Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 01.07.2021 uwzględniając wszystkie miejsca

  1. Każdy wie, że najlepiej auto sprzedawać samemu. Ale jest dużo ludzi, co woli dostać jakąśtam zniżkę przy nowym i nie bujać się z kosmitami przy sprzedaży. Sprzedaje po zanizonej cenie dealerowi, bierze nowe i czesc. Dealer sprzedaje po rynkowej.
  2. 3 punkty
    30 litrów to ona benzyny pali Gazu pewnie ze 60-70 - tam musza być rury jak do kanalizacji.
  3. 3 punkty
    Kalkulacja czysto dla sportu Załóżmy, że samochód za 500k pali 20 litrów i kupujesz go, żeby jeździł a nie stał. Powiedzmy 60k km / rok. Wychodzi nam, że auto na Pb spali w ciągu 2 lat / 120000 km około 12 000 litrów paliwa, licząc 5,5 / litr wychodzi 66000 zł Roboczo zakładamy, że lpg pali 25 litrów (w tym już jakieś paliwo na rozruch). Potrzebujemy zatem 15 000 litrów lpg po 2,3 zł czyli łącznie: 34 500 zł. Załóżmy, że instalacja kosztuje 10 000, jakieś filtry 500 do równego rachunku, mamy zatem na czysto 30000 zł w kieszeni. Dzieląc to na 24 miesiące wychodzi oszczędność 1250 zł / miesiąc. Załóżmy, że leasing samochodu za 500k to 5k miesięcznie (nie wiem, strzelam). Czyli zamiast stałego kosztu 5000 zł masz 3750 zł - czyli 25% zostaje w kieszeni. Im dłużej jeździsz samochodem, tym większa różnica. Obliczenia oczywiście luźno związane z rzeczywistością. Nie podejrzewam, żeby można było w ogóle zagazować samochód w leasingu oraz aby firmy/ludzie kupujący auta za pół bańki trzymali je dłużej niż 2-4 lata, co w pewnym stopniu ogranicza sens instalacji lpg. W mniejszej skali, na swoim przykładzie - osobiście wolę wydać jednorazowo kilka tyś. zł i ograniczać regularne wydatki na paliwo, nawet jeżeli zwrot kosztów instalacji nie jest pewny. Mniejsze obciążenie miesięczne, spokój ducha podczas tankowania i brak rozterek czy - z życia wzięte, sprzed kilku dni - skoczyć spontanicznie 800 km, żeby kupić sobie fotel do biurka, wyceniam wyżej niż kalkulacje co się opłaca i jak kto na mnie patrzy
  4. 2 punkty
    Witajcie, chciałbym się PONOWNIE przywitać, nie było mnie tu przez ok 13 lat, życie, problemy itp itd ale w końcu więcej czasu. Mam nadzieję że standard tego forum jest taki jak naście lat temu, lepszy być nie musi, bo był kiedyś idealny. Miałem zero wiedzy w tamtych czasach, ktoś coś tu opisał, to dla mnie było wyzwaniem znaleźć nawet odpowiedni klucz, pytałem o "głupoty" które dziś są dla mnie rzeczą oczywistą, było to dla mnie pierwsze w życiu forum motoryzacyjne a najlepsze jest to, że nikt mi nigdy uwagi nie zwrócił, nie śmiał się, nie drwił tylko odpowiadał rzeczowo kiedy pytałem o tak proste rzeczy patrząc z perspektywy czasu i to jest właśnie świetne bo chyba m.in. dzięki temu jakoś uśpiony talent się uaktywnił, nie skończyłem żadnej szkoły w tym kierunku a dziś doświadczenia tyle że sam jestem w stanie w wielu kwestiach mechanicznych pomagać i doradzać innym. Dziękuję wszystkim weteranom tego forum za wszelką pomoc w tamtych czasach. Może, jeśli to forum byłoby bardziej negatywne kiedyś, to i moje podejście do mechaniki byłoby inne, ale na szczęście było jak było... moja Astra F 95r bez wspomagania, golas ale z dodatkami z Vectry typu MID zjeździła Europę, to były czasy... Gdzieś po środku tamtego i tego czasu zrobiłem się bardzo leniwy, wkraczając w dorosłe życie, dobra