Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Nie mrygajcie awaryjkami na skrzyzowaniach !!!

Featured Replies

Napisano

Rozumiem-moda przyszla z niemieckich autostrad gdzie w razie wypadku miga sie awaryjkami.Ale czemu coraz wiecej widze debili ktorzy staja na kazdym skrzyzowaniu czy przejezdzie kolejowym i wlaczaja awaryjki ??? Przeciez niewidze co jest rzed takim tirem czy nawet dostawczakiem i niewiem czy go wymijac czy stac za nim.A jak dojezdzam do krzyzowki i widze goscia na awaryjkach to ustawiam sie na innym pasie myslac ze tamten bedzie zblokowany. Awaryjki wlacza sie jesli auto jest popsute, proszę, nie łamcie przepisow tylko dlatego ze na zachodzie jest taka moda i Wam sie to podoba.Szlag mnie trafia bo dziaij jechałem, droga prosta, dluga, widocznosc super, z daleka widze ze przejazd zamkniety a gosciu stoi na awaryjkach, otwieraja tory, wymijam go a ten jedzie na mnie i niedal mi sie gdzie wcisnac. Moge prosic Was o to zebyscie sie zastanowili (Ci ktorzy tak robia ). To nikomu niczego nie ulatwia a znacznie utrudnia i cholernie wnerwia

Napisano

> Rozumiem-moda przyszla z niemieckich autostrad gdzie w razie wypadku

> miga sie awaryjkami.Ale czemu coraz wiecej widze debili ktorzy

> staja na kazdym skrzyzowaniu czy przejezdzie kolejowym i

> wlaczaja awaryjki ??? Przeciez niewidze co jest rzed takim tirem

> czy nawet dostawczakiem i niewiem czy go wymijac czy stac za

> nim.A jak dojezdzam do krzyzowki i widze goscia na awaryjkach to

> ustawiam sie na innym pasie myslac ze tamten bedzie zblokowany.

> Awaryjki wlacza sie jesli auto jest popsute, proszę, nie łamcie

> przepisow tylko dlatego ze na zachodzie jest taka moda i Wam sie

> to podoba.Szlag mnie trafia bo dziaij jechałem, droga prosta,

> dluga, widocznosc super, z daleka widze ze przejazd zamkniety a

> gosciu stoi na awaryjkach, otwieraja tory, wymijam go a ten

> jedzie na mnie i niedal mi sie gdzie wcisnac. Moge prosic Was o

> to zebyscie sie zastanowili (Ci ktorzy tak robia ). To nikomu

> niczego nie ulatwia a znacznie utrudnia i cholernie wnerwia

jak Ci kiedyś zagapiony zapakuje w pupala to zmienisz zdanie ...

....

światła awaryjne przy "awaryjnym" hamowaniu i w korku .. jak najbardziej według mnie porzadane

smile.gif

Napisano

Jakieśdwa trzy lata temu jak w nocy przy sporym osnieżeniu zobaczyłem,

że dostawczak przede mną zwalnia i włącza po chwili awaryjki,

pomyślałem, że się zepsuł i zacząłem omijać go.

Szybko okazało się, że na drodze były roboty drogowe i ruch wahadłowy ze światłami.

I tak naprawdę do tej pory nie wiem jak bym się zachował,

gdyby poprostu się zatrzymał..

Sądzę ze zamiast wyprzedzać go poprostu bym się rozejrzał ocb.

Napisano

> jak Ci kiedyś zagapiony zapakuje w pupala to zmienisz zdanie ...

> ....

> światła awaryjne przy "awaryjnym" hamowaniu i w korku .. jak

> najbardziej według mnie porzadane

POPIERAM ..lepiej jest ostrzec innych o zaistniałej sytuacji na drodze nieraz jadąc w nocy na trasie lepiej jesteś informowany poprzez światła awaryjne ..i radżę ty też się do tego zastosuj dla swojego i innych bezpieczeństwa

Napisano

> jak Ci kiedyś zagapiony zapakuje w pupala to zmienisz zdanie ...

> ....

To juz lepiej pomrygać sobie stopami

> światła awaryjne przy "awaryjnym" hamowaniu i w korku .. jak

> najbardziej według mnie porzadane

awaryjne w korku?

IMO światła awaryjne = auto ma jakas awarie = nalezy ominąć...

Czyli uzywając je w innych sytuacjach bardziej prowokujesz jakas niebezpieczną sytuacje niz pomagasz...

Napisano

> jak Ci kiedyś zagapiony zapakuje w pupala to zmienisz zdanie ...

> ....

> światła awaryjne przy "awaryjnym" hamowaniu i w korku .. jak

> najbardziej według mnie porzadane

szczególnie na nieoświetlonej/niedoświetlonej drodze ok.gif

Napisano

Do końca się z Tobą niezgodzę. Ten zwyczaj jest dobry. Wolę trafić na takiego zapobiegliwego niż na kogoś kto stoi w dziwnym miejscu na ręcznym. Ale miom zdaniem zaraz jak ktoś do niego dojedzie to powiniem wyłączyć awaryjne. Ja stosuję do ostrzegania światła stopu bo zawsze staję na ręcznym. Jak widzę że ktoś się zbliża to wciskam hamulec, a jak dojedzie to puszczam.

