Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Hybryda w trasie

Featured Replies

Napisano
Godzinę temu, format napisał(a):

 

W Seicento z 98 roku działało do samego dołu.

 

Czyli jak widzisz Ci z Magneti bardziej "nie lali" niż z Siemensa

Napisano
10 godzin temu, Piotrus napisał(a):

Pewnie wszystko zależy od auta, w leciwym Ct200h jednak na autostradzie spalina chodzi większość czasu.

Bo to układ hybrydowy III generacji, gdzie ograniczeniem działania przy większej prędkości jest przekładnia umożliwiająca jazdę na prądzie do ok. 73km/h.

 

Obecnie sprzedawana jest już V generacja tego układu i na prądzie porusza się z prędkościami sporo ponad 100km/h (nie pamiętam dokładnie ile to jest, ale w IV gen to 135km/h).

 

 

Napisano
Godzinę temu, grogi napisał(a):

 

To chyba bardziej skomplikowana strategia niż nie lać nic do samego dolu... 😄

 

W 1.6 we Fiacie z 1997 też cutoff działał do końca. Po co ma lać jak powietrza i tak nie ma? Katalizator by wypalił i tyle...

O silniczku krokowym chyba słyszałeś?

 

Ale nic, wróćmy do Twojej teorii :

 

W dniu 9.05.2024 o 22:02, grogi napisał(a):

Wbrew obiegowej opinii, napęd elektryczny jest najbardziej przydatny przy zjazdach z górki. Jest wystarczający, żeby wtedy utrzymywać prędkość, a silnik spalinowy może być wyłączony całkowicie. 

 

Wbrew pozorom taka optymalizacja daje zauważalne efekty: samo kręcenie silnikiem wymaga zużycia paliwa, ok. 1l/h przy 1000rpm. Jak kręci się szybciej, to proporcjonalnie więcej. Więc jak silnik wyłączy się na 10 minut na godzinę, to na każdą godzinę zaoszczędza przynajmniej 0.2l. 

 

 

Na początek zagadka matematyczna :

 

Camry do jazdy z prędkością 120 kmh po płaskim potrzebuje 30kW

Camry do jazdy z prędkością 120kmh z górki 3% potrzebuje powiedzmy 50% tego co po płaskim (optymistycznie ale to bez znaczenia bo w wyniku chodzi o proporcję)

Bateria trakcyjna w Camry ma 1.6 kWh

 

Ile czasu jest w stanie stanie jechać Camry na silniku elektrycznym?

 

Jaki procentowy udział w oszczędności ma fakt że można było wyłączyć silnik spalinowy i jechać na elektryku a jaki udział ma fakt że silnik spalinowy mógł generować o połowę mniejszą moc jadąc z górki?

 

W dniu 9.05.2024 o 22:02, grogi napisał(a):

W czasie podjazdów pod górkę, spalinowy i tak trzeba włączyć - wtedy się bateria ładuje. 

 

A to już kwintesencja reklamy Toyoty o samoładujących się hybrydach. Zdajesz sobie sprawę że te energia bierze się że spalenia paliwa (czyli pierwsza strata 50%) plus straty ładowania czyli nie będzie żadnych oszczędności?

 

Oszczędność z hybrydy masz tam gdzie hamujesz i magazynujesz energię kinetyczną którą później odzyskasz, ale to się nie dzieje na autostradzie.

Napisano
20 minut temu, Piotrus napisał(a):

Czyli jak widzisz Ci z Magneti bardziej "nie lali" niż z Siemensa

 

Czekaj, chcesz mi powiedzieć że jak sobie leciałeś przez pół godziny z górki, przełęczy na przykład, trzymając auto na 2000rpm z prawą nogę z daleka od gaz to przez to pół godziny wtrysk lał w piec z zamkniętą przepustnicą? Jak wygląda katalizator po czymś takim?

Napisano
1 minutę temu, format napisał(a):

 

Czekaj, chcesz mi powiedzieć że jak sobie leciałeś przez pół godziny z górki, przełęczy na przykład, trzymając auto na 2000rpm z prawą nogę z daleka od gaz to przez to pół godziny wtrysk lał w piec z zamkniętą przepustnicą? Jak wygląda katalizator po czymś takim?

 

A jak wygląda katalizator po tym jak auto stoi pół godziny na wolnych obrotach "z zamkniętą przepustnicą" ?

 

Opis działania wtrysku VW MPI pochodzi z książki sam naprawiam Octavię I wkł, ja już dawno nie mam tej książki ale jak ktoś takową posiada to może potwierdzić albo zaprzeczyć.