praca... przestałem dokonywać napraw i płaciłem serwisom, ludziom co są profesjonalistami, co by nie było uważam że tak właśnie powinno być, ja zarabiam, coś się popsuje, płacę temu co jest zawodowcem i naprawia, rynek się kręci, wszyscy jesteśmy zadowoleni. Życie było niestety ideologicznie inne, np. umówiłem się na wymianę oleju, dałem bańkę 5L Valvoline i zapłaciłem za usługę, olej ten rzadki w UK a tam mieszkałem w tamtym czasie, dlatego miałem własny olej, przy odbiorze auta powiedzieli że wszystko weszło (5L do 1.4 silnika), nie kłóciłem się, nie znałem języka na tyle, choć w nerwach angielski często był dobry jak ja nie wiem hehe, ale w tej kwestii byłem wyciszony, wróciłem do domu, sprawdzam stan na bagnecie, czarny olej, zaglądam pod maskę, a tam silnik mokry, okazało się że śruba spustowa nie ruszona, olej wylany przez filtr oleju i tyle, kasiorka wzięta. No i tą o to historią wróciłem do własnych napraw i powiedziałem sobie że nigdy przenigdy żadnego mechanika nie zobaczę, a robiłem już mnóstwo rzeczy sam typu sprzęgło, klima, czy nawet regeneracja auta po wypadku lub kompletna instalacja LPG (bo tu też ktoś mi fuszerkę nawet na instalacji zrobił w którymś z aut), a nawet 2lata temu wytargałem alternator z Hondy CR-V na parkingu w Holandii (usterka), mając tylko 1 skrzyneczkę kluczy w podróży, kilka serwisów nie chciało mi sprzedać alternatora typowo zasłaniając się tym, że ja go nie wymienię na parkingu, na słowa że mam stary już w rękach były teksty typu że tydzień trzeba czekać bo to nie VW... inne serwisy natomiast, że mogą mi wymienić ale części nie sprzedadzą, mówiłem że zapłacę 500eur jeśli będzie to dziś zrobione - NIE. To odpowiadałem że holując mi auto zabierzecie dom, dach nad głową, będę musiał wynająć hotel, a nie dostanę od was pisemnej gwarancji wymiany "jutro", czy dostanę? Bo równie dobrze może to trwać kilka dni skoro nie gwarantujesz? No i tak to się kończyło.... przejezdni byli w jakieś formie pomocni, szukali mi nr tel po lawetę, a ja czułem w pewnym sensie bezradność, bo jest wiedza i umiejętności a brak części... co prawda nie mieliśmy kurtek itp, w nocy zimno, ale lodóweczka jest, w niej napoje, Polska zacna kiełba, pieczywo, trafiliśmy na parking w polu dla TIR bardziej, puste pole, zero toalety - nic, trzeba było sobie radzić. Finalnie genialnym pomysłem był zakup alternatora w Polskim internecie, bonusem były grosze PLN, bo raptem 150zł (oby działał), następnie przyjaciel urwał się z roboty, odebrał, zapłacił, przekazał 2giemu przyjacielowi i wrócił do pracy. 2gi przyjaciel przekazał na stacji benzynowej osobie zaaranżowanej na blablacar, która akurat przejeżdżała przez moją okolicę postoju Holandii, dane GPS + numer słupka autostrady przekazane, ok 2 w nocy podjechał, zapłaciłem jak za przewiezienie osoby (ok 80eur, z pełną satysfakcją), wymieniamy i w końcu jedziemy, było bardzo bardzo zimno, kwiecień, czas ciepłego dnia i zimnej nocy, ręka bezwładnie latała z zimna, oczywiście komplikacja bo bez odpowiednich narzędzi nie mogłem naciągnąć paska, było tak zimno że nie wiem czy byśmy dali radę kolejną noc, tu pokazało życie organizmowi że w sytuacji zagrożenia nie wiadomo skąd siła się pojawia, tak się zaparłem jakoś że finalnie pchnąłem ten ciężki napinacz HYDRAULICZNY, tak, hydrauliczny, żona nałożyla pasek i w drogę, w efekcie