Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Blokowanie parkującego tyłem

Featured Replies

Napisano

Parkowanie "prostopadłe" pod marketem.

Jest miejsce z prawej strony (za mną jedzie inne auto), włączam kierunkowskaz, skręcam w lewo, zatrzymuję się stojąc pod skosem tyłem do miejsca.

Włączam wsteczny - w tym czasie podjeżdża auto, które jechało za mną, i blokuje mi wjazd na miejsce parkingowe. Samo też nie może przejechać, bo ma za mało miejsca (nie opuściłem swojego "pasa ruchu").

Jak wygląda taka sytuacja z punktu widzenia KD? Czy ten blokujący musi się cofnąć, czy ja muszę podjechać do przodu żeby zrobić mu miejsce żeby mógł pojechać dalej?

EDIT:

Sytuacja miała miejsce w sobotę - stałem tak z 2 minuty. W międzyczasie próbowałem przemówić facetowi do rozsądku, bo już korek się zaczął robić z obu stron (miał nadal miejsce do cofnięcia), ale się uparł, zamknął w samochodzie i siedział obrażony cholera wie na co. Ustąpił dopiero, gdy inny kierowca do niego podszedł i powiedział że jest z dziećmi. Coś jeszcze burknął "robię to tylko dla ciebie i dlatego że z dziećmi jesteś".

Analiza psychologiczna jest oczywista - facet ma kompleksy, ale pytam o wykładnię KD, ponieważ zdarzenie nagrałem i - gdy już zaparkowałem - widać jego numery rejestracyjne. Zastanawiam się, czy zgłaszać to na policję.

Napisano
To nie kwestia KD tylko zwykłej kultury. A jak trafisz na chama, to i nawet zapis w KD ci nie pomoże....
Napisano

> (...)

> Jak wygląda taka sytuacja z punktu widzenia KD? Czy ten blokujący musi się cofnąć, czy ja muszę

> podjechać do przodu żeby zrobić mu miejsce żeby mógł pojechać dalej?

Ja bym czekał aż on cofnie. zlosnik.gif

Napisano

"Pod marketem" to teren prywatny, nie obowiązuje tam KD (czyba, że są odpowiednie znaki). Kwestia kultury i tyle.

Napisano

Zawsze w takiej sytuacji włączam kierunek, przepuszczam chłopów co som za mną i dopiero ładuję strucla do dziupli smile.gif Właśnie dlatego żeby nie prowokować takich sytuacji. Ty rozumiem nie mogłeś odpuścić i dać przejechać gościowi? Trafiła kosa na kamień smile.gifpalacz.gif Pokój bracie!

Napisano

IMO, jeżeli jest taka możliwość to cofający zawsze powinien ułatwić maksymalnie innym jazdę do przodu.

Ja tak przynajmniej zawszę robię. Taki nawyk od czasu kursu, kiedy to instruktor wpajał mi:

Cofasz? ZAWSZE zachowuj szczególną ostrożność i jeżeli masz taka możliwość ustępuj innym

Napisano
  • Autor

> Zawsze w takiej sytuacji włączam kierunek, przepuszczam chłopów co som za mną i dopiero ładuję

> strucla do dziupli Właśnie dlatego żeby nie prowokować takich sytuacji. Ty rozumiem nie

> mogłeś odpuścić i dać przejechać gościowi? Trafiła kosa na kamień Pokój bracie!

Nie było miejsca na taki manewr - musiałbym stać "pod prąd" równolegle, blokując przeciwny pas ruchu.

Do marketów jeżdżę często i od wielu lat i taki problem spotkał mnie po raz pierwszy - a zawsze parkuję tyłem i wiele razy ktoś jedzie za mną.

Napisano

> Jak wygląda taka sytuacja z punktu widzenia KD? Czy ten blokujący musi się cofnąć, czy ja muszę

> podjechać do przodu żeby zrobić mu miejsce żeby mógł pojechać dalej?

