi się raz na kawałku pustej autostrady osiągnąć. Większość trasy

> przejechałem w Austrii = 140 km/h max. Przy podobnej jeździe Lex spaliłby w okolicach 8-10

> litrów na setkę = nie rozumiem zupełnie tego wsadzania maleńkich, dychawicznych silniczków.

W Europie to jest dość duży silnik już. Macie w USA manię wielkości.

To rozbestwia, bo auta startują jak rakiety... A tutaj trzeba poczekać.

Napisano

> Ty no ale po co zakładać rękawiczki? Pokaż mi uwalony pistolet ON.

> Mnie nawet ręka nie śmierdzi po tankowaniu.

Chyba zbyt długo dieslem jeździsz zlosnik.gif

Ja tankowałem swojego dopiero z 5 razy. Nadal mam odruch oglądania pistoletu z każdej strony. Zawsze jest chociaż w jednym miejscu tłusty oslabiony.gif

Napisano

> Ty no ale po co zakładać rękawiczki? Pokaż mi uwalony pistolet ON.

> Mnie nawet ręka nie śmierdzi po tankowaniu.

ja średnio raz na kilka tankowań brudzę sobie ręce przy wlewaniu ON.

Napisano

> ja średnio raz na kilka tankowań brudzę sobie ręce przy wlewaniu ON.

Pół godziny temu Neste a24 Szczecin rondo Uniwersyteckie - upaprany pistolet no.gif naszczęście wożę w doblo rękawice robocze zlosnik.gif

Napisano

> Ale takie mieszanie biegami to sama przyjemność, ja to lubię

mieszanie biegami to przyjemność, ale w fajnym aucie, a nie w śmierdzącym ropą Fiacie Stilo grinser006.gif

Napisano

> Ale takie mieszanie biegami to sama przyjemność, ja to lubię

jaka w tym przyjemnosc cfaniaczek.gif

Napisano

> Ty no ale po co zakładać rękawiczki? Pokaż mi uwalony pistolet ON.

Prosze bardzo:

Statoil, Warszawa, ul. Plaskowickiej

Ciechocinek, stacja Orlen na wlocie

Torun, stacja Shell przy moscie

Znalazloby sie tego sporo wiecej, ale nie prowadze statystyk.

> Mnie nawet ręka nie śmierdzi po tankowaniu.

Moze zmysl powonienia juz nie dziala jak trzeba.

Napisano

> Te 200 na godzinę to udało mi się raz na kawałku pustej autostrady osiągnąć.

do osiągnięcia 200km/h tym samochodem potrzebny jest kawałek niemieckiej autostrady i nie więcej niż 1 minuta...

Napisano

> Miałem przez kilka dni niewątpliwą przyjemność

Najważniejsza jest przyjemność smile.gif

Co do silnika i mocy to zgadzam się z tobą że w aucie o masie powyżej 1,5 tony ... czy tak jak w Oplu Insygni ponad 1,8 tony nawet 195 KM i 400 Nm to nic rewelacyjnego ..... - około 10 kg/ 1 KM ... ale w Stanach te wasze kosiarki do trawy mają V6 -tki smile.gif więc co dopiero auto kombi smile.gif ....

Sama sylwetka jest poprawna ale czegoś brakuje.... zbyt stonowana ....

Napisano

> Miałem przez kilka dni niewątpliwą przyjemność pojeżdżenia Peugeot'em 508 w wersji SW

W EU raczej nie ma potrzeby większych silników, choć z tego co wiem, to ten z PUGa nie wygrywa jakiś laurek w porówaniu z innymi silnikami konkurencji.

Co do użyteczności w obrotach - zgadzam się z Tobą w 100% - silniki disela są pod tym kontem beznadziejne. Jedyne rozwiązanie to dobry automat.

Co do spalania, hmm i się z Tobą zgodzę i nie. W zależności jak się jeździ, to spalanie 7l według mnie jest dobre.