naderwałem ścięgno, a ta historia to był świetny test wiedzy, wytrzymałości, że możemy więcej i radzimy sobie w sytuacjach podbramkowych. Przemierzam Europę co rok, a nawet zdarza się kilka razy w roku, przez naście lat to była jedna jedyna usterka na trasie, od tego czasu alternator zapasowy wożę w kole zapasowym, malutki, mieści się :-) bo jednak jest to element który może paść bez reguły. Ale się rozpisałem... chcę przez to powiedzieć, że od zera do domowego "mechanika" przebyłem swoją drogę i przyniesie mi na pewno satysfakcję pomoc tu innym, bo uważam że to co dostałem tu kiedyś bezinteresownie, tak czy inaczej należy "odpłacić" tym samym. Byłem tu zarejestrowany jako "mahcin", szkoda że nie mogę konta odzyskać, byłoby fajnie je ciągnąć z takim stażem, no ale to tylko literki i liczby, jestem ponownie i serdecznie witam wszystkich starych weteranów jak i nowych użytkowników :-)
  5. Niby tak, ale jak masz kilku dilerow w miescie i podobna oferte, to wezme tak gdzie obsluga jest najbardziej kompetentna i konkretna Dla mnie nie musza byc w dupe uprzejmi, wystarczy ze beda slowni i punktualni
  6. Najczęściej używam łańcuchowego gdy tylko jest taka możliwość. Dla mnie najwygodniejszy i najszybszy w obsłudze. Niestety są auta, gdzie dojścia na łańcuchowy nie ma, np. w moim SC II 2.0 jedynie pazurkowy wchodzi a i tak jest ciasno.
  7. 2 punkty
    Nie od dziś wiadomo że "Hamerykańce" łykają lpg jak młody pelikan ryby.
  8. 2 punkty
    Znajomy mechanik opowiadał mi gościu, który kupił sobie audi a8 z silnikiem w12 i z uporem zagazowywał to auto -silnik był wymieniany 2 albo 3 razy na koszt właściciela, który ciagle upierał się przy LPG Oszczędności może były -ale tylko przez chwile; ps tak mi się skojarzyło
  9. 2 punkty
    Zgodę w zasadzie dostaniesz zawsze no bo czemu nie, klient chce, klient ma a leasingi stoją frontem do klienta. A to jak dealer rozliczy instalacje przy zwrocie to osobna kwestia. Może być tak, że przyjmą bez szemrania, albo uznają, że spadek wartości auta o X kPLN i masz dopłacie przy zwrocie. Coś jakbyś oddał porysowane auto. Nas jako leasing w zasadzie nie interesuje co robisz z autem tak długo jak za niego płacisz. Jak nie płacisz to windykacja, na plac, wycena wartości i dopłata. Ale jak jesteś solidny klient i płacisz to możesz nawet w Bentleyu mieć kurnik.
  10. Chodzi o diamentowe spinki do mankietów. Uważam, że kupowanie auta to nie wyprawa za ocean na Batorym. Jak sprzedawca nie zainteresuje się sam, to się idzie do niego samemu i mówi biere_tego i tyle.
  11. Tak na szybko, jeśli nie chce prowadzić dalej działalności to lepiej chyba nic nie robić , działalność przestaje istnieć w momencie śmierci właściciela a auto dostanie w spadku i wtedy przepis VAT jej nie będzie dotyczył. Jeśli jednak przejmie firme (tzw Zarząd Sukcesyjny) po to żeby ją zamknąć to wtedy faktycznie czeka ją spis z natury + podatek VAT do zapłaty. Niech jak najszybciej idzie do doradzcy, w przepisach są terminy na składanie oświadczeń i musi uważać żeby nie obudzić się z ręką w nocniku
  12. 2 punkty
    Ty nie, ja już zagazowałem 2 auta tracąc na nie gwarancję. Jeden założy LPG, drugi pojedzie do tunera, a jeszcze inny nakryje kocem. Owszem można się dziwić postępowaniu odmiennemu od swego, ale kiedy nauczycie się, że ze swoim autem każdy robi co chce?