W takiej sytuacji musisz zdecydowanie podjechać do przodu, żeby ten z tyłu mógł kulturalnie zaparkować w tym miejscu grinser006.gif

Napisano

> Zawsze w takiej sytuacji włączam kierunek, przepuszczam chłopów co som za mną i dopiero ładuję

> strucla do dziupli Właśnie dlatego żeby nie prowokować takich sytuacji. Ty rozumiem nie

> mogłeś odpuścić i dać przejechać gościowi? Trafiła kosa na kamień Pokój bracie!

Jeżeli ktoś zaczyna manewr to powinien go dokończyć, potem można się pchać, jeżeli dajesz grzecznie kierunkowskaz i zaczynasz parkować to przecież na parkingu myśląc w sposób nie ograniczony pomagasz innej osobie zaparkować nie wpychając się gdzie się da tylko czekasz .....

Napisano

> Do marketów jeżdżę często i od wielu lat i taki problem spotkał mnie po raz pierwszy - a zawsze

> parkuję tyłem i wiele razy ktoś jedzie za mną.

Jeżdżenie jeżdżeniem, ale chyba nie kupujesz zbyt wiele (o i le w ogóle cokolwiek grinser006.gif) - przecież przy parkowaniu tyłem pakowanie zakupów jest mega uciążliwe, no chyba że jeździsz Skodą 105/120... grinser006.gifhehe.gif

Napisano

> Jak wygląda taka sytuacja z punktu widzenia KD? Czy ten blokujący musi się cofnąć, czy ja muszę

> podjechać do przodu żeby zrobić mu miejsce żeby mógł pojechać dalej?

Blokujący to jesteś Ty. Stoisz w poprzek drogi która on chce jechać prosto.

Napisano
  • Autor

> Jeżdżenie jeżdżeniem, ale chyba nie kupujesz zbyt wiele (o i le w ogóle cokolwiek ) - przecież

> przy parkowaniu tyłem pakowanie zakupów jest mega uciążliwe, no chyba że jeździsz Skodą

> 105/120...

Fakt, jeżdżę skodą, ale trochę większą.

Albo parkuję przy takim niby-chodniku pomiędzy rzędami samochodów, albo z boku jest miejsce żeby podjechać wózkiem, albo kilka razy kursuję z torbami z wózka do bagażnika. Jakoś nie zauważyłem problemu.

Chociaż faktem jest, że ostatnio z castoramy ładowałem jakieś półki i wtedy zaparkowałem przodem.

Napisano
  • Autor

> Blokujący to jesteś Ty. Stoisz w poprzek drogi która on chce jechać prosto.

Jak skręcam w lewo i puszczam tych z naprzeciwka, to też jestem blokującym?

Napisano

> Jak skręcam w lewo i puszczam tych z naprzeciwka, to też jestem blokującym?

Nie , bo to zatrzymanie wynikające z warunków ruchu drogowego, a parkowanie tyłem to zatrzymanie niewynikające z warunków.

Napisano
  • Autor

> Nie , bo to zatrzymanie wynikające z warunków ruchu drogowego, a parkowanie tyłem to zatrzymanie

> niewynikające z warunków.

To jak zaparkować, skoro przy parkowaniu przodem też bym blokował?

Napisano

> Jeżdżenie jeżdżeniem, ale chyba nie kupujesz zbyt wiele (o i le w ogóle cokolwiek ) - przecież

> przy parkowaniu tyłem pakowanie zakupów jest mega uciążliwe, no chyba że jeździsz Skodą

> 105/120...

he he dokładnie, jak mawiał mój dziadek tyłem to się traktory parkuje

Napisano

> Blokujący to jesteś Ty. Stoisz w poprzek drogi która on chce jechać prosto.

A stoi w poprzek bo trafił na ćwierćgłówka z małym siurkiem, który zachowuje się jak by chciał odreagować na reszcie świata, że żona wali go w rogi z całym osiedlem.

Napisano

> Nie , bo to zatrzymanie wynikające z warunków ruchu drogowego, a parkowanie tyłem to zatrzymanie

> niewynikające z warunków.

Jak to nie wynikające z warunków?

Przecież żeby cofnąć/ zaparkować tyłem trzeba się zatrzymać.