 

 

Napisano
9 minut temu, format napisał(a):

 

Czekaj, chcesz mi powiedzieć że jak sobie leciałeś przez pół godziny z górki, przełęczy na przykład, trzymając auto na 2000rpm z prawą nogę z daleka od gaz to przez to pół godziny wtrysk lał w piec z zamkniętą przepustnicą? Jak wygląda katalizator po czymś takim?

Mi tam prosta Vectra C 1.8 wystygła na zjeździe z Alpejskich przełęczy. ;] 

Napisano
6 minut temu, Piotrus napisał(a):

 

A jak wygląda katalizator po tym jak auto stoi pół godziny na wolnych obrotach "z zamkniętą przepustnicą" ?

 

Opis działania wtrysku VW MPI pochodzi z książki sam naprawiam Octavię I wkł, ja już dawno nie mam tej książki ale jak ktoś takową posiada to może potwierdzić albo zaprzeczyć.

 

Do utrzymania jałowego masz otwarty silniczek krokowy dla tej dziury od biegu jałowego. Ale podanie podczas takiego zjazdu powietrza sprawia że będziesz miał zapłon i po prostu zaczniesz przyspieszać.

Napisano
3 minuty temu, AstraC napisał(a):

Mi tam prosta Vectra C 1.8 wystygła na zjeździe z Alpejskich przełęczy. ;] 

 

No ale ty chyba mówisz o cieczy chłodzącej i niesprawnym termostacie, c'nie?

Napisano
17 minut temu, format napisał(a):

 

Do utrzymania jałowego masz otwarty silniczek krokowy dla tej dziury od biegu jałowego. Ale podanie podczas takiego zjazdu powietrza sprawia że będziesz miał zapłon i po prostu zaczniesz przyspieszać.

 

I tu się zgadzamy, tyle że ja bym powiedział że będziesz mniej hamować.

Napisano
40 minut temu, ghost2255 napisał(a):

Bo to układ hybrydowy III generacji, gdzie ograniczeniem działania przy większej prędkości jest przekładnia umożliwiająca jazdę na prądzie do ok. 73km/h.

 

Obecnie sprzedawana jest już V generacja tego układu i na prądzie porusza się z prędkościami sporo ponad 100km/h (nie pamiętam dokładnie ile to jest, ale w IV gen to 135km/h).

 

 

 

Czyli tak jak myślałem. 

 

Ile czasu/jaki dystans jest w stanie przejechać taką Vgen na prądzie na autostradzie z V powiedzmy 100-120 kmh?

Napisano
1 godzinę temu, Piotrus napisał(a):

O silniczku krokowym chyba słyszałeś?

 

Czyli strategia bardziej skomplikowana... Gaz na linkę, ale jeszcze silniczek krokowy otwierający bypass...

 

1 godzinę temu, Piotrus napisał(a):

Ale nic, wróćmy do Twojej teorii :

 

Na początek zagadka matematyczna :

 

Camry do jazdy z prędkością 120 kmh po płaskim potrzebuje 30kW

 

Camry do jazdy z prędkością 120kmh z górki 3% potrzebuje powiedzmy 50% tego co po płaskim (optymistycznie ale to bez znaczenia bo w wyniku chodzi o proporcję)

 

Bateria trakcyjna w Camry ma 1.6 kWh

 

Ile czasu jest w stanie jechać Camry na silniku elektrycznym?

  

6,7 minuty. 13,4 km.

 

Założyłem 1600kg masy całkowitej. Jeśli waży więcej, to jeszcze dłużej. 

 

1 godzinę temu, Piotrus napisał(a):

Jaki procentowy udział w oszczędności ma fakt że można było wyłączyć silnik spalinowy i jechać na elektryku a jaki udział ma fakt że silnik spalinowy mógł generować o połowę mniejszą moc jadąc z górki?

 

Teraz Ty sobie policz... 

 

1 godzinę temu, Piotrus napisał(a):

A to już kwintesencja reklamy Toyoty o samoładujących się hybrydach. Zdajesz sobie sprawę że te energia bierze się że spalenia paliwa (czyli pierwsza strata 50%) plus straty ładowania czyli nie będzie żadnych oszczędności?

 

Oszczędność z hybrydy masz tam gdzie hamujesz i magazynujesz energię kinetyczną którą później odzyskasz, ale to się nie dzieje na autostradzie.

 

Oszczędność bierze się jeszcze z takich rzeczy:

- pracy silnika przez krótszy okres czasu. Każdy obrót silnika wymaga dostarczenia energii.

