Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

wypadek nie wezwalem policji

Featured Replies

Napisano

Witam,

Dzis koleś we mnie wjechał na czerwonym ( zielona strzałka ) puknął mi w błotnik zderzak i felgę, a że ja dobry z natury to nie wezwaliśmy policji.

Pan starszy od razu sie przyznał wypisaliśmy orzeczenie ale napisałem tam tylko że błotnik i zderzak, w stresie byłem i nie zauważył koła.

Gdy się rozjechaliśmy zorientowałem się że auto krzywo jedzie - jak podjechałem do domu to dopiero zobaczyłem ze cale kolo jest krzywe ( tył )

Chyba lepiej było wezwać policję i lawetę :(

mam orzeczenie koleś miał ważny przegląd i oc( link 4 )

mam się czegoś obawiać jakieś rady?

 

 

Napisano

To nie był wypadek, tylko kolizja. Zadzwoń do ubezpieczalni sprawcy, podaj jego nr polisy i umówią Cię na oględziny rzeczoznawcy. Wtedy dostaniesz wycenę i albo kasa do ręki, albo oddajesz na naprawę bezgotówkową.

Napisano

Tak.

W znajomego wjechał Uber, po czym lekko "przetarl" blotnik po 2giej stronie o slupek na którym stał znak.

 

Spisali oświadczenie i tez w zdenerwowanie tylko opisali zdarzenie, ale.już bez opisu ze jego następstwem była też obierka błotnika.

 

Właśnie znajomy odbiera naprawione auto z ASO skoda (ponad miesiąc tam stalo) i płaci z własnej kieszeni za naprawę błotnika o którym zapomnieli napisać w oświadczeniu. 

 

Nie ma zmiłuj. ..zawsze wzywa Policję. 

Napisano
3 minuty temu, el_guapo napisał:

Tak.

W znajomego wjechał Uber, po czym lekko "przetarl" blotnik po 2giej stronie o slupek na którym stał znak.

 

Spisali oświadczenie i tez w zdenerwowanie tylko opisali zdarzenie, ale.już bez opisu ze jego następstwem była też obierka błotnika.

 

Właśnie znajomy odbiera naprawione auto z ASO skoda (ponad miesiąc tam stalo) i płaci z własnej kieszeni za naprawę błotnika o którym zapomnieli napisać w oświadczeniu. 

 

Nie ma zmiłuj. ..zawsze wzywa Policję. 

Druga strona auta to nie to samo co uszkodzenie nieopisanego w oświadczeniu elementu "dokładnie w srodku" tych już wymienionych.

Po paru przygodach w życiu, śmiem twierdzić, że rzeczoznawcy są raczej przychylni poszkodowanym, którzy widać że nie kombinują.

Napisano
1 minutę temu, ZUBERTO napisał:

śmiem twierdzić, że rzeczoznawcy są raczej przychylni poszkodowanym, którzy widać że nie kombinują.

 Tak :skromny: - z tym ze mam odmienne zdanie o proklienckim podejściu TU i ich przedstawicieli, mogę? 

 

 

Napisano
1 minutę temu, el_guapo napisał:

 Tak :skromny: - z tym ze mam odmienne zdanie o proklienckim podejściu TU i ich przedstawicieli, mogę? 

Oczywiście.

Każdy może mieć inne doświadczenia i zdanie na każdy temat (narazie :phi:).

Napisano

To chyba nie felga, tylko wahacz/mocowanie wahacza się pogło.

Będzie problem z tego...

Napisano

Nadal w stresie jestes bo wypadku to ty raczej nie miales, ino kolizje ;) 

Napisano

Jak mi gość wjechał w Uno, to też tak to wyglądało, skończyło się na wymianie belki

Napisano
  • Autor
17 minut temu, technix napisał:

To chyba nie felga, tylko wahacz/mocowanie wahacza się pogło.

Będzie problem z tego...

tam tez jest belka

czemu ma być problem :(??