Awaryjne popieraam. Mówię oczywiście o jakiś nieprzewidzianych sytuacjach bo na zwykłym skrzyżowaniu w mieście to przesada, ale np. na zjazdach z autostrad...

Napisano
  • Autor

> jak Ci kiedyś zagapiony zapakuje w pupala to zmienisz zdanie ...

> ....

> światła awaryjne przy "awaryjnym" hamowaniu i w korku .. jak

> najbardziej według mnie porzadane

Nieno ja rozumiem na autostradzie albo jak jedzie sznur samochodow to sie mignie i sie wylacza ale po co stac caly czas na awaryjkach ?? Normalny jestes ?? Wg mnie niebiescy powinni za to dawac mandaty i tyle. Jak jedziesz sobie droga i widzisz z daleka ze jest zamkniety przejazd kolejowy a na prawym pasie stoi sobie koles na awaryjkach(a Ty wiesz ze zaraz za torami skrecasz w prawo) to co robisz-stoisz za nim czy widzac ze "ma awarie" zjezdzasz za wszasu na lewy pas i zaraz po minieciu tegto kolesia ladujesz sie na prawy.Ale tak niezrobisz bo koles sobie ruszy i zostaniesz na lewym. Nie widze sensu uzywania awaryjek na skrzyzowaniach czy przejazdach.Jest wypadak-ok, ale skrzyzowania sa oznakowane i kazdy wie ze przed krzyzowka musi zwolnic, sygnalizacje tez widac z daleka

Napisano

Kompletnie nie rozumiem Twojego wnerwienia.

Co Ci przeszkadza to mruganie? oczy Cie bolą? Kłują te światła? piszczą czy co? Nie - a może sie zdarzyc ze sie zagapisz i wjedziesz komus kiedys w tyłek - wtedy zrozumiesz ze to sie przydaje - nawet jak ktos chce to niech sobie wg mnie mruga na kazdym skrzyzowaniu wink.gif

Wiele razy jest tak ze na drodze na ktorej jest 70tka sa swiatla - mozna sie niezle zaskoczyc tym ze nagle wszyscy stoją.

Ja nic do mrugających nie mam ( i nie zauwazylam zeby ludzie naduzywali tego sygnalu)...niech sobie mrugają dalej. Ja tez z obawy o wlasny "tylek" tez wlaczam awaryjne przed przejazdami kolejowymi np w trasie - bo nie raz ludzie nie wiedzą ze jest takowy i z rozpedu chetnie by pojechali dalej.

Napisano

IMHO masz rację, może to wprowadzać w błąd.

Jak już ktos jest taki zapobiegliwy to niech mrugnie tymi światłami, ale kilka razy, tak aby ten zbliżający się widział niebezpieczeństwo. Nie wyobrażam sobie stać z włączonymi awaryjnymi aż ten za nami się zatrzyma (bo może zacząć omijać - tak jak napisałeś.) Poprostu nie można być nadgorliwym (myśleć, myśleć i jeszcze raz myśleć)

Nie wyobrażam sobie również zastosowania tego w dużym mieście, gdzie poprostu należy spodziewać się takich sytuacji i światła stopu IMHO w zupełności wystarczą.

Oczywiście należy rozróżnić tu awaryjne hamowanie i automatyczne właczenie awaryjnych od stania w korku jako ostatni w terenie zabudowanym i migania.

Osobiście nie spotkałem sie z opisywaną sytuacją poza autostradą tudzież jakąś "szybką trasą" lub przejazdem kolejowym, ale zwykle jest to stosowane z wyczuciem. ok.gif

Sam (w mieście) trzymam nogę na hamulcu, albo mrugnę kilka razy światłami stopu aż sie upewnię że mnie widzą wink.gif, poza terenem zabudowanym niekiedy używam awaryjnych. skromny.gif

Napisano
  • Autor

Nie stalas nigdy za TIRem ktory ma wlaczone awaryjki ?? Albo za dostawczym zza ktorego nic niewidzisz ?? Powiedz mi jak mam rozroznic pojazd ktory sie spsul i trzeba go wyminac od takiego ktory dla naszego bezpieczenstwa miga przedemna awaryjkami ? Moze masz jakis sposob ? Bo ja niemam, a jak ktoz za mna jedzie a stoje na przejezdzie to trzymam noge na hamulcu albo nia pulsuje(pomijajac to ze miga sygnalizacja swietlna widoczna z dosyc daleka).