To jest parking a nie autostrada.

Napisano

> he he dokładnie, jak mawiał mój dziadek tyłem to się traktory parkuje

następny mądry sick.gif

ja zawsze, ale to ZAWSZE parkuje tyłem. czy to pod blokiem, czy marketem. o wiele szybciej i fajniej mi sie wtedy wyjezdza. a takie osły jak przykład z tego wątku tylko utrudniają parkowanie, bo on ma problem z wytryskiem i nie moze chwile poczekać sick.gif

Napisano

Z prostego wyrachowania wynika że należy sobie wzajemnie ułatwiać życie, w tym wypadku powinien to zrobić ten kierowca dla którego jest to mniejszy problem. Nie da się oparagrafować całości ludzkiego życia, zresztą w efekcie takiego działania ulega ograniczeniu nasza wolność osobista.

Napisano

> się, czy zgłaszać to na policję.

Oczywiscie ok.gifpalacz.gif

"Art. 23.

1. Kierujący pojazdem jest obowiązany:

3) przy cofaniu ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu i zachować szczególną ostrożność, ...

"

Napisano

Ten sam problem pojawia się przy parkowaniu równoległym - w małą dziurę da się sensownie wjechać tylko tyłem. Też barany potrafią z tyłu dojechać do samego zderzaka, uniemożliwiając zaparkowanie...

k.

Napisano

> A stoi w poprzek bo trafił na ćwierćgłówka z małym siurkiem, który zachowuje się jak by chciał

> odreagować na reszcie świata, że żona wali go w rogi z całym osiedlem.

Ja się zgadzam, ale pytal co na to przepisy. Wedlug przepisów on blokuje. A według "kultury" oczywiście tamten...

Napisano

> Jak to nie wynikające z warunków?

> Przecież żeby cofnąć/ zaparkować tyłem trzeba się zatrzymać.

> To jest parking a nie autostrada.

Owszem, ale jak chce cofac, to najpierw powinien wszystkich przepuscic. Oczywiście kulturalnie będzie jak to inni go przepuszcza, no ale według przepisów to on powinien poczekać az inni przejadą.

Napisano

> To jak zaparkować, skoro przy parkowaniu przodem też bym blokował?

Liczyc na kulture innych ok.gif ale jak widzisz nie zawsze na to można liczyc.

Napisano

> Owszem, ale jak chce cofac, to najpierw powinien wszystkich przepuscic.

tylko jak? skoro napisał, ze stoi w poprzek usiłując wjechac w dziure, a inni nie mają miejsca, zeby go ominąć

Napisano

> Owszem, ale jak chce cofac, to najpierw powinien wszystkich przepuscic.

A przepisy są dla ludzi, żeby nam ułatwiać życie, czy odwrotnie? Jeżeli to drugie, to tak, ślepo przestrzegajmy nawet tych najdbzdurniejszych zapisów i twórzmy nowe, a i tak nie da się prawnie usankcjonować wszystkiego - życie jest zbyt skomplikowane.

k.

Napisano

> A przepisy są dla ludzi, żeby nam ułatwiać życie, czy odwrotnie? Jeżeli to drugie, to tak, ślepo

> przestrzegajmy nawet tych najdbzdurniejszych zapisów i twórzmy nowe, a i tak nie da się

> prawnie usankcjonować wszystkiego - życie jest zbyt skomplikowane.

> k.

No przecież wlasnie o tym mowie. Żeby autor wątku nie pytal o przepisy (bo pytał) , bo według nich to on blokuje - a przepisów nie należy slepo przestrzegać, a tu jedyne rozwiązanie tej sytuacji to nie przepisy, a kultura ok.gif

Napisano

> tylko jak? skoro napisał, ze stoi w poprzek usiłując wjechac w dziure, a inni nie mają miejsca,

> zeby go ominąć

Dlatego w tej sytuacji nie należy pytac o przepisy, tylko kierowac się rozsądkiem. Autor pytal o przepisy to mu odpowiedziałem.