Napisano
48 minut temu, Kris88 napisał:

tam tez jest belka

czemu ma być problem :(??

 

Belka do wymiany, mocowania, a jak skrzywiło podłogę, to i całka może być.

Próg jakoś dziwnie wygięty, podłużnica mogła dostać też. 

Edytowane przez wladmar

Napisano
  • Autor
2 minuty temu, wladmar napisał:

Próg jakoś dziwnie wygięty, podłużnica mogła dostać też. 

to są nakładki od sporta

Napisano
2 minuty temu, Kris88 napisał:

to są nakładki od sporta

 

No oby były całe (podłużnice i podłoga), takie uderzenia są bardzo niefajne. Belka i mocowania na pewno do wymiany. 

Edytowane przez wladmar

Napisano
1 godzinę temu, Kris88 napisał:

foto w zalaczniku

i Ty tym pojechałeś normalnie?

Nie ma szans żeby to nie dawało wrażeń akustycznych i 'dziwnego' prowadzenia.

Błotnik jest tak pogięty, że koło musiało dostać, widać zresztą po kącie pochylenia koła zgodność z uszkodzeniem.

 

Napisano
  • Autor

ehh człowiek szuka perełki pół roku aby była nie bita i bum....

2 tygodnie temu robiłem zawieszenie przód i geometrie

Napisano
  • Autor
12 minut temu, Ozarek napisał:

i Ty tym pojechałeś normalnie?

Nie ma szans żeby to nie dawało wrażeń akustycznych i 'dziwnego' prowadzenia.

Błotnik jest tak pogięty, że koło musiało dostać, widać zresztą po kącie pochylenia koła zgodność z uszkodzeniem.

 

tak wróciłem do domu 8km wrażeń akustycznych 0 ale kierownica ok 45 stopni na bok by auto jechało prosto.

po około 1km zaczeły  się świecić hill holdery asp i esp

Edytowane przez Kris88

Napisano
4 godziny temu, el_guapo napisał:

Tak.

W znajomego wjechał Uber, po czym lekko "przetarl" blotnik po 2giej stronie o slupek na którym stał znak.

 

Spisali oświadczenie i tez w zdenerwowanie tylko opisali zdarzenie, ale.już bez opisu ze jego następstwem była też obierka błotnika.

 

Właśnie znajomy odbiera naprawione auto z ASO skoda (ponad miesiąc tam stalo) i płaci z własnej kieszeni za naprawę błotnika o którym zapomnieli napisać w oświadczeniu. 

 

Nie ma zmiłuj. ..zawsze wzywa Policję. 

A co by pomogła policja w takim wypadku, jeśli uszkodzenia nie było w opisie?

Napisano
7 godzin temu, maras77 napisał:

A co by pomogła policja w takim wypadku, jeśli uszkodzenia nie było w opisie?

 

Wsparłaby poszkodowanego opieka psychologiczną i inteligentną pogawędką. :smirk:

 

Napisano

Nie przejmuj się kolego, tylko szybko zgłaszaj do TU szkodę i czekaj na rzeczoznawcę.

Zaznacz że samochód nie nadaje się do jazdy, więc należy Ci się samochód zastępczy na koszt ubezpieczyciela do czasu zakończenia naprawy.

Co do oceny szkody to nie musisz się w ogóle znać na mechanice, więc twoja ocena jest tylko pobieżna. To rzeczoznawca oceni uszkodzenia (a są chyba nie małe).

 

Pozdrawiam.

Napisano

Ty nie jesteś rzeczoznawcą, piszesz tylko z grubsza co widzisz za uszkodzenia - no to napisałeś. Teraz przyjedzie rzeczoznawca i oceni dokładniej, nie martw się. 

 

Potem w warsztacie pewnie przyjedzie jeszcze raz, jak to rozbiorą i zobaczą ostatecznie co się rozlecialo.