  13. Nic byś nie zrobił w salonie bo fakturę zakupu przez dealera dostajesz już po zakupie od dealera. To jest tylko potrzebne do tego, żebyś w papierach był drugim właścicielem a nie trzecim i żeby salon nie musiał rejestrować auta na siebie. Rok temu kupowałem tak 8-miesięcznego Golfa od dealera, który odkupił go od Volskwagen Polska. Różnica między fakturami moją i ich 8kPLN. Cena dla mnie nadal była atrakcyjna, a ta z faktury pierwotnej nieosiągalna. To tylko świstek do rejestracji a nie dowód, że ktoś chciał ciebie naciągnąć bo jako salon samochodowy zarobił na tym do czego został stworzony.
  14. Widocznie wycenil swoj swiety spokoj i czas na wiecej niz 5k PLN
  15. "Właśnie sobie przypomniałem, że ten samochód jest zarezerwowany. Całe szczęście, bo by była afera. Wskazać państwu drogę do drzwi, czy sami traficie?"
  16. dobre, zakladaj salon, utrzymaj ludzi, znajdz taka astre a na koniec sprzedaj ja z marza 2k jak ja bym cos takiego uslyszal to auta bys juz nie kupil. z siostra tez bys juz byl pokłócony bo bys jej zepsul zakup...
  17. Standardowo 3-4k maja. Kumpel sprzedał auto w AAA i wystawili 4k drożej. Tutaj o ile auto dobre i cena nie odbiega od średniej to trafili na bogacza który nie chciał się użerać że sprzedażą na własną rękę i zostawił w rozliczeniu. Ja bym się tym nie przejmował jak uważasz ze to dobry zarobek to otwieraj komis.
  18. Tak wiec zanim dobił do 10kkm juz sie rozleciał. Wywaliło caly system MBUX. Nic nie działa. Wysłane z mojego SM-G973F przy użyciu Tapatalka
  19. A ASO to nie prywaciarz? Te 278 zeta to ma być tanio?
  20. Każdy to odkręca młotek i przecinak 👌
  21. Jak ma być naprawdę uniwersalne, to tylko nakładki. Zajmuje to więcej miejsca i wychodzi drożej, niż jeden uniwersalny, ale każdy filtr się odkręci.
  22. Tak. Jasne. 50 najmniej, bardziej 100. U mnie na wsi nie ma sieciowek. Wysłane z mojego SM-A705FN przy użyciu Tapatalka
  23. U mnie wisiał samochód, który sprzedałem w 1999roku 😄 Wtedy jeszcze nikt nie wiedział, że będzie mObywatel.
  24. Odświeżałem, nic to nie dało.Za to na bieżąco mam informacje o odnawianych ( miesięcznych /komisowych) polisach ubezpieczeniowych😁. PS. Jak już wspomniałem samochód aktualnie próbuje sprzedać AAAauto w ...Łodzi.
  25. 1 punkt
    Jak dużo jeździłeś na LPG, że masz takie doświadczenia? Mam LPG w starej skodzie, od 4 lat nie dotykałem się do instalacji, nawet filtrów nie zmieniałem bo cały czas to przekładam na przyszły miesiąc xD Zero problemów a samochód ma 300kkm. Czy to dużo? Czy to mało? Dzisiaj tankowałem - 3,40zł taniej na litrze paliwa...
  26. Gdyby nawet to co z tego? Wielu tak robi a conti to jednak jakaś tam firma jest i gówna puszczać nie będą. Jeśli jednak nie mógłbyś przez to spać to zamontuj co tam uważasz za godnego
  27. Przy malowaniu jak farba. Po nie. Jak chcesz żeby było trwałe musi śmierdzieć. Wodorozpuszczalne lakiery zewnętrzne to nie jest najlepszy pomysł. :)