Ludzie, ja wiem ze chcecie dbac o to zeby Wam nikt do bagaznika nie wjechal ale nie tedy droga, niejestescie sami na drodze 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Jakieśdwa trzy lata temu jak w nocy przy sporym osnieżeniu

> zobaczyłem,

> że dostawczak przede mną zwalnia i włącza po chwili awaryjki,

> pomyślałem, że się zepsuł i zacząłem omijać go...

miałem juz pare razy w swoim krótkim zyciu kierowcy podobne zachowanie dla mnie to jest chore awaryjne powinno sie uzywac tylko wtedy kiedy auto stoi w wyniku awarii. W innych przypadkach powinno to byc zabronione

Napisano

> To juz lepiej pomrygać sobie stopami

Stopami świecisz często. Natomiast jak się zatrzymujesz do zera/dojeżdżasz do korka, to jak najbardziej jako ostatni powinieneś włączyć awaryjne. Właśnie po to, żeby ci z tyłu widzieli, że coś jest nie tak.

> IMO światła awaryjne = auto ma jakas awarie = nalezy ominąć...

Nie koniecznie autko ma jakąś awarię, tylko jest niebezpieczeństwo na drodze. Dwaj kierowcy się o tym przekonali jak stałem na awaryjnych po rozwaleniu koła na leżącym drzewie (zanim postawiłem przed drzewkiem trójkąt).

AWARYJNE = ZWOLNIJ I BARDZO UWAŻAJ.

> Czyli uzywając je w innych sytuacjach bardziej prowokujesz jakas

> niebezpieczną sytuacje niz pomagasz...

A - to się tyczy dziękowania awaryjnymi. Ale nie ostrzegania przed niebezpieczeństwem.

Napisano

co do gawłtownego hamowania wspomaganie awaryjnymi ok, ale stanie przed przejazdem czy na skrzyżwoaniu to już lekkie przegięcie mlot.gif. Skąd ja mam wiedzieć dojeżdżając do tego gościa czy

a/ faktycznie ma awarię

b/pojedzie prosto czy skręci może w prawo, a może w lewo

Zakładamy, że stajemy za takim baranem na skrzyżowaniu z włączonymi światłami awaryjnymi. Każdy normalny kierowca będzie przeświadczony, że autko coś nie halo i troszku sobie postoi.

Omijamy go lewą stroną bo chcemy jechać prosto, a jemu zachciało się skręcić w lewo tylko świateł zapomniał wyłączyć, a wrzucić kierunkowskaz.

jak już tak daleko idziemy to może zacznijmy jeździć po mieście i po drogach na światłach drogowych, halogenach z przodu z tyłu bo przez to będziemy lepiej widoczni, niezależnie od warunków drogowych i atmosferycznych.

Ludzie poczytajcie troche kodeks drogowy i jeździjcie z wyobraźnią.

Napisano

IMO robisz problem z niczego.

Czy auto stoi w korku czy sie zepsulo to raczej przewaznie po chwili widać wink.gif w tej czy innej sytuacji zatrzymac sie musisz.

Nie dramatyzuj bo przeciez nie 99% kierowcow mruga awaryjkami tylko sporadyczne przypadki - naprawde nie widze zeby jakikolwiek problem z tym zwiazany istnial na naszych drogach.

Napisano

> Nie stalas nigdy za TIRem ktory ma wlaczone awaryjki ?? Albo za

> dostawczym zza ktorego nic niewidzisz ?? Powiedz mi jak mam

> rozroznic pojazd ktory sie spsul i trzeba go wyminac od takiego

> ktory dla naszego bezpieczenstwa miga przedemna awaryjkami ?

> Moze masz jakis sposob ? Bo ja niemam, a jak ktoz za mna jedzie

> a stoje na przejezdzie to trzymam noge na hamulcu albo nia

> pulsuje(pomijajac to ze miga sygnalizacja swietlna widoczna z

> dosyc daleka).

> Ludzie, ja wiem ze chcecie dbac o to zeby Wam nikt do bagaznika nie

> wjechal ale nie tedy droga, niejestescie sami na drodze

jak zaczne jezdzic TIRem to sie zastanowie. na razie jesli mam stac ostatni w korku, to staje kilkanascie metrow od nastepnego auta i wlaczam awaryjne. jednoczesnie obserwuje lusterko, jak ktos sie nie wyrabia z hamowaniem to jest gdzie uciec. na trasie raczej rzadko spodziewamy sie stojacych samochodow - dlatego te awaryjne. dzieki temu nie pomyslisz ze ktos wolno jedzie. jak dojedzie kilka pojazdow to podjezdzam do przodu.

jak jade w kolumnie i widze ze zaraz hamujemy do zera to tez migam awarjami - nie chce zarobic w bagaznik, a ten z tylu widzi przeciez mniej niz ja.

pozdro

Napisano

> Rozumiem-moda przyszla z niemieckich autostrad gdzie w razie wypadku

> miga sie awaryjkami.Ale czemu coraz wiecej widze debili ktorzy

> staja na kazdym skrzyzowaniu czy przejezdzie kolejowym i

> wlaczaja awaryjki ??? Przeciez niewidze co jest rzed takim tirem

> czy nawet dostawczakiem i niewiem czy go wymijac czy stac za

> nim.A jak dojezdzam do krzyzowki i widze goscia na awaryjkach to

> ustawiam sie na innym pasie myslac ze tamten bedzie zblokowany.