 

Proponuje oddać do ASO na naprawę bezgotówkową, wziąć zastępcze i całe formalności i kolomyje zostawić po stronie ASO :)

Napisano
2 minuty temu, Vadero napisał:

Ty nie jesteś rzeczoznawcą, piszesz tylko z grubsza co widzisz za uszkodzenia - no to napisałeś. Teraz przyjedzie rzeczoznawca i oceni dokładniej, nie martw się. 

 

Potem w warsztacie pewnie przyjedzie jeszcze raz, jak to rozbiorą i zobaczą ostatecznie co się rozlecialo.

 

Proponuje oddać do ASO na naprawę bezgotówkową, wziąć zastępcze i całe formalności i kolomyje zostawić po stronie ASO :)

 

W międzyczasie jeszcze sprawca będzie musial potwierdzić "zakres uszkodzen" jak przyjdzie pismo z TU.

Nie ma co się martwic na zapas, Policja nie dokonuje oględzin auta wiec w notatce i tak nic by nie było.

Napisano
  • Autor
58 minut temu, Vadero napisał:

Ty nie jesteś rzeczoznawcą, piszesz tylko z grubsza co widzisz za uszkodzenia - no to napisałeś. Teraz przyjedzie rzeczoznawca i oceni dokładniej, nie martw się. 

 

Potem w warsztacie pewnie przyjedzie jeszcze raz, jak to rozbiorą i zobaczą ostatecznie co się rozlecialo.

 

Proponuje oddać do ASO na naprawę bezgotówkową, wziąć zastępcze i całe formalności i kolomyje zostawić po stronie ASO :)

Cześć,

Dobrze kojarzę że Ty pracujesz w ASO Fiata?  tak po koleżeńsko polecasz tam auto zostawić?

 

Napisano
Cześć,
Dobrze kojarzę że Ty pracujesz w ASO Fiata?  tak po koleżeńsko polecasz tam auto zostawić?
 
Vadero pracuje w ASO ale nie dla aut tylko ludzi.
A w temacie to nie musiałeś wszystkiego zauważyć oddaj na bezgotówkowo bo kroi się wieksza robota

Wysłane z mojego Redmi 5 Plus przy użyciu Tapatalka

Napisano
1 godzinę temu, Maciej__ napisał:

 

W międzyczasie jeszcze sprawca będzie musial potwierdzić "zakres uszkodzen" jak przyjdzie pismo z TU.

Nie ma co się martwic na zapas, Policja nie dokonuje oględzin auta wiec w notatce i tak nic by nie było.

 

No ale sprawcę to nic nie interere, on traci 10% zniżek, nieważne czy zrobił szkodę całkowitą, czy zarysowal zderzak. 

Napisano
54 minuty temu, Kris88 napisał:

Cześć,

Dobrze kojarzę że Ty pracujesz w ASO Fiata?  tak po koleżeńsko polecasz tam auto zostawić?

 

 

Nie pracuje w ASO. Parę aut malowalem, polecam ASO Toyota w Katowicach, świetny mają serwis blacharski.

Napisano
  • Autor
4 minuty temu, Vadero napisał:

 

Nie pracuje w ASO. Parę aut malowalem, polecam ASO Toyota w Katowicach, świetny mają serwis blacharski.

a można tak fiata oddać do aso toyoty? 

Napisano

Po pierwsze to nie wypadek. Wstawic do warsztatu ktory robi z Link 4 na naprawe bezgotowkowa i sie nie przejmowac. 

Napisano
14 godzin temu, el_guapo napisał:

Tak.

W znajomego wjechał Uber, po czym lekko "przetarl" blotnik po 2giej stronie o slupek na którym stał znak.

 

Spisali oświadczenie i tez w zdenerwowanie tylko opisali zdarzenie, ale.już bez opisu ze jego następstwem była też obierka błotnika.