- pracy silnika w bardziej wydajnym punkcie pracy

Edytowane przez grogi

Napisano
3 minuty temu, grogi napisał(a):

Oszczędność bierze się jeszcze z takich rzeczy:

- pracy silnika przez krótszy okres czasu. Każdy obrót silnika wymaga dostarczenia energii.

- pracy silnika w bardziej wydajnym punkcie pracy

-przekładni eCVT

Napisano
1 minutę temu, ghost2255 napisał(a):

-przekładni eCVT

 

- pracy silnika w bardziej wydajnym punkcie pracy

Napisano
34 minuty temu, format napisał(a):

 

No ale ty chyba mówisz o cieczy chłodzącej i niesprawnym termostacie, c'nie?

Sprawnym. Przy temperaturze otoczenia 2* i długich zjazdach nie ma siły, silnik ostygnie, c'nie?

Napisano
5 minut temu, grogi napisał(a):

 

- pracy silnika w bardziej wydajnym punkcie pracy

Nie tylko to.

Jest jeszcze "wspomaganie" elektryczne silnika spalinowego. Zobacz, jak jest zbudowana ta przekładnia. Nawet przy większych prędkościach prąd może wspomagać działanie i obniżać obroty spalinówki. To nie tylko czysta mechanika i przełożenie.

Napisano
36 minut temu, ghost2255 napisał(a):

Nie tylko to.

Jest jeszcze "wspomaganie" elektryczne silnika spalinowego. Zobacz, jak jest zbudowana ta przekładnia. Nawet przy większych prędkościach prąd może wspomagać działanie i obniżać obroty spalinówki. To nie tylko czysta mechanika i przełożenie.

 

Wspomaganie ICE przez silnik elektryczny ma w HSD dwa cele:

- załatanie dziury związanej z niskim momentem obrotowym wynikającym z cyklu Atkinsona.

- przesunięcie obciążenia silnika spalinowego w bardziej optymalny punkt pracy. 

 

Silniki pracujące w cyklu Atkinsona mają wyższą maksymalną wydajność niż w cyklu Otto, ale mniejszy zakres użytecznych prędkości obrotowych. Dlatego czasami trzeba mu elektrykiem pomóc, żeby auto było wystarczająco zrywne.

 

Jak słusznie już zauważono, prąd nie bierze się z powietrza. Po drugiej stronie, silnik spalinowy marnuje różne ilości energii w różnych punktach pracy (obciążenia i prędkości obrotowej), a marnuje najmniej kiedy nie pracuje wcale...

 

W mniej "dynamicznych", bardziej ustalonych warunkach, wspomaganie elektryczne jest aplikowane w takim stopniu, żeby sumaryczny wydatek energetyczny na napędzenie silnika spalinowego i elektrycznego był najmniejszy. Czasem niewielka moc z prądu pozwoli zaoszczędzić dużo strat po stronie silnika spalinowego, czasem dodatkowe obciążenie celem naładowania baterii prawie nie zmieni zapotrzebowania na paliwo po stronie spalinowej... Do tego sterownik, decydując jak bardzo użyć silnika elektrycznego, bierze pod uwagę też aktualny poziom baterii (im więcej prądu w baterii, tym bardziej skłonny jest "pomagać"), historię jazdy i całe mnóstwo innych parametrów.

 

To są skomplikowane algorytmy sterujące i Toyota dopracowuje je już przecież od trzech dekad. 

Edytowane przez grogi

Napisano
53 minuty temu, grogi napisał(a):

Teraz Ty sobie policz... 

 

Ale co tu jeszcze liczyć - jak sam napisałeś, jeśli hybryda wyłącza w takiej sytuacji silnik spalinowy to niemal 90% czasu przy jeździe z górki oszczędność względem jazdy po płaskim wynika tylko z tego że jedziesz z górki, a oszczędność pomiędzy autem hybrydowym i tradycyjnym to tylko te 10% jazdy z wyłączonym silnikiem.

 

 

Napisano
19 minut temu, Piotrus napisał(a):

Ale co tu jeszcze liczyć

 

Sory, ale to Ty zapytałeś jakie to są oszczędności... Dokładnie to możesz liczyć.

 

19 minut temu, Piotrus napisał(a):

- jak sam napisałeś, jeśli hybryda wyłącza w takiej sytuacji silnik spalinowy to niemal 90% czasu przy jeździe z górki oszczędność względem jazdy po płaskim wynika tylko z tego że jedziesz z górki, a oszczędność pomiędzy autem hybrydowym i tradycyjnym to tylko te 10% jazdy z wyłączonym silnikiem.