> Awaryjki wlacza sie jesli auto jest popsute, proszę, nie łamcie

> przepisow tylko dlatego ze na zachodzie jest taka moda i Wam sie

> to podoba.Szlag mnie trafia bo dziaij jechałem, droga prosta,

> dluga, widocznosc super, z daleka widze ze przejazd zamkniety a

> gosciu stoi na awaryjkach, otwieraja tory, wymijam go a ten

> jedzie na mnie i niedal mi sie gdzie wcisnac. Moge prosic Was o

> to zebyscie sie zastanowili (Ci ktorzy tak robia ). To nikomu

> niczego nie ulatwia a znacznie utrudnia i cholernie wnerwia

W mieście (skrzyżowania, przejazdy) to zwykłe nadużywanie.

W trasie na końcu stojącej kolumny jak najbardziej potrzebne.

Tylko u nas wszystko jest popaprane.

Włączanie przeciwmgłowych przy widoczności 500m holowanie na awaryjnych (nie wiadomo czy dekiel skręci czy nie)

mryganie długimi przy byle okazji

I oczywiście nie używanie kierunkowskazów furious.gif

Napisano

> Stopami świecisz często. Natomiast jak się zatrzymujesz do

> zera/dojeżdżasz do korka, to jak najbardziej jako ostatni

> powinieneś włączyć awaryjne. Właśnie po to, żeby ci z tyłu

> widzieli, że coś jest nie tak.

ale, ze co jest nie tak? blush.gif

Korek na "normalnej" drodze (mam na mysli "nieautostrady") to rzecz normalna, ktorej można się spodziewać na drodze blush.gif

Jesli widze, ze stoi przede mna sznur aut to ja tez sie zatrzymuje, jesli stoi przede mna auto na awaryjnych to bede chcial je ominąć bo moge wywnioskować, że to auto ma awarie...

To weźmy teraz taki przykład:

dojezdzasz do skrzyżowana widzisz przed soba auto na awaryjnych - - uważasz to za normalne wiec stoisz za nim.

Teraz wyobraź sobie, że jakieś auto przed Tobą ma awarię - dajmy na to zabrakło mu akurat na sprzyżowaniu paliwa - co robi - włącza awaryjne - co robisz? - czekasz bo tak jestes przyzwyczajony, potem zaczynasz na tego biedaka trabic - bo dlaczego on nie jedzie...

Napisano

Niewiem ile jezdzisz

Moze jestem mlody szczyl i mam prawko od 3 lat ale praktycznie non stop w autem jezdze i nie raz awaryjki dupe uratowaly

Wiec jak najbardziej awaryjki uzywa sie gdy:

- awaryjne hamowanie bez wzgledu na jakiej dordze

- stanie jako ostatni w korku nie wazne czy dzien czy noc

- stanie jako ostatni przed torami ( zamkniete szlabany )

A jesli ktos stoi na awaryjnych to jak nazwa wskazuje jest jakas awaria wiec jak na pasie stoi nie staram sie go odrazu wyprzedzac tylko, staram sie zorientowac co jest nie tak

A czemu napisalem zeby w tych sytuacjach awaryjek uzywac, nie kazde auto ma 3 swiatlo stopu, nie kazdy zauwazy ze to sie stop swieci a nie zwykle swiatla, czlowiek moze reczny zacignac a nie trzymac non stop buta na hamulcu ( mowa w dzien )

Wiec jestem jak najbardziej za awaryjkami

I tez radze jak cos stoi na awaryjkach to sie przypatrzec co jest grane zwolnic maxymalnie a nie wpadac na 2 pas i przejezdzac jak glupek ( bo czasem sie moze zdazyc ze przed autem na awaryjnych jest wypadek i wyskakujac za takiego auta mozecie kogos potracic lub sami sie rozwalic )

sorki za bledy

Napisano

I swieta zasady jak ktos nie wspomnial patrzec w dzien 3 auta do przodu a nie na ostatnie

I druga rzecz jak staniecie za kims to zostawcie odstep od auta poprzedzajacego zeby w razie jakiegos czlowieczka ktory jedzie z tylu i nie potrafi wychamowac moc skrecic i uciec w bok

Ja wiem ze szczyl jestem ale zrobilem juz z 200 tys i wiem co sie na drogach dzieje

A przewaznie zbulwersowani o awaryjki sa ludzie ktorzy raz na rok wyjada poza miasto

Napisano

A ja myślę że podpatrzył jeden z drugim

co się robi na niemieckich autostradach

i stwierdził, że awaryjki to lek na całe zło.

Mój drogi nie tylko Ty jeździsz troche po drogach.

Tylko widzisz, wszystkiego należy używać z głową..

Najlepszy przykład to przejazd kolejowy..