 

Właśnie znajomy odbiera naprawione auto z ASO skoda (ponad miesiąc tam stalo) i płaci z własnej kieszeni za naprawę błotnika o którym zapomnieli napisać w oświadczeniu. 

 

Nie ma zmiłuj. ..zawsze wzywa Policję. 

Bez sensu po co opisywac dokladnie? Wystarczy napisac ogolnie. Przeciez rownie dobrze moglo sie cos uszkodzic pod spodem. Nie wierze, ze ludzie tak daja sie robic w konia. Niestety naprawa w ASO niekoniecznie jest najlepsza.

Napisano
28 minut temu, Kris88 napisał:

a można tak fiata oddać do aso toyoty? 

 

Tak, wszystko ram robią. 

Napisano
17 godzin temu, el_guapo napisał:

 

Nie ma zmiłuj. ..zawsze wzywa Policję

Mam ostatnio te same przemyślenia, zero oświadczeń tylko policja po historii szwagra gdzie później nikt do winy nie chciał się przyznać, a i tak sprawa skończyła się na policji i w sądzie

Napisano
17 godzin temu, el_guapo napisał:

płaci z własnej kieszeni za naprawę błotnika o którym zapomnieli napisać w oświadczeniu.

Czyli powinien sam zdiagnozować wszystko na miejscu? Bo czasami niewinna stłuczka to tylko parę blach, a czasami podwozie uszkodzone.

Napisano
Witam,
Dzis koleś we mnie wjechał na czerwonym ( zielona strzałka ) puknął mi w błotnik zderzak i felgę, a że ja dobry z natury to nie wezwaliśmy policji.
Pan starszy od razu sie przyznał wypisaliśmy orzeczenie ale napisałem tam tylko że błotnik i zderzak, w stresie byłem i nie zauważył koła.
Gdy się rozjechaliśmy zorientowałem się że auto krzywo jedzie - jak podjechałem do domu to dopiero zobaczyłem ze cale kolo jest krzywe ( tył )
Chyba lepiej było wezwać policję i lawetę [emoji20]
mam orzeczenie koleś miał ważny przegląd i oc( link 4 )
mam się czegoś obawiać jakieś rady?
 
 



Imo laweta - jak nie wiesz co sie stalo pod spodem?
Na pw odpisz tez
Napisano
Dnia 9.09.2019 o 19:23, Kris88 napisał:

mam się czegoś obawiać jakieś rady?

 

Śpij spokojnie. Mógłbyś się obawiać, gdybyś wziął jakieś $$$ i nie spisał oświadczenia. Od sprawdzenia co zepsute jest rzeczoznawca, a Ty masz naprawić sobie pojazd do stanu sprzed szkody. Głowa do góry i śpij spokojnie.

Napisano
Dnia 9.09.2019 o 19:35, el_guapo napisał:

Nie ma zmiłuj. ..zawsze wzywa Policję. 

A Policja coś orzeka?Bzdura. Policja potwierdza tylko zdarzenie, od orzeczenia szkód jest rzeczoznawca i co najwyżej on mógł zapomnieć cokolwiek wpisać.

Napisano
Dnia 9.09.2019 o 19:23, Kris88 napisał:

Witam,

Dzis koleś we mnie wjechał na czerwonym ( zielona strzałka ) puknął mi w błotnik zderzak i felgę, a że ja dobry z natury to nie wezwaliśmy policji.

Pan starszy od razu sie przyznał wypisaliśmy orzeczenie ale napisałem tam tylko że błotnik i zderzak, w stresie byłem i nie zauważył koła.

Gdy się rozjechaliśmy zorientowałem się że auto krzywo jedzie - jak podjechałem do domu to dopiero zobaczyłem ze cale kolo jest krzywe ( tył )

Chyba lepiej było wezwać policję i lawetę :(

mam orzeczenie koleś miał ważny przegląd i oc( link 4 )

mam się czegoś obawiać jakieś rady?