  28. A nie lepiej po prostu kupić oryginalny producenta? To chyba nie taki znowu wydatek raz na 100 kkm.
  29. 1 punkt
    No dobrze, od 2001r. w sumie naliczyłem 27 pojazdów w swoim garażu, wszystkie na LPG, 3 kupione już LPG, w tym jeden fabrycznie nowy z LPG. W jednym z kupionych z LPG w poniedziałek jadę do swojego zaprzyjaźnionego warsztatu, bo ktoś wcześniej założył LPG na słabo dobranych elementach... Zostaje tylko reduktor i butla, wszystko inne wymiana na nowe, bardziej wydajne. Koszt zabawy 2kpln. Myślę, że to mi się zwróci do końca roku. Nawet mógłbym to zostawić, błędami nie rzuca, ale troszkę brakuje dynamiki w tym klocku A, kłopoty były tylko z fabrycznymi lub zakładanymi w ASO instalacjami. Z zakładanymi w zaprzyjaźnionym warsztacie kłopotów brak.
  30. 1 punkt
    Potwierdzam. Zero problemow z instalacja do 210kkm, kiedy poszedl dalej w swiat. W duzej mierze dzieki regularnemu serwisowi, szczegolnie pierwszy byl istotny po zakupie, bo okazalo sie, ze poprzedni wlasciciel wymienial tylko 1 z dwoch filtrow i jak goscie sie do tego drugiego dobrali (byl ciezko dostepny), to az mi filmik wyslali z gora syfu, jaki z niego usuneli. Mowili, ze takiego czegos jeszcze nie widzieli. Od razu przerobili lekko instalacje, zeby obydwa filtry byly latwo dostepne. Ale auto, jak i instlacja zniosly dobrze ta przygode
  31. Jeszcze kilka stron dyskusji i założyciel wątku będzie miał pretensję do pierwszego właściciela, że mu nie sprzedał po cenie dla dealera. Że powinien jakoś odnaleźć go w świecie, zadzwonić i dać ofertę
  32. Z takich ciekawostek - dzisiaj w okolicach Wieliczki bylo wieczorem takie dziwne czerwone słońce pod wieczór. Dawno czegoś takiego nie widziałem - wszystko jakby oświetlone czerwoną lampą. Żona mówi że na fejsie ludzie zdjecia wrzucali. Wchodze do garażu koło 21, a tam falownik dalej dziala i produkuje. Do 21 normalnie szła produkcja, zazwyczaj kolo 20 jest koniec
  33. 1 punkt
    A dzisiaj mają dużo kasy? Ponad 80% rodaków zarabia poniżej średniej, wg. Ciebie jest dobrze? Żeby mieć te 200 zł, to muszę iść do pracy w 2 soboty. Czy to jest "trochę" ? Pozatym, po co zostawać na nadgodziny, skoro bez tego można jeździć taniej? A że Ty miałeś kiepskiego gazownika nie znaczy, że wszyscy takich mają. Po raz kolejny napiszę, że mam piąte z rzędu auto na lpg i w każdym z nich instalacja była najmniej problematycznym elementem samochodu.
  34. To kup T-Roc z silnikiem 1.0 110Km. Problemów z silnikiem nie ma, a moc do spokojnej jazdy wystarczająca.
  35. 1 punkt
    Wielu użytkowników nie ma problemów z LPG, więc zostawanie po godzinach jest bez sensu, jak można nie zostawać. Zgaduję, ale wydaje mi się, że mogę być bliski prawdy, że jak ktoś ma do wyboru zostać lub nie zostać po godzinach i mieć z tego tyle samo(przejechanych kilometrów), to wybierze nie zostawanie.
  36. 1 punkt
    Cóż w tym dziwnego? Najtańsze w eksploatacji były/są Priusy na LPG (tak, hybryda). Od dawna.
  37. Pierwszy raz "przebilem" 1MW produkcji w mc Dobre lato.
  38. niektórzy lubią kupować dobre rabaty a nie dobre auta
  39. Chłopie, siostra kupiła samochód? Zadowolona? To po co drążysz temat? I tylko nie palnij siostrze głupoty w stylu, że została wydymana przez salon bo tylko zepsujesz jej radość z nabycia samochodu. Salon został stworzony do sprzedaży i serwisu aut. A jakich to już sprawa właściciela.