Ja tam się nie znam ale chyba przed przejazdem

są odpowiednie znaki powtarzające się aż do samego przejazdu..

Jak ktoś ma sprawne światła stopu to nie ma problemu.

Napisano

> A ja myślę że podpatrzył jeden z drugim

> co się robi na niemieckich autostradach

> i stwierdził, że awaryjki to lek na całe zło.

> Mój drogi nie tylko Ty jeździsz troche po drogach.

> Tylko widzisz, wszystkiego należy używać z głową..

> Najlepszy przykład to przejazd kolejowy..

> Ja tam się nie znam ale chyba przed przejazdem

> są odpowiednie znaki powtarzające się aż do samego przejazdu..

> Jak ktoś ma sprawne światła stopu to nie ma problemu.

Oczywiscie ale sa ludzie rozmawiajacy przez telefony w czasie jazdy, jesli rozmawiasz to troche mniej uwage zwracasz na otoczenie itp, wiec takie mrygajace swiatelka jednak zmusza cie do pomyslenia ( zwrocenia uwagi )

A pozatym przejazdy kolejowe sa czasem w polach itp jadac w trasie zalozmy poza miastem 110 widzac auto na awaryjkach zaczniesz szybciej hamowac bo jest bardziej zauwazalne niz auto ktore normalnie stoi

to tylko przyklad

Napisano

> miałem juz pare razy w swoim krótkim zyciu kierowcy podobne

> zachowanie dla mnie to jest chore awaryjne powinno sie uzywac

> tylko wtedy kiedy auto stoi w wyniku awarii. W innych

> przypadkach powinno to byc zabronione

w sytuacjach AWARYJNYCH jak najbardziej też. tak trudno pobudzić wyobraźnię żeby przewidzieć ze jak ktos wlacza awaryjne to dzieje sie cos niedobrego??

Napisano

> Oczywiscie ale sa ludzie rozmawiajacy przez telefony w czasie jazdy,

> jesli rozmawiasz to troche mniej uwage zwracasz na otoczenie

> itp, wiec takie mrygajace swiatelka jednak zmusza cie do

> pomyslenia ( zwrocenia uwagi )

> A pozatym przejazdy kolejowe sa czasem w polach itp jadac w trasie

> zalozmy poza miastem 110 widzac auto na awaryjkach zaczniesz

> szybciej hamowac bo jest bardziej zauwazalne niz auto ktore

> normalnie stoi

> to tylko przyklad

Tak i na drogach jeździ się 110 km/h,

a po drugie nie widziałem przejazdu

bez znaku ograniczenia prędkośći przed nim..

Wybacz, ale to nie był dobry przykład..

Ponieważ widzę, że nie przekonamy siebie nawzajem,

z mojej strony to koniec dyskusji.

Napisano

> Tak i na drogach jeździ się 110 km/h,

> a po drugie nie widziałem przejazdu

> bez znaku ograniczenia prędkośći przed nim..

> Wybacz, ale to nie był dobry przykład..

> Ponieważ widzę, że nie przekonamy siebie nawzajem,

> z mojej strony to koniec dyskusji.

Jesli poza teren zabudowanym nigdy 90 nie przekroczyles to normalnie swiety jestem

A ze sie nie przekonamy to juz inna sprawa

Moze kiedys sie sam przekonasz o tym, albo moze cie ktos przekona, kazdy jezdzi tak jak uwaza

pozdrowka

Napisano

Zupełnie się z tobą nie zgadzam. Przecież jeżeli samochód miałby awarię to kierowca musi wystawić trójkąt ostrzegawczy. Nic ci się nie stanie jeśli zwolnisz a nawet się zatrzymasz i ocenisz sytuację. Z twojego opisu wynika, że po prostu ktoś cię wybił z rytmu i musiałeś się zatrzymać.

Nikt nie każe ci się zatrzymywać zaraz za jakimś wielkim Tirem bo wtedy sam sobie więcej zasłaniasz niż on tobie biglaugh.gif

Dla mnie awaryjne światła służą do ostrzegania innych przed niebezpieczeństwem a nie tylko przed szeroko rozumianą awarią.

Dlatego nie zawaham się ich użyć...

Napisano

> Jesli poza teren zabudowanym nigdy 90 nie przekroczyles to normalnie

> swiety jestem

Nie no jasne..

Ale nie jadę jak pała tylko patrzę co się dzieje

i dostosowuję prędkosć.

> A ze sie nie przekonamy to juz inna sprawa

Cieszę się, że w tym się zgadzamy zlosnik.gif

> Moze kiedys sie sam przekonasz o tym, albo moze cie ktos przekona,

Na początku wątku opisałem swoją przygodę na bardzo wielkim początku tej "mody"

> kazdy jezdzi tak jak uwaza

Byle z głową smirk.gif

> pozdrowka

Napisano

> Nie no jasne..

> Ale nie jadę jak pała tylko patrzę co się dzieje

> i dostosowuję prędkosć.