 

Oszczędność wynika z tego, że nie jest marnowana energia (czy to chemiczna z paliwa, czy potencjalna z "bycia na górce") na kręcenie silnikiem spalinowym, kiedy jest to zupełnie niepotrzebne. Każdy obrót wymaga energii na samo obrócenie - szacuję, że każde 1000 obrotów typowego silnika R4 to zmarnowane 20ml paliwa. Jak kręcisz wolniej, lub jeszcze lepiej nie kręcisz silnikiem wcale - oszczędzasz. 

 

Oszczędności są generowane już przez samochody z trybem żeglowania - te kręcą wolniej. Pełna hybryda może je zwielokrotnić przez to, że silnik może wyłączyć i jechać tak zdecydowanie dłużej. Nawet w trasie i nawet na autostradzie.

Edytowane przez grogi

Napisano
  • Autor
Godzinę temu, AstraC napisał(a):

Sprawnym. Przy temperaturze otoczenia 2* i długich zjazdach nie ma siły, silnik ostygnie, c'nie?

 

Temat ciekawy i nie będę się wymądrzał czy wystygnie czy nie.

Jazda z górki i hamowanie silnikiem, to jednak też kompresja powietrza w cylindrach, a to generuje temperaturę.

Nie wiem czy to nie wystarczy do utrzymania właściwej temperatury silnika.

 

Mi się nigdy nie zdarzyło w sprawnym aucie wychłodzić silnik jadąc z górki, ale nie twierdzę że to niemożliwe.

Podskórnie czuję tylko, że samo kompresowanie powietrza może podgrzać silnik.

Napisano
16 minut temu, kravitz napisał(a):

Mi się nigdy nie zdarzyło w sprawnym aucie wychłodzić silnik jadąc z górki, ale nie twierdzę że to niemożliwe.

Chyba, że piszemy o dieslu. Ten w zimie podczas jazdy pod "małym obciążeniem" miał problem z utrzymaniem temperatury (bez dodatkowych wspomagaczy). 

Napisano
  • Autor
1 minutę temu, janusz napisał(a):

Chyba, że piszemy o dieslu. Ten w zimie podczas jazdy pod "małym obciążeniem" miał problem z utrzymaniem temperatury (bez dodatkowych wspomagaczy). 

 

O aucie piszę, a nie traktorze ;]

Napisano
24 minuty temu, grogi napisał(a):

Oszczędność wynika z tego, że nie jest marnowana energia (czy to chemiczna z paliwa, czy potencjalna z "bycia na górce") na kręcenie silnikiem spalinowym, kiedy jest to zupełnie niepotrzebne. Każdy obrót wymaga energii na samo obrócenie - szacuję, że każde 1000 obrotów typowego silnika R4 to zmarnowane 20ml paliwa. Jak kręcisz wolniej, lub jeszcze lepiej nie kręcisz silnikiem wcale - oszczędzasz. 

 

Przecież sam wyliczyłeś że jesteś w stanie w ten sposób zaoszczędzić niewiele więcej niż w aucie tradycyjnym (dla mnie 10% to niewiele). Jakbyś nie zaklinał rzeczywistości hybryda nie jest optymalna na autostradę i to nawet taką z ciągłym 3% spadkiem.

 

No chyba że tak jak wczoraj ktoś się wlókł Camry zamoim kamperem z tempomatem ustawionym na 104 kmh.

 

Za to w mieście nie dość że nie "kręcisz silnikiem" to jeszcze masz odzysk energii kinetycznej na każdych światłach co doskonale widać w różnicy spalaniu hybryda vs tradycyjne auto.

Napisano
19 godzin temu, mrBEAN napisał(a):

Znajomy dzisiaj dostał ofertę na rower, -51% od katalogu, jedyny minus rozmiar roweru XXL, a chłop ma 170 cm, ale twardo rozważa zakup ;]

Tak mi się skojarzyło ;) 

 

Bez przesady, obniży se siodełko.

;l

Napisano
3 godziny temu, Piotrus napisał(a):

 

Przecież sam wyliczyłeś że jesteś w stanie w ten sposób zaoszczędzić niewiele więcej niż w aucie tradycyjnym (dla mnie 10% to niewiele). Jakbyś nie zaklinał rzeczywistości hybryda nie jest optymalna na autostradę i to nawet taką z ciągłym 3% spadkiem.


Ja nie twierdzę że jest optymalna. Twierdzę za to, że popularna opinia o tym, jak się hybryda w trasie zachowuje i czy/gdzie zyskuje na efektywności jest błędna. 

Napisano
15 godzin temu, kravitz napisał(a):

 

Temat ciekawy i nie będę się wymądrzał czy wystygnie czy nie.

Jazda z górki i hamowanie silnikiem, to jednak też kompresja powietrza w cylindrach, a to generuje temperaturę.