Napisano

> Owszem, ale jak chce cofac, to najpierw powinien wszystkich przepuscic. Oczywiście kulturalnie

> będzie jak to inni go przepuszcza, no ale według przepisów to on powinien poczekać az inni

> przejadą.

A jak będzie jak on zacznie cofać a w tym czasie dojedzie ktoś z tyłu?

Napisano

> zawsze

> parkuję tyłem

Jak samochód jadący przede mną przejeżdża wolne miejsce parkingowe, to ja tam wjeżdżam i już. I nic mnie nie obchodzi prywatna koncepcja takiego gościa. Nie mam zamiaru czekać, aż taki gość zastanowi się, czy to miejsce, które akurat minął jest odpowiednie dla jego pojazdu, czy nie, aż taki gość wymyśli czy się tam zmieści czy też nie, czy w końcu raczy włączyć wsteczny bieg czy nie, czy już ustawił lusterko wsteczne czy nie, albo czy już przemieścił na fotelu swoje 40 kilogramów nadwagi po to tylko, żeby zająć dogodną pozycję do obserwacji tego co się za nim dzieje czy jeszcze się wierci. Jak jest miejsce wolne to wjeżdżam, parkuję i koniec, i nawet prawo jest po mojej stronie. Taki mniej więcej tekst usłyszałem kiedyś od gościa, który mi zajął miejsce. zlosnik.gifzlosnik.gif Od tego czasu nie marnuję czasu na bzdury i zawsze wjeżdżam przodem. Podczas pakowania zakupów, bagażnik zawsze mam pod ręką i nie muszę właśnie co zakupioną sztachetą manewrować. A najlepsze jest wtedy, gdy próbuję wycofać z miejsca parkingowego. Ruch dookoła zamiera. Kierowcy wycofują z nadzieją, że pierwsi wskoczą na wolne miejsce. Wyjeżdżając, mogę sobie na 10 razy cofać w te i we w te i nikt nawet nie mrugnie, tylko wszyscy z włączonym biegiem w blokach startowych czekają na to, w którą stronę uda mi się wreszcie odjechać. Pozdrawiam. zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Owszem, ale jak chce cofac, to najpierw powinien wszystkich przepuscic.

Na czym to "przepuszczenie" ma polegać? Mam stać na swoim pasie i blokować ruch? Czy blokować ruch na pasie przeciwnym?

Napisano
  • Autor

> No przecież wlasnie o tym mowie. Żeby autor wątku nie pytal o przepisy (bo pytał) , bo według nich

> to on blokuje

OK, więc napisz, jak zaparkować bez blokowania.

Napisano
  • Autor

> Z ciekawości w którą stronę włączyłeś kierunek

W prawo.

Napisano
  • Autor

> Oczywiscie

> "Art. 23.

> 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany:

> 3) przy cofaniu ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu i zachować szczególną

> ostrożność, ...

> "

Jak niby miałem mu ustąpić pierwszeństwa, skoro nie opuściłem swojego pasa ruchu i ZANIM zacząłem cofać, i tak nie miał miejsca żeby przejechać?

Napisano
  • Autor

> Jak samochód jadący przede mną przejeżdża wolne miejsce parkingowe, to ja tam wjeżdżam i już.

Ja tak się ustawiam, że byś nie wjechał. Może smartem by dało radę.

Napisano
  • Autor

> przodem?

Po lewej:

mogę zablokować czekając aż przejadą z naprzeciwka

po prawej:

blokuję robiąc "zamach" w lewo i skręcając w prawo blokuję na chwilę ruch - nie trwa to długo, ale trochę trwa.

W obu przypadkach jadący za mną musi poczekać. Co za problem więc, jeżeli poczeka tyle samo czasu gdy parkuję tyłem?

Napisano
  • Autor

> he he dokładnie, jak mawiał mój dziadek tyłem to się traktory parkuje

Tyłem można bez problemu zaparkować "na raz" i do tego precyzyjnie ustawić się tak, żeby z obu stron było miejsce.

Gdy jest ciasno i pozostali parkują przodem, można z prawej nie zostawiać miejsca - dzięki temu kierowcy wsiądą/wysiądą bez problemu, ew. pasażer wsiądzie kilka sekund później.