> Cieszę się, że w tym się zgadzamy

> Na początku wątku opisałem swoją przygodę na bardzo wielkim początku

> tej "mody"

> Byle z głową

> > pozdrowka

Przeczytalem ten post pierwszy twoj z twoim przypadkiem

I powiem ci ze nie zastosowales sie do panujacej sytuacji

Wedlug mnie jak ktos stoi na awaryjnych to trzeba:

a) zachowac szczegolna ostroznosc

b) zwolnic a nawet zatrzymac sie

c) ocenic sytuacje czy niema zagrozenia i pojechac spokojnie dalej ( ominac )

Zepsute auto sygnalizuje sie trojkatem ostrzegawczym i awaryjnymi

Ale tak czy tak awaryjne oznaczja awarie albo zagrozenie, czyli w takiej sytuacji danie migacza i rura nie ma tu sensu

Napisano

> Przeczytalem ten post pierwszy twoj z twoim przypadkiem

> I powiem ci ze nie zastosowales sie do panujacej sytuacji

> Wedlug mnie jak ktos stoi na awaryjnych to trzeba:

> a) zachowac szczegolna ostroznosc

> b) zwolnic a nawet zatrzymac sie

> c) ocenic sytuacje czy niema zagrozenia i pojechac spokojnie dalej (

> ominac )

Jechałem za dostawczakiem.

Z lewej nic nie jechało.

Koleś dopiero się zatrzymywał.

Oczywiście zwolniłem zanim ominąłem.

A sygnalizacja świetlna dostawiana była,

więc mniejsza od niego i nie było jej widać dopóki nie znalazłem się przed dost.

> Zepsute auto sygnalizuje sie trojkatem ostrzegawczym i awaryjnymi

> Ale tak czy tak awaryjne oznaczja awarie albo zagrozenie, czyli w

> takiej sytuacji danie migacza i rura nie ma tu sensu

Tak nie zrobiłem.

Poza tym nie każdy wystawia trójkąt..

Napisano

> miałem juz pare razy w swoim krótkim zyciu kierowcy podobne

> zachowanie dla mnie to jest chore awaryjne powinno sie uzywac

> tylko wtedy kiedy auto stoi w wyniku awarii. W innych

> przypadkach powinno to byc zabronione

Akurat mam w pobliżu odcinek 15stki, na której kładą nowy asfalt, tylko że całe zjawisko wygląda troszeczkę inaczej . Pas remontowany ma około 6km podzielony na 3 odcinki ze światłami . Zmiany świateł twają około 5-8 minut , czyli tak długo, że potrafi się ustawić dość spora kolejka czekających na zmianę,że znaku o obecności sygnalizacji świetlnej wcale nie widać , bo zasłania go długi sznur samochodów.

A co do awaryjek, bardzo dobre rozwiązanie, ale: auto stojące jako ostatnie ma je właczone ok.gif, ale gdy dojeżdza następne musi je w miarę szybko wyłączyć ok.gif a nie stać jak (tu sobie wstaw słowo jakie Ci pasuje) z tymi włączonymi światłami nono.gif

PZDR

Napisano

> Nie stalas nigdy za TIRem ktory ma wlaczone awaryjki ?? Albo za

> dostawczym zza ktorego nic niewidzisz ??

Wysuwasz sie na srodek jezdni i juz widzisz sytuacje ok.gif

Napisano

> Jesli widze, ze stoi przede mna sznur aut to ja tez sie zatrzymuje,

A jak widzisz przed sobą TIRa i nie widzisz, co przed nim? Może światła, może zakręt, może wypadek, a może pijany człowiek na drodze.

> jesli stoi przede mna auto na awaryjnych to bede chcial je

> ominąć bo moge wywnioskować, że to auto ma awarie...

Twoje ryzyko.

> awaryjne - co robisz? - czekasz bo tak jestes przyzwyczajony,

> potem zaczynasz na tego biedaka trabic - bo dlaczego on nie

> jedzie...

Napisałem co robię:

AWARYJNE = ZWOLNIJ I BARDZO UWAŻAJ..

Nie omijam, jeżeli nie jestem pewien, co się dzieje przed autem i nie znam przyczyny awaryjnych. Co wiecej - jak jest ciemno albo ograniczona widoczność, to uważać zaczynam wcześniej - może tak jak ja, nadziało się autko na coś, potrąciło kogoś itp (w każdym razie niebezpieczeństwo może być bliżej, niż auto mrugające awaryjnymi).

Napisano

Jeśli ktoś nie kupił prawka razem z samochodem, to zrozumie.

Napisano

zdrowy rozsądek - ot co. Jeśli jest droga prosta, a na niej przejazd kolejowy z dyskoteką czerwonych świateł, oraz sznur osobówek stojących sobie równiutko w rządku, w dodatku na światłach to nie ma bata, żeby awaryjki coś pomogły. Jeśli jest mgła, zakręty, a przejazd jest uszkodzony i wisi tylko kartka "zaraz wracam" to i awaryjki jak i sygnały dźwiękowe by się przydały, jak na morzu 270751858-jezyk.gif

A nadgorliwość - zgadzam się z kolegą poniżej - jest gorsza od faszyzmu.