 

dajesz na bezgotówkowe, oni wpiszą te koło i się będą z ubezpieczalnią przepychać

Napisano
2 godziny temu, AkuQ napisał:

A Policja coś orzeka?Bzdura. Policja potwierdza tylko zdarzenie, od orzeczenia szkód jest rzeczoznawca i co najwyżej on mógł zapomnieć cokolwiek wpisać.

Chyba nie zrozumiales kontekstu. Nie szkodzi.

Napisano
14 minut temu, el_guapo napisał:

Chyba nie zrozumiales kontekstu. Nie szkodzi.

 

Zrozumiałem doskonale. W oświadczeniu mogli o wielu rzeczach zapomnieć lub wykazać swoją nieznajomość. Obecność Policji nie ma znaczenia, a kolega dał się po prostu wydutkać, bo po szkodzie z OC przywraca się pojazd do stanu sprzed szkody. 

Napisano
ehh człowiek szuka perełki pół roku aby była nie bita i bum....
2 tygodnie temu robiłem zawieszenie przód i geometrie
Ja tak ostatnio kupiłem, nieobite, bez rdzy, i w drodze do Wydziału Komunikacji, żeby zarejestrować, babka mi otarła 3/4 boku...[emoji31]
Jeszcze wmawiała winę, ale policja elegancko jej dowaliła 200+250 i 6pkt [emoji16]
Teoretycznie miałem szansę uniknąć, ale było ryzyko wylądowania na barierkach i wtedy to już w ogóle szukać wiatru w polu, jakby odjechała.
W wycenie rzeczoznawcy próbuj do skutku odwoływać się, aby uwzględnili też w kosztorysie sprawdzenie geometrii. Mi się udało podbić końcową kwotę odszkodowania o 60% względem początkowej. [emoji106]

Wysłane z mojego iPhone XS Max przy użyciu Tapatalka

Napisano
 
Zrozumiałem doskonale. W oświadczeniu mogli o wielu rzeczach zapomnieć lub wykazać swoją nieznajomość. Obecność Policji nie ma znaczenia, a kolega dał się po prostu wydutkać, bo po szkodzie z OC przywraca się pojazd do stanu sprzed szkody. 
A jak udowodnić po fakcie bez zdjęć, oświadczenia, itp, że znak zaatakował samochód z drugiej strony?

tapatalked

Napisano
Teraz, luccass napisał:

A jak udowodnić po fakcie bez zdjęć, oświadczenia, itp, że znak zaatakował samochód z drugiej strony?
 

Wystarczyło, że pokazałem felgę z drugiej strony i że to od zepchnięcia na krawężnik - rzeczoznawca doliczył :ok:

 

Napisano
Wystarczyło, że pokazałem felgę z drugiej strony i że to od zepchnięcia na krawężnik - rzeczoznawca doliczył :ok:
 
To takie trochę słowo przeciwko słowu, ale widocznie na ludzkiego rzeczoznawcę trafiłeś.

tapatalked

Napisano
7 minut temu, luccass napisał:

A jak udowodnić po fakcie bez zdjęć, oświadczenia, itp, że znak zaatakował samochód z drugiej strony?

tapatalked

A od kiedy to Ty jako poszkodowany masz udowadniać?Mówisz przy rzeczoznawcy jak było i tyle. Przecież w taki sposób wjechanie w tył z pocałowaniem przodem innego auta nigdy by nie było rozliczone poprawnie, gdyby rzeczoznawcy opisali tylko "najazd" auta...Obecne rozliczanie szkód jest na dość wysokim poziomie, oczywiście lapsusy się zdarzają, ale rzeczoznawcy bdb wiedzą co mogło się uszkodzić przy jakich kątach itd. Znam przypadki, że po rozbiciu auta, rzeczoznawcy nie podobało się profilowanie blachy w stosunku do opisu poszkodowanego, szybko wyszło, że samochód miał kolizję a potem mu "pomagano" zwiększyć obrażenia.

