Zbynek zadaj sobie jedno zasadnicze pytanie: Jak czesto w trasę bedziesz jechał hybrydą? Jak dwa razy do roku (wakacje czy narty) to ja myślę, że spoko. Bo większość roku będziesz turlał się przecież po mieście.
Z własnego doświadczenia prawie 40k km hybrydą powiem tak, lekkiej nogi nie mam, przeloty miejskie mam od 2-20km co przekłada się na nierozgrzany napęd i daje wyniki rzędu 7,4l/100. W trasie (wakacje) spokojnie można zrobić 6 (ale to żona musi kierować), ja robię okolice 7,2l ale latam 140-180, tempomat, dohamowywania itd.
Z drugiej strony pamiętaj, że bagażnik masz mniejszy w hybrydzie no i ze auto cięższe, więc więcej trzeba rozpędzać.
Pisze to z perspektywy Lexa, 2,5 z napędem na tył. Corollki czy camry mają już napęd na przód więc odchodzą masy wirujące wału itd...
Podsumowując, planuje zmiana auta na zwykłą benzynkę, choć wiem, że spalanie po mieście mi wzrośnie w okolice 10l
Obecnie ujeżdżam od czasu do czasu małego skyactive w mazdzie 2 1.5 90KM w automacie i robię nim 7-8 litrów Chyba wszystkie auta mam popsute