Tyłem można zaparkować z ciasnego skrętu.

Łatwiej się wyjeżdża.

Powyższe ma znaczenie zwłaszcza przy dłuższym samochodzie.

Napisano

> "Pod marketem" to teren prywatny, nie obowiązuje tam KD (czyba, że są odpowiednie znaki). Kwestia

> kultury i tyle.

To rozpędź samochód, rozbij kilka innych i poczekaj na wykładnię policji grinser006.gif

Napisano

> Na czym to "przepuszczenie" ma polegać? Mam stać na swoim pasie i blokować ruch? Czy blokować ruch

> na pasie przeciwnym?

Myślę, że Nie Ty jeden masz takie dylematy, gdzieś tu już widziałem podpis jednego kącikowicza, brzmi on następująco:

Quote:

Jeździj tak żebyś innym nie przeszkadzał i żeby inni tobie nie przeszkadzali. To drugie jest trudniejsze.


Brzmi znajomo, prawda? grinser006.gifzlosnik.gifbiglaugh.gifhehe.gif30.GIF

Napisano
  • Autor

> Myślę, że Nie Ty jeden masz takie dylematy, gdzieś tu już widziałem podpis jednego kącikowicza,

> brzmi on następująco: Quote:

> Jeździj tak żebyś innym nie przeszkadzał i żeby inni tobie nie przeszkadzali. To drugie jest

> trudniejsze.

> Brzmi znajomo, prawda?

Wg mnie najlepszym sposobem na postępowanie zgodne z tym mottem to jak najszybsze zaparkowanie i usunięcie się w ten sposób z drogi. Przeczytałem jednak opinię, że to postępowanie złe - powinienem najpierw wszystkich przepuścić.

Stąd moje pytanie, gdzie mam się ustawić żeby ich przepuścić. Bardzo chcę skorzystać z dobrej rady, która z pewnością sprawi że jeszcze mniej będę przeszkadzał innym, a inni mi już w ogóle, ale potrzeba jeszcze doprecyzować szczegóły techniczne. A z tym zazwyczaj jest największy problem, co widać zresztą po Twojej odpowiedzi.

Napisano

Zastanawiam

> się, czy zgłaszać to na policję.

To teren prywatny zapewne był i nici z prawa o ruchu drogowym. Chyba że był znak strefa ruchu... coraz częściej takie są przy marketach.

Ludzie bywają dziwni i trafiłeś na takiego. O ile wcześniej koleś sobie nie upatrzył tego miejsca. Klasyczna bitwa o pietruszkę. Nie pierwsza i nie ostatnia o miejsce parkingowe albo on na mnie źle spojrzał...

Natomiast następnym razem możesz po prostu wezwać ochronę marketu... o ile gdzieś ochroniarza widać na horyzoncie.

BTW promień skrętu samochodu podczas cofania zwykle jest mniejszy dlatego wygodniej jest parkować tyłem. Tak to do wyjaśnienia parkowania traktorem, którym akurat parkuje się przodem bo wtedy łatwiej do niego coś przymocować czy to przyczepę czy inne urządzenia rolnicze.

Napisano

> Wg mnie najlepszym sposobem na postępowanie zgodne z tym mottem to jak najszybsze zaparkowanie i

> usunięcie się w ten sposób z drogi.

Zgadza się.

> Przeczytałem jednak opinię, że to postępowanie złe -

> powinienem najpierw wszystkich przepuścić.

> Stąd moje pytanie, gdzie mam się ustawić żeby ich przepuścić.

Nie wiem, może jeszcze jedna dodatkowa rundka po parkingu? grinser006.gif

> Bardzo chcę skorzystać z dobrej rady,

> która z pewnością sprawi że jeszcze mniej będę przeszkadzał innym, a inni mi już w ogóle, ale

> potrzeba jeszcze doprecyzować szczegóły techniczne. A z tym zazwyczaj jest największy problem,

> co widać zresztą po Twojej odpowiedzi.