Spodziewam się, że okolice 8l jesteś w stanie zrobić w Lexie, pytanie tylko czy w takich samych warunkach jak tym pugiem (ja potrafiłem w silniku 3.8 litra i 380KM przy ostrej jeździe do 260km/h - oczywiście na autostradach niemieckich - i dozwolonej jeździe po mieście, wraz korkami, zejść do 10litrów na 100km)

Ogólnie auto mi się podoba, i wcale nie jest takie duże (w porównaniu do konkurencji), natomiast na testach regularnie przegrywa z innymi autami

Napisano

> jaka w tym przyjemnosc

kwintesencja jazdy autem, niektórzy lubią śmierdzące i ryczące

maszyny, ja lubię manuala. ok.gifsmile.gif

Napisano

> kwintesencja jazdy autem, niektórzy lubią śmierdzące i ryczące

> maszyny, ja lubię manuala.

bo automatem nigdy nie jeździłeś grinser006.gif

Napisano

niektórzy lubią śmierdzące i ryczące

> maszyny,

Znaczy sie diesle? grinser006.gif

Napisano

> kwintesencja jazdy autem, niektórzy lubią śmierdzące i ryczące

> maszyny, ja lubię manuala.

coś w tym jest, ja też lubię "mieszać" - jazda sie wydaje jakaś taka bardziej "bezpośrednia" hmm.gif

automaty są super do miasta w korki jak sie chce spokojnie jechać zlosnik.gif

Napisano

> Rekawiczki na stacjach paliw pewnie przeoczyles lub nie wiesz do czego sluza ?

a jestes pewien, ze w Niemczech sa takie rekawiczki?

bo np. w Szwecji jeszcze nie widzialem stacji, na ktorej by byly

za to w Polsce sa na prawie kazdej

Napisano

> Ty no ale po co zakładać rękawiczki? Pokaż mi uwalony pistolet ON.

> Mnie nawet ręka nie śmierdzi po tankowaniu.

tak, oczywiscie, ale to pewnie dlatego, ze jestes cudownym dzieckiem

moje doswiadczenie pokazuje, ze prawie na kazdej stacji pistolet jest mniej lub bardziej upaprany ON.

a nawet jak jest prawie czysty to i tak na rekach czuc delikatny smrod ropy

Napisano

> a jestes pewien, ze w Niemczech sa takie rekawiczki?

Nie wiem czy na kazdej, ale na Shellu w okolicach Goerlitz byly, tak samo jak na Aralu przy granicy z Holandia i na Shellu w okolicach Berlina.

Napisano

> Nie wiem czy na kazdej, ale na Shellu w okolicach Goerlitz byly, tak samo jak na Aralu przy granicy

> z Holandia i na Shellu w okolicach Berlina.

no chyba, ze tak

myslalem, ze te rekawiczki to typowo Polski wynalazek

a na Shellu w Szwecji nie tankuje, bo sprzedaja ekologicznego diesla zlosnik.gif

Napisano

> Bzdura do kwadratu, nie spotkałem jeszcze na stacjach w Polsce takiego

> dystrybutora... Ale ja leję na Neste, czasem na BP.

jeździłem dieslem przez pół roku i to co mnie zawsze wkurzało to uwalony pistolet od ON prawie na każdym tankowaniu, gdzie przy PB nie ma prawie w ogóle tego zjawiska !

Napisano

> Nie wiem czy na kazdej, ale na Shellu w okolicach Goerlitz byly, tak samo jak na Aralu przy granicy

> z Holandia i na Shellu w okolicach Berlina.

Ja tam woże swoje waytogo.gif

Z doblo nie wstyd wyjmować grinser006.gif

Napisano

> jaka w tym przyjemnosc

machanie ręką jeszcze ujdzie, ale to ciągłe dyganie lewą nogą to sick.gif

Napisano
  • Autor

> coś w tym jest, ja też lubię "mieszać" - jazda sie wydaje jakaś taka bardziej "bezpośrednia"

> automaty są super do miasta w korki jak sie chce spokojnie jechać

W Polsce wypozyczylem Opla Vectra z takim śmiesznym automatem który był chyba zautomatyzowanym, jednosprzeglowym manualem. Do porządnego automatu było temu daleko, ale i tak jeździło się z tym o niebo lepiej niż ze zwykłym manualem. Nawet na trasie.

Napisano

> Ty no ale po co zakładać rękawiczki? Pokaż mi uwalony pistolet ON.

> Mnie nawet ręka nie śmierdzi po tankowaniu.

Też nie jestem w stanie tego pojąć. Mam tylko jedno auto benzynowe, reszta to diesle i nigdy po tankowaniu nie miałem brudnych rąk niewiem.gif

Napisano

> W Polsce wypozyczylem Opla Vectra z takim śmiesznym automatem który był chyba zautomatyzowanym,

> jednosprzeglowym manualem. Do porządnego automatu było temu daleko, ale i tak jeździło się z

> tym o niebo lepiej niż ze zwykłym manualem. Nawet na trasie.