Nie wiem czy to nie wystarczy do utrzymania właściwej temperatury silnika.

 

Mi się nigdy nie zdarzyło w sprawnym aucie wychłodzić silnik jadąc z górki, ale nie twierdzę że to niemożliwe.

Podskórnie czuję tylko, że samo kompresowanie powietrza może podgrzać silnik.

 

To jest ta właśnie energia tracona na bezsensowne kręcenie silnikiem ;) Trochę... 

Edytowane przez grogi

Napisano
5 godzin temu, kravitz napisał(a):

Podskórnie czuję tylko, że samo kompresowanie powietrza może podgrzać silnik

Ile będzie powietrza przy zamkniętej przepustnicy? 

Napisano
  • Autor
1 godzinę temu, Mike_wwl napisał(a):

Ile będzie powietrza przy zamkniętej przepustnicy? 


Nie mam pojęcia.

Wnioskuje po tym jak ciężko popchnąć auto na biegu.

Ta energia potrzebna do ruszania silnikiem idzie w sumie tylko w ciepło przy zjeździe z górki. W kompresję powietrza.

Napisano
21 minut temu, kravitz napisał(a):

Ta energia potrzebna do ruszania silnikiem idzie w sumie tylko w ciepło przy zjeździe z górki. W kompresję powietrza.

 

Myślę że więcej idzie we wszelkiego rodzaju tarcie, przezwyciężanie lepkości oleju i pompowanie oleju w ogóle. Oczywiście wszystko kończy jako ciepło. Na kompresję przy wyższych obrotach wcale dużo nie pójdzie, bo to sprężone powietrze zawsze później się rozpręży i uwolni większość energii popychając silnik, co więcej w 4-cyl silniku na każdy sprężający cylinder masz w tym samym momencie drugi gdzie powietrze się rozpręża i to kompensuje. Hamowanie silnikiem to bardziej zasługa dławienia ssania przepustnicą niż kompresji.

Napisano
27 minut temu, kravitz napisał(a):

Nie mam pojęcia.

Wnioskuje po tym jak ciężko popchnąć auto na biegu.

Ta energia potrzebna do ruszania silnikiem idzie w sumie tylko w ciepło przy zjeździe z górki. W kompresję powietrza.

Próbowałeś kiedyś odpalić samochód na pych, albo na holu? Silnik nie robi się od tego wyczuwalnie cieplejszy. A dlaczego - dlatego, że przemiana jest prawie adiabatyczna- sprężanie odbywa się tak szybko, że wymiana ciepła z otoczeniem jest znikoma. 

 

Napisano
  • Autor
6 minut temu, Mike_wwl napisał(a):

Próbowałeś kiedyś odpalić samochód na pych, albo na holu? Silnik nie robi się od tego wyczuwalnie cieplejszy.

 

Bądźmy poważni ;)

Odpalenie na pych to ile metrów? 10m przejechane maks na hamującym silniku.

A tutaj piszemy o kilku kilometrach jazdy z przełęczy.

Silnik się nie zrobi ciepły tak szybko, nawet jak go faktycznie uruchomisz i zaraz zgasisz ;]

Napisano
1 minutę temu, kravitz napisał(a):

 

Bądźmy poważni ;)

Odpalenie na pych to ile metrów? 10m przejechane maks na hamującym silniku.

A tutaj piszemy o kilku kilometrach jazdy z przełęczy.

Silnik się nie zrobi ciepły tak szybko, nawet jak go faktycznie uruchomisz i zaraz zgasisz ;]

Kiedyś z kumplem ciągałem malara z 30 kilometrów :phi: 

Na serio - sama temperatura powietrza w cylindrze rośnie bardzo mocno (dzięki temu diesel odpala) - ale to dzieje się tak szybko, że tylko promil tego jest przekazywane w postaci ciepła do silnika. Jak włożysz palec do wrzątku na ułamek sekundy to też nie poczujesz temperatury. 

Napisano
Godzinę temu, PawelW napisał(a):

co więcej w 4-cyl silniku na każdy sprężający cylinder masz w tym samym momencie drugi gdzie powietrze się rozpręża i to kompensuje. Hamowanie silnikiem to bardziej zasługa dławienia ssania przepustnicą niż kompresji

Dlatego w ciążarowkach stosowano hamulce silnikowe dekompresyjne - po suwie sprężania otwierał się zawór i ciśnienie "szło w powietrze" a nie napędzało tłoka podczas rozpreżania. 