Napisano
39 minut temu, AkuQ napisał:

A od kiedy to Ty jako poszkodowany masz udowadniać?

Pewnie wtedy kiedy znaki na ziemi i niebie nie wskazują na to, że dana szkoda mogła mieć miejsce podczas danego wypadku, a mogła istanieć wcześniej. 

 

39 minut temu, AkuQ napisał:

Przecież w taki sposób wjechanie w tył z pocałowaniem przodem innego auta nigdy by nie było rozliczone poprawnie, gdyby rzeczoznawcy opisali tylko "najazd" auta

Wtedy sprawa jest prosta - auto z przodu też ma uszkodzenia korespondujące z uszkodzeniami maski tego w tyłu. Taki znak, krawężnik, czy drzewo, to już może być cięższy temat. Głupia fotka z miejsca zdarzenia właściwie rozwiewa wątpliwości. 

 

39 minut temu, AkuQ napisał:

.Obecne rozliczanie szkód jest na dość wysokim poziomie

I chwała za to, ale nie wierzę, że jak ubezpieczyciel może zaoszczędzić, to tego nie zrobi. 

 

39 minut temu, AkuQ napisał:

Znam przypadki, że po rozbiciu auta, rzeczoznawcy nie podobało się profilowanie blachy w stosunku do opisu poszkodowanego, szybko wyszło, że samochód miał kolizję a potem mu "pomagano" zwiększyć obrażenia.

:no: 

Edytowane przez luccass

Napisano
  • Autor

właśnie był rzeczoznawca, do 4 dni mam dostać kosztorys, gdy wspomniałem że chce auto zrobić w ASO Toyoty tak jak tutaj polecił kolega nieco się skrzywił i powiedział że będzie całka.

Zasugerował żebym zadzwonił wysłał im zdjęcia i po prostu pogadał - jutro będę dzwonić

wspomniał też że jak aso toyoty mi zrobi całek to omeg szukać innego warsztatu tyle że tu już holowanie na mój koszt - pytanko możecie polecić jakiś warsztat?

nie chce na tym nic zarobić chce żeby było dobrze.

 

tak na szybko Pan powiedział że belka i piasta do wymiany.

 

Napisano

A nie ma tak że wpierw sprawca musi potwierdzić Twoja wersję? Bo kosztorys kosztorysem ale kasy nie dostaniesz dopóki nie stwierdzą że jestes poszkodowanym

Napisano
  • Autor
26 minut temu, tomata napisał:

A nie ma tak że wpierw sprawca musi potwierdzić Twoja wersję? Bo kosztorys kosztorysem ale kasy nie dostaniesz dopóki nie stwierdzą że jestes poszkodowanym

yyyyy w sumie dobre pytanie

a samo orzeczenie nie wystarcza?

Napisano
2 godziny temu, Kris88 napisał:

właśnie był rzeczoznawca, do 4 dni mam dostać kosztorys, gdy wspomniałem że chce auto zrobić w ASO Toyoty tak jak tutaj polecił kolega nieco się skrzywił i powiedział że będzie całka.

 

Ja żeby zrobić całkę, specjalnie pojechałem do ASO po ich wycenę ;]

Wycena rzeczoznawcy była ponad dwa razy niższa.

Napisano
5 godzin temu, AkuQ napisał:

Obecność Policji nie ma znaczenia

Owszem ma, oprócz tego że " na druga rękę" robią oględziny miejsca zdarzenia i opisują ciąg przyczynowo-skutkowy, to są też bezstronnymi świadkami.

 

5 godzin temu, AkuQ napisał:

po szkodzie z OC przywraca się pojazd do stanu sprzed szkody

Naprawdę? :smirk: To teraz bez świadków, bez wpisu w oświadczeniu szarp  się z TU, że błotnik przetarł po odbiciu się od sprawcy, a nie że to stara szkoda...

 

 

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.