Napisano

> Wysuwasz sie na srodek jezdni i juz widzisz sytuacje

Nie zawsze jest taka możliwość.

Napisano

> Przeczytalem ten post pierwszy twoj z twoim przypadkiem

> I powiem ci ze nie zastosowales sie do panujacej sytuacji

> Wedlug mnie jak ktos stoi na awaryjnych to trzeba:

> a) zachowac szczegolna ostroznosc

> b) zwolnic a nawet zatrzymac sie

> c) ocenic sytuacje czy niema zagrozenia i pojechac spokojnie dalej (

> ominac )

> Zepsute auto sygnalizuje sie trojkatem ostrzegawczym i awaryjnymi

> Ale tak czy tak awaryjne oznaczja awarie albo zagrozenie, czyli w

> takiej sytuacji danie migacza i rura nie ma tu sensu

Wiesz, odnoszę wrażenie, że awaryjne najczęściej oznaczają s..nie w lesie.

Może jeżdżę po innych drogach, ale na szczęście jeszcze nie spotkałem takiego mądrali, który stojąc pod przejazdem miałby włączone awaryjne, bo przyznam, że zdziwiłby mnie tym i to niezmiernie.

Co innego jak się uzbiera kolejka czy jest korek-wtedy ostatni włącza awaryjne, ale pod przejazdem? Na skrzyżowaniu?

To jeszcze może na stacji benzynowej niech zaczną włączać awaryjne-sytuacja jest awaryjna-samochód stoi, kierowcy w nim nie ma i na dodatek ktoś majstruje przy paliwie zlosnik.gif

Napisano

faktycznie taki TIR jest tak mały, że w ostatniej chwili go dostrzegasz, nie wiem jaką ty masz technikę jazdy ale ja widząc taki pojazd który wystaje na mój pas albo wręcz cały zajmuje odpowiednio wcześniej zwalniam i już w tym czasie oceniam sytuacje na drodze pod kątem czy będę mogł go ominąc pasem przeciwnym- czytaj czy nie wyskoczę komuś na czołówkę, jeżeli nie mam takiej możliwości to się zatrzymuję ale w takim miejscu gdzie widze pojazdy jadące z przeciwka i czekam aż bezpiecznie będę mogł wykonac manewr omijania. robisz pani problem z niczego, a trochę wystarczy pomysleć i przypomnieć sobie co instruktor mówił na kursie.

Napisano

> faktycznie taki TIR jest tak mały, że w ostatniej chwili go

> dostrzegasz, nie wiem jaką ty masz technikę jazdy ale ja widząc

> taki pojazd który wystaje na mój pas albo wręcz cały zajmuje

> odpowiednio wcześniej zwalniam i już w tym czasie oceniam

> sytuacje na drodze pod kątem czy będę mogł go ominąc pasem

> przeciwnym- czytaj czy nie wyskoczę komuś na czołówkę, jeżeli

> nie mam takiej możliwości to się zatrzymuję ale w takim miejscu

> gdzie widze pojazdy jadące z przeciwka i czekam aż bezpiecznie

> będę mogł wykonac manewr omijania. robisz pani problem z

> niczego, a trochę wystarczy pomysleć i przypomnieć sobie co

> instruktor mówił na kursie.

Faktycznie samochód ciężarowy jest tak mały, że nie zauważę go i jadąc zaparkuje w nim....

Sam piszesz, że nie dostrzegam go w ostatniej chwili i potrafię ocenić czy stoi czy nie... nie potrzebuję żeby miał włączone światła awaryjne... których nazwa mói sama za siebie....

Poza tym, gdy taki "TIR" stoi na awaryjnych w korku... skoro mu się tak podoba, to na pasie ruchu w przeciwnym kierunku moze być pusto.... i co mi po tym skoro przed "TIREM" stoi sznureczek aut?

Napisano

> Wiesz, odnoszę wrażenie, że awaryjne najczęściej oznaczają s..nie w

> lesie.

> Może jeżdżę po innych drogach, ale na szczęście jeszcze nie spotkałem

> takiego mądrali, który stojąc pod przejazdem miałby włączone

> awaryjne, bo przyznam, że zdziwiłby mnie tym i to niezmiernie.

> Co innego jak się uzbiera kolejka czy jest korek-wtedy ostatni włącza

> awaryjne, ale pod przejazdem? Na skrzyżowaniu?