Napisano
  • Autor
5 minut temu, Mike_wwl napisał(a):

Kiedyś z kumplem ciągałem malara z 30 kilometrów :phi: 

Na serio - sama temperatura powietrza w cylindrze rośnie bardzo mocno (dzięki temu diesel odpala) - ale to dzieje się tak szybko, że tylko promil tego jest przekazywane w postaci ciepła do silnika. Jak włożysz palec do wrzątku na ułamek sekundy to też nie poczujesz temperatury. 

 

Nie no, ja wiem o co chodzi i nie upieram się, że z tego silnik się rozgrzeje. Nie wiem tego zwyczajnie ;)

 

Pompka w rękach robi się fest ciepła przy pompowaniu koła od roweru, więc to jednak wystarcza.

Z tym że masa pompki powoduje, że cała ma na pewno setki razy mniejszą pojemność cieplną niż silnik w aucie.

Napisano
Godzinę temu, kravitz napisał(a):

 

Nie no, ja wiem o co chodzi i nie upieram się, że z tego silnik się rozgrzeje. Nie wiem tego zwyczajnie ;)

 

Pompka w rękach robi się fest ciepła przy pompowaniu koła od roweru, więc to jednak wystarcza.

Z tym że masa pompki powoduje, że cała ma na pewno setki razy mniejszą pojemność cieplną niż silnik w aucie.

Pompka przepycha ciepłe sprężone powietrze do dętki/opony, w silniku powietrze jest sprężane prawie adiabatycznie - temperatura rośnie, a potem jest rozprężane - temperatura maleje. To tak teoretycznie o ile dobrze pamiętam. 

Napisano
  • Autor
8 minut temu, Mike_wwl napisał(a):

Pompka przepycha ciepłe sprężone powietrze do dętki/opony, w silniku powietrze jest sprężane prawie adiabatycznie - temperatura rośnie, a potem jest rozprężane - temperatura maleje. To tak teoretycznie o ile dobrze pamiętam. 

 

Przy zamkniętej przepustnicy silnik nie wciągnie sobie powietrza przez zawór wylotowy? (nie wiem czy używam poprawnego nazewnictwa)

Nie było spalania, był pełen cykl pracy tłoka.

Jesli mam rację, to nie jest to pompowanie pompką z zamkniętym wylotem, czyli sprężamy i rozprężamy ciągle to samo powietrze.

 

silnik-spalinowy-czterosuwowy1.gif?fit=1

Napisano
16 minut temu, kravitz napisał(a):

 

Przy zamkniętej przepustnicy silnik nie wciągnie sobie powietrza przez zawór wylotowy? (nie wiem czy używam poprawnego nazewnictwa)

Nie było spalania, był pełen cykl pracy tłoka.

Jesli mam rację, to nie jest to pompowanie pompką z zamkniętym wylotem, czyli sprężamy i rozprężamy ciągle to samo powietrze.

 

silnik-spalinowy-czterosuwowy1.gif?fit=1

Zassie sobie tyle ile mu się uda pokonując opory ssania - przepustnica i zawory. 

Potem masz suw sprężania i pracy ( czyli rozpreżania w tym przypadku) . 

A potem leci sobie wszystko do atmosfery zaworem wydechowym.

 

Przekladajac to na pompkę to zaciągasz powietrze do pompki. Zatykasz wylot, sprężasz powietrze, puszczasz tłok - ten wraca do stanu początkowego, odtykasz wylot i pchasz tłok wypychając powietrze. 

Edytowane przez Mike_wwl

Napisano

Systemy ACT (u VW) czy AFM (u GM) nie zostały wymyślone po nic.

Napisano
3 godziny temu, grogi napisał(a):

Systemy ACT (u VW) czy AFM (u GM) nie zostały wymyślone po nic.

Co to za systemy?

Napisano

w temacie hybrydy w trasie i zużycia paliwa. Klocek Nissan Qashqai, hybryda szeregowa ePower. Małe doświadczenie autostradowe z wczoraj. Zatankowane na Orlenie przy A1 koło Łodzi, potem zdjęcie zrobione gdzieś przed Toruniem. 150km daje już jakiś w miarę obiektywny obraz. Trzymane na tempomacie prawie cały czas jak na zdjęciu 131km/h, kilka spowolnień za wyprzedzającymi się wolniejszymi, więc średnia trochę mniejsza. Wyżłopał całe 6,4 litra/100km. Komputer podaje raczej dobrze, ewentualnie zaniża o jakieś 0,1-0,2 litra. Wiatr był mocny, ale raczej boczny, ciężko powiedzieć czy bardziej pomagał czy przeszkadzał.

