Kupiłem miesiąc temu stary model 2004, Kia mnie zaciekawiła, nigdy nie miałem nic wspólnego, chcę jakiegoś SUV docelowo, a że potrzeba również miejskiego taniego autka, to na próbę używkę starą, jestem techniczny a to najprostszy sposób by poznać markę, awaryjność i problemy. Czytanie niby pomaga, ale widzę po sobie - że nie do końca bo wiele odkryłem typowych bolączek dopiero po zakupie.
No to tak:
Generalnie polecam, będą drobne problemy, ZAWSZE, ale na szczęście nie poważne, czyli generalnie uważam Picanto za dobre autka.
Mam 1.1 G4HG silnik, na pasku rozrządu, myślę że Kia ewoluuje ciągle bo z historii 2012r nowy model Picanto w którym pasek zamieniono na łańcuch a więc mniejsze koszta serwisowania + w końcu skończył się problem totalnej destrukcji silnika przez "śrubkę". Ktoś coś? Nikt nic? Kia nie chciała się przyznać do błędu lat 2004+, zastosowali zbyt słabą śrubę do koła wału rozrządu --> koło się wyrabiało --> powstawał luz --> pasek rozrządu szedł sobie w siną dal o wiele ząbków z czasem no i bum, lub po prostu śruba się zrywała i też bum, po silniczku. Użytkownicy forów zagranicznych przestali nagminnie zgłaszać problemy po ok 2008r ale zdarzały się też sporadycznie 2010, 2011, z tego co widziałem to Kia zalecała nieraz nawet i wymianę silnika, szok, nie mniej jednak Kia z czasem zaprojektowała dłuższą śrubę która ma na celu uchronić przed problemem. Śrubę zakupiłem, rzeczywiście jest dłuższa. Serwis płatny, a wymiana samej śruby darmowa, więc trochę ręce opadły na sposób usuwania wad fabrycznych, więc sprawę wziąłem we własne łapki. Mimo że auto stare to w podobnym wieku wada fabryczna Hondy (poduszki) została mi usunięta w należytszy sposób, także tu wielki minus za podejście do tematu wad fabrycznych, niech se i mają nawet 10lat gwaracji, co z tego w takim przypadku jak konkretnie mój? Także do gwarancji podchodzimy z dystansem.
W/w problem nie występuje w nowych Picanto II i Picanto III.
Wymieniałem kilka dni temu tarcze, nie mogłem systemu odpowietrzyć, 2 koła całkowicie nie hamują --> uszkodziła się pompa hamulcowa, ponoć to typowa usterka. Nie, nie był to problem zapowietrzenia, specjalnie z "nowej używanej" wszystko wylałem i przedmuchałem żeby się utwierdzić w teorii.
Przyciski opuszczania szyb nie działają, ponoć problem w przycisku, da się regenerować.
Linka sprzęgła się wyrabiała w modelach 2004 - 2011...
takiego typu usterek można się spodziewać po tych autkach.
O tego typu usterkach mówię w tych autkach, pomijając w/w poważny problem silnika bo to już dawno Kia poprawiła. Silnik na gazie, suchy, nic nie poci się, mimo że kupiłem ze źle zrobioną instalacją (uboga mieszanka). Do jazdy po mieście bardzo polecam, bardzo komfortowe do tego celu, bo wlezie w każdą dziurę, wszędzie zaparkuje, super skrętne. Po rozłożeniu foteli włożyłem pod kątem a następnie postawiłem 47" LED TV (chuda ramka) oraz 42", więc wbrew pozorom jak się fotele rozłoży to trochę rzeczy wejdzie.
Ceny części uważam za niskie do tego autka (bazując na 2004) ceny na stan 2022r:
linka sprzęgła 100zł
zestaw sprzęgła Sachs 180zł! (Do Mazdy3 lata temu płaciłem 500zł)
ale są też i drogie rzeczy:
malutka pompa hamulcowa, ok 300-400zł (nowa, ja montowałem używkę za raptem 100zł)
W dalszą podróż absolutnie nie polecam Picanto, tu komfort się skończy i zacznie się duży dyskomfort po ok 2h jazdy (porównuję do chociażby Mazda3 w sferze fotela i otoczenia)
Sposób ulokowania części dla domowych hobbystów:
uważam że okej, w komorze silnika ciasno, trzeba wiele się nakręcić żeby coś wyjąć ale okej, pod samochodem nie napotkałem jak na razie żadnych udziwnień czy mega problemów. Np regeneracja cylinderków hamulców to raptem 10zł gumki, robota wykonana, git, a porównując z sąsiada Qashqai 2012 to tam mieliśmy masakrę pracy robiąc mu hamulce.
Wszystkie części z logo Kia/Hyundai.
Te najnowsze modele często mają problem (mruganie) ze światłami LED do jazdy dziennej, ponoć usterka programowa, ponoć Kia usuwa to w ramach gwarancji. Tego typu problemów, tzn małych można się spodziewać, nie dociągnięcia były w 2004r i widzę że dziś też są, ale... która marka jest wręcz idealna? Żadna. Polecam do jazdy miejskiej.
Mam nadzieję że ten opis zachęci tych co rozważają zakup do jazdy miejskiej i jednak odtrąci lekko tych co myślą że kraj można zjechać tym autkiem...no można...maluchem też można było i się jeździło wzdłuż i wszerz 😉
Czy kupię nowszy model Picanto do jazdy typowo miejskiej, po tym co przechodzę z wersją Picanto I, 2004?
Tak, albo Hondę Jazz choć mam wrażenie że Honda Jazz po ok 2017r ciągnie niestety w dół przez swoją awaryjność baterii hybrydowych i sam fakt że nagle może sporadycznie odciąć prąd i stanąć... w najnowszej Jazz zmienili system hybrydowy, czyli co? Ten poprzedni był jednak awaryjny? Strzał w kolano? Klasa Hondy? Jakoś nie uśmiecha mi się wyciągać skrzynię biegów w Jazz żeby cewkę hybrydy wymienić... myślę że mogli to zrobić w bardziej dostępnym miejscu, np wałki napędowe które też się kręcą i mogą tworzyć prąd...(chyba Toyoty gdzieś tam na wałkach zrobiły). Picanto 2021r a bez takich ceregieli. Ja, od dawna wierny fan Hondy a jakoś niepewnie patrzę na nowy model Jazz, zaś o wiele pewniej na Picanto, ciągle burza myśli, hmm...