  40. Sprzedaż nowych aut nie utrzyma salonu - marże są zbyt niskie Serwis i ewentualnie handel używkami
  41. Haha, a co Tobie do tego ile dealer zarobil na tym aucie? Skoro klient za tyle sprzedal to znaczy, ze byl zadowolony Moze np dzieki temu dostal wiekszy rabat na zakup nowego aut? Za 2kPLN zarobku, po odprowadzeniu pudatkow, to by im sie palcem kiwnac nie chcialo...
  42. po pierwsz to silnik taki, że nie musisz zastanawiać się czy jedziesz pod górkę, z górki, z kompletem pasażerów czy bez, czy potrzebujesz szybko włączyć się do ruchu na autostradzie, czy wyprzedzić na krajówce to auto robi i jest zapas. Jak ten punkt jest spełniony, to pod względem reszty jestem elastyczny. Ważne jeszcze żeby było możliwie cicho, nic nie skrzypiało, przyjemnie się prowadziło (czyli w miarę sztywno ale bez wybijania zębów). Bajery w wyposażeniu to jest kwestia przyzwyczajenia, będa to się przyzwyczaję, nie będzie to się nie przyzwyczaję
  43. Oczywiście, że możesz. Rozśmieszyłeś mnie z tymi 3 miesiącami. Wiesz ile urząd ma na wydanie pozwolenia, a potem kiedy decyzją stanie się prawomocna? Tego nawet droga zgłoszenia wiele nie skróci. Zdaj relację na jakim etapie będziesz za 3 miesiące.
  44. Rodzaj faktury przy jdg nie ma znaczenia. Samemu decydujesz czy chcesz wprowadzić do ŚT czy zostawić prywatnie.
  45. 1 punkt
    Żwirek wygląda na bazaltowy, więc może chyba zostać. Filtry tak jak pisałem - Aquael Pat Mini - do kupienia za 30 zł, powinien wystarczyć na początek. Grzałkę na zimę bym kupił - ale najpierw poobserwuj, czy daje się utrzymać temp. 24-25 stopni non stop. Bojowniki lubią nawet wyższą, ale w takiej nie powinien chorować, a pożyje pewnie z pół roku dłużej (bojowniki żyją krótko niestety - 3-4 lata). Bojownik oddycha powietrzem znad wody - temp. powietrza w pomieszczeniu nie może być za niska, bo zachoruje (jeśli masz 22 stopnie zimą to pokrywa nie jest potrzebna, jeśli mniej to warto byłoby ją dołożyć - tam jest jakaś szyba na wierzchu?). Akwa chyba akrylowe? To uważaj przy czyszczeniu, żeby nie porysować. Woda - podmieniaj na początku 8-10 l wody (nawet 2x na tydzień, później jak już się uspokoi akwa to 7-8 l raz na tydzień) i używaj wody ODSTANEJ przez noc (żeby nie była chlorowana). Woda dolewana nie może być dużo zimniejsza niż ta w akwa, bo ryba może zachorować (w zimnej wodzie rozpuszcza się więcej gazów niż w ciepłej, po za tym ogólnie ryby nie lubią dużych zmian temperatury). Możesz kupić np. 2 baniaczki 5-litrowe wody dejonizowanej, wodę wykorzystać w aucie/żelazku,a baniaczki nadadzą się do przygotowania wody do akwa). No i rośliny... Edit Jeszcze światło i termometr. Później dopiszę.
  46. Dobrze, że mandatu nie dostał. Choć to zależy co w Twoim języku oznacza słowo laćki.
  47. Ja przetestowałem średnią minimalnie poniżej 80km/h (dokładnie już nie pamiętam). Nic nie przyszło i prawidłowo, bo przy automatycznej rejestracji wykroczeń jest tolerancja 10km/h.
  48. W Gazowni czas płynie inaczej, tak kilka razy wolniej. Znajomy który jest wysoko w hierarchii tej organizacji nawet nie podchodził do przyłącza tylko odrazu szedł w butlę. Drugi znajomy który sra kasą podjął rękawicę i ma i butlę i kilka siwych włosów .
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.