 

20240516_171420.jpg.487bab47f13e799241811263b9ffda9c.jpg

 

czy to znaczy że się nadaje w trasę czy nie? ;]

Edytowane przez maro_t

Napisano
1 minutę temu, maro_t napisał(a):

w temacie hybrydy w trasie i zużycia paliwa. Klocek Nissan Qashqai, hybryda szeregowa ePower. Małe doświadczenie autostradowe z wczoraj. Zatankowane na Orlenie przy A1 koło Łodzi, potem zdjęcie zrobione gdzieś przed Toruniem. 150km daje już jakiś w miarę obiektywny obraz. Trzymane na tempomacie prawie cały czas jak na zdjęciu 131km/h, kilka spowolnień za wyprzedzającymi się wolniejszymi, więc średnia trochę mniejsza. Wyżłopał całe 6,4 litra/100km. Komputer podaje raczej dobrze, ewentualnie zaniża o jakieś 0,1-0,2 litra. Wiatr był mocny, ale raczej boczny, ciężko powiedzieć czy bardziej pomagał czy przeszkadzał.

 

20240516_171420.jpg.487bab47f13e799241811263b9ffda9c.jpg

 

czy to znaczy że się nadaje w trasę czy nie? ;]

Bardzo mało jak na QQ - corolla pali więcej, ale ja jeżdżę 140 na tempo😀

Napisano
31 minut temu, maro_t napisał(a):

w temacie hybrydy w trasie i zużycia paliwa. Klocek Nissan Qashqai, hybryda szeregowa ePower. Małe doświadczenie autostradowe z wczoraj. Zatankowane na Orlenie przy A1 koło Łodzi, potem zdjęcie zrobione gdzieś przed Toruniem. 150km daje już jakiś w miarę obiektywny obraz. Trzymane na tempomacie prawie cały czas jak na zdjęciu 131km/h, kilka spowolnień za wyprzedzającymi się wolniejszymi, więc średnia trochę mniejsza. Wyżłopał całe 6,4 litra/100km. Komputer podaje raczej dobrze, ewentualnie zaniża o jakieś 0,1-0,2 litra. Wiatr był mocny, ale raczej boczny, ciężko powiedzieć czy bardziej pomagał czy przeszkadzał.

czy to znaczy że się nadaje w trasę czy nie? ;]

 

A wg GPS to jaka to jest predkosc? Bardzo przyzwoicie spala :ok:

Wiatr boczny to zawsze dodatkowy opor.

Napisano
Godzinę temu, maro_t napisał(a):

w temacie hybrydy w trasie i zużycia paliwa. Klocek Nissan Qashqai, hybryda szeregowa ePower. Małe doświadczenie autostradowe z wczoraj. Zatankowane na Orlenie przy A1 koło Łodzi, potem zdjęcie zrobione gdzieś przed Toruniem. 150km daje już jakiś w miarę obiektywny obraz. Trzymane na tempomacie prawie cały czas jak na zdjęciu 131km/h, kilka spowolnień za wyprzedzającymi się wolniejszymi, więc średnia trochę mniejsza. Wyżłopał całe 6,4 litra/100km. Komputer podaje raczej dobrze, ewentualnie zaniża o jakieś 0,1-0,2 litra. Wiatr był mocny, ale raczej boczny, ciężko powiedzieć czy bardziej pomagał czy przeszkadzał.

 

20240516_171420.jpg.487bab47f13e799241811263b9ffda9c.jpg

 

czy to znaczy że się nadaje w trasę czy nie? ;]

 

No oczywiście, że się nie nadaje. Nic nie daje i  jest do niczego.. ;D

 

image.png.9b8dc1ad1c0343fd46e32dd2ba6c0e11.png

Napisano
Godzinę temu, Maciej__ napisał(a):

 

A wg GPS to jaka to jest predkosc? Bardzo przyzwoicie spala :ok:

Wiatr boczny to zawsze dodatkowy opor.

 

Jak średnią zrobił 123, to nie jest istotnie mniejsza. :)

Napisano
8 godzin temu, maro_t napisał(a):

w temacie hybrydy w trasie i zużycia paliwa. Klocek Nissan Qashqai, hybryda szeregowa ePower. Małe doświadczenie autostradowe z wczoraj. Zatankowane na Orlenie przy A1 koło Łodzi, potem zdjęcie zrobione gdzieś przed Toruniem. 150km daje już jakiś w miarę obiektywny obraz. Trzymane na tempomacie prawie cały czas jak na zdjęciu 131km/h, kilka spowolnień za wyprzedzającymi się wolniejszymi, więc średnia trochę mniejsza. Wyżłopał całe 6,4 litra/100km. Komputer podaje raczej dobrze, ewentualnie zaniża o jakieś 0,1-0,2 litra. Wiatr był mocny, ale raczej boczny, ciężko powiedzieć czy bardziej pomagał czy przeszkadzał.

