Jeżeli jeździsz obecnie X4 to przerzucenie się na - jakikolwiek - 25/30-letni samochód jest ruchem conajmniej awangardowym.
Pomijając czy uda ci się kupić zadbany egzemplarz, trzeba liczyć się z faktem, że może kiedyś nie odpalić albo zepsuć się w trasie. Używany na codzień, ulegnie biodegradacji w tempie przyśpieszonym. Komfort, bezpieczeństwo, multimedia, ekonomia - z tych rzeczy w zasadzie rezygnujesz.
Pomysł jest generalnie głupi, ale lepiej żałować po fakcie niż tego, że się nie spróbowało
Jeżeli podoba ci się W124, to z rozpędu można popatrzeć na W201 (190) i R129 albo bawarki - e30, e32, e34, e38.
Ewentualnie przesunąć palcem trochę dalej na mapie i zerknąć na LS400. Albo Forster s-turbo pierwszej generacji. Albo jakieś kwadratowe Volvo.
Na deser propozycje z dupy:
- Jeep Cherokee (ogłoszenie przykładowe) - kiepsko się prowadzi, kotłuje 15-20 litrów, jest awaryjny i mały w środku - czego chcieć więcej.
- BMW z3 2.8 (ogłoszenie bardzo przykładowe) - małe, niskie, niewygodne, raczej się nie zmieścisz i pewnie się w nim zabijesz.