Ale nie uważasz że pedał sprzęgła, przez lewarek samochód dostarcza wiele fajnych informacji? Czuć jak silnik oddaje moc, nie wiem - ja tam lubię to uczucie hmm.gif

Choćby sama możliwość strzału ze sprzęgła jest fajna zlosnik.gif

Napisano

> Ale nie uważasz że pedał sprzęgła, przez lewarek samochód dostarcza wiele fajnych informacji? Czuć jak silnik oddaje moc, nie wiem - ja tam lubię to uczucie

Może poduszki silnika masz uwalone, skoro czujesz "moc" na lewarku albo pedale sprzęgła wink.gif

Napisano
  • Autor

> Ale nie uważasz że pedał sprzęgła, przez lewarek samochód dostarcza wiele fajnych informacji? Czuć

> jak silnik oddaje moc, nie wiem - ja tam lubię to uczucie

Chwile się zastanawiałem nad odpowiedzią na to pytanie. I w sumie to nie wiem. Bo z jednej strony ręczna skrzynia w lekkim samochodzie o dużej mocy daje sporo frajdy. Z drugiej strony przyzwoity DSG w podobnym samochodzie tez daje sporo frajdy a do tego jak człowiekowi się nie chce to może jechać bez machania wajchą. Natomiast manual w dychawicznym dieslu to sadyzm i nic poza oszczędnościami nie uzasadnia jego montażu.

Na HP był filmik kolegi który jechał na torze. Od razu mnie uderzyło to jak powoli zmieniał biegi. Zakładam ze chłopak się zna na tym jak zmieniać biegi = ograniczeniem była skrzynia. Automaty potrafia zrobić to znacznie szybciej przez co nie marnuje się cennych sekund.

Napisano

> Ale nie uważasz że pedał sprzęgła, przez lewarek samochód dostarcza wiele fajnych informacji? Czuć

> jak silnik oddaje moc, nie wiem - ja tam lubię to uczucie

Jakie to ważne i fajne informacje może przekazać pedał sprzęgła? hehe.gif Lewarek w sprawnym aucie tez nie przekazuje absolutnie nic, tylko wkurza swoim istnieniem.

Może w typowo sportowych autach na torze tak, ale mówimy o normalnych autach i normalnej jeździe.

Napisano

> Jakie to ważne i fajne informacje może przekazać pedał sprzęgła? Lewarek w sprawnym aucie tez nie

> przekazuje absolutnie nic, tylko wkurza swoim istnieniem.

zadajesz trudne pytania - generalnie to wszystko jest kwestią percepcji - jest coś takiego że samochód z manualem, pozwalający rozpiąć/spiąć napęd mechanicznie sprzęgłem, pozwalający wbić przełożenie "wajchą" wydaje się dla mnie osobiście bardziej częścią mnie, jako kierowcy spineyes.gif

a na sprzęgle czuć, choćby moment spięcia napędu - tak naprawde przy szybszej jeździe możesz wpływac na jazdę sposobem spięcia nawet kosztem tarczy sprzęgła zlosnik.gif Lewarkiem możesz wbijac biegi twardo, łagodnie, możesz redukować kiedy chcesz - piękna sprawa zlosnik.gif

> Może w typowo sportowych autach na torze tak, ale mówimy o normalnych autach i normalnej jeździe.

Napisano

> Automaty

> potrafia zrobić to znacznie szybciej przez co nie marnuje się cennych sekund.

wiem że to ekstremalny przykład i nie na drogę, ale polecam przejażdżkę z kłówką - zmienia pogląd na szybką zmianę biegów w aucie zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

W automacie tez to możesz - u mnie np. skrzynia liczy czas naciśnienia łopatki - jak klikniesz w nia to masz zmianę jak w F1 z łamaniem kręgosłupa. Jak przytrzymasz dłużej to zmiana jest bardziej delikatna. Więc tez możesz sobie decydować. Jedyne czego mi brakuje to możliwości jazdy na luzie.

Napisano
  • Autor

> wiem że to ekstremalny przykład i nie na drogę, ale polecam przejażdżkę z kłówką - zmienia pogląd

> na szybką zmianę biegów w aucie

Automat nadal potrafi zrobić to szybciej. Nie bez powodu w F1 pozbawiona kierowców możliwości ręcznej zmiany biegów. Tak, wiem ze to troche inna technologia, ale człowiek nie jest w stanie konkurować z maszynami. A niechęć większości użytkowników do automatów wynika z tego ze ich doświadczenia ograniczają się do jakichś beznadziejnych skrzyń, zwykle ze sprzeglem hydro i czterema biegami. W porównaniu z takim automatem to nawet skrzynia z Poldka jest lepsza.

Napisano

> zadajesz trudne pytania - generalnie to wszystko jest kwestią percepcji - jest coś takiego że

> samochód z manualem, pozwalający rozpiąć/spiąć napęd mechanicznie sprzęgłem, pozwalający wbić

> przełożenie "wajchą" wydaje się dla mnie osobiście bardziej częścią mnie, jako kierowcy

> a na sprzęgle czuć, choćby moment spięcia napędu - tak naprawde przy szybszej jeździe możesz

> wpływac na jazdę sposobem spięcia nawet kosztem tarczy sprzęgła Lewarkiem możesz wbijac

> biegi twardo, łagodnie, możesz redukować kiedy chcesz - piękna sprawa

> > Może w typowo sportowych autach na torze tak, ale mówimy o normalnych autach i normalnej jeździe.

Dobra, zgodzę się, ale nie całkiem zlosnik.gif W automacie też możesz redukować ręcznie, to takie "wirtualne" biegi, na dodatek możesz robić coś, czego za nic nie zrobisz przy manualnej. Manualna skrzynia ma stałe przełożenia, np. jadąc 130 na V masz 3000 obrotów, a na IV 5000. I nic z tym nie zrobisz. Przy bezstopniowej chcesz - masz 2000 przy 130, a chcesz - 7000 wink.gif

Napisano

> Miałem przez kilka dni niewątpliwą przyjemność pojeżdżenia Peugeot'em 508 w wersji SW i

....

> bardzo dobrze działającą automatyczną klimatyzację i bardzo przyzwoitą nawigację, choć ekranik

> tak źle zestrojone jak tylko się da - wyraźnie wzorowano się na starych Cadillacach.

Miło że potrafiłeś spojrzeć z innej perspektywy na auto.

To samo mysle o tym samochodzie. Byłem na jezdzie probnej dokladnie takim egzemplarzem. Ten diesel nie jedzie zupełnie. Prowadzenie gumowe. Wnętrze i samo auto wygląda fajnie. DO ergonomiii trudno miec zastrzeżenia jak się robi 10-20 km podczas jazdy probnej. Ale nie kupilbym z innego powodu...

jechalem democarem który miał totalnie wybite przednie zawieszenie. Coś straszliwie nawalało z przodu... Auto miało kilka tysięcy przebiegu. Wstyd dla dealera, że pozwala takim jezdzic klientom. i niedobrze to swiadczy o trwałości smile.gif

Napisano

> Manualna skrzynia

> ma stałe przełożenia, np. jadąc 130 na V masz 3000 obrotów, a na IV 5000. I nic z tym nie

> zrobisz. Przy bezstopniowej chcesz - masz 2000 przy 130, a chcesz - 7000

akurat jeździłem z CVT i powiem szczerze że tam już się ma wrażenie totalnego oderwania pracy silnika od tego w jaki sposób zachowuje się auto - być może to kwestia przyzwyczajenia bo jeździłem krótko, ale to chyba nie dla mnie zlosnik.gif i ten dźwięku zażynanego muła... bleeee zlosnik.gif

z "automatów" najbardziej podobała mi się 7-biegowa z E60 M5 którą miałem okazję się przejechać zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> akurat jeździłem z CVT i powiem szczerze że tam już się ma wrażenie totalnego oderwania pracy

> silnika od tego w jaki sposób zachowuje się auto - być może to kwestia przyzwyczajenia bo

> jeździłem krótko, ale to chyba nie dla mnie i ten dźwięku zażynanego muła... bleeee

> z "automatów" najbardziej podobała mi się 7-biegowa z E60 M5 którą miałem okazję się przejechać

CVT powoduje ze samochód zachowuje się jak elektryczny. Mozna to polubić, ale pod warunkiem ze nie słychać silnika.

P.S. Ciekawe co byś mówił o układzie napędowym Lexusa GS 450h gdzie nie ma żadnych skrzyń biegów.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.