 

20240516_171420.jpg.487bab47f13e799241811263b9ffda9c.jpg

 

czy to znaczy że się nadaje w trasę czy nie? ;]

Z ciekawości, ile pokazuje gps przy 130km/h w tych QQ?

Napisano
3 godziny temu, bartekm napisał(a):

Z ciekawości, ile pokazuje gps przy 130km/h w tych QQ?

 

szczerze to nie wiem. Musiałbym odpalić mapy na telefonie, a korzystałem z nawigacji samochodowej, która nie pokazuje prędkości innej niż na zegarach ;]. Ale jak nie zapomnę to sprawdzę

Napisano
42 minuty temu, maro_t napisał(a):

 

szczerze to nie wiem. Musiałbym odpalić mapy na telefonie, a korzystałem z nawigacji samochodowej, która nie pokazuje prędkości innej niż na zegarach ;]. Ale jak nie zapomnę to sprawdzę

Dzięki. Pytam, bo w Pulsarze to był jakiś kosmos. Przy 145km/h to nie wiem czy 130km/h gps pokazywał. W QQII też były chyba spore rozjazdy :)

Napisano
6 godzin temu, bartekm napisał(a):

Z ciekawości, ile pokazuje gps przy 130km/h w tych QQ?

W toyotach spokojnie można liczyć 6-7%. Przy licznikowych 140 jest około 131-132 wg GPS. 

Napisano
23 godziny temu, maro_t napisał(a):

w temacie hybrydy w trasie i zużycia paliwa. Klocek Nissan Qashqai, hybryda szeregowa ePower. Małe doświadczenie autostradowe z wczoraj. Zatankowane na Orlenie przy A1 koło Łodzi, potem zdjęcie zrobione gdzieś przed Toruniem. 150km daje już jakiś w miarę obiektywny obraz. Trzymane na tempomacie prawie cały czas jak na zdjęciu 131km/h, kilka spowolnień za wyprzedzającymi się wolniejszymi, więc średnia trochę mniejsza. Wyżłopał całe 6,4 litra/100km. Komputer podaje raczej dobrze, ewentualnie zaniża o jakieś 0,1-0,2 litra. Wiatr był mocny, ale raczej boczny, ciężko powiedzieć czy bardziej pomagał czy przeszkadzał.

 

20240516_171420.jpg.487bab47f13e799241811263b9ffda9c.jpg

 

czy to znaczy że się nadaje w trasę czy nie? ;]

 

Jak wieje to trzeba w dwie strony przejechać bo czasem nawet jeśli jego kierunek się wydaje ewidentny to efekt może być odwrotny.

 

Napisano
 
Jak wieje to trzeba w dwie strony przejechać bo czasem nawet jeśli jego kierunek się wydaje ewidentny to efekt może być odwrotny.
 

Dokładnie raz miałem trasę camry na zasadzie 200km załatwić temat w 20min i powrót 200km

W drodze do myślałem że się coś popsuło bo spalanie dobry 1l więcej niż zazwyczaj i nienaturalnie wysoko obroty trzymała na A

Spowrotem wszysko „naprawil” wiatr w plecy :)


Wysłane za pomocą Tapatalk
Napisano
W dniu 18.05.2024 o 07:18, Ryb napisał(a):

 

Jak wieje to trzeba w dwie strony przejechać bo czasem nawet jeśli jego kierunek się wydaje ewidentny to efekt może być odwrotny.

 

 

BINGO. Dzisiaj wracałem z Trójmiasta tą samą drogą. Zatrzymałem się na tankowanie zaraz za Toruniem, prawie w miejsu w którym 3 dni wcześniej zrobiłem załączone wcześniej zdjęcie, potem tempomat na 130km/h i zdjęcie zrobione pod Łodzią, dokładnie na tej samej trasie spalanie drastycznie większe. Wygląda na to, że 3 dni temu ten wiatr musiał być jednak bardziej w plecy niż w bok ;]. Dzisiaj wiało mniej, ale za to wyraźnie w twarz. W kabinie było wyraźnie głośniej, silnik też pracował na zauważalnie wyższych obrotach. Czyli jednak czarów nie ma i klockowate hybrydy muszą swoje wypić w trasie. :hehe:

 

20240519_123436.jpg.86c32cc3ccd1df0e15a02e0f5202dfc4.jpg

 

AAA i jeszcze taka drobna różnica, że pierwszy przejazd był po zatankowaniu noPB 98 E5 a drugi 95 E10

 

 

 

Edytowane przez maro_t

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.