> To jeszcze może na stacji benzynowej niech zaczną włączać

> awaryjne-sytuacja jest awaryjna-samochód stoi, kierowcy w nim

> nie ma i na dodatek ktoś majstruje przy paliwie

Przy przejezdzie kolejowym mialem na mysli dluga kolejke i zakret ze nie widac przejazdu to wtedy awaryjki przy krotkiej kolejce bron cie borze

a o skrzyzowaniu nic nie pisalem

Napisano

> Nie stalas nigdy za TIRem ktory ma wlaczone awaryjki ??

stalem, stanalem, a ten cofnal - w efekcie dostal mandat a ja mialem auto do naprawy za 1700zl

> Moze masz jakis sposob ? Bo ja niemam, a jak ktoz za mna jedzie

> a stoje na przejezdzie to trzymam noge na hamulcu albo nia

> pulsuje(pomijajac to ze miga sygnalizacja swietlna widoczna z

> dosyc daleka).

stoisz na przejzdzie to czekasz az ktos przyjedzie i puslujesz hamulcem przez 4-5min? screwy.gif

> Ludzie, ja wiem ze chcecie dbac o to zeby Wam nikt do bagaznika nie

> wjechal ale nie tedy droga, niejestescie sami na drodze

otoz to i wlasnie dlatego lepiej ostrzegac awaryjnymi ale robic to z glowa i pamietac ze awaryjne sluza do stania a nie do jezdzenia ok.gif

Napisano

> jak Ci kiedyś zagapiony zapakuje w pupala to zmienisz zdanie ...

> ....

> światła awaryjne przy "awaryjnym" hamowaniu i w korku .. jak

> najbardziej według mnie porzadane

dodam do tego włączyć gdy przed tobą jakaś kraksa też nie zaszkodzi. Ale każde zatrzymanie się włączać awaryjne screwy.gif ja ostatnio wracając do domu akurat włączałem na każdym zatrzymaniu, ale powód prosty, padło mi sprzęgło i nie wiedziałem czy uda się potem ruszyć. Stwierdziłem że blokować nie będę i odstawiłem auto na pobocze.

Napisano

> miałem juz pare razy w swoim krótkim zyciu kierowcy podobne

> zachowanie dla mnie to jest chore awaryjne powinno sie uzywac

> tylko wtedy kiedy auto stoi w wyniku awarii. W innych

> przypadkach powinno to byc zabronione

widac ze jestes świerzym, lub niedzielnym kierowca....

Napisano

> nie bardzo wiem o co ci biega w tym poście

przeczytaj proszę ze zrozumieniem

Napisano

> miałem juz pare razy w swoim krótkim zyciu kierowcy podobne

> zachowanie dla mnie to jest chore awaryjne powinno sie uzywac

> tylko wtedy kiedy auto stoi w wyniku awarii. W innych

> przypadkach powinno to byc zabronione

pisz skargi do producentow samochodow, ktore defaultowo maja awaryjne podczas hamowania awaryjnego 033102bebe_1_prv.gif

nie raz w krytycznych sytuacjach uzywam awaryjnych i nie raz widzialem jak inni ich uzywaja

nie widzialem natomiast naduzywania tego....

Napisano

skoro przed Tirem masz sznureczek to jest taka złota zasada, że jak nie masz miejsca to się nie pchaj żeby życia innym nie utrudniać, w tym przypadku blokująć przeciwny pas ruchu. Ta sama zasada tyczy się skrzyzowań, czy też przejazdów kolejowych.

To co piszesz nijak ma się do tematu wątku.

Napisano

> skoro przed Tirem masz sznureczek to jest taka złota zasada, że jak

> nie masz miejsca to się nie pchaj żeby życia innym nie

> utrudniać, w tym przypadku blokująć przeciwny pas ruchu. Ta

> sama zasada tyczy się skrzyzowań, czy też przejazdów kolejowych.

> To co piszesz nijak ma się do tematu wątku.

jeżeli pojazd przede mną mawłączone awaryjne i stoi to zakładam że się zepsuł i nie pojedzie. Tym samym próbuję go wyprzedzić... i co? ZONK... oslabiony.gif

zostałam wprowadzona w błąd, ponieważ ktoś użył awaryjnych wtedy kiedy nie powinien tego zrobić

Napisano
  • Autor

> Dla mnie awaryjne światła służą do ostrzegania innych przed

> niebezpieczeństwem a nie tylko przed szeroko rozumianą awarią.

> Dlatego nie zawaham się ich użyć...

Polecam poczytac Kodeks Drogowy.W przepisach niejest to tak okreslone ze mozesz sobie wszystko rozumiec jak chcesz. Swiatel awaryjnych uzywa sie wtedy gdy samochod jestuszkodzony/nie nadaje sie do jazdy-taki pojazd sie wymija

Napisano
  • Autor

> Zupełnie się z tobą nie zgadzam. Przecież jeżeli samochód miałby

> awarię to kierowca musi wystawić trójkąt ostrzegawczy.

Hahahahaha DOBRE !! Spojrz sobie w ilu przypadkach ludzie stawiaja trojkaty, jesli je wogole posiadaja (ja mam dwa bo wiem ze sie przydaja), jak ktos idzie do lasku za potrzeba napewno nie stawia, albo jak stoi jakas ciezarowa na prawym pasie bo przyjezdza do jakiejs firmy z towarem albo staje pytac o droge (pewnie niema CB) to napewno nie ustawia trojkata!!

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.