Ale sam napisałeś, że z takim pustakiem spotkałeś się pierwszy raz od lat nastu. Co zrobisz, nic nie poradzisz, ja jedynie mogę dodać, że staram się postępować podobnie do Twojego podpisu, tylko ubieram to w inne słowa: trzeba zawsze być człowiekiem i pomyśleć: a gdybym to ja był na miejscu tego/innego/tamtego kierowcy - było by mi miło i dobrze? No właśnie...

Wszystko, co opisałeś jest logiczne: najkrócej będziesz blokował, jeśli inni pozwolą Ci dokończyć bez problemu rozpoczęty manewr. Jak widzisz - nie dla wszystkich jest takie oczywiste.

Napisano

JA robię inaczej - wjeżdżam najpierw przodem, żeby szybko się usunąć.

Trochę wystaję, ale mnie omijają. A jak jest pusto, to dokonuję tego

jeszcze raz już tyłem.

Napisano
  • Autor

> Nie wiem, może jeszcze jedna dodatkowa rundka po parkingu?

Gdy mam po prawej wolne miejsce?

> trzeba zawsze być człowiekiem i pomyśleć: a gdybym to ja był na

> miejscu tego/innego/tamtego kierowcy - było by mi miło i dobrze? No właśnie...

Zazwyczaj - zanim zaparkuję - spotykam innych parkujących i czekam aż dokończą manewr. Na tych parkujących przodem czeka się dłużej, bo kilka razy poprawiają swoje położenie.

Jest mi miło i dobrze. Bo o co miałbym niby walczyć w miejscu, gdzie parkowanie jest - jakby to ująć - manewrem dosyć oczywistym?

Napisano
  • Autor

> JA robię inaczej - wjeżdżam najpierw przodem, żeby szybko się usunąć.

> Trochę wystaję, ale mnie omijają. A jak jest pusto, to dokonuję tego

> jeszcze raz już tyłem.

W prawo nie wjadę przodem bez zjechania maksymalnie na lewo - po prostu się nie zmieszczę. A i tak musiałbym dobrze wycelować, żeby za pierwszym razem wjechać w miarę prosto.

Przy parkowaniu przodem idealnie byłoby wycelować w pojazd "za", cofnąć z kierownicą w lewo nastawiając się na wprost miejsca i dopiero wjechać. Więcej z tym problemów niż z parkowaniem tyłem (da się "na raz" i można jeszcze przy cofaniu korygować odległości boczne).

Nawet gdy są 3 miejsca wolne obok siebie, to nie dam rady zaparkować w prawo za jednym razem bez uprzedniego skrętu w lewo - skończy mi się długość miejsca, zanim auto zdąży ustawić się prostopadle. Geometria jest nieubłagana.

Tak czy owak - blokowałbym przez chwilę 2 pasy ruchu i jeszcze musiałbym się poprawiać, po pewnie przylgnąłbym prawym bokiem do zaparkowanego obok.

Jak już pisałem wyżej - sam też czekam aż inni zaparkują, inni też czekają aż inni zaparkują (albo aż ja zaparkuję) i nikt nie robi z tego problemu. Sobotni przypadek był jedynym tego rodzaju jaki mnie spotkał i chyba faktycznie nie ma sensu dyskutować "co robić", bo jedyne sensowne rozwiązanie to pozwolić zaparkować innemu, zwłaszcza w miejscu, gdzie ten manewr jest najmniej zaskakujący.

Miałem jednak cichą nadzieję, że dowiem się, gdzie mam się ustawić żeby innych przepuścić zanim zaparkuję. Rozczarowanie nie jest jednak szczególnie wielkie 270751858-jezyk.gif

Napisano

Czekam aż cofnie, jeśli stoi tylko jeden za mną. Jak więcej to czasem jadę dalej, ale wtedy raczej strata miejsca pewna.

Napisano

> "Pod marketem" to teren prywatny, nie obowiązuje tam KD (czyba, że są odpowiednie znaki). Kwestia

> kultury i tyle.

Obowiązuje obowiązuje. Narzeczona miała stłuczkę na parkingu. Policja przyjechała i normalnie mandacik